Dodaj do ulubionych

Dlaczego straży miejskiej brakuje chęci?

15.09.10, 10:30
Ostatnio dwukrotnie korzystałem z formularza SM www.poznan.eu/mim/public/forms/sm_zgloszenia.html . Dwukrotnie dostałem odpowiedź co mnie cieszy jednak nie były to odpowiedzi, które mnie jako mieszkańca by satysfakcjonowały. Obydwie sprawy dotyczyły parkowania w miejscach niedozwolonych. Za pierwszym razem w odpowiedzi na zgłoszenie napisano, że akurat pobliski parking jest remontowany i SM prosi o wyrozumiałość wobec kierowców parkujących gdzie tylko to było możliwe. Za drugim razem kiedy do zgłoszenia dołączyłem odpowiednią fotkę dostałem odpowiedź, że kontroli będzie więcej, ponadto na parkingu jest monitoring więc również z tego źródła SM będzie korzystać.
Co do monitoringu to codziennie pod słupem z kamerą SM w miejscu niedozwolonym parkuje to samo BMW i jakoś nigdy blokady na jego kole nie widziałem. Monitoring jest chyba traktowany przez właściciela wypasionej furki jako swoiste zabezpieczenie przed kradzieżą i będzie pewnie tak traktowany nadal póki prawo nie będzie egzekwowane.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Poznańczyk IP: *.159.46.34.static.crowley.pl 15.09.10, 12:16
    Problem tkwi w mentalności strażników miejskich oraz braku nadzoru.
    Nic złego ich nie spotka za nicnierobienie.
    Jeżeli można nic nike robić i nie ma za to kary, to po prostu się nic nie robi.
    Kayser (v-ce prezydent) ma to wszystko delikatnie mówiąc gdzieś.
  • Gość: m42 IP: *.echostar.pl 15.09.10, 13:48
    SM w Poznaniu to przechowalnia dla przydupników RG. I forsa i etat za nicnierobiene. A Poznań psim gównem zarasta.
  • Gość: sęp IP: 213.156.123.* 15.09.10, 14:35
    zgadzam się, strażnicy, byczą się jak krowy na wypasionym pastwisku. Jedyne co może ich spotkać, to konkurs na najsympatyczniejszego strażnika. A prawda jest taka, że gdzie nie ma bata, tam myszy - strażnicy rajcują.
    Normalne jest że strażnik w Poznaniu,
    - gdy idzie chodnikiem a pies sra, to włsćiciel madatu nie dostanie, bo gdyby było inaczej, to kasa miejska pękała by od gotówki. Bo nikt po sowim czworonogu w Poznaniu nie sprząta - nie widziałem jeszcze takiego odszczepieńca. A dlaczego, bo żeby go spotkała nieprzyjemność musiałby srajtnąć w Niemczech lub w Czechach.
    - na zapyziałcych uliczkach, gdzie np. jest zapyziały przystanek autobusowy i jest tez sklep spożywczy a nie ma miejsc postojowych, tam spotkasz strażnika, który zaproponuje Ci abo mandat 500zł albo ....pogadamy. Aby tym darmozjadom udowodnić, że prawo tak ale hamstwo nie lepiej jest pójść wówczas do sądu (10zł kary+100zł koszty sądowe). Ale przynajmniej gnidy nic w łapę nie dostaną.
    - gdy jesteś na starym mieście i smierdzi wokół, a śmieci na podwórkach walają się wokół - tam strażnika nie spotkasz - proponuję zobaczyć obejścia na Chwaliszewie.
    - gdy widzisz łepków z butelką/puszką piwa - tam strażnika nie spotkasz lub odwróci głowę.

    To jest fucha rubta co chceta, my tez robimy co chceta, bo kto ma nas kontrolowac, skoro mieszkańcy moga nam skoczyć wiadomo gdzie.
    Strażnicy
  • Gość: sęp IP: 213.156.123.* 15.09.10, 14:40
    dlaczego strażnicy nic nie robią...mają dobry przykad z samej góry
  • Gość: Bisqp IP: *.icpnet.pl 15.09.10, 23:03
    SM to w Poznaniu bezużyteczna organizacja obiboków którymi kieruje jakiś niedorobiony przydupnik Grobiego. SM wykazuje swoją stanowczość wobec starych babci z pieskami bez kagańca, lub jeżdzących rowerem po chodniku starszych osób i to w dzień bez samochdu, uważam że te działania są celowe i są wymyślane przez psychopatę. Uważam że dopuki Grobi będzie kapo w tym mieście nic się nie zmieni, nadal nie będzie dróg rowerowych, SM będzie obijać całymi dniami spędzając czas w Parku Sołackim lub na skwerkach opalając się w najlepsze a przy okazji może jakiś rower przez park przejedzie a to wykroczenie nota bene tylko w Poznaniu
  • Gość: niebieski IP: *.e-wro.net.pl 18.09.10, 22:35
    > SM to w Poznaniu bezużyteczna organizacja obiboków którymi kieruje jakiś niedor
    > obiony przydupnik Grobiego. SM wykazuje swoją stanowczość wobec starych babci z
    > pieskami bez kagańca, lub jeżdzących rowerem po chodniku starszych osób i to w
    > dzień bez samochdu, uważam że te działania są celowe i są wymyślane przez psyc
    > hopatę.
    Nie tylko w Poznaniu SM się opieprza.
    We Wrocławiu zupełnie olewają robotę tłumacząc, że jest ich mniej niż w Poznaniu, że zarabiają mniej niż policjanci, że nie mają wcześniejszej emerytury itd.
    To naprawdę banda olewatorów. Wiele lat temu zablokowano na Wyborczej forum o SM, bo ludzie wypisywali jak źle SM pracuje.
    U nas na 104 skargi zgłoszone na pracę strażników tylko 3 uznane zostały za zasadne.
    Na nielegalne parkowanie czy to na zakazach czy ana drogach dla rowerów, czy w niebezpeicznych miejscach np tuż przed zebrą czy na trawnikach jest przyzwolenie SM, bo brakuje miejsc parkingowych a tak naprawdę to zwykłe lenistwo bo w odległości 50-100 metrów można wskazać wiele miejsc gdzie można legalnie zaparkować.
    U nas strażnik wypisuje dziennie około 0,3 mandatu, a to znaczy że przez cały tydzień roboczy wypisuje 1,5 , co daje w miesiacu 6 mandatów.
    Daje też kilka upomneiń słownych jak mu się nie chcę wpisywac mandatu.
    Nie ma jednej ulicy w mieście, z której wyeliminowano by nielegalne parkowanie (za wyjątkiem Rynku, na który wjazd jest blokowany ruchomym słupkiem.
    Ponoć do SM poszli pracować milicjanci, którzy nie przeszli przez weryfikację.
    Opierdzielają się w robocie na znak protestu, że nie mają prawa do wcześniejszej emerytury tak jak policjanci. To taki strajk. Czekają na podwyżki, a do tego czasu specjalnie ślamazarnie pracują aby wykazać że jest ich za mało.
    Przełożony strażnika nic mu nie może nakazać ani skontrolować. Niejeden komendant miał kłopoty jak chciał zmusić strażników do wypisywania większej liczby mandatów.
    To strażnik decyduje na miejscu czy manat się należy, a strażnicy wpierają, że jak jest mniej mandatów tzn, że na danym osiedlu jest większy porządek.
    Jak jest naprawdę to każdy widzi.
    SM zajmuje się pierdołkami jak bacie handlujące rzodkiewką a kierowców mandatuje tak wyrywkowo że pozostali nie mają pojęcia że SM w danym miejscu w ogóle działa.
    W efekcie SM ma "plantacje mandatowe" w wielu miejscach i zamiast zrobić tam raz a dobrze porządek czerpie zyski przez lata, zamiast rozwiązać problem.
    dyby SM rozwiązała problem byłaby niepotrzebna.
    To jest odpowiedź na pytanie dlaczego nigdy i nikomu nie uda się zagonić ich do uczciwej i rzetelnej pracy.
    SM prowadzi statystyki i jak od lat je obserwuję to widzę ze one są bardzo podobne.Tak sie właśnie pracuje aby statystyki nie odbiegały od zeszłorocznych. Porównując tylko liczbę mandatów jak ich będzie miej to ktoś zarzuci, że się opieprzają. Jak będzie więcej to zarzucą że bezpieczeństwo się pogarsza a w przyszłym roku trzeba będzie w statystykach wykazać się podobną czyli zwiększoną liczbą interwencji.
    Dlatego nic się nie zmienia.Komendanci się czasem zmieniają ale przy pensji prawie 10.000 zł nie chcą zadzierać ze strażnikami pracującymi tam od początku SM aby nie doszło do buntu i oskarżenie np o mobbing.
    Dlatego ręka rękę myje i od lat nic się nie zmienia poza zwiększaniem się liczby wykroczeń i coraz większym zniecierpliwieniem mieszkańców nie mogących się doprosić od SM pomocy.
    Dlatego należy ten chory twór jakim jest SM rozwiązać bo te zadania może z powodzeniem wykonać policja jeśli się tam przesunie środki.
    Dziś SM odsyła ludzi do policji a policja do SM . Jedni drugich wyzywają od leni.
    Tak się kończy jeśli kompetencje są pomieszane a kierownictwo tych instytucji nie współpracuje. Jedyny sposób aby zmusić SM do roboty to wykonywać zdjęcia i zgłaszać oficjalnie wykroczenia.
    Pachnie to donosicielstwem, ale tylko w ten sposób można zmusić SM do samodzielnej roboty która się łatwiejsza niż ustalanie adresu kierowcy.
    Żadna krytyka SM nie ma sensu. Podeślą raz lub kilka razy radiowóz na odczepnego a potem powiedzą że nie mogą się zajmować ciągle jednym miejscem.
    Konia z rzędem temu kto udowodni, że się nie zajmują żadnym miejscem na poważnie, bo zawsze mogą powiedzieć ze dziś działali gdzie indziej gdzie byli potrzebniejsi.
    Nie będą przecież podcinali gałęzi, na której siedzą.
    SM żyje z bałaganu więc bałagan musi trwać.
  • dziodu 15.09.10, 14:02
    Spróbować czegoś innego - np 5 zł (przykładowo) od każdego mandatu / blokady idzie do kieszeni strażnika, który go wystawił / założył. A jednocześnie wzmocnić (albo wprowadzić, bo śmiem twierdzić, że go w ogóle nie ma) system karania strażników za olewanie zgłoszeń, itp.
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • dziodu 15.09.10, 14:40
    i jeszcze jedno - szybkość reakcji. O godz. 13.21 zgłosiłem pod nr 986 ewidentnie źle zaparkowane samochody (za znakiem B - 36, kompletnie utrudniające wyjazd z bramy). Tak sobie zerkam z okna i mimo zapewnienia, że zgłoszenie przyjęte nikt się do tej chwili nie pojawił. I żeby była jasność - mówimy o ścisłym centrum miasta a nie obrzeżach, gdzie dojazd może być utrudniony.
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • Gość: kk IP: *.icpnet.pl 15.09.10, 17:05
    Z mojego doświadczenia z poznańską solidnością w wykonaniu SM.
    Rankiem, skoro świt pod moim blokiem pojawia się stary żuk albo nyska, wysiada banda ludzików o rozbieganych oczkach i zaczynają wycinać drzewa i krzewy. Tną aż iskry idą. Dzwonię na SM i mówię że proszę zeby chociaż sprawdzili kto wydał pozwolenie i czy robią to zgodnie z zasadami, bo znam z życia przypadki gdy robiono jakąś przycinkę, a po roku drzewa totalnie usychały i wówczas robiono już zgodna z przepisami wycinkę. Takie to typowo polskie. Zniszczyć coś i wsadzić na to miejsce beton.
    Nie zarzucałem nikomu że jest tam coś nie tak - po prostu od tego jest ta "służba", utrzymywana z moich podatków, żeby przyjechać do tej bandy i poprosić grzecznie o papiery i wyjaśnić kto za co odpowiada. I czy wszystko jest zgodne z przepisami. Telefon był wykonany w sobotę w okolicach 9-tej. Cały dzień byłem w domu i przyglądałem się tej wycince, bo trudno się odizolować od odgłosów pił. Banda wycinkowa pozbierała się około 14-tej i pojechała do domu. Dokładnie 15-cie minut później przyjechała straż..... Przyjechała to źle napisane - przyjechało renault thalia w barwach straży miejskiej i wolniutko oglądało miejsce wycinki, a ponieważ nikogo nie było to thalia z dzielnymi i solidnymi straznikami spokojnie przyśpieszyli i pojechali sobie dalej.
    Myślę że to typowy sposób ich działalności. Dodać do tego można jeszcze przekupstwo przy zakładaniu blokad. Ale jak widać, nikomu na tym nie zależy, bo przecież jak coś idzie "ze wspolnego" to znaczy że nie z naszego własnego - tak to się w tym kraju i mieście myśli.
  • Gość: CCC IP: *.cable.net-inotel.pl 15.09.10, 22:38
    Autorzy opisujący jak strażnicy biorą w łapę powinni walnąć się w swoje puste głowy - nie dawajcie. A jak macie podejrzenie że baran chce łapówkę to dzwońcie na policję. Od tego są telefony. Ale sami nie dawajcie powodu do interwencji: parkujcie gdzie trzeba a po piesku sprzątajcie. Ja tak robie i z żadnym mundurowym na ulicy nie rozmawiam. I tyle, baranki. Jak dzwoniłeś do straży i przez godzinę nie przyjechali to trzeba było zadzwonić jeszcze raz i objechać (kulturalnie) dyżurnego to może by się wzięli za robotę. Albo trzeba było zadzwonić do ich przełozonego. Czy są kontrole w SM ? Są jak w każdej tego rodzaju firmie, tylko się nikt tym nie chwali, bo po co ? A pan przewodnik co takiego dla tego miasta zrobił że GW go tak zachwala? jakoś nie widziałem by przewodnicy po Poznaniu paradowali z koszulkami z napisem "Poznan moje miasto" albo żeby angażowali się w akcje na rzecz mieszkańców. Pan chce by strażnicy oczyścili mu trasę wycieczki z pojazdów. Prości kierowcy parkują gdzie bądź i byle jak. Słyszałem ze teraz są przepisy które pozwolą częściej usuwać samochody z drogi; czyli jest nadzieja na większy porządek na chodnikach i jezdniach. Będę kibicował strażnikom i oby mieli większe wsparcie od dziennikarzy i mieszkańców. Idą wybory więc należy liczyć raczej na większą krytykę wszystkiego co miejskie, ale oby była to krytyka OBIEKTYWNA.
  • Gość: niebieski IP: *.e-wro.net.pl 18.09.10, 23:22
    > Autorzy opisujący jak strażnicy biorą w łapę powinni walnąć się w swoje puste g
    > łowy - nie dawajcie.
    Sam amsz pusta głowe skoro nie rozumiesz ze ąłpówka jest zawsze korzystniejszą od opłaty za założenie blokady

    >A jak macie podejrzenie że baran chce łapówkę to dzwońcie
    > na policję.
    Naiwny czy tylko udajesz ?
    Skad dowody co chciał wymusić ?
    Zapłąci maksymalną stawkę bo zarejestrują ząłożenie blokady zanim policja przyjedzie.
    Jeszcze pomówią ze sam proponowałeś łapówkę co jest przestępstwem.
    Jędyne co mozna zrobić to dać łapówke jakiej żadają i dopiero to zgłosic na policje ale trzba sie liczyć z konsekwencjami dania łapówki.
    Zwykle ludziom się nie daje wiary po załozeniu blokady wychodząc z założenia że ludzie kłamią ze złości za ukaranie.
    Aby coś udowodnić łapówka musiałaby być wręczona za zgodą policji , ale policja nie będzie się bawić tak drobnymi sprawami a poza tym wymaga to czasu a wymuszający łąpówkę nie będzie ryzykował i czekał.


    > Od tego są telefony.
    Nie wiesz o czym mówisz .Są dni że trzeba kilka godzin czekac na radiowóz do głupiej stłuczki.



    > Jak dzwoniłeś do straży i przez god
    > zinę nie przyjechali to trzeba było zadzwonić jeszcze raz i objechać (kulturaln
    > ie) dyżurnego to może by się wzięli za robotę.
    Może ?
    Znów nie wiesz o czym piszesz.
    Dyżurny to ci każe czekać bo zgłoszenia są realizowane w kolejności zgłoszeń.
    Możesz sobie co godzinę dzwonić a jak zmusisz po kilku godzina do przyjazdu to przyjadą i niczego nie stwierdzą bo będzie po ptakach.


    > Albo trzeba było zadzwonić do ic
    > h przełozonego. Czy są kontrole w SM ?
    Zanim zaczniesz bzdury wypisywać spróbuj sam jak to działa.
    Żaden przełożony nic nie zrobi bo nie był na miejscu i nie zna sytuacji.
    Napisz parę skarg a zobaczysz co ci przełożeni odpiszą.


    >Są jak w każdej tego rodzaju firmie, tyl
    > ko się nikt tym nie chwali, bo po co ?
    tak kontrole są .
    Po ostatniej zrobionej przez NIK z której wynikało, że jest mała ściągalność mandatów jeszcze mniej mandatów zaczęto wypisywać .
    Teraz strażnik czeka 2 godziny na kierowcę aby była wysoka ściągalność.
    Jak jest obca rejestracja to strażnik nie wypisze mandatu.
    Jak z rejestracji wynika że auto jest w leasingu lub własnością banku to strażnik boi się jak diabeł święconej wody.
    Jak auto jest drogie to przełożeni zakazali wywózek aby nie płacić odszkodowań za ewentualne zarysowania.
    Dodatkowo miesza się polityka.
    Nie wolno za dużo karać aby prezydent nie stracił poparcia mieszkańców i nie był krytykowany np za brak parkingów.
    Zatem rusz głową i zrozum, że jest taki syf bo takie jest założenie. Nie bez powodu taki stan jest utrzymywany.



    > A pan przewodnik co takiego dla tego mia
    > sta zrobił że GW go tak zachwala?
    A co to pana panie strażniku obchodzi ?
    Właśnie robi , goni was do roboty.


    > jakoś nie widziałem by przewodnicy po Poznani
    > u paradowali z koszulkami z napisem "Poznan moje miasto" albo żeby angażowali s
    > ię w akcje na rzecz mieszkańców.
    Ten list to akcja na rzecz poprawy bezpieczeństwa i porządku.
    Tego też nie rozumiesz ?


    >Pan chce by strażnicy oczyścili mu trasę wycie
    > czki z pojazdów.
    No chociaż tyle moglibyscie zrobić.

    > Słyszałem ze te
    > raz są przepisy które pozwolą częściej usuwać samochody z drogi; czyli jest nad
    > zieja na większy porządek na chodnikach i jezdniach.
    Nie kpij sobie i nie udawaj Greka.
    Dotąd w centrum na reprezentacyjnych ulicach SM nie chciała zaprowadzić porządku a ty wmawiasz że zrobią porządek na uliczkach osiedlowych ?


    >Będę kibicował strażnikom
    Czyli kolegom ?
    A nie chcecie podwyżki ?

    > i oby mieli większe wsparcie od dziennikarzy i mieszkańców.
    Wątpię aby darmozjadów popierali tylko dlatego, że wystosowałeś taki apel.

    > Idą wybory więc nal
    > eży liczyć raczej na większą krytykę wszystkiego co miejskie, ale oby była to k
    > rytyka OBIEKTYWNA.
    Trzeba krytykować bałagan zawsze , nie tylko przed wyborami.
    Że nie jest dobrze każdy widzi sam.
    Wystarczy się rozejrzeć wokół.

    Albo jesteś ślepy albo jesteś strażnikiem,
    Nie pisz bzdur, jeśli nie rozumiesz co się dzieje.
    Spróbuj zadziałać według wskazówek jakie podajesz i pochwal się czy coś ci się udało wskórać.
    Wątpię abyś był tak ślepy lub tak naiwny , a skoro tak to zapewne jesteś strażnikiem i wprowadzasz zamieszanie a sprawa jest prosta.
    W SM pracują lenie. Leni jest tam dużo więcej niż połowa . Na lenia nie ma bata. Od leni zarażają się pozostali.
    Jak ktoś jest nowy i ambitny to mu lenie koledzy nie pozwolą działać.
    Najbardziej się lenią starzy z 18-letnim stażem. Najmniej do powiedzenia mają niedawno przyjęci. Szybko się upodabniają do starych i kółko się zamyka.
    Jak młody fika to się go daje do najgorszej roboty np zbieranie meneli czy użeranie z pijaczkami.
    SM jest niereformowalna.
  • Gość: obserwator IP: *.um.poznan.pl 25.09.10, 11:16
    Mylisz się. Policja zajmuje sie każdym braniem - vide zatrzymania strażników w 2008 r. Trzeba tylko wykazać obywatelską postawę i się zgłosić z FAKTYCZNĄ, PRAWDZIWĄ informacją że jakiś strażnik był nieuczciwy. Można kiepsko pracować, ale być przestępcą to już jawna pzresada.
    Dla przypomnienia: nieprawdziwe zgłoszenie też jest karane...
  • Gość: niebieski IP: *.e-wro.net.pl 20.10.10, 08:18
    > Mylisz się. Policja zajmuje się każdym braniem - vide zatrzymania strażników w
    > 2008 r.
    Każdym wymuszeniem w przyszłości a nie tym że wzięli bez dowodów.
    Jak powiesz że dałeś to każdy policjant najpierw założy że to ty zaproponowałeś łapówkę i podczas przesłuchania powie ci tak ze nie udowodnisz a co najwyżej sam zostaniesz ukarany za wręczenie łapówki.
    Dlatego w Polsce tak łatwo się wymusza.
    Ty nie możesz zaproponować bo uczciwi cie zgłoszą że chciałeś dać a nieuczciwi sami nic nie ryzykują jeśli oględnie raz ci zasugerują łapówkę.
    Powiedzą ci to raz abyś ich nie nagrał.
    Wezmą od razu albo wcale aby nie wpaść w zasadzkę policji.


    >Trzeba tylko wykazać obywatelską postawę i się zgłosić z FAKTYCZNĄ, PRA
    > WDZIWĄ informacją że jakiś strażnik był nieuczciwy.
    Nie udowodnisz jeśli sam nie będziesz nieuczciwy.
    Zrozum że w Sm powinno byc tak jak w policji.
    Jest wykroczenie to jest mandat z taryfikatora i ie ma dyskusji.
    W SM za często dają upomnienia i to pozwala odstapic na "prośbę" od ukarania i dac tylko pouczenie.



    > Można kiepsko pracować, ale
    > być przestępcą to już jawna pzresada.
    I widzisz tu wychodzi i z Ciebie polactwo.
    Tak się u nas przyjęło ( tez w SM i policji) że zła praca to tylko zła praca.
    Tymczasem jak się odstępuje od interwencji niezależnie od tego czy za łapówkę czy z lenistwa to jest to przestępstwo czyli niedopełnienie obowiązku służbowych.
    Zdarza się ze patrole często olewają wezwania mieszkańców i można takiego funkcjonariusza pozwać do sądu w tym za nieskuteczną interwencje.
    Oczywiście jednorazowo to się wykpi bo zawsze ma prawo odstąpić od ukarania.
    Ale jeśli ludzie wzywają wielokrotnie i mają zdjęcia, że patrol pogadał i odjechał a ta sama osoba popełnia wielokrotnie wykroczenia tego samego rodzaju to można wywieść związek przyczynowo-skutkowy że jest to na skutek niewłaściwej interwencji szczególnie jeśli tych złych interwencji było więcej.



    > Dla przypomnienia: nieprawdziwe zgłoszenie też jest karane...
    To się zastanów jak łatwo oskarżyć kogoś o fałszywe zgłoszenie jeśli nie udało się udowodnić przyjęcia łapówki.
    Jak już się nad tym zastanowisz to nie gadaj tu o obywatelskiej postawie.
    Polska na łapówkach stoi.
    Do pewnych zawodów idzie się po łapówki bo tam słabo płacą.
  • piter_wlkp 13.04.11, 11:58
    te zgłoszenia są traktowane poważniej , gdy SM wyczuje że petent nie odpuści

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka