Recykling w centrum? Tylko dla wytrwałych
Na ul.Różanej też ostatnio zniknęły pojemniki na segregowane śmieci.
Moim zdaniem sieć miejskich pojemników, nawet tak gęsta, jak była
wcześniej, to póki co idealne rozwiązanie - kto chce segreguje i
musi od czasu do czasu podreptać pareset metrów, kto nie chce nie
segreguje i tyle.
Z pojemnikami na każdym podwórku przy obecnym stanie świadomości
społecznej pomysł jest wybitnie chybiony - jakiś czas temu prywatny
zarządca kamienicy, w której mieszkam, ustawił na próbę pojemnik na
makulaturę. Pojemnik był dużo większy od pozostałych, innego koloru,
z wielkim napisem "papier" z przodu i równie wyraźną naklejką na
pokrywie opisującą, co należy do niego wrzucać. Lokatorom było
wszystko jedno, w pojemniku lądowały wszystkie odpady bez żadnej
segregacji, a o tym, że za sąsiadów mam wyjątkowe fleje (o dziwo
niby same "porządne" rodziny, nie żadne wildeckie patologie)
świadczy to, że uparli się, żeby wrzucać śmieci do 5 pojemników z
brzegu i kiedy są przepełnione stawiają śmieci na nich i obok,
podczas gdy dosłownie pół metra dalej stoi kolejne 5 pojemników
zupełnie pustych. Już nie opowiadając o akcjach stawiania śmieci na
pustych pojemnikach, bo po co podnieść pokrywę, porzucaniu śmieci w
kącie czy czekającym na wielu wielkim odkryciu, że duży karton po
meblach czy lodówce można podrzeć i wrzucić do kosza zamiast
zostawiać go obok, gdzie sobie smętnie niszczeje na deszczu dopóki
dozorca się nad nim nie zlituje, przy okazji zbierając wszystkie
walające się po podwórku odpady, które pozostałym najwyraźniej nie
przeszkadzają.
Nie wyobrażam sobie w takiej sytuacji sensu postawienia dodatkowych
pojemników na segregowane odpady, chyba że z czyhającymi
gigantycznymi karami dla wszystkich mieszkańców danego budynku
błyskawicznie ściąganymi ludziom z konta czy podatków tak, żeby im
samym zaczęło zależeć jak nie na środowisku, to chociaż na własnej
kieszeni.
Zdecydowanie taniej i skuteczniej jest po prostu przywrócić nie
wiadomo czemu zlikwidowane miejskie śmietniki co kilka ulic.