Dodaj do ulubionych

Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek

21.09.10, 10:12
Nowej architektury mamy dosc! Nie uwazam, ze powinnismy tworzyc nowa architekture na starym miescie. Najgorszym przykladem laczenia starego z nowym jest Arsenal na starym rynku. Uwazam, ze zamek nie jest taki zly, bedzie stanowic przeciwwage do zamku pruskiego, ktory dominuje nad POznaniem i pokazuje okrez germanizacji Poznania - czas wiec na nasz polski zamek. Mam nadzieje, ze na wiezy nowego zamku bedzie stanowisko widokowe.
Obserwuj wątek
    • mn_poz Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 21.09.10, 10:25
      Trochę późnawo na tego typu protesty, ale to nieprawda, że inwestycji nie da się powstrzymać. Bo niby dlaczego nie? Czy buduje to prywatny inwestor, który liczy na duże zyski? Nie - buduje to miasto z województwem - dla MISZKAŃCÓW, więc jeśli MIESZKAŃCOM się to nie podoba, to dlaczego forsować inwestycję na siłę?! Ktoś musi zarobić? Ktoś się musi zapisać w historii? To miasto jest dla MIESZKAŃCÓW, a nie odwrotnie! To urzędnicy są dla MIESZKAŃCÓW, a nie odwrotnie!
      Niby dlaczego nie da się zrealizować wizji p. Kozakiewicza? Bo urzędnicy nie chcą? A czy ktoś pytał o to MIESZKAŃCÓW Poznania?
      Kolejna sprawa - koszt. 18 milionów? Jaja sobie robią - na remont kamienicy przy ul. Matejki wydano 15 mln, a przy ul. Siemiradzkiego - 12 mln. Zamek za 18 mln? Chyba w stanie surowym, bo na pewno nie cały i odpowiednio wykończony i wyposażony.
      I ostatnia rzecz: ten zamek to tak naprawdę wyraz ukrytych kompleksów jego pomysłodawców. Wszyscy w Polsce bedą się śmiać, że zakompleksieni poznaniacy pozazdrościli Warszawie, czy Krakowowi. Ja tam tym miastom nieczego nie zazdroszczę i wolałbym nowoczesny projekt p. Kozakiewicza. W wielu miejscach na świecie tego typu realizacje sąsiadują z zabytkową zabudową. Będzie tak też i w Poznaniu po wybudowaniu przy Katedrze ICHOTu.
      • emissarius Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 21.09.10, 12:18
        mn_poz napisał:

        > cą? A czy ktoś pytał o to MIESZKAŃCÓW Poznania?

        No właśnie, właśnie. A ilu mk Poznania jest zorientowanych, jaka jest alternatywa?

        > Kolejna sprawa - koszt. 18 milionów?

        To pewnie tylko wstępna cena, taka do przełknięcia dla budżetu. Potem w trakcie budowy wzrośnie kilkakrotnie, a skoro budowa będzie w toku - to i łatwiej będzie wymusić środki. Przebudowa Sali Wielkiej i przyległości CK Zamek pochłonie 49 mln, w tym - 30mln to środki UE, reszta - Ministerstwo Kultury i... nieoczekiwanie Dziedzictwa Narodowego. Widać to Dziedzictwo nie miało aż tak dużego znaczenia w przypadku Zamku Przemysła.

        > I ostatnia rzecz: ten zamek to tak naprawdę wyraz ukrytych kompleksów jego pomy
        > słodawców. Wszyscy w Polsce bedą się śmiać, że zakompleksieni poznaniacy pozazd
        > rościli Warszawie, czy Krakowowi.

        Kiedy właśnie problem polega na tym, że my nie musimy mieć najmniejszych kompleksów, ale na dodatek powinniśmy być naprawdę dumni z przeszłości tego miejsca. Zaś wstydzić powinniśmy się tego, że kompletnie nie umiemy wykorzystać tego dziedzictwa. Sam zobacz, czym tak naprawdę jest to miejsce:

        www.zamkipolskie.com/pozn/pozn.html
        Odbudowa Zamku Przemysła nie powinna podlegać żadnej dyskusji, co więcej - powinna być realizowana właśnie z funduszy centralnych. Podobnie projekt i koncepcja odbudowy powinny podlegać szerokim konsultacjom, także specjalistów w tej dziedzinie. Tu także mamy kolejny powód do głębokiego wstydu - brak kompromisu i całkowite lekceważenie krytycznych opinii specjalistów.

        Na marginesie - wśród kilku największych, całkiem niemal zaprzepaszczonych szans na promocje naszego miasta znajduje się także historyczna wyspa - Ostrów Tumski. To właśnie stąd "Polska się zaczęła". Pewnie poczeka jeszcze wiele lat na to, aż zostanie doceniona.
        • wlodzimierz_nowak gorąco popieram! 21.09.10, 15:59
          Link, który podałeś powinien przeczytać każdy zabierający głos w tej dyskusji.

          Szkoda, że ten Zamek stał się symbolem, gdy w Poznaniu jest mnóstwo większych problemów. Centrum i śródmieście winna wypełniać nowoczesna myśl architektoniczna, ale nie miejsce Zamku Królewskiego. Stare Miasto jest zamknięte, gotowe, potrzebuje dominanty, która była tam od niemal 800 lat.
          A z wplataniem nowoczesnej architektury mamy już złe doświadczenia, gdyż architektonicznie niezłe BWA do starej tkanki zwyczajnie nie pasuje estetyką. Jest możliwe architektoniczne dopasowanie się do historycznej zabudowy nowoczesną formą i materiałami, ale to i tak nie powinno być celem w tak spójnym obszarze jakim jest Stare Miasto, jedno z najstarszych w Europie i najstarsze w Polsce miasto powstałe w oparciu o plan urbanistyczny.

          Zamek był w nim dominantą obecną od samego początku. Nie zapominajmy, że poznańskie Stare Miasto tworzyło się w nawiązaniu do Zamku Królewskiego. To on stanął tam pierwszy, przed kamienicami, które dzisiaj otaczają Rynek, przed Ratuszem. Dzisiaj Stare Miasto bez Zamku Królewskiego jest urbanistycznie chrome jak drzewo, któremu wichura urwała jeden z głównych konarów.

          Dla nowego skrzydła Muzeum Narodowego za to dodatek w postaci tuby vel jelita Silvestrina bardzo by się dobrze dołożył, gdyż nowe skrzydło od starego odstaje. To także dobry projekt, ale na skaliste pustkowie, a nie sąsiedztwo ze starym gmachem. Tuba jest przełamaniem wrogości sąsiedzkiej, a z górującym Zamkiem stworzą interesujący kolaż.
          --
          Jestem z Poznania! Miasta gdzie korki postanowiono zlikwidować mandatami dla pieszych!
          poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,8147536,Koniec_z_przechodzeniem_na_czerwonym__Bo_lapia_.html
          Straż Miejska: "Nasza akcja to kolejny etap ograniczenia przestępczości na drodze"
          www.my-poznaniacy.org/
    • Gość: autor Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek IP: *.icpnet.pl 21.09.10, 10:32
      Jak zwykle powinien być złoty środek - połączenie starej architektury z nowoczesną, a tak powstanie coś, ni to nowe ni to stare, a przede wszystkim będzie kolejnym budynkiem nie-dla-ludzi, znaczy niby coś tam będzie, muzeum itd., pewnie większość pójdzie tam na początku, z ciekawości, a potem będzie stało puste...

      Swoją drogą co można dziś wybudować za 18 mln zł? Niedawno okazało się, że wyremontowanie małego placu zabaw na osiedlu to koszt prawie 3 mln zł...
      • Gość: kontemplator07 Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.10, 12:26
        Dziwne - był konkurs architektoniczny i przyniósł co przyniósł. Nie mozna kwestionować decyzji sądu konkursowego, a o ile wiem składu tego nikt nie kwestionował przed końcem konkursu. W imieniu mieszkańców tez bym nie przemawiał, mam wrażenie, że "mieszczanie poznańscy" wybrali by podobny projekt. Pomysł plastyka z puntu widzenia mozliwości obecnie stosownych materiałów budowlanych jest nierealny a budowany z obecnych straci swe walory.
        Gwoli ścisłości - mnie sie ten projekt ani idea obiektu pseudohistorycznego tez generalnie nie podoba. le to co obecnie jest na Wzgórzu nie podoba mi sie jeszcze bardziej. Nie mogę więc kwestionować inicjatywy tych wszystkich osób, które doprowadziły do szans realizacji - przeciwko tym, którzy w tej sprawie ograniczyli się do protestów i popadają we frustrację, że nikt ich nie chce konstruktywnie wesprzeć oczekiwanymi decyzjami.

    • plendz Fajnie, że to w końcu zrobią 21.09.10, 12:20
      Każdy, kto był w Sierakowie wie, jak niebezpieczną materię stanowią rekonstrukcje budowli historycznych. Pan Jan Skuratowicz doprowadził do zbudowania tam "gotyckiej" obory, czy stodoły. Przez lata bałem się, że w Poznaniu również coś takiego powstanie. Na szczęście ten projekt jest inny, i jeśli tylko fachowcy z prawdziwego zdarzenia zadbają o detale (wzorując się na np. ówczesnych zamkach niemieckich, śląskich, czeskich i polskich, z których większość obecnie to również rekonstrukcje, niemniej wiele powstało w oparciu o porządny materiał historyczny), to nie powinno być "obciachu".
      Z uwagą czytam głosy sceptyków, że projekt nie taki, że "gargamel", że powinno być nowocześnie, że disneylandyzacja przestrzeni, że po co "odtwarzać" stare, kiedy do okoła dzieje się nowe. Rozumiem, że są różne gusta. Ale jeżdżę raz po raz na "zimie odzyskane", czy do Warszawy, które na skutek wojny utraciły wiele ze swej architektoniczno-urbanistycznej wielowiekowej tożsamości, zaś w skutek chaotycznej i mającej być świadectwem nowych czasów (za małe pieniądze i z ideologią w tle) odbudowy, zostały estetycznie zmasakrowane. Widzę też koszmarne próby parahistorycznych rekonstrukcji śreniowiecznej tkanki w Kołobrzegu, czy w Szczecinie. I powiem tyle: o wiele lepiej czuję się w Wilnie, Pradze (duża część miasta jak z Disneya), w starych częściach Paryża, w Troyes, w Canterbury, St. Michel, niż na La Defense, czy wśród przestrzeni gdzie dominują stal i szkło, lub wśród modernistycznego geometryzmu, nie mówiąc już o potwornym eklektyźmie, czy wręcz bezładzie przestrzennym inwestycji, które powstają w każdym wolnym miejscu polskich miasteczek, czy w stolicy.
      Takie projekty jak p. Kozakiewicza powinny mieć swoje miejsce, ale nie powinny dominować nad historycznymi przestrzeniami. Koszmarny z zewnątrz budynek Muzeum Narodowego, czy wspomniany przez kogoś BWA i Wielkopolskie Muzeum Wojskowe przy J.B. Quadro, psują harmonię przestrzenną swego otoczenia, choć w innych miejscach może by "licowały", z kolei budynek "Kupca Poznańskiego", położony na uboczu starówki, w mojej opinii, choć nie genialny, to ładnie zamyka ulicę Wrocławską.
      Po prostu dbajmy o to, by "mikroprzestrzenie" miały swój "konsekwentny" charakter. Nie lokujmy wieżowca wśród łąk i nie budujmy Pałaców Kultury i Nauki kosztem harmonii przestrzeni i urokliwości miejsca. Budynek Kozakiewicza ładnie by wyglądał w kampusie na Morasku, albo gdzieś przy Solnej, gdzie mógłby pięknie kontrastować ze starówką w miejscu gdzie zdewastowano stare kamienice przy okazji budowy dwupasmówki. Mógłby nawet ładnie wyglądać na rogu św. Marcina i Piekar, lub al. Marcinkowskiego. Ale ładowanie go na wzgórze Przymysława naraziłoby nas na o wiele większą śmieszność i rodziłoby nasze częstsze zgrzytanie zębami, niż koncepcja zabawy z przestrzenią historyczną w postaci "rekonstrukcji" średniowiecznego zamku. Zwłaszcza, że zapewne dobrze się skomponuje z pozostałościami murów od strony pl. Wielkopolskiego i Zamkowej - lepiej niż obecny "dworek wiejski" z Muzeum Sztuki Użytkowej.
      Warszawiacy zbudowali sobie nowy barbakan i po latach nikt już się z tego nie śmieje, więc dlaczego z nas ma się śmiać, skoro wiemy, że w tym miejscu naprawdę istniał Zamek?
      Zgadzam się ze sceptykami, że koszt na pewno przekroczy te śmieszne 18 milionów, ale uważam, że jeśli dodatkowe kwoty pójdą w odpowiednie wykończenie, z dbałością o detal, to nic złego się nie stanie.
      Teraz twórcy i wykonawcy nowego Zamku muszą stanąć na wysokości zadania. Skala emocji pokazuje, że walczą nie tylko o zachowanie twarzy, ale również o dobre imię Miasta.
    • rosa_alba Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 21.09.10, 12:53
      Poznański prowincjonalizm, inaczej projektu odbudowy zamku na Wzgórzu Przemysła nazwać nie można. Zakompleksienie, z którego rodzi się coś tak absurdalnego jak to co widzimy na wizualizacji. te same "patriotyczne uczucia" powodują, że do otaczamy się, będącymi szczytem kiczu, pomnikami papieża, i stylizowanymi kamieniczkami... Miliony dyskusji na temat centrum miasta, pieniądze wydane na foldery, które pokazują jak u nas pięknie, wszyscy wiedzą co jest dobre i jak powinno się kształtować centrum miasta, a i tak zaraz wybudują nam nowy Zamek Przemysła...
      • plendz Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 21.09.10, 13:55
        Niech będzie "prowincjonalizm". Ma być przytulnie i swojsko. Mają być wąskie uliczki z kawiarenkami, księgarenkami, sklepikami, ścieżkami rowerowymi, przechodniami, zakochanymi. Ma być czysto i urokliwie. Jak ktoś chce "szklane domy", to niech powstanie nowoczesne centrum na obrzeżach starówki, na wolnych torach, albo na Ratajach. Ja chcę oprowadzać gości po Starym Mieście i słyszeć jak tu cudownie, jak dobrze pomyślane. Nie chcę się czuć jak w Warszawie. Wolę Wiedeń, Barcelonę, Wilno, Pragę, gdzie nowoczesność przeplata się z historią nie naruszając integralności starych uliczek, a jedynie na zasadzie akcentów.
      • Gość: j-s. Po co nopwy zamek??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 15:48
        Podpisuję się, niestety, rękami, nogami i czym się da, jakem Poznanianka.
        Na co nam zamek? Jeden już stoi - że cesarski? Trudno. Taka historia. Ale spełnia swoją rolę.
        Jak Muzeum Sztuk Użytkowych (do którego naprawdę nic osobiście nie mam) chce się rozbudowywać, to niech powstanie jakieś ciekawe nowe skrzydło.
        Te paredziesiąt milionów (bo budowa będzie wahać się między 30 a 50 mln zł) można wydac np. na sprawną komunikację na europejskim poziomie, na dworzec, na cokolwiek, niechby też na jakaś pilniejszy obiekt kulturalny, a nie na coś, co jest nam potrzebne jak dziura w moście.
        • wlodzimierz_nowak Re: Po co nowy zamek??????????? 21.09.10, 16:02
          Bardzo gorąco popieram argumentację na rzecz rewizji miejskich inwestycji. Niestety środki jakie miasto wydatkowało w ostatnich 10 latach wydatkowałbym zupełnie inaczej. Ale zamek jest elementem tego miasta. Równie dobrze można zapytać po co obbudowano z niebytu Zamek w Warszawie, kamienice na poznańskim, warszawskim Rynku, czy gdańskim starym mieście, czy w Carcassone, będącej największą odbudową.
          --
          Jestem z Poznania! Miasta gdzie korki postanowiono zlikwidować mandatami dla pieszych!
          poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,8147536,Koniec_z_przechodzeniem_na_czerwonym__Bo_lapia_.html
          Straż Miejska: "Nasza akcja to kolejny etap ograniczenia przestępczości na drodze"
          www.my-poznaniacy.org/
          • Gość: nn Re: Po co nowy zamek??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 17:37
            Zamek w Warszawie zdecydowano się odbudować zaraz po wojnie (czyli tak szybko, jak to było możliwe), odp. uchwały podjeto jeszcze w l. 40. Odbudowa opóźniała się ze względów ekonomicznych, ale nawet w latach '60 i '70-tych połowa warszawiaków pamiętała jego wygląd sprzed wojny. Nie odbudowywano wiec "z niebytu", bo zamek był - w śwadomości większości ludzi.
            To samo dotyczy kamienic poznańskiego rynku.
            • Gość: j-s. Re: Po co nowy zamek??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 18:15
              Zamek w Warszawie był (jest?) symbolem polskości - odbudowa była w dużej mierze społeczna i płynęła z aktualnych wówczas nastrojów warszawiaków i Polaków.
              Pewnie co innego powiedzieliby np. głogowianie, bo połowa cegieł ze zburzonego miasta poszła na budowę warszawskiego zamku... Ale wracając do sprawy - zamek w Poznaniu nie jest "artykułem pierwszej potrzeby".
          • Gość: kkoz Re: Po co nowy zamek??????????? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.09.10, 01:06
            Włodku! Często się z Tobą zgadzam, ale tu jednak nie jestes konsekwentny. Główny problem z tym Zamkiem to to, iż po raz kolejny jest budowane coś bez szerszych konsultacji społecznych. Jak rozumiem "My-Poznaniacy" stawiają sobie za główny cel budowę obywatelskości Poznania i myślę iż protest ten na tym gruncie powinno poprzeć. Komitet Odbudowy od kilku lat ignoruje wszelką krytykę, a konkurs architektoniczny był tak wąsko sformułowany, że właściwie był zamówieniem projektu pod konkretną wizję, a nie prawdziwym konkursem. Co więcej, królewskość tego zamku też jest pewnym mitem, a co najważniejsze, próbuje się rozpocząć prace bez przeprowadzenia kompleksowych badań archeologicznych. Stan wiedzy o Zamku jest niewielki, ale wg Komitetu nie ma sensu kopać dalej i szukać więcej info, bo to co wiemy Im już wystarczy do stworzenia swojej wizji.
            Ja nie mam zdania co tam ma być, wiem jedno - brak szerokich konsultacji (bo chyba nie jest nimi powoływanie się na sondaż z pytaniem czy chce Pan/Pani odbudowy Zamku?), nieprawdziwe dane o finansowaniu (co można dziś wybudować za 18 mln?) oraz pominięcie badań archeologicznych - wszystko to woła o powstrzymanie tej inwestycji i poważne rozważenie co z tym miejscem zrobić dalej.
            Mam nadzieję że Facebookowa grupa zacznie w tej sprawie działać, byłem wczoraj na spotkaniu, oceniam że coś z tego naprawdę może być.
            • gra_planszowa Re: Po co nowy zamek??????????? 22.09.10, 07:48
              Gość portalu: kkoz napisał(a):

              Zamek buduje się bez konsultacji społecznych, inicjatorzy odbudowy ignorują krytykę, konkurs arch. na projekt odbudowy był sformułowany pod konkretną wizję Zamku, królewskość Zamku to pewien mit, brak badań archeologicznych, finanse inwestycji są przekłamane, cała nadzieja że do budowy nie dojdzie jest w "baranach i baranicach" z Facebooku.

              Otóż kkoz,ie!
              Konsultacje społeczne w sprawie odbudowy Zamku trwają już 60 lat i były na tyle szerokie i wysokie że wszyscy uczestnicy konsultacji zgodzili się co do tego, że jedyna alternatywa odbudowy Zamku Królewskiego w Poznaniu to odtworzenie Zamku Przemysła. Założenia konkursowe na projekt odbudowy Zamku to pokłosie tychże wieloletnich już konsultacji wiec nie ma potrzeby wracać do zagadnienia; "forma współczesna czy stara". Badania archeologiczne zostały dla budynku Zamku wykonane wystarczająco dokładnie, do przebadania pozostaje jeszcze dziedziniec Zamkowy i okolica Zamku. Brak badań archeologicznych dziedzińca zamkowego to jednak nie niechlujstwo zainteresowanych odbudową, to brak kasy w państwie Polskim na własną kulturę. Nie daje państwo polskie dają obywatele (Społeczny Komitet ...) i chwała im za to!
              Jak będziesz na następnym spotkaniu ze społecznością Facebooku pozdrów to środowisko ode mnie. Jeśli chcą coś dobrego dla sprawy zrobić niech wpierw dowiedzą się czegoś o Zamku i o tym co piszą w temacie w necie! Czegokolwiek: np co to jest "góra", albo co to jest " miasto" lub też co to jest historia miasta lub z innej beczki; co to jest "konkurs" co to konsultacja itd itp.
    • skowronp MI się podoba 21.09.10, 13:32
      A mi taki historyzujący projekt się podoba. Historyzujący budynek samą swoją formą sugeruje jaka była funkcja tego miejsca. Zamek Cesarski to też neogotyk. Nowoczesna architektura ma z kolei olbrzymie szanse na "Wolnych torach".
      • plendz Re: MI się podoba 21.09.10, 14:02
        Pełna zgoda. Ba, zamek cesarski, to nie neogotyk, a styl neoromański, obecny budynek rektoratu UAM z aulą, to "renesans holenderski", ale zbudowany od podstaw w ubiegłym stuleciu. Nasza opera też zbudowana przez zaborcę nawiązuje do stylów klasycznych, mamy od cholery neogotyckich kościołów, każdy z tych budynków na swój sposób "historyzuje". Nasza renesansowo-manierystyczno-(miejscami)barokowa starówka została podniesiona ze zniszczeń wojennych. Nawet komuniści czuli, że nie mogą sobie pozwolić na zrównanie wszystkiego z ziemią i postawienia realno-socjalistycznego g...
        Nie życzę sobie piramidy z Luwru, która świeciłaby mi w okno ze wzgórza. Może przeniesiemy tam palmiarnię?;-))
    • Gość: zenek Mam mieszane uczcucia do tego pomysłu IP: 95.108.69.* 21.09.10, 13:32
      Próbujemy odtworzyć(?) budowlę, która jest gdzieś tam widoczna na jakimś sztychu miasta.
      Ja rozumiem, rekonstrukcja historyczna na podstawie odkopanych fundamentów budowli i na tej podstawie jakiejś projekcji planu całości (bo tak się wtedy na tych ziemiach budowało), ale takie historical-fiction to jakieś nieporozumienie.
      Mamy już w Poznaniu wiele nowych "zabytków", że wspomnę o zaledwie stuletnim Zamku Cesarskim, gotyckiej katedrze z lat 50' ubiegłego stulecia czy domkach budniczych z tegoż okresu.
      Jednocześnie w wyraźnym cieniu pozostają kościół maltański czy kościół na Wronieckiej - budowle o ogromnej wartości historycznej.

      A jeśli chodzi o zamek Przemysława, nie trzeba go budować.
      Są dwa do wyboru na drodze z Dębiny do Lubonia, zaraz po lewo przed wiaduktem nad A2.
      • Gość: kkoz Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.09.10, 16:09
        Jakie jest zdanie większości pewnie nikt nie wie. Dlatego warto zaprotestować i żądać konsultacji z prawdziwego zdarzenia! Przecież można było przedstawić kilka pomysłów na wykorzystanie Wzgórza, przedstawić je zarówno w internecie, jak i w realu - makiety na Starym Rynku, innych placach publicznych, zaproszenie ludzi do dyskusji. Jasne że malkontenci zawsze się znajdą, ale dobre decyzje wymagają czasu i chęci komunikacji z mieszkańcami.
        Niedawno byłem w Olomoucu, u naszych czeskich sąsiadów. Ku mojemu zdziwieniu na głównym rynku tego miasta była widoczna informacja, iż urząd miejski planuje ustalenie planu zagospodarowania przestrzennego. Podano adres strony internetowej, gdzie można było zobaczyć propozycje i zgłosić swoje uwagi, co więcej podano terminarz spotkań w poszczególnych dzielnicach (i to w godzinach przyjaznych do mieszkańców), na dodatek jeszcze po dzielnicach miał jeździć autobus z informacjami na ten temat.
        Takiego typu debaty na wazne tematy mi brakuje w Poznaniu, i to uwazam za największy minus rządów Grobelnego i PO w naszym miescie. Tym bardziej, że wg badań ponad 42 proc. poznaniaków deklaruje gotowość udziału w spotkaniu z władzami miasta poświęconemu ważnym problemom mieszkańców, a co trzeci poznaniak gotowy jest wziąć udział w pracach zespołu przygotowującego program rozwoju sąsiedztwa / okolicy - dane z raportu "Jakosc zycia w Poznaniu" z roku 2008 wykonanego na zlecenie UM w Poznaniu. Pytam się, co Prezydent zrobił, żeby ten potencjał wykorzystać??? Moim zdaniem niestety praktycznie nic. I dlatego czas najwyższy na zmiany!
        • leszekes Wiele lat rozmawiano na ten temat. 21.09.10, 16:20
          Teraz jest już za późno. Jeżeli chcemy żeby w ogóle coś tam powstało to nie przeszkadzajmy, nie blokujmy... Ocenimy zamek jak już będzie stał.

          Zajmijmy się raczej rozmową o rozbiórce, lub przebudowie tych nowoczesnych koszmarków na płycie rynku...
        • emissarius Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 21.09.10, 17:52
          Gość portalu: kkoz napisał(a):

          > Takiego typu debaty na wazne tematy mi brakuje w Poznaniu,

          Wartość takich debat, dyskusji i społecznych konsultacji naprawdę trudno przecenić, tym bardziej więc dziwie się, że nasi urzędnicy z nich nie korzystają. Poza oczywistymi zaletami - konsolidują one lokalną społeczność, gromadzą wokół projektu, budzą zainteresowanie, wiążą ludzi z miastem. Rozwijają poczucie odpowiedzialności, przynależności, a nawet dumy...

          Nie oceniam obecnego projektu, nie mam ku temu stosownych narzędzi. Bardzo zaskoczyło mnie jednak to, że nie tylko tradycyjnie zignorowano opinie lokalnej społeczności, ale nawet nie udało się wypracować kompromisu wśród ekspertów, historyków sztuki, architektury, których krytyczne opinie zignorowano. Jak sądzę - jest to dość szczególna inwestycja, ważna dla miasta, dlatego powinna być poprzedzona wyjątkową refleksją, także w postaci konsultacji właśnie, nie tylko w wąskim gronie. To zdaje się taki szczególny rodzaj inwestycji, gdzie wykonanie jest mniej kłopotliwe aniżeli opracowanie rozsądnej koncepcji.

          Byłbym skłonny przełknąć kontrowersyjny projekt mając świadomość, że wyraża on wolę większości i ma solidne oparcie w opinii specjalistów, którą za kilkadziesiąt lat będzie można uzasadnić wybór.
          • Gość: kontemplator07 Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.10, 19:12
            Dobra architektura nie wynika z woli większości. Najbardziej właściwe rozwiązanie to konkurs pozwalający w tym przypadku na daleko idącą swobodę rozwiązania. Następnie otwarta dyskusja nad najlepszym rozwiązaniem wskazanym przez jury. Na końcu powinna zapaść decyzja polityczna - czy projekt realizować, czy przystapić za jakiś czas do nowego konkursu. Za ta decyzją bierze odpowiedzialność władza samorządowa - niekoniecznie z wolą większości dyskutantów, ale z ropatrzeniem ich racji.
            • kiks4 Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 21.09.10, 21:05
              Myślę, że autor i decydenci wybierający projekt do realizacji kierowali się podobną estetyką jak autorka i decydenci akceptujący bazylikę w Licheniu. Oba projekty maja coś wspólnego. I oba mają zagorzałych zwolenników i jeszcze bardziej zagorzałych przeciwników.
              Niestety nie ma zbyt wielu rzeczy które by nas Polaków łączyły. Może wspólny wróg. Może dramat typu katastrofy smoleńskiej- ale tylko do momentu wybrania miejsca pochówku.
              Czy może ktoś podać przykład czegoś pozytywnego, co nas łączy?
              --
              Carpe diem
          • franneck Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 21.09.10, 21:55
            Najmądrzejszy głos w dyskusji - dziękuje. Trudno zrozumieć ludziom czemu ten zamek ala zabytek tak nie podoba się opiniotwórczym środowiskom. To proste, wielu z nas kształcono, by brać odpowiedzialność za to co jest naszym dziedzictwem. Dlatego stajemy w poprzek tej nicjatywie, idiotycznej i mającej dalece więcej błędów niż tylko szata zewnętrzna pseudo zamku. Od tego należy szeroko odgrodzić demagogię. Oto przykłąd - na zamku wymyślono godło. Poprosze jeden przesądzający sprawę argument że tak było. Nie ma go, ale trzeba tym szermowac w imię wzniosłosci patriotycznej godłem, bo to rzekomo ma POLAKOM rozwiać wszelkie wątpliwości. A nawet, jeśli by tak było, gdyby był dowód koronny - nie odbudujemy zamku z czasów Przemysła, bo niewiele o nim wiadomo. Nie zmienia to faktu, że wzgórze jest miejscem magicznym - ale i bez gargamela jest takim. Tym bardziej nie powinno tak bardzo dzielić swą architekturą lokalnej społeczności. Zamek powstaje, bo wśród osób, które miały na to wpływ (głównie prezydent miasta) zabrakło jakiejkolwiek odpowiedzialności, jest tylko koniunkturalizm. Ten sam kłopot jest z promocyjnymi zabiegami władz miasta - nie wiadomo bowiem kogo pochowano w grobie pośrodku katedry, ale władzom nie przeszkadza to trąbić na pawo i lewo, że lezy tam Chrobry i Mieszko. Mieszanie porządku nauki i ludycznej zabawy to własnie to co sprowadziło konflikt na wzgórze Przemysła. To nie jest popularyzacja historii, to jej instrumentalne wykorzystywanie do własnych celów politycznych. Jest to społecznie barzdo szkodliwe, bo w konsekwencji każdemu wydaje się, że ma prawo rozstrzygać o tym jaki ma powstać zamek. Ja wolabym, żeby decydował o tym inwestor a nie komitet społeczny. Nigdy nie pozwoliłbym żeby ktoś budował mi chałupę wedle jego wizimisię, tymczasem muzeum zostało uszczęśliwione prezentem nie do odrzucenia - projektem Milewskiego. Błędne i tendencyjne założenia konkursu, machloje przy wyłonieniu "własciwego" projektu w drugim, "poprawionym" głosowaniu... Czy doprawdy nikt tego nie widzi! W sprawie mojego serca chciałbym, żeby opiekował się mną kardiolog, a nie społeczny komitet, albo demokratyczna większość. Wolę specjalistę. Z zamkiem jest tak samo - polegam na opiniach stowarzyszeń i szacownych instytucji - historyków sztuki, artystów ASP, architektów SARP-u, stowarzyszeń konserwatorów, autorytetów profesorskich, urbanistów. To oni powinni nam powiedzieć co jest ok, a co nie z tym zamkiem, żeby projekt (projekty) poddac publicznej ocenie. Tak się nie stało i się nie stanie. Osobiście jestem przekonany o tym, że jest to fatalna decyzja władz miasta, urzędu marszałkowskiego, muzeum i pana Łęckiego. Ta sprawa zaciąży nad Poznaniem i muzeum na długo. Wielka szkoda i wielki wstyd...
            • gra_planszowa Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 21.09.10, 23:15
              franneck napisał:

              > Trudno zrozumieć ludziom czemu ten zamek ala zabytek tak nie podoba się opiniotwórczym
              > środowiskom. To proste, wielu z nas kształcono, by brać odpowiedzialność za to co jest
              > naszym dziedzictwem.
              > Dlatego stajemy w poprzek tej nicjatywie, idiotycznej i mającej dalece więcej błędów niż tylko
              > szata zewnętrzna pseudo zamku.

              Trudno jest mi z rozumieć dlaczego odbudowa Zamku wywołuje protesty pomimo iż tak projekt odbudowy, jak i jego realizacja oparta jest o rzetelną wiedzę historyczna i rzetelny projekt konstrukcyjny Zamku.


              >Od tego należy szeroko odgrodzić demagogię. Oto przykład - na zamku wymyślono godło.
              > Poproszę jeden przesądzający sprawę argument że tak było. Nie ma go, ale trzeba tym
              > szermować w imię wzniosłosci patriotycznej godłem, bo to rzekomo ma POLAKOM rozwiać
              > wszelkie wątpliwości.

              Godło na Zamku? Zapewne chodzi Tobie o jakiś kamienny kartusz z godłem Polski gdzieś na elewacji Zamku.
              Nie ma niczego takiego w projekcie.


              > A nawet, jeśli by tak było, gdyby był dowód koronny - nie odbudujemy zamku z czasów
              > Przemysła, bo niewiele o nim wiadomo.

              Nikt nie chce odbudowywać Zamku z czasów Przemysława. To nie jest możliwe. Nie da się murować ceglanych ścian o grubości 1,5m na starym fundamencie pod którym zamiast twardego gruntu mamy jakąś zwietrzelinę.



              > Nie zmienia to faktu, że wzgórze jest miejscem magicznym - ale i bez gargamela jest takim.

              Miejscem magicznym!?? Raczej jakimś rachitycznym trawnikiem z psim gównem rozmazanym
              na tym trawniku co krok.


              > Tym bardziej nie powinno tak bardzo dzielić swą architekturą lokalnej społeczności. Zamek
              > powstaje, bo wśród osób, które miały na to wpływ (głównie prezydent miasta) zabrakło j
              > akiejkolwiek odpowiedzialności, jest tylko koniunkturalizm.

              Nie dzieli !, a Zamek powstaje dzięki uporowi mądrych ludzi, którym Grobelny często był i jest przeciw.


              > Ten sam kłopot jest z promocyjnymi zabiegami władz miasta - nie wiadomo bowiem kogo
              pochowano w grobie pośrodku katedry, ale władzom nie przeszkadza to trąbić na pawo i lewo,
              że leży tam Chrobry i Mieszko.

              Żaden kłopot a pod posadzką katedry pochowano jednak Mieszka I.



              > Mieszanie porządku nauki i ludycznej zabawy to właśnie to co sprowadziło konflikt na wzgórze
              > Przemysła . To nie jest popularyzacja historii, to jej instrumentalne wykorzystywanie do
              > własnych celów politycznych.

              Albo byłeś już bardzo zmęczony pisząc swojego posta albo na kogoś zły bo tak w nim wszystko pokręciłeś że trudno już zrozumieć o co Ci chodzi!!??

              > . Jest to społecznie barzdo szkodliwe, bo w konsekwencji każdemu wydaje się, że
              > ma prawo rozstrzygać o tym jaki ma powstać zamek. Ja wolabym, żeby decydował o
              > tym inwestor a nie komitet społeczny. Nigdy nie pozwoliłbym żeby ktoś budował
              > mi chałupę wedle jego wizimisię, tymczasem muzeum zostało uszczęśliwione prezen
              > tem nie do odrzucenia - projektem Milewskiego.

              Czytaj jak wyżej!


              > Błędne i tendencyjne założenia konkursu, machloje przy wyłonieniu "własciwego" projektu w
              > drugim, "poprawionym" głosowaniu... Czy doprawdy nikt tego nie widzi! W sprawie mojego
              > serca chciałbym, żeby opiekował się mną kardiolog, a nie społeczny komitet, albo demokratycz
              > na większość.

              Czytaj jak wyżej!!



              Wolę specjalistę. Z zamkiem jest tak samo - polegam na opiniach s
              > towarzyszeń i szacownych instytucji - historyków sztuki, artystów ASP, architek
              > tów SARP-u, stowarzyszeń konserwatorów, autorytetów profesorskich, urbanistów.
              > To oni powinni nam powiedzieć co jest ok, a co nie z tym zamkiem, żeby projekt
              > (projekty) poddac publicznej ocenie. Tak się nie stało i się nie stanie. Osobiś
              > cie jestem przekonany o tym, że jest to fatalna decyzja władz miasta, urzędu ma
              > rszałkowskiego, muzeum i pana Łęckiego. Ta sprawa zaciąży nad Poznaniem i muzeu
              > m na długo. Wielka szkoda i wielki wstyd...

              Fakt!! Zaciąży!! Ale z pozytywnym skutkiem!
            • emissarius Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 22.09.10, 08:04
              Twoja diagnoza jest bodaj najbardziej celna i najbliższa rzeczywistości.

              Bez względu na jego wartość - o tym projekcie zdecydowanie nie można powiedzieć, że kompromisem, wypracowanym w toku dyskusji, konsultacji, nawet sporów, jako że został raczej... przeforsowany.

              Nie odmawiając dobrych intencji komitetowi - trzeba jednak przyznać, że sposób w jaki zamierzają osiągnąć oni swój cel jest dość... arogancki, a przy tym tak odważny, że aż mocno nieodpowiedzialny.

              Jeśli zaś prawdą jest, że w toku prac nie przewidziano żadnych badań archeologicznych - to już chyba trudno o bardziej wymowny dowód na całkowite oderwanie od realiów.

              To wzgórze oczywiście jest miejscem bardzo magicznym, po trzykroć tak. Tym bardziej - zważywszy, że stanowi ono dość ograniczoną przestrzeń, która gościła całą plejadę władców Polski, od Przemysła poczynając, poprzez Władysława łokietka, Kazimierza Wielkiego, Jana Olbrachta który przyjął w poznańskiej siedzibie hołd od wielkiego mistrza krzyżackiego Hansa von Tieffen'a. Tu przyszła na świat córka Zygmunta Starego, Jadwiga. Tu Jan Kazimierz ukrywał się przed Szwedami i toczył narady wojenne ze Stefanem Czarneckim. Wszystko to na tej ograniczonej przestrzeni. To aż nadto, by traktować to miejsce ze szczególnym... respektem i szacunkiem.

              Jestem przekonany, że w wielu miejscach w Polsce i na świecie - tylko jeden z przytoczonych wyżej faktów stałby się dostatecznym powodem, by miejsce takie potraktować w sposób bardzo wyjątkowy. Wiele małych miast w Polsce ma swej historii tylko drobne epizody z udziałem wielkich osobistości, a mimo to potrafią być z tego dumni, i budować wokół tego swoją tożsamość. Dlaczego więc Poznań know how - zupełnie nie wie jak?
    • libl Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 21.09.10, 16:05
      pajanko napisał:

      > Nowej architektury mamy dosc! Nie uwazam, ze powinnismy tworzyc nowa architektu
      > re na starym miescie. Najgorszym przykladem laczenia starego z nowym jest Arsen
      > al na starym rynku. Uwazam, ze zamek nie jest taki zly, bedzie stanowic przeciw
      > wage do zamku pruskiego, ktory dominuje nad POznaniem i pokazuje okrez germaniz
      > acji Poznania - czas wiec na nasz polski zamek. Mam nadzieje, ze na wiezy noweg
      > o zamku bedzie stanowisko widokowe.

      Właśnie w tym tkwi moim zdaniem główny grzech budowy zamku w takiej formie: mniej ważne wydaje się podkreślenie i przypomnienie (mimo wszystko przypomnienie) królewskości Poznania, a ważniejsze jest zbudowanie przeciwwagi dla zamku cesarskiego. To duży błąd przenoszenie atmosfery narodowościowych konfliktów sprzed wieku na współczesność. I takie myślenie jest prowincjonalne, jakby wciąż trzeba było dostarczać dowodów na polskość Poznania.


    • leszekes A mnie się ten projekt podoba. 21.09.10, 16:13
      Wolę obiekt historyzujący jak nowoczesny. Jakoś nie widzę całującej się namiętnie pary w cieniu jakiegoś bunkra ze stali, szkła i betonu. Co innego pod zamkiem, choćby i nie do końca prawdziwym...

      W Budapeszcie są też budowle, które nigdy tam nie stały. Wybudowano je na wystawę EXPO i tak pozostały ku uciesze turystów...
    • leszekes Problem jest w czym innym 21.09.10, 16:36
      Najwięcej protestują przeciwko obiektom historyzującym architekci i studenci architektury. Każdy chce zaprojektować coś wielkiego i wybitnego w wyjątkowym miejscu... Zamek... o... TO JEST TO. Mój zamek będzie na miarę mojej ambicji (jak ten MIŚ z filmu Barei... :))

      Tylko dlaczego zawsze im wychodzi coś innego? Wystarczy popatrzeć na te nowoczesne kościoły. Rzadko który zdradza jakieś aspiracje artystyczne.
    • gra_planszowa Sorry dzieci ale ten Zamek nie jest dla Was 21.09.10, 17:05
      Z zażenowaniem czyta się Wasze beznadziejne opinie. Dlaczego jesteście tak skrajnie bezmyślni, zarozumiali i bez jakiegokolwiek szacunku dla pracy innych!?
      Naprawdę nie dociera do Was że projekt Poznańskiego Zamku Królewskiego wykonany przez bardzo dobrego poznańskiego architekta W. Milewskiego spełnia WSZYSTKIE oczekiwane przez zleceniodawców i opiniodawców wymagania!! Do tego ten pełen złości emocjonalny jazgot: "Gargamel", "Gargamel", "Gargamel" !! Gdzie Wyście się wychowywali??? W Poznaniu!? w Polsce!?
    • qwardian Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 21.09.10, 18:41

      Baszta jakich wiele zwłaszcza na Pomorzu, zamki w końcu nie różniły się tak bardzo, przecież ich rola ogranicza dowolną interpretację. Ten pełnił funkcje reprezentacyjne, administracyjne z zaznaczonymi elementami obronnymi. Wszystko tutaj jest.

      Podkreślam raz jeszcze. Sprawę zawalił prowokacyjny projekt Kozakiewicza. Mac Donaldyzacja tego miejsca tak przeraziła władze, że potraktowano to jako kontrpropozycję. Wtedy zadecydował się kształt nie tylko jako historyczny ale konkretny gotowy już do realizacji. Gdyby wtedy przedstawiono konkretny alternatywny projekt, ale takiego nie zobaczyłem do dziś. Dlatego dyskusja jest bezpodmiotowa. Krytykujący mają tak absurdalne pretensje, że nikt poważnie ich nie potraktuje.

      --
      "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
      Zygmunt Bauman
      www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
    • qwardian Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 21.09.10, 18:52

      Z zamkami jest tak, że wszystkie wzbudzają zainteresowanie zwiedzających. Nie spotkałem się z tym, żeby któryś omijano z obojętnością. Chyba ten obecny, bo go nie ma. Zamki promują miasto. Tak jak Lech Poznań, można go krytykować, można bluzgać na stadion, a największym promotorem Poznania jest drużna piłkarska z Poznania, bez niej przeciętny europejczyk nie kojarzyłby co wyraz Poznań znaczy. A widząc w tabelkach wyników powtarzający się Lech Poznań, wie że to miasto w zachodniej Polsce, najładniejsze po Krakowie w państwie zwanym Polska. A promocja naszego Poznańka to klucz..
      --
      "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
      Zygmunt Bauman
      www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
    • uvp Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 22.09.10, 09:02
      Miejsce w którym rodziła się Polska musi być odbudowane. Co z tego że nie do końca wiemy jak ten zamek wyglądał? 99% turystów nie będzie się interesować tym, że ten zamek kiedyś miał trochę inne gzymsy, trochę inne okna i tym podobne detale. To nie jest argument.

      W czasie wojen najeźdźcy np. Szwedzi podczas "potopu", jak również Niemcy w latach 2. wojny światowej niszczyli specjalnie nasze dzieła architektury, sztuki, bo chcieli zniszczyć naszą przeszłość. Burzyli budynki nasze gdzie działa się nasza historia (patrz zniszczenie Warszawy), przetapiali nasze dzwona na działa, wywozili wnętrza kościołów, palili księgozbiory. Pamiętamy też słowa "naród bez historii traci swoją tożsamość". I my teraz sami chcemy w miejscu tak historycznie ważnym zbudować coś innego niż dawny zamek przypominający nam, poznaniakom, ale i turystom z Polski i zagranicy, że tu jest nasza polska historia?

      To na pewno nie jest miejsce na nic innego. "Stołowka" Kozakiewicza to bubel konstrukcyjny,który wisi w powietrzu, w rzeczywistości byłby o wiele masywniejszy. Jest jak pięść do oka wśród historycznej zabudowy Starego Rynku.

      Niektórym studentom architektury, ale i praktykującym protestującym architektom, nie podoba się odbudowa zamku. Właśnie ze względów lekceważenia przez nich historii tego miejsca sądzę, że albo nie uważali na wykładach, gdy mówiono o wkomponowaniu się budynkiem w otoczenie i szacunkiem dla historii miejsca, albo wolą własne ego wszędzie wyrażać w projektowanej architekturze i promować.




      Naturschutz und Umweltplanung
      • Gość: es Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek IP: *.icpnet.pl 22.09.10, 10:07
        Bosch! Z jakiej prl-owskiej akademii ku czci sie urwales? Takiej nadetej dyrdymalami mowy nie slyszalam od 68! I ty wierzysz w to co mowisz? Do rezerwatu z toba!
        Osobisicie nie rozumiem zupelnie pomyslu zabudowy GP. Przeciez to oczywiste ze ktos z kregow zblizonych do... chce wybudowac sobie rezydencje.
        A jezeli juz koniecznie sa potrzebne sale wystawe to czemu nie polaczyc "korytarzem-galeria" zamku Przemyslawa z nowym lub starym skrzydlem MN. Proponuje wyjazd do Kopenhagii i studiowanie Statens Museum för Kunst, Glyptoteket, Sorte Diamanten, Louisiana, Ordrupgaard itd. To jest architektura! A marzenia o turystach przyjezdzajacych do Pn aby ogladac kolejne Garagamele........taka glupota az prosi o to by walic w pysk i patrzec czy rowno puchnie.
        • qwardian Re: Smerfy przeciw Gargamelowi - spór o zamek 25.09.10, 21:03
          Gość portalu: es napisał(a):

          > A marzenia o turystach przyjezdzajacych do Pn aby ogladac kolejne Garagamele........taka glupota az prosi o to by walic w pysk i patrzec czy rowno puchnie.


          To idź pod Zamek Królewski w Warszawie, Wawel, Malbork, Nidzicę i walnij się w łeb, bo piszesz jak obląkany...

          --
          "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
          Zygmunt Bauman
          www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
      • Gość: kkoz Jeszcze o kosztach - wzietych z sufitu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.10, 19:01
        Jeszcze raz podkreslam kwestie kosztow ponoc odbudowa Zamku ma kosztowac 18 mln, a Remont Sali WIelkiej Zamku Cesarskiego - uwaga! 30 MLN!!! Jasno to pokazuje że ktos (komitet? miasto? dziennikarze?) wprowadza opinie publiczna w błąd!!! Dziennikarze, zainteresujcie się tym!
        Przecież budowa całego Zamku musi kosztować dużo więcej niż remont jednej sali, nawet Wielkiej!!!
    • der-rauber Popieram odbudowę Zamku Królewskiego w Poznaniu! 25.09.10, 20:29
      Popieram odbudowę Zamku Królewskiego w Poznaniu!

      Potrzebujemy tego budynku jako przypomnienia o naszej historii i losach miasta. No i mam serdecznie dość niskobudżetowych "nowoczesnych" budyneczków które "zdobią" Poznań. Mam nadzieję że Zamek po odbudowie będzie miał estetykę porównywalną z kamienicą odnowioną niedawno przy Wrocławskiej a nie będzie estetycznym harakiri porównywalnym z budynkami Wechty na Garbarach przy Warcie.
        • gra_planszowa Re: Popieram odbudowę Zamku Królewskiego w Poznan 02.10.10, 20:25
          Gość portalu: j-s. napisał(a):

          > To niech przypominają - w muzeach, które już są, w podręcznikach, z których ucz
          > ą się dzieci, na imprezach, festynach, dniach miasta, dniach zamku itp - jest T
          > YLE INNYCH możliwości, niż wyrzucanie pieniędzy w błoto.

          "WYRZUCANIE PIENIĘDZY W BŁOTO" to wszystko co ma do powiedzenia na temat odbudowy Poznańskiego Zamku Królewskiego j-s.
          A jak jest u innych!! Jak inni traktują własne zabytki?

          Zamek Stirling położony jest na szczycie stromego wzgórza w mieście Stirling. Miasto położone jest na północny zachód od Glasgow na rzece Forth w Szkocji. Pierwsza wzmianka o zamku pochodzi od 1110, kiedy król Aleksander pozostawia tutaj do poświęcenia kaplicy. W drugiej połowie XII w. zbudowany zostaje Deer Park przez króla Wilhelma w południowo-zachodniej części zamku. W XIII w. za panowania Aleksandra II. odbywa się rekonstrukcja zamku i budowa nowego parku.
          Zamek Stirling szczyci się bogatą historią. Rok 1314 bierze udział jest w bitwie pod Bannockburn między Anglią i Szkocją, które wygrał. W kolejnych latach, dokonuje się przebudowy północnej i południowej bramy. Zamek w XIV w. stał się więzieniem dla uprzywilejowanych warstw ludności. W latach 1800-1964, zamek jest własnością Departamentu Wojny, wybudowane zostały koszary i przechowywania sprzętu wojskowego. W toku odbudowy Wielkiej Sali i Chapel Royal, zmieniają one swoje funkcje na salę wykładową i jadalnię. Część Starego budynku przekształca się w poradnię. Zamek Stirling został uhonorowany w 1842 roku podczas wizyty królowej Wiktorii i księcia Walii w 1859 roku.
          W XX w. zamek jest w trakcie odbudowy ponownie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka