Fajny Poznań za pół ceny: w restauracjach oblężenie
Oblężone restauracje, setki osób zwiedzających zamek, farę i niedostępny na co dzień fort VIIa na Marcelinie - po raz trzeci odbyła się akcja "Poznań za pół ceny"
W sobotę byłam w restauracji "Pireus". Nigdy tam nie jadłam i chciałam sprawdzić jak tam jest. Jeżeli akcja Poznań za pół ceny jest akcją promocyjną, to ta restauracja zdecydowanie źle promowała swoją markę. Jedzenie było niesmaczne i źle podane. W menu promocyjnym nie było żadnego dania greckiego (niektóre z dań udawały Greka). Za moim zdaniem i tak duże pieniądze można było np.: zjeść nugetsy z frytkami i sosem czosnkowym. Widać było, że restauracja wyraźnie obniżyła standard w związku z akcją, bo nie chce mi się wierzyć, że za dwa razy większe pieniądze można dostać coś tak niesmacznego. Zastanawiam się tylko na czym w takim razie akcja polega i czy organizatorzy nie mogliby kontrolować jakości usług proponowanych w jej ramach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.