Dodaj do ulubionych

Kulczyk i Kowalski są równi przy płocie

21.04.11, 19:20
I tak jest ze wszystkim w tym mieście. Durny urzędas, miernota i rzecznik przeciętniactwa ma głos, który waży za wszystko. Poznaniu, jesteś beznadziejny. Urzędnicy powinni służyć, a nie zbierać głos w sprawach, o których nie mają bladego pojęcia. Zresztą - pewnie chodziło raczej o to, żeby dać pani Kluczyk po nosie, bo ona robi za swoje to, czego oni nawet za publiczne nie potrafią. Ciekawe, co by było, gdyby właścicielem płotu był ktoś z koteryjki pani Strzałko? Płot byłby arcydziełem architektury i mógłby zostać?
Edytor zaawansowany
  • ewengarda 21.04.11, 19:55
    płot, jak płot - ani ładny, ani brzyski. Urzędnicy zajeli by sie raczej smieciami i brudem na ulicach, bo to dopiero one wpływają negatywnie na wygląd miasta.
    (tu mała prywata - mieszkam niedaleko stadionu Lecha - niestety, żaden z wrażliwych na kwestie estetyczne urzędników nie wpadł na to, ze śmietniki (nie tylko przy samym stadionie, ale wszędzie gdzie kibice zmuszeni sa zostawiac samochodu - bo parking nadal nieczynny) przy okazji meczów zapełniaja sie wielokrotnie szybciej, więc wypadałoby je opróżnić każdorazowo - w efekcie śmieci leżą wszędzie wokół śmietników, a przy większych wiatrach radośnie latają po całej okolicy.)
  • kolo125 21.04.11, 20:06
    tak jak pani Strzałko rzadko do mnie przemawia, tak w tej sprawie całkowicie ma moje poparcie
  • bogda38 21.04.11, 20:18
    Popieram opinię Free Women w całości.
    Tytuł jakże wymowny, chodzi o tani poklask u osób niechętnych Kulczykom.
    Ci mądrale -konserwator i inspektor- to rzeczywiście miernoty.
    Gdzie byli wtedy skoro w śródmieściu Poznania
    zalegalizowali tyle brzydactwa / ohydne płoty, dzikie parkingi na placach i chodnikach , wstrętne budy-kioski, barierki biało-żółte przy krawężnikach rodem z punktów skupu trzody i.t.d., i.t.d.
    I tylko dlatego że zabrakło durnego uzgodnienia projektu na parkan to następuje to popis urzędniczej pychy.
    Czas zastąpić ich ludżmi mądrymi i kompetentnymi a nadto przyjaznymi rozwojowi Poznania.
    Czy stać na to ich przełożonych?
  • wlodzimierz_nowak 21.04.11, 20:44
    1. Rozgardiasz budowlany (z dużym udziałem Wydz.Urbanistyki i Architektury) w Poznaniu jest wstrętny i wymaga ukrócenia. Prawo powinno być przestrzegane, szczególnie jeśli wykazano dobrą wolę wobec inwestora.
    2. Bardzo żal mi płotu. Zwyczajnie on jest dobry. Silenie się w tym miejscu na płot stylizowany jest dziwactwem. Mówimy o obrzeżu XIX wiecznego centrum, w sąsiedztwie modernizmu Domu Żołnierza, późnego modernizmu Hotelu Poznań, w widocznym sąsiedztwie Andersji. Taka decyzja pani Strzałko nie ma dla mnie uzasadnienia.
    3. Płot został źle postawiony blokując korzystanie z parku mieszkańcom okolicznych domów, czyniąc z parku przestrzeń bardziej prywatną, a nie publiczną. Ale w tym postępowaniu nie o to chodzi i nowy płot zgodny z wymogami pani konserwator także pewnie zagrodzi użytkowanie mieszkańcom z parku. By tego uniknąć konieczne byłyby zapisy w MPZP, ale tego chyba nie ma w planach.
    4. Postawa pani Strzałko przypomina mi jej apodyktyczność z czasów wystawy kolekcji Piaseckiej-Johnson. Poznań stracił szansę na poważną kolekcję sztuki w 2003 roku. Głośno w środowisku historyków sztuki, z którym mam bliski kontakt, było o nieustępliwości obu pań, przy czym jednak to pani Piasecka-Johnson coś wartościowego chciała Poznaniowi zostawić. Taka sytuacja wymaga bezwzględnie dyplomacji.
    Niestety później pani Strzałko już nie była tak zaangażowana. W przypadku założenia urbanistycznego na Starym Grunwaldzie autorstwa Czarneckiego dopuszcza świadomie do jej degeneracji przymykając np. oko na budowlę o charakterze blokowym jaką jest Twór Marcelin, na rozbudowę okolicznych domów wbrew charakterowi założenia urbanistycznego.
    --
    www.facebook.com/wlodek.nowak i www.my-poznaniacy.org
  • wera_woolf 21.04.11, 20:39
    Forma płotu w tym miejscu i niewielka ilość wejść jest zaskakująca, przestrzeń parku dla mnie została ograniczona i zamknięta płotem zbyt dosłownym i prostym.
    Tym razem popieram Strzałko.
  • jerzy7731 21.04.11, 20:47
    Wszyscy przedsiębiorcy płacą równy podatek ZUS ok. 900PLN. Zatem jako przedsiębiorcy są równi przy płocie!?
    Jedynie tylko Kowalski jako zatrudniony na etat musi odprowadzić do ZUS ok. 48% od dochodów z pracy ( pensji ).
    Zatem kosztem oszczędności we wþływach do ZUS ( kosztem emerytów i rencistów ) było możliwe wybudowanie tegoż ogrodzenia i parku.
    OT PA POLSZE - urowniłowka!?
  • Gość: jacek IP: *.izacom.pl 22.04.11, 01:33
    Skąd wziąłeś te 48% dochodów odprowadzanych do ZUSu przez pracowników etatowych? Sam jestem pracownikiem etatowym i jakbym nie liczył, to składka na ZUS razem z podatkiem dochodowym nie przekracza 32% mojej pensji brutto. Sama składka ZUS to około 14% mojej pensji (drugie tyle płaci do ZUS mój pracodawca). Nawet jeśli policzyć łącznie to, co płacę do ZUSu ja, i to, co płaci moja firma, to nijak mi nie wychodzi więcej niż 32%. Skąd te 48%? Pomyliłeś składki na ZUS z podatkiem dochodowym chyba.
  • jerzy7731 27.04.11, 11:57
    48% od pensji netto ( na rękę ),
    38% od pensji brutto ( z podatkiem PIT - który odprowadzasz ),
    ok. 20% od właściwego zarobku brutto ( podatek ZUS, NFZ, PIT, na rękę ),
  • pozinspektor 21.04.11, 20:59
    Dlaczego niejaka Strzałko nie protestowała gdy cały ten teren prezentował obraz nędzy i rozpaczy?Teraz żeby zaistnieć i namieszać podważa opinie światowych autorytetów!Żenada!
  • Gość: XXL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.11, 22:14
    ot głupi naród ..... wina inwestora jest ewidentna .... nie dopełniono podstawowych formalności jakie każdy inwestor musi dopełnić przy tego typu inwestycjach i koniec. Dyskusje na tematy ... jaki to projekt ... czy ładny ...... pasujący lub nie ..... czy zaprojektował go ten czy inny architekt jest bezprzedmiotowe.
    Prawo należy przestrzegać bo po to ono jest.
  • uleksiu 21.04.11, 23:12
    nie będzie k*** po "japońskiemu" musi być po polsku - kuta krata i koszyczki na niej... brawo pani Szczałko
  • fleshless 21.04.11, 23:25
    nie docenia, że ktoś bardziej wykształcony niesie plebsowi kaganiec oświaty i sztuki,
    qoorva,

    --
    sapere aude
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 21.04.11, 23:37
    Niby zgoda, bo czy gdyby był naczelny architekt miasta, czy konserwator, to czy powstałby poznański ratusz ? Raczej nie.
    Z drugiej strony jest prawo, durne bo durne, i należy go przestrzegać. Można je zmieniać, choć to droga przez mękę, chciałem powiedzieć Smoleńsk.
    Inna sprawa to argument artysty. Japończyk ?
    Z atrystami jak z babskimi ciuchami. Albo się je podziwia, albo nie można na nie patrzeć.
    Ale te ciuchy to tylko dodatej do tej baby.
    Ten płot to tylko dodatek do parku, browaru i kamienic przy ul. Ogrodowej.
    Wykonany płot jest ciekawy.
    Jakość jego już budzi moje obawy, bo nie widzę odpowiedniego zabezpieczenia antykorozyjnego na poziomie oddziaływania gruntu i psiego moczu.
    Czy komponuje z otoczeniem?
    Nie, nie komponuje, bo dominuje, a miał być tylko dodatkiem.
    Pani G. Kulczyk doskonale wie, że nadmiar biżuterii nie stroi kobiety.
    Ten płot, w tym miejscu, jest taką nadmiarową biżuterią.
    Ciekawą, ale nadmiarową.
    ======
    Nie ma się co unosić i rzucać inwektywami. Złość szkodzi urodzie.
    Może nie przyszło Ci do głowy, że akurat w tym wypadku, ten urzędnik , może przez przypadek, ale służy mieszkańcom Poznania?
    ======
    Czy to prywatny zamknięty park ? Czy może ogólnodostępny miejski park?
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 21.04.11, 23:57
    do free.women
    Zamiast rozbiórki jest wyjście kompromisowe.
    Skorygować to dzieło sztuki.
    Trzeba wbić te profile głębiej, tak by wysokość ogrodzenia była ok. 1,2 - 1,4 m.
    Płot poniżej 2 m podpada pod inny paragraf.
    Niższy, nie będzie już tak dominował.
    Zmiana barwy ze srebrno-metalicznej na grafitowo-metaliczną (epoksyd poprawi zdecydowanie własności antykorozyjne profili) spowoduje wycofanie dominanty i równowagę.
    =====
    Nadal pozostaje aktualne pytanie, czy to park miejski, czy prywatny raczej ogólnie niedostępny.?
  • Gość: Stan IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.11, 00:45
    Twoje propozycje korekty płotu tylko potwierdzają fakt, że jest on beznadziejny, niszczy przestrzeń parku i szkodzi samemu staremu browarowi. On jest dobry jako ciekawostka, jako teoretyczny koncept, ale w realu to klęska. Nie pasuje do otoczenia, zabija przestrzeń i wpływa negatywnie na samopoczucie przechodniów.

    A co do free.woman to tłucze jakieś bzdury. Nadzór budowlany musi wydac nakaz rozbiórki, bo każda inna decyzja byłaby naruszeniem prawa. Nie ma potrzeby tak sie emocjonować.
  • Gość: J.J-P. IP: *.icpnet.pl 22.04.11, 10:00
    One nie potwierdzają, że płot jest beznadziejny, tylko że niszczy przestrzeń parku i zakłóca równowagę w otoczeniu.
    On tylko nie pasuje do otoczenia, w tym konkretnym miejscu.
    Dlaczego ? Już pisałem.
    Co do zaproponowanej korekty, to tylko próba niwelacji dominującej pozycji ogrodzenia w otoczeniu i pokazanie free.woman, że można artystycznie, byle nie po oczach, byle nie na siłę.
    Równie dobrze (nawet lepiej) płot zdemontować i postawić go tam gdzie będzie równoważył przestrzeń, (wg złościwców w magazynie).
    Demontaż będzie tańszy (lepszy) niż jego korekta.
  • pyra011 22.04.11, 01:08
    szpetotami szanowni destruktorzy - poznannielal.blox.pl/html
  • Gość: W105N4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 02:53
    I tak jest ze wszystkim w tym mieście. Bogata miernota i rzecznik bezguścia ma głos, który waży za wszystko. Poznaniu, jesteś beznadziejny. Urzędnicy powinni służyć i zbierać głos w sprawach, do których zostali zatrudnieni. Zresztą - pewnie chodziło raczej o to, żeby dać pani Strzałko po nosie, bo ona robi swoje gdy inni wciskają samowolę. Ciekawe, co by było, gdybym właścicielem płotu był ja? Płotu nie skończyłbym budować bez pozwolenia nawet gdyby był arcydziełem architektury.

    Rozbierzcie tę maszkarę!
  • skowronp 22.04.11, 08:26
    Na co wydano 200 tyś rocznie na ten park. Od 2003 byłoby to 1.6 mln. Jakoś nie widzę zmian za taką sumę. Jedyne co rzeczywiście w tym parku zrobiono to rozebrano plac zabaw dla dzieci i boisko. Aha i jeszcze wysypano ścieżki kamieniami by wszyscy chodzili po trawnikach.
  • Gość: Tyle IP: *.man.poznan.pl 22.04.11, 09:29
    Wysadzać te samowole budowlane w powietrze, a jak ktoś nie udokomentuje skąd ma pieniądze na życie to do mamra z oszustem o chlebie i wodzie.
  • emissarius 22.04.11, 10:32
    Tak naprawdę w całej aferze związanej z ogrodzeniem tylko jedna rzecz ma sens - niedopełnienie procedur prawnych przez spółkę Fortis. Reszta jest typowo poznańska - żenująca i do cna beznadziejna. To taka nasza nowa, miejska tradycja.

    To niedopełnienie warunków prawnych też nie jest do końca jasne - Fortis ma przecież decyzję o warunkach zabudowy, która zakłada m.in. ścieżki na terenie parku i budowę ogrodzenia. To oczywiście nie jest równoznaczne z pozwoleniem na budowę. Jeśli inwestor pomny wcześniejszych doświadczeń mimo wszystko zaniedbał formalności - to się dziwię. Ale przecież i to jest możliwe. Mogła też zawalić sprawę kancelaria, która ich obsługuje. Oczywiście w niczym nie zmienia to faktu.

    O ile mi wiadomo - park Gen. J.H. Dąbrowskiego nadal jest parkiem miejskim. Inwestor - spółka Fortis - zobowiązał się do rewitalizacji tego terenu i uzyskał na nią zgodę w decyzji o warunkach zabudowy, w której uwzględniono budowę zarówno ogrodzenia, alejek, oczek wodnych, jak i elementów małej architektury. Obszar ten miał się stać swego rodzaju przestrzenią sztuki, więc nie wyobrażam sobie braku ogrodzenia. Tym bardziej w mieście, w którego ścisłym centrum można ukraść w nocy wiklinowe kosze z kawiarnianego ogródka i wędrować z nimi przez godzinę nie wzbudzając niczyjego zainteresowania - mimo funkcjonowania miejskiego monitoringu. Skoro to nadal jest miejski teren - niech więc Fortis rozbierze ogrodzenie, a urzędnicy miejscy uporządkują sobie park w oparciu w własne upodobania i postawią jakie chcą ogrodzenie, kute, metalowe, ażurowe, albo nawet całkiem z niego zrezygnują.

    Zabawne jest wymachiwanie szabelką przez Powiatowy Inspektorat nadzoru Budowlanego, który stał się nagle... obrońcą praworządności. Ten sam nadzór już od kilku lat bezskutecznie biedzi się z wyegzekwowaniem konserwacji muru oporowego w starym porcie przy ulicy Szyperskiej i beznamiętnie przygląda się niszczejącym estakadom, przejściom podziemnym, samowolom budowlanym.

    Osobny rozdział - Miejski Konserwator Zabytków i Parkowych Ogrodzeń. Zachodzę w głowę dlaczego parkan leży w gestii konserwatora zabytków, a nie miejskiego architekta. Zdaniem pani konserwator "forma ogrodzenia jest niedostosowana do charakteru założenia parkowego i wpływa negatywnie na chroniony zespół urbanistyczno-architektoniczny". Dodatkowo płotek powinien być metalowy, kuty, ażurowy, oraz... nawiązywać do oryginalnego ogrodzenia parku. Stąd właśnie negatywna opinia pani konserwator, oraz powszechnie znana niechęć na linii miejski konserwator zabytków - Fortis - stały się zarzewiem konfliktu i ostatecznie - decyzji o rozbiórce. Jest więc powód, by świętować. Co za spektakularny sukces.

    Innymi słowy: słynne już ogrodzenie trójkąta bermudzkiego przy reprezentacyjnym deptaku miejskim - Półwiejska - Krysiewicza zdaniem miejskich urzędników "jest dostosowane do charakteru otoczenia, wpływa pozytywnie na chroniony zespół urbanistyczno-architektoniczny" i w niczym nie zakłóca równowagi otoczenia. Wiem wiem, ono jest tylko "tymczasowe", na dodatek stanowi prywatną własność i zupełnie nic nie można zrobić.

    Nie jestem entuzjastą ani tego ogrodzenia, ani decyzji inspektora o rozbiórce. Śmieszy mnie tylko poświęcanie tyle energii urzędników problemowi płotu i uznawanie tego za wielki w sukces przy wszystkich palących problemach, z którymi boryka się obecnie nasze miasto.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka