Dodaj do ulubionych

Jedziesz? Nie pal! Ale dopiero od połowy listopada

20.10.10, 12:27
Nareszcie.

Tyle, że teraz mnie to ani ziębi ani grzeje, bo już dawno zrezygnowałem z usług tego przewoźnika.
--
"Kościół to pięć "be" - bogaty bo ściąga haracz od wiernych, bezkarny bo prokuratura biernie mu się przygląda, bezczelny bo obraża wszystkich, którzy mają inne przekonania, bezideowy bo koniunkturalny i bezduszny bo wyrzucał domy dziecka z ich siedzib"

J. Senyszyn
Edytor zaawansowany
  • Gość: zenek IP: 95.108.69.* 20.10.10, 13:16
    I chwała za to ustawodawcom.
  • lukask73 20.10.10, 13:21
    Jedyne miejsce, gdzie zakaz jest respektowany, to przedziały dla niepalących i wagony restauracyjne. Wszędzie indziej można się nadziać na palacza albo pozostawiony przez niego dym lub niedopałki.
  • lukask73 20.10.10, 13:20
    Czy coś się zmienia? Nic. Już teraz palić wolno tylko w miejscach do tego przeznaczonych. O ile wiem, tylko w pociągach z przedziałami część przedziałów jest dla palących. Pozostałe miejsca nie są do tego przeznaczone.

    W kultowych EN57 nie ma przedziałów i miejsc do palenia. Czyli palacze, jak dotychczas, będą smrodzić w przedsionkach, ewentualnie kiblach, i oczywiście w miejscach dla pasażerów — swoimi ohydnymi wyziewami z paszczy i śmierdzącymi ubraniami.
  • Gość: zenek IP: 95.108.69.* 20.10.10, 16:24
    Dużo zmienia.
    Nie będzie już przedziałów do których nie wsiada się z definicji, nawet jak są puste.
    Druga sprawa, to jazda w pierwszych dwóch przedziałach przylegających do palaczy - smród dymu prawie taki sam jak w przedziałach dla palących.
    Zysk jest więc oczywisty - kilka przedziałów w każdym wagonie przestanie śmierdzieć.
  • lukask73 22.10.10, 12:55
    W wyniku nagonki, palenie przeniesie się do kibli, jak w podstawówce. I co z tego będziemy mieli? Że nie będzie gdzie oddać moczu, jak kogoś przyciśnie.

    Na cały pociąg zawsze znajdzie się jakiś anarchista, który zakaz będzie miał w d*.*
  • Gość: zenek IP: 95.108.69.* 22.10.10, 15:08
    > W wyniku nagonki, palenie przeniesie się do kibli, jak w podstawówce.

    I słusznie.
    Tam i tak już śmierdzi, więc nie będzie różnicy.

    > Że nie będzie gdzie oddać moczu, jak kogoś przyciśnie.

    W nagłych przypadkach zawsze pozostaną nam stare przedziały dla palących ;)
  • Gość: j-s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.10, 17:27
    Kiedy redaktorzy naucza się wreszcie, że PKP a Przewozy Regionalne to DWIE RÓŻNE FIRMY, nie mające ze sobą nic wspólnego.
  • talsen 21.10.10, 01:39
    W tym wszystkim, najbardziej wkurza mnie obłuda naszych władz państwowych i nie tylko naszych. Z jednej strony, każą pisać na papierosach (ustawowo), "palenie zabija" a z drugiej, ciągną potężne zyski do budżetu z coraz to wyższej akcyzy. Nie dość, że państwo wyciąga coraz więcej pieniędzy z kieszeni osób, które wpadły w ten nieszczęsny nałóg, to dodatkowo jeszcze je prześladuje i dyskryminuje, wprowadzając nowe zakazy. Ja rozumiem, że niepalący mają prawo do czystego powietrza, ale przecież nie muszą przebywać w miejscach gdzie ludzie palą, tak samo jak palący, nie powinni przebywać wśród niepalących. Czy tak trudno te dwie racje pogodzić? To, że ktoś pali nie znaczy, że jest gorszy od nie palącego. To jest dyskryminacja w imię prawa. Jeżeli palenie zabija a koszty leczenia obciążają państwo, to niech zakaże produkcji i dystrybucji papierosów a palących skieruje na odwyk. Oczywiście państwo w imię filozofii Kalego, tego nie zrobi, bo budżet by się zawalił a rozkwitł by czarny rynek. Lepiej udawać troskę o życie obywateli a z drugiej strony wyciągać łapę po ich pieniądze.
  • Gość: czarek IP: 194.114.62.* 21.10.10, 13:17
    Ustawa zakazuje palenia również w pociągach innych spółek!!!

    Tylko kto będzie ten zakaz egzekwował? SOK, który wsiada raz na ruski rok w pociąg?

    No nic, oby się ludzie nauczyli.
  • poznanczyk1947 21.10.10, 19:17
    Mój romans z PKP zaczął się po studiach w listopadzie 1970 r. w Gdańsku. Po strajlkach grudniowych, kiedy wypalone zostało wnętrze dworca w Gdańsku, wyremontowano je i wprowadzono zakaz palenia tytoniu. Po przeniesieniu się do Poznania, zaproponowałem ten zakaz i u nas. Uczyniono to. Efekt był widoczny. Ze ścian zniknęły pokłady śmierdzącej nikotyny. Wnętrze już tak bardzo nie cuchnęło. Zakaz palenia w pociągach, to "kolejne polskie przegięcie pały" - przepraszam za porównanie. Pojeżdziłem trochę po Europie i różnie traktowano palaczy. Były przedziały dla nich, całe wagony objęte zakazem. W TGW francuskim wydzielony jest "dziobowy" przedział zestawu. U nas ten zakaz NIE BĘDZIE PRZESTRZEGANY, choćby przez samych kolejarzy na służbie. Inni palacze wyjdą do wc, na korytarz lub miEdzy wagony. A wiadomo, że "mądrzejsza" część Polaków powie, że PRAWO JEST PO TO, ABY JE ŁAMAĆ. Już chćby niektóre tu komentarze wpisuje ta "mądrzejsza" część Polaków.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka