Dodaj do ulubionych

Policja wszczyna dochodzenie ws. dyskryminacji ...

14.04.11, 12:54
cyt: Na każdym kroku Romowie spotykają się z przejawami naruszenia godności osobistej i grupowej. Traktowani bywamy jak obywatele "drugiej kategorii", tak w urzędach czy na policji lub prokuraturze. Nasza godność jest naruszana w szpitalach i szkołach. Nie szanuje często naszej godności wysoki urzędnik i samorządowy pracownik


Zważywszy na to że większość romów (ba, jestem skłonny zaryzykować stwierdzenie że 90%) nie ma pojęcie gdzie np. znajduje się urząd skarbowy, a i tyle samo uczęszcza do szkoły, wnioskuje że skala dyskryminacji jest bardzo niewielka. A że na policji i prokuraturze? Śpieszę donieść że generalnie podejrzanym i zatrzymany na posterunku policji, policja wygód nie zapewnia niezależnie od narodowości. Wszyscy równa po kostkach dostają :). To tak na pocieszenie.
Obserwuj wątek
    • seidr Policja wszczyna dochodzenie ws. dyskryminacji ... 14.04.11, 13:01
      jakie to polskie... Dyskryminować wszystkich, którzy są innej narodowości lub pochodzenia, bo prawdziwy Polak to biały katolik... A jadąc do Anglii, Niemiec lub Holandii na zarobek polaczki pierwsze zawsze grzmią, że są w jakiś sposób dyskryminowani i nawet angażują swoje ambasady w batalię przeciw dyskryminacji (jak to było niedawno w Holandii). Polaczek może dyskryminować każdego, ale wara od polaczka...
    • dziodu Policja wszczyna dochodzenie ws. dyskryminacji ... 14.04.11, 15:20
      Kotlet odgrzany. A czy Redakcja nie mogłaby zareagować w przypadku innych przejawów jawnej dyskryminacji:
      - Anglików nie wpuszczanych do większości pubów w Krakowie
      - dresiarzy nie wpuszczanych do większości pubów
      - kobiet wchodzących za darmo na dyskoteki, kiedy faceci muszą płacić

      --
      Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż Alzheimera i zapomnieć wypić!
    • Gość: Rozyk dlaczego NaPrAwDę nie chcą wpuszczać Romów... IP: *.cable.net-inotel.pl 14.04.11, 16:15
      Gdybyście widzieli jak wygląda lokal po wizycie Romów, też byście ich nigdy więcej nie wpuścili.
      Tu nie chodzi o dyskryminację ze względu na narodowość, tylko ze względu na ich zachowanie. Oni w ogóle nie biorą pod uwagę naszych norm społecznych, a my mamy się z nimi obchodzić jak ze śmierdzącym jajkiem.

      Czy głupich lub złych ludzi też nie wolno dyskryminować. Terrorystów, bandytów też byście wpuścili do domu, bo to przecież nasz bliźni??

      A dziennikarze spłycają sprawę i nie przedstawiają informacji dlaczego właściciele lokali nie chcą wpuszczać Romów. Moje pracownice boją się ich obsługiwać, bo są niegrzeczni, hałaśliwi i mają w dupie innych gości i pracowników.
    • qwardian Re: Policja wszczyna dochodzenie ws. dyskryminacj 14.04.11, 16:20
      Za "polaczka" powinni pociągnąć do odpowiedzialności całą redakcję Gazety Wyborczej. A co do tych Cyganów wymagałbym od miasta, żeby wprowadzili monitorowanie 24 godziny na dobę i dopilnowali, żeby złotówka z kieszeni podatnika nie trafiła do kieszeni Cyganów, a każde najmniejsze nawet przewinienie było surowo karane. Wtedy na 1 maja spakują się i opuszczą nasze "niegościnne" miasto...
      --
      "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
      Zygmunt Bauman
      www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
    • plendz Ciekawe co z tego wyniknie 14.04.11, 17:39
      Prokuratura i policja są niezwykle wstrzemięźliwe, gdy chodzi o sprawy dyskryminacyjne, które zgodnie zprawem powinny być ścigane z urzędu. Problem dyskryminacji jest bolesny. Bolesny jest także problem nieumiejętności korzystania z własnych uprawnień przez instytucje państwa - albo strzelają z armaty do wróbla, albo próbują używać kija do zawracania rzeki. Sądy, prokuratura i policja nie wiedzą jak traktować niepłacących lokatorów, ani jak traktować polityków nawołujących do nienawiści, faszystów, komunistów, czy osoby dopuszczające się dyskryminacji. Obawiając się podejmować "polityczne", czy "niepopularne" decyzje, oskarżeń o "prawicowość", czy "lewactwo" powodują, że człowiek przestaje się oglądać na wymiar sprawiedliwości i albo obojętnieje, albo bez skrupułów łamie prawo. Często też rezygnuje z dochodzenia swych praw. Cierpią na tym wszyscy - autorytet państwa i prawa, ofiary przestępstw, a także, może nie do końca świadomie, część sprawców, których świadomość nieuchroności kary, być może odwiódłby od popełniania przestępstw.
      Zarówno ci Romowie, którzy robią zadymy, jak i osoby, które ich dyskryminują może nie wykroczyliby poza przyjęte prawnie ramy, gdyby mieli świadomość, że np. przyjedzie policja, która wykonując swój mandat zaprowadzi porządek. A tak, ci Romowie , którzy wszczynają awantury (pomijając fakt, że jak się okazuje ich złe zachowanie szkodzi całej ich społeczności) mają poczucie bezkarności - bo policja/straż miejska zignoruje wezwanie w obawie przed oskarżeniami o dyskryminację. Natomiast właściciele lokali znając nieporadność służb państwowych wzięli nieudolnie sprawę w swoje ręce i popełnili (świadomie lub nie) przestępstwo - ich lekarstwo okazało się być gorsze od choroby.
      A wszystko to razem wzięte generuje kolejne problemy - Bogu ducha winni Romowie, którzy nic złego nie zrobili ponoszą odpowiedzialność zbiorową za innych, ci poznaniacy, którzy nie żywią do innych negatywnych odczuć są potępiani zbiorowo za zachowania ziomków, którzy lżą lub dyskryminują np. Romów, ale też inne mniejszości kulturowe, czy rasowe, a te osoby, które mają łatwość do przypisywania win jednostek całym społecznościom (zarówno publicyści jak i zwykli ludzie) mają używanie, co zamyka koło.
      Przypomnę jeszcze, że kolejną, obecnie dość powszechnie ignorowaną normą prawno-kulturową, którą ponoć wyznajemy, jest "odpowiedzialność indywidualna"...
    • kamea78 dyskryminacja matek z wózkami - i co? i nic 15.04.11, 13:02
      Romowie zachowują się jednak trochę inaczej niż jesteśmy przyzwyczajeni. Mieszkam niedaleko kilku rodzin, chodzę do tego samego pediatry, którego oni preferują. OBORA.

      Poza tym wybaczcie - właściciel MOŻE dobrać sobie klientelę.
      Jako matka pchająca wózek z dzieckiem wielokrotnie spotykałam się z kartką na drzwiach - ZAKAZ WPROWADZANIA WÓZKÓW DZIECIĘCYCH. Sklepy nie były małe, ja dziecka nie zostawię przed sklepem, więc po prostu nie kupię tam NIGDY niczego. I finito.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka