Mam dość zarządzania drogami tylko i wyłącznie przez pryzmat przepustowości i
to liczonej tylko w samochodach/godzinę, a zapominaniu o hałasie. Mam dość
zarządzania, które powoduje, że mieszkanie w śródmieściu jest niebezpieczne
dla zdrowia, a o wypoczynku we własnym mieszkaniu można zapomnieć. Mam dość
siedzenia za zamkniętymi oknami, podskakiwania na wyrku gdy tylko przejedzie
tramwaj.
www.city.poznan.pl/mapa_geopoz/ - mapa akustyczna.
bip.city.poznan.pl/bip/public/bip/uchwaly.html?co=print&uc_id_uchwaly=25401
- plan niby walki z hałasem
Mam dość tego że do torowisk pozbawionych wibroakustycznej izolacji na jakie
wpuszcza się złom z innych krajów na siłę dokłada się pasy ruchu dla aut, a
nie rowerów.
Mam dość, że nie robi się nic z tego co napisali naukowcy z instytutu akustyki
w celu minimalizacji przekroczeń. Obrona pasa ruchu jest tak zajadła, że
wejścia na przystanki są tak wąskie, że zagrażają bezpieczeństwu - a
beztroskie twierdzenia, że "nie było możliwości spełnienia wymogów prawa
budowlanego co do szerokości przez uwarunkowania lokalne" doprowadzają mnie do
szewskiej pasji.
Mam serdecznie dość, tego że przez 1,5 roku problemem jest skierowanie
autobusów nocnych na asfalt i zabronienie im jazdy po wyboistym, kostkowym
torowisku. Bo ZDM wraz z Policją tak wyznaczają trasę, że łamią prawostronny
system jazdy jaki jest zapisany w kodeksie o ruchu drogowym.
To ostanie dobitnie pokazuje, gdzie władze mają zdrowie, wypoczynek i komfort
zamieszkiwania w mieście. Najważniejsze by mieć jak dojechać autem do
roboty.Jak można mówić, że warto tu żyć, skoro nie jest to bezpieczne dla zdrowia.
Miasto do mieszkania, a nie tylko przemieszczania się autem!
p.s. Nie, nie wyprowadzę się do lasu. Kompromis został ustalony w samej
ustawie ochrony środowiska, gdzie pomimo braku istotnych różnic anatomicznych,
mieszkaniec śródmieścia musi znosić największy hałas. Wolność jednego kończy
się tam gdzie zaczyna drugiego.