Dodaj do ulubionych

Poznań: Pracownica TPSA wyskoczyła z trzeciego ...

  • edstan76 09.03.10, 21:42
    Informacja, którą dziś przed południem dostali wszyscy pracownicy
    Grupy TP na swoje skrzynki pocztowe:

    "Witam,
    Chciałbym poinformować, że 8 marca w godzinach rannych w Poznaniu
    miał miejsce tragiczny wypadek z udziałem naszej koleżanki,
    zatrudnionej w obszarze obsługi klienta.
    Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające z udziałem Państwowej
    Inspekcji Pracy i Prokuratury oraz naszych przedstawicieli.
    Najbliższa rodzina została otoczona opieką psychologiczną. Udzielono
    jej także wszelkiej niezbędnej na tym etapie pomocy. Według
    informacji, jakie posiadam stan poszkodowanej jest ciężki, ale
    stabilny.
    Mam nadzieję poznać bliżej okoliczności tego wypadku podczas mojej
    dzisiejszej wizyty w Poznaniu.
    Więcej informacji przekażę po zakończeniu prac komisji.
    Pozdrawiam,

    Maciej Witucki
    Prezes Grupy TP"
  • Gość: Radosław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.10, 22:35
    Czy oni pozbywają się starszych wiekiem pracowników?
  • Gość: marek_p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 21:01
    Oczywiście, że tak. Mam 57 lat i dostałem zamiar wypowiedzenia, a na moje
    miejsce zostali przyjęci kumple pana dyrektora.Pismo informujące mnie o tym
    fakcie zostało napisane w sposób chamski i obraźliwy. Zamierzam je przesłać do
    Szanownego Prezesa, niech wie jakie metody stosuje "kwiat menedżerski" w jego
    firmie. I co można zrobić? Kupić sobie chyba tylko dobry sznur .......
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 19:27
    tak bo oni mają większą wiedzę od tych młodych co sprzedawali
    proszkido prania
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.10, 22:55
    czy u Was w Telekomunikacji są odprawy jubileuszowe, dodatki stażowe?
  • rumcajs2_2 10.03.10, 07:41
    Cała prawda o Błękitnej Linii
    Benia wiedziała co kryje się za przesunięciem jej na 19393 będąc pracownikiem
    działu analiz. Jest to najniżej zarabiająca grupa pracowników TP, głodowe
    podwyżki poniżej poziomu inflacji, zastój/próżnia (porównując ¼ tego co w
    innych działach TP na równorzędnym stanowisku), zaniżanie ocen pracowników,
    weźmy pod uwagę zeszłoroczną ocenę kompetencji pracowników, gdzie kierownicy
    sekcji byli zmuszani do kilku krotnego jej zaniżenia w celu realizacji
    wskaźników, ciągły stres o jutro, metoda kija, bo już o marchewce można
    zapomnieć, Feedbek’a (automatyczna ankieta po rozmowie wysyłana do klienta)
    gdzie doradców ocenia się w 50% za to że klient nie jest zadowolony z firmy,
    monitoring i ocena rozmów/doradcy, zakaz przyjmowania słusznych reklamacji
    klientów i obniżanie za te wszystkie wskaźniki premii, program naprawczy
    doradcy, skrypty rozmowy, które wydłużają czas rozmowy na błękitnej ponieważ
    doradca musi mieć czas w trakcie rozmowy na ich uzupełnienie, skrócenie czasu
    po rozmowie z klientem do 1,5 min, gdzie doradca nie ma czasu uzupełnienia
    nawet przekazanych przez klienta informacji do systemu (ciekaw jestem czy ta
    firma jeszcze wyposaży doradców w pampersy, bo nie ma nawet czasu wyjść do
    ubikacji). Związki nie robią z tym nic. Czyli podsumowaniu wcale się nie
    dziwię, że doszło do tego tragicznego wypadku, opisuję tylko część tego co
    dzieje się na tej infolinii. Ludzie reklamacje składajcie pisemnie bo doradca
    jest pozbawiany za to głodowej kwartalnej premi!!
  • Gość: pracuję w TP IP: *.22.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 10.03.10, 08:55
    Wiem ,że na BL nie jest łatwo - w ogóle zacznijmy od tego gdzie jest kiedy
    pracuje się z klientami zwłaszcza TP??? Wiedziałam o tym decydując się na pracę
    w tej korporacji , wiedziałam też że będzie pogoń za wynikami, opr z każdej
    strony, cyfry które mówią i inne tego typu pierdoły. Nie rozumiem tych
    wszystkich którzy masowo narzekają na mobbing i opowiadają jaka firma jest zła i
    jakie gnoje w niej pracują. To co tutaj jeszcze robicie? Gdybym czuła się tak
    strasznie skrzywdzona przez swojego pracodawcę to po pierwsze oddałabym go do
    sądu pracy i wyrywała jak najszybciej od takiego tyrana. Zawsze można zatrudnić
    się w warzywniaku tam tabelek z uzyskiem nie będzie.Poza tym zgadzam się z
    przedmówcami - po TP naprawdę nie ma problemu ze znalezieniem pracy.Sama pracuję
    w Salonie Sprzedaży i mam bezpośredni kontakt z klientem. Nie wiem czy
    gdziekolwiek indziej w TP jest takie parcie na wyniki!? też mam mnóstwo papierów
    do wypełnienia, obwarowań, coachingi, jakościówkę i MSF'a za plecami i klienta
    przed sobą który rzuca kurwami a ja muszę obsługiwać go zgodnie ze standardem -
    witamy w korporacji , jeśli ktoś jest słaby psychicznie i degradacja lub
    zwolnienie jest dla niego powodem do zostawienia rodziny i skoczenia przez okno
    to na pewno nie w TP jego miejsce i w żadnym innym molochu. Współczuję rodzinie
    bo to straszna tragedia ale
    również egoizm. Nie chciałabym żeby moje dzieci lub mąż kiedykolwiek pomyślały
    że przez pracę chciałam ich zostawić i że to ona jest najważniejsza.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 09:19
    Na BL mamy do czynienia ze sprzedawcami z salonów... Pokazują stojący aparat
    telefoniczny w koncie salonu i mówiącymi "proszę zadzwonić na 19393" odsyłają
    klientów, nie przyjmują nic poza realizacją celów sprzedażowych...
  • Gość: JA IP: 212.160.172.* 10.03.10, 10:11
    W Salonach mamy do czynienia z konsultantami z BL , którzy ( rzecz
    jasna nie wszyscy) opowiadają klientom takie bzdury,że ja potem pół
    godziny przy stanowisku to prostuję!!! Tak pewnie,że do zgłoszenia
    awarii bądź prośbę o duplikat faktury odsyła się klientów do BL ,
    ale w końcu za coś bierzecie pieniądze podobnie jak my w Salonach!
    Poza tym po to jest błękitna linia między innymi,żeby być wsparciem.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 11:04
    ci w salonach mają lepiej?
  • Gość: doradca IP: *.xdsl.centertel.pl 10.03.10, 11:18
    Tak.Bo w salonie nikt nie stoi nad głową i nie sprawdza jak rozmawia
    sie z klientem.Na Błękitnej Linii rozmowy są nagrywane a potem
    oceniane (na ogół przez ludzi którzy nigdy nie rozmawiali z klientem
    i drżą o swój stołek).A spróbój rozmwaiać mysląc nad tym czy dane
    słowo spodoba się oceniającemu.
  • Gość: ble ble IP: 212.160.172.* 10.03.10, 11:54
    Pracowałeś/łaś kiedyś w salonie sprzedaży??? wydaje mi się ,że nie
    bo piszesz totalne bzdury. Kierownik bądź menago potrafią Ci
    niejednokrotnie z dyrektorem stać na głową cały dzień - tak samo są
    audyty i pracownicy są nagrywani - więc nie pisz głupot. Poza tym
    przez telefon klient nie rzuci Ci w twarz dokumentami ani nie
    splunie na biurko a takie asy się zdarzają.
  • Gość: nowy3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 20:20
    Nie próbujcie tego robić między sobą, chcecie pomóc pracodawcy? i jedni i drudzy
    ciężko pracujecie. Miejcie dla siebie i swojej pracy szacunek skoro wasi
    szefowie nie mają
  • Gość: iwonka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 13:59
    nie opowiadaj takich bzur, że na BL pracują nic nie wiedzący ludzie,
    ja pracuję w sekcji reklamacyjnej, oczywiście nie na BL, ale
    najwięcej reklamacji jest po załatwianiu spraw w Salonach Sprzedaży,
    tam się klienta odprawia z informacją, że wszystko załatwione, ale
    zamówienia te z SS nie trzymają się kupy, zawsze trzeba coś
    poprawić, i nikt z klientów już nie wraca o SS bo i po co jak tam
    nic się nie da załatwić, albo czeka się miesiącami
  • Gość: megi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 14:11
    Salony Sprzedaży nie rozpatrują reklamacji tylko je przyjmują.
    Salony sprzedaja mnóstwo ofert, o których ty nawet nie słyszałes bo
    twoja mózgownica tkwi wyłączne w reklamacjach, salony te zajmują sie
    również klientem Orange i obsługą posprzedażną a do tego są na
    pierwszej linii i odpowiadaja za cała niekompetencję reszty ,
    siedzącej po drugiej stronie słuchawki...ignorantko
  • Gość: Zbyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 20:19
    Powiem tak: pracuję na MOA i MOK, dla nie zorientowanych to poprawa
    błędów w PeopleS, Najwięcej ich jest po SS, dla nie zorientowanych
    "Salonach Sprzedaży", przecież nie potraficie żadnego powtarzam
    żadnego zgłoszenia/zlecenia poprawnie wprowadzić do PS. Na zarzuty
    których oczywiście oczekuję (proszę bez inwektyw) powiem tak:
    drzewiej bywało że pracowałem w tzw, BOK dla nie zorientowanych
    Biuro Obsługi Klienta nie mylić z "telepunktem" i "SS" i tam!!! za
    żle wprowadzone zlecenie/zgłoszenie do systemu od razu miałem
    telefon od miłej Pani że coś sp.....yłem. Szybko się nauczyłem
    dobrze wprowadzać zlecenia do systemów. A was drodzy salonowcy NIKT
    powtarzam NIKT nie sprawdza. Wprowadzacie szybko i dużo bo z tego
    macie kaskę, ale na Boga nauczcie się choć to dobrze robić.
    Ale ja nie na temat... przepraszam wszystko co w temacie jest prawdą
    mobing, rankingi, zero motywacji, najgorsze to straszenie
    zwolnieniem w lutym i dogrywką w czerwcu. Jeszcze w TP - Zbyszek
  • Gość: out.b. IP: 188.33.53.* 15.03.10, 21:01
    Zbyszku, to People Soft jest nie dopracowanym bublem.
  • Gość: Zbyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 21:20
    To też, ale ja mówię o zgłoszeniach/zleceniach które są wprowadzane
    żle od lat przez SS. No chyba że nie mają żadnych szkoleń i po
    prostu nie wiedzą jak poprawnie otworzyć i zamknąć zgłoszenie.
    Właśnie takie żle wprowadzane zgłoszenia powodują wsciekłość
    klientów. No bo przecież: złożyłem zgł./zlec. nr.... a od tygodnia
    się nic nie dzieje!!! i tu doradca nie ma prawa żle powiedzieć na
    współpracownika TP, choć widzi że ktos ewidentnie s......ył sprawę,
    wystarczyłoby dobrze to zrobić i nikt nie pluł by na biurko.
    Zawieszanie zgłoszeń w PS to w 90% wina otwierających. A pamiętam na
    początku jak klient czekał aż doradca mu odpowie... a system
    przetwarzał 10 minut. Teraz przynajmniej u mnie śmiga.
    Zbyszek
  • Gość: ona-pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 14:12
    opluwacie sie sami ,piszcie dalej te głupoty gdzie lepiej w slonie
    czy na BL ,kto madrzejszy i gdzie pracuje ,nie pszyszło wam do głowy
    spojrzeć na to że w tp wszędzie jest ciężko , opluwajcie się no
    dalej idio... .licytujcie się i rzucajcie się z okien ,nie umiecie
    jak normalni ludzie sie wspierać przecież pracujemy w tej samej
    okrutnej firmie TP SS ,żenujące ten wpis jedna lepsza od drugiej
    skończcie z tą licytacją !!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 06:53
    1/3 spraw z salonów jest odsyłana na blulain, do takich spraw dochodzi, że
    klient dzwoni prosto z biureczka konsultanta z salonu, a nawet sam konsultant
    wybiera klientowi nr aby tylko nie przyjąć jego sprawy pisemnie, często klienta
    nie można zweryfikować a salon z uporem maniaka odsyła go na BL nie mówiąc o
    tym, że salony nie przekazują klientowi prawdziwych danych i doradca męczy się z
    takim klientem pół godziny w rozmowie, a klient na to bo pani z salonu
    powiedziała tak i ja chcę tak. Wygadują klientom bzdury a później konsultan z
    19393 jest za to bity po głowie nie daj Boże po takim kliencie dostać Feedbek'a
    bo klient wyżywa się na konsultancie, a konsultant dostaje po głowie za całą
    firmę i oczywiście ma obniżoną za to wszystko premie no i oczywiście za paniusie
    z salonu...
  • Gość: prac.Neo IP: *.icpnet.pl 10.03.10, 11:55
    taa,pan wróci do domu i Neo będzie do uruchomienia, w przeciągu godziny od
    zamówienia, ilu takich klientów dziennie mi się trafia?
    podczas gdy przez godzinę ledwo projekt biznesowy zamówienia ruszy?
  • Gość: gość portalu:były IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.10, 14:04
    Jeszcze się Pani przekona na co Firmę stać, jak dostanie Pani wypowiedzenie
    umowy.Zmieni się wtedy szybko Pani zdanie, i psychika nawet silna też
    wysiada.Jeszcze jedno pracownikom Salonów Sprzedaży PH nie jest wyrażana zgoda
    na dobrowolne odejścia z odprawą.
    No chyba że ten wypadek coś zmieni?
  • Gość: ws IP: *.xdsl.centertel.pl 10.03.10, 14:36
    Powód dla którego pracownicy salonów nie mogą odejść z odprawą jest
    bardzo prosty.Żeby mieć prawo do odprawy trzeba mieć dziesięcioletni
    staż w TP.Takich w salonach prawie nie ma . Stary pracownik to na
    ogół,z nieiewilkimi wyjątkami,to taki który pracuje już 3 lata.
  • Gość: Gość PK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 18:51
    Zastanów się trochę co Ty piszesz. Niby współczujesz, ale nie każdy jest
    twardzielem i nie ma chyba obowiązku rozpychać się łokciami. Spróbuj poszukać
    pracy w Jej wieku, a byt rodzinie każdy chce zapewnić.
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 19:31
    jak pracujesz w TPSA 25lat to gdzie teraz bedzieszszukać pracy
  • Gość: zbyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 21:06
    Myślisz, że matka nie pomyślała o dzieciach, mężu i swoich
    najbliższych??? przed tym czynem? Mylisz się.. to wszystko stoi
    przed oczyma, ale również to że już za chwilę za parę minut stanie
    za Tobą Pani kierownik i będzie się znęcać i tak jutro, pojutrze i
    po pojutrze i tak do końca Twoich dni pracy w TP. A najgorsze jest
    to że miała spokojną pracę przez tyle lat, którą przecież wykonywała
    dobrze i z tej pracy została rzucona na BL "to inny świat". Ja jej
    nie bronię i też wolałbym wyjechać do Afryki pomagać głodnym
    dzieciom w Polskiej Akcji Humanitarnej niż rzucać się z okna, ale
    proszę Jej nie oceniać - w Jej mniemaniu nie miała innego wyjścia.
    Zbyszek
  • Gość: Gość PK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 18:44
    To co piszesz powinno trafić do środków masowego przekazu (np. do p.Jaworowicz
    "Sprawa dla reportera"), ponieważ klienci dzwoniący na BL nie mają o tym
    zielonego pojęcia, że konsultant jest czasem bezsilny i chociaż by bardzo chciał
    to ma ograniczone możliwości i czas, ana na koniec: " czy mogę jeszcze w czymś
    pomóc"?
  • w.i.l 10.03.10, 11:39
    terroryzowanie i doprowadzenie do próby samobójczej bezradnego
    pracownika.
  • Gość: Zbyszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 21:41
    Nie wiem czy pisać.... ale bardzo się boję,że ta rodzina może nic
    nie dostać. To była przecież Jej "decyzja". ZUS może nic nie
    wypłacić!
    Powinniśmy My jako pracownicy śledzić losy tej rodziny i w pewnym
    momencie pomóc w miarę możliwości. Musimy pamiętać ze 20 tys. czy
    nie wiem ilu nas jeszcze pracuje, po złotówce to już jest duzo. Ja
    mógłym spokojnie wyłozyć dziesię razy tyle, a to już trochę kaski
    jest. Naprawdę szczerze Im współczuję.
    Zbyszek
  • czarnagda 10.03.10, 11:52
    skoczyła?...to nie pierwsza ofiara ,,wprowadzania zmian w tepsie" Ja sama doswiadczyłam tej sprawiedliwości po 20 latach słuzenia tej intytucji..od podszewki znam procedury znikania z listy płac..ale niestety za mały pionek jestem by walczyc...
  • Gość: rikitiki IP: 188.33.167.* 10.03.10, 12:50
    Irenka G. z działu 9222, despotka która poniża pracowników
    spróbuj na nia sie poskarzyc to czeka Cie zwolnienie.

    Ania, zwana "Czarną" z Orange Biznes
    poniza i ubliża

    Katarzyna W. z działu internetu, przypadkowa osoba na stanowisku dzieki
    kierownikowi działu internetu, Andrzejowi D. który jest konkubinem Kasi W.
    jako że to konkubina kierownika robi co chce i o nic nie dba
    zwalnia pod byle pretekstem

    Błekitna Linia, przełozeni, a szczególnie pewna pani swoje metody rządów czerpią
    z gogatej tradycji gestapo

    Dział analiz, generalnie wszyscy przełozeni swoje kompleksy przerzucaja na
    podwładnych

    od 8 marca jest tu dziwna atmosfera... na fajeczke lepiej wyjść na plac wlkp. bo
    na dziedzińcu tragedia wciąż wisi w powietrzu
  • Gość: były błękitny IP: *.xdsl.centertel.pl 10.03.10, 13:19
    Ciekawe czy teraz dyrektor BL w Poznaniu wraz ze swoimi
    przydupasami, wyleci na (zbity pysk)?
  • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 13:41
    dorzucę jeszcze w-wa , tam się też dobrze przyjrzeć wspomagającej
    linia BL,czy są odpowiednie osoby na odpowiednim miejscu ,jest jedna
    pani na którą była skarga i sprawa przycichła ,pani dalej pracuje i
    gnebi
  • Gość: Gość PK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 19:00
    To wszystko zależy od tego gdzie trafią informacje tutaj wypisywane.
  • Gość: P@wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 21:54
    Na BL w Łodzi.. o ile pamiętam, nie dawno zmarła dobra dla ludzi
    Pani kierownik. Wiecie dlaczego? bo miała podjąć decyzję o
    zredukowaniu jednego ze swoich kierowników, który nota bene dostał
    ataku kilka dni wcześniej na tą wieść. Myślała, myślała.... chciała
    wziąć zwolnienie by trochę się wzmocnić psychicznie i zmarła.
    Oczywiście bez związku z pracą. Ale wiecie co podobno już nie trzeba
    było nikogo zwalniać!
  • Gość: ewaewa@op.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 13:03
    o czym Ty piszesz, WYLECĄ???????????
    oni dostaną za to niezłą kase,
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 17:30
    ZGADZAM SIE CO DO IRENY G I KATARZYNY W.
  • Gość: rikitiki2 IP: 188.33.167.* 10.03.10, 14:33
    podobno okna od 1 pietra w góre w tepe ss przy pl. wielkopolskim maja byc teraz
    na stałe pozamykane. pomysł wituckiego
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 16:56
    do rikitiki2

    Czytałam Twój post, Ty znasz Irene G z 9222? Ponoc jeszcze tam
    pracuje, słyszałam ze duzo wiary mialo nadzieje ze jednak odejdzie
    ne emerytura, ale nie ona mieszka w tepsie i bez tp zyc nie moze, ją
    na słuchawkach posadzic powinni a nie kierowniczka ktora nie
    zadowolona z zycia stosuje mobbing. Ja pamietam jak tam pracowalam i
    gdy widzialam ze na drugi dzien ja zobacze jeszcze te jej gruba
    walnieta przyjaciolke (najwieksza plotkara na dziale wazy 200 kg) bo
    one wszedzie razem to odechcialo mi sie do pracy isc... bo byla
    niezdrowa atmosfera...ale juz mam to za sobą, ale jak tylko pomysle
    o nich dwóch to zaraz mi sie humor psuje...
  • Gość: pracownik 9222 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 18:17
    dziewczyny opamiętajcie się i przestańcie pisać te bzdury,to już nie jest
    śmieszne ,piszecie niezadowolona z życia stosuje mobbing ,a co wy stosujecie
    wyśmiewając się z wyglądu pracowników ? Idźcie pracować do agencji modelek tam
    dziewczyny ważą 40 kg.Humor gwarantowany
  • Gość: odp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 10:52
    pewnie sama się wyśmiewasz a jesli ktos wysmiewa to czemu nie zwrocisz uwagi tylko na forum piszesz...sama idz pracowac do agencji modelek - żenada
  • Gość: pracownik 9222 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 16:58
    wiesz dlaczego nie zwracam uwagi? na sali siedzicie jak mysz pod miotłom. na
    forum bohaterki , jeśli jest tak źle to zapraszam do kierownika. Jeśli chodzi o
    agencje modelek ,to jestem niestety za stara
  • Gość: ktoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 22:13
    czasem tylko na forum można się wypowiedzieć, (pisze się pod miotłą a nie pod miotłom), wogóle bez sensu piszesz, sama zadałas sobie pytanie typu: wiesz dlaczego nie zwracam uwagi? na to pytanie nie odpowiedziałas, tylko zaczęłaś o czym innym nie związanym z twoim pytaniem. Predzej się pójdzie do sądu niż do kierownika ;) zresztą uważam, że ta dyskusja nie ma sesnu.
  • Gość: pracownik 9222 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 07:54
    Bardzo przepraszam za błąd ortograficzny i dziękuję za zwrócenie uwagi.CO do
    pytania ,dlaczego nie zwracam uwagi? odpowiadam:bo tego nie słyszę.Powodzenia w
    sądzie żałosne bohaterki.
  • Gość: odp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 10:38
    jak da się zauważyć chodzi tylko i jedną kierowniczke z tego działu, a ty pewnie jestes jej przyjaciółką, jakoś nikt nic nie pisze na temat innych - bo są ok...
    Piszesz, ze tego nie słyszysz i nie zawracasz uwagi, wczesniejszy twoj post mówił zupełnia coś innego, gubisz sie w tym co piszesz.
  • Gość: odp2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 10:47
    to twoja wypowiedz: dziewczyny opamiętajcie się i przestańcie pisać te bzdury,to już nie jest
    śmieszne ,piszecie niezadowolona z życia stosuje mobbing ,a co wy stosujecie
    wyśmiewając się z wyglądu pracowników ? Idźcie pracować do agencji modelek tam
    dziewczyny ważą 40 kg.Humor gwarantowany. A TERAZ PISZESZ, ZE NIE ZWRACASZ UWAGI BO NIE SŁYSZYSZ...WIEC SKĄD WIESZ, ZE KTOS SIE WYSMIEWA SKORO NIE SŁYSZYSZ...
  • Gość: pracownik 9222 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 11:32
    dowiedziałam się tego z forum ,bo na sali nic nie mówicie.Piszecie :były
    pracownik,dlaczego? Nadal tam pracujecie.teraz dopiero zacznę Was bardzo
    dokładnie obserwować.
  • Gość: Magdalena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 11:52
    To, co pisze Gość portalu: pracownik - to wygląda na zastraszanie.
    Kim jesteś?
  • Gość: pracownik9222 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 12:00
    Kim jestem? twoim oddechem za plecami.
  • Gość: Magdalena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 13:15
    Myślisz Gościu portalu: pracownik9222, że tymi głupimi wpisami kogoś zastraszysz?
    Nawet na forum stosujecie takie numery?

    To już nie te czasy
  • Gość: odp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 13:40
    myślisz, ze ktos Ci powie kim jest? daj spokój, ta dyskusja jest bez
    sensu. WYLUZUJCIE
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 13:30
    ok obserwuj, mobbinguj dalej i na ciebie znajdzie sie sposób a
    najlepiej usiąc na słuchawki i pokaz jak sie pracuje he he
  • Gość: abcd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 14:03
    JA akórat juz nie pracuje na tym dziale,wiec nie wszyscy którzy sie
    wypowiadaja musza byc pracownikami tego działu,pozdrawiam
  • Gość: gusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.10, 22:14
    a może KRATY zabezpieczyły by zdesperowanych pracowników TP:(
    Wspólczuję wszystkim którzy tam pracują. Pracowałam w TP 33 lata
    ostatnie 3 m-ce na BL w Szczecinie. BL to koszmar, słusznie
    nazywana przez pracowników wykańczalnią:( po tylu latach pracy
    odeszłam z TP "dobrowolnie" żeby całkiem nie zwariować:(((
  • joanna.lew 10.03.10, 16:49
    Dotyczy artykułu, zamieszczonego w "Głosie Wielkopolskim" w dniu
    10.03.2010 r. pod tytułem "Łapcie winnego"


    Proszę Panią Redaktor o nierozmywanie tematu. DOSKONALE WIADOMO, CO
    SIĘ STAŁO PRZY ULICY 23 LUTEGO! Zgadzam się, że rozmaite uwagi osób,
    niezwiązanych z tepsą, niewiele wnoszą do sprawy i nie mają na ogół
    większego sensu ( aczkolwiek mogą świadczyć, że nie wszystkich
    jeszcze ogarnęło zobojętnienie). Proszę jednak spojrzeć na sprawę
    zupełnie inaczej: W TPSA od wielu lat pracownicy są traktowani źle,
    wykorzystywani ponad miarę, niezgodnie z Kodeksem pracy i wszelkimi
    normami społecznymi. Część z nich nauczyła się sprawy przeżywać w
    milczeniu, aby nie stracić pracy; część niekiedy próbuje się
    buntować - z różnym skutkiem. Wypadek Bernadetty stał się impulsem,
    który "otworzył usta" licznym pracownikom firmy. Ludzie zaczęli
    masowo i publicznie ujawniać swoje prawdziwe krzywdy, strachy,
    stresy, żale, którym winna jest Telekomunikacja Polska jako
    pracodawca. O gnębieniu pracowników wiedzą dobrze związki zawodowe,
    wiedzą też władze różnych szczebli. Przez kraj przetoczyła sie fala
    strajków, organizowano głodówki i pikiety, demonstrowano przed
    siedzibą firmy przy ulicy Twardej oraz przed ambasadą francuską w
    Warszawie. Dlatego proszę nie wierzyć w zdziwienie władz Spółki, w
    ich dobrą wolę, przejawianą pod postacią powołania komisji. Proszę
    nie zamykać ust pracownikom, którzy doskonale wiedzą, co mówią. Ja
    także wiem, co piszę, ponieważ też jestem z tepsy, w której
    przepracowałam trzydzieści parę lat! Dla nas wszystkich jest
    oczywiste, że to działania firmy, atmosfera w niej panująca, ciągłe
    zmiany, reorganizacje, wieczna niepewność i powszechne zastraszanie
    pracowników są przyczyną tragedii, jaka się wydarzyła w
    poniedziałek. Natomiast każdy dziennikarz powinien dobrze się
    zastanowić, zanim napisze felieton z tezą, że winni są wszyscy,
    zwłaszcza używając wyrażenia "żerowanie na padlinie"! Takiego języka
    nie wolno używać, pisząc o ludzkiej tragedii!!!
  • Gość: Gość PK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 19:11
    Popieram joanne.lew i mam nadzieję, że nie będę jedyny.
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 19:17
    ja także popieram!
  • Gość: niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 20:29
    i do innych mediów, czy prezes i firma z takim kapitałem nie jest w stanie
    zamknąć ust swoim pracownikom? Nie stać nas na to, a oni maja zielone światło i
    zrobią wszystko żeby zatuszować sprawę. Nie sadze abyśmy mogli liczyć na
    nagłośnienie tej sprawy i tego co dzieje się wewnątrz korporacji TP SS.
    Przecież z nami dziennikarze nie będą rozmawiać, tylko z prezesami i związkami
    zawodowymi które maja nas gdzieś i tylko układają się z zarządem.
  • Gość: observer IP: *.jjs-isp.pl 10.03.10, 23:49

    Zwiazki sa w kieszeni zarzadu, a w kwestii wynagrodzenia mają się wrecz wysmienicie plus ta uspokajająca gwarancja zatrudnienia. Zarzad ma wykupiony w zwiazkach pakiet 'swiety spokoj'. Tylko czasem jakąs 'awanture' pro-forma rozkreca, zeby szaraczki nie zapomnieli i mieli wrazenie, że zwiazki są i potrafia zadbać o interesy pracownikow.
    Nazywajmy to co sie stało wypadkiem, powołajmy komisję do zbadania wypadku i jakos zamieciemy smrodek pod dywan.
    Jednak tepsa ma dobrych wyższych manago. Na pewno maja dobrze wykształcony instynkt samozachowawczy, jak sie bierze naprawdę grubą kasę za egzekucję polityki wyciskania cytryny narzuconą przez właściela France Telecom, to sie jest do bólu konsekwentnym i choć w gaciach manago pewnie w takich sytuacjach robi się mokro, może nawet miękko, to bez marudzenia trzeba robić to, za co bierze się tą kaskę. Jeśli będzie trzeba sprzedać matkę na targu, bo tak chce Paryż- też manago do tematu podejdą. W końcu to odważni profesjonaliści, też mają zobowiązania, kredyty do spłacenia, muszą mieć z czego żyć na odpowiednim poziomie, więc lepiej się wychylać. Jednym słowem hipokryzja, polityka, korporacjyjny syf w najczystszym wydaniu, albo w tym uczetniczysz, albo wypadasz, jak widać nie tylko w przenośni...
  • Gość: Roma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 12:39
    Czy z tej cytryny można jeszcze coś wycisnąć?
  • Gość: ce IP: 109.243.138.* 11.03.10, 23:25
    Gość portalu: Roma napisał(a):

    > Czy z tej cytryny można jeszcze coś wycisnąć?

    tak
  • Gość: r2 IP: 94.254.183.* 10.03.10, 23:12
    lada dzień rzuce im wypowiedzenie i podam do sadu o mobbing
  • edstan76 10.03.10, 23:36
    Przychody Grupy TP za ub.r. wyniosły 16,560 mld zł. Zysk netto,
    przypisany akcjonariuszom TP, wyniósł 1,282 mld.
    Wolne przepływy pieniężne netto osiągnęły poziom 3,2 mld zł i są o
    6,5% wyższe niż rok wcześniej.

    KTOS TE KASE MUSI WYPRACOWAC:)
    STAD PEWNIE CIECIA ETATOW W CALEJ TP BO TAK JEST LATWIEJ I SZYBCIEJ.
    PO CO SIE MECZYC BUDUJAC STRATEGIE FIRMY???
  • Gość: COPYjoann.lew IP: 188.33.30.* 11.03.10, 10:17
    Proszę Panią redaktor o nierozmywanie tematu. DOSKONALE WIADOMO, CO
    SIĘ STAŁO PRZY ULICY 23 LUTEGO! Proszę jednak spojrzeć na sprawę
    zupełnie inaczej: W TPSA od wielu lat pracownicy są traktowani źle,
    wykorzystywani ponad miarę, niezgodnie z Kodeksem pracy i wszelkimi
    normami społecznymi. Część z nich nauczyła się sprawy przeżywać w
    milczeniu, aby nie stracić pracy; część niekiedy próbuje się
    buntować - z różnym skutkiem. Wypadek Bernadetty stał się impulsem,
    który"otworzył usta" licznym pracownikom firmy. Ludzie zaczęli
    masowo i publicznie ujawniać swoje prawdziwe krzywdy, strachy,
    stresy, którym winna jest TP.SA jako
    pracodawca. O gnębieniu pracowników wiedzą dobrze zw.zawodowe,
    wiedzą też władze różnych szczebli. Przez kraj przetoczyła sie fala
    strajków, organizowano głodówki i pikiety, demonstrowano przed
    siedzibą firmy przy ulicy Twardej oraz przed ambasadą francuską w
    Warszawie. Dlatego proszę nie wierzyć w zdziwienie władz Spółki, w
    icl dobrą wolę, przejawianą pod postacią powołania komisji. Proszę
    nie zamykać ust pracownikom, którzy doskonale wiedzą, co mówią. Ja
    także wiem, co piszę, ponieważ też jestem z tepsy, w której
    przepracowałam 34 latA! Dla nas wszystkich jest
    oczywiste, że to działania firmy, atmosfera w niej panująca, ciągłe
    zmiany, reorganizacje, wieczna niepewność i powszechne zastraszanie
    pracowników są przyczyną tragedii, jaka się wydarzyła w
    poniedziałek. Natomiast każdy dziennikarz powinien dobrze się
    zastanowić, zanim napisze felieton z tezą, że winni są wszyscy,
    zwłaszcza używając wyrażenia "żerowanie na padlinie"! Takiego języka
    nie wolno używać, pisząc o ludzkiej tragedii!
  • Gość: Roma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 11:27
    > O gnębieniu pracowników wiedzą dobrze zw.zawodowe,
    > wiedzą też władze różnych szczebli.
    > Przez kraj przetoczyła sie fala
    > strajków, organizowano głodówki i pikiety, demonstrowano przed
    > siedzibą firmy przy ulicy Twardej oraz przed ambasadą francuską w
    > Warszawie.


    Kiedy były te strajki, pikiety, bo nic na ten temat nie słyszałam?
  • Gość: Gość PK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 21:10
    W 2005 roku była głodówka na Twardej.
  • Gość: Joanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 21:41
    Chyba nie pracujesz w tepsie, albo pracujesz od bardzo
    niedawna, albo zupełnie nie interesujesz się wydarzeniami w firmie.
    Jeśli Twoja wypowiedź nie wynika ze złośliwości, tylko z niewiedzy,
    to przejrzyj branżowe pisma z ostatnich kilku lat albo zapytaj
    w "Solidarności" - tam mogą Ci odszukać terminy protestów, mają też
    sterty dokumentów i liczne zdjęcia.
  • Gość: Roma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 22:07
    Nie jestem pracownikiem TP, ale przejęłam się tym co u Was się dzieje. Moje
    pytanie nie wynikało ze złośliwości, ale czystej ciekawości. Nie wiedziałam, że
    już wcześniej ludzie odważyli się zbuntować. Nie było o tym głośno, nie
    słyszałam... i teraz też sprawa ucichnie?
  • Gość: ec IP: 109.243.138.* 11.03.10, 22:29
    >Roma:Nie wiedziałam, że
    > już wcześniej ludzie odważyli się zbuntować. Nie było o tym głośno, > nie
    > słyszałam... i teraz też sprawa ucichnie?
    MYŚLE ŻE NIE TYM RAZEM, POWIEM TYLKO ŻE JUŻ COŚ SIE SZYKUJE NA NICH...
  • Gość: Roma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 00:52
    Będę śledzić ciąg dalszy, bo ta sprawa jest bulwersująca i dziwię się, że tak
    cicho...

    Przekażcie moje pozdrowienia dla Pani Bernadety od nieznajomej czytelniczki
    forum. Niech wraca do zdrowia. Ludzie ją rozumieją i wspierają. Przekażmy jej
    moc pozytywnych myśli.
  • Gość: trollll IP: *.centertel.pl 14.03.10, 10:07
    Witam
    Trzeba się interesować,tym co się w około dzieje.
    Brałem udział w nie jednej demonstracji,proteście.
    Pozdrawiam
  • Gość: Gość PK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 10:37
    Gość Roma nie pracowała w Tepsie, dlatego nie jest zorientowana na temat
    protestów i demonstracji w W-wie. "Największa", a może najważniejsza poparta
    głodówką odbyła się w okresie, gdy zmarł JP II. Zjazd z całej Polski dla
    poparcia akcji głodowej 10.04.2005, ale trzeba przyznać nie było nas zbyt wielu.
    Pozdrawiam.
  • Gość: ewaewa@op.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 11:58
    Panie Prezesie Witucki, może zacznie Pan kontrole od Częstochowy,
    gdzie też mają miejsce ciekawe zjawiska,
    po zmuszeniu do "dobrowlonego odejscia " w ubiegłym roku osób:
    kobieta 54 lata życia - 34 lata pracy w tp,
    mężczyzna 60 lat życia 40 lat w tp,
    kobieta 48 lat życia - 29 lat pracy w tp,
    i.t.p, dalsze zwolnienia
    co sie dzieje - ano to Panie Prezesie, że Kierownik Wydziału
    zatrudniła swoja siostre, która musiałaby odejsć z firmy bo były
    zwolnienia w PKI, nie wspomne, że wczesniej zatrudniła na czas
    nieokreslony swoja bratanice, a czy jeszcze jest ktoś z rdziny to
    nie wiadomo, syn Pani Kierownik Odziału, dostał umowe na czas
    nieokreślony, a przeciez było wielu zdolniejszych studentów, którzy
    mogli w to miejsce wskoczyc, we Wsparciu jest zatrudniona synowa
    Pani Dyrektor Administracji, poprostu jedno wielkie szambo, mobbing
    w białych rękawiczkach, zgodnie z kodeksem pracy i regulaminem
    pracy, pozostałych pracowników, chyba po to, żeby robic miejsca
    pracy dla rodzinki, kolesi i przydupasów,
    Panie prezesie Witucki, niech Pan stanie na wysokosci zadania, i
    zrobi porządek z tym szambem, życze Panu z całego serca,żeby sie to
    Panu udało, wtedy naprawde okaże sie Pan godny tego stanowiska.
    Życze powodzenia.
  • Gość: Szpunt IP: *.chello.pl 11.03.10, 20:42
    Zarabiasz ok. 1000zł/miesiąc. Każde realizowane zadanie musisz zaznaczyć w
    specjalnej aplikacji (konsoli). Zaznaczas, że rozpoczynasz zadanie oraz, że je
    zakończyłeś. Pomiędzy zakończeniem zadania, a rozpoczęciem kolejnego nie może
    być przerwy - tak pracowali w obozach koncentracyjnych, gdzie pracownikowi
    liczono czas (ile potrzebuje na złożenie np. zawiasu...wyszło 30sekund, więc
    dzielili ilość godzin przez 30 sekund, co dawało ilość sztuk jaką powinien
    złożyć w ciągu dnia pracy, jak się nie zgadza, to kula w łeb). To samo dzieje
    się w TP..jak się nie zgadza, to na dywanik, nagana, po premii (to standard), a
    teraz wypad z roboty. Pracownik na początku miesiąca dowiaduje się, że będzie
    miał obcięte godziny i zamiast etatu ma wyrobić pół...do tego ma 2x więcej robić
    - bo mniej ludzi pracuje. Brak uśmiechu w głosie - taki komentarz jest
    wystawiany przy okazji wystawienia negatywnej oceny takiemu doradcy. A z czego
    ten pracownik ma się cieszyć? Dziękuję za rozmowę, cieszę się, że mogłem
    pomóc/mogłem z Panem rozmawiać - trzeba powiedzieć na zakończenie każdej
    rozmowy, nawet klientowi, który opier***ił cię z góry na dół - trzeba to mówić z
    uśmiechem w głosie, bo jak nie, to negatywna ocena i po premii - tak się pracuje
    w TP na BL. Za dwa miesiące pracy doradcy dostają premię 50zł lub mniej.Ale co
    ma zrobić doradca, jak pracy nigdzie indziej nie ma? Awansują Ci, co wiedzą komu
    i jak długo lizać anus. Teraz znów mają zwalniać - super atmosfera panuje,
    siekiera wisi w powietrzu.
  • edstan76 12.03.10, 08:53
    PRZECZYTAJCIE SOBIE SAMI I OCENCIE:


    poznan.naszemiasto.pl/forum/watek/461332,687,3,fwid,fkid,fstr.html

    Ciąg dalszy nastąpił dziś w Gnieźnie koperta (gość) 2010-03-11
    20:48:29

    Przedwczoraj Prezes TP specjanie przyjechał zapoznać się z
    sytuacją ,łagodzić i obiecywać a dzisiaj jeden z jego dyrektorów
    pionu przyjechał do Gniezna poinformować,że prqwie 40 osób musi
    szukać sobie pracy od maja bo drukowanie i kopertowanie przenoszą do
    Krakowa. Jaka to charakterystyczna obłuda dla sfrancuziałej firmy.
    Byli też kadrowcy,urząd pracy,obietnce pomocy. A my się pytamy gdzie
    związki zawodowe były ? Znowu na Sri Lance czy innej Bali z
    pieniądze tp? Znowu nas wy.....li !!!!!


    Wiadomość do pracowników TP od Prezesa Wituckiego:

    „Witam Was bardzo serdecznie,

    Większość z Was z pewnością pamięta, jak w maju ubiegłego roku
    informowałem o uruchomieniu specjalnego programu oszczędnościowego.
    Celem Programu COP było znalezienie i wdrożenie w 2009 roku
    oszczędności w Grupie TP. Mówiłem, że musimy znaleźć duże
    oszczędności w Grupie TP, by nadal być konkurencyjną firmą i
    przygotować się do czekających nas zmian. Prosiłem Was o szczególne
    zaangażowanie w realizację tego trudnego projektu. Dziś mam bardzo
    dobre wiadomości. Udało nam się oszczędzić aż o 20 procent więcej,
    niż zakładane w Programie COP 550 milionów złotych. Najlepsze wyniki
    osiągnęły obszar zakupów oraz marketingu. Zakupy dzięki renegocjacji
    umów dotyczących telefonów komórkowych oszczędziły więcej od
    zakładanych o 68 milionów złotych. Z kolei marketing, zmniejszając
    koszty kampanii marketingowych oszczędził więcej o 46 milionów
    złotych.

    Chciałbym podziękować wszystkim, którzy zrealizowali swoje
    indywidualne cele w ramach Programu COP. (tu link do listy nazwisk).
    Te osoby otrzymują specjalne dyplomy. Szczególne podziękowania
    należą się 29 menadżerom odpowiedzialnym za poszczególne inicjatywy
    oszczędnościowe: Tym osobom przyznałem specjalną nagrodę Prezesa.
    (tu lista nazwisk)

    Pamiętajmy, że trudne czasy w Polsce i na świecie się nie skończyły.
    Nadal musimy poprawiać naszą efektywność i skuteczność działań.
    Musimy być coraz lepszą firmą dla naszych klientów.

    Przed nami nadal stoją olbrzymie wyzwania. Dlatego powołałem program
    Orange2012.pl, którego zadaniem jest głęboka zmiana Grupy TP. Dzięki
    niej będziemy mogli odzyskać pozycję lidera na kluczowych rynkach,
    cały czas zmniejszać koszty i być pro aktywnym wobec naszych
    klientów. W 2009 roku udowodniliśmy, że możemy realizować ambitne
    cele. To pozwala nam, mimo trudnej sytuacji na rynku
    telekomunikacyjnym, patrzeć pozytywnie w przyszłość. Ale aby nasze
    oczekiwania się spełniły, potrzebujemy Waszego pełnego zaangażowania
    w program Orange2012.pl.

    Pozdrawiam

    Maciej Witucki
    Prezes Grupy TP”

  • Gość: ws IP: *.xdsl.centertel.pl 12.03.10, 09:58
    Ciekawe,dlaczego prezes Witucki nie oszczędza na dywidendzie.Od
    kilku lat wypłacana co rok (połowa idzie do Francji)dywidenda jest
    praktycznie taka sama i wynosi ok. 2,05 mld zł,niezależnie od
    wyników TPSA.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 20:25

    > Może wreszcie PIP zajmie się tym jak są traktowani w Tp SA pracownicy


    Czy Państwowa Inspekcja Pracy coś zrobi?
    Oto jest pytanie.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 22:27
    wątpie czy PIP sie tym zajmie, pewnie ''rozejdzie sie po kosciach''
  • Gość: kabel IP: 109.243.61.* 15.03.10, 00:12
    Państwowa Inspekcja Pracy nic nie zrobi!!! dwa razy dzwoniłem do nich w styczniu
    2010 w związku z łamaniem praw pracowniczych w TP.SA w Poznaniu przy placu
    Wielkopolskim.
    Wysłuchano mnie i tyle, zadnej interwencji!!!

    antytepsa napisał:

    > Może wreszcie PIP zajmie się tym jak są traktowani w Tp SA pracownicy i na
    > jakich zasadach są zatrudniani....Polecam to uwadze dzielnych inspektorów.
  • Gość: KLM IP: 109.243.59.* 16.03.10, 01:41
    PIP MA W NOSIE ŁAMANIE PRAW PRACOWNIKÓW W TP.SA
  • Gość: Hanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.10, 23:48
    Czy ktoś był u niej w szpitalu? Jak się czuje Pani Bernadeta?
  • Gość: nina IP: 212.160.172.* 19.03.10, 13:55
    a na jesieni idzie druga fala zwolnien - w tym roku, wiedzieliscie?
    za dużo mniejsża odprawę. I tak masa ludzi odchodzi. Tragedia,
    zarzad, prezes, rada..żenada..może od siebie powinni zacząc
  • Gość: pigwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 15:24
    w Częstochowie mieli podac 17.03.2010r. liste osób do dobrowolnego
    przemusowego odejścio-zwolnienia, na razie wstrzymano, ciekawe
    dlaczego????????????????????????????????????????????????
  • Gość: pigwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 18:30
    Instytucja mobbingu zdefiniowana, w art. 943 Kodeksu pracy jako
    działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane
    przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym
    nękaniu lub zastraszaniu pracownika, jest szczególnie potrzebna w
    obecnej sytuacji zatrudnieniowej , kiedy to z racji dużego
    bezrobocia pracodawcy osiągnęli nadmiernie dominującą pozycję na
    rynku pracy.



    W powszechnym odczuciu pracowników i ich przedstawicieli, zachowania
    przeciętnego pracodawcy, zwłaszcza prywatnego dalekie są od
    przestrzegania obowiązujących przepisów a bardzo bliskie mobbingowi.
    Na porządku dziennym słychać żale pracowników na to, iż każde
    upomnienie się o przestrzeganie ich praw, kończy się zwrotem
    pracodawcy: „jak ci się nie podoba to się zwolnij”.



    Oczywiście takie powiedzenie pracodawcy byłoby dopuszczalne, gdyby
    pracownik żądał jakiś subiektywnie potrzebnych mu warunków do
    wykonywania pracy a nie np. sprzętu ochrony osobistej koniecznego do
    bezpiecznego wykonywania pracy, informacji na temat zasad
    wynagradzania czy sposobu obliczenia wynagrodzenia za pracę,
    przestrzegania przepisów o czasie pracy itp.



    Powszechne są zjawiska presji na pracowników w zakresie tolerowania
    i przyczyniania się do fałszowania ewidencji czasu pracy. Niekiedy
    pracownicy pracują po 12 i więcej godzin na dobę, natomiast w
    ewidencji figuruje godzin 8, czyli nie ma żadnych godzin
    nadliczbowych. Jest to zwykłe oszustwo i złodziejstwo ze strony
    pracodawcy w tej sposób postępującego.



    Pracownik, zainteresowany zatrudnieniem, bo stanowi ono podstawę
    jego egzystencji, znajduje się w sytuacji bez wyjścia i najczęściej
    ulega przewadze ekonomicznej pracodawcy. Skargi wnosi dopiero wtedy,
    gdy zostanie zwolniony z pracy, bo wówczas już niczym nie ryzykuje.



    Tolerowanie takich nadużyć pracodawcy nie jest oczywiście poprawne i
    najlepiej byłoby, gdyby pracownik oponował. Niemniej jednak, przy
    rozpatrywaniu takich spraw, trzeba umieć postawić się w roli
    pracownika i zapytać, jak realnie powinien zachować się wzór
    pracowniczy? Nie można przecież, mieć większych pretensji do
    pracowników tolerujących takie fałszerstwa, gdy utrzymanie
    zatrudnienia stanowi dla nich najczęściej walkę o przeżycie. Wraz z
    wprowadzeniem instytucji równego traktowania w zatrudnieniu a także
    mobbingu, należy sądzić, że z czasem najbardziej jaskrawe negatywne
    zjawiska ustaną.



    Ustawodawca zobowiązał pracodawcę do przeciwdziałania mobbingowi .
    Oznacza to, że na pracodawcy ciąży obowiązek podjęcia odpowiednich
    działań, aby mobbing nie występował w zakładzie pracy. Nie chodzi
    tutaj tylko o to, aby mobbingu nie stosował sam pracodawca, bądź
    osoba zarządzająca zakładem w jego imieniu ale także inni pracownicy
    tego zakładu, w tym przede wszystkim każdy pracownik wchodzący w
    skład szeroko pojętej kadry kierowniczej.



    Pracodawca odpowiada więc, na zasadzie ryzyka podmiotu
    zatrudniającego za sytuacje mobbingowe, które mogą się zdarzyć w
    jego zakładzie pracy. Nawet, jeżeli w konkretnym przypadku będzie
    można ewidentnie ustalić winę określonego kierownika niższego
    szczebla, pracodawca nie uwolni się od odpowiedzialności
    odszkodowawczej, gdyż tylko on jest jej adresatem.



    Niezależnie od odpowiedzialności odszkodowawczej, pracodawcy, może
    on być pociągnięty do odpowiedzialności karnej z art. 218 K.k., za
    to że złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownicze wynikające
    ze stosunku pracy. Analiza porównawcza komentowanego przepisu ze
    wskazanym artykułem Kodeksu karnego prowadzi do wniosku, że w każdym
    przypadku udowodnionego mobbingu byłaby podstawa do postawienia
    zarzutu przestępstwa z art. 218 K.k. zagrożonego grzywną, karą
    ograniczenia wolności albo karą pozbawienia wolności do lat 2.



    Pracownik, u którego mobbing spowodował rozstrój zdrowia może
    dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia
    za doznaną krzywdę. Z uwagi na to, że ustawodawca zaznaczył jedynie
    prawo podmiotowe pracownika do dochodzenia zadośćuczynienia, na
    podstawie art. 300 K.p. znajdą w takim postępowaniu odpowiednie
    przepisy Kodeksu cywilnego (zob. art. 445 K.c.).



    Pracownik , który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo
    dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż
    minimalne wynagrodzenie za pracę ustalane na podstawie przepisów
    ustawy z dnia 10.10.2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, Dz.
    U. Nr 200, poz. 1679 .



    Pod pojęciem rozwiązania umowy pracę należy rozumieć:

    rozwiązanie umowy o pracę przez pracownika za wypowiedzeniem (art.
    30 § 1 pkt 2 K.p.)
    rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 55 §
    11 K.p.


    Porozumienie stron nie należy do znamion komentowanego przepisu,
    ponieważ nie jest to rozwiązanie umowy przez pracownika w formie
    jednostronnego oświadczenia woli, a taka forma wynika z
    komentowanego przepisu. Niepoprawne byłoby rozwiązanie umowy przez
    pracownika na podstawie art. 55 § 1 K.p., kiedy to zostanie wydane
    orzeczenie lekarskie o szkodliwości wykonywanej pracy na zdrowie
    pracownika a pracodawca nie przeniesie pracownika do innej
    odpowiedniej pracy, ponieważ nawet w zbiegu z tą okolicznością
    rozwiązanie umowy z powodu mobbingu wyczerpie przesłanki art. 55 §
    11 K.p. Z uwagi na to, że ta forma rozwiązania stosunku pracy jest
    korzystniejsza dla pracownika, toteż ona będzie podstawą jego
    ustania a nie art. 55 § 1 K.p.



    W przypadku rozwiązania umowy z powodu mobbingu na podstawie art. 55
    § 11 K.p. pracownik jest uprawniony do żądania:

    odszkodowania z tytułu rozwiązania umowy z powodu mobbingu na
    podstawie art. 943 § 4 K.p. oraz
    odszkodowania z tytułu rozwiązania umowy z powodu ciężkiego
    naruszenia podstawowych obowiązków względem pracownika – na
    podstawie art. 55 § 11 K.p.


    Odszkodowania te stanowią odrębne tytuły prawne i dlatego będą
    przysługiwać pracownikowi niezależnie. W przypadku rozwiązania umowy
    o pracę z powodu mobbingu za wypowiedzeniem, pracownik będzie
    uprawniony do żądania odszkodowania tylko na podstawie art. 943 § 4
    K.p.



    Zgodnie z art. 943 § 5 K.p., oświadczenie pracownika o rozwiązaniu
    umowy o pracę z powodu mobbingu należy:

    złożyć w formie pisemnej,
    uzasadnić, wskazując przyczynę charakteryzującą mobbing.


    W przypadku wypowiedzenia umowy o pracę w pisemnym oświadczeniu
    trzeba podać skonkretyzowaną przyczynę mobbingu. W razie
    rozwiązywania umowy w trybie art. 55 § 11 K.p. w pisemnym
    oświadczeniu woli trzeba także skonkretyzować tę przyczynę,
    charakteryzując ją jako mobbing i równocześnie ciężkie naruszenie
    podstawowych obowiązków pracodawcy względem pracownika. W razie
    badania takiej sprawy przez inspektora pracy można powołać się na
    protokół z kontroli PIP.



    Dochodzenie odszkodowania na podstawie art. 943 § 4 K.p. w wysokości
    minimalnego wynagrodzenia może nie przybierać formy sporu sądowego,
    jeżeli okoliczności wskazujące na mobbing są oczywiste albo zostały
    uznane przez inspektora pracy.



    Trzeba jednak pamiętać, że inspektor pracy nie jest organem
    uprawnionym do rozstrzygania sporów ze stosunku pracy. W niektórych
    natomiast przypadkach, na podstawie dokonanych ustaleń w czasie
    kontroli może uznać, że postępowanie pracodawcy wyczerpuje definicję
    mobbingu. W przypadku jednak żądania przez pracownika wyższego
    odszkodowania niż minimalne wynagrodzenie i nie dojścia do
    porozumienia z pracodawcą, spór oczywiście może rozstrzygnąć tylko
    sąd pracy.

  • Gość: zosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.10, 11:07
    To prawda: z niewolnika nie ma pracownika. Są pracodawcy, którzy już to zrozumieli.
  • niepiszglupot 23.03.10, 21:26
    To dopiero poczatek, juz niedlugo TPSA bedzie wysprzedana do
    konca - tak mysle...... rok 2011 - bedzie straszny.
    Sa 2 problemy: jeden to niewolnictwo w pracy, dobrowolnie
    akceptowane przez ludzi z uwagi na to, ze nikt nie chce byc bez
    pracy w polskim swiecie afer i geszeftow.
    Drugi to spoleczny - miliony Polakow zostalo i zostanie sprzedanych
    bez ich zgody do Telcom France. Pierwszy i drugi problem jest na
    pograniczu prawa - powinny sie nim zajac naczelne organy Panstwa.
    ale ....? Nie ma sie czemy dziwic ? Jesli afera hazardowa powoli
    sie rozmywa i nie ma winnych poza tym co ja WYKRYL, to afera
    telefoniczna skonczy sie najpewniej na odwiedzinach prezesa w
    szpitalu, dobrze ze nie na cmentarzu. W tym Panstwie jesli nie wroca
    Rzady PiS ktorych tak nienawidzi Wasz Prezes, to macie zapewnione
    TYLKO niewolnictwo lub zwolnienie z pracy. Tam rzadzi klika, ktora
    musi rozbic Prawo i Sparawiedliwosc, a na razie jej nie ma. Jak
    zaglosujecie tak popracujecie !!!
  • maverickpis 24.03.10, 01:40
    Korporacje doprowadzają pracowników do samobójstw?
    samobójstwo | firma | praca | korporacja

    W ciągu półtora roku France Télécom stracił 32 pracowników.

    W większości zabijają się ludzie w średnim wieku. Ostatnio brzuch
    rozpruł sobie na spotkaniu w firmie 50 letni technik. Cudem go
    odratowano. Czemu chcą się zabijać?

    Po prywatyzacji FT nagle przestali być urzędnikami; stali się
    pracownikami, od których wymaga się efektów
    , a normy są często wyśrubowane do granic możliwości –
    tłumaczy „Rzeczpospolitej” psychiatra dr Brigitte Font Le Bret
    specjalizująca się w pomaganiu zestresowanym pracownikom.
    Ów technik
    jest tego dobrym przykładem. Po latach obsługiwania klientów
    korporacyjnych miał zacząć pomagać zwykłym abonentom
    .

    Kilka dni przed nim zabił się pracowink należącego do FT, Orange.
    Zostawił trójkę dzieci.

    14 lipca zabił się pracownik szczebla menedżerskiego w Marsylii. W
    pożegnalnym liście ujawnił, że nie mógł już znieść pracy w
    firmie „zarządzanej poprzez terror” - czytamy w "Rz".
    Napisał wprost, że to sposób traktowania przez firmę zrobił z niego
    wrak człowieka. Wnętrzności technika na stole obrad musiały zrobić
    wrażenie.

    Kierownictwo postanowiło zawiesić do 31 października wszystkie
    przeniesienia pracowników na inne stanowiska przewidzanie w ramach
    reorganizacji – poinformowała „Rzeczpospolitej” Beatrice Mandine z
    biura
    rzecznika FT.

    www.sfora.pl/Korporacje-doprowadzaja-pracownikow-do-
    samobojstw-a11356).
  • kos-11 24.03.10, 14:29
    Pracownicy
    Warszawa, dnia 08.03.2010
    Telekomunikacji Polskiej S.A.



    L I S T_O T W A R T Y


    Jako pracownicy Telekomunikacji Polskiej S.A. zwracamy się w formie
    Listu Otwartego do Pana Prezydenta RP, do Pana Prezesa TP S.A., do
    Organizacji Związkowych a także do innych Organizacji w
    Rzeczypospolitej Polskiej z prośbą o zwrócenie uwagi na fakt, że
    będąc pracownikami Telekomunikacji Polskiej S.A. jesteśmy także
    Obywatelami Polski i Unii Europejskiej.

    Protestujemy przeciwko traktowaniu przez pracodawcę zatrudnionych
    pracowników jak przedmiotu a nie podmiotu.

    Protestujemy przeciwko traktowaniu pracownika jak niewolnika i
    narzędzia do przynoszenia zysku za wszelką cenę w zamian za niską
    płacę w porównaniu do zarobków prezesów, managerów i dyrektorów
    Grupy TP.

    Pomimo wprowadzenia w Telekomunikacji Polskiej Kodeksu Etyki,
    Kodeksu Dobrych Praktyk, Umowy Społecznej a także zawarcia
    Porozumienia z Urzędem Komunikacji Elektronicznej i wielu innych
    regulacji, codziennością jest mobbing oraz łamanie Kodeksu Pracy.

    Pracownicy zmuszani są do realizacji bardzo wygórowanych celi
    sprzedażowych oraz standardów pracy, których wykonanie jest
    niemożliwe w ciągu obowiązującego 8-godzinnego czasu pracy, z czego
    Panie i Panowie Prezesi planujący tak pracę swoim podwładnym
    doskonale zdają sobie sprawę.

    Aby zrealizować cele sprzedażowe na poziomie określonym przez
    przełożonych, pracownicy pracują ponad 10 godzin dziennie, a za
    przepracowane nadgodziny nie otrzymują ekwiwalentu od wielu lat.
    Pracownicy są zastraszani przez dyrektorów i kierownictwo
    zwolnieniami oraz różnego rodzaju działaniami mobbingowymi wbrew
    kodeksowi pracy, który nakłada na pracodawcę obowiązek
    przeciwdziałania mobbingowi.

    Pomimo Umowy Społecznej zawartej między Związkami Zawodowymi a
    Zarządem TP S.A. mi. o odejściach dobrowolnych, przełożeni
    dyskryminują pracowników sprzedaży nie wyrażaniem zgody na
    dobrowolne odejścia.

    Społeczni Inspektorzy Pracy z ramienia Związków Zawodowych, którzy
    powinni dbać o przestrzeganie kodeksu pracy i etyki zawodowej nie
    robią nic aby ten stan rzeczy się zmienił.

    List ten to nie jest anonim, list ten jest krzykiem rozpaczy
    zdesperowanych pracowników TP S.A. w Rzeczypospolitej Polskiej A.D.
    2010, po tragicznej próbie samobójstwa naszej koleżanki.
    poznan.gazeta.pl/poznan/1,36030,7640521,Wyskoczyla_z_okna__bo_bala_sie_zwolnienia_.html


    Pytamy więc, kto Wam Panie i Panowie Prezesi dał prawo do tak
    podłego traktowania pracowników? Zastanówcie się w czyim interesie
    działacie, jakie szkody wyrządzacie Polskim Rodzinom! Czy w Polsce
    pracownicy mają zacząć popełniać samobójstwa ,tak jak we France
    Telekom, abyście się obudzili i zrozumieli jakie czynicie zło !!!


    Z
    poważaniem

    Pracownicy
    Telekomunikacji Polskiej S.A.
  • Gość: hmm IP: 92.64.67.* 07.04.10, 13:30
    Dyrektor ds Rozwoju Obsługi Klientów Biznesowych - R.F

    Ten też taki niedobry? :P

  • Gość: szkoda gadać IP: *.cable.smsnet.pl 07.04.10, 14:48
    Postkolonialny kapitalizm i brak kindersztuby.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka