Dodaj do ulubionych

Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowerowej

19.01.10, 21:20
Ale ci urzędnicy są głupi. Wciskają gorsze rozwiązania w imię tego żeby na
siłę mieć rację czy rację istnienia? Chyba to drugie :/
Obserwuj wątek
    • modest_pierwszy Urzędnicy górą!!! najważniejsze że dostana premie 19.01.10, 22:14
      To są dwa światy... jeden urzędasów i drugi mieszkańców.
      Dobro mieszkańców się nie liczy , uwagi i sugestie wcale nie są
      brane pod uwagę przez instytucje "władne" w Poznaniu.
      ZDM - to państwo w państwie, zobaczcie co zrobili z ulicą Bułgarską -
      w imię "przepisów" zrobili "DOBRZE" mieszkańcom bloków odgradzając
      ich od "świata" murem jak w obozie - tylko drutów kolczastych brak.
      Wbrew opiniom mieszkańców i Rady osiedla postawili ekrany akustyczne
      jakoby zmniejszające natężenie hałasu z ulicy Bułgarskiej ale
      przesunęli drogę wewnętrzną osiedlową pod same okna bloków- teraz
      dopiero jest hałas(wjeżdżających i wyjeżdżających z parkingów ile
      siły w maszynie!) z tej dojazdowej drogi , ale to urzędników nie
      obchodzi , to dopiero jest wylanie dziecka z kąpieli---- tak a
      propos za te ekrany ktoś zgarnie grubą kasę (m.in. z Unii).
      Zobaczcie jakie badziewie stawiają przy Bułgarskiej- słup przy
      słupie.
      Najważniejsze by urząd był górą!!! to się nazywa praca dla dobra
      mieszkańców. :(
      Z rowerzystami jest podobnie.
      • wlodekzpoznania "bo rower służy do rekreacji" jak rzekł Grobelny 19.01.10, 23:14
        i nie ma w jego głowie (i wszystkich ludzi z jego ekipy w tym wielu radnych z
        PO) miejsca na myśl, że rower to środek komunikacji. Dlatego ścieżki rowerowe
        powstają tam, gdzie da się je tanio zbudować. Skoro być muszą, gdyż rowerzyści i
        prasa ciśnie, to niech powstają tam gdzie da się je tanio zrobić. A nie ważne,
        że nie są nikomu potrzebne. Ci ludzie z ich mentalnością NIE nadają się do
        rządzenia europejskim miastem. Naprawdę jesienią głosujcie na każdego tylko nie
        od Grobelnego i nie z PO!

        Miasto wpierw potrzebuje sysytemu dróg rowerowych, czyli rowerowej:
        - I ramy
        - II ramy
        - dróg promienistych do centrum i 3,4 tras tranzytowych przez centrum.
        Od tego trzeba by zacząć jakiekolwiek myślenie o drogach rowerowych. A na razie
        skończyło się na ogólnym projekcie przygotowanym w 1999 jeszcze przez ekipę
        prezydenta Kaczmarka. I tego projektu nikt nie realizuje.
        A standardy? Działacze rowerowi je ostatnio tak doszczętnie wyśmiali, że nie
        będę się na ten temat wypowiadał.
        --
        Czas skończyć z bezstronnością! Poznań jest tego wart! Od stycznia przystąpiłem
        do my-poznaniacy.org/
      • kiks4 Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero 19.01.10, 23:08
        Prawda zapewne jest gdzieś pośrodku. Na zawieszonym góralu kostka nie robi
        wrażenia. Szosówka juz takiego luksusu nie zapewni.
        Dla mnie obok standardu a nawet ważniejszym jest sposób wytyczania ścieżek
        rowerowych. Dowodem bezmyślności i pójścia na łatwiznę jest wytyczanie ścieżek
        wzdłuż magistralnych ulic z dużym natężeniem ruchu samochodowego, co dla
        nieszczęsnych cyklistów oznacza inhalacje spalinami. A urok jazdy rowerem przez
        miasto polega na wyszukiwaniu skrótów omijających korki i smród.
        --
        Carpe diem
        • Gość: turysta Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 194.156.48.* 25.01.10, 09:25
          > Dowodem bezmyślności i pójścia na łatwiznę jest wytyczanie ścieżek
          > wzdłuż magistralnych ulic z dużym natężeniem ruchu samochodowego, co dla
          > nieszczęsnych cyklistów oznacza inhalacje spalinami.

          To jest właśnie dobre podejście. Ścieżek rowerowych nie potrzeba na osiedlowych dróżkach, tylko tam, gdzie faktycznie jest niebezpiecznie, jest duże natężenie ruchu itp.. ..A jak ktoś boi się jeździć rowerem po jezdniach osiedlowych, to może w ogóle powinien zrezygnować z tego stresującego hobby..Nie każdy musi być kierowcą. Nie każdy musi być rowerzystą.
      • piter_wlkp Również uważam że przesadzają 20.01.10, 08:19
        A najbardziej śmieszy mnie ta opinia
        "jazda po drodze z kostki naraża nas na oddziaływanie drgań
        podobnych, jak przy obsłudze młota pneumatycznego. A te mogą
        prowadzić do zaburzeń w układzie nerwowym oraz uszkadzać stawy i
        mięśnie nadgarstków i łokci."

        Powiem krótko - w tym również jest cała przyjemność jazdy rowerem,
        że trochę potrzęsie, poza tym zawsze trzeba zmierzyć się z jakimś
        krawęznikiem , dziurą w ulicy itp. Jeśli ktoś nie cierpi takich
        wrażeń, to cóż niech używa lektyki zamiast roweru.
        Prawdziwym problemem nie jest kostka , tylko brak wydzielonych dróg
        rowerowych po których nie będą chodzić piesi ani parkować
        samochody , brak całościowej koncepcji transportu rowerowego ,
        ścieżki rowerowe prowadzące znikąd do nikąd - to są właśnie
        prawdziwe problemy z którymi warto walczyć
          • piter_wlkp Re: Również uważam że przesadzają 20.01.10, 09:01
            Przyznaję że jeżdzę rowerem trekkingowym, więc doznania użytkowników
            kolarzówek mogą mi być obce. Ale mimo wszystko nie wydaje mi się aby
            dobrze położona kostka stwarzała aż tak wielki dyskomfort. Pokolenie
            naszych dziadków jeździło rowerami bez żadnych amortyzacji i
            udogodnień po zwykłych kostkach brukowych lub polnych dróżkach i czy
            z tego powodu rzeczywiście pojawiło się więcej schorzeń jak to
            sugerują przytoczone w artykule badania ? Myślę że wyszło im to na
            zdrowie. Ja bynajmniej nie popieram budowania dróg złej jakości, ale
            też uważam że nie warto popadać w przesadę, bo najważniejsze aby
            dróg rowerowych było jak najwięcej
                • lukask73 jeździj na trekkingu 03.02.10, 11:54
                  > Proponuję prosty eksperyment :
                  > proszę wpisz w googlu "rower trekkingowy

                  To akurat nie byłby najlepszy pomysł. Wpisz w google'u jeźdź i
                  jeździj i policzy wyniki.

                  Może pozwolimy jeszcze ludziom decydować, co jest prawdą, a co nie?
              • piter_wlkp Re: Również uważam że przesadzają 20.01.10, 11:54
                Nie będę negował Twoich odczuć co do jazdy po kostce,
                ale proszę spójrz na to trochę rozsądnie - tak samo jak dobiera się
                buty do pogody , podobnie kupując rower warto pomyśleć o takim,
                który sprawdzi się w warunkach w których zamierzasz nim jeździć.
                A jakie są tu warunki, to widać od lat,
                więc te nagłe alarmujące ostrzeżenia przed kostką wydają mi się
                dość groteskowe, bo chyba nikt z tutejszych rowerzystów wcześniej
                całe życie nie jeździł po gładkim asfalcie, przecież rowerzyście
                miejskiemu nieobce są krawęzniki , dziury , tory tramwajowe i inne
                atrakcje z którymi musi sobie radzić.
                Podstawowym problemem jest sam brak odpowiednich dróg rowerowych.
                Uważam że ścieżka rowerowa kostkowa jest lepsza niż brak ścieżki
                wogóle
                • Gość: mkrs Re: Również uważam że przesadzają IP: 195.2.222.* 20.01.10, 12:58
                  No dobrze, ale jeżeli już ustala się standardy na przyszłość, to powinno się wybrać rozwiązania komfortowe. Do tego, jeśli jest możliwość, powinny one być tanie, a w przypadku ścieżek naw. bitumiczna spełnia i jedno, i drugie wymaganie (powtarzam kolejny raz: nawierzchnie bitumiczne są tańsze od kostek!).

                  Poza tym weź pod uwagę, że w Poznaniu ścieżek jest na tyle mało, że dostosowywanie się pod te marne ochłapy można by uznać za błąd.

                  > te nagłe alarmujące ostrzeżenia przed kostką wydają mi się
                  > dość groteskowe, bo chyba nikt z tutejszych rowerzystów wcześniej
                  > całe życie nie jeździł po gładkim asfalcie
                  A Ty pewnie przez całe lata jeździłeś autobusami z wysoką podłogą, więc takie powinny jeździć już zawsze? Albo kiedyś miałeś czarno-biały monitor w komputerze, więc po co robiono kolorowe? Trzeba iść naprzód.

                  Pozdrawiam
      • Gość: zroweryzowany Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: *.man.poznan.pl 20.01.10, 08:52
        "Ale na Starym Mieście, ze względów estetycznych, chcemy dopuścić kostkę. Planujemy to również na drogach, które mają przebiegać nad instalacjami podziemnymi - dodaje. Przy remontach takich instalacji łatwiej rozebrać drogę z kostki i ułożyć ją z powrotem, niż rozłupywać asfalt i wylewać go na nowo."

        łatwiej rozebrać i ułożyć kostkę, ale jeszcze łatwiej pozostawić ubitą ziemię ... po co kostka? może wystarczy ubić ziemię? i na drogach dla samochodów też! a o ile taniej!

        Drogi rowerowe MUSZĄ być asfaltowe!
    • poznanczyk Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero 20.01.10, 00:03
      Rzeczywiście, jak się czyta opinię przygotowaną przez rowerzystów, trudno nie
      znaleźć złej woli w pomysłach urzędników. Pozwólcie, że przytoczę:

      www.srm.eco.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1020&Itemid=36
      Cytat z dzieła urzędniczego: "w przypadku, gdy droga pieszo-rowerowa ma
      szerokości mniejsze od podanych powyżej należy ją traktować jako chodnik z
      dopuszczonym ruchem rowerowym, niezależnie od zastosowanego oznakowania znakiem
      C-13/16" - czyli co? Prezydent Grobelny z podwładnymi z ZDM będzie zmieniał
      znaczenie znaków drogowych, czy pisał kodeks drogowy od nowa?

      Ciekawy jest też komentarz cyklistów:
      www.rowerowypoznan.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1021&Itemid=36
        • kosztorysik Re: BZDURY! 09.02.10, 15:47
          Asfaltowa (drobnoziarnicta) jeszcze bardziej! A co do jakości - nie generalizuj.
          Róznie dobrze możemy założyć, że - znając polskich piekarzy - chleb jest
          niedobry, znając polskich rzeźników - szynka będzie niedobra, znając polskich
          budowlańców - ściany w domu będą krzywe, itd. Chodnik (czy ścieżka) MUSI BYĆ
          ZROBIONA PRAWIDŁOWO! Nie można z góry zakładać, że będzie krzywa! Równie krzywa
          może być z czegokolwiek innego.
          • Gość: archeolog_amator Re: BZDURY II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.10, 09:47
            Jak piekarz będzie piekł niedobry chleb to nikt nie będzie kupował i
            zbankrutuje, budowlaniec zbuduje drogę rowerową z kostki w ramach przetargu
            czyli jak najtaniej a urzędnicy nawet nie spojrzą na efekty tylko rowerzyści
            będą się pienić że krzywo, krawężniki na ćwierć koła, że dziury nierówności
            powstały po pierwszej zimie (albo wcześniej). Za jakiś czas następny przetarg na
            naprawę który wygra zapewne ta sama firma.
            Rozwiązanie: Maraton i półmaraton zamiast po drogach dla samochodów po ścieżkach
            rowerowych. Jak Ryszard G. się przebiegnie to od razu się poprawi.
    • apodemus Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowerowej 20.01.10, 08:09
      Chyba jakiś gruboskórny jestem. Jeżdżę rowerem i dobrze ułożona kostka
      nie stanowi dla mnie problemu. Napompowane koła amortyzują złącza
      wystarczająco, a nie mam "górala" na szerokich kołach, tylko rower trekkingowy
      z oponami o średniej szerokości. Pewnie gdybym jeździł na stalowych, sztywnych
      obręczach, toby mi przeszkadzało, ale mój rower ma opony ;-) przecież nawet
      bieżnik kół niektórych "górali" jest bardziej "kanciasty" niż kostka.

      Czasami odnoszę wrażenie, że najgłośniej przeciwko kostce protestują ci, dla
      których jazda po leśnych wertepach i wykrotach to "chleb powszedni", ale
      paromilimetrowa szczelina między kostkami w bruku stanowi nadmierne obciążenie
      dla niebywale delikatnego siedzenia.

      --
      Tu byłem... niestety

      Ona
    • lukask73 Kostka 20.01.10, 09:23
      Nieważne, czy droga będzie z asfaltu, czy kostki. Po pierwszej
      naprawie i tak będą muldy albo będzie się ona zapadać. W Polsce od
      60 lat nie może być inaczej.
      • lukask73 NRD-owska 20.01.10, 09:43
        W Polsce mamy jeszcze parę kilometrów autostrad płytowych. Można tam
        spokojnie jechać 150 km/h i nic nie trzęsie. Słychać tylko tyku-
        tyku...
          • lukask73 Motocykl - nie? 31.01.10, 02:24
            Gość portalu: Bimota napisał:

            > Zalezy czym. Ja motocyklem jechalem 120 i tak mi zaczelo trzepac
            kierownica (az
            > sie lustarka zlozyly), ze juz sie zastanawialem gdzie sie
            wylozyc...

            Bo te autostrady były projektowane pod motocykl z ciemnozieloną
            przyczepką, prawidłowo dociążoną CKM-em z operatorem.
    • Gość: PanMarcepan Zrozumcie drodzy Panstwo, ze tu nie chodzi tylko o IP: 212.241.39.* 20.01.10, 10:06
      Zrozumcie drodzy Panstwo, ze tu nie chodzi tylko o kostke. Jesli nie wykona sie sciezki z innego materialu niz chodnik to zawsze beda na tej sciezce ludzie,a przez to jej urzytecznosc spada do zera! Zdecydowanie wole asfalt odzielony od chodnika przy ulicy, niz kostke ze starymi babciami. I fakt, na kolarce / rowerze miejskim juz nie jezdzi sie kolorowo po kostce (a ten drugi rower wlasnie ma byc jako srodek transportu!). W holandii jakos to zrozumieli i zaczeli od drog i spojrzcie jaki raj rowerowy u nich powstal. Czemu u nas zawsze jakies urzedasy "musza wiedziec lepiej"?
    • marb195 Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowerowej 20.01.10, 11:03
      A może tak szanowni Państwo Rowerzyści opodatkują się i pomogą w ten
      sposób w powstawaniu nowych tras rowerowych?
      Jak na razie to tylko właściciele samochodów ponoszą koszty
      utrzymania i budowy infrastruktury drogowej.
      Rowerzyści potrafią tylko biadolić, a jak mają ścieżki rowerowe to
      często nawet z nich nie korzystają, zapierda.ając chodnikiem - np.
      ścieżka rowerowa na Moście Teatralnym.
      • Gość: tsu Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 12:36
        marb195 napisał:

        > A może tak szanowni Państwo Rowerzyści opodatkują się i pomogą w ten sposób w powstawaniu nowych tras rowerowych?

        a jaki podatek poza PIT jako osoba fizyczna mam placic?
        place pit, cit, vat, pcc i inne podatki, ktorych wartosc wrzuca sobie ktos inny w koszty i w cenie np. biletu mpk obciaza mnie.

        > Jak na razie to tylko właściciele samochodów ponoszą koszty
        > utrzymania i budowy infrastruktury drogowej.

        a kto je najwiecej uzywa? jakie straty ponoszone sa przez Polske w wyniku wypadkow samochodowych w ciagu roku? zachecam do poczytania.
        a tak a propos - nie jestes moze wlascicielem warsztatu samochodowego? albo agentem ubezpieczeniowym? :P
        odciazenie drogi powodowane zamiana samochodu na rower jest tak duze, ze to jakbym podatek zaplacila:) dodatkowy, bo samochod mam :P

        > Rowerzyści potrafią tylko biadolić, a jak mają ścieżki rowerowe to
        > często nawet z nich nie korzystają, zapierda.ając chodnikiem - np.
        > ścieżka rowerowa na Moście Teatralnym.

        a piesi to potrafia tylko biadolic, a jak maja chodnik, to zapierd...laja droga rowerowa na fredry. i na bukowskiej:P
        • marb195 Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero 20.01.10, 16:12
          Gość portalu: tsu napisał(a): głupoty

          Jak mowa o pieniądzach, to widać od razu wielki krzyk.
          Mnie chodzi o to, że kierowcy (właścicele pojazdów) a także zwykli
          pasażerowie komunikacji zbiorowej płacą za to co używają - w postaci
          biletów, najprzeróżniejszych opłat, podatków, akcyz.
          A rowerzyści co?
          Kupić rower nowy (tu płaci się VAT) albo używany i koniec kosztów.
          Ale zaczynają się narzekania:
          brak ścieżek, nierówna ścieżka, kierowcy chamy itp,
          a do tego żądania:
          ścieżki muszą być, jak już są to tylko asfaltowe, Most Teatralny
          tylko dla rowerów (to sprzed iluś tam lat) itp. itd.
          Płaćcie Panowie Rowerzyści za utrzymanie i budowę ścieżek
          rowerowych, gadanie o stopniu zużywania dróg jest po prostu głupie,
          samochody ciężarowe w tym TIR-y niszczą drogi najbardziej ale płacą
          najwięcej.
          Płaćcie rowerzyści chociaż symboliczną złotówkę ale dołóżcie się do
          tego interesu - biadolić każdy potrafi.
          Ja tutaj nie myślę o opłatach za używanie, Broń Boże, roweru ale o
          udział zainteresowanycch w kosztach budowy i utrzymania tego czego
          żądają i się domagają (czyli nowych pięknych ścieżek rowerowych).
          Ja nie używam Waszych ścieżek i nie mam zamiaru - bo chodzę
          chodnikiem na którym co chwila muszę ustępowąć rowerzystom, którym
          nie chce się jechać ścieżką po drugiej stronie ulicy i jężdżę ulicą
          za której używanie i konserwację (jeżeli w ogóle taka jest) płacę
          horrendalne kwoty, mało tego, co chwilę muszę uważać na idiotów
          rowerzystów, którzy gdzieś mają przepisy ruchu drogowego,
          sygnalizację świetlną i znaki drogowe - ale z moich pieniędzy
          (opłaty, podatki, akcyza od paliwa itp.) Wasze ścieżki są budowane!
          Już nie wspominając o obowiązkowym ubezpieczeniu, które każdy
          kierujący pojazdami ma, a rowerzyści?
          Nie lubię tych zakał i koniec.
          • Gość: mkrs Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 195.2.222.* 20.01.10, 17:14
            Tak się głupio składa, że kasa na drogi idzie nie tylko z akcyzy na benzynę. Skoro więc zrzucają się także inni, to masz swój symboliczny udział rowerzystów.

            A argument o tempie zużycia dróg jest bardzo istotny. Mało tego - sam go niechcący poparłeś, pisząc o tym, że kierowcy ciężarówek płacą najwięcej. Logiczny wniosek z tego jest więc taki, że rowerzyści powinni płacić najmniej, bo praktycznie nie istnieje coś takiego, jak zużywanie się poprawnie położonej ściezki rowerowej.

            Z kolei obowiązkowe OC miałoby sens wtedy, gdyby straty powodowane przez rowerzystów były porównywalne do tych, które generowane są przez kierowców.
          • Gość: turysta Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 194.156.48.* 25.01.10, 09:57
            > A rowerzyści co?
            > Kupić rower nowy (tu płaci się VAT) albo używany i koniec kosztów.

            Jasne.. Bieznik na oponie sam rośnie na wiosnę, klocki hamulcowe są niezniszczalne i mają dożywotnią gwarancję, łańcuchy się nie wydłużają i nie przeskakują, wolnobiegi są twardsze, niż stal. Dziury w dętkach same się zrastają. Można tak dłuuugo...

            Ponadto rowerzysta płaci podatki. Jeśli dysponujesz kwotą powiedzmy 1000zł i masz do wyboru samochód albo rower, to może i więcej zapłacisz akcyzy jadąc samochodem, ale kupisz mniej innych rzeczy. Za to zuzyjesz dużo cennej przestrzeni, przyczynisz się do pogorszenia jakości życia smrodząc i hałasując swoim samochodem, bardziej niszczysz drogi. Rowerzysta nie kupi benzyny w tym 1000zł, ale kupi za to inne rzeczy, których Ty nie kupisz z racji tego, że część musiałeś wydać na paliwo.

            Nie mówię już o tym, że wielu kierowców jest rowerzystami i odwrotnie (np. ja) i tylko skrajni ekstremiści są przeciwnikami inwestowania w infrastrukturę rowerową nie widząc w tym żadnych korzyści. Więc nie zaglądaj do kieszeni innych kierowców i mówić, że to co z ich kasy, musi iść tylko na autostrady. Ja np. wolę, by z mojej akcyzy szło więcej kasy na rowery, bo samochód jest wygodny z definicji i sobie zawsze poradzi. Natomiast by było lepiej dla kierowców, trzeba inwestować w inną infrastrukturę, która zmniejszy potrzebę używania samochodu..

            • Gość: BIMOTA Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.10, 02:04
              > Jasne.. Bieznik na oponie sam rośnie na wiosnę, klocki hamulcowe są niezniszcza
              > lne i mają dożywotnią gwarancję, łańcuchy się nie wydłużają i nie przeskakują,
              > wolnobiegi są twardsze, niż stal. Dziury w dętkach same się zrastają

              Opona 15-20 zl, klocki 2x4 zl, lancuch 13 zl, wolnobieg 30, przod 30, detka 10
              (lub komplet latek 4 zl wystarczy na zaklejenie ok 10 dziur). Najczestsze
              awarie: os kola - 6 zl, os supportu: 10-20 zl. Razem: ponizej 150 zl, czyli tyle
              co pol baku paliwa, jednemu to wystarcza na sezon, ale wiekszosci na kilka
              sezonow. Podatki w paliwie - ok. 80%, w innych rzeczach - ok. 40%.
      • Gość: byle sprawiedliwie Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: *.nplay.net.pl 22.01.10, 17:01
        Zgoda - niech się opadatkują. Byle było to sprawiedliwe.
        Niech zatem wszyscy użytkownicy dróg płacą od:
        - zajmowanej przestrzeni;
        - generowanej ilości zanieczyszczeń;
        - stopnia zużywania nawierzchni.

        W Polsce póki co nie istnieje system płacenia podatków z przeznaczeniem na na konkretny cel. Wszystko idzie do wspólnej puli, skąd jest rozdzielane. A zatem ja - po sprzedaniu swojego samochodu - płacąc podatki, płacę też na TWOJE autostrady.
    • bimota Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowerowej 20.01.10, 11:16
      Ustalmy kilka spraw:

      1. Z tego co zrozumialem kostka ma byc ukladana sporadycznie, glownie w
      centrum, mam nadzieje ze zasada ta dotyczy generalnie produkowania drog
      pieszo-rowerowych.
      2. Rower szosowy jest sprzetem wyczynowym, nie przeznaczonym do jazdy po
      miescie. Jedziesz na miasto - bierz trekinga lub gorala.
      3. Wyscigi Pokoju przebiegaly, z tego co pamietam, fragmentami z kostki
      brukowej i to tej starej...
      4. Kostka ma tez swoje zalety, np woda sie zbiera w szczelinach i tak nie
      chlapie jak na asfalcie.
      5. Gorsze sa krawezniki.
      6. Rowerzysta powinien miec prawo jazdy po jezdni.
      7. Urzedasy powinni kazda sprawe konsultowac i to conajmniej przez miesiac,
      nie ledwo tydzien. Mamy ku temu idealne narzedzie w postaci forum.

      Jak tak czytam te dyskusje i patrze na sciezki juz powstale to sie zastanawiam
      czy robienie drog rowerowych ma u na w ogole sens...
      • Gość: Krzysiek Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 212.123.243.* 20.01.10, 11:32
        Popieram. Nalezy zachowac rozsadek.
        Ktos tu sie powolywal na przyklad Holandii.
        Akurat mieszkam w Holandii i dojezdzam codzienie 8km do pracy rowerem. Z tych
        8km mam ok. 2km kostka, 2km zwirowa droga przez pola i ok 4km asfaltem.
        Wazne tez, by odpowiednio dobrac rower do przeznaczenia. Nie bez powodu
        Holendrzy jezdza rowerami miejskimi (a nie goralami ani szosowkami - te maja
        inne przeznaczenie). Nie wiem czy ktos w Holandii badal wplyw wstrzasow na
        rowerzyste, ale jak powiedzialem kolegom z pracy o takim badaniu w Polsce, to
        mieli niezly ubaw.
        Pozdrawiam i zycze kilometrow nowych drog rowerowym. Przemyslanych i solidnie
        wykonanych.
      • Gość: mkrs Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 195.2.222.* 20.01.10, 13:04
        > 1. Z tego co zrozumialem kostka ma byc ukladana sporadycznie,
        > glownie w centrum, mam nadzieje ze zasada ta dotyczy generalnie
        > produkowania drog pieszo-rowerowych.
        No i ok, to i tak jest krok naprzód. Tylko zobacz, że dyskusja zeszła nieco na temat "czym w ogóle różni się asfalt od kostki"

        > 2. Rower szosowy jest sprzetem wyczynowym, nie przeznaczonym do
        > jazdy po miescie.
        Przy dobrze wykonanych ścieżkach szosówka jak najbardziej by się nadawała.

        > 3. Wyscigi Pokoju przebiegaly, z tego co pamietam, fragmentami z
        > kostki brukowej i to tej starej...
        A na Rajdzie Dakar zawodnicy jeździli po wydmach, więc po co kłaść asfalt w miastach? Jeździjmy po błocie!

        > 4. Kostka ma tez swoje zalety, np woda sie zbiera w szczelinach i > tak nie chlapie jak na asfalcie.
        Przy minimalnym gradiencie woda swobodnie spływa i nie pogarsza się przy tym komfortu jazdy. Poza tym skoro rozmawiamy o jeździe po mieście, to chyba powinieneś wiedzieć, że rower miejski (lub po prostu przeznaczony do jazdy po mieście) zwykle bywa zaopatrzony w błotniki.

        > 5. Gorsze sa krawezniki.
        Kwestia wykonania, tylko i wyłącznie.

        > 6. Rowerzysta powinien miec prawo jazdy po jezdni.
        I ma, kiedy nie ma ścieżki. Gdyby ścieżki były wykonane dobrze, nikt nawet by nie myślał o jeżdżeniu po jezdni. I tu jest cały problem, bo skoro niektórzy wybierają jezdnię, to świadczy to li tylko o jakości ścieżek.
        • apodemus Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero 20.01.10, 14:11
          Gość portalu: mkrs napisał(a):

          > I ma, kiedy nie ma ścieżki. Gdyby ścieżki były wykonane dobrze,
          > nikt nawet by n
          > ie myślał o jeżdżeniu po jezdni. I tu jest cały problem,
          > bo skoro niektórzy wyb
          > ierają jezdnię, to świadczy to li tylko o jakości ścieżek.

          Pozwolę sobie na odmienne zdanie. Wielokrotnie widziałem rowerzystów, jadących
          jezdnią mimo istnienia obok bardzo dobrej ścieżki rowerowej. O czym to świadczy
          w takiej sytuacji? postawa typu "żądam drogi dla rowerów ale będę jeździł gdzie
          mi się podoba"?

          --
          Tu byłem... niestety

          Ona
        • Gość: Bimota Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 15:37
          1. A jaki byl glowny temat ? :P

          2, 3. Bolidy scigaja sie tylko na torach asfaltowych i jakos ich wlasciciele nie
          marudza, ze ciezko sie nimi jezdzi po miescie.

          4. Opisuje to co znam z doswiadczenia.

          powinien
          > eś wiedzieć, że rower miejski (lub po prostu przeznaczony do jazdy po mieście)
          > zwykle bywa zaopatrzony w błotniki.

          Czyli przyznajesz mi racje, ze takich rowerow powinno sie uzywac w miescie ?

          A te blotniki to tak doskonale chronia ? W kazdym razie jako posiadacz gorala
          bez blotnikow mam rowne prawo domagac sie stosowania kostki co posiadacz
          szosowki asfaltu. Zauwaz jednak, ze ja nie patrze tylko na czubek wlasnego nosa.

          5. Dlatego krytykuje...
          • Gość: mkrs Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 195.2.222.* 20.01.10, 17:18
            Głównym tematem, o ile mi wiadomo, była postawa urzędników.

            Co do rowerów szosowych, weż pod uwagę, że na szosę najpierw trzeba jakąś drogą wyjechać. To nie bolid F1, który wiezie się na lawecie czy w samolocie. Morał z tego taki, że drogi muszą umożliwiać bezpieczny wyjazd.

            Jeśli zaś o błotniki chodzi, to muszę Cię zasmucić - coraz więcej pojawia się na rynku szosówek dostosowanych do przymocowania błotników. Moja miejska "szosówka" jest przykładem na to, że da się taki rower zrobić. A argument o tym, że jako posiadasz górala bez błotników masz prawo oczekiwać kostki, jest nieco bzdurny, bo spływanie wody można bardzo łatwo umożliwić dzięki lekkiemu gradientowi bocznemu. Robi się tak na całym świecie i działa to doskonale. Poza tym kostka nawet po spłynięciu głównej warstwy wody pozostaje wilgotna i przez to śliska. Wilgotny asfalt ma dużo lepszą przyczepność.
              • Gość: mkrs Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 195.2.222.* 21.01.10, 15:50
                > Ja widzalem, ze rowery wozili autami. Ale wymyslasz...
                A Ty wymyślasz, jeśli liczysz, że ludzie będą brali auto, żeby wywieźć rower 10 km za miasto, żeby potem zrobić 150 km na rowerze. To jest dopiero bzdurna wizja.


                > Gdzie masz te "gradienty boczne" ? Nie u nas...

                I właśnie w tym jest problem. Wychyl troszkę nosek poza Polskę - za granicą jakoś się da.


                > Testow sliskosci nie przeprowadzalem, dla mnie przyczepnosc jest
                > wystarczajaca.

                No widzisz, a ja różnicę widzę i to niemałą. Poza tym jeszcze raz przypominam, że asfalt jest tańszy.
                • Gość: Bimota Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 16:00
                  > A Ty wymyślasz, jeśli liczysz, że ludzie będą brali auto, żeby wywieźć rower 10
                  > km za miasto, żeby potem zrobić 150 km na rowerze.

                  Wymyslam odpowiedzi na twe wymysly, poprostu. Nie wiem czy 10 km... jesli kostka
                  by byla tylko w scislym centrum to raczej 1 km. Nie musi wozic, moze ten 1 km
                  przejechac lub poprowadzic rower. Nie wiem czy to taka bzdura. Jak ktos uprawia
                  sporty wodne to wozi nawet czasem dalej sprzet autem niz 10 km. To tez bzdura ?

                  > I właśnie w tym jest problem. Wychyl troszkę nosek poza Polskę - za granicą jak
                  > oś się da.

                  U nas sie nie da...

                  Rozumiem, ze asfalt jest tanszy w polozeniu, ale jestem w stanie zrozumiec
                  rowniez to, ze czasem moze byc korzystniej polozyc kostke.

                  • Gość: mkrs Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 195.2.222.* 21.01.10, 23:24
                    jesli kostka by byla tylko w scislym centrum to raczej 1 km.

                    Tylko wciąż nie wyjaśniłeś, po co w ogóle ta kostka miałaby powstać, skoro jest droższa, wywołuje większe wibracje, prowokuje pieszych do korzystania ze ścieżki, a argument o zbieraniu się wody bardzo łatwo zbyłem. Mam wrażenie, że upierasz się dla samego upierania, bo konstruktywnego argumentu na korzyść kostki nie podałeś.

                    > U nas sie nie da...

                    Ach, jakież to polskie...
                      • borluuk Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero 22.01.10, 10:17
                        "Masz wyjasnione w artykule. Dodatkowy to wieksza trwalosc."

                        Nic nie jest przez ZDM wyjaśnione w artykule, tam znajdują się dawno obalone mity.
                        Większą trwałość dowodzisz przez bzdurne argumenty porównując zatoczki
                        autobusowe do drogi rowerowej. Coś co jest dobre dla autobusu nie jest dobre dla
                        roweru. Oczywiste.
                        Poza tym, ktoś już podlinkował zdjęcia "trwałej" kostki na Dmowskiego. Wysil się
                        i zerknij.

                        "Tego o wodzie tez nie zbyles bo mina jeszcze dziesieciolecia zanim nauczymy sie
                        klasc idealnie gladki i trwaly asfalt."

                        Kolejny raz dowodzisz, że jesteś kanapowym rowerzystą. Przejedź się Głogowską po
                        nowej drodze rowerowej. Zauważysz, że już umiemy kłaść "idealnie gładki asfalt",
                        na którym nie stoi woda. Trzeba tylko chcieć.

                        Nieprzewidziane korzyści? Litości.

                        Uparłeś się bronić czegoś, czego obronić się nie da.
                        • bimota Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero 22.01.10, 11:58
                          Co obalone ? Pokazano, ze asfalt latwiej i taniej zdemontowac i potem nalozyc
                          spowrotem ? Ze lepiej sie komponuje z zabytkowa zabudowa (to akurat mnie nie
                          interesuje, ala ja nie jestem miejskim plastykiem) ?

                          Coś co jest dobre dla autobusu nie jest dobre dl
                          > a
                          > roweru

                          Tu to nie wiem o co ci chodzi... Ze autobus nie niszczy kostki, a rower zniszczy ??

                          No zerknalem i co.. ? To, ze ktos zle polozyl kostke ma byc dowodem jej
                          nietrwalosci ? Mam ci teraz latac z aparatem i pstrykac drogi asfaltowe bardziej
                          przypominajace gruntowe by "udowodnic" nietrwalosc asfaltu ?

                          Po NOWEJ drodze jezdzic nie mam po co... Najwyrazniej nie znasz znaczenia slowa
                          "trwalosc". Przejedz za 5 lat...

                          > Nieprzewidziane korzyści? Litości.

                          Nie zrozumiales... Nie pierwszy raz...
                          • Gość: mkrs Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 195.2.222.* 22.01.10, 15:24
                            > Pokazano, ze asfalt latwiej i taniej zdemontowac i potem nalozyc
                            > spowrotem ?

                            A niby jakim prawem miasto ma poświęcać interes mieszkańców na korzyść wykonawców ewentualnych robót? Po pierwsze, technologie bezwykopowe są dziś codziennością. Po drugie, firma nie robi łaski, że położy nową nawierzchnię. Po trzecie wreszcie, PORZĄDNE położenie kostki od nowa jest równie czaso- i pracochłonne (a do tego ponownie droższe!), niż wylanie naw. bitumicznej. Tak więc niczego absolutnie nie udowodniłeś, a co jeszcze gorsze, nie umiesz się do tego przyznać.

                            > Ze lepiej sie komponuje z zabytkowa zabudowa (to akurat mnie nie
                            > interesuje, ala ja nie jestem miejskim plastykiem) ?
                            Naw. bitumiczne w dzisiejszych czasach można bez kłopotu barwić - mogą mieć kolor od błękitu przez czerwień po kolor kamienia. Żaden kłopot. Poza tym nawet SRM mówi, że kostka jest w takich miejscach dopuszczalna, ale muszą to być duże płyty, a nie betonowe puzzle, które po roku wyglądają jak grzbiet jeża.
                            • Gość: Bimota Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 16:43
                              Juz tlumaczylem, ze nizszy koszt remontow jest w interesie nas wszystkich. Az
                              tak obeznany nie jestem, ale jakos trudno mi sobie wyobrazic naprawianie rury
                              bez dokopania sie do niej. Ty twierdzisz, ze wylanie nowego asfaltu jest tansze,
                              kto inny, ze polozenie ponowne kostki. Ja nie wiem...

                              Co do malowanek na asfalcie to wydaje mi sie, ze podnosi to koszty, a wieczne to
                              pewnie tez nie jest. Jak farba zacznie zlazic to dopiero bedzie kaszana. Poza
                              tym kompozycja to nie tylko kolor.


                              "Chyba nie zaczniesz zaraz sugerować, że kostka jest bardziej trwała od asfaltu?"

                              Juz od dawna to sugeruje. Nie zauwazyles ? Bywa...

                              " W swojej niechęci do przyznania się do błędu zaczynasz powoli sam siebie
                              ośmieszać :D"

                              To twoje uzasadnienie przyczyny robienia zatoczek autobusowych z kostki ? Czy
                              generalnie wszystkiego... ? Widze, ze ten sposob argumentacji staje sie twoim
                              koronnym... W kazdym razie dla mnie jedynym logicznym wytlumaczeniem stosowania
                              kostki na przystankach jest jej wieksza trwalosc. Chyba kazdy wie (zwlaszcza
                              rowerzysta) w jakim stanie sa zwykle zatoczki asfaltowe...

                              Zróbmy inaczej: pokaż mi chociaż jedną ścieżkę asfaltową, starsza niz ok 5 lat,
                              w dobrym stanie, na ktorej nie zbiera sie woda.
                              • Gość: mkrs Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 195.2.222.* 22.01.10, 16:51
                                > Ty twierdzisz, ze wylanie nowego asfaltu jest tansze,
                                > kto inny, ze polozenie ponowne kostki. Ja nie wiem.

                                Tu nie ma nic do twierdzenia, tylko trzeba przedstawić konkretne liczby. A te masz dostępne chocby tu: www.bractworowerowe.ats.pl/kostka.html

                                > Juz od dawna to sugeruje.
                                Problem w tym, że w żaden sposób tego nie udowodniłeś dla obciążeń charakterystycznych dla ścieżki.

                                > To twoje uzasadnienie przyczyny robienia zatoczek autobusowych z
                                > kostki ? Czy generalnie wszystkiego... ?
                                Uzasadnienie bierze się z innych obciążeń. W przypadku ścieżki kostka nie ma żadnej przewagi, bo obciążenia są zbyt niskie, żeby rower był w stanie rozjechać asfalt. To nie kilkunastotonowy autobus.

                                Poza tym powtarzam moją prośbę: skoro chcesz pokazać zdjęcia, to pokaż mi chociaż jedną ścieżkę rozjechaną przez rowery.

                                > Zróbmy inaczej: pokaż mi chociaż jedną ścieżkę asfaltową, starsza
                                > niz ok 5 lat, w dobrym stanie, na ktorej nie zbiera sie woda.
                                Zapraszam na niemiecką Oder-Neisse Radweg. Teraz Ty :)
                          • Gość: mkrs Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 195.2.222.* 22.01.10, 15:26
                            > No zerknalem i co.. ? To, ze ktos zle polozyl kostke ma byc
                            > dowodem jej nietrwalosci ?

                            Chyba nie zaczniesz zaraz sugerować, że kostka jest bardziej trwała od asfaltu? W swojej niechęci do przyznania się do błędu zaczynasz powoli sam siebie ośmieszać :D

                            > Mam ci teraz latac z aparatem i pstrykac drogi asfaltowe
                            > bardziej przypominajace gruntowe by "udowodnic" nietrwalosc
                            > asfaltu ?
                            Zróbmy inaczej: pokaż mi chociaż jedną ścieżkę asfaltową, którą rozjeździły rowery.
                  • Gość: piratte Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.06.10, 20:39
                    ty człowieku nie rozumiesz jednej podstawowej rzeczy: tobie się chyba wydaje że
                    ludzie jeżdżą rowerem tylko dla sportu i rekreacji. Otóż NIE!!!

                    ROWER JEST ŚRODKIEM TRANSPORTU!!! TYSIĄCE LUDZI DOJEŻDŻA NIM DO PRACY!!
                    A niektórzy pracują na rowerze...
                    Więc nie porównuj tego łaskawie z wożeniem łódki nad jezioro.

                    Co, wolisz żebyśmy - my wszyscy rowerzyści - przesiedli się do samochodów?
                    Będziesz wtedy stał w korasach 2 godziny zamiast jednej.
      • Gość: tpn Re: A Niemcy potrafią... IP: *.icpnet.pl 21.01.10, 13:20
        W krajach rozwiniętych ;) ze ścieżek rowerowych korzystają także rolkarze (m in
        zawodnicy do treningów) osoby niepełnosprawne na wózkach. W takim wypadku kostka
        jest również kiepskim rozwiązaniem.
        Na uliczkach parkowych, osiedlowych również można by kłaść asfalt. Dzieci na
        komunię dostały rolki niestety w okolicy nie ma miejsca dla nich - wszystko w
        kostce!
    • borluuk Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowerowej 20.01.10, 14:06
      1. Najlepiej jeździ się po drogach asfaltowych (wystarczy się przejechać nową,
      czerwoną drogą rowerową na Głogowskiej, po tej nawierzchni się po protu
      płynie!). Nawet jeżeli kostka bezfazowa jest ciut gorsza to po co ją stosować,
      jak można mieć lepszą nawierzchnię?
      2. Kostka jest droższa od asfaltu. Po co robić coś drożej, jak można taniej?
      3. Argument, że lepsza kostka od asfaltu ponieważ trzeba rozkopać pod jakieś
      rury też jest nietrafiony ponieważ drogę do poprzedniego stanu musi przywrócić
      ten, kto rozkopał, a nie miasto. ZDM robi w ten sposób dobrze prywatnym
      firmom, przedkładając ich interes nad wygodę rowerzystów.
      4. Dobry asfalt jest trwalszy od drogi z kostki, kto nie wierzy niech
      przejedzie się drogą rowerową (z kostki) na ul. Dmowskiego, która ze względów
      bezpieczeństwa powinna zostać natychmiast wyremontowana.
      5. Standardy są po to, żeby zmuszać projektantów do stosowania najlepszych
      możliwych rozwiązań dla rowerzystów. Po co tworzyć wytyczne skoro potem można
      wybierać gorsze rozwiązania?
      6. Czytałem raport o szkodliwości drgań i mnie on nie śmieszy. Nawet jeżeli
      ktoś nie podziela argumentów o negatywnym wpływie na stan ludzkich stawów to
      raport ten jednoznacznie pokazuje, która nawierzchnia jest najbardziej
      komfortowa dla rowerzysty.
      7. Spłycamy dyskusję do tematu kostka vs asfalt.
      8. Jeżdżę rowerem amortyzowanym cross/trekking i czuje różnicę na tych
      nawierzchniach (na korzyść asfaltu oczywiście).
      9. Myślę również o rowerzystach poruszających się poczciwymi "składakami" i
      nie podoba mi się argumentacja w stylu "chcesz mieć wygodniej kup sobie
      droższy rower z amortyzatorem".
      • Gość: Krzysiek Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 212.123.243.* 20.01.10, 14:47
        Trudno sie nie zgodzic z Twoja argumentacja.
        Zobacz tylko na punkt 7. W tym problem. Jesli dyskusja zostanie splycona do
        "kostka czy asfalt" to urzednicy bez trudu ja wysmieja uzyskujac akceptacje
        spoleczenstwa (ktorego wiekszosc nie uzywa roweru na codzien). Moga tez
        wyasfaltowac 30km pol pod Poznaniem poprawiajac statystyki, a nie zmieniajac
        kompletnie sytuacji rowerzystow w miescie.
        Trzeba dyskutowac o tym co wazne.
        Przede wszystkim musi powstac plan sieci drog rowerowych.
        Wazne tez jak sciezki rowerowe beda sie krzyzowaly z glownymi ulicami.
        No i trzeba walczyc z opiniami typu "rower sluzy do rekreacji". Gdyby tak bylo
        to urzednicy miejscy powinni odpowiadac przed sadem za wydawanie ogrowmnych
        publicznych pieniedzy dla rekreacji. Rower sluzy przede wszystkim do transportu
        w miescie. Przykladem sa miasta holenderskie ze slaba komunikacja miejska. Tylko
        nikt sie tym nie przejmuje, bo po co czekac na autobus 30 min by pojechac 3 km
        skoro mozna na rowerze dotrzec w 10 min.
        Jakosc nawierzchni jest istotna, ale nie najwazniejsza.
        Argument uzywania "kolazowki" czy innego wyczynowego roweru w miescie sprowadza
        cala dyskusje do smiesznosci i ulatwia urzednikow podejmowanie glupich decyzji.
        Pozdrawiam.
      • Gość: Bimota Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 15:55
        3. Skoro sam odpowiedziales na 1 i 2 to ja na 3: Wykonawcy placi miasto a miastu
        ja...

        4. Mysle, ze miejsc gdzie asfalt wymaga wyremontowania mozna wskazac duzo
        wieciej. W zasadzie kazdy, gdzie asfalt lezy conajmniej kilka lat. Dlaczego
        zatoczki autobusowe robia z kostki ?

        5. Lub lepsze...

        6. Tego nikt nie neguje, ale sa tez inne priorytety.

        ...

        9. A kto tak mowil ? Ja jezdze bez amorow i nie narzekam.
        • borluuk Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero 20.01.10, 16:38
          "Wykonawcy placi miasto a miastu ja..."
          Jakiemu wykonawcy??? Za co? Za zbudowanie drogi rowerowej od podstaw płaci
          miasto (czyli Ty) dlatego droga powinna być zbudowana najtańszym kosztem (bo to
          jest w twoim interesie) czyli z tańszego asfaltu. Jeżeli jakaś TPsa będzie
          chciała coś położyć pod drogą to musi rozebrać asfalt, położyć kabel i na swój
          koszt(!) doprowadzić drogę do poprzedniego stanu.

          "Dlaczego zatoczki autobusowe robia z kostki ?"
          To mnie rozwaliło maksymalnie. Autobus waży kilka-kilkanaście ton, co przy 30
          stopniach C latem kończy się dewastacją asfaltu. Rower waży 14kg. Ok to dlaczego
          autostrad nie budują z kostki skora jest taka cudowna?

          "lub lepsze..."
          Gdyby ZDM zawsze wybierał najlepsze rozwiązania nie trzeba by było tworzyć
          standardów i zespołów konsultacyjnych...

          "Tego nikt nie neguje, ale są tez inne priorytety"
          Jakie priorytety? Finansowe? Odpada-asfalt tańszy. Użytkowe? Odpada-asfalt
          wygodniejszy...

          "A kto tak mowil ? Ja jezdze bez amorow i nie narzekam."
          Na asfalcie Ci źle? Czego próbujesz bronić? Masz hurtownię kostki brukowej? :))))

          Tak na prawdę najistotniejsze jest to, co napisał wyżej Krzysiek.
      • niezalezny.obserwator Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero 21.01.10, 00:49
        > 2. Kostka jest droższa od asfaltu. Po co robić coś drożej, jak można taniej?

        www.bractworowerowe.ats.pl/kostka.html
        oraz
        www.bractworowerowe.ats.pl/index.php?id=67
        .

        > 4. Dobry asfalt jest trwalszy od drogi z kostki, kto nie wierzy niech
        > przejedzie się drogą rowerową (z kostki) na ul. Dmowskiego, która ze względów
        > bezpieczeństwa powinna zostać natychmiast wyremontowana.

        Masz makabryczną relację na potwierdzenie Twych słów: www.srm.eco.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=857&Itemid=33
    • krychu-2 Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowerowej 20.01.10, 15:56
      Drogi rowerowe w Poznaniu to skandal zaczynają się i kończą nie wiadomo gdzie
      jak już jest to pośrodku drogi rowerowej stoją słupy lamp ulicznych przykład
      ulica Piłsudskiego na wysokości Osiedla Jagielońskiego ,lub znaki drogowe.A
      dużo dobrych dróg rowerowych to mniejszy ruch samochodowy przez 9 miesięcy tzn
      mniejsze korki ,a to chyba jest w interesie wszystkich
    • Gość: wolny internet Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero IP: 94.75.121.* 24.01.10, 16:38
      Młody człowieku! Jesli obstawiasz wyniki meczów Ligi Mistrzów w
      internecie na portalach typu B-Win itp. uważaj Rudy Donald i jego
      kolesie z PO.. Cię ścigną. Badź ostrożny!

      Jestesmy czwartym Panstwem na świecie obok m.in. Iranu i Chin
      Ludowych, które zdecydowało sie na wprowadzenie cenzury internetu.
      Uważajcie forumowicze co piszecie. Wielki firewall ruszył.

      Pierwszą ofiarą może byc Adam Małysz poczytaj.
      forum.gazeta.pl/forum/w,30,106117977,,Zakopanemu_hazardowy_zakaz_nies
      traszny.html?s=1&v=2
    • wojte.n Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowerowej 29.01.10, 23:22
      Ta kostka to nie dość, że droższa, gorzej się po niej jedzie, to i jeszcze
      niebezpieczna - przykład jechałem raz na mokrym asfalcie i sprawdzając
      przyczepność roweru(podobno na mokrym gorzej się hamuje) nacisnąłem na przedni
      hamulec tak że aż tył się podniósł - przyczepność jak na suchym asfalcie.
      Kawałek dalej, akurat zaczęła się kostka tuż przed skrzyżowaniem, chciałem się
      zatrzymać i omal nie spotkałem się z słupem bo rower wpadł w poślizg przodem,
      nie wspominając o tym że nie zdążyłem się już przed skrzyżowaniem na
      Piłsudskiego zatrzymać. Ci wszyscy urzędnicy którzy projektują drogi rowerowe
      i chodniki moim zdaniem projektują je tak aby jak najbardziej utrudnić życie
      rowerzystom i pieszym, bo przecież inaczej się nie da.
    • vipunia Re: Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowero 10.02.10, 02:20
      Zapraszamy na ul. Poznańską w Puszczykowie - tu mamy przykłady naruszenia wielu
      możliwych standardów na jednej drodze:
      - szerokość 1m dla pieszych, 1m dla rowerzystów
      - koniec drogi przy skrzyżowaniach
      - brak poziomych znaków (tylko przejścia dla pieszych)
      - droga rowerowa po stronie bram/furtek mieszkańców, piesza od strony ulicy
      - kostka
      Dokumentacja była sporządzona pewnie prawidłowo, bo gdzieżby tam błędy były!
      A na dodatek to wszystko za fundusze niemieckich, francuskich, polskich i innych
      podatników, bo też za unijne środki... a co ;)


      --
      ::: VIPka/VIPunia ::: Vigorous Independent Person'ka
      ::: Iwona Janicka (Jankowska)
      ::: MAKSymalna radość
    • vipunia czy nie ma zamiennika asfaltu? 10.02.10, 02:29
      to co w tej chwili kładą firmy na drogi woła o pomstę do nieba, ten asfalt jest
      chyba najgorszej jakości, czy nie można go zmieszać z betonem, inaczej to mamy
      drogi dziurawe jak ser szwajcarski, a latem te drogi rowerowe będą się sklejać z
      kołem roweru, wystarczy, że na 2-3 godziny postawisz rower, przyjdzie słońce i
      kołka nie da się odkleić.
      Może tak już nawiązuję do dróg w ogóle, ale trudno - NIE CHCĘ JUŻ TEGO ASFALTU
      NA DROGACH, ma być lepszy, zmieszany z betonem (można ustalić %), bo to co się w
      tej chwili kładzie mi bardziej przypomina glinę aniżeli asfalt.
      Dywaniki, które kładziono/łatano latem już dzisiaj są po prostu do remontu.
      Przecież o to chodzi tym firmom, biznes się kręci.
      Jak dla mnie skandal i tyle.



      --
      ::: VIPka/VIPunia ::: Vigorous Independent Person'ka
      ::: Iwona Janicka (Jankowska)
      ::: MAKSymalna radość
    • wywrotka77 Bubel w standardzie. Gdzie? Na ścieżce rowerowej 29.04.10, 10:29
      Pracuję w UMP i dojeżdżam do pracy na rowerze - w urzędzie odmówiono mi
      przydzielenia miejsca, w którym można pozostawić rower na czas pracy - w
      takiej sytuacji są wszystkie osoby z urzędu, które jeżdżą do pracy na rowerze.
      Jak to się ma do "wielkiej" medialnej akcji pt" przesiądźmy się na rowery"?
      Urząd powinien zachęcać pracowników do tego, aby jeździli do pracy na
      rowerach, dając przykład innym i rozpowszechniając rower jako środek
      transportu, ale niestety łatwiej dostać miejsce parkingowe dla samochodu niż
      porządny stojak na rower.... Oczywiście o ilości i jakości ścieżek rowerowych
      nawet nie warto wspominać, bo wszyscy rowerzyści wiemy, jak to w Poznaniu
      wygląda...szkoda słów.
      • wlodzimierz_nowak prezydent Grobelny kiedyś powiedział 29.04.10, 12:03
        że rower to wspaniała rzecz, o też często jeździ, ale Poznań nie ma pieniędzy do
        inwestowania w rekreację.

        I w tym problem. W nastawieniu. Jak to pogodzić z Twoim twierdzeniem o kampanii
        namawiającej do przesiadania się na rowery? Nie wiem. Jeśli masz na myśli media,
        to media robią to od dwóch lat. Ale Urząd Miejski i Rada Miasta? Uchwalono
        owszem plan inwestycyjny, ale:
        - nie jest realizowany
        - uwzględnia w przeważającej większości znów dojazdy do lasu, a nie korytarze
        komunikacyjne do/z centrum łącząc różne centralne dzielnice.

        To miasto nie ma polityki, czy jak woli prezydent, nie ma tradycji. Zatem mam
        propozycję - jeśli jesteś na tyle odważny by przyjeżdżać na rowerze na plac
        Kolegiacki wbrew poglądom politycznym tam powszechnym, to po prostu zostaw
        zablokowany rower na środku jednego z tamtejszych miejsc parkingowych. Najlepiej
        w dzień posiedzenia Rady Miasta albo komisji infrastruktury. Potem już tylko
        obserwuj reakcje.
        --
        Poszerz wiedzę o Poznaniu, czytaj i myśl samodzielnie:
        www.my-poznaniacy.org/
        www.poznan.aglomeracja.pl/
        www.radiomerkury.pl/index.php

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka