Dodaj do ulubionych

Rondo Rataje z powodu remontu kompletnie zatkane

13.04.10, 21:12
A za rondem ustawiły się Misiaki i suszą (ok. 13.00), ciekawa
metoda - spowonić, kierowcy odruchowo po zjechaniu z ronda trochę
przyspieszą - a tu niespodzianka.
Edytor zaawansowany
  • Gość: qq IP: *.echostar.pl 13.04.10, 22:50
    i dobrze bo tu ludzie jada jak szaleni, nalezy sie kara za te
    wyscigi kto szybciej. NIe ma poblazania dla chamstwa
  • Gość: tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 23:29
    Mimo, że zawsze wyjeżdżam wcześniej, tym razem nic to nie dało. Spóźniłem się do
    szkoły i miałem przes.... Dziękuję bardzo ZDM!
  • Gość: wrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 23:45
    Kurcze co za głupoty wygadują o mandatach za prace w nocy. To lepiej zablokować
    tysiącom ludzi dojazd do pracy zamiast odrobiny hałasu w nocy??? Ludzie że też
    wam nie wstyd takie głupoty wygadywać...
    Pomijam błędy w tym materiale bo remont nawierzchni ronda Rataje trwa już od
    KILKU MIESIĘCY !!! i za każdym razem scenariusz jest ten sam - paru panów w
    pomarańczowych bluzeczkach blokuje kompletnie całe rondo - wyłączając pas ruchu
    na rondzie po czym zapalają papieroska i nie robią nic całymi godzinami. Wstyd -
    system pracy jak za komuny. Po powinno być zrobione w marcu, przez 2-3 dni
    WYŁĄCZNIE W NOCY TAK, ŻEBY NIE BLOKOWAĆ RUCHU W POŁOWIE POZNANIA !!! Bo nie wiem
    czy inteligentni inaczej panowie z ZDMu zauważyli, że swoimi inteligentnymi
    rozwiązaniami komunikacyjnymi puścili ruch tranzytowy przez węzeł Rondo
    Śródka-Rondo Rataje-Autostrada, co zakorkowało Poznań na amen. Teraz jeszcze ten
    remont w godzinach szczytu. Cóż, widać głupota niektórych nie boli....
  • hellbert 14.04.10, 07:14
    jeden 70cio letni dziadek albo babcia, którzy MUSZĄ odpocząć, i im
    się NALEŻY i oni MAJĄ PRAWO, i mandat gotowy. A że robią w nocy aby
    inni mieli lżej? A co to polaka obchodzi? On am q...a PRAWO do ciszy
    nocnej i basta. Tak piszesz, jakbyś mentalności polactwa nie znał:(
    Trzeba by zmienić przepisy dotyczące ciszy nocnej i tyle. Bo brak
    zawału komunikacyjnego w mieście to interes wszystkich PRACUJĄCYCH
    poznaniaków. I tych uczących się także.
    A to co człowiek czuje, patrząc na "zapracowanych" robotników
    drogowych, to inna sprawa:/
  • Gość: wrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 08:06
    Bądźmy poważni - oni mają gdzieś babcie i dziadków. Im się poprostu
    nie chce pracować w nocy... Jak widać - nawet w dzień nie mają
    wstydu i "opierają się o łopatę" godzinami zamiast coś robić.
    Czy w tym mieście nie ma władzy, która wstrząsnęła by ZDM?????????
  • cfalek 14.04.10, 08:39
    Jestem zdecydowanie młodszy i zawsze gdy jakiś artysta wyskakuje mi z remontem w
    nocy kiedy chce spać zgłaszam do SM. Za dnia i w nocy cierpię z powodu hałasu od
    Twojej i innej puszki i remont w nocy dopuszczam tylko w przypadku nagłej awarii.
    Za remont ulicy niech cierpią co co z niej korzystają.
    I tak jak piszesz za mną stoi prawo (kodeks cywilny, wykroczeń, prawo ochrony
    środowiska), a za Tobą egoizm i piana z pyska.
  • Gość: wrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.10, 01:15
    jak tak cierpisz to się wyprowadź do lasu i słuchaj ptaków. Tylko
    nie dzwoń do SM jak dzięcioł zacznie stukać, ok? :)
    a tak poważnie - nie chodzi o to czy w dzień czy w nocy tylko o
    opierdzielanie się panów co naprawiają. powinni to już z tysiąc razy
    zrobić poza godzinami szczytu (2 nocki by wystarczyły w jakiś mocno
    wyjazdowy czas - kiedy akurat siedzisz w lesie)

    a wszystkim którym przeszkadzają samochody i hałas w mieście - jest
    tyle przestrzeni w Bieszczadach - wyjedźcie tam - będzie mniej CO2 w
    Poznaniu :) :) :)
  • wlodzimierz_nowak 15.04.10, 11:16
    Wiesz, sęk w tym że tak piszą głównie ludzie, którzy wyprowadzili się na
    przedmieścia (80 tys. Poznaniaków tak uczyniło w ostatnich 10 latach i teraz
    daleko im do miasta, długie mają dojazdy i chce im się jeździć po mieście szybko
    i bez zbędnych przestojów, bez szacunku dla ludzi, po czyich ulicach jeżdżą).
    Dlatego też miasto ma coraz mniej pieniędzy (15% podatników je opuściło) i
    wyprowadzki trzeba pilnie powstrzymać poprawiając właśnie komfort mieszkania w
    centralnych obszarach Poznania.

    Poznań nie ma interesu w ułatwianiu przejezdności dla samochodów, a ma w
    ułatwianiu przejezdności dla tramwajów, czy innej komunikacji zbiorowej.
    Komunikacja zbiorowa w przeliczeniu na 1 minutę, jak i na zainwestowany 1 PLN
    jest znacznie bardziej efektywna, gdyż przewozi znacznie więcej pasażerów, niż
    samochody.

    Choć - to trzeba podkreślać na każdym kroku - popełniamy od 10 lat nieustanne
    błędy.
    Torowiska Poznań powinien sukcesywnie wyciszać, jak się to czyni na Zachodzie
    nieco zwiększając koszt remontu. Powinniśmy wymieniać tabor na cichszy, co niby
    czynimy.

    Ale tu pojawiają się kolejne błędy. Tabor trzeba wymieniać na cichszy, ale wcale
    nie musi być w pełni niskopodłogowy. To jest ładny argument, ładnie brzmi, ale
    dla skuteczności to jest ważne na tylko na szybkich liniach jak PST. Ale przez
    to tabor jest setki procent droższy niż mógłby być. Tramwaje częściowo
    niskopodłogowe są znacznie tańsze. A Poznań ma za głośne tramwaje w ogóle, za
    mało wyciszonych torowisk i za mało torowisk w ogóle, tak w centrum, jak i w
    odległych dzielnicach. Do tego dochodzi wąskie gardło w północnych dzielnicach,
    z których jedyny wyjazd prowadzi przez centrum. Nawet doprowadzenie tramwaju do
    Podolan, Moraska, Naramowic pomoże niewiele, gdyż ci ludzie nie dotrą sprawnie
    do centrum, czy tam dokąd też prowadzi wiele podróży na Grunwald oraz Rataje.

    Teraz przy okazji pętli na Franowo chcemy popełnić kolejny błąd, by nie rzec
    marnotrawstwo. Dla ochrony przed hałasem mieszkańców Piaśnickiej chcemy
    prowadzić tory tramwajowe KILOMETROWYM TUNELEM częściowo biegnącym pod PARKIEM.
    Owszem, to szlachetne. Ale zadaję sobie dwa pytania:

    - stać nas na to by tak bardzo chronić mieszkańców tej rzadko zaludnionej części
    miasta przed hałasem, a także by powstawały nowe potrzebne linie i wszystkie w
    tym standardzie quasi-metra?

    - czy może jednak lepiej byłoby zbudować torowisko na wyciszonym podłożu jak to
    się stosuje na Zachodzie przy remontach torowisk w centralnych częściach miast
    (ostatnio niemal nie wpadłem pod tramwaj w centrum Bazylei, gdyż niemal go nie
    słyszałem, a był to deptak, bez hałasu samochodów).
    Natomiast za zaoszczędzone lekko licząc 100 mln wyciszyć torowiska na Św.
    Marcinie, 23 lutego, Fredry, Głogowskiej, Dąbrowskiego, Grunwaldzkiej,
    Wierzbięcicach, czy wszędzie tam, gdzie tory prowadzą ulicą o gęstej zabudowie.
    STO MILIONÓW Złotych! Te pieniędze wydamy tylko jeden raz. Potem w portfelu już
    ich nie będzie. Może warto obrócić monetę dwa razy w dłoni zanim położymy ją na
    stół?

    Powinniśmy jednak konsekwentnie budować nowe linie, byś Ty dojeżdżając do
    wschodniej części Poznania pomyślał sobie w końcu stojąc w korkach i patrząc jak
    mijają Cię pasażerowie któregoś już tramwaju, że może jednak odpuścisz sobie
    siedzenie w samochodzie, zamiast tego zaparkujesz na wschodnim przedmieściu,
    wsiądziesz w tramwaj i choć na stojąco, to jednak szybciej dojedziesz do celu.


    Czas skończyć myślenie o samochodowych utopiach, o których ludzie przestali na
    Zachodzie już myśleć 30 lat temu! Czas skończyć myślenie o III ramach i innych
    bzdurach, wygodnych drogach wlotowych na przedmieścia. Pieniądze wydaje się
    tylko raz. Czas powrócić do wielkopolskich wartości i zacząć szanować nasze
    coraz skromniejsze środki. Wpierw skoncentrujmy siły i środki i zbudujmy sprawny
    system komunikacji zbiorowej, a potem myślmy jak poprawić komunikację
    samochodową. Tylko tak możemy wygrać wojnę z chaosem komunikacyjnym, który już
    jest, ale co rok będzie narastał wskutek wzrostu zamożności i wskutek rozlewania
    się aglomeracji dzięki złej polityce, która to tendencja sprawia, że sami sobie
    tworzymy coraz dłuższe drogi przejazdu do załatwienia naszych potrzeb.


    Wracając do początku, czyli Twojej uwagi, oczywiście remonty należy
    przeprowadzać tak by ruch samochodowy był jak najmniej ograniczony, by
    przebiegały jak najbardziej sprawnie (któż z nas nie widział na placu budowy
    wsparcia duchowego, jakiego pięciu-dziesięciu robotników udziela jednemu-dwóm
    pracującym wpatrując się w ich wysiłek), by optymalizować czas, starannie
    nadzorować. To wszystko powinno robić sprawne miasto, ale wszyscy mamy wrażenie,
    że wcale nie czyni.
    Jednak musisz się pogodzić z tym, że wzrastająca świadomość mieszkańców
    doprowadzi do tego, że upowszechni się myślenie o interesie ogółu, o tym, że
    komunikacja zbiorowa dla ogółu mieszkańców jest sprawniejsza (nie darmo po
    prawie stu latach w miastach amerykańskich zaczyna się budowanie nowych linii
    tramwajowych i kolejowych, a na samochody wjeżdżające do wewnętrznych obszarów
    miast, choć wcale nie jedynie centralnych, nakłada się nie tylko opłaty za
    parkowanie, lecz i za sam wjazd - tak samo zresztą w Londynie, Manchesterze,
    Oslo, czy niedługo w Amsterdamie).
    I to komunikacja zbiorowa oraz komfort mieszkańców miasta mieszkających w danym
    miejscu zacznie stawać się najważniejszy. Tego trendu nie odwrócisz. Tak żyją
    wszystkie europejskie metropolie, gdzie centrum miasta to nie jest zaśmiecone
    miejsce, do którego wjeżdża się rano i wyjeżdża wieczorem, ale to miejsce
    wielofunkcyjne, z handlem, miejscami pracy, miejscami do imprezowania, ale też
    do wygodnego mieszkania.
    I to w centralnych obszarach miast Europy mieszkają zazwyczaj ci najbogatsi,
    których stać na utrzymanie zabytkowych nieruchomości, którzy lubią się potem
    pysznić prestiżowymi adresami nazw ulic znanych wszystkim mieszkańcom miasta,
    których stać by dla odpoczynku od miasta mieć domek na wsi, w którym spędzają co
    drugi weekend.
    I to się już w Poznaniu zaczęło. Od nas zależy jak szybko odrzucimy utopię
    równości narzuconą za komuny i utopię samochodowo-bezwładnościową w imię, której
    rezygnujemy z uprawiania polityki myloną w naszym społeczeństwie z liberalizmem.

    Poznań musi mieć swoje funkcje, miejsca do wygodnego mieszkania, miejsca
    dostępnego handlu (naprawdę można było zorganizować ulice sklepowe w dzielnicach
    zamiast likwidujące handel centra handlowe), miejsca do pracy (gdzie ludzie będą
    pracowali w biurach, zamiast dojeżdżać do biur przyklejonych do fabryk na
    przedmieścia), miejsca do rozrywki najróżniejszego kalibru i miejsca do
    rekreacji w zieleni (te na szczęście jeszcze ma dzięki Władysławowi
    Czarneckiemu; jeszcze...) oraz obiekty sportowe.
    Poznań musi zyskać harmonię, w tym komfort mieszkania w centralnym obszarze (dla
    mnie to Lutycka na północy, Krańowca-Chartowo na wschodzi-Hetmańska na południu,
    Bułgarska-Polska-Niestachowska na zachodzie), zaludnienie centralnego obszaru
    trzeba zagęszczać, ale dbać o utrzymanie norm urbanistycznych cywilizowanych
    miast, o usprawnienie komunikacji zbiorowej w tym obszarze zsynchronizowanie z
    komunikacją aglomeracyjną opartą na kolei.

    W taką stronę zmierzają porównywalne i nieco większe miasta Europy. W tę stronę
    podąża Wiedeń, Salzburg, Zurych, Bazylea, Monachium, Stuttgart, Kolonia,
    Hannover, nawet zamerykanizowany przez dekady Frankfurt, Kopenhaga, Stockholm,
    Oslo, Amsterdam, Eindhoven, Bruksela, Lille, Strassbourg, Lyon, Turyn, Bolonia,
    Florencja, Werona, czy Graz.

    I tak chcę by wyglądał Poznań za 30 lat (tymczasem nowa strategia miasta
    zakłada, że wtedy dopiero zaczniemy podejmować działania w tym kierunku!).
    --
    Poszerz wiedzę o Poznaniu, czytaj i myśl samodzielnie:
    www.my-poznaniacy.org/
    <a href="<a href="
  • cfalek 15.04.10, 15:05
    bardzo dobry pomysl z Bieszczadami, podam ci numer konta, przelejesz mi kase to
    pojade. i rob tak z kazdym mieszkancem co mu remont w nocy przeszkadza bedzie
    wilk syty i owca cala - co Ty na to? bedziesz mial szybki remont, a ja spokoj.

    zaraz pewnie bedzie wieksza piana z pyska, ale o tym ze to ja musze wywalac kase
    na akustyczne ona (pare tysiecy PLN), myslec o wentylacji
    mechanicznej(kilkanascie tysiecy pln) to pewnie nie wiesz, a robic to musze by
    odciac sie od negatywnych skutkow zarzadzania drogami(transportem), wykreowania
    w mozgach jak Twoj jedynego sposobu przemieszczania sie i pokazania statusu
    poprzez auto.
  • Gość: wrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.10, 18:39
    Cfałek - co ty masz z tą pianą z pyska? wyluzuj, koleś bo ci strzelą
    hemoroidy ;)
    a poważnie - to nie był cynizm - chcesz mieć ciszę - zmień miejsce
    zamieszkania. miasto to hałas czy to ci się podoba czy nie. mi to
    też przeszkadza, bo mieszkając na Polance przez dwa lata musiałem
    zamykać okna w nocy (nawet przy +30st) jak budowali Galerię Malta bo
    huk był przez całą noc. policja jak dzwoniłem twierdziła, że mają
    pozwolenie na budowę w nocy (2 lata !!!). tymczasem ty masz problem
    z remontem przez 2 dni??? przecież to jest chore myślenie z
    prespektywy swojego małego, egoistycznego interesu. ja nie mam nic
    przeciwko remontom w nocy jeśli mają czemuś służyć i kolesie zamiast
    palić fajki i zbijać bąki będą ucziwie zasuwać (może jakby pracowali
    w nocy szybciej by im szło - chcieliby już wrócić do domu) ;)

    Co do kolegi poprzedniego przedmówcy snującego fantazje
    urbanistyczne rodem z zachodniej europy i skandynawii - coż kolego,
    można pomarzyć... ale... heloł, heloł!!! tu ziemia!!! tu ziemia!!!
    obudż się kolego!!! chcę cię sprowadzić na ziemię - jak ci się
    podoba sztokholm (mi też :) to się tam wyprowadź bo w Poznaniu NIGDY
    tak nie będzie. Dlaczego? bo mamy włodarzy miasta którzy myślą w
    perspektywie tygodnia, maks 2 tygodni i tego czy ich ktoś wybierze
    za 4 lata. interes miasta mają w nosie.
    kiedyś byłem idealistą - pisałem listy do radnych żeby na Łacinie
    zrobić park zamiast obrzydliwego blaszaka Apsysu. i co? wiesz co...
    nie będę rymował. nic. mają to gdzieś. liczy się że inwestor
    zabetonuje kolejne hektary w mieście pod wielki parking i kawał
    syfiastej blachy. niestety. nie zmienimy tego. ani ty ani ja.

    co do komunikacji miejskiej. to są fajne wizje tylko póki co
    komunikacja miejska musiałaby potanieć o 60-70% żeby taniej było
    jechać tramwajem. do tego musiało by być więcej linii. Poznań
    powienien mieć poza tym 4-5 linii metra przy obecnej zabudowie.
    Zgadzam się że masę ludzi wyniosło się za miasto. I tam zostają ich
    podatki. tak dzieje się w całej europie niestety. tylko o czym my
    mówimy jak prezydent poznania nie jest poznaniakiem (mieszka sobie
    wygodnie na wsi pod poznaniem i ma w nosie nasze problemy). Poza tym
    widać,ze ty chyba też nie kumasz czaczy - przecież 80% somochodów
    ciężarowych między Rondem Rataje i Rondem Śródka, które powodują
    korek całego śródmieścia to ruch TRANZYTOWY !!! który demoluje nam
    miasto bo jakiś baran nie pomyślał, że Poznań 20 lat temu powinien
    był zacząć budować autostradową obwodnicę i WYPOROWADZIĆ CAŁY RUCH
    TRANZYTOWY Z MIASTA. Kto powoduje korki twoim zdaniem? poznaniacy???
    NIE - to przede wszystkim TRANZYT !!! zobacz sobie rano ulicę
    Krzywoustego, Jana Pawła, Baraniaka, Hetmańską, Nowe Zawady, Lutycką
    etc etc - to w 80% TRANZYT.
    Jak nie wierzysz - załóż sobie CB radio i pogadaj z kierwcami
    ciężarówek. Masa to tranzyt Północ - Południe plus na przykład
    dziesiątki TIRów wiozących pojazdy z fabryki VW w Antoninku - nie
    mają zjazdu na autostradę w Swarzędzu (IIIrama się kłania) więc jadą
    do Ronda Śródka, Ronda Rataje zatykając pół miasta żeby wjechać na
    autostradę. To jest dzisiaj tragedia Poznania.
    Należy przede wszystkim wyrzucić z miasta tranzyt i zakazać ruchu
    ciężarówek powyżej 8 ton w centrum miasta (właśnie w granicach III
    ramy). Obecny zakaz w ścisłym centrum (powyżej 16 ton) to jest kpina
    bo pusty TIR waży właśnie 16 ton więc może sobie np. wjechać na
    królowej jadwigi i przejechać jakby nidgy nic np. przez Wierzbięcice
    do Hetmańskiej. tam w ogóle nie powinno być ciężarówek.
    Dostawy do sklepów w Europie w obrębie miasta robią busy (ciężaróeki
    o DMC max 3,5 tony) lub małe ciężaróki (do 8 ton) a nie TIRy - jak w
    Polsce, bo jakiś matoł się zgodził na hipermarket w centrum miasta.
    Jak będzie III rama i pełna autostradowa obwodnica, a miasto wolne
    od tranzytu - połowa problemów nam odpadnie.
    Z drugiej strony - bądź realistą - przy braku np. miejsc w
    przedszkolach kobiety wożą autami małe dzieci na drugi koniec miasta
    do prywatnego przedszkola (bo tam jest miejsce). Jakby miały
    bezpłatne przedszkole w okolicy - mogłyby iść piechotą. Obecnie nie
    mają wyjścia. Próbowałeś w Poznaniu rano jechać tramwajem o 8.00 z
    dwójką małych dzieci? Ja tak - po tym jak zadeptał mi je tłum
    rozpychających się staruszek, a kierowca zatrzasnął mnie z wózkiem w
    drzwiach - odpuściłem sobie komunikację miejską. Nie chcę żeby mi
    dzieci kopały staruszki ani przytrzaskiwali kierowcy tramwaju. Na
    takie ofiary nie jestem gotowy, sorry...
    Jak ktoś mieszka sobie na wsi pod poznaniem i nie ma dzieci to sobie
    może teoretyzować.
  • cfalek 15.04.10, 19:27
    z ta piana to jest tak ze poprostu takie, po czytaniu na tym forum wpisow
    zatwardzialych kierowcow rodzi sie w mojej glowie ich wyobrazenie. osob ktore
    zalozyly ze przestrzen jest z gumy i bedzie sie rozszezzac niczym wszechswiat bo
    oni kupili auto i musza nim jezdzic i parkowa. nie chce mi sie wierzyc ze zakup
    auta+ koszty utrzymania sa ekonomicznie (i tylko) uzasadnione dla wszyskich -
    niestety dla wielu jest to rzecz, ktora musza miec by sie poczuc lepiej. mnie
    stac na auto, ale wyliczylem sobie ze mi sie nie oplaca.

    Nigdy nie bedzie - ano nie bedzie jak wszyscy miast powalczyc zdziebko, poddadza
    sie i sie wyprowadza. Wlasnie chodzi o to by wlaczyc o takich wlodarzy,
    myslacych w perspektywnie 20-50 lat dla miasta, widzacych w planowaniu
    przestrzeni narzedzie do duszenia potrzeb przemieszczania sie autem jako
    zamujacym najwiecej miejsca przy przemieszczaniu i wymagajacym miejsca po
    zrealizowaniu potrzeby.

    Moze jakby byly inne czasy to 20 lat temy ktos by pomyslal i nie musialbys
    sugerowac III tamy, bo nie mialaby ona czego rozwiazywac. To ze jest jak jest,
    nie znaczy ze nalezy sie poddac i ze w przyszlosi (moze nie dla mnie) nie bedzie
    lepiej.

    co do prac w nocy i pozwolen - to moze udalo Ci sie rozwiklac zagadke kto je
    daje? bo skoro ZDM nie moze se ich zalatwic i boi sie SM, to co to za organ? mi
    nikt pozwolenia nie pokazal, nie powiedzial kto je dal - to jakis mit.
  • imanust 14.04.10, 07:58
    a mnie w okolicy ronda rataje nic nie dziwi - trasa tranzytowa prowadzaca
    skupiopny ruch z kilku drog krajowych, dojazd do obwodnicy, remont okolic
    srodki, wielkie centrum handlowe, ma powstac nastepne... w sumie robi sie z
    tego strefa uspokojonego ruchu :P
    mysle, ze wladze miasta powinny wydac jeszcze jakies zezwolenie na kilka
    inwestycji mieszkaniowych i jeszcze jedno centrum handlowe (np. w okolicy
    katowickiej) i z drogi z ciagu dk11 zrobi sie parking.wystarczy zrobic schodki
    z wiaduktu :P
  • Gość: Złośliwizna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 10:51
    Myślę,że nie tylko ja odczuwam brak centrum handlowego w okolicy
    tonda Śródka. Należałoby wyrzucić stację benzynową i dworzec
    autobusowy, a na ich miejscu, aż do kanału ulgi postawić jakiś duży
    obiekt! W końcu dzieci i młodzież z Zawad i Chwaliszewa też muszą
    gdzieś spędzać czas wolny. Dodatkowo zapewniłoby to źródło dochodów
    (może i niezbyt legalnych) mieszkańcom lokowanych przy Średziej
    kontenerów socjalnych. Ponieważ jak mówi Grobelny , wszystko da się
    wyliczyć, część tego ruchu będzie generować zwiększone wpływy z
    podatku akcyzowego i VAT.
  • Gość: mh IP: *.man.poznan.pl 14.04.10, 08:07
    A przesiąść się do komunikacji miejskiej nie łaska?

    Czy naprawdę WSZYSCY ci kierowcy MUSZĄ jeździć samochodami do pracy?
    Sam jestem posiadaczem samochodu, ale nie lubię stania w korkach, w związku z
    czym bardzo sobie chwalę MPK.

    Ale lepiej stać w korkach i przeklinać, prawda?
  • Gość: des IP: *.ip.netia.com.pl 15.04.10, 11:28
    można by p[rzesiąść się na rowery, ale jak tu jeżdzić, skoro ścieżek brak...a
    pogoda zaczyna dopisywać

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka