Dodaj do ulubionych

1000 podpisów i miasto musi zareagować

13.02.10, 02:59
Bzdura. To po to wybieramy samorządowców by sprawie rządzili miastem. I to na
nich spoczywa odpowiedzialność za ich decyzje. Inicjatywa uchwałodawcza dla
mieszkańców jest próbą przerzucenia na nich odpowiedzialności za podejmowane
decyzje i konsekwencje tych decyzji.

Dla mnie totalnym absurdem są ceny za MPK w Poznaniu. Zwiększają ceny za MPK
tłumacząc, że komunikacja miejska jest nierentowna, a następnie zwiększają
ceny za strefę i rozszerzają strefę parkingową w centrum miasta tłumacząc, że
chcą zachęcić mieszkańców do korzystania z komunikacji miejskiej.

Totalna hipokryzja i absurd!
Obserwuj wątek
      • wlodzimierz_nowak kpicie sobie, czy naprawdę nie rozumiecie rzeczy? 14.02.10, 14:27
        Na początek dygresja - model szwajcarski? Bardzo chętnie! Nie ma lepszej,
        skuteczniejszej demokracji w Europie. Tylko niestety wciąż jesteśmy krajem o
        ustroju centralistycznym, obawiającym się swych obywateli, a o decentralizacji w
        ciągu 20 lat mówiła wyłącznie jedna znacząca partia, Unia Wolności, potem po
        odejściu konserwatystów (utworzyli PO) zmieniona w Partię Demokratyczną, na
        którą uparcie głosuję "tracąc" z premedytacją swój głos ;-)



        A Radny Kręglewski zaczął się bać. I dobrze! Wreszcie czas pogonić Grobelnego,
        Ganowicza i Kręglewskiego z ich podmiejskimi pomysłami.

        Hellbert, obawiasz się zniesienia odpowiedzialności Radnych.
        A gdzie jest ta odpowiedzialność? Czy my wyborcy radnych o coś pytamy, coś
        egzekwujemy, śledzimy jak głosują? Radni są bardzo często karnymi wykonawcami
        lokalnych środowisk decyzyjnych w swych partiach, gdyż Polacy głosują ślepo na
        partię i wizerunek, nie na postulaty, czy programy.
        W pomyśle mowa jest o inicjatywie uchwałodawczej. Czyli:
        a) radni mogą się wypowiedzieć (i tego pragnę, by wreszcie lokalne media zaczęły
        PYTAĆ radnych o to czym się kierują podejmując swoje decyzje, na dziś mają
        wygodną ciszę wokół siebie).
        b) wobec faktu, że 1000 głosów to mniej niż 0,5% głosów Poznaniaków, taka
        inicjatywa nie dałaby żadnego tytułu do zdjęcia odpowiedzialności.
        --
        Poszerz wiedzę o Poznaniu, czytaj i myśl samodzielnie:
        www.my-poznaniacy.org/
        www.poznan.aglomeracja.pl/
        www.radiomerkury.pl/index.php
    • Gość: samorządowiec Re: 1000 podpisów i miasto musi zareagować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 13:42
      Łatwo jest zebrać podpisy w blokowiskach (ostatnia akcja na Ratajach), - czy to
      oznacza, że radni nie będą zajmować się innymi problemami, np. miejsc skąd takie
      wnioski nie wpłyną? Mam wrażenie, że pomysł ten jest ukorzeniony w myśleniu
      znacznej grupy radnych, a na tym tracą mieszkańcy całego miasta. Można przy tej
      okazji zadać szereg pytań trudnych, ale zostawiam to dociekliwym i niezależnym
      dziennikarzom.
    • hellbert A jak się propozycje sypną to ile synekur 13.02.10, 14:42
      powstanie do obsadzenia kolegami i krewnymi! Ktoś musi te wszystkie
      propozycje przyjmowac, rozpatrywać, redagować dla radnych,
      archiwizować, ustalać ich priorytet (za odpowiednią opłatą w
      kopercie). No przynajmniej ze 200, 300 nowych etatów będzie
      postrzeba. Żeby tylko! W dobie kryzysu taka synekurka to skarb,
      ciepła posadka i żadnej odpowiedzialności...
    • Gość: odpowiedzialność Re: 1000 podpisów i miasto musi zareagować IP: *.icpnet.pl 13.02.10, 14:53
      Widzę jeden problem. W odpowiednich warunkach można zebrać pod populistyczną
      uchwałą bardzo dużo podpisów i wymusić wprowadzenie jej w życie bez brania
      odpowiedzialności za skutki uboczne. Skoro można zebrać podpisy pod obniżką cen
      biletów to czemu nie od razu pod darmową komunikacją miejską? A kto weźmie
      odpowiedzialność za finansowanie tej komunikacji? To już mało kogo obchodzi, prawda?

      Problem odpowiedzialności jest taki, że radni są rozliczani ze swoich decyzji
      przez prawo (w razie czego można ich oskarżyć o niegospodarność lub defraudację)
      oraz przez wyborców. Tymczasem społeczeństwa nikt nie oskarży ani nie pozbawi
      mandatów.
          • przemo-a Re: 1000 podpisów i miasto musi zareagować 14.02.10, 20:51
            Co za poziom dyskusji, nie spodziewałem się, że będzie on tak "wysoki".
            Wygląda na to, że studenci jeszcze nie wytrzeźwieli po zdanej sesji i w ramach
            leczenia kaca czytają artykuły, niestety bez zrozumienia, a później komentują
            tematy, o których nie mają pojęcia.
            Jakie 300 etatów, przecież ma być to obowiązek jednego z radnych
            odpowiedzialnego za daną kwestię, jakie kasty piwa czy procenty tak wam uderzyły
            do głowy, że nie rozumiecie czym ekipa rządząca ma się zajmować.
            Odpowiedzialność na nich tak czy tak będzie spoczywać, a 1000 podpisów, a może
            5000 jest do uzgodnienia, ten radny dopiero złożył taką propozycję, czyli nie
            jest to ostateczna wersja ustawy. Poza tym pomysłem było wpływanie na radnych by
            danym zagadnieniem zająć się w pierwszej kolejności, a nie zostawiać to na.....
            może za 100 lat.
            Uważam ten pomysł za dobre rozwiązanie, w końcu mieszkańcy będą mieć jakiś
            wpływa na to co dzieje się w mieście, niestety jak widać nie do wszystkich to
            dociera.
              • Gość: Anq Re: 1000 podpisów i miasto musi zareagować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 00:42
                A chodzi mi o to, że po to jest władza, żeby nie każdy miał prawo głosu nawet
                jeżeli mu się wydaje, że je ma, bo głosował w wyborach. Jak zrobią taki bezsens
                to zaraz firmy, związki zawodowe i inne zgromadzenia będą wymyślać lokalne
                problemy...i obawiam się, że takich wniosków może napływać ogrom...i i tak nie
                będą mieli czasu na ich rozpatrzenie. Podejrzewam, że Ci co je złożą będą
                chcieli wiedzieć jakie jest stanowisko miasta w tej sprawie i będzie takie w
                kółko wysyłanie papierów...żeby na końcu ludzie stwierdzili, że w d... mogą
                sobie wsadzić ten pomysł skoro i tak nie robią tego o co się prosi (no bo nie
                oszukujmy się, 90% wniosków będzie albo kolidowało z czyimś innym wnioskiem,
                albo będzie za drogie do realizacji)...i żeby urzędnicy mieli zawracane głowy
                często kompletnymi bzdurami. Takie coś może mieć szanse bytu tylko i wyłącznie
                jeżeli będzie rozpatrywane dzielnicowo i wstępnie rada dzielnicy odrzuci mało
                istotne wnioski....bo tak naprawdę każda średniej długości ulica licząca nieco
                ponad 20 klatek schodowych może złożyć wniosek z prośbą o nowy chodnik czy
                rabatki...
      • Gość: zenek Widać że nie znasz podstaw demokracji lokalnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 22:32
        "Problem odpowiedzialności jest taki, że radni są rozliczani ze swoich decyzji
        przez prawo (w razie czego można ich oskarżyć o niegospodarność lub defraudację)
        oraz przez wyborców."

        1. Radni nie są urzędnikami - są ciałem ustawodawczym (a także nie zarządzają
        pieniędzmi i nie wydają decyzji wprost), więc nie mogą być oskarżeni o
        niegospodarność czy defraudację.

        2. Nie odpowiadają / nie są rozliczani przez wyborców, są w pełni niezawiśli i
        niezależni - nie muszę kierować się żadnymi wskazaniami / żądaniami wyborców,
        partii politycznych ani nikogo innego.

        3. W artykule wyraźnie jest napisane, że inicjatywa ustawodawcza mieszkańców,
        czy by ich było 1000 czy 650 000, nie zobowiązuje radnych do niczego innego, niż
        zajęcie się sprawą. Ich decyzja jest nadal niezależna i niezwisła, nawet jakby
        pod inicjatywą podpisał się każdy jeden Poznaniak.
    • Gość: mkrs Re: 1000 podpisów i miasto musi zareagować IP: 195.2.222.* 13.02.10, 21:54
      No no, rzadko się widzi na forum taką zgodność ;) Podpiszę się tylko pod głosami przedmówców. Każdy projekt i tak mógłby być odrzucony przez Radę, gdyby ta tylko miała taką ochotę, a wnioski i tak mogą trafić na jej obrady dzięki rozmowom z poszczególnymi radnymi.

      Za to nie dziwi mnie, że stowarzyszenia bardzo chcą tej uchwały - toć to bardzo dobra okazja do zaprezentowania swojego nazwiska przed mieszkańcami. Trudno o lepszą reklamę w kampanii wyborczej lub tuż przed nią, szczególnie jeśli zaproponuje się jakąś mocno populistyczną uchwałę.
    • 0_gonia123 1000 podpisów i miasto musi zareagować 14.02.10, 01:19
      widzę tu samych napływowych poznaniaków, niezainteresowanych i mających w
      głębokim poważaniu to, co społeczne i ważne.Pewnie, jak sie niczego od władz
      nie żąda (przecież wszystko nam dają:i chleb i igrzyska, patrz:darmowe rogale
      marcińskie i ROCK in RIO), to i nie trzeba podpisów zbierać.Te podpisy , moi
      drodzy , byc może dadzą park dla Rataj, te podpisy uratowały Strzeszyn przed
      zakusami miasta na wysoką zabudowę!!!Cele są słuszne!I druga sprawa:żaden
      radny nie zainteresuje sie sprawą pojedyńczego mieszkańca, nawet słusznej,bo
      boi sie posądzenia o kumoterstwo.Natomiast grupa (a więc podpisy)stanowią o
      tym, iz sprawa jest ważna dla kilku, kilkunastu , kilkuset
      mieszkańców.Doswiadczyłam tego kilkukrotnie, kontaktując się z radnymi ,
      przedstawiając im nasze osiedlowe, ale ważne sprawy, niezależnie od tego ,czy
      dotyczyły komunikacji, studzieniek AQUANET-u, czy uciążliwego sąśiedztwa.I
      ilość podpisów jest tu mniej znacząca-wazna jest istota, czyli sam fakt
      możliwości wpływu mieszkańców na radę miasta.A poznaniacy bardzo chętnie
      składaja pisemne deklaracje w formie podpisu, jeżeli uznają sprawę za
      słuszną.Jasne, podpisy można zebrać wsród ludzi mało świadomych, za wiele im
      nie tłumaczyć, ba można nawet zapłacic za podpisy,ale w końcu ktoś je zbiera i
      odpowiada za to, aby ludzie wiedzieli i rozumieli, co podpisują.Chciałabym
      usłyszec od Was, jakimi to sprawami społecznymi zajmowaliscie sie ostatnio, iż
      taki macie doswiadczenie??
      • Gość: zenek Prawie jak u Hitchcocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 02:12
        Na początku obrazić a dalej już tylko napięcie rośnie...
        "widzę tu samych napływowych poznaniaków, niezainteresowanych i mających w
        głębokim poważaniu to, co społeczne i ważne."

        Ciekawa metoda prowadzenia dyskusji.
        Może stąd te niepowodzenia w zainteresowaniu "sprawą pojedyńczego mieszkańca"...
      • hellbert takie sukcesy odnosłeś/aś i bez tej możliwości 14.02.10, 07:45
        która teraz jaśnie radni wymyślili. Więc w czym problem? A może
        jesteś z rodziny radnego i masz mieć etacik przy rozpatrywaniu tych
        wniosków? Cieplutka posadka może odpłynąć w niebyt jak się nie rzucę
        na kiełbasę wyborczą? Mam wierzyć że te #^$%@& coś zrobią dla miasta
        a nie DLA SIEBIE?!?
        Głupich nie sieją...
      • Gość: Anq Re: 1000 podpisów i miasto musi zareagować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 00:47
        "Te podpisy , moi
        drodzy , byc może dadzą park dla Rataj, te podpisy uratowały Strzeszyn przed
        zakusami miasta na wysoką zabudowę!!!"

        Cóż czy uratowały? Prawda jest taka, że prędzej czy później tam powstaną budynki
        bo miasto rośnie i potrzebne są nowe budynki! Może i mieszkaniec rataj będzie
        miał park (do którego nie zajrzy przez kilka lat)...może i mieszkańcy Strzeszyna
        lubią posiedzieć na tarasie swoich małych domków...Ale tyle samo by było
        chętnych na liczne nowe mieszkania, które powstałyby w tych miejscach a
        głosujący tylko odebrały miastu szansę na rozwój!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka