• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Doktor nie będzie musiał mieć stopnia magistra Dodaj do ulubionych

  • 06.02.11, 22:06



    --
    urbandead.com
    Zaawansowany formularz
    • Gość: scientist IP: 95.108.69.* 06.02.11, 22:20
      pamejudd napisał:
      > [sonda=Czy "badania" "metoda krytyki feministycznej" i podobne, powinny byc dot
      > owane z publicznych pieniedzy?]
      > [*]Tak.
      > [*]Nie.
      > [*]Nie. Dotowane powinny byc jedynie badania psychiatryczne autorow tych "badan

      Już widzę temat arcytrudnego doktoratu: udowodnić wpływ badań [i]metodą krytyki feministycznej[/i] na podniesienie konkurencyjności gospodarki Polski.

      A jednym z zadań badawczych musiałoby być: znaleźć firmę, która byłaby tak zainteresowana wynikami tychże badań, że skłonna byłaby je przynajmniej częściowo sfinansować z własnych środków ;)

      Jak bardzo chora jest polska nauka, że pozwala się na marnowanie publicznych pieniędzy na takie gnioty....
    • 06.02.11, 22:46
      A może w ogóle rozdawać doktoraty losowo, jako prezent na komunię?? Tusk zaliczy kolejny sukces: największa liczba doktorów na kilometr kwadratowy.
      --
      Nie każdy seks ma sens
      • Gość: doktorzy IP: *.icpnet.pl 07.02.11, 00:38
        porównanie obecnego systemu szkolnictwa oraz sprzed 15-20 lat:
        szkoła podstawowa 6 klas = szkoła podstawowa 4/5 klasa
        gimnazjum = podstawówka 7/8 klasa
        liceum = początek liceum (1/2 klasa)
        studia licencjackie/inżynierskie = koniec liceum/technikum lub szkoła policealna
        studia magisterskie = początek studiów
        studia doktoranckie = 3/4 rok studiów

        Kiedyś było nie do pomyślenia, żeby studiować 2 kierunki, bo po prostu na to czasu nie było (sam miałem np. 36godzin zajęć tygodniowo + okienka, to dawało, że na uczelni się siedziało od 8 rano do 17 albo czasem i dłużej).
        Teraz studenci pracują i przy okazji robią studia... i do tego dzienne.
        Jedyny plus studiów obecnych, że można odrobinę innego doświadczenia zdobyć podczas wyjazdów sokratesowych i chyba trochę lepiej jest obecnie z językami obcymi.

        Natomiast pomysł robienia doktoratu przed magistrem jest zupełnie bez sensu... owszem - zdolnym można skrócić czas nauki - tzw. indywidualny tok, ale kolejność stopni powinna być zachowana... zresztą podobnie być powinno w karierze zawodowej, gdzie jak najbardziej jest wskazane dochodzenie do celu wg ustalonych zasad, czyli kolejne zdobywanie stopni.
        • Gość: najmądrzejszy IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.11, 15:51
          Ale właśnie chodzi o równanie do zachodnich standardów, czyli w dół. Licencjat ma być czymś tak powszechnym jak matura, a magister troszkę lepiej.
          Za to wszyscy będą mogli szczycić się wykształceniem wyższym.

          2 kierunki mówisz? Znam typy, które po skończeniu dwóch zaczynają trzeci? A dlaczego? Dlatego, że studia są bezpłatne i można sobie wygodnie pożyć na koszt pracujących.
        • Gość: MoMo IP: 173.233.221.* 07.02.11, 17:20
          "Natomiast pomysł robienia doktoratu przed magistrem jest zupełnie bez sensu... owszem - zdolnym można skrócić czas nauki - tzw. indywidualny tok, ale kolejność stopni powinna być zachowana..."

          Nie, nie jest to pomysl bez sensu! Tak, od dawna dziala system szkolnictwa wyzszego w krajach takich jak USA, Kanada, czy Australia. Wiekszosc studentow poprzestaje na zrobieniu dyplomu "Bachelor" (typowo - cztery lata studiow). Niektorzy robia doktorat (Ph.D.) {4 do 6 lat}, a jeszcze mniejsza grupa studentow decyduje sie na studia magisterskie ("Master") {poltora do dwoch lat}. Dosyc czesto zdarza sie tak, ze do programu studiow magisterskich przechodza studenci studiow doktoranckich majacy problemy ze zrobieniem badan naukowych na wyzszym poziomie...
        • Gość: EM IP: 89.204.153.* 08.02.11, 23:32
          > Natomiast pomysł robienia doktoratu przed magistrem jest zupełnie bez sensu...
          > owszem - zdolnym można skrócić czas nauki - tzw. indywidualny tok, ale kolejnoś
          > ć stopni powinna być zachowana... zresztą podobnie być powinno w karierze zawod
          > owej, gdzie jak najbardziej jest wskazane dochodzenie do celu wg ustalonych zas
          > ad, czyli kolejne zdobywanie stopni.

          Nie chodzi o dawanie doktoratu "przed" magistrem. To zreszta i tak niemozliwe. Tylko chodzi to konkretnie o kierunki, ktora wymagaja tak intensywnej pracy, w ktorych magister nic nie daje. Taki model np. w niektorych kraja Europy ma np. filologia starosemicka. Jesli kogos poza lacina trzeba nauczyc greki i dwoch wymarlych nie-indoeuropejskich jezykow (plus dwoch nowozytnich), to wypuszczenie go magistrem moze byc bez sensu.

          Ale we wiekszosci przedmiotow humanistycznych pierwszym obszerniejszym tekstem, jaki pisze student, jest wlasnie praca magisterska, bo poza nim nie pisze sie prac seminaryjnych, ktore sa omawiane, i na ktorych student sie po prostu uczy radzic sobie z zadaniem. Nie mozna dopuscic kogos do doktoratu bez zadania udowodnienia, ze umie poslugiwac sie metoda naukowa.
    • 06.02.11, 23:08
      Mozilla jest fajniejsza niż Opera :PPPP


      dziwną sondę wrzuciłeś
      • 07.02.11, 15:39
        Od dzisiaj w kazdym watku w ktorym cie spotkam, pod kazdym twoim postem bede odpisywal ni mniej ni wiecej, lecz "trelemorelefikimiki". Bede robil to tak dlugo, az zaczniesz przegladac siec za pomoca jedynie slusznego oprogramowania ;-)



        A co do sondy: moglem sie powyzlosliwiac na tematach "pracy badawczej" wprost, ale z odpowiedzi jakie ludzie udzielili moge wnioskowac ze ten sposob byl lepszy.



        --
        Korea Polnocna - za zaslona
    • Gość: autor IP: *.icpnet.pl 06.02.11, 23:26
      Co to znaczy, że do projektu załapie się 100 najlepszych krajów? Z najwyższą średnią? Uznaniowo za "osiągnięcia naukowe"? Znowu przepychani będą ludzie ze znajomościami...
      • Gość: sw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 00:39
        słuszną linię ma nasza partia...
        • Gość: Ezekiel 25:17 IP: *.washdc.fios.verizon.net 07.02.11, 01:57
          Najzdolniejsi powinni otrzymywac tytuly doktora bez biurokratycznego obowiazku zdania matury.
          • 07.02.11, 03:59
            Dokładnie. Proponuję zacząć od dzieci czołowych polityków partii rządzącej , dać im doktoraty...
          • Gość: MoMo IP: 173.233.221.* 07.02.11, 17:24
            Pani(e) "Ezekiel"... piszesz z USA, powinienes wiec wiedziec jak np. funkcjonuje system szkolnictwa wyzszego w USA!
    • 07.02.11, 12:36
      Magister to tylko tytuł zawodowy !
      Taki, co nieco, lepszy Magazynier ;)

      Gazeto !
      Poducz się...
      Stopnie naukowe, mają doktor i ( potem ? ) doktor habilitowany.
      Tytuł Profesora jest tylko jeden !
      A " nadzwyczajny " i " zwyczajny " - są stanowiskami na uczelni.
      Proste ?

      Pozdrawiam ^ ^
      • Gość: do greges58 IP: *.satfilm.net.pl 25.09.13, 16:48
        Ty ignorancie, najpierw zapoznaj się ze stanem rzeczywistym- a potem pisz!!! Co za bzdury wypisujesz?
        • Gość: hierarchia IP: *.173.21.159.tesatnet.pl 26.09.13, 08:46
          Sam piszesz bzdury.

          tytuły zawodowe: licencjat, inżynier, magister
          stopnie naukowe: doktor, doktor habilitowany
          tytuł naukowy: profesor

          stanowiska: asystent (na wymarciu), adiunkt, wykładowca, starszy wykładowca, lektor, ..., profesor nadzwyczajny, profesor zwyczajny
    • 07.02.11, 13:26
      Znowu PO wymyśliło jakąś bezsensowną reformę zamiast poprawić to co jest istotne.
    • 07.02.11, 13:50
      Legenda polskiej geometrii wykreślnej Franciszek Otto (najpierw Politechnika Lwowska, potem Gdańska) nie posiadał doktoratu ani habilitacji, ale był profesorem zwyczajnym. W indeksie mam zapisane: prof. mgr inż. architekt Franciszek Otto.
      • Gość: kontra.punkt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 13:56
        nie wiem jak teraz, ale kiedyś ustawa umożliwiała nadawanie tytułu profesorskiego za wybitne osiagnięcia zawodowe - i to powinno pozostać.
        • 07.02.11, 14:07
          > nie wiem jak teraz, ale kiedyś ustawa umożliwiała nadawanie tytułu profesorskie
          > go za wybitne osiagnięcia zawodowe - i to powinno pozostać.

          To chyba dotyczylo glownie artystow. Natomiast na innych kierunkach istniala jak najbardziej mozliwosc przeprowadzenia skroconej procedury habilitacyjnej na podstawie wybitnej , obronionej pracy doktorskiej. Taki ktos mogl potem bardzo szybko zostac profesorem tytularnym.
    • 07.02.11, 14:03
      Lepiej jednak robic magistra, bo wtedy wystarczy znalezc drugiego takiego, zeby wg nowej ustawy byli rownowazni doktorowi, bez pisania pracy doktorskiej. A jakby znalezli jeszcze dwoch mgr=1dr, to we czworke (znow zgodnie z nowa ustawa) stanowiliby rownowaznik dra hab. W innych krajach jest zreszta ciekawiej - tam mozna zostac min.
      (ministrem) nie robiac uprzednio z siebie war. (wariata).
    • 07.02.11, 16:25
      badania po prostu.
      Nie ma badań nieempirycznych. Jeśli autor wie jak przeprowadzać badanie w nieempiryczny sposób proszę o kontakt.
      • Gość: mahler IP: *.ip.netia.com.pl 14.02.11, 21:09
        są jeszcze badania interpretatywne:-)
      • Gość: ona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.11, 07:42
        np. porównawcze..gabinetowe:)
    • 07.02.11, 22:12
      Myślę, że tym w ministerstwie odbiło. Szkoda komentarza. Wstyd mi, że głosowałem na tą populistyczną partię.
      Doktor
      • Gość: MoMo IP: 173.233.221.* 07.02.11, 22:37
        Rozumiem, ze "mariusz" wszelkie rozwiazania wziete ze "zgnilych krajow anglosaskich" uwaza za niedobre... Czyby to kolejny przedstawiciel uczelnianego "betonu" wypowiadal sie forum??
        • 08.02.11, 16:53
          To jest naprawdę dużo prostsze. Praca licencjacka jest rodzajem rozszerzonego projektu, gdzie studenci prowadzą badania metodami poznanymi w ciągu (w zasadzie)dwóch pierwszych lat studiów. Są to zwykle proste metody. Praca magisterska wymaga znajomości i umiejętności stosowania zaawansowanych metod. Praca doktorska wymaga oprócz studium metod, propozycji autorskich. Przy tak stawianych wymaganiach przeskok (w 4 lata studiów doktoranckich !) z licencjatu na doktorat jest zwyczajnie niemożliwy i niepotrzebny. Przynajmniej w metodach ilościowych. Takie jest zdanie "betonu". Z pewnością nie przyłożę ręki do doktoratu bez magistra, chyba, że radykalnie zmienią się wymagania dotyczące odpowiednika bachelora. Jest to jednak niemożliwe po trzyletnich studiach. Podtrzymuję swoją opinię o decydentach z ministerstwa.
          • Gość: MoMo IP: 173.233.206.* 08.02.11, 20:10
            Panie "Mariuszu"! Zdecydowana wiekszosc laureatow Nagrody Nobla pochodzacych z USA posiada doktorat (Ph.D.) ale nie posiada magisterium ("master degree"). Moze jednak
            "mgr" faktycznie NIE bylo im potrzebne do osiagniecia swiatowej klasy naukowej?

            P.S. To fakt, ze "licencjat" w Polsce to tylko trzy lata studiow, na "bachelor degree"
            trzeba zas w USA, czy w Kanadzie poswiecic minimum cztery lata
            (mozna to zrobic odrobine szybciej jezeli, np. zamiast wakacji
            student(ka) zapisuje sie na kursy w semestrze letnim, ktory
            jest tutaj czyms normalnym w (prawie) wszystkich
            uczelniach wyzszych!
            • 08.02.11, 20:53
              1. trzy i 4 lata to różnica. W 1982, absolwenci Informatyki dostawali mgr po 4 latach.
              2. Studia licencjackie w Polsce przygotowują do zawodu, a nie do pracy badawczej. W tych realiach konieczny jest stopień pośredni, magisterium.
    • 08.02.11, 08:28
      Ciekaw jestem kiedy nie trzeba będzie mieć nawet matury. Przy światłych rządach Platformy to zapewne tylko kwestia czasu.

      --
      Zamknąć wszystkie biblioteki publiczne! To istny bastion piractwa!
    • 08.02.11, 21:19
      Dlaczego UJ , UW najlepsze polskie uczelnie są w rankingu, dopiero na w piątej setce? Na którym są poznańskie?
    • 08.08.11, 11:19
      Magisterka to tylko pisanie pracy na jakis idiotyczny temat. Ani wyglada to ladnie, ani z tego skora na buty...
      • Gość: Bua IP: 142.94.86.* 08.08.11, 14:00
        Genialny, nie tylko moim zdaniem, matematyk napisał prace magisterską na poziomie pracy doktorskiej i to bardzo dobrej.
        Dostał za to co prawda nagrodę ministra ale zasłużył na tytuł doktora!
    • 26.09.13, 22:30

      --
      lwica niesalonowa
      • Gość: Borsuk IP: *.pools.arcor-ip.net 26.09.13, 22:39
        Czym...??
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.