Komentarze do artykułu
Św. Marcin może być placem z fontanną i kawiarniami
Prostokątny plac w miejscu ulicy Św. Marcin, z szerokimi chodnikami, tramwajem, nowoczesną fontanną w otoczeniu zieleni - to jedna z recept na ożywienie ścisłego centrum Poznania. Na takim placu chętnie piliby kawę czy jedli obiad poznaniacy, turyści i biznesmeni. Można by tam spacerować i robić zakupy.
Św. Marcin może być placem z fontanną i kawiarn...
Kompletne bzdury!
Centrum Poznania nie ulega degradacji przez ruch samochodowy!
Czy tutaj wyburza się domy pod budowę ulic ?
NIE!
Układ drogowy jest tutaj niezmienny od wielu lat i przez wiele
kolejnych na pewno się nie zmieni.
Poza tym, po co ma się zmieniać, przecież ruch samochodowy w centrum
w dni świąteczne jest znikomy a w dni powszednie prawie umiarkowany.
Zakorkowane są natomiast ulice na obrzeżach centrum (Królowej
Jadwigi, Roosevelta itp.)
Ulica Św.Marcin po wybudowaniu linii tramwajowej i zamknięciu ul.
Zielonej dla ruchu samochodowego, straciła praktycznie rolę ważnej
arterii drogowej.
Ruch samochodowy przeniósł się poza ścisłe centrum.
Św.Marcin i okoliczne ulice ulegają degradacji ponieważ straciły
swoją atrakcyjność na rzecz nowopowstałych centr handlowych (M1,
Stary Browar itp), poza tym w centtrum nikt już nie inwestuje,
kamienicznikom wydaje się, że mogą dyktować astronomiczne ceny w
nieskończoność, tylko z tej racji, że ich kamienica stoi w centrum.
To nieprawda, bo jest duża podaż powierzchni pod wynajem w innych,
równie atrakcyjnych rejonach miasta.
I ludzie po prostu się wynoszą, pustoszeją sklepy, mieszkania itd.
Jeżeli to centrum staje się przez to wymarłe, zaniedbane i szalenie
nieatrakcyjne - to po co tu przyjeżdżać?
Nawet jak tu będzie super komunikacja (zbiorowa, rowerowa, piesza
itd.) ale nie będzie ciekawych miejsc to kto tu przyjedzie ?
Bezmyślnie wskazywanie na przykłady zachodnie jest bez sensu, bo
nawet na tym, załączonym do artykułu, zdjęciu widać jak dobrze są
utrzymane okoliczne kamienice w których zapewne są atrakcyjne sklepy
do których zjeżdżają się ludzie - już nieważne czym tu przyjechali,
ale po co.
U nas, poza tym co powyżej, utarło się również przekonanie, że do
centrum nie ma po co jechać bo jest tutaj sama drożyzna.
Więc ludzie zaczęli omijać to nieszczęsne centrum, ale nie przez to,
że im przeszkadza ruch samochodowy, ale przez to, że przestało być
atrakcyjne.
Tutaj żaden plac, (jeden zresztą już jest - pl.Wolności) park czy
skwer nie pomoże a cały ten artykuł to żenada, zapewne autor
chciałby bezmyslnie przekopiować inne rozwiązania na nasz grunt bez
rzetelnego dociekania przyczyn dlaczego tak się dzieje.
Najpierw proponuję spuszczenie z tonu kamienicznikom, niech
zainwestują w swoje rudery, niech utworzą w ten sposób atrakcyjne
lokale z dostępnym czynszem dla sklepikarzy i restauratorów. Niech
to centrum stanie się aktrakcyjne to ludzie sami zaczną tu
przyjeżdżać bez żadnych debilnych zachęt typu ławeczka, park czy
skwerek.
Pozamykanie ulic i zupełne wyrzucenie (już i tak szczątkowego) ruchu
samochodowego nic nie pomoże.
Chyba, że ktoś lubi spacerować wśród ruin.
Autorowi tego głupiego artykułu, proponuję również obejrzenie
przedwojennych widokówek, niech sobie zobaczy, jak to centrum kiedyś
tętniło życiem.
I ulice nie były pozamykane, nikt nikogo nie wyrzucał poza centrum
(samochody) a samo centrum było pełne ludzi, spacerowiczów itp.
No, ale wtedy, we władzach naszego miasta zasiadali inni ludzie no i
nie było Starego Browaru.