Dodaj do ulubionych

Dzień Kobiet - tak mi przykro...

08.03.10, 09:13
i bardzo słusznie
Edytor zaawansowany
  • meth.p 08.03.10, 09:17
    Szanowny Panie Radoslawie!

    Na tym swiecie wciaz sa kobiety i to w wiekszosci. Nie nalezy
    rezygnowac z adorowania kobiet tylko i wylacznie dlatego, ze jakis
    babon cos palnal w TV.
  • Gość: AKK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 09:41
    Witam,
    może bez zbędnych ozdobników i wywijasów- przejdę do analizy tekstu
    Pana?
    "wciąż lubię mówić kobietom, jak dobrze jest, że istnieją i że są
    kobietami"
    Lubi sie rzeczy przyjemne, lub stany przynoszące przyjemność. Słońce
    na plaży, lody i szybkie auta. Jak się okazuje -przyjemność
    przynoszą też wypowiedzi własne na temat kobiet. Kurjozalne jest
    to,że nie odczuwa Pan przyjemności z istniena LUDZI a właśnie
    kobiet. Jako szczególnego podgatunku człowieka? Z którym kojarzy
    się przyjemność?
    " kobiety mogą i powinny móc realizować się w życiu tak, jak mają na
    to ochotę, bez męskiego dyktatu." Naprawdę musi to wypowiedzieć i
    podkreślić swą wypowiedż męzczyzna, by miało to wagę i powagę
    należną? Ile jeszcze lat dysput, słownych ping-pongow i podziwiania
    wlasnej elokwencji w szybkich ripostach?
    I last but not least
    "Przyznaję, stanąłem 8 marca pod drzwiami z kwiatami i życzeniami
    dla kobiet. Na szczęście nie zdążyłem jeszcze nadusić dzwonka.
    Teraz, gdy już się dowiedziałem, że powiedziałem już wszystko, cała
    polityka i kultura jest moja i nie chcąc okazać nikomu
    pseudoszacunku, wyrzucam kwiaty do kosza, zamykam gębę i odchodzę."
    Czy naprawdę tak trudno zrozumieć- że nawet w pozbawionych emocji
    statystykach kobiety- niezależnie od wykształcenia , doświadczenia i
    potencjału będą rozliczane i doceniane w innej katergorii niż
    mężczyżni? Aby było to bardziej zrozumiałe - porównam do sporu tę
    sytuację: wystawiamy na ring zawodnika w wadze piorkowej i
    drugiego- w wadze koguciej- i po 5 min walki zachodzimy w głowę -
    dla czego jednego z nich wyniesiono nieprzytomnego? Przecież ring
    był płaski i ogrodzony , a światła włączone?
    Nie , nie jesteśmy traktowane równo. Ani w pracy , ani w domu, ani
    jako kierowczynie, ani jako przechodzące ulicę nawet. Tkwimy po uszy
    w stereotypach, w maskach, w dowiązanych do siebie gębach. A teraz
    uwaga: nie , nie potrzebujemy rzecznika praw kobiet ;-) . Dziękujemy
    też za kwiatki i życzenia . Życzenia czego ? I z jakiej okazji? Z
    okazji tego , że jestem człowiekiem płci żeńskiej ? No prosze
    Cię....;-)
    Damy sobie świetnie radę. Jeśli tylko skonsolidujemy swoje siły.
    Meskie i żeńskie. Od 20 lat jestem zwolenniczką współpracy,
    czerpania wzajemnych korzyści opartych na szacunku . Bez wytykania
    sobie palcami- jakej kto jest płci....Pozdrawiam
    AKK
  • tgst 08.03.10, 10:08
    Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że ludzie są istotami seksualnymi i naturalnie inaczej traktują osoby tej samej płci a inaczej osoby płci przeciwnej. Typowy mężczyzna odczuwa przyjemność z prawienia komplementów kobietom, nie mężczyznom. I nie dlatego, że właśnie kobiety traktuje przedmiotowo, ale że to o ich względy zabiega, a nie o względy innych mężczyzn.

    Nie ma sensu zabiegać, żeby każda osoba traktowała osoby obu płci dokładnie tak samo. Po pierwsze dlatego, że obie płcie są różne a po drugie dlatego, że każdy jest albo mężczyzną albo kobietą a natura już nas tak ukształtowała, że preferujemy jedną bądź drugą płeć bardziej.
  • panistrusia 08.03.10, 10:57
    Czyli jak mówisz komuś 'ładna fryzura, pasuje do Ciebie' to dlatego,
    że gdzieś w tyle głowy masz nadzieję na prokreację?

    Żal mi takich mężczyzn, którzy nie potrafią komplementować innych
    ludzi z pobudek różnych od popędu seksualnego.

    Dziękuję bardzo za takie komplementy.

    Powiedz mi tylko, jak sobie wytłumaczyć to, że są społeczeństwa,
    gdzie mężczyźni się nawzajem komplementują, ba, całują na powitanie
    jak leci i koleżanki i kolegów?
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 11:10
    > Czyli jak mówisz komuś 'ładna fryzura, pasuje do Ciebie' to dlatego,
    > że gdzieś w tyle głowy masz nadzieję na prokreację?

    Zdziwiłabyś się, ale tak.
    Oczywiście nieświadomie, jednak nasze (nie tylko męskie) zachowania względem
    płci odmiennej mają w sobie więcej z atawizmów niż z człowieczeństwa przez duże
    "Cz".
    Mało tego, zachowania takie są potrzebne ze względu na przetrwanie gatunku, a
    zgodnie z teorią memów, jest to bez wątpienia mem dominujący (czyli taki, który
    ma największą szansę na swoją replikację).

    > Żal mi takich mężczyzn, którzy nie potrafią komplementować innych
    > ludzi z pobudek różnych od popędu seksualnego.

    Obawiam się że sama spłaszczyłaś ideę którą próbował przekazać tgst "ludzie są
    istotami seksualnymi" i sama się uprzedmiotowiłaś :)
    Bycie istotą seksualną to nie to samo co myślenie wyłącznie o seksie.
    Wszak sex w niektórych językach to jest to samo co płeć.

    > Powiedz mi tylko, jak sobie wytłumaczyć to, że są społeczeństwa,
    > gdzie mężczyźni się nawzajem komplementują, ba, całują na powitanie
    > jak leci i koleżanki i kolegów?

    Tym że nie zrozumiałaś.
    Tym że jest coś takiego jak różnice kulturowe (poza różnicami płci, ale o tym
    już była mowa).
  • panistrusia 08.03.10, 11:31
    Uspokój się człowieku, przeczytaj sobie mój post jeszcze raz i może
    będziesz w stanie odczepić się od swojej projekcji i wciskania mi
    rzeczy, których nie napisałam. A jeśli jesteś spokojny i przekonany,
    że zrozumiałeś, to proszę Cię nie żongluj słowami. Zwłaszcza cudzymi.

    I się zdecyduj w końcu, co jest kulturowe, a co jest wrodzone. I czy
    aby na pewno to, co uważasz za 'naturalne' (komplementowanie tylko
    kobiet) nie jest kwestią kulturową, a raczej osobniczą (bo jak bardzo
    byś udawał, że tego nie widzisz, to i w 'Twojej' kulturze są ludzie
    postępujące zupełnie inaczej niż 'Twoje' wzorce 'kulturowe').

    A żal mi jest nadal, ale już nie z Twojego powodu, bo Ty najwyraźniej
    chcesz żyć w takim świecie i robisz wszystko, by w niego wierzyć. Żal
    mi ludzi z Twojego otoczenia. Mężczyzn zwłaszcza.
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 11:51
    Zdecydowanie jestem spokojny (skąd to nieprzypuszczenie, gdzie tam widzisz gniew
    / agresję???).
    I bynajmniej nie żongluję słowami, tylko Cię cytuję, całymi zdaniami, bez
    wyrywania z kontekstu.

    > I się zdecyduj w końcu, co jest kulturowe, a co jest wrodzone.

    Nie widzę tu dysonansu.
    Oba określenie dotyczą trochę czego innego.
    Przeczytaj sobie mój post jeszcze raz.

    > A żal mi jest nadal, ale już nie z Twojego powodu, bo Ty
    > najwyraźniej chcesz żyć w takim świecie i robisz wszystko, by w
    > niego wierzyć.

    Trudno żebym nie wierzył w świat w którym żyję...
    Ale masz rację, chcę żyć w moim a nie w Twoim świecie.

    Widzę jednak, że uważasz, iż Twój jest lepszy i prawdziwy.
    Cóż, mój światopogląd dopuszcza istnienie wielu światów o wielu optykach, więc
    niech Ci będzie.

    > Żal mi ludzi z Twojego otoczenia. Mężczyzn zwłaszcza.

    Dziękuję za "bezinteresowną" troskę.
    Postaram się zastosować do Twoich rad przy najbliższej okazji.
    Myślę że "świetnie dzisiaj wyglądasz" albo "super ci w tych spodniach" zostanie
    przez moich kolegów dobrze zrozumiane.

    EOT
  • Gość: Bimota IP: *.icpnet.pl 08.03.10, 13:18
    No troche racji chyba miala. Czesciowo moze to byc uwarunkowane kulturowo.
    Pytacnie skat sie taki zwyczaj wzial...

    Reszty nie ma sensu komentowac...
  • Gość: shal IP: *.clubnet.pl 08.03.10, 13:38
    Niestety ale nie czaisz bazy. Mężczyźni w 96% jak popatrzą na ładną
    kobietę to nieświadomie w ich mózgu zapala się lampka, że to dobra
    kandydatka do prokreacji i nic na to nie poradzisz. On o tym nie myśli ale
    tam w środku tak się dzieje. Nie wierzysz to sobie poczytaj o tym. A teraz
    zrozum coś innego. Nie ważne czy Hiszpania , Stany, UK, Francja czy Niemcy
    wszyscy mężczyźni działają identycznie. Wzorce kulturowe możesz mieć na
    południowym wschodzie w krajach arabskich. Oni też cię kochają i twoje
    pieniądze oraz również też cię kochają jak pozostałe swoje 15 żon.
    Więcej na men's health taki męski cosmopolitan ale jednak odnoszący się
    do faktów. Chodź nie raz i nie dwa było kilka sprzeczności:) Po za tym nie
    wiem czy się zastanawiałaś kiedyś nad tym ;] ale pomyśl sobie ilu twoich
    kolegów sobie wyobrażało z tobą igraszki:) albo się wyluzowywało patrząc
    na twoje konto na NK ;]
    Miłego dnia:]
  • kamel_65 08.03.10, 13:47
    Otóż to. Jeśli ty, strusiu, żalisz się o to, że mężczyźni czasem patrzą na
    kobiety jak na kandydatkę do prokreacji, złóż reklamację do Pana Boga.
    Uczynił nas (kobiety i mężczyzn), takimi a nie innymi.
    To jest tak jak w powiedzeniu - "Gdyby Bóg chciał, żeby człowiek latał, dałby mu
    skrzydła"... :)
  • Gość: anka IP: *.gem.pl 08.03.10, 16:35
    Czemu te feministki robią z nas kobiet takie świętoszki? Kobiety tez czasem patrzą na facetów jak na materiał genetyczny :D Tylko że większość facetów nie ma z tym problemu i odbierają to jako komplement. Tak nas natura stworzyła. Może feministki powinny przerobić się na bezpłciowce - wtedy nie będzie problemu że ktoś je traktuje jak kobiety bo nimi nie będą. Może w końcu okaże się co są warte, jeśli za swoje problemy obwiniają płeć. Bo moim zdaniem nie w tym tkwi problem.
    Żyjemy w takich czasach że kobieta nie musi walczyć o swoje prawa, bo zwyczajnie je posiada. No a jeśli któraś z pań chce grać w męskiej reprezentacji piłki nożnej to już jej problem... Dziwne że faceci nie chca grać w żeńskiej... ciekawe dlaczego? Pewnie dla tego że nie mają problemu z rozpoznaniem swojej płci...
  • dobrusia_to_ja 08.03.10, 18:26
    Gość portalu: anka napisał(a):

    > Czemu te feministki robią z nas kobiet takie świętoszki? Kobiety tez czasem pat
    > rzą na facetów jak na materiał genetyczny :D
    Oczywiście, że tak jest i ręczę Ci za to, że feministki też tak robią, ale się
    do tego za nic nie przyznają. Jakby nie wiedziały, że z biologią się nie wygra.
    --
    Czy to ja, czy nie ja?? Jaka to różnica??;>
  • Gość: dom IP: *.173.2.112.tesatnet.pl 09.03.10, 01:16
    Nie tylko patrzą ale i działają.
    Znam gościa, który wszystkim dziewczynom mówi, że bardzo chciałby się zakochać
    złożyć rodzinę i takie tam. Niestety, jako że primo nie śmierdzi groszem,
    secundo ma niezłe ciało (żużlowiec) już czwarta z kolei puściła go kantem nie
    omieszkawszy wcześniej zaciągnąć kilka razy do łóżka. A gość się po każdym razie
    prawie się tnie i kolejne pożądliwie spoglądające panie traktuje z coraz większą
    nieufnością.
    Oczywiście wszystkie mają (po fakcie) wytłumaczenie , że d.wołowa, beznadziejny,
    jakiś mało życiowy i wszyscy to akceptują. Tylko wyobraźcie sobie jaką opinie
    mieli by faceci stosujący takie tłumaczenia w analogicznej sytuacji.
  • Gość: Bimota IP: *.icpnet.pl 09.03.10, 10:28
    No skoro ma niezle cialo to nic dziwnego, ze go rzucaja... ;)

    A wytlumaczenie zawsze sie znajdzie... :)

    Swoja droga ciekawe, ze takie cos nie jest karane. Mozna sciemniac,
    wykorzystywac, wyrwac komus np 2 lata z zyciorysu, doprowadzic do depresji i
    pozostawac bezkarnym... Byla kiedys sprawa, ze koles domagal sie zwrotu kosztow
    "randkowych" po tym jak go kobieta rzucila. Wszyscy sie z tego smiali, ale on
    mial racje... W naszym kodeksie jest wyraznie napisane: "kto doprowadza do
    niekorzystnego rozporzadzenia mieniem...". No ale tu znow jestesmy sobie winni,
    ze zaakceptowalismy zwyczaj, ze to facet "sponsoruje".
  • dobrusia_to_ja 09.03.10, 10:40
    Gość portalu: Bimota napisał(a):
    > pozostawac bezkarnym... Byla kiedys sprawa, ze koles domagal sie zwrotu kosztow
    > "randkowych" po tym jak go kobieta rzucila. Wszyscy sie z tego smiali, ale on
    > mial racje...
    A gdzie honor?? Kiedyś żaden facet nie pomyślałby o czymś takim. Ja, choć jestem
    płci żeńskiej, też nie. Jeszcze dodatkowo się poniżać?? Nie wyobrażam sobie tego.
    --
    Czy to ja, czy nie ja?? Jaka to różnica??;>
  • Gość: cyniczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.10, 12:20
    mała poprawka. W większości przypadków mężczyźni chcą seksu z różnymi
    partnerkami i bez zobowiązań. Ale nie chcą dzieci ani też nimi zajmować się. tą
    część roboty zwalają na kobiety - bo tak wygodniej
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 12:50
    > W większości przypadków mężczyźni chcą seksu z różnymi
    > partnerkami i bez zobowiązań.

    Nie widzę w tym nic zdrożnego.
    Pan Bóg to to zostawił w nas dużo zwierzęcia a jednocześnie dał sporo wyobraźni,
    byśmy się mogli tym cieszyć.

    > Ale nie chcą dzieci ani też nimi zajmować się

    Jeśli nie chcą a mają, to nie dziw że nie chcą się zajmować.
    Gorzej jak chcą mieć a nie chcą się zajmować - to jest rzeczywiście naganne i
    nieodpowiedzialne.
  • Gość: cyniczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.10, 16:07
    Dlatego postawiłam na luksus bycia cyniczną i nie interesuję się mężczyznami.
    pod żadnym wzgledem
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 16:14
    I słusznie.
    Związki damsko-męskie* są irracjonalne i bardzo atawistyczne.
    IMO, człowiekiem stajemy się dopiero wtedy, gdy rozum bierze gorę nad fizjologią
    i emocjami.

    * Nie oznacza to bynajmniej afirmacji związków między tą samą płcią.
  • Gość: Bimota IP: *.icpnet.pl 08.03.10, 13:35
    W wiekszoci przypadkow kobiety szukaja frajera (dokonujac w tym celu ostrej i
    bezsentymentalnej selekcji), ktory je bedzie utrzymywal, by mogly zalic sie wraz
    z kolezankami na zycie zaraz po wyslaniu dzieciakow do szkoly. Bo tak wygodniej...
  • welcometopoland 08.03.10, 15:50
    ona - kariera, fura, kolacyjki biznesowe, tydzień w m-cu nieczynna bo "okres",
    wieczorami "zmęczona" bo kariera i hipoteka więc tylko TVN, do pracy pindruje
    się 2h rano (dla mnie w domu łazi w bawełnianej koszuli)

    ja - zabawa, opieka, sprzątanie, pranie, zakupy.


    Gość portalu: cyniczna napisał(a):

    > mała poprawka. W większości przypadków mężczyźni chcą seksu z różnymi
    > partnerkami i bez zobowiązań. Ale nie chcą dzieci ani też nimi zajmować się. t
    > ą
    > część roboty zwalają na kobiety - bo tak wygodniej
  • dobrusia_to_ja 08.03.10, 18:36
    welcometopoland napisał:

    > ona - kariera, fura, kolacyjki biznesowe, tydzień w m-cu nieczynna bo "okres",
    > wieczorami "zmęczona" bo kariera i hipoteka więc tylko TVN, do pracy pindruje
    > się 2h rano (dla mnie w domu łazi w bawełnianej koszuli)...
    Gdzieś Ty wynalazł taki oryginał??!!
    --
    Czy to ja, czy nie ja?? Jaka to różnica??;>
  • dobrusia_to_ja 08.03.10, 18:33
    Gość portalu: cyniczna napisał(a):

    > mała poprawka. W większości przypadków mężczyźni chcą seksu z różnymi
    > partnerkami i bez zobowiązań. Ale nie chcą dzieci ani też nimi zajmować się. t
    > ą
    > część roboty zwalają na kobiety - bo tak wygodniej
    W bardzo wielu przypadkach kobiety chcą seksu z wieloma mężczyznami i bez
    konsekwencji. Z większością nie chcą mieć dzieci, bo na ojca wybiorą najlepszą
    sztukę. Nie na darmo Żydem można być tylko po matce Żydówce, nie po ojcu. Matka
    daje pewność pochodzenia. Ojciec nie. To prawda znana od tysięcy lat, więc chyba
    coś w tym jest??
    Tylko od mądrości kobiety zależy, czy zajmowanie się dziećmi spadnie wyłącznie
    na nią.
    --
    Czy to ja, czy nie ja?? Jaka to różnica??;>
  • Gość: Rozgoryczony IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.03.10, 22:59
    jeszcze jedna poprawka. W moim przypadku pragnę dzieci i posiadania prawdziwej
    rodziny. Chcę być pełnoprawnym ojcem i przykładnym mężem. Nie odczuwam wstrętu
    na myśl o pieluchach, sprzątaniu i gotowaniu. Żona jednak wciąż jest dzieckiem
    swojej mamusi, nie chce słyszeć o dzieciach i rodzinie ale dziwi się że ja
    znajduję sobie inne pasje, które jej już niezbyt odpowiadają.
  • tgst 08.03.10, 11:11
    Widzę, że żywisz sporą urazę do mężczyzn.

    Człowiek jest istotą seksualną - oznacza to, że rozróżnia płcie i inaczej je
    traktuje a nie to, że w głowie mu tylko prokreacja. Odróżnij proszę ogólnie
    pojętą seksualność od popędu i prokreacji.

    Przykład - zdecydowanie większą przyjemność odczuwam tańcząc z kobietą, niż z
    mężczyzną. I to zupełnie nawet nie zastanawiając się nad rozmnażaniem.
  • panistrusia 08.03.10, 11:49
    > Przykład - zdecydowanie większą przyjemność odczuwam tańcząc z
    kobietą, niż z
    > mężczyzną. I to zupełnie nawet nie zastanawiając się nad
    rozmnażaniem.

    I to jest właśnie smutne.

    No ale można się pocieszać, że są mężczyźni, którzy są seksistami
    zarówno w stosunku do kobiet, jak i do mężczyzn, czyli że to jednak
    nie z kobietami jest coś nie tak, ale z tymi dyskryminującymi
    ogólnie.
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 11:53
    Ale co jest właściwie smutne?

    Że woli tańczyć z kobietą niż mężczyzną?
    Czy że nie myśli wtedy o rozmnażaniu?
  • tgst 08.03.10, 12:14
    Ja również, nie hamując wrodzonej ciekawości, poproszę o wyjaśnienie mi, co jest
    w tym smutnego (bo szczerze powiedziawszy, czytając te wypowiedzi bawię się
    coraz lepiej)
  • Gość: dsmogor IP: *.173.2.112.tesatnet.pl 09.03.10, 02:02
    Może to, że świadczy o zubożeniu emocjonalnym mężczyzn, którzy nie będąc w
    stanie tworzyć więzi emocjonalnych między sobą, są zmuszenie projektować swoje
    emocje wyłącznie na relacje o podłożu erotycznym. Są przez to w istocie
    uzależnieni od kobiet i ich dobrej woli choć sami nigdy tego nie przyznają nawet
    przed sobą.
  • Gość: Bimota IP: *.icpnet.pl 09.03.10, 10:31
    No kobietom emocji nie brakuje, a objawia sie to chorobliwa zazdroscia...

    Tak sie akurat sklada, ze jest naukowo udowodnione, ze to facet bardziej sie
    angazuje uczuciowo w zwiazek, widac to zreszta golym okiem.
  • Gość: roni-moroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 11:55
    Co w tym smutnego? Że heteroseksualny facet nie odczuwa przyjemności tańcząc z
    innym facetem?
  • Gość: :) IP: *.ar.wroc.pl 08.03.10, 12:42
    Ja jako heteroseksualna kobieta odczuwam przyjemność tańcząc z kobietą jak i z mężczyzną. Mam więcej przyjemności w życiu ;) smutne jest to, że mężczyźni się ograniczają by nie być za bardzo "gejowskimi"
  • Gość: roni-moroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 12:49
    Gejem albo się jest albo nie. Nie można być mniej lub bardziej gejem. Jak nim
    się jest to taniec z facetem może sprawiać frajdę. Jak się nim nie jest, to w
    99% przypadków (ja, faceci u mnie w rodzinie, znajomi) nie sprawia żadnej
    przyjemności. I nie jest to smutne tylko normalne ;)
  • Gość: m_d_f IP: *.stk.vectranet.pl 08.03.10, 15:21
    Możliwe, że to dlatego, że 90% kobiet jest biseksualna - tak przynajmniej
    twierdza naukowcy ;P.
  • Gość: Bimota IP: *.icpnet.pl 08.03.10, 16:58
    Tez tak podejrzewalem.. :) Gdzie to slyszales ?
  • Gość: Bimota IP: *.icpnet.pl 09.03.10, 10:42
    Przy okazji zwrocili uwage na naturalne predyspozycje kobiet do skakania z
    kwiatka na kwiatek...
  • Gość: Bimota IP: *.icpnet.pl 08.03.10, 13:43
    > I to zupełnie nawet nie zastanawiając się nad rozmnażaniem.

    Tylko nad zabezpieczeniem. ;)

    Ja prawie wogole nie odczuwam przyjemnosci z tanczenia, wole pilke. To dopiero
    musi zasmucac nasza "bohaterke"... :)
  • tgst 08.03.10, 13:46
    Uważaj, kładziesz głowę pod nóż! Wszak w piłce drużyny są seksistowsko
    rozdzielane na męskie i kobiece, prawda? ;)
  • Gość: Bimota IP: *.icpnet.pl 08.03.10, 14:04
    To moze dlatego to takie smutne... Trudno znalezc dyscypline, w ktorej kobiety
    sklonne by byly stanac w szranki z facetami... ;)
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 14:05
    Ale co, znaczy że faceci po meczu nie mówią sobie w szatni "kochaniutki ale
    pięknego gola strzeliłeś" albo "wiecie co moi drodzy, chyba trener nam źle
    dobrał rozmiary, cały mecz mnie suspensorium uwierało"?
  • kamel_65 08.03.10, 14:55
    BUehhee... dobre :D
  • kamel_65 08.03.10, 13:19
    I tu się mylisz. Jeśli komplementuję ładny wygląd koleżanki, to na pewno nie
    robię tego z powodu "nadziei na prokreację" czy "popędu seksualnego".
    Czy naprawdę musisz od razu tak uogólniać? Przecież to bez sensu.
    Nie szukajcie w mężczyznach wrogów, bo nie jesteśmy nimi. Niektórzy z nas, jak
    np. ja, prawię komplementy koleżankom, bo je lubię i doceniam.
    Mam dobrą i kochającą żonę - nie muszę więc myśleć o pobudkach erotycznych.
    A to, że są społeczeństwa, gdzie mężczyźni prawią sobie komplementy lub całują
    się na powitanie - cóż - co kraj to obyczaj.
    Chyba nie musimy brać z innych aż takich przykładów. Powinniśmy sami decydować
    jakie ma być nasze społeczeństwo, a nie bezmyślnie papugować czyjeś zachowania.
  • Gość: pobre diablo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 11:43
    > "wciąż lubię mówić kobietom, jak dobrze jest, że istnieją i że są
    > kobietami"
    Ale ten tekst jest niepełny, więc szybko dopisuję resztę. Całość
    wygląda teraz tak: wciżą lubię mówić kobietom, jak dobrze jest, że
    istnieją i że są kobietami, ale Boże jakie to szczęście, że nie
    uczyniłeś mnie jedną z nich.
    Teraz brzmi jak powinno.
  • Gość: sungiya IP: *.icpnet.pl 09.03.10, 00:54
    "Lubi sie rzeczy przyjemne, lub stany przynoszące przyjemność. Słońce
    > na plaży, lody i szybkie auta. Jak się okazuje -przyjemność
    > przynoszą też wypowiedzi własne na temat kobiet. Kurjozalne jest
    > to,że nie odczuwa Pan przyjemności z istniena LUDZI a właśnie
    > kobiet. Jako szczególnego podgatunku człowieka? Z którym kojarzy
    > się przyjemność?"

    Toż to kompletny bełkot językowy. To co w końcu przynosi przyjemność -
    wypowiedzi własne na temat kobiet czy kobiety? Czy można by to poprosić jakoś po
    polsku bardziej?

    "Naprawdę musi to wypowiedzieć i
    > podkreślić swą wypowiedż męzczyzna, by miało to wagę i powagę
    > należną? Ile jeszcze lat dysput, słownych ping-pongow i podziwiania
    > wlasnej elokwencji w szybkich ripostach?"

    I tu również prośba o przetłumaczenie na język polski - zwłaszcza ostatniego
    zdania, które jest jakimś językowym potworkiem.
    Przecież to oczywiste, że podobnych haseł nie musi wygłaszać mężczyzna, by miały
    powagę. Nikt ich nie musi wygłaszać. Ja pytam raczej - dlaczego jednakże tego
    nie robić? Co w tym, do diabła, złego?

    I last but not least

    "Dziękujemy
    > też za kwiatki i życzenia . Życzenia czego ? I z jakiej okazji? Z
    > okazji tego , że jestem człowiekiem płci żeńskiej ? No prosze
    > Cię....;-)"

    Skąd liczba mnoga, skoro tak wiele kobiet wypowiedziało się tu po innej linii?
    Skąd bierze się to "dziękujemy" w imieniu innych? Dlaczego na hasłach feministek
    wciąż widać hasła "kobiety chcą", "kobiety żądają", a nie "ja chcę", "ja żądam".



  • Gość: Bimota IP: *.icpnet.pl 09.03.10, 10:37
    > I last but not least

    To jest ten polski ? ;)
  • Gość: dsmogor IP: *.173.2.112.tesatnet.pl 09.03.10, 00:55
    A teraz analiza powyższego tekstu:
    > Lubi sie rzeczy przyjemne, lub stany przynoszące przyjemność. Słońce
    > na plaży, lody i szybkie auta. Jak się okazuje -przyjemność
    > przynoszą też wypowiedzi własne na temat kobiet. Kurjozalne jest
    > to,że nie odczuwa Pan przyjemności z istniena LUDZI a właśnie
    > kobiet. Jako szczególnego podgatunku człowieka? Z którym kojarzy
    > się przyjemność?
    Do prostego skrótu myślowego dorobiono dość ciężkie oskarżenie o podtekście
    dyskryminacyjnym (czy autor wartościował w jakikolwiek negatywny sposób ogół
    kobiet?). Poza tym roi się tu od manipulacji logicznych (czy autor napisał, że
    nie odczuwa przyjemności z faktu istnienia ludzi?).
    > " kobiety mogą i powinny móc realizować się w życiu tak, jak mają na
    > to ochotę, bez męskiego dyktatu." Naprawdę musi to wypowiedzieć i
    > podkreślić swą wypowiedż męzczyzna, by miało to wagę i powagę
    > należną?
    Kolejna manipulacja, czy autor napisał "Jako mężczyzna z całą powagą chciałem
    stwierdzić..."?
    Nie, napisał swoją prywatną opinię, doprecyzowując motywację, której
    podsumowanie znajduje się w ostatnim zdaniu.
    W tym komentarzu tkwi oskarżenie o sam fakt bycia mężczyzną i wypowiadania się
    danej kwestii. To jest podręcznikowy przykład seksizmu.


    > Teraz, gdy już się dowiedziałem, że powiedziałem już wszystko, cała
    > polityka i kultura jest moja i nie chcąc okazać nikomu
    > pseudoszacunku, wyrzucam kwiaty do kosza, zamykam gębę i odchodzę."

    > Czy naprawdę tak trudno zrozumieć- że nawet w pozbawionych emocji
    > statystykach kobiety- niezależnie od wykształcenia , doświadczenia i
    > potencjału będą rozliczane i doceniane w innej katergorii niż
    > mężczyżni?

    Tu autor odnosił się raczej do absurdu jaki tkwi w radykalizmie tez stawianych
    przez feministki (abstrahując od tego, że przesłanki tych tez są prawdziwe),
    który prowadzi do wypaczenia motywów dość podstawowych relacji społecznych
    (wyrażanych wręczenie kwiatka z takiej okazji).
  • Gość: DS IP: *.173.2.112.tesatnet.pl 09.03.10, 01:31
    Napomknę, że kiedyś wierzyłem w równouprawnienie i nie stosowałem żadnych
    "pseudokomplementów", traktowałem dziewczyny jak partnerów, komplementowałem za
    to za co komplementowałbym kolegów (tylko merytorycznie), nie adorowałem, nie
    wyróżniałem, nie robiłem podchodów które wydawały mi się (i nadal wydają) głupie.
    Skutek był taki, że pierwszy raz całowałem się w wieku mocno średnim.
    Przykro to stwierdzić, ale stosowanie się zaleceń feministek to dla mężczyzny
    przepis instrukcja porażki w sferze damsko-męskiej i przepis na samotność.
    Niestety, chcąc nie chcąc kobiety (większość) same wymuszają wobec siebie
    zachowania stereotypowe. Sfera erotyczna jest ogromnym stopniu rządzona przez
    stereotypy, co zresztą wcale mnie nie cieszy.
    Oczywiście można zawsze trafić na przypadek dziewczyny pod dużym, która będąc
    wpływem radykalnego feminizmu potraktuje takie starania jako uwłaczające i nie
    omieszka wygarnąć bogu ducha winnemu tradycjonaliście seksistowskie pobudki. No
    cóż, z jednej strony nie będzie w większości, z drugiej, te poglądy pewnie i tak
    uczyniły z niej mizoandryczkę, więc i tak żadne zachowanie samca nie będzie
    wystarczająco odpowiednie.
  • tgst 08.03.10, 09:21
    Ech, redaktorze... a nie można było zakończyć w stylu "kobiety, my i tak Was kochamy"? Obrażać się nie ma co, mężczyźni mają swoje za uszami w stosunku do kobiet, zarówno historycznie jak i dzisiaj (kobiety też mają, choć dziś nie wypada o tym szerzej wspominać ;-)) i zamiast się teraz boczyć na siebie należy po prostu zmienić podejście i żyć dalej.
  • Gość: patefon IP: *.icpnet.pl 08.03.10, 09:32
    Ale coś w tym jest. Przegięcie idzie w drugą stronę.
  • Gość: ~hiena IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.03.10, 23:23
    historycznie? mam przepraszać za mojego dziadka??
  • kolodziejo 08.03.10, 09:31
    Panie Radku, "nadusić" dzwonek nie brzmi najciekawiej w tekście dostępnym w
    całej Polsce i będzie zrozumiałe tylko w Poznaniu. Lepiej zastąpić to słowem
    "nacisnąć".

    A sam tekst bardzo dobry. Na szczęście nie wszystkie kobiety są tak
    wynaturzone, jak ta garstka sfrustrowanych brzydul, które "dawno chłopa nie
    miały" i większość kobiet przyjmie dzisiaj wszelkie komplementy :).
    --
    Надо просто до 100 досчитать и забыть...
  • lili_marleen 08.03.10, 09:59
    kolodziejo napisał:

    > Panie Radku, "nadusić" dzwonek nie brzmi najciekawiej

    Przecież słowo "nadusić" jest jedynym budzącym pozytywne emocje akcentem w tym
    tekście!


    --
    "...Niech wszyscy ujrzą obraz ten,
    Mój cień i twój, Lili Marleen,
    I twój, Lili Marleen..."
  • bb5555 08.03.10, 09:41
    Normalne kobiety cieszą się z kwiatka lub małego upominku na Dzień Kobiet. To
    miło coś dostać i jakieś nadęte feministki są na szczęście mniejszością. Mam
    nadzieję, że te wyrzucone kwiaty to ściema i koleżanki Pana Redaktora się z
    nich ucieszą. Te kobity, które Pan Redaktor cytuje to po prostu jakieś
    niedorobione podgatunki. Na drzewo z nimi. Pisze to kobieta - żona, matka,
    zapracowana business woman, właścicielka 2 psów, 2 chomików i ogródka, w
    którym od kilku dni mimo mrozów próbują zakwitnąć krokusy. A kwiaty, które
    dostałam rano od kolegów z pracy sprawiły, ze uśmiechnęłam się do życia.
    Dziękuję :):):)
  • panistrusia 08.03.10, 11:02
    Tylko powiedz, czym jest Dzień Kobiet? Dlaczego jest obchodzony?

    Bo póki co to traktujesz go, i z resztą do sprowadzenia go do takiego
    wymiaru dążą 'antyfeminiści', jako okazję do wydębienia upominków i
    hołdów od ludzi, którym się zdarzyło, że się urodzili z penisem.
  • Gość: makr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 12:15
    Dzień Kobiet jest prostym, zwyczajnym świętem, w którym można sprawić drugiemu człowiekowi małą przyjemność. Koniec kropka. Nic więcej. Niestety próbują go upolityczniać feministki (o których wiadomo, że nie są kobietami).
  • tak-sobie 08.03.10, 14:23
    potrzebujesz swieta by komus sprawic mala przyjemnosc? powinnismy wzajemnie
    (kobiety i mezczyzni) sie szanowac itd codziennie a nie od swieta raz w roku.
    jak dla mnie mozna to swieto zniesc, co mi tam po 1 dniu ;)
  • kamel_65 08.03.10, 14:55
    Też jestem za. Może wtedy feministki się odczepią od nas, mężczyzn.
  • tgst 08.03.10, 15:02
    Nie odczepią się. Znajdą coś innego, co im się nie podoba.

    A święto sprawia przyjemność właśnie dlatego, że jest raz do roku a nie
    codziennie. Poza tym niektórych mobilizuje, żeby jednak się wysilić i coś
    zrobić. Ja, jako facet, który stara się sprawiać przyjemność swojej partnerce
    (już się obawiam, że ktoś zaraz krzyknie że odnoszę się do niej jak do
    własności, heh) zdecydowanie częściej niż raz w roku i okazywać uczucia
    codziennie, jestem za pozostawieniem święta w tym miejscu gdzie ono jest.
    Należałoby jedynie zmienić podejście do niego - zarówno kobiet (żeby akceptowały
    swą kobiecość) jak i mężczyzn (żeby faktycznie okazywali co czują zamiast
    odbębniać byle jak).
  • kamel_65 08.03.10, 15:17
    tgst napisał:

    > Należałoby jedynie zmienić podejście do niego - zarówno kobiet (żeby akceptowały
    > swą kobiecość) jak i mężczyzn (żeby faktycznie okazywali co czują zamiast
    odbębniać byle jak).

    Wyjąłeś mi to ust - żeby nie było coś jak:
    "Kochanie, wszystkiego najlepszego. Tu masz kwiaty, a ja idę obejrzeć mecz" :))
  • tgst 08.03.10, 15:28
    Było jakiś czas temu na demotywatorach coś w rodzaju:
    "Kochanie, chyba masz dziś urodziny. Kup sobie kwiaty, oddam Ci pieniądze" :D
    (tak, wiem, należałoby płakać nad takimi a nie śmiać się)
  • kamel_65 08.03.10, 13:27
    Dobrze, porozmawiamy z posłami, żeby znieśli Dzień Kobiet.
    Czy wtedy będziesz zadowolona?
  • dinki_red 08.03.10, 14:14
    panistrusia napisała:

    > Tylko powiedz, czym jest Dzień Kobiet? Dlaczego jest obchodzony?
    >
    > Bo póki co to traktujesz go, i z resztą do sprowadzenia go do
    takiego
    > wymiaru dążą 'antyfeminiści', jako okazję do wydębienia upominków
    i
    > hołdów od ludzi, którym się zdarzyło, że się urodzili z penisem.

    Eeetam, to nie czasy komunizmu kiedy sie gorami otrzymywalo upominki
    z okazji dnia kobiet. Teraz dostaniesz e-maila w pracy z prezentacja
    w powerponcie -seria zdjec kwiatow. I nie wazne czy dostaniesz zwy
    kwiatek czy kwiatek na zdjeciu - milo jest dostac cos takiego. Bo
    taka bagatelka wywoluje usmiech na twojej twarzy bo wiesz ze ktos o
    tobie pomyslal w tym dniu. I nie wazne czy dostalas te bagatelke od
    osobnika z penisem czy bez - wazne jest ze ktos pomyslal o Tobie
  • Gość: bardzo sie ciesze IP: 145.248.195.* 08.03.10, 15:56
    ze to Pani powiedziała, przypomina mi Pani moja Zone:-) ktora dzis z
    pewnoscia otrzyma kwiatuszka i zrewanzuje mi sie całusem :-) ...
    ciesze sie rowniez ze pani strusia sie tutaj wypowiada, dzieki niej
    poraz kolejny uswiadamiam sobie z jaka wspaniała kobieta wziałem
    slub 11 lat temu ... strach pomyslec co by było gdybym trafił na
    taka pania strusie ... stosujac jednak odrobine logiki dochodze do
    wniosku ze to jednak byłoby niemozliwe ... z gory składam wyrazy
    wspołczucia dla panow ktorym przyjdzie obcowac z jedna z pan
    strusiowych ...
  • bajeczny_pelikan 08.03.10, 21:39
    bb5555 napisała:

    > Normalne kobiety cieszą się z kwiatka lub małego upominku na Dzień
    Kobiet.

    Czy nie uważacie za nieco irracjonalne organizowanie tego całego
    Dnia Kobiet, w którym ludzie dostają kwiaty i inne upominki za to,
    że są takiej, a nie innej płci? Czy obchodzenie takiego święta jest
    potrzebne? Przecież nie ma dnia mężczyzn...
  • Gość: DS IP: *.173.2.112.tesatnet.pl 09.03.10, 01:57
    W teorii masz rację.
    Święto kobiet to jeszcze jedna ilustracji horrendalnej obłudy ustrojów
    socjalistycznych.
    W praktyce jednak wyszła z tego swoista "lightowa" odmiana walentynek,
    zmniejszająca napięcie stosunków damsko-męskich nałożonych na relacje oficjalne.
    W sensie deklaracji: są między nami zależności służbowe, ale nie przeszkadza
    wytworzeniu jakiejś więzi emocjonalnej. I to jest ok bo relacje między
    mężczyznami i kobietami zawsze będą miały wymiar emocjonalny niezależnie od
    kontekstu w znacznie większym stopniu niż relacje m. mężczyznami (czyli to co do
    niedawna dawno stanowiło istotę miejsca pracy).
    Jest to ok, bo to jest progres.
  • l.george.l 08.03.10, 09:49
    Ostatnio znajoma opowiadała mi o rodzinnym "dramacie". Chłopak po jakimś czasie
    współżycia z dziewczyną stwierdził, że to jednak nie to i związał się z kolegą.
    Coś mi się wydaje, że autor laurki ma ten sam problem - nie tylko kobiet nie
    rozumie, ale one dla niego nic nie znaczą, no i wyszło jak wyszło.

    --
    Homo est creator dei
  • pamejudd 08.03.10, 12:49
    Powiem ci, ze po twoich postach widac jasno, ze jesli nawet nie gej, to palant na pewno.

    (I w dodatku paranoik).


    --
    Korea Polnocna - za zaslona
  • lili_marleen 08.03.10, 09:55
    Dzień kobiet? Najchętniej 8 marca spędziłabym w łóżku. Specjalnie każdego roku
    tegoż dnia zostaję w domu, nie idę do pracy by nie uczestniczyć w tej
    mentalnej maskaradzie, tej "nowej świeckiej tradycji".

    Zaznaczam też, że nie jestem żadną tzw feministką. Lubię dostawać kwiaty,
    sprawiają mi przyjemnosć komplementy, nie tylko męskie zresztą - byle nie
    wymuszone jakimś idiotycznym "dniem kobiet".
    Trudno mi zaakceptować fakt, że ktoś kto na co dzień nawet nie pomyśli o
    kwiatach dla żony czy koleżanki z pracy ( po co się starać - żona i tak jest
    już uwiązana obrączką i progeniturą, a koleżance po fachu i tak płacą za
    pracę) tegoż dnia pchany owczym pędem niezdarnie wręcza jakieś hurtem kupione
    wiechcie odbębniając ów niewdzięczny obowiązek składania fałszywych życzeń i
    zdawkowych komplementów.

    Inną kwestią jest zła sława tegoż "święta". Promowane ongiś przez komunistów,
    zaprawiane obowiązkowym goździkiem dla jakichś szwaczek czy dojarek kojarzy
    się fatalnie. Proszę mi też nie mówić, że zostało ustanowione bynajmniej nie
    przez komunę. 1-go maja też nie wymyśliła komuna, a jednak nikt przytomny
    dobrowolnie nie łaził i nie łazi na pochody "ludzi pracy".

    Co roku zadziwia mnie zapał w wyciąganiu tego "trupa z szafy", więc apeluję o
    opamiętanie (także dotyczy to kobiet, niestety) i ciszej nad tą trumną Panowie!


    --
    "...Niech wszyscy ujrzą obraz ten,
    Mój cień i twój, Lili Marleen,
    I twój, Lili Marleen..."
  • Gość: Bimota IP: *.icpnet.pl 08.03.10, 10:37
    "jakichś szwaczek czy dojarek kojarzy
    > się fatalnie"

    Na szczescie pani "prezes" w lozeczku moze sobie serwowac ciekawsze
    skojarzenia... ;)
  • dinki_red 08.03.10, 14:27
    Nie bede uogolniac ( i nie powiem wszyscy faceci)bo zaraz zakrzycza
    mnie faceci ktorzy sa wyjatkami od regoly, ale nieststy tak to jest
    ze zdecydowana WIEKSZOSC facetow nie mysli o tykich pierdolach jak
    kwiatki czy komplementy i nie wazne czy jest po temu okazja czy nie
    ma.
    Duzo czasu mi zajelo nauczenie mojego prywatnego domowego osobnika,
    ze jak mam urodziny ,czy jak sa walentynki to ZYCZE sobie kwiatki
    dostac.Gdyby nie bylo tych okazji to bym 'tak po prostu bez
    niczego ,bez okazji' w ogole kwiatkow nie dostala. I wlasnie z tego
    powodu ciesze sie ze choc sztucznie utworzone na potrzeby przymyslu
    ogrodniczego takie swieta jak walentynki czy 8 marca wlasnie
    istnieja.
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 10:14
    Może czas na parytet, że 50% kwiatów na Dzień Kobiet dostają mężczyźni?
  • atagha 08.03.10, 10:20
    Pan Redaktor faktycznie zrozumiał wypowiedzi innych tak jak sam
    chciał.
    Profesor Środa wcale nie powiedziała, że nie ma ochoty obcować z
    mężczyznami, tylko, że woli przebywać z kobietami. Dla mnie jedno
    drugiemu się nie równa.
    Z kolei stwierdzenie, że kobiety są różne od mężczyzn nie jest
    komplementem (a co za tym idzie pseudoszacunkiem - wg słów Anity
    Kucharskiej-Dziedzic). Komplement to zgodnie ze Słownikiem Języka
    Polskiego - uprzejma, często przesadna pochwała. Czy w stwierdzeniu
    bezsprzecznej różnicy między płciami jest jakaś pochwała dla którejś
    ze stron?

    Ale wymigać się od dawania kwiatów z (i bez) okazji można się na
    wiele sposobów... :-)

    --
    www.agrohaft.com.pl
  • Gość: pobre diblo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 11:52
    > "wciąż lubię mówić kobietom, jak dobrze jest, że istnieją i że są
    > kobietami"
    Czy w stwierdzeniu
    > bezsprzecznej różnicy między płciami jest jakaś pochwała dla
    którejś
    > ze stron?

    A właśnie,że jest.Tylko trzeba czytać między wierszmi.Chwalmy pana.
  • e.waskowicz 08.03.10, 10:21
    no przyznam, że do bani mieć takiego faceta.......
  • zdzichu_bhp 08.03.10, 10:40
    Na szczęście nie wszystkie kobiety nie potrzebują kwiatka czy jakiegoś
    upominku nawet jakby to była największa pierdoła czy tam coś innego
    podarowanego tak bez okazji od serca. Są oczywiście zatwardziałe feministki,
    mniej zatwardziałe feministki, babochłopy i pewnie sobie nie życzą okazywania
    uczuć w sposób takowy jak kwiaty bo to je poniża i czują się traktowane z
    góry. Nich sobie tak myślą jak im tak z tym dobrze tylko niech później nie
    mówią, że są nie kochane czy "chłopy" na nie dziwnie patrzą. Może stworzone są
    tylko do biologi i kopulacji jak to nieraz w naturze bywa? Nie wiem nie znam
    się w ogóle zarobiony jestem ;)
    --
    ...głupich nie sieją - sami się rodzą...

    Właściciele agencji towarzyskiej różnią się tym od władzy, że posiadają
    umiejętność ogarnięcia burdelu.
  • kamel_65 08.03.10, 13:36
    I tu masz rację. Mam w pracy kobietę w wieku circa about 40 lat - stara panna.
    Pomyślałem kiedyś, że pewnie miała niefart do mężczyzn - zdarza się, jak to w życiu.
    Szczęka mi opadła (do tej pory jej szukam :D), jak się dowiedziałem od
    koleżanki-mężatki, że kiedyś przechwalała się, iż zawsze odtrącała facetów; a
    teraz tylko narzeka, że jest sama i nikt jej nie kocha.
    Sama sobie piwa nawarzyła zatem.
  • tak-sobie 08.03.10, 14:28
    zycza, ale nie tylko 8 marca. a przez reszte roku powrot do szarej
    rzeczywistosci. macie sie starac caly rok a nie tylko dzis. ;)
  • bimota 08.03.10, 10:42
    Wlasnie sie dowiedzialem co to seksizm.. :) No ale z nietolerancja bym tego
    nie identyfikowal. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze osoby z podstawowym
    wyksztalceniem sa dyskryminowane, bo np w ogloszeniach o prace wymaga sie
    sredniego... :)

    Pozdrawiam najgorecej...

    Rasowy seksista
  • marcin_dab12 08.03.10, 10:53
    przelotne.pl/news/228/211/ - Przeczytaj jakie kwiaty dać kobiecie by
    się z nimi nie rozstała do końca życia.
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 10:59
    A fuuuj... co za paskudna moda rodem z Wronek...
  • mama_miko 08.03.10, 10:59
    Ech, i znów na łamach "Gazety" nie mogę przeczytać zwykłych słów: "Wszystkiego
    najlepszego w Dniu Kobiet życzy redakcja". Tylko rok w rok niefortunne (ni z
    gruchy ni z pietruchy) nawiązania do czegoś co było (polityka "a kiedyś to
    były tylko goździki") , co jest (krzyki i darcia feministek), a co kobiece nie
    jest...

    Feministką nie jestem, goździka chętnie przyjmę i jest mi bardzo miło. I
    obojętne mi są i niepotrzebne naprawdę wszystkie powiązania do...


    Zwykle i prosto, bez filozofii, tradycyjnie uśmiecham się i dziękuję za życzenia:)
  • kamel_65 08.03.10, 13:38
    Skoro GW nie napisała, to może ja...

    Wszystkiego najlepszego, zdrowia przede wszystkim, spełnienia marzeń, radości
    życia - serdecznie życzę :)
  • Gość: Kamila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 18:30
    kamel_65 napisał:
    > Wszystkiego najlepszego, zdrowia przede wszystkim, spełnienia marzeń, radości
    życia - serdecznie życzę :)

    To bardzo miłe... dzięki Kamel.

    Drodzy mężczyźni
    Mało jest feministek. Większość kobiet chce tego święta i chce otrzymywać życzenia.


  • le.bron 08.03.10, 11:04
    Drogi redaktorze!!, nie wiem ile ma Pan lat, ale ile by ich Pan nie miał to
    musi się Pan jeszcze trochę nauczyć o tym świecie, obecnych czasach i wyzbyć
    tej naiwności. Może powyższe doświadczenia będą krokiem ku temu i wyzbędzie
    się Pan jej, bo kobiety są perfekcjonistkami w jej wykorzystywaniu. Z
    przykrością muszę stwierdzić, że prawdziwych kobiet zostało niewiele!! Obecnie
    większość, z chęci dorównania facetom na każdej płaszczyźnie nosi niewidzialne
    członki na czole :(.
  • albacor 08.03.10, 11:19
    Jak napisał to klasyk?:

    "I tak ku chwale Ojczyzny
    Obchodzimy Dzień Kobiet
    i cały rok mężczyzny"
  • rzewakasia 08.03.10, 11:16
    Panie Radosławie,jestem kobietą, lubię komplementy oraz jest mi przyjemnie
    kiedy mężczyzna obdarowuje mnie kwiatami,bez względu na dzień... :)
    Swoją drogą nie można traktować wypowiedzi dwóch pań jako pogląd wszystkich
    kobiet.
    pozdrawiam
  • kamel_65 08.03.10, 13:11
    Kasiu, my mężczyźni staramy się naprawdę Was doceniać. Jesteście wspaniałe i
    wyjątkowe. Niestety w życiu spotykam również takie kobiety, których nie sposób
    zrozumieć, mimo wysiłku i prób. Chodzi o typ taki, jak: "Nie rusz, nie odzywaj
    się, najlepiej nie oddychaj"...
    Nie potrafię zrozumieć takich postaw, mimo usilnych starań.
  • koala35 08.03.10, 11:38
    Jak ktos raz do roku przypomina sobie o kobietach, to takiemu juz dziekujemy.
    My chcemy istniec przez caly rok!
  • Gość: E. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 12:18
    nie "Mniej Kochane"? I czy można jakieś namiary :)
  • koala35 08.03.10, 13:33
    Ale zawsze mozesz sprawdzic w internecie.
  • exible 08.03.10, 12:26
    koala35 napisała:

    > Jak ktos raz do roku przypomina sobie o kobietach, to takiemu juz dziekujemy.
    > My chcemy istniec przez caly rok!

    a to nie istniejecie?
  • Gość: Kam.a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.10, 19:27
    Nie mówię, jestem za tym, żeby nas-kobiet, przestano traktować jak
    słodkie Cizie-Mizie, jak słodziutkie blondi do przytulania, ale ni
    mówcie mi Moje Drogie, że nie lubicie jak chłopak, narzeczony czy
    mąż powie Wam, że ładnie wyglądacie, nie tylko 8 marca.

    Jeśli tak nie uważacie, to po co są , np sukienki w sklepach, super
    biżuteria, czy inne rzeczy dzięki którym czujemy się tak kobieco.

    Oczywiście istnieją przesadne feministki, które nie znoszą
    komplementów i w ogóle wszystkiego co od mężczyzn. Ale jest ich
    mało, tak sądzę.

    Drogi Redaktorze, niepotrzebnie więc marnowałeś kwiaty. ;) !
  • jowitkaw1 08.03.10, 12:29
    Wszystkim którzy zabierają głos w sprawie święta kobiet a na dodatek wg nich
    komunistycznego proponuję notatkę dotyczącą historii tego święta ,wklejam
    poniżej,dodatkowo komunizmu nie było nigdzie na świecie,więc to tylko utopia.
    Co do samego święta to ja jestem oburzona i zrozpaczona że robi się pseudo
    manifestację z patronami honorowymi:
    - Alicją Tysiąc i Anetą Krawczyk-czy to są rzeczywiście panie reprezentujące
    kobiety polskie - mnie nie.
    Ja chciałabym żeby feministki w końcu się obudziły w Polsce i zaczęły
    zajmować się sprawami istotnymi dla kobiet;
    Matki małych dzieci - dlaczego mają urlopy bezpłatne - czy nie pracują na
    Państwo siedząc w domu i wychowując dzieci.
    Nie mogę często iść do pracy bo nie mają gdzie zostawić dzieci - opiekunka to
    kosztowna i często ryzykowna instytucja.
    Może tworzenie sieci żłobków to byłby racjonalny postulat.
    Drogie Panie jeżeli już organizujecie manify-bardzo polskie słowo to dorzućcie
    też potrzebne hasła a nie tylko frazesy.
    pozdrawiam
    a teraz notka o święcie kobiet
    Początki Międzynarodowego Dnia Kobiet wywodzą się z ruchów robotniczych w
    Ameryce Północnej i Europie. Pierwsze obchody Narodowego Dnia Kobiet odbyły
    się 28 lutego 1909 r. w Stanach Zjednoczonych. Zapoczątkowane zostały one
    przez Socjalistyczną Partię Ameryki dla upamiętnienia odbywającego się rok
    wcześniej nowojorskiego strajku pracownic przemysłu odzieżowego, przeciwko
    złym warunkom pracy.

    W 1910 roku Międzynarodówka Socjalistyczna w Kopenhadze ustanowiła obchodzony
    na całym świecie Dzień Kobiet, który służyć miał krzewieniu idei praw kobiet
    oraz budowaniu społecznego wsparcia dla powszechnych praw wyborczych dla
    kobiet. W konferencji udział wzięło ponad 100 uczestniczek z 17 krajów, w tym
    trzy kobiety po raz pierwszy wybrane do Parlamentu Fińskiego. Ustanowienie
    Dnia Kobiet zostało przyjęte w drodze anonimowego głosowania, bez ustalania
    dokładnej daty jego obchodów[1].

    19 marca 1911 roku po raz pierwszy Międzynarodowy Dzień Kobiet obchodzono w
    Austrii, Danii, Niemczech i Szwajcarii. Domagano się prawa kobiet do
    głosowania i obejmowania stanowisk publicznych, praw kobiet do pracy i szkoleń
    zawodowych oraz zaprzestania dyskryminacji w miejscu pracy. 25 marca tego
    samego roku 140 pracujących kobiet, głównie imigrantek z Włoch i Żydówek
    zginęło w wyniku pożaru fabryki Triangle Shirtwaist[2].

    W latach 1913-1914 podczas Międzynarodowego Dnia Kobiet odbyły się protesty
    przeciwko I wojnie światowej. Tego dnia święto było obchodzone po raz pierwszy
    w Rosji. Wiece odbyły się tam w ostatnią niedzielę lutego, co według
    kalendarza gregoriańskiego miało miejsce 8 marca. Tego dnia Dzień Kobiet
    obchodzony był w innych krajach.

    --
    jowitka
  • Gość: kar. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 12:43
    polskie feministki nie reprezentują polskich kobiet, bo to środowisko wielkomiejskie, uniwersyteckie, w nadreprezentatywnej części homoseksualne. Tyle że najgłośniej krzyczą!
  • Gość: anka IP: *.cyf.gov.pl 08.03.10, 13:19
    ja również się z Tobą zgadzam. Uważam że całe te "feministki" reprezentują
    niewielki procent polskich kobiet. Szukają problemu tam gdzie go nie ma - może
    to hormony? Takie stwarzanie sobie problemów jest nie zdrowe i dla nich i dla
    ich otoczenia. Ciesze się że nie ma tego typu osób wśród moich znajomych.
    Nie rozumiem po co szukać czegoś złego w dniu w którym kobieta dostaje od
    mężczyzn kwiaty bądź prezenty tylko dlatego że jest kobietą? To jest miłe - więc
    po co się za to złościć?
    Czy gdybyśmy wprowadzili dzień kota, to czy kot obraziłby się że dostał smakołyk
    tylko dlatego że jest kotem? Nie wydaje mi się...

    Drogie feministki, zanim zaczniecie chłostać mężczyzn za to że nie zachowują się
    tak jakbyście chciały, zastanówcie się czy zasługujecie na to żeby Was tak
    traktowano. Nie spotkałam w życiu mężczyzny, który nie traktowałby mnie z
    szacunkiem, jeśli ja go z szacunkiem traktowałam.
  • kamel_65 08.03.10, 13:43
    Droga Aniu, w tym właśnie tkwi sedno. Jeśli ktoś nie szanuje drugiej osoby,
    niech się nie spodziewa, że ktoś będzie jego szanował.
  • gusiaki 08.03.10, 13:22
    Panie Redaktorze,

    jestem kobietą pracującą, na stanowisku kierowniczym i... ku zgrozie
    wszystkich obecnie walczących feministek, noszę wysokie obcasy i kocham
    komplementy mężczyzn. Uwielbiam, kiedy otwiera się przede mną drzwi i odsuwa
    krzesło w restauracji. Kiedy dostaję MENU jako pierwsza. Nie odczytuje tego
    jako seksism, psudoszacunek czy inne takie. Ja chcę być kobietą i różnić się
    od mężczyzn. W tej różnorodności bowiem tkwi urok życia.

    Więc proszę nie wyrzucać kwiatów do śmietnika. Uwielbiamy je dostawać.
    Zrewanżujemy się 30 września - w Dniu Chłopaka. Takie święta to bowiem okazja
    do uśmiechu, miłehgo gestu, a ich przeciez tak mało.

    PS. Od męża dostałam zamiast kwiatka czarne, koszmarnie wysokie szpilki.
    Cudnie kobiecy obiekt męskiego pożądania. Boskie ;-)--
    Gusiak - mama Kacperka (7 kwietnia 2002) i Kuby (25 kwietnia 2005)
    www.icpnet.pl/~wegrosie/
  • Gość: Bimota IP: *.icpnet.pl 08.03.10, 14:02
    > PS. Od męża dostałam zamiast kwiatka czarne, koszmarnie wysokie szpilki.
    > Cudnie kobiecy obiekt męskiego pożądania. Boskie ;-)--

    No to sie jeszcze dowiedzialem, ze nie jestem facetem... Wole kobiety w kusych
    spodenkach i adidaskach, ktore daja sobie rade nawet z odsunieciem krzesla. ;)

    No ale jest jeszcze szansa, ze kupil ci by sie podlizac (zadziwiajace jak zna
    twoj gust), a tak naprawde mu zwisa w czym chodzisz, albo to sobie wymyslilas...
  • tak-sobie 08.03.10, 14:37
    szpilki kupil, koszmarnie wysokie... a sam w plaskim obcasiku chodzi. no...
    chyba ze wszedzie cie wozi samochodem to moze jeszcze zrozumiem. no i na
    kierowniczym stanowisku to sie chyba za duzo w robocie nie nalatasz to mozesz
    nosic szpilki.

    ps1. roznice plci tak, pieknie. ale zeby kobiecosc nie polegala na torturowaniu
    sie szpilkami itd. tu nie o maskarade chodzi. ps2. szpilki kreca facetow, nie
    kobiety. gdyby nie faceci to kobiety by ich nie nosily. no chyba ze masochistki.
    ps2. nie jestem feministka, zeby nie bylo.
  • bimota 08.03.10, 15:04
    Ale jestes baba ? To skad mozesz wiedziec co kreci facetow ? Myslisz, ze
    jestesmy az tak naiwni by sie dac zmanipulowac jakimis szpilkami ?? :)
  • gregpio 08.03.10, 13:23
    "wyrzucam kwiaty do kosza, zamykam gębę i odchodzę."

    To na razie, zbyt wiele osób tęsknić nie będzie...
  • kisos 08.03.10, 14:04
    och, jej, taki foszek na Dzień Kobiet... smuteczek!
  • bimota 08.03.10, 14:18
    No i znow to gloryfikowanie p. Kowalczyk... Nie ujmuje jej zaslug, ale:

    1. Jaki to ma zwiazek z tematem ? Ona chyba konkuruje z kobietami...
    2. Narodowosc tez ma z tym jakis zwiazek ? Jak wygrywa np. Majdic to juz nie
    jest potwierdzenie kobiecosci ? ;)
    3. Kontrprzykladami mozna tez sypnac... Np. Korzeniowski albo idol kobiet -
    Pudzian. :)
    Nawet nie trzeba daleko szukac. JAkis felietonista z "Glosu" przed olimpiada
    jako przyklad dominacji kobiet podal przyklad wlasnie superwoomen Kowalczyk
    kontra chucherko Malysz. Nie bardzo mu te proroctwa wyszly bo MAlysz zrobil co
    do niego nalezalo, a Kowalczyk troche ponizej oczekiwan w dodatku
    wykorzystujac kontuzje Majdic. Pomijam fakt, ze Malysz nie musial juz nic
    udawadniac bo jest najlepszym skoczkiem ostatnich lat na swiecie... ;)

    Kompletnie bez sensu porownania...
  • e_wok 08.03.10, 14:20
    Najprostszym zaprzeczeniem idei feminizmu jest przekonanie, ze
    kobieta jest z natury gorsza od mezczyzny i powinno to miec
    odzwierciedlenie w przepisach prawnych.
    To mialyscie na mysli Drogie Panie, deklarujace sie "ja tam zadna
    femnistka nie jestem"?
    O jakze mi milo :-)

  • Gość: DS IP: *.173.2.112.tesatnet.pl 09.03.10, 02:20
    No wreszcie ktoś przyznał, że naczelną ideą feminizmu jest supremacja kobiet nad
    mężczyznami.
  • Gość: emma IP: *.bosbank.pl 09.03.10, 13:38
    własnie!! widze, że bardzo wiele kobiet tego nie rozumie. Idea
    feminizmu nie polega przecież na zrobieniu z kobiet facetów tylko na
    tym, żeby wszyscy wreszcie uznali w swojej mentalności, że inny nie
    znaczy gorszy. Jesteśmy inne ale nie jesteśmy gorsze. Ja akurat
    lubię kwiaty, dzien kobiet, męską adorację, cenię pomoc przy pracach
    fizycznych itp itp bo JESTEM KOBIETĄ ale tak, jestem też feministką
    bo nie widzę powodu, dla którego np miałabym zarabiać mniej od
    kolegi wyłącznie z uwagi na płeć.
  • Gość: starosciwcki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 14:37
    tnij.org/f3v4 powala z nog..eh
  • kutnowianka 08.03.10, 14:38
    Autor cieszy się,że kobiety istnieją. No tak bo przeciez równie dobrze mogłoby
    ich nie być. Człowiek, czyli mężczyzna by na tym nie stracił duzo. Tak mi
    przykro.
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 15:05
    Coś w tym jest co piszesz...
  • tgst 08.03.10, 15:07
    Tak, coś w tym jest. Głównie błędne założenia. Ja się cieszę, że słońce istnieje
    bo wiem, ile bym stracił gdyby go nagle zabrakło.

    IMHO, błędna interpretacja i tyle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka