Dodaj do ulubionych

Antysemicka historia wznowiona: O cudzie i Żydach

12.02.12, 20:39
XXI wiek i ludzie mają takie siano w głowie...

Religia... ciemnota straszna i zło...

Chrystus był żydem... nie udało mu się nawrócić żydów na swoje to jego "uczniowie" rozprzestrzenili tę zarazę po świecie mordując wielu ludzi "z miłości do bliźniego" i "dla ich dobra"....

ciemnota i jeszcze raz ciemnota.. w dodatku uprzywilejowana i stojąca ponad prawem i krytyką...
--
Nie róbmy bałaganu! Zawsze trzeba walczyć o precyzję i merytoryczne wypowiedzi!
Edytor zaawansowany
  • Gość: Kronneberg IP: 95.108.125.* 12.02.12, 20:51
    powstania....walka o jezyk....

    Wyborcza na szaniec sie rzuca.
  • amonavis 13.02.12, 14:18
    ze ten milujacy blizniego europejscy k.k "fasonowal calymi wiekami swych wiernych, aby co jakis czas i imie boga mordowali zydow. Ostatnim akordem bylo wymordowanie zydow w czasie II wojny swiatowej. To nie hitler osobiscie mordowal, ci co mordowali w 99 procentach byli dobrymi ochrzczonymi chrzescianami, ktorym nalozono do glow, ze zydzi nienawidza chrystusa, ze zydzi go zamordowali. Jeden z papiezy oglosil nawet, ze za ten czyn zydow nalezy przesladowac do konca swiata, dzieci, kobiety, wszystkich. Tak, to milosc przebijala z tej wypowiedz.
    --
    Polakiem z urodzenia, Zydem z wyboru jestem. I tak zostanie.
  • ex.czytelnik.wyborczej 13.02.12, 18:21
    amonavis napisał:

    > ze ten milujacy blizniego europejscy k.k "fasonowal calymi wiekami swych wierny
    > ch, aby co jakis czas i imie boga mordowali zydow. Ostatnim akordem bylo wymord
    > owanie zydow w czasie II wojny swiatowej. To nie hitler osobiscie mordowal, ci
    > co mordowali w 99 procentach byli dobrymi ochrzczonymi chrzescianami, ktorym na

    Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z oszczerstwa jakie rzucasz na chrześcijan. Twierdzić że 99 procent ludzi którzy mordowali Żydów to byli dobrzy chrześcijanie jest ohydną potwarzą. Ignorancja albo zła wola, albo i jedno i drugie.
    Nie spodziewam się byś był w stanie dostarczyć jakichkolwiek źródeł czy badań na pokrycie swych kalumni.
    Oficerowie SS, którzy Holocaust zaplanowali, wraz ze swym szefostwem to nie byli dobrzy chrześcijanie. SS na swych szczytach przypominało rodzaj zakonu czy sekty, uczestniczącego w ezoterycznych obrządkach, które współcześnie określalibyśmy mianem new ageowych.
    Poczytaj sobie o ezoterycznych źródłach nazizmu i jego idei, z chrześcijaństwem nie miało to nic wspólnego.
    Bezpośrednio w mordowaniu Żydów brało udział nie tak dużo osób - załogi obozów zagłady Niemcy, Ukraińcy, ss-mani różnej narodowości, członkowie batalionów dokonujących egzekucji. Na jakiej podstawie twierdzisz że byli to dobrzy chrześcijanie. Że kiedyś być może byli ochrzczeni i wychowywani w tradycji katolickiej, protestanckiej, prawosławnej?
    Czy członkowie Judenratów, policji żydowskiej dokonujący łapanek i pakujący transporty do Treblinki, czy żydowscy członkowie Sonderkommando to byli dobrzy chrześcijanie?
    Że byli chrześcijanie, ludzie ochrzczeni i wychowani w tradycji chrześcijańskiej, którzy mordowali Żydów czy brali udział w Holocauście nie ma wątpliwości. To że ktoś jest ochrzczony nie zapobiega temu że stanie się w przyszłości mordercą, bandytą, szmalcownikiem. Ale co możesz wiedzieć o tym czy byli to wierzący i praktykujący chrześcijanie?
    Z pewnością byli i tacy, którzy byli chrześcijanami nawet i "dobrymi" bo praktykującymi. Ale ilu ich było? Wiesz? Ktoś wie?
    Żeby ot, tak, bez pokrycia twierdzić, że 99 procent tych którzy mordowali było dobrymi ochrzczonymi chrześcijanami, to wybacz, trzeba mieć umysł zwyborczony.
  • ksiadzpe_do_fil 13.02.12, 19:01
    ex.czytelnik.wyborczej, zgodnie z zasada ........ "uderz w stol, a nozyce sie odezwa", rozpacza, ze ktos smial napisac, ze 99% tych, ktorzy mordowali Zydow, bylo chrzescijanami i to ochrzszczonymi nawet.
    Drogi "ex.czytelniku.wyborczej", nawet gdyby wsrod mordujacych bylo tylko 10% chrzescijan, jakie to ma znaczenie? Byli mordercami. Jak mozna wytlumaczyc fakt zabijania, juz nawet nie Zydow przez chrzescijan, ale chrzescijan przez chrzescijan w nie tak odleglych czasach (Irlandia Pln. - katolicy i protestanci). Czy tam tez nie bylo "prawdziwych i bogobojnych" chrzescijan?
    Malo tego, co powiesz o papiezach, biskupach, kardynalach, ksiezach, ktorzy nawolywali i nawoluja do antysemityzmu. Czy oni tez nie byli i nie sa tzw. "dobrymi i prawdziwymi chrzescijanami"?
    Historia chrzescijanizmu pelna jest kompromitujacych dowodow swiadczacych o hipokryzji kosciola. Wiec uderz sie w swoje piersi, nie ukrainskie, niemieckie, ale swoje polskie i chrzescijanskie i nie pomawiaj ludzi o umysl "zwyborczony", aby ktos nie porownal Twojego do "skatolicyzowanego".
  • ex.czytelnik.wyborczej 13.02.12, 22:44
    ksiadzpe_do_fil napisał:

    > ex.czytelnik.wyborczej, zgodnie z zasada ........ "uderz w stol, a nozyce sie o
    > dezwa", rozpacza, ze ktos smial napisac, ze 99% tych, ktorzy mordowali Zydow, b
    > ylo chrzescijanami i to ochrzszczonymi nawet.
    > Drogi "ex.czytelniku.wyborczej", nawet gdyby wsrod mordujacych bylo tylko 10% c
    > hrzescijan, jakie to ma znaczenie? Byli mordercami. Jak mozna wytlumaczyc fakt

    Księże Pedofilu. Jak mi czarno na białym ktoś pokaże, że wśród morderców Żydów był 10 procent Polaków, dobrych praktykujących katolików, to ja, osoba poczuwająca się do przynależności do Kościół jako wspólnoty wiernych będę czuł odpowiedzialność za te 10 procent, za grzechy moich braci, za ich zdradę ideałów Chrystusa i Kościoła. Mimo że urodziłem się grubo po tych wydarzeniach. Bo Kościół to wspólnota wiernych.
    Więcej, to że Holokaust wydarzył się w chrześcijańskiej Europie pokazuje słabość kościołów i chrześcijaństwa, które w dużej mierze nie sprostało totalitaryzmom i zbrodniczym ideom, złu obecnemu w naturze społeczeństw i jednostek. Jednak w tamtych czasach nie tylko chrześcijaństwo im nie sprostało.
    Księże Pedofilu, jeśli jednak ktoś pisze bez żadnych cudzysłowów o bagatela 99 procentach dobrych chrześcijan wśród morderców, sprawców Holocaustu, to nie rozpaczam, tylko nazywam takie twierdzenia po imieniu.
  • ksiadzpe_do_fil 14.02.12, 17:01
    Nie napisalem, ze wsrod mordercow Zydow byl 10% Polakow, tylko ...... "nawet gdyby wsrod mordujacych bylo tylko 10% chrzescijan" ....
    Poza tym, moze bedziesz tak laskawy i oswiecisz mnie, kim sa ci .... "dobrzy, praktykujacy katolicy" i jak ich rozpoznac? Jak mozna rozpoznac "dobrego" katolika od "zlego"???????
    Czy ksieza pedofile to dobrzy katolicy, czy zli. Czy papieze dochodzacy do wladzy za pomoca morderstw (Borgia), zamiatajacy pod dywan kryminalna dzialalnosc KK (JP2), rowniez kardynalowie, biskupi i ordynarni ksieza bioracy udzial w tych dzialaniach, to dobrzy katolicy, czy zli?????
    Ilu jest dobrych, a ilu zlych (procentowo)????
  • amonavis 13.02.12, 19:31
    byc napisane "dobrzy" chrzescianie. Masz racje, i przepraszam, ale z cala pewnosci, prawdziwie dobrzy chrzescianie tego nie robili. Robili to ci z chrzescian, ktorzy z nauk w kosciele i poza nim, zapmietali tylko jedno, ze zydzi sa wstretni (bo zabili chrystusa) i mozna i nalezy ich gnebic.
    Inne kwestie porusze w niedlugiej przyszlosci.

    --
    Polakiem z urodzenia, Zydem z wyboru jestem. I tak zostanie.
  • ex.czytelnik.wyborczej 13.02.12, 22:21
    amonavis napisał:

    > byc napisane "dobrzy" chrzescianie. Masz racje, i przepraszam, ale z cala pewno
    > sci, prawdziwie dobrzy chrzescianie tego nie robili.

    Wobec tego ja wycofuje "ignorancję, zła wolę i zwyborczenie", które użyłem wobec Ciebie.


    Robili to ci z chrzescian,
    > ktorzy z nauk w kosciele i poza nim, zapmietali tylko jedno, ze zydzi sa wstre
    > tni (bo zabili chrystusa) i mozna i nalezy ich gnebic.
    > Inne kwestie porusze w niedlugiej przyszlosci.

    I robili to też nie-chrześcijanie, ateiści, a może przede wszystkim wszystkim ludzie którzy o Bogu zapomnieli i którymi zawładnęło zło, o którego źródłach jestem gotowy otwarcie dyskutować.
    Ale sprowadzanie źródeł Holocaustu przede wszystkim czy wyłącznie do podbudowanego religią antysemityzmu, to z góry Ci zapowiadam, że sobie długo nie podyskutujemy.
  • kolter 14.02.12, 00:02
    ex.czytelnik.wyborczej napisał:

    Oficerowie SS, którzy Holocaust zaplanowali, wraz ze swym szefostwem to nie byl
    > i dobrzy chrześcijanie. SS na swych szczytach przypominało rodzaj zakonu czy se
    > kty, uczestniczącego w ezoterycznych obrządkach, które współcześnie określaliby
    > śmy mianem new ageowych.

    himler przed poznaniem hitlera był katolickim bigotem , budował SS na wzór zakonu Jezuitów.
    Dwóch z trzech komendantów Auschwitz było katolikami , w tym jeden zanim diabłu oddał dusze pojednał się z kościołem.

    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • Gość: Krzysztof IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.02.12, 00:11
    Hitler i jego zgraja generalnie byli antyklerykalni , księża katoliccy niemcy byli tysiącami wysyłani do Dachau. Naczalstwo hitlera odwoływało sie do wierzeń germańskich jeszcze z przed czasów Chrześcijaństwa.

    Mój tata , który w hitlerowskich niemczech spędził pieć lat w niewoli , opowiadał mi, że Kościół w Niemczech Hitlera był martwy i to dosłownie . Świątynie otwierano jedynie na pogrzeby. Niemcy w swojej masie byli politycznie poprawni i w zasadzie do Kościoła nie chodzili nawet na pasterki. Mój tata został wywieziony , kiedy miał pietnaście lat, nauczył się mówić bez akcentu i dla niemców nawet długo po wojnie był nie do zdemaskowania jako nie - niemiec .
  • kolter 14.02.12, 00:21
    Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

    > Hitler i jego zgraja generalnie byli antyklerykalni , księża katoliccy niemcy b
    > yli tysiącami wysyłani do Dachau. Naczalstwo hitlera odwoływało sie do wierzeń
    > germańskich jeszcze z przed czasów Chrześcijaństwa.

    Ano bo biskupi niemieccy woleli liczyć wpływy z podatku kościelnego niz sprzeciwić się hitlerowi . Wygodne życie , morda w kubeł to hitler nie ruszył .Sami sobie winni ze nie protestowali mocno kiedy hitler wraz z Von Papenem zawiązywali koalicje . Katolik i hitler
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • ex.czytelnik.wyborczej 14.02.12, 00:21
    kolter napisał:

    > himler przed poznaniem hitlera był katolickim bigotem , budował SS na wzór zako
    > nu Jezuitów.

    Hi_mm_ler czerpał swe wizje SS z różnych źródeł, chrześcijaństwa w tym krzty nie było, nawet jeśli odwzorowywał pewne założenia funkcjonowania SS. Hi_mm_ler był czynnym członkiem Towarzystwa Thule. Poczytaj sobie cóż to za rodzaj duchowości ono krzewiło i zastanów się jaki to miało związek z chrześcijaństwem.
    pl.wikipedia.org/wiki/Towarzystwo_Thule
    > Dwóch z trzech komendantów Auschwitz było katolikami , w tym jeden zanim diabłu
    > oddał dusze pojednał się z kościołem.
    Tak, Hoess _przed śmiercią_ się nawrócił. Co znaczy że przedtem od Kościoła odszedł.
  • kolter 14.02.12, 00:33
    ex.czytelnik.wyborczej napisał:
    > Hi_mm_ler czerpał swe wizje SS z różnych źródeł, chrześcijaństwa w tym krzty ni
    > e było, nawet jeśli odwzorowywał pewne założenia funkcjonowania SS. Hi_mm_ler b
    > ył czynnym członkiem Towarzystwa Thule. Poczytaj sobie cóż to za rodzaj duchowo
    > ści ono krzewiło i zastanów się jaki to miało związek z chrześcijaństwem.

    Himmler ewoluował coraz bardziej im więcej zbrodni popełniał w młodości był nawiedzonym katolikiem.

    > Tak, Hoess _przed śmiercią_ się nawrócił. Co znaczy że przedtem od Kościoła odszedł.

    Ta ,a polski zakonnik temu mordercy ponoć grzechy odpuścił :)) Nie zmienia to faktu ze był wychowywany w religii znanej ze swojego antysemityzmu .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 09:47
    kolter napisał:

    Ta ,a polski zakonnik temu mordercy ponoć grzechy odpuścił :))

    Jeśli masz odrobinę wiedzy na temat katolicyzmu, z pewnością wiesz, że odpuszczenie grzechów przy spowiedzi nie zwalnia od odpowiedzialności świeckiej ani od odpowiedzialności przed Bogiem, a jeśli żal za grzechy nie jest szczery, to w ogóle nie ma w sensie religijnym żadnego znaczenia.
  • kolter 14.02.12, 10:27
    joseph.007 napisał:

    > Jeśli masz odrobinę wiedzy na temat katolicyzmu, z pewnością wiesz, że odpuszcz
    > enie grzechów przy spowiedzi nie zwalnia od odpowiedzialności świeckiej ani od
    > odpowiedzialności przed Bogiem, a jeśli żal za grzechy nie jest szczery, to w o
    > góle nie ma w sensie religijnym żadnego znaczenia.

    Aha a co to w ogóle za bzdet ze klecha rości sobie prawo do odpuszczania grzechów ?
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 12:53
    Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane." (J 20, 22-23)
  • kolter 14.02.12, 13:22
    joseph.007 napisał:

    > Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego! K
    > tórym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzy
    > mane."
    (J 20, 22-23)

    Po pierwsze Jezus mówił to do swoich uczniów ,a wiec ludzi którzy na widok katolicyzmu skakaliby z rozpaczy z okien wieżowców w dół, Po drugie odpuszczać mieli tylko członkom swojego zgromadzenia , no a sam przyznasz ze Rudolf nim nie był !!

    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 13:37
    kolter napisał:

    > Po pierwsze Jezus mówił to do swoich uczniów ,a wiec ludzi którzy na widok kato
    > licyzmu skakaliby z rozpaczy z okien wieżowców w dół,

    Cóż, wolno ci tak to interpretować, a mnie wolno inaczej. Btw. czy wszystkie akty prawne, które zostały wydane i przyjęte przez ludzi od dawna nieżyjących powinny być wg Ciebie nieważne, czy tez tylko te które ci się z jakichś powodów nie podobają...? ;)

    > Po drugie odpuszczać miel
    > i tylko członkom swojego zgromadzenia , no a sam przyznasz ze Rudolf nim nie by
    > ł !!

    Jeśli rzeczywiście się nawrócił, to już był.
  • kolter 14.02.12, 14:07
    joseph.007 napisał:

    > Cóż, wolno ci tak to interpretować, a mnie wolno inaczej. Btw. czy wszystkie ak
    > ty prawne, które zostały wydane i przyjęte przez ludzi od dawna nieżyjących pow
    > inny być wg Ciebie nieważne, czy tez tylko te które ci się z jakichś powodów ni
    > e podobają...? ;)

    Ta, no tak właśnie interpretowali to inkwizytorzy , mordowali wszystkich którzy nie podporządkowali się katolikom

    > Jeśli rzeczywiście się nawrócił, to już był.

    Wątpię czy apostata może zostać przywrócony na łono kościoła decyzją zakonnika ??
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 15:37
    kolter napisał:
    > Ta, no tak właśnie interpretowali to inkwizytorzy , mordowali wszystkich którzy
    > nie podporządkowali się katolikom

    Inkwizytorzy nie mają nic do tematu poprzedniego postu ani całej dyskusji - próba ucieczki od meritum nieudana ;)

    > Wątpię czy apostata może zostać przywrócony na łono kościoła decyzją zakonnika
    > ??

    W pewnych sytuacjach tak, acz tym razem zdaje się nie było takiej potrzeby. Tutaj krótki opis całej sytuacji, oparty częściowo na wspomnieniach ks. Lohna.
  • kolter 14.02.12, 16:27
    joseph.007 napisał:

    > Inkwizytorzy nie mają nic do tematu poprzedniego postu ani całej dyskusji - pró
    > ba ucieczki od meritum nieudana ;)

    To jest właśnie meritum , wasz kler uzurpuje sobie prawo o decydowaniu o ludziach innych wyznań.
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 16:38
    Spowiedź, o której jest ta wymiana zdań, nie jest obowiązkowa dla ludzi innych wyznań.
  • kolter 14.02.12, 16:57
    joseph.007 napisał:

    > Spowiedź, o której jest ta wymiana zdań, nie jest obowiązkowa dla ludzi innych
    > wyznań.

    Czym jest ta wasz spowiedź jak nie sprzeniewierzeniem nauk apostolskich ??
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 15.02.12, 13:07
    kolter napisał:
    Czym jest ta wasz spowiedź jak nie sprzeniewierzeniem nauk apostolskich ??

    Ano cóż:
    Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. (J 20, 22-23)
    Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego. (Jk 5,16)
    Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. (1.J 1, 9)

    Oczywiście można te wszystkie słowa interpretować inaczej (jak np. większość protestantów), ale interpretacja katolicka nie wydaje się być ani trochę mniej sensowna.
  • kolter 15.02.12, 13:36
    joseph.007 napisał:

    Ano cóż:
    > Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Kt
    > órym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzym
    > ane.
    (J 20, 22-23)

    Chcesz mi wmówić ze np pedofil w sukience ma łaskę posiadania ducha świętego w sobie ??

    Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byś
    > cie odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego.

    > (Jk 5,16)

    Ten kawałek z Jakuba wprost uwielbiam :)) też ci klecha w czasie spowiedzi swoje grzechy wyznaje :))

    Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpu
    > ści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.
    (1.J 1, 9)

    No bóg a nie klecha :)))

    Oczywiście można te wszystkie słowa interpretować inaczej (jak np. większość pr
    > otestantów), ale interpretacja katolicka nie wydaje się być ani trochę mniej se
    > nsowna.

    No właśnie udowodniłeś jak bezsensowna jest ta interpretacja katolicka
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 15.02.12, 17:28
    kolter napisał:
    Chcesz mi wmówić ze np pedofil w sukience ma łaskę posiadania ducha świętego w sobie ??

    Nie bardzo rozumiem. Nic nie wiadomo o tym, by pedofilia wiązała się akurat z natchnieniem Ducha Świętego – biorąc pod uwagę, że jest uznawana przez Kościół za ciężki grzech, można raczej uznać, że jest wręcz przeciwnie. Natomiast z całą pewnością natchnienie Ducha Świętego nie wiąże się z rodzajem noszonego stroju, wkładaniem majtek, długością nogawek itp. Czy masz jakąś szczególną urazę do osób chodzących w sukienkach, że uważasz za wątpliwe pozostawanie przez nie w stanie łaski bożej, a konkretnie posiadanie przez nie prawa do spowiadania wiernych?

    Ten kawałek z Jakuba wprost uwielbiam :)) też ci klecha w czasie spowiedzi swoje grzechy wyznaje :))

    Mnie nie; komuś innemu.

    Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpu
    > ści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. (1.J 1, 9)
    No bóg a nie klecha :)))


    Bogu wszak nie musimy wyznawać grzechów, bo je doskonale zna i tak.

    No właśnie udowodniłeś jak bezsensowna jest ta interpretacja katolicka

    Szczerze mówiąc dyskusja z tobą robi się trochę nudna, w sytuacji gdy twoim podstawowym argumentem są różne odmiany stwierdzenia: „Nie masz racji, bo to ja mam przecież rację” ;) No ale zobaczymy co jutro przyniesie…
  • kolter 15.02.12, 19:40
    joseph.007 napisał:

    >Nie bardzo rozumiem.

    Nie rozumiesz prostej sprawy ze Bóg nie udziela ducha hołocie ??No bo kim jest pedofil który może zgodnie z nauką kościoła odpuszczać grzechy, choćby w 3 minuty po gwałcie na dziecku ??

    > Nic nie wiadomo o tym, by pedofilia wiązała się akurat z natchnieniem Ducha Świętego – biorąc pod uwagę, że jest uznawana przez Koś ciół za ciężki grzech, można raczej uznać, że jest wręcz przeciwnie.

    No tak , ale zgodnie z prawek kanonicznym nawet ksiądz pedofil do czasu usunięcia ze stanu duchownego jest władny do udzielania wszelakich sakramentów.

    Natomiast z całą pewnością natchnienie Ducha Świętego nie wiąże się z rodzajem noszonego
    > stroju, wkładaniem majtek, długością nogawek itp. Czy masz jakąś szczególną ura
    > zę do osób chodzących w sukienkach, że uważasz za wątpliwe pozostawanie przez n
    > ie w stanie łaski bożej, a konkretnie posiadanie przez nie prawa do spowiadania wiernych?

    Łaska boża spływa przez papieża na kardynała z kardynała na biskupa a a ta na księdza pedofila o takiej łasce mowa ??

    > Mnie nie; komuś innemu.

    Wiec kiedy kolejnym razem komuś zaprezentujesz ten werset z listu Jakuba to może najpierw zapoznaj się co tam w ogóle zapisano wtedy może zrozumiesz , dlaczego palnąłeś teraz bzdurę .

    > Bogu wszak nie musimy wyznawać grzechów, bo je doskonale zna i tak.

    No to wniosek prosty modły do boga zbyteczne bo przecież bóg zna nas na wylot :))
    Oj nie masz ty za dużego zrozumienia świętych pism :))
    . Modlitwa czy wyznanie grzechów to rozmowa z Bogiem to tak jak ty ze swoim Ojcem rozmawiasz , przynajmniej ja to tak rozumiem .

    Szczerze mówiąc dyskusja z tobą robi się trochę nudna, w sytuacji gdy twoim pod
    > stawowym argumentem są różne odmiany stwierdzenia: „Nie masz racji, bo to
    > ja mam przecież rację” ;) No ale zobaczymy co jutro przyniesie…

    No skoro nie masz racji to kurtuazyjnie mam pisać ze masz ??
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 11:16
    Twoja fascynacja pedofilią jest w pewnym sensie też fascynująca, no ale to nie moja sprawa ;) Jeśli tak cię to nurtuję, to odpowiadam: owszem, ksiądz-pedofil może wyspowiadać penitenta samemu będąc w stanie grzechu i spowiedź ta będzie ważna. Co więcej, nawet jeśli zostanie pięć minut później aresztowany, a następnie skazany za czyny pedofilskie, to spowiedź ta nie zostanie unieważniona. Odbywa się to dokładnie na tej samej zasadzie, na której sędzia-pedofil może uniewinnić skazanego za kradzież i wyrok ten nie zostanie automatycznie unieważniony po jego aresztowaniu, a urzędnik-pedofil w USC może udzielić ślubu, który również będzie ważny nawet po skazaniu go na więzienie. Po prostu żadna z ww. osób, wykonując swoje „urzędowe” czynności, nie działa we własnym imieniu (ale w imieniu Chrystusa lub Rzeczypospolitej), a zatem jej osobiste przymioty – jakkolwiek nie byłyby godne potępienia – nie mają żadnego znaczenia dla ważności tychże czynności.

    Btw. nie wymagam od ciebie oczywiście przyznawania mi racji we wszystkim, fajnie byłoby jednakowoż, gdyby nieco mniej twoich wypowiedzi polemicznych ograniczało się merytorycznie do: „Mylisz się i koniec” ;)
  • kolter 17.02.12, 14:26
    joseph.007 napisał:

    > Twoja fascynacja pedofilią jest w pewnym sensie też fascynująca, no ale to nie
    > moja sprawa ;) Jeśli tak cię to nurtuję, to odpowiadam: owszem, ksiądz-pedofil
    > może wyspowiadać penitenta samemu będąc w stanie grzechu i spowiedź ta będzie w
    > ażna. Co więcej, nawet jeśli zostanie pięć minut później aresztowany, a następn
    > ie skazany za czyny pedofilskie, to spowiedź ta nie zostanie unieważniona.

    Ta, a to wszystko za sprawą ducha świętego :)))))))))))))))))

    > Btw. nie wymagam od ciebie oczywiście przyznawania mi racji we wszystkim, fajni
    > e byłoby jednakowoż, gdyby nieco mniej twoich wypowiedzi polemicznych ogranicza
    > ło się merytorycznie do: „Mylisz się i koniec” ;)

    No skoro się mylisz .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 18:16
    kolter napisał:
    Ta, a to wszystko za sprawą ducha świętego :)))))))))))))))))

    Owszem, katolicy wierzą, że za sprawą Ducha Świętego. Zaś innych chyba nie powinno to szczególnie zajmować, skoro w spowiedź jako sakrament i tak nie wierzą.
  • kolter 17.02.12, 20:59
    joseph.007 napisał:

    > kolter napisał:
    > Ta, a to wszystko za sprawą ducha świętego :)))))))))))))))))
    >
    > Owszem, katolicy wierzą, że za sprawą Ducha Świętego. Zaś innych chyba nie powi
    > nno to szczególnie zajmować, skoro w spowiedź jako sakrament i tak nie wierzą.

    No ale ludzi pobożnych mierzi taka hipokryzja , bo tu siła sprawcza samego boga a tu proza życia z pedofilią w tle :)) wiem bo znam kilku pobożnych :))
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 21:17
    kolter napisał:
    > No ale ludzi pobożnych mierzi taka hipokryzja , bo tu siła sprawcza samego boga
    > a tu proza życia z pedofilią w tle :)) wiem bo znam kilku pobożnych :))

    No popatrz - a ja znam kilku mądrych ateistów. Jakiż ten świat pełen niespodzianek, no nie? ;)
  • kolter 17.02.12, 21:27
    joseph.007 napisał:

    > kolter napisał:
    > > No ale ludzi pobożnych mierzi taka hipokryzja , bo tu siła sprawcza sameg
    > o boga
    > > a tu proza życia z pedofilią w tle :)) wiem bo znam kilku pobożnych :))
    >
    > No popatrz - a ja znam kilku mądrych ateistów. Jakiż ten świat pełen niespodzia
    > nek, no nie? ;)

    No popatrz w XXI wieku nie wierzą że za sprawą jakiegoś faceta który coś mamrota przy ołtarzu z samego nieba do kawałka wafelka schodzi sam bóg :))
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 21:38
    No, ja też nie mogę wyjść z podziwu :)
    Dobranoc
  • joseph.007 14.02.12, 09:43
    kolter napisał:

    himler przed poznaniem hitlera był katolickim bigotem

    Innymi słowy, gdy poznał Hitlera, odszedł od Kościoła i stał się zbrodniarzem. I to się nawet w sumie zgadza – biografowie datują ostateczne odejście Himmlera od katolicyzmu na ok. 1924 rok.

    budował SS na wzór zakonu Jezuitów.

    Tak tak; a szczególnie podziwianym dla niego wzorem była watykańska 1 Dywizja Pancerna Waffen SJ „Sursum Corda” :O

    Dwóch z trzech komendantów Auschwitz było katolikami , w tym jeden zanim diabłu oddał dusze pojednał się z kościołem.

    Trochę ci sprzeczność wyszła; skoro był katolikiem, a zatem – według ciebie – urodzonym zbrodniarzem religijnym, to dlaczego miałby się „jednać z Kościołem”??? Toć jeszcze nagrodę jakąś powinien chyba dostać…
    Btw. o wyznaniu Arthura Liebehanschela i Richarda Bera niewiele mi wiadomo, poza tym że jako wyżsi oficerowie SS nie mogli być praktykującymi chrześcijanami. Natomiast najsłynniejszy z komendantów, jego założyciel i twórca jego „potęgi” – Rudolf Hoess – jako przykład nie za bardzo ci wyszedł. W 1922 roku dokonał bowiem formalnej apostazji z Kościoła katolickiego, a zanim w latach 30. został rzucony „na odcinek” obozów koncentracyjnych, był m.in. pracownikiem pionu propagandy antyreligijnej SS, publikując m.in. pod pseudonimem w cotygodniowej rubryce antyklerykalnej Das Schwarze Korps (Podaję za: Primo Levi, Death dealer - the memoirs of the SS Kommandant at Auschwitz).
  • kolter 14.02.12, 09:59
    joseph.007 napisał:

    Innymi słowy, gdy poznał Hitlera, odszedł od Kościoła i stał się zbrodniarzem.
    > I to się nawet w sumie zgadza – biografowie datują ostateczne odejście Hi
    > mmlera od katolicyzmu na ok. 1924 rok.

    No ale prze pierwsze 24 lata jego życia to kościół mieszał mu we łbie .

    > Tak tak; a szczególnie podziwianym dla niego wzorem była watykańska 1 Dywizja P
    > ancerna Waffen SJ „Sursum Corda” :O

    Kpina nie zaciemni rzeczywistości , hitler też był pod wrażeniem mafijnego zorganizowania struktur Krk .

    Trochę ci sprzeczność wyszła; skoro był katolikiem, a zatem – według cieb
    > ie – urodzonym zbrodniarzem religijnym, to dlaczego miałby się „jed
    > nać z Kościołem”??? Toć jeszcze nagrodę jakąś powinien chyba dostać…

    Nie wciskaj mi swoich teorii, ja tylko podkreśliłem pewien fakt historyczny .

    Btw. o wyznaniu Arthura Liebehanschela i Richarda Bera niewiele mi wiadomo, poz
    > a tym że jako wyżsi oficerowie SS nie mogli być praktykującymi chrześcijanami.

    No fakt , bo byli z wychowania katolikami , a do chrześcijaństwa katolikom sporo nie po drodze.

    > Natomiast najsłynniejszy z komendantów, jego założyciel i twórca jego „po
    > tęgi” – Rudolf Hoess – jako przykład nie za bardzo ci wyszedł
    > . W 1922 roku dokonał bowiem formalnej apostazji z Kościoła katolickiego, a zan
    > im w latach 30. został rzucony „na odcinek” obozów koncentracyjnych
    > , był m.in. pracownikiem pionu propagandy antyreligijnej SS, publikując m.in. p
    > od pseudonimem w cotygodniowej rubryce antyklerykalnej Das Schwarze Korps
    > ] (Podaję za: Primo Levi, Death dealer - the memoirs of the SS Kommandant at
    > Auschwitz
    ).

    Aha a potem mateczka kościół go wyspowiadała i pewno na 150 lat do czyśćca wsadziła :)))
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 13:05
    kolter napisał:

    > No ale prze pierwsze 24 lata jego życia to kościół mieszał mu we łbie .

    Czyli każdy, komu Kościół tak namieszał we łbie, że ten ktoś od niego odszedł, jest potencjalnym Himmlerem? Nie mów tego głośno przy Agnosiewiczu ;-P

    > Kpina nie zaciemni rzeczywistości , hitler też był pod wrażeniem mafijnego zorg
    > anizowania struktur Krk .

    Obawiam się, że to świadczy raczej o Hitlerze, niz o Krk - no chyba, że konsekwentnie chcesz uznać za współwinnych hitleryzmu kompozytorów Wagnera i Straussa jra, którymi Hitler też się zachwycał...

    > Nie wciskaj mi swoich teorii, ja tylko podkreśliłem pewien fakt historyczny .

    Jeśli piszesz jednym tchem, że ktoś został zbrodniarzem bo był katolikiem, a następnie że musiał "pojednać się z Kościołem", to sprzeczność jest raczej ewidentna.

    > No fakt , bo byli z wychowania katolikami , a do chrześcijaństwa katolikom spor
    > o nie po drodze.

    Katolicyzm jest jednym z wyznań chrześcijańskich, niezależnie od tego czy ci się to podoba czy nie. Oficerowie SS nie mogli być praktykującymi chrześcijanami, niezależnie od wyznania. Także mordowanie przez nich niewinnych ludzi jest dowodem na to, że byli złymi chrześcijanami, chrześcijaństwo bowiem zakazuje mordowania niewinnych ludzi.

    > Aha a potem mateczka kościół go wyspowiadała i pewno na 150 lat do czyśćca wsad
    > ziła :)))

    Tego nie wiadomo. Tylko nie bardzo chwytam co ci właściwie to przeszkadza - czy spowiedź i ewentualne odpuszczenie grzechów unieważniła w jakiś sposób wykonanie na nim "świeckiej" kary śmierci?
  • kolter 14.02.12, 13:41
    joseph.007 napisał:

    Czyli każdy, komu Kościół tak namieszał we łbie, że ten ktoś od niego odszedł,
    > jest potencjalnym Himmlerem? Nie mów tego głośno przy Agnosiewiczu ;-P

    Sporo himmlerów jest wśród was bez apostazji .

    Obawiam się, że to świadczy raczej o Hitlerze, niz o Krk - no chyba, że konsekw
    > entnie chcesz uznać za współwinnych hitleryzmu kompozytorów Wagnera i Straussa
    > jra, którymi Hitler też się zachwycał...

    Nie zmienia to faktu ze hitler fascynował się strukturą Krk , bezwzględną maszyną która deptała bez skrupułów swoich wrogów prawdziwych czy też urojonych .

    Katolicyzm jest jednym z wyznań chrześcijańskich, niezależnie od tego czy ci si
    > ę to podoba czy nie.

    Mi to zwisa ,ale proste fakty przeczą związkowi katolicyzmu z chrześcijaństwem .

    Oficerowie SS nie mogli być praktykującymi chrześcijanami,
    > niezależnie od wyznania. Także mordowanie przez nich niewinnych ludzi jest dow
    > odem na to, że byli złymi chrześcijanami, chrześcijaństwo bowiem zakazuje mordo
    > wania niewinnych ludzi.

    No to już wiemy ze katolicyzm na 100% nie jest chrześcijaństwem ,

    > Tego nie wiadomo.
    #00 lat ?

    Tylko nie bardzo chwytam co ci właściwie to przeszkadza - czy
    > spowiedź i ewentualne odpuszczenie grzechów unieważniła w jakiś sposób wykonan
    > ie na nim "świeckiej" kary śmierci?

    Nie ,ale pokazuje hipokryzje kleru .


    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 15:51
    kolter napisał:
    > Sporo himmlerów jest wśród was bez apostazji .

    Argument niemerytoryczny, bez związku z poprzednimi wypowiedzami ani tematem dyskusji.

    > Nie zmienia to faktu ze hitler fascynował się strukturą Krk , bezwzględną maszy
    > ną która deptała bez skrupułów swoich wrogów prawdziwych czy też urojonych .

    Za ewentualne fascynacje Hitlera może odpowiadać jedynie sam Hitler - w nowoczesnych systemach prawnych uważa się, że jeśli ktoś komuś uciął głowę, zafascynowany filmem "Nieśmiertelny", to winę za to ponosi sprawca ucięcia, a nie Christopher Lambert.

    > Mi to zwisa ,ale proste fakty przeczą związkowi katolicyzmu z chrześcijaństwem

    Nie fakty, a jedynie twoja ich interpretacja (dość zresztą rzadko spotykana) - a to różnica zasadnicza.

    > No to już wiemy ze katolicyzm na 100% nie jest chrześcijaństwem ,

    Kolterze, dla nikogo z kim dyskutujesz nie jest tajemnicą ani niespodzianką, że nie uważasz katolicyzmu za chrześcijaństwo. Możesz sobie zatem spokojnie darować ortodoksyjne podkreślanie tego w każdym poście, ponieważ ani w ten sposób nikogo nie zaskoczysz, ani nie zgorszysz, ani też nie sprawisz, że stanie się taka wypowiedź argumentem merytorycznym,. Katolicyzm jest bowiem wyznaniem chrześcijańskim w zupełnie obiektywnym sensie encyklopedycznym i - co logiczne - tak też jest traktowany nie tylko przez samych katolików, ale też przez 99% osób katolicyzmowi obojętnych lub wrogich. Może ci się to nie podobać, ale takie są fakty, niezależnie od ich moralnej interpretacji.

    > Nie ,ale pokazuje hipokryzje kleru .

    Dlaczego akurat "hipokryzję"??? Chyba raczej wprost przeciwnie - wierność zasadom, a ściślej zasadzie, w myśl której nawet największy zbrodniarz i grzesznik ma szansę na odkupienie.
  • kolter 14.02.12, 16:34
    joseph.007 napisał:

    > Argument niemerytoryczny, bez związku z poprzednimi wypowiedzami ani tematem dy
    > skusji.

    Argument jak najbardziej merytoryczny.

    > Za ewentualne fascynacje Hitlera może odpowiadać jedynie sam Hitler - w nowocze
    > snych systemach prawnych uważa się, że jeśli ktoś komuś uciął głowę, zafascynow
    > any filmem "Nieśmiertelny", to winę za to ponosi sprawca ucięcia, a nie Christopher Lambert.

    No ale chyba zapominasz ze winny w tym wypadku był Krk którego członkiem był hitler.

    > Kolterze, dla nikogo z kim dyskutujesz nie jest tajemnicą ani niespodzianką, że
    > nie uważasz katolicyzmu za chrześcijaństwo.
    Ano

    Możesz sobie zatem spokojnie darować ortodoksyjne podkreślanie tego w każdym poście, ponieważ ani w ten sposób ni
    > kogo nie zaskoczysz, ani nie zgorszysz, ani też nie sprawisz, że stanie się tak
    > a wypowiedź argumentem merytorycznym,.

    No ale jak do tej pory nikt mi z was nie udowodnił ze jest chrzescijaninem .

    Katolicyzm jest bowiem wyznaniem chrześc
    > ijańskim w zupełnie obiektywnym sensie encyklopedycznym i - co logiczne - tak t
    > eż jest traktowany nie tylko przez samych katolików, ale też przez 99% osób kat
    > olicyzmowi obojętnych lub wrogich. Może ci się to nie podobać, ale takie są fak
    > ty, niezależnie od ich moralnej interpretacji.

    No czyli prawo stanowi tłum :)) kolego nie jesteś chrześcijaninem , bo to co robi wasz kler a wy nazywacie chrztem to zwykłe polanie wodą nieświadomego najczęściej dziecka, a o ile przyjmiemy ze chrześcijanin od Chrystusa , to z nim wam tez nie po drodze .

    >Dlaczego akurat "hipokryzję"??? Chyba raczej wprost przeciwnie - wierność zasadom, a ściślej zasadzie, w myśl której nawet największy zbrodniarz i grzesznik ma szansę na >odkupienie.

    No tak ale takiego prawa odmawialiście starowinkom paląc je na stosach , to co zrobiliście z rudolfem to polityka miłości watykanu do nazistów .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 15.02.12, 13:08
    kolter napisał:
    Argument jak najbardziej merytoryczny.

    Jeśli zamiast ustosunkowania się do tezy przedmówcy wybierasz wypowiedź typu: „Jesteś pedał”, „Twoja stara się puszcza”, „Śmierdzi ci z gęby”, „Wszyscy jesteście złodzieje” etc. to mamy do czynienia z argumentem niemerytorycznym, gdyż mającym na celu nie logiczne przekonywanie interlokutora na podstawie własnych tez, ale poniżenie go i tym samym odmówienie mu bycia godnym rozmowy. W rozmowie na otwartym forum (jak tu) jest to oczywiście nieskuteczne, ale tym nie mniej razi.

    No ale chyba zapominasz ze winny w tym wypadku był Krk którego członkiem był hitler.

    Tj. czego był winny?

    No ale jak do tej pory nikt mi z was nie udowodnił ze jest chrzescijaninem .

    Nie jesteś człowiekiem ani instytucją, któremu/której z jakiegokolwiek powodu należałoby udowadniać swoje wyznanie. W swojej wypowiedzi miałem na myśli jedynie obsesyjne podkreślanie przez ciebie na każdym kroku, że katolicyzm nie jest według ciebie chrześcijaństwem, przy pomocy którego usiłujesz co i rusz zastępować argumenty gdy ci ich brak.

    No czyli prawo stanowi tłum :)) kolego nie jesteś chrześcijaninem , bo to co robi wasz kler a wy nazywacie chrztem to zwykłe polanie wodą nieświadomego najczęściej dziecka, a o ile przyjmiemy ze chrześcijanin od Chrystusa , to z nim wam tez nie po drodze .

    Prawa nie stanowi tłum (na ogół). I ty też masz pełne prawo uważać, że np. pomidor nie jest rośliną, bo według ciebie przypomina bardziej grzyb. Wolno ci to też głosić publicznie. Natomiast nie będzie to miało oczywiście żadnego wpływu na obiektywną rzeczywistość.

    No tak ale takiego prawa odmawialiście starowinkom paląc je na stosach , to co zrobiliście z rudolfem to polityka miłości watykanu do nazistów .

    Archetypiczne „palenie starowinek na stosach” nie ma tu nic do rzeczy, gdyż zarówno w wykonaniu władz kościelnych, jak i świeckich (które nb. uprawiały ten sport dużo dłużej i znacznie intensywniej) jest kwestią odległej przeszłości. W dalszym ciągu nie wyjaśniłeś, czemu w 1947 roku wyspowiadanie przed śmiercią okrutnego zbrodniarza, co do którego istniały wszelkie przesłanki sądzić iż szczerze żałuje za swoje czyny, miałoby dowodzić akurat „hipokryzji” – czy ci się czasem rzeczowniki obcojęzycznego pochodzenia nie pomyliły…? ;)
  • kolter 15.02.12, 13:42
    joseph.007 napisał:

    No ale chyba zapominasz ze winny w tym wypadku był Krk którego członkiem był hitler.

    >Tj. czego był winny?

    Wyhodowania kolejnego antysemity .

    Nie jesteś człowiekiem ani instytucją, któremu/której z jakiegokolwiek powodu n
    > ależałoby udowadniać swoje wyznanie. W swojej wypowiedzi miałem na myśli jedyni
    > e obsesyjne podkreślanie przez ciebie na każdym kroku, że katolicyzm nie jest w
    > edług ciebie chrześcijaństwem, przy pomocy którego usiłujesz co i rusz zastępow
    > ać argumenty gdy ci ich brak.

    No tak ja mam obsesję czy wy ?? wmawiając sobie ze wy którzy juz wieki temu oleliście Jezusa macie czelność kalać imię Chrześcijanin ??

    > Archetypiczne „palenie starowinek na stosach” nie ma tu nic do rzeczy, gdyż zarówno w wykonaniu władz kościelnych, jak i świeckich (które nb. uprawiały ten sport dużo dłużej i znacznie intensywniej)

    No tak pod szantażem kościoła grożącym ekskomuniką ,a czym wtedy była ekskomunika jak nie prostą drogą na stos .

    jest kwestią odległej prze
    > szłości. W dalszym ciągu nie wyjaśniłeś, czemu w 1947 roku wyspowiadanie przed
    > śmiercią okrutnego zbrodniarza, co do którego istniały wszelkie przesłanki sądz
    > ić iż szczerze żałuje za swoje czyny, miałoby dowodzić akurat „hipokryzji
    > ” – czy ci się czasem rzeczowniki obcojęzycznego pochodzenia nie po
    > myliły…? ;)

    Sprawa prosta jak drut zabójca miliona ludzi to nie zabójca ciotki po pijanemu . Inny kaliber
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 15.02.12, 17:29
    kolter napisał:
    No ale chyba zapominasz ze winny w tym wypadku był Krk którego członkiem był hitler.
    >Tj. czego był winny?
    Wyhodowania kolejnego antysemity .


    Ciekawe – bo akurat z autobiografii samego Hitlera wynika, iż antysemitą został dopiero w okresie swojej biednej młodości w Wiedniu przed 1914 r. Jak to sam uroczo pisał o Żydach w „Mein Kampf”: W ciągu stuleci upodobnili się do Europejczyków i nie różnili się wyglądem od innych ludzi: wówczas rzeczywiście patrzyłem na nich jak na Niemców. Nie była dla mnie jasna błędność tej koncepcji, ponieważ jedynym wyróżniającym ich szczegółem, który dostrzegałem, była odrębność religijna. Wówczas myślałem, że to była przyczyna ich prześladowania, a niechęć, jaką do nich czułem, przeradzała się w odrazę do siebie. O istnieniu żydowskiej wrogości nie miałem wówczas pojęcia. (…) [i]Ciągle jeszcze traktowałem żydów jako przedstawicieli innej religii i nie zgadzałem się na atakowanie ich z powodu zwykłej nietolerancji religijnej. Uważałem, że ton uznany szczególnie przez wiedeńską antysemicką prasę, niegodny był kulturalnych tradycji wielkiego narodu.[i] A było to już wtedy, kiedy dawno odszedł od katolicyzmu (według biografów, opierających się na jednej z jego zapisanych wypowiedzi z czasów wojny, jego duchowe zerwanie z chrześcijaństwem miało mieć miejsce przy okazji jakich zajść w szkole, w roku 1903, kiedy to – jak powiedział – „stracił wiarę jak pierwsze zęby”; podaję za W. Maser, Adolf Hitler – Legenda, mit, rzeczywistość).

    No tak ja mam obsesję czy wy ?? wmawiając sobie ze wy którzy juz wieki temu oleliście Jezusa macie czelność kalać imię Chrześcijanin ??

    Przecież ty nie wierzysz w Boga – więc co cię właściwie wzrusza, że „religianci” kłócą się między sobą o interpretację Biblii? :)

    No tak pod szantażem kościoła grożącym ekskomuniką ,a czym wtedy była ekskomunika jak nie prostą drogą na stos .

    Kolterze, rozmawialiśmy tu o kwestii ewentualnej religijności komendanta Auschwitz i jego ewentualnym nawróceniu. Dalsze próby wekslowania tematu dyskusji w średniowiecze uznam za próbę ucieczki, tj. przyznania, że na poruszany temat nie masz nic do powiedzenia. W przeciwieństwie do – jak widać – ciebie, nie mam czasu na polemikę 24 h na dobę.

    Sprawa prosta jak drut zabójca miliona ludzi to nie zabójca ciotki po pijanemu . Inny kaliber

    No więc co w związku z tym? Przecież jedną z podstaw chrześcijaństwa jest nakaz pracy właśnie nad zbrodniarzami w pierwszym rzędzie (Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników – Łk. 5,31-32). Za ewentualną „hipokryzję” można by w tej sytuacji uznać co najwyżej właśnie odmówienie Hoessowi spowiedzi, a nie udzielenie mu jej.
  • kolter 15.02.12, 19:52
    joseph.007 napisał:

    > Ciekawe – bo akurat z autobiografii samego Hitlera wynika, iż antysemitą
    > został dopiero w okresie swojej biednej młodości w Wiedniu przed 1914 r.

    No a Wiedeń to nie stolica katolickiej Austrii ??

    Przecież ty nie wierzysz w Boga – więc co cię właściwie wzrusza, że ̶
    > 2;religianci” kłócą się między sobą o interpretację Biblii? :)

    Daje mi to sporo frajdy :))

    > Kolterze, rozmawialiśmy tu o kwestii ewentualnej religijności komendanta Auschw
    > itz i jego ewentualnym nawróceniu. Dalsze próby wekslowania tematu dyskusji w ś
    > redniowiecze uznam za próbę ucieczki, tj.

    No wybacz ale ty też o tym pisałeś .

    przyznania, że na poruszany temat nie
    > masz nic do powiedzenia. W przeciwieństwie do – jak widać – ciebie
    > , nie mam czasu na polemikę 24 h na dobę.

    No wybacz to ty uciekasz od tematu , niewygodnego dla Krk tematu.

    >No więc co w związku z tym?

    No nic ,poza tym ze to ponoc bóg decyduje a nie szeregowy zakonnik .

    Przecież jedną z podstaw chrześcijaństwa jest nakaz
    > pracy właśnie nad zbrodniarzami w pierwszym rzędzie (Nie potrzebują lekarza
    > zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia spra
    > wiedliwych, lecz grzeszników
    – Łk. 5,31-32).

    Szczyt hipokryzji rudolfa i jego spowiednika , rudolf jako dziecka znał naukę o piekle . Widać ze strachu przed szubienicą wyspowiadał się naiwnie wierząc ze uniknie kary od samego bozi , a klecha naiwnie wierzył ze może morderce setek tysięcy ludzi uratować od piekła :)) katolickiego piekła :))

    Za ewentualną „hipokryzję” można by w tej sytuacji uznać co najwyżej właśnie [b]odmówienie[
    > /b] Hoessowi spowiedzi, a nie udzielenie mu jej.

    Sama spowiedź to hipokryzja .



    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 11:17
    kolter napisał:
    No a Wiedeń to nie stolica katolickiej Austrii ??

    Przestaję rozumieć. Czy to znaczy, że każdy kto mieszka w Wiedniu jest potencjalnym Hitlerem? Czy że to, iż Hitler odszedł od religii katolickiej, sprawiło że w kilka lat później w Wiedniu stał się antysemitą?

    Przecież ty nie wierzysz w Boga – więc co cię właściwie wzrusza, że ̶
    > 2;religianci” kłócą się między sobą o interpretację Biblii? :)
    Daje mi to sporo frajdy :))


    Powód zrozumiały i do przyjęcia :)

    > Kolterze, rozmawialiśmy tu o kwestii ewentualnej religijności komendanta Auschw
    > itz i jego ewentualnym nawróceniu. Dalsze próby wekslowania tematu dyskusji w ś
    > redniowiecze uznam za próbę ucieczki, (…)
    No wybacz ale ty też o tym pisałeś .
    No wybacz to ty uciekasz od tematu , niewygodnego dla Krk tematu.


    Kolterze, jeśli w odpowiedzi na konkretne argumenty na konkretny temat, nie odnosisz się do nich w ogóle, ale uciekasz w całkiem inny temat, to podejrzenie iż nie masz nic do powiedzenia jest zasadne. A o średniowieczu i inkwizycji z przyjemnością mogę pogadać – po wyczerpaniu tematu niniejszej dyskusji.

    No nic ,poza tym ze to ponoc bóg decyduje a nie szeregowy zakonnik .

    Jeśli Hoess wypełnił wszystkie kanoniczne warunki, żeby wrócić – jak to się ładnie mówi – „na łono Kościoła”, to nie było podstaw żeby mu spowiedzi odmówić. Przeciwnie, to właśnie odmowa spowiedzi byłaby kościelnym przestępstwem. A Boga się w takiej sytuacji osobiście zapytać – z definicji – nie da ;)

    [i]Szczyt hipokryzji rudolfa i jego spowiednika , rudolf jako dziecka znał naukę o piekle . Widać ze strachu przed szubienicą wyspowiadał się naiwnie wierząc ze uniknie kary od samego bozi , a klecha naiwnie wierzył ze może morderce setek tysięcy ludzi uratować od piekła :)) katolickiego piekła :))[/]

    Spowiedź katolicka nie jest aktem magicznym w tradycyjnym „szamańskim” sensie tego pojęcia, tj. „wypowiadamy zaklęcie” > „coś się automatycznie dzieje”. Jeśli Hoess nie nawrócił się ani nie wyspowiadał szczerze, to spowiedź ta po prostu w oczach Boga nie była ważna; podobnie gdyby zakonnik udzielił mu rozgrzeszenia nie mając przekonania że powinien. Co faktycznie nic zresztą nie zmienia, bo wszak fakt ważności czy nieważności spowiedzi ani szczerości jego nawrócenia w najmniejszym stopniu nie wpłynął na realne losy Hoessa, więc fascynacja tymi zagadnieniami oraz ich krytyka ze strony ateisty jest dla mnie mało zrozumiała.

    [i]Sama spowiedź to hipokryzja .[/]

    Utwierdzam się w przekonaniu, że mamy problem natury słownikowej. Nie mam pod ręka SJP, ale wytłumacz mi proszę, którą z cech wymienionych internetowej pl.wikipedia.org/wiki/Hipokryzja definicji pojęcia „hipokryzja” charakteryzuje się wg ciebie akurat spowiedź?
  • kolter 17.02.12, 14:35
    joseph.007 napisał:

    > Przestaję rozumieć. Czy to znaczy, że każdy kto mieszka w Wiedniu jest potencja
    > lnym Hitlerem? Czy że to, iż Hitler odszedł od religii katolickiej, sprawiło że
    > w kilka lat później w Wiedniu stał się antysemitą?

    No to raz jeszcze ; hitler nie został antysemitą w Kairze a we Wiedniu.

    > Jeśli Hoess wypełnił wszystkie kanoniczne warunki, żeby wrócić – jak to się ładnie mówi – „na łono Kościoła”, to nie było podstaw żeby mu spowiedzi odmówić. Przeciwnie, to właśnie > odmowa spowiedzi byłaby kościelnym przestępstwem. A Boga się w takiej sytuacji osobiście zapytać – z definicji – nie da ;)

    No tak ale to nie bóg sobie wymyślił ze można mu do czyśćca pchać patologicznego mordercę czy złodzieja bo i o to był on oskarżany .

    Spowiedź katolicka nie jest aktem magicznym w tradycyjnym „szamańskimR
    > 21; sensie tego pojęcia, tj. „wypowiadamy zaklęcie” > „co
    > ś się automatycznie dzieje”.

    Nie ? a od kiedy tak nie jest ??

    Jeśli Hoess nie nawrócił się ani nie wyspowiadał szczerze, to spowiedź ta po prostu w oczach Boga nie była ważna;

    No o ile ja rozumiem Biblię to jakakolwiek spowiedź z rozgrzeszeniem to bzdura .Tym bardziej ze zabrakło w niej tego jednego małego szczegółu ;idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!. Jak myślisz żydzi mu wybaczyli ??
    Dlatego sam fakt takiej spowiedzi to kpina z ewangelicznych nauk .

    podobnie
    > gdyby zakonnik udzielił mu rozgrzeszenia nie mając przekonania że powinien. Co
    > faktycznie nic zresztą nie zmienia, bo wszak fakt ważności czy nieważności spow
    > iedzi ani szczerości jego nawrócenia w najmniejszym stopniu nie wpłynął na real
    > ne losy Hoessa, więc fascynacja tymi zagadnieniami oraz ich krytyka ze strony a
    > teisty jest dla mnie mało zrozumiała.

    No tak facet wymordował z jedna szósta zabitych na wojnie zydów i nic sie nie dzieje .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 18:17
    kolter napisał:
    No to raz jeszcze ; hitler nie został antysemitą w Kairze a we Wiedniu.

    Niewątpliwie w Kairze zostałby nim dużo szybciej; ale co właściwie z tego ma konkretnie wynikać? Że Hitler po to odrzucił katolicyzm przed wyjazdem do Wiednia, żeby w Wiedniu zostać antysemitą pod wpływem katolicyzmu? Że wśród mieszkańców Wiednia, z racji jego katolickich tradycji, więcej jest antysemitów niż wśród mieszkańców np. Berlina, Moskwy, Istambułu czy Londynu? Obawiam się, że twój tok myślowo-skojarzeniowy jest dla mnie jednak zbyt skomplikowany do prześledzenia…

    No tak ale to nie bóg sobie wymyślił ze można mu do czyśćca pchać patologicznego mordercę czy złodzieja bo i o to był on oskarżany .

    No więc katolicy wierzą, że Bóg właśnie tak to sobie wymyślił. Zaś niekatolikom powinno to być, jak mniemam, wszystko jedno, skoro w czyściec (a często i w Boga) nie wierzą, a na „ziemskie” losy owego mordercy/złodzieja i tak się to w żaden sposób nie przekłada.

    Spowiedź katolicka nie jest aktem magicznym w tradycyjnym „szamańskimR
    > 21; sensie tego pojęcia, tj. „wypowiadamy zaklęcie” > „co
    > ś się automatycznie dzieje”.
    Nie ? a od kiedy tak nie jest ??


    Od kiedy wymyślono spowiedź (jak również inne sakramenty).

    No o ile ja rozumiem Biblię to jakakolwiek spowiedź z rozgrzeszeniem to bzdura .

    No widzisz, a katolicy rozumieją Biblię inaczej.

    Tym bardziej ze zabrakło w niej tego jednego małego szczegółu ;idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!. Jak myślisz żydzi mu wybaczyli ??

    Myślę, że to mało prawdopodobne. Dlatego też, jak z pewnością masz świadomość dzięki swej niezmierzonej wiedzy o chrześcijaństwie – przy której moja jest maleńka niczym myszoskoczek przy martwym słoniu – samo tylko odbycie spowiedzi nie zwalnia od kary za grzechy.

    No tak facet wymordował z jedna szósta zabitych na wojnie zydów i nic sie nie dzieje .

    No chyba raczej się dzieje (a raczej działo), skoro go za to powieszono, prawda? Czy też może z jakiegoś powodu uważasz, że w związku z tym nie powinno mu się pozwolić na spowiedź? Ale dlaczego, mojaż ty kopalnio niezgłębiona wiedzy biblijnej?
  • kolter 17.02.12, 21:11

    --j oseph.007 napisał:


    > Niewątpliwie w Kairze zostałby nim dużo szybciej; ale co właściwie z tego ma ko
    > nkretnie wynikać? Że Hitler po to odrzucił katolicyzm przed wyjazdem do Wiednia
    > , żeby w Wiedniu zostać antysemitą pod wpływem katolicyzmu?

    No podejrzewam ze nie spotykał się tam z Baptystami.

    Że wśród mieszkańców Wiednia, z racji jego katolickich tradycji, więcej jest antysemitów niż wśród
    > mieszkańców np. Berlina, Moskwy, Istambułu czy Londynu? Obawiam się, że twój t
    > ok myślowo-skojarzeniowy jest dla mnie jednak zbyt skomplikowany do prześledzenia…

    No trudno ,życie nie jest proste a za niedługo wódeczka tylko przez osiem godzin dziennie a do tego na peryferiach sprzedawana będzie :))

    > No więc katolicy wierzą, że Bóg właśnie tak to sobie wymyślił.

    No wierzą ,ale w świętej nawet dla katolików (ponoć ) księdze nie ma takiego hasła jak czyściec .Więc skąd to wierzenie ??

    Zaś niekatolikom powinno to być, jak mniemam, wszystko jedno, skoro w czyściec (a często i w Boga) nie wierzą, a na „ziemskie” losy owego mordercy/złodzieja i tak
    > się to w żaden sposób nie przekłada.

    No ale pachnie to na mile hipokryzją.

    > Od kiedy wymyślono spowiedź (jak również inne sakramenty).

    Czyli gdzieś tak od IV wieku kiedy to z chrześcijaństwa powstał katolicyzm.

    > No widzisz, a katolicy rozumieją Biblię inaczej.

    No wiem niedawno udowodniłeś ze nic nie udowodniłeś

    Myślę, że to mało prawdopodobne. Dlatego też, jak z pewnością masz świadomość
    > dzięki swej niezmierzonej wiedzy o chrześcijaństwie – przy której moja je
    > st maleńka niczym myszoskoczek przy martwym słoniu – samo tylko odbycie s
    > powiedzi nie zwalnia od kary za grzechy.

    No więc rudolf jest w piekle :))), zresztą jak te miliony zwiedzione przez kler niepełnym wybaczeniem winy .:)))

    No chyba raczej się dzieje (a raczej działo), skoro go za to powieszono, prawda
    > ? Czy też może z jakiegoś powodu uważasz, że w związku z tym nie powinno mu się
    > pozwolić na spowiedź? Ale dlaczego, mojaż ty kopalnio niezgłębiona wiedzy bibl ijnej?

    Mogli go spowiadać nawet kler mógł mu wybaczyć ,ale czy wybaczyli mu ci co jego raj przeżyli i czy bóg tak to widzi jak kler ?? Wątpię .


    <a href="www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related" >target="_blank">www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related</a>
  • joseph.007 17.02.12, 21:24
    kolter napisał:

    > No podejrzewam ze nie spotykał się tam z Baptystami.

    Z autobiografii i zachowanych źródeł zdaje się wynikać, iż spotykał się głównie z innymi włóczęgami i próżniakami.

    > No trudno ,życie nie jest proste a za niedługo wódeczka tylko przez osiem godz
    > in dziennie a do tego na peryferiach sprzedawana będzie :))

    Ja, mam nadzieję, tego już nie doczekam ;)

    > No wierzą ,ale w świętej nawet dla katolików (ponoć ) księdze nie ma takiego ha
    > sła jak czyściec .Więc skąd to wierzenie ??

    Z tych samych przyczyn, dla których katolicy pija np. wódkę, choć w Biblii też o niej ani słowa.

    > No ale pachnie to na mile hipokryzją.

    Trudno - miłego wąchania.

    > Czyli gdzieś tak od IV wieku kiedy to z chrześcijaństwa powstał katolicyzm.

    Gdzieś tak.

    > > No widzisz, a katolicy rozumieją Biblię inaczej.
    > No wiem niedawno udowodniłeś ze nic nie udowodniłeś

    A co tu jest do udowadniania? Przecież sam pisałeś wiele razy, że masz na Biblię inny pogląd niż katolicy?

    > No więc rudolf jest w piekle :))), zresztą jak te miliony zwiedzione przez kler
    > niepełnym wybaczeniem winy .:)))

    Zgodnie z nauka katolicką, w piekle raczej nie jest.

    > Mogli go spowiadać nawet kler mógł mu wybaczyć ,ale czy wybaczyli mu ci co jego
    > raj przeżyli i czy bóg tak to widzi jak kler ?? Wątpię .

    To już pytanie do samego Boga - i tu ja mam ten komfort psychiczny, że mam nadzieję mu je kiedyś zadać, a ty nie ;P
  • kolter 17.02.12, 21:35
    joseph.007 napisał:

    > Z autobiografii i zachowanych źródeł zdaje się wynikać, iż spotykał się głównie
    > z innymi włóczęgami i próżniakami.

    No nie koniecznie.

    > Ja, mam nadzieję, tego już nie doczekam ;)

    Doczekasz , kołchoz zwany unią już to opracowuje .

    Z tych samych przyczyn, dla których katolicy pija np. wódkę, choć w Biblii też
    > o niej ani słowa.

    No ale mowa o tym ze wino rozwesela serce :)) Wiec skąd ten czyściec ??

    > Trudno - miłego wąchania.

    Mi smród kadziła kościelnego nie zasmradza ubrań .

    > Gdzieś tak.

    Spowiedź o ile pamiętam to wynalazek z VII wieku ??

    A co tu jest do udowadniania? Przecież sam pisałeś wiele razy, że masz na Bibli
    > ę inny pogląd niż katolicy?

    Raczej napisałem ze katolicy nie mają pojęcia o zawartości tej księgi.

    > Zgodnie z nauka katolicką, w piekle raczej nie jest.

    Fakt , tak naucza Biblia ,bo przecież piekło to kiepsko przetłumaczone słowo odnoszące się do grobu jako takiego , wy mu darowaliście życie w czyśćcu :))

    To już pytanie do samego Boga - i tu ja mam ten komfort psychiczny, że mam nadz
    > ieję mu je kiedyś zadać, a ty nie ;P

    No ja nie; bo mi obiecał Paweł to Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć :)))
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 21:48
    kolter napisał:

    > No nie koniecznie.

    Ze mną się w każdym razie nie spotykał, słowo niedoszłego harcerza.

    > Doczekasz , kołchoz zwany unią już to opracowuje .

    Vade retro, Satana! ;P

    > No ale mowa o tym ze wino rozwesela serce :)) Wiec skąd ten czyściec ??

    Z teologii średniowiecznej.

    > Spowiedź o ile pamiętam to wynalazek z VII wieku ??

    W takiej wersji, jaka ci się najbardziej nie podoba, to nawet o ok. 500 lat młodszy.

    > A co tu jest do udowadniania? Przecież sam pisałeś wiele razy, że masz na Bibli
    > > ę inny pogląd niż katolicy?
    > Raczej napisałem ze katolicy nie mają pojęcia o zawartości tej księgi.

    Odrzucając kompleks wyższości, wychodzi to mniej więcej na jedno ;)

    > Fakt , tak naucza Biblia ,bo przecież piekło to kiepsko przetłumaczone słowo od
    > noszące się do grobu jako takiego , wy mu darowaliście życie w czyśćcu :))

    Czyli jednak na coś się przydajemy :)

    > No ja nie; bo mi obiecał Paweł to Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć
    > :)))

    Nie przejmuj się; ja tam uważam, że dla ateistów też jest w raju specjalny kącik, żeby było wszystkim weselej ;)
    Dobranoc
  • kolter 17.02.12, 22:15
    joseph.007 napisał:

    > Odrzucając kompleks wyższości, wychodzi to mniej więcej na jedno ;)

    To nie kompleks czegokolwiek , to wieloletnia praktyka .

    Nie przejmuj się; ja tam uważam, że dla ateistów też jest w raju specjalny kąci
    > k, żeby było wszystkim weselej ;)

    Ja bym jednak postawił ze więcej tam będzie ateistów niz np katolików :))

    Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust.
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 13.02.12, 20:37
    amonavis napisał:

    > To nie hitler osobiscie mordowal, ci
    > co mordowali w 99 procentach byli dobrymi ochrzczonymi chrzescianami

    Zaręczam ci, że wśród ludzi którzy mordowali Żydów w ramach Holokaustu, nie było ani jednego dobrego chrześcijanina (niejako z definicji).
  • kolter 13.02.12, 22:25
    joseph.007 napisał:

    > amonavis napisał:
    >
    > > To nie hitler osobiscie mordowal, ci
    > > co mordowali w 99 procentach byli dobrymi ochrzczonymi chrzescianami
    >
    > Zaręczam ci, że wśród ludzi którzy mordowali Żydów w ramach Holokaustu, nie był
    > o ani jednego dobrego chrześcijanina (niejako z definicji).

    Fakt , bo dobrych chrześcijan , katolicy wybili już w IV wieku
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 09:50
    kolter napisał:
    Fakt , bo dobrych chrześcijan , katolicy wybili już w IV wieku

    Faktem jest przede wszystkim, że kto mordował niewinnych ludzi, ten z definicji nie mógł być dobrym chrześcijaninem, chrześcijaństwo bowiem stanowczo zabrania mordowania niewinnych ludzi.
  • kolter 14.02.12, 10:29
    joseph.007 napisał:

    > kolter napisał:
    > Fakt , bo dobrych chrześcijan , katolicy wybili już w IV wieku
    >
    > Faktem jest przede wszystkim, że kto mordował niewinnych ludzi, ten z definicji
    > nie mógł być dobrym chrześcijaninem, chrześcijaństwo bowiem stanowczo zabrania
    > mordowania niewinnych ludzi.

    Zgadza się ,wiec mamy dowód na to ze katolicyzm nie jest chrześcijaństwem.
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 13:06
    Katolicyzm, jako wyznanie chrześcijańskie, również zabrania mordowania niewinnych ludzi.
  • yan.nick 14.02.12, 10:00
    Aha, to istnieje jakaś defincja "dobrego chrześcijanina". Problem z tym, że definicje nijak mają się do rzeczywistości.
    Chociaż był podobno ktoś taki jak "dobry Samarytanin", ale to już inna historia.
  • joseph.007 14.02.12, 13:31
    yan.nick napisał:

    > Aha, to istnieje jakaś defincja "dobrego chrześcijanina".

    Czysto potoczna - pod tym pojęciem rozumie się człowieka, który przejmuje się zasadami wiary chrześcijańskiej (niezależnie od wyznania) i stosuje je w życiu.
  • kolter 14.02.12, 13:59
    joseph.007 napisał:

    > yan.nick napisał:
    >
    > > Aha, to istnieje jakaś defincja "dobrego chrześcijanina".
    >
    > Czysto potoczna - pod tym pojęciem rozumie się człowieka, który przejmuje się z
    > asadami wiary chrześcijańskiej (niezależnie od wyznania) i stosuje je w życiu.

    Czyli was to nie dotyczy .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 15:52
    Wypowiedź niemerytoryczna, bez związku z tematem dyskusji.
  • Gość: yan.nick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 14:24
    joseph.007 napisał:

    > yan.nick napisał:
    >
    > > Aha, to istnieje jakaś defincja "dobrego chrześcijanina".
    >
    > Czysto potoczna - pod tym pojęciem rozumie się człowieka, który przejmuje się z
    > asadami wiary chrześcijańskiej (niezależnie od wyznania) i stosuje je w życiu.

    - Znasz takich wśród księży? No, może raczej z literatury. A wóród świeckich to może Terlikowski. Oczywiście żartowałem.
  • joseph.007 14.02.12, 15:53
    W ogóle znam niewielu księży. A ludzi takich owszem, znam.
  • Gość: somsiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 20:55
    Ale obciach w parafii... ;-)
  • irkaa1 12.02.12, 21:06
    A ilu "zainteresowanych" mieści ta salka katechetyczna?
    Obciach i zgroza!!! Wstyd mi za tych uczestnikow .A za parafię jeszcze bardziej.
  • Gość: franneck IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 21:49
    Spokojna głowa, zebrali się licznie, żeby zablokować cały nakład, potem go zbiorowo spalą na pewno... Ze wznowiono jescze mogę pojąć, ale czy jest to "dzeło" poprzedzone jakimś krytycznym wstępem? To dośc ważna informacja. Jeślie nie i to taka ewnegelizacja ludu z parafii BC to na miejscu ksiedza bym się tak nie cieszył, bo to poczatek jego powaznych problemów.
  • yan.nick 12.02.12, 21:09
    ". . . o sprofanowaniu Hostii i znalezieniu na bagnach" - głupota jest nieuleczalna.
    Moja żona usłyszała od kolegi chodzącego na religię, że ksiądz powiedział, że jak się z nią kontaktuje (chodziło o korki z matmy), to grzeszy, śmiertelnie grzeszy. Religa to nie tylko brak tolerancji, to nienawiść do innych.
  • pan.nikt 12.02.12, 23:39
    Dziwny ksiądz. Co prawda chodziłem do szkoły dawno temu, ale nigdy ksiądz nie powiedział złego słowa o naszych koleżankach i kolegach niewierzących, albo innych wyznań. A w klasie nie byli oni w żaden sposób dyskryminowani. Byli i są jednymi z nas.
    W moim katolickim domu często gościli i goszczą ateiści i wyznawcy innych religii. Rozmawiamy o wszystkim i nikt nikogo nie nawraca

    Podobnie jest teraz w szkole gdzie uczą się moi synowie.



    Dlatego nie patrz na jednego głupiego księdza i nie pluj na katolików.


    A, że są głupi księża?Tak wiem. Sam np spotkałem takiego w swojej parafii. Młody wikary (ale już nie bardzo młody) potrafił zniechęcić do Boga. A jak zaczął opowiadać na kolędzie, jak będzie walczył z jerowymi, to go normalnie wyśmiałem i powiedziałem, że jest zwyczajnie głupi. Jehowi zostali i żyją spokojnie, a ksiądz musiał wyjechać.
  • renepoznan 13.02.12, 06:46
    pan.nikt napisał:

    > Dziwny ksiądz.

    Uwierzyłeś w tę jego bajeczkę? Bo mi za bardzo przypomina hagadę na konkretne zamówienie.
    --
    A poza tym uważam, iż należy wyrzucić ruch samochodowy z Starego Miasta "w murach".
  • yan.nick 13.02.12, 08:51
    pan.nikt napisał:
    > Dziwny ksiądz.
    - Dziwny? Nie uważam. Typowy ksiądz, innych nie znam.

    > Dlatego nie patrz na jednego głupiego księdza i nie pluj na katolików.
    - Jak już powiedziałem wcześniej, pewnie powiesz, że mam pecha (chyba że należysz do konfraterii, to zrozumiem).
    Na katolików nie pluję i proszę mi tego nie imputuj. Tak też staraliśmy się wychować nasze dzieci. Nasza córka będąca 6 tygodni w Niemczech, gdy nalatywano na katolików, powiedziała, że ma wiele koleżanek katoliczek i kolegów, którzy są porządnymi ludźmi i nalatywania się skończyły.
    W szkole miałem kolegę, świadka Jehowy, który pożyczał mi Biblię i rodzice nie mieli nic przeciwko (choć czy szczerze w to śmiem wątpić). Ale raz dowiedziałem się od rodzicielki, że proboszcz zakazuje samodzielnego czytania Biblii, w czym - przyznaję - miał rację. Biblia nie jest dla maluczkich. Przeczytawszy już Genesis można mieć już wyobrażenie o tym jak Izraelici wyobrażali sobie Boga. Niejeden horror się umywa.
  • joseph.007 13.02.12, 09:23
    yan.nick napisał:

    > Ale raz dowiedziałem
    > się od rodzicielki, że proboszcz zakazuje samodzielnego czytania Biblii, w czy
    > m - przyznaję - miał rację.

    Chylę czoła i już się nie będę ciebie czepiał, bo religia nakazuje mi szanować starców - twoja rozmowa z matką musiała mieć bowiem miejsce przed 1753 rokiem, kiedy to Benedykt XIV oficjalnie zniósł wszelkie ograniczenia wobec katolików w indywidualnym czytaniu Biblii (wcześniej zresztą, a ściślej w latach 1564-1753, też wolno ją było czytać, tyle że na korzystanie z przekładu na język narodowy formalnie trzeba było mieć zgodę proboszcza).
  • ar.co 13.02.12, 09:49
    Co innego Kościół, a co innego polski proboszcz - większość przedstawicieli tego gatunku znajduje się jeszcze w głębokiej kontrreformacji, jeżeli nie w średniowieczu.
  • przechrztaimason 13.02.12, 09:54
    Gdyby w średniowieczu nie byłoby źle. W porównaniu do Renesansu i czasów Kontrreformacji wieki średnie to ostoja tolerancji, wiek rozumu i nauki.
  • kazek100 14.02.12, 11:10
    Bo Kościoł nie mial konkurencji. Chociaż... tazy albigensi ja przez moment stworzyli, to wymordowano wszystkich, jak pamiętasz, pozwalając panu bogu wybrać niewinnych.

    Więc to żadna zasługa. A już w czasach kontrreformacji KK pokazał, jak pieknie miłuje bliźnich, tak pięknie pokazal, że do dziś niektórzy szaleńcy na tym forum twierdzą, że to KK wymyślił pojęcie tolerancji. Zapewne. Zapewne krwawa kontrreformacja to wymysł wrednego oswiecenia skierowany przeciw miłującemu wszystkich kościolowi katolickiemu.

    Sam nie mogę uwierzyć, że można takie brednie publicznie prezentować.

    BTW - oczywiście protestanci w swym szalenstwie często nie pozostawali katolikom dłuzni. I dlatego po raz kolejny powtarzam za Johnem Lennonem "and no religion too".
  • przechrztaimason 14.02.12, 11:52
    Widzę, że dysponujesz tylko tak zwaną "wiedzą popularną". Bo jakoś pierwsze opisy masakry albigensów wraz z rzekomą frazą o tym, że "Bóg pozna swoich" pojawiają się...ponad 70 lat po fakcie. Dokładniejsze badania archeologiczne i źródeł współczesnych wydarzeniu wykluczyły ponad wszelką wątpliwość istnienie wielkiego zgromadzenia albigensów i krwawej krucjaty. Brak zarówno śladów zniszczeń w miastach, jak i rejestry pogłównego nie wykazują jakichś drastycznych zmian ludnościowych. Bardziej oberwali feudałowie odmawiający uznania królewskiej zwierzchności. Zadziwiający jest (jeśli to miała być czysto kościelna krucjata) udział wojsk aragońskich po stronie Langwedocji. I dlaczego przez kilkadziesiąt lat tolerowano Katarów? Radzę zabrać sie za naukę, bo juz od co najmniej połowy lat 70' stan badań historycznych przeczy "wiedzy popularnej". Errorpedia to nie jedyne źródło informacji.
  • kazek100 14.02.12, 14:18
    Żaden ze mnie znawca średniowiecza więc od razu sie poddaję, nadmienią jedynie, że takie rewelacje, jak podajesz (te 70 lat) tez czytywałem w kilku kościelnych pisemkach popularnonaukowych o wartości naukowej żadnej.

    Nie mam pojęcia co to jest errorpedia.

    natomiast chętnie poczytam o średniowiecznej wpółpracy chrześcijańskich uniwersytetów z naukowcami z innych kręgow kulturowych i o tym, jak pieknie nam wytłumaczysz fakt spalenia na stosie G. Bruno, J. Husa oraz to, że dziełko Kopernika z indeksu kościelnego zniknęlo w XX wieku. zapewne to dla dobra nauki
  • kazek100 14.02.12, 14:20
    Przepraszam, miało być - w XIX wieku.
  • przechrztaimason 14.02.12, 16:53
    O proszę i mamy Bruna i Husa. Hus to sprawa najściślej polityczna (Zygmunt Luksemburski był mściwy bardzo) a Bruno to juz zamordystyczny Renesans. XVI wiek. I co najciekawsze Bruno został wykluczony też wcześniej z gminy luterańskiej. Jeśli przyjrzeć się samemu procesowi, to oskarżeni przed świeckimi trybunałami mogli mu tylko pozazdrościć. Nikołaj Wawiłow chciałby pewnie mieć choć 1% możliwości obrony jakie miał Giordano Bruno. Tak jak i inni genetycy, cybernetycy czy semiotycy w ZSRR. A jakie znaczenie miał "Indeks Ksiąg Zakazanych"? Żadne. Umieszczenie żadnej ksiegi na indeksie nie wpłynęło na jej rozpowszechnianie. Pewnie nie wiesz tego, ale Inkwizycja nie miała żadnych mozliwości samodzielnego działania. Nigdzie. Jeśli miejscowa władza swiecka jej nie wsparła, to inkwizytor nic nie mógł zrobić. Ale co ciekawe żyjący w XIV wieku Ockham głosił z punktu widzenia Kościoła znacznie większe herezje. I co? I nic. Zaraza go dopadła, nie dominikanie. Poczytaj troche na temat nurtów filozoficznych krążacych na XIII i XIV wiecznej Sorbonie. Franciszkanin Roger Bacon pewnie w czasach Renesansu spłonąłby na stosie, nieważne czy w Rzymie czy kalwińskiej Genewie (też ochoczo palono "papistów" i "kacerzy"). na tle Średniowiecza Renesans to ponura epoka stosów, prześladowań religijnych i politycznych.
  • kazek100 14.02.12, 19:54
    Ależ jasne. Przecież przez myśl by mi nie przyszło poddawać w wątpliwośc tezę, że za całym tym religijnym szaleństwem w istocie stały w istocie realne interesy cwaniaków. Zupełnie jak dzisiaj.

    Natomiast co to jest? mamy w zwiazku z tym usprawiedliwiać szaleństwo? wolne żarty.

    Renesans był może bardziej krwawy, niż średniowiecze, bo KK zaczął tracic wspomniany monopol. Stąd krwawy konflikt. Motywowany zapewne bardziej żądzą władzy i zysku, niż czymkolwiek innym. Ale to nie jest żaden dowód, że czasy monopolu kulturowego zwanego chrześcijańskim uniwersalizmem były dla nad wzorcowym okresem tolerancji i otwartości, co niektorzy tu próbują nam wmówić, bo to jednak zwykla bzdura.

    Chociaż, jak zapewne wiesz, alianse niekiedy zawierano wtedy niezwykle, ale to tez dla zysku. Chrześijanstwo w istocie nie mialo tu nic do rzeczy. Tu się z Toba zgadzam. Tylko w takim razie po co to wszystko?
  • yan.nick 13.02.12, 10:48
    "
    > Chylę czoła i już się nie będę ciebie czepiał, bo religia nakazuje mi szanować
    > starców"
    - Ot i mamy Józefa, nowego proroka, który nie dość że wszystko wie, to i mojego proboszcza znał (już dawno nie żyje).
  • kolter 13.02.12, 23:46
    joseph.007 napisał:

    > Chylę czoła i już się nie będę ciebie czepiał, bo religia nakazuje mi szanować
    > starców - twoja rozmowa z matką musiała mieć bowiem miejsce przed 1753 rokiem,
    > kiedy to Benedykt XIV oficjalnie zniósł wszelkie ograniczenia wobec katolików w
    > indywidualnym czytaniu Biblii (wcześniej zresztą, a ściślej w latach 1564-1753
    > , też wolno ją było czytać, tyle że na korzystanie z przekładu na język narodow
    > y formalnie trzeba było mieć zgodę proboszcza).

    No a dlaczego proboszcz miał komuś pozwalać na to ??
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 09:53
    Ponieważ w okresie kontrreformacji duchowieństwo katolickie obawiało się, że nie autoryzowane przekłady na języki narodowe mogą wypaczać sens przekazów biblijnych zgodny z doktryną katolicyzmu. Skądinąd jednak ten nakaz uzyskiwania pozwoleń był w praktyce całkowicie martwy, a Biblię czytał kto chciał, bez żadnych konsekwencji religijnych, a tym bardziej świeckich (źródła w każdym razie głucho o tym milczą).
  • kolter 14.02.12, 10:32
    joseph.007 napisał:

    > Ponieważ w okresie kontrreformacji duchowieństwo katolickie obawiało się, że ni
    > e autoryzowane przekłady na języki narodowe mogą wypaczać sens przekazów biblij
    > nych zgodny z doktryną katolicyzmu.

    Jedyne o co się bał kler , to oświecenia i trudnych pytań które rodzą sie wraz liczba wersetów przeczytanych w biblii , no bo katolicyzmu nijak nie mażesz uzasadniać ewangeliami .

    Skądinąd jednak ten nakaz uzyskiwania pozwo
    > leń był w praktyce całkowicie martwy, a Biblię czytał kto chciał, bez żadnych k
    > onsekwencji religijnych, a tym bardziej świeckich (źródła w każdym razie głucho
    > o tym milczą).

    fakt był martwy w społeczeństwie w 80% złożonym z analfabetów i kosztami posiadania księgi .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 13:11
    kolter napisał:

    > Jedyne o co się bał kler , to oświecenia i trudnych pytań które rodzą sie wraz
    > liczba wersetów przeczytanych w biblii ,

    Jeżeli takie sformułowanie tego samego stwierdzenia bardziej ci pasuje, to bardzo proszę.

    > no bo katolicyzmu nijak nie mażesz u
    > zasadniać ewangeliami .

    Mogę; ty zaś nie musisz się z tym zgadzać.

    > fakt był martwy w społeczeństwie w 80% złożonym z analfabetów i kosztami posiad
    > ania księgi .

    Tym bardziej zatem nie był specjalnie dotkliwy. Co zresztą nie ma żadnego znaczenia w kontekście naszej rozmowy, bo pierwotną tezą przedmówcy było, jakoby proboszcz jego matki zabraniał czytania Biblii współcześnie; a tu mamy tylko dwie możliwości - albo historia ta jest wyssana z palca, albo ów proboszcz miał coś nie po kolei z głową (co się zdarza; jednak wtedy jego zalecenia nie są oczywiście ważne dla wiernych).
  • kolter 14.02.12, 13:44
    joseph.007 napisał:

    Jeżeli takie sformułowanie tego samego stwierdzenia bardziej ci pasuje, to bard
    > zo proszę.

    No takie są fakty zakaz czytania i posiadania biblii przez świeckich jest faktem .

    > Tym bardziej zatem nie był specjalnie dotkliwy.

    No to po co osmieszac sie takimi zakazami ??

    Co zresztą nie ma żadnego znacz
    > enia w kontekście naszej rozmowy, bo pierwotną tezą przedmówcy było, jakoby pro
    > boszcz jego matki zabraniał czytania Biblii współcześnie; a tu mamy tylko dwie
    > możliwości - albo historia ta jest wyssana z palca, albo ów proboszcz miał coś
    > nie po kolei z głową (co się zdarza; jednak wtedy jego zalecenia nie są oczywiś
    > cie ważne dla wiernych).

    Ahaa
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 15:56
    kolter napisał:

    > No takie są fakty zakaz czytania i posiadania biblii przez świeckich jest fakte
    > m .

    Nigdy nie istniał zakaz posiadania i czytania Biblii przez świeckich. Jedynie przez krótki czas (krótki - w skali historycznej oczywiście) obowiązywały ograniczenia w czytaniu Biblii w przekładach na języki narodowe.

    > No to po co osmieszac sie takimi zakazami ??

    Po nic, i pewnie właśnie dlatego go zniesiono ponad 250 lat temu.
  • kolter 14.02.12, 16:50
    joseph.007 napisał:


    > Nigdy nie istniał zakaz posiadania i czytania Biblii przez świeckich.

    Był taki zakaz ę 1229 — Biblia wśród ksiąg zakazanych przez Grzegorza IX — synod w Tuluzie przeciw herezji waldensów zalecających czytanie Biblii. Kanon 14 synodu: "Ludzie świeccy nie mogą posiadać Ksiąg Starego i Nowego Testamentu; wolno im mieć tylko psałterz i brewiarz albo godzinki maryjne, ale i te księgi nie w tłumaczeniach na języki narodowe"

    No a jak to si ma do słów ap Pawła - " Bo przypuśćmy, bracia, że przychodząc do was będę mówił językami: jakiż stąd pożytek dla was, jeżeli nie przemówię do was albo objawiając coś, albo przekazując jakąś wiedzę, albo prorokując, albo pouczając? Podobnie jest z instrumentami martwymi, które dźwięki wydają, czy to będzie flet czy cytra: jeżeli nie można odróżnić poszczególnych dźwięków, to któż zdoła rozpoznać, co się gra na flecie lub na cytrze? Albo jeśli trąba brzmi niepewnie, któż będzie się przygotowywał do bitwy? Tak też i wy: jeśli pod wpływem daru języków nie wypowiadacie zrozumiałej mowy, któż pojmie to, co mówicie? Na wiatr będziecie mówili. Na świecie jest takie mnóstwo dźwięków, ale żaden dźwięk nie jest bez znaczenia. Jeżeli jednak nie będę rozumiał, co jakiś dźwięk znaczy, będę barbarzyńcą dla przemawiającego, a przemawiający barbarzyńcą dla mnie."

    Do tego dążyło papiestwo , do nie dopuszczenia prostego ludu do prostych nauk biblijnych !!

    Jedynie p
    > rzez krótki czas (krótki - w skali historycznej oczywiście) obowiązywały ograni
    > czenia w czytaniu Biblii w przekładach na języki narodowe.

    No a dlaczego ??

    > Po nic, i pewnie właśnie dlatego go zniesiono ponad 250 lat temu.

    Aha a 2 tys lat temu Paweł chwalił mieszkańców Berei , za to ze sprawdzają czy ich nie oszukuje ' Natychmiast w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi Żydów. Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.

    Czyli jakby nie patrzył katolicyzm zrobił co mógł żeby odżegnać się od chrześcijaństwa
    :))
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 15.02.12, 13:09
    kolter napisał:
    Był taki zakaz ę 1229 — Biblia wśród ksiąg zakazanych przez Grzegorza IX — synod w Tuluzie przeciw herezji waldensów zalecających czytanie Biblii.

    Jeśli czytujesz coś jeszcze oprócz „Racjonalisty”, z pewnością wiesz, że przepisy synodu w Tuluzie z definicji mogły dotyczyć jedynie obszaru diecezji (w danej sytuacji – Langwedocji) i wydane były w szczególnej sytuacji walki z herezją katarską – stąd ich „policyjne” regulacje i brzmienie; sugeruję zapoznać się z tekstem oryginalnym. W żadnej innej części Kościoła, ani nawet później w samej Langwedocji, nie znajdziesz zakazu czytania Biblii, a co najwyżej napominania by czynić to „rozważnie” i najlepiej pod kierownictwem duchownych.

    Do tego dążyło papiestwo , do nie dopuszczenia prostego ludu do prostych nauk biblijnych !!

    W tej sytuacji, powinno chyba raczej dążyć do zakazu nauki łaciny…

    No a dlaczego ??

    Już pisałem – z głupoty. Jak również z obawy, by niekanoniczne przekłady nie podważyły oficjalnych interpretacji (co zasadniczo na jedno wychodzi, bo zakazany owoc wszak smakuje najlepiej, zwłaszcza gdy za złamanie zakazu nie grozi realnie żadna kara).

    Aha a 2 tys lat temu Paweł chwalił mieszkańców Berei , za to ze sprawdzają czy ich nie oszukuje

    I słusznie; ale co to ma do rzeczy?
  • kolter 15.02.12, 13:48
    joseph.007 napisał:

    Jeśli czytujesz coś jeszcze oprócz „Racjonalisty”, z pewnością wiesz, że przepisy synodu w Tuluzie z definicji mogły dotyczyć jedynie obszaru diec
    > ezji (w danej sytuacji – Langwedocji) i wydane były w szczególnej sytuacj
    > i walki z herezją katarską – stąd ich „policyjne” regulacje i
    > brzmienie;

    No a niby dlaczego ludzi nie mieli czytać pisma ??

    sugeruję zapoznać się z tekstem oryginalnym. W żadnej innej części
    > Kościoła, ani nawet później w samej Langwedocji, nie znajdziesz zakazu czytania
    > Biblii, a co najwyżej napominania by czynić to „rozważnie” i najle
    > piej pod kierownictwem duchownych.

    No to mamy tu odpowiedź na zakaz czytajcie ale z cenzorem !!

    Już pisałem – z głupoty. Jak również z obawy, by niekanoniczne przekłady
    > nie podważyły oficjalnych interpretacji (co zasadniczo na jedno wychodzi, bo za
    > kazany owoc wszak smakuje najlepiej, zwłaszcza gdy za złamanie zakazu nie grozi
    > realnie żadna kara).

    No wysil sie bo to tłumaczenie raczej na poziomie piaskownicy.

    > I słusznie; ale co to ma do rzeczy?

    No ma bo Paweł mówił też takie słowa , idealnie to pasuje do zakazu posiadania przekładów w językach narodowych

    Tak też i wy: jeśli pod wpływem daru języków nie wypowiadacie zrozumiałej mowy, któż pojmie to, co mówicie? Na wiatr będziecie mówili. (10) Na świecie jest takie mnóstwo dźwięków, ale żaden dźwięk nie jest bez znaczenia. (11) Jeżeli jednak nie będę rozumiał, co jakiś dźwięk znaczy, będę barbarzyńcą dla przemawiającego, a przemawiający barbarzyńcą dla mnie.
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 15.02.12, 17:30
    kolter napisał:
    No a niby dlaczego ludzi nie mieli czytać pisma ??

    Dlatego, że Katarzy interpretowali Biblię w dość osobliwy sposób, którzy ówcześni biskupi uważali za herezję – zapewne chcąc na pewien czas przejąć monopol na tłumaczenie Biblii wiernym, chcieli temu zapobiec. Teraz oczywiście odbywałoby się to inaczej, ale sugerowałbym Cie nie mierzyć dzisiejszą miarą intencji i sposobów postępowania ludzi sprzed ponad 800 lat, bo akurat z takiego porównania bodaj czy nie lepiej wyszedłby Kościół niż świeckie społeczeństwo, a tym bardziej władze…

    No to mamy tu odpowiedź na zakaz czytajcie ale z cenzorem !!

    Zgadza się.

    No wysil sie bo to tłumaczenie raczej na poziomie piaskownicy.

    Co konkretnie masz mu do zarzucenia?

    No ma bo Paweł mówił też takie słowa , idealnie to pasuje do zakazu posiadania przekładów w językach narodowych (…)

    Ale przecież tego zakazu od dawna już nie ma – i to właśnie miałem na myśli pisząc, że przedmówca najprawdopodobniej zmyślił sobie owego proboszcza, który obecnie miałby rzekomo zakazywać wiernym czytania Biblii.
  • kolter 15.02.12, 19:54
    joseph.007 napisał:

    Dlatego, że Katarzy interpretowali Biblię w dość osobliwy sposób, którzy ówcześ
    > ni biskupi uważali za herezję – zapewne chcąc na pewien czas przejąć mono
    > pol na tłumaczenie Biblii wiernym, chcieli temu zapobiec. Teraz oczywiście odby
    > wałoby się to inaczej, ale sugerowałbym Cie nie mierzyć dzisiejszą miarą intenc
    > ji i sposobów postępowania ludzi sprzed ponad 800 lat, bo akurat z takiego poró
    > wnania bodaj czy nie lepiej wyszedłby Kościół niż świeckie społeczeństwo, a tym
    > bardziej władze…

    No popatrz a wtedy było inne tłumaczenie biblii i zasad jakie tam zapisano ??

    > Ale przecież tego zakazu od dawna już nie ma – i to właśnie miałem na myś
    > li pisząc, że przedmówca najprawdopodobniej zmyślił sobie owego proboszcza, któ
    > ry obecnie miałby rzekomo zakazywać wiernym czytania Biblii.

    Jednak nic nie wykreśli z waszej historii pewnych faktów.
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 11:18
    kolter napisał:
    No popatrz a wtedy było inne tłumaczenie biblii i zasad jakie tam zapisano ??

    Owszem, podobnie jak zupełnie inny niż dziś był sposób rozumowania i postępowania ludzi kilkaset lat temu.

    Jednak nic nie wykreśli z waszej historii pewnych faktów.

    Owszem; tyle że rozmowa nie była o historii, ale o tym, jakoby proboszcz jednego z przedmówców obecnie zabraniał jego matce czytania Biblii – co jest najprawdopodobniej zmyśleniem.
  • kolter 17.02.12, 14:38
    joseph.007 napisał:

    > kolter napisał:
    > No popatrz a wtedy było inne tłumaczenie biblii i zasad jakie tam zapisano ?
    > ?

    >
    > Owszem, podobnie jak zupełnie inny niż dziś był sposób rozumowania i postępowan
    > ia ludzi kilkaset lat temu.

    Aha czyli np wtedy nie zabijaj dotyczyło tylko swoich i podobnie ... :))

    > Owszem; tyle że rozmowa nie była o historii, ale o tym, jakoby proboszcz jedneg
    > o z przedmówców obecnie zabraniał jego matce czytania Biblii – co
    > jest najprawdopodobniej zmyśleniem.

    Nie wiem ,ale wiem jakmi słowami obrzucał pewnie ksiądz tych wiernych którzy mu nie płacili :)) wiec ciężko mi stwierdzić kiedy wariat żartuje
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 18:18
    kolter napisał:
    Aha czyli np wtedy nie zabijaj dotyczyło tylko swoich i podobnie ... :))

    Gdy „Nie zabijaj” ustanowiono, dotyczyło faktycznie tylko swoich; w średniowieczu dotyczyło przede wszystkim swoich; obecnie dotyczy nie tylko swoich, ale też nie zawsze i nie w każdej sytuacji.

    Nie wiem ,ale wiem jakmi słowami obrzucał pewnie ksiądz tych wiernych którzy mu nie płacili :))

    A ponieważ tego z kolei ja nie mogę wiedzieć, ani też nie jest to na temat, więc chyba nie ma sensu dalej bić piany.
  • kolter 17.02.12, 21:15
    joseph.007 napisał:

    > Gdy „Nie zabijaj” ustanowiono, dotyczyło faktycznie tylko swoich; w
    > średniowieczu dotyczyło przede wszystkim swoich; obecnie dotyczy nie tylko swo
    > ich, ale też nie zawsze i nie w każdej sytuacji.

    Aha czyli te słowa z ew Mateusza 5 nie były im znane były mimo posiadania Wulgaty ;

    " audistis quia dictum est oculum pro oculo et dentem pro dente (39) ego autem dico vobis non resistere malo sed si quis te percusserit in dextera maxilla tua praebe illi et alteram (40) et ei qui vult tecum iudicio contendere et tunicam tuam tollere remitte ei et pallium (41) et quicumque te angariaverit mille passus vade cum illo alia duo (42) qui petit a te da ei et volenti mutuari a te ne avertaris (43) audistis quia dictum est diliges proximum tuum et odio habebis inimicum tuum (44) ego autem dico vobis diligite inimicos vestros benefacite his qui oderunt vos et orate pro persequentibus et calumniantibus vos "



    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 21:30
    Pretensje do innych, że niechętnie nadstawiają drugiego policzka, uzasadnione są moralnie dopiero wtedy, gdy samemu się ów policzek nadstawia.
  • kolter 17.02.12, 21:36
    joseph.007 napisał:

    > Pretensje do innych, że niechętnie nadstawiają drugiego policzka, uzasadnione s
    > ą moralnie dopiero wtedy, gdy samemu się ów policzek nadstawia.

    No ale to skierowane było do uczniów Jezusa ,mnie to nie dotyczy od lat :)))
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • Gość: xxx IP: *.bibl.pg.gda.pl 13.02.12, 11:08
    Może nie głupi ksiądz, tylko naiwny. Ktoś mu podrzucił jakieś ścierwo i ma teraz "lubczaspismo" o czym szczekać. Trzeba by policzyć, ile pieczeni da się na tym upiec? Pieniądze zarobić, naród podzielić i antysemityzm nam wmówić, a przede wszystkim kościołowi ''gębę przyprawić''. I o co tu sobie teraz niektórzy języki strzępią? O jakiegoś innego szmatławca sprzed setek lat? Kościół katolicki zawsze o Żydach wyrażał się dobrze i nazywał ich starszymi braćmi w wierze. Jak u nas mógł być antysemityzm, kiedy przed wojną , w niektórych miasteczkach ludność żydowska była liczniejsza niż polska i miało im się bardzo dobrze. Lepiej niż gdziekolwiek indziej, więc nie dajcie sobie ludzie wmówić antysemityzmu i, że kościół nie jest ekumeniczny.
  • yan.nick 14.02.12, 10:11
    " Kościół katolicki z > awsze o Żydach wyrażał się dobrze i nazywał ich starszymi braćmi w wierze. "
    - No, koń by się uśmiał. To takie myślenie ahistoryczne. Starszych braci w wierze wymyślił JPII, cała reszta i tak praktykuje swoje zabobony.
    A KK od zawsze uważał żydów za morderców Boga, czego dowodzą mordy, pogromy od czasów średniowiecza. I tyle w tej materii-
  • Gość: Irry IP: *.bialystok.vectranet.pl 13.02.12, 16:08
    Pamiętam piątki w trzeciej klasie podstawówki. Zawsze starałem się trochę spóźnić na pierwszą lekcję o godź. 10. Reszta od 8 miała religię. Wtedy krócej 10-letnie dziecko wysłuchiwało, jakie to ono jest i jak skończy bo nie chodzi na religię...
  • Gość: q IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 18:39
    www.youtube.com/watch?v=T8TCX29o6-k
  • joseph.007 13.02.12, 09:16
    yan.nick napisał:

    > Moja żona usłyszała od kolegi chodzącego na religię, że ksiądz powiedział, że j
    > ak się z nią kontaktuje (chodziło o korki z matmy), to grzeszy, śmiertelnie grz
    > eszy.

    A mój stryj usłyszał od sąsiadki, że kolega jej kuzyna powiedział, że wszyscy ateiści co rano na krzyż sikają.
  • witkowski.architekt 13.02.12, 11:35
    spoko, kiedyś mówiono, że żydzi dzieci katolików porywają i potem zjadają. Ten sam poziom ma ta publikacji... Zresztą, to, że np. katolicy mają swoje związki biznesowe typu Opus Dei też wszyscy wiedzą a jakoś przeciętnemu katolikowi taki nieetyczna organizacja kolesiów katolików nie przeszkadza. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Niestety...
  • kolter 13.02.12, 23:47
    joseph.007 napisał:

    > yan.nick napisał:
    >
    > > Moja żona usłyszała od kolegi chodzącego na religię, że ksiądz powiedział
    > , że j
    > > ak się z nią kontaktuje (chodziło o korki z matmy), to grzeszy, śmierteln
    > ie grz
    > > eszy.
    >
    > A mój stryj usłyszał od sąsiadki, że kolega jej kuzyna powiedział, że wszyscy a
    > teiści co rano na krzyż sikają.

    ta, no a sporo katolików z krzyża w nocy spuszcza .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • przechrztaimason 14.02.12, 10:12
    Jak się nie ma argumentów, to się sięga do wyzwisk. A podobno ateiści szczycą się rozumem i opieraniem argumentacji na logice i faktach. Więc co z ciebie za ateista? Zwykły religijny fanatyk w pseudoateistycznym opakowaniu.
  • kolter 14.02.12, 10:41
    przechrztaimason napisał:

    > Jak się nie ma argumentów, to się sięga do wyzwisk. A podobno ateiści szczycą s
    > ię rozumem i opieraniem argumentacji na logice i faktach. Więc co z ciebie za a
    > teista? Zwykły religijny fanatyk w pseudoateistycznym opakowaniu.

    Chcesz poczytać jak twój brat katolik ślicznie nazywa mnie w swej bezradności :))

    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • przechrztaimason 14.02.12, 11:54
    bezradny to jesteś Ty. Nie masz nic na podparcie swoich tez i wypowiedzi. jeśli chcesz dyskutować uzbrój się w argumenty.
  • kolter 14.02.12, 12:22
    przechrztaimason napisał:

    > bezradny to jesteś Ty. Nie masz nic na podparcie swoich tez i wypowiedzi. jeśli
    > chcesz dyskutować uzbrój się w argumenty.

    No a ty poproś ojca nadzorującego wasz program,żeby nauczył ciebie wklejać cudzy tekst , przez co ułatwisz odpowiedz komuś do kogo adresujesz swój .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • yan.nick 14.02.12, 10:15
    joseph.007 napisał:

    > yan.nick napisał:
    >
    > > Moja żona usłyszała od kolegi chodzącego na religię, że ksiądz powiedział
    > , że j
    > > ak się z nią kontaktuje (chodziło o korki z matmy), to grzeszy, śmierteln
    > ie grz
    > > eszy.
    >
    > A mój stryj usłyszał od sąsiadki, że kolega jej kuzyna powiedział, że wszyscy a
    > teiści co rano na krzyż sikają.
    - Dobrze usłyszał, bo tak katolicy opowiadają. Tego samego typu jest opowieść, o której rozmawiamy. Z kolei (to już nie opowieść) chciał wziąć ślub z protestantką w swoim kościele, to proboszcz powiedział, że to niemożliwe i ona ma zostać katoliczką. To tyle na temat ekumenizmu Kościoła (krk).
  • joseph.007 14.02.12, 13:40
    yan.nick napisał:

    > Z kolei (to już nie opowieść) chciał wziąć ślub z protesta
    > ntką w swoim kościele, to proboszcz powiedział, że to niemożliwe i ona ma zosta
    > ć katoliczką. To tyle na temat ekumenizmu Kościoła (krk).

    Ślub kościelny katolika z osobą innego wyznania jest nie tylko możliwy, ale też nie ma w nim absolutnie niczego oryginalnego ani niecodziennego - co roku udziela się takich setki. Z tego powodu twoja opowieść jest zupełnie niewiarygodna.
  • yan.nick 14.02.12, 17:02
    Z tego powodu, że dzieją się czegoś setki, nie można wnosić, że coś zdarzyć się nie może. Szczególnie w krk, gdzie wszystko od pieniędzy zależy. Nie możesz więc twierdzić, że zdarzenie takie jest niewiarygodne, tylko dlatego że podobne się zdarzają. Zresztą nie byłem przy rozmowie, znam tylko z relacji. Może dał się czymś zrazić, z kim innym nie miałoby to miejsca.
  • joseph.007 15.02.12, 13:11
    Z tego powodu, że dzieją się czegoś setki, nie można wnosić, że coś zdarzyć się nie może. Szczególnie w krk, gdzie wszystko od pieniędzy zależy. Nie możesz więc twierdzić, że zdarzenie takie jest niewiarygodne, tylko dlatego że podobne się zdarzają.

    Niewiele zrozumiałem z tego wywodu. Udzielenie ślubu kościelnego katolikowi z kobietą innego wyznania nie zależy „od pieniędzy” ani od żadnego „zrażenia się” lub nie zrażania się księdza, czy też od jego widzimisie. O zezwoleniu na taki ślub decyduje miejscowy biskup, a jeśli interesanci spełniają wymagania kanoniczne (nieskomplikowane bynajmniej – wystarczy że narzeczony-katolik zadeklaruje że będzie się starał wychować ewentualne dzieci w wierze katolickiej, a narzeczona-niekatoliczka zadeklaruje że jest tego świadoma), nie ma podstaw do odmowy takiego zezwolenia.

    Zresztą nie byłem przy rozmowie, znam tylko z relacji.

    W to jestem w stanie uwierzyć bez problemu.
  • przechrztaimason 13.02.12, 09:17
    Zwłaszcza "Miłujcie nieprzyjacioły Wasze", "Coście najmniejszemmu spośród siebie uczynili, mnieście uczynili" nawołuje do nienawiści.
  • epupecki 12.02.12, 21:33
    Cóż począć, durniów ci u nas dostatek! Trzeba ich tylko izolować, wyśmiać i niedopuścić do szerzenia podłej zarazy. Jaki może być finał takich zabobonów pokazał Hitler.
    --
    Eugeniusz Pupecki, Poznań
  • renepoznan 12.02.12, 22:05
    zresztą nie oryginalna lecz wzorowana na zachodnioeuropejskich.
    To już nie wolno jej przypominać? Skreślamy z historii Poznania kościółek na żydowskiej i kościół Bożego Ciała?
    Czy komuś tu nie odbija z ta politpoprawnością?
    --
    A poza tym uważam, iż należy wyrzucić ruch samochodowy z Starego Miasta "w murach".
  • pan.nikt 12.02.12, 22:10
    ot okazja, żeby paru forumowych krzykaczy mogła tolerancyjnie pokrzyczeć na większość.
    ciekawe ilu z nich przeczytało tą książkę??

    Wpierw przeczytajcie, później krzyczcie. Inaczej jesteście zwykłymi PALANTAMI "na lepie" hasełek propagandowych
  • yan.nick 13.02.12, 08:56
    Czy trzeba czytać każde bzdury?
    Oryginał z przedwojnia zachował się pewnie jeszcze na jakiejś plebanii.
  • witkowski.architekt 13.02.12, 12:28
    A czy Ty czytałeś "Mein Kampf"? Domyślam się, że nie czytałeś, ale wiesz, że jest złem. Bo wystarczy kilka znamiennych cytatów, żeby wiedzieć, czy książka stoi po stronie prawdy, czy po stronie zła. Mogę się domyślać, że jesteś osobą związaną z wydaniem tej książki - przytocz jakikolwiek wartościowy fragment tej książki.

    Zresztą powiem tak: jestem katolikiem, jestem żydem, jestem lewicowcem, jestem prawicowcem, jestem kapitalistą, jestem socjalistą, jestem inteligentem, jestem wszystkim tym czego krzywdząco nienawidzisz i solidaryzuje się z każdą osobą "obdarzoną" bezpodstawną nienawiścią...
  • Gość: pete IP: *.197.76.135.threembb.co.uk 12.02.12, 22:12
    Co innego przypomnieć legendę, a co innego opublikować bez żadnego komentarza książkę, w której ta legenda jest przedstawiona jako prawda objawiona. Nie dostrzegasz różnicy?
  • renepoznan 12.02.12, 22:27
    Kadłubka też nie wznowisz bez komentarza bo pisał fantazje o przewagach starożytnych Polaków?
    --
    A poza tym uważam, iż należy wyrzucić ruch samochodowy z Starego Miasta "w murach".
  • pan.nikt 12.02.12, 22:27
    CZYTAŁEŚ?
  • pan.nikt 12.02.12, 22:28
    to było do peta
    czytałeś?
  • renepoznan 12.02.12, 22:29
    pan.nikt napisał:

    > CZYTAŁEŚ?

    Pewno nie. Bo skąd.
    Ja czytałem - Oryginał z 1926r.
    ;)
    --
    A poza tym uważam, iż należy wyrzucić ruch samochodowy z Starego Miasta "w murach".
  • pan.nikt 12.02.12, 23:26
    to po co krzyczy, skoro nie wie o czym gada?
    BLUBRY, ale kiepskie?
  • kazek100 14.02.12, 11:24
    W sumie sporo racji.

    wydawać można każdą brednię. No, może prawie każdą. Komentarz też nie jest niezbędny, zapewne spora część ludzi posiada rozum i potrafi odróznić dokument obrazujący myślenie w pewnej epoce, od dokumentującego fakty. Zapewne jest to nawet ciekawe.

    z tym, że prosiłbym o pewną refleksję:
    1. oryginał książki nie powstał 700 lat temu, tylko w epoce, w której rodziły się najstraszniejsze totalitaryzmy. Możemy, jak pisał poeta, "widzieć wszystko osobno", a możemy sie zastanowić, jak to się ze sobą wiąże;
    2. Przerażające - dla was nie? - jest to, jak strasznie niski był poziom intelektualnego życia przynajmniej części ludzi KK, skoro tego rodzaju legendy o czarnej wołdze publikowano na serio, i jak rozumiem - częśc wiernych na serio je odbierała;
    3. Chciałbym sie mylić, ale i AD 2012 obawiam się, że spora grupa ludzi przeczyta to dziwadło jako histyryczny dokument. Moim zdaniem obaj - ty i rene - wypieracie ze swojej świadomości fakt, że wielu takich szaleńców jest wśród księży. Rozumiem, że to nie jest miła swiadomość, ale prawda was wyzwoli, a bez prawdy, nigdy nie oczyścicie swojego kośioła z wpływu wariatów. Bo ja osobiście niejednego takiego księdza spotkałem. To jak to jest, ja ich spotykam, a wy nigdy nie mieliście okazji?
    Zresztą - odniosłem wrażenie, że i organizator tego spotkania o tym "dziełku" myśli jako o czyms powaznym, nie tylko historycznej ciekawostce.

    4. Całkiem niedawno na tym forum rene pisał o "wzniosłosciach" antysemityzmu. Nie udało nam się dowiedzieć, co takiego miał na myśli. Może więc jednak są wokół nas ludzie, którzy w tego rodzaju brednie wierzą, odbieraja je bezpośrednio i GW ma trochę racji podnosząc larum?
  • przechrztaimason 14.02.12, 11:56
    No cóż, każda instytucja składa się z ludzi, a ludzie są jacy są. To truizm, ale ludzie nie szukaja prawdy. szukaja potwierdzenia swojej wizji świata.
  • kazek100 14.02.12, 14:12
    Tyle tylko, że cynizm KK polega na tym, iż gdy domaga się, aby życie społeczne i prawodawstwo było podporządkowane jego wizji świata, to powołuje się na swą odwieczną mądrość. Gdy pojawia się realny problem, typu pedofilia, antysemityzm czy inny rasizm, to wtedy pada banalne wyjaśnienie "cóż, Kościół to ludzie".

    To może by pokornie przyznać, że owi "tylko ludzie" mogą nie mieć także racji w kwestii aborcji, in vitro, zwiazków homo czy konieczności wydawania pieniędzy budżetowych na katechetów? Może się w tym wszystkim mylą?
  • przechrztaimason 14.02.12, 16:59
    No wiesz instytucja mająca 2000 lat w rodowodzie robi wrażenie :) Ale mieszasz tu kilka rzeczy. Politykę instytucji mianowicie z podstawami wiary. A jak wiadomo te dwie rzeczy często gesto rozjeżdżają sie w przeciwne strony.
  • kolter 14.02.12, 17:58
    przechrztaimason napisał:

    > No wiesz instytucja mająca 2000 lat w rodowodzie robi wrażenie :)

    Kościół katolicki powstał w IV wieku za sprawą cesarza Konstantyna , wiec do 2 tys lat sporo mu brakuje
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • kazek100 14.02.12, 20:11
    przechrztaimason napisał:

    > No wiesz instytucja mająca 2000 lat w rodowodzie robi wrażenie :)

    złe wrażenie to tez wrażenie ;-))

    OK, ja tu czuję dreszcz emocji, zupełnie jak podczas zwiedzania jakichś ruin w Grecji. Ale przecież nie o tym mówimy. Mowimy właśnie o tych dwóch przeciwstawnych stronach. To mnie własnie, rozumiesz, strasznie wkurza.
  • Gość: bubi IP: 221.214.141.* 13.02.12, 03:49
    ...zawiadamiam, ze wkrotce ukaze sie bez zadnych pseudo-naukowych komentarzy ksiazka o cudownych uzdrowieniach dzieci przez Stalina w latach 30-tych. Same fakty.
    Mialem gdzies jeszcze stara poznanska legende o wniebowzieciu Hitlera, ale chyba zona wyniosla do ubikacji.
  • Gość: bleble IP: *.icpnet.pl 13.02.12, 09:47
    Wszystko byłoby fajnie gdyby nie to, że spora część moherów święcie wierzy w te bzdury. Znam niestety parę osób u których "biblioteka" domowa składa się z Trylogii, Krzyżaków, Pana Tadeusza, Protokołów Mędrców Syjonu i przedwojennych broszur tego typu. Oni święcie wierzą w "słowo drukowane" bo gdyby nie było to prawdą to przecież nikt by nie wydrukował. Wznawianie tego typu broszur bez żadnego komentarza to grzech panie proboszczu ! Grzech przeciwko Bogu, który był Żydem.
  • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.12, 22:47
    Nienawidzę antysemityzmu. I tyle w temacie.
  • Gość: BMF wallet IP: *.washdc.fios.verizon.net 12.02.12, 23:13
    Ja tez. Dlatego proponuje , aby w ramach zadoscuczynienia mlodzi poznaniacy ofiarowali 100 zdrowych , polskich nerek ofiarom holocaustu. Ja bym bardzo chetnie oddal moja nerke do Izraela , jednakze ze wzgledu na znaczne ilosci spozywanego alkoholu przeszczep moglby okazac sie smiertelny dla ofiary holokaustu i znow by bylo , ze Poznaniacy to antysemici i Zydow zabijaja . Po co Wam dwie nerki , z jedna tez mozna zyc !
  • alik-w-plomieniach 13.02.12, 11:13
    A ja niestety nic nie poradzę, że jestem filosemicką, ale za to wybitnie niekoszerną świnią.

    --
    P. Alik, Kot
  • pan.nikt 12.02.12, 23:25
    rauberek a co to jest antysemityzm?
  • Gość: Krzysztof IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.12, 00:38
    Czy ktoś oglądał aktualnie graną sztukę "Śmierć Pracownika " Michała Kmiecika w Teatrze Polskim. Na widowni widziałem prawie samych poznańskich Żydów, sporo żydowskiej młodzieży. Pada tam takie zdanie:
    "Kłamstwo Oświęcimskie jest największym z kłamstw" i to zdanie buczy, bo jest wypowiedziane jakby bez kontekstu. Główne przesłanie sztuki , to jakby przeczucie, że ten cały globalistyczno-neoliberalny bałagan poprostu zakończy się kolejną prawdziwą wojną i kolejnym holokaustem. Może ktoś ma inne spostrzeżenia?
  • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.12, 02:14
    Oczywistym jest że funkcjonujemy w określonej prawdzie historycznej a tą piszą zwycięzcy, my do nich nie należymy, straciliśmy znaczną część ziem wschodnich, nasi "alianci" nas sprzedali Stalinowi którego siepacze wszelkich narodowości dokonywali zbrodni w całym bloku wschodnim, zatrzymano nasz rozwój gospodarczy i zrabowano infrastrukturę przemysłową. Nie wiemy co jest prawdą a co kłamstwem w sprawie obozów koncentracyjnych, na pewno ginęli tam ludzie, ale czytałem też, że skala mordu jest wyolbrzymiona a np. same komory technicznie nie były w stanie skutecznie przerobić takiej masy ludzi. Nie wiemy w co wierzyć.

    Nie będzie z tego wojny, wojna to za duże straty finansowe dla wszystkich, wojna się po prostu nie opłaca. Wojna potrafi być opłacalna ale jak jest krótka, pobudza na chwilę własną gospodarkę przez uruchomienie zbrojeniówki i tyle. Dziś chyba tylko islamscy terroryści którym namącono w głowach wierzą że warto umrzeć i atakować innych z bronią w ręku. Nie będzie wojen, nie będzie holokaustów. Chyba że ktoś chce zbudować sobie jakiś mit żeby od ew przegranych wyciągnąć kasę na lipnych odszkodowaniach.
  • przechrztaimason 13.02.12, 09:19
    No cóż, jakby się chrześcijanie wszelkich wyznań nie starali, w nienawiści i mordowaniu innych ateistów nie przebili.
  • Gość: as IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 09:40
    ateisci mają swój słuszny dorobek w mordowaniu na masową skalę i to w dodatku zaledwie w krótkim czasie, w XX wieku, ledwie się zorganizowali, a ofiary poszły w setki milionów. Jako ciekawostkę podam, że za rewolucji francuskiej robiono z ludzkiej skóry różne przydatne rzeczy dla wojska, podejmowano także próby gazowania wrogów w komorach choć ze względów technicznych jeszcze nieudolne
  • ar.co 13.02.12, 09:56
    I to ci ateiści nosili na paskach klamry z napisem "Gott mit uns"? Ciekawostka.
    Podobnie jak ciekawy jest fakt, że jeden z największych ateistycznych zbrodniarzy był wychowywany na księdza w seminarium. Prawosławnego co prawda, ale to też w końcu chrześcijaństwo. Ładnie go funkcjonariusze chrześcijaństwa wychowali. Dobrych wzorów starczyło mu do końca życia.
  • joseph.007 13.02.12, 10:06
    ar.co napisała:

    > I to ci ateiści nosili na paskach klamry z napisem "Gott mit uns"? Ciekawostka.

    Zaręczam ci, że to nie Bóg im to na klamrach napisał, ani nawet nie papież.

    > Podobnie jak ciekawy jest fakt, że jeden z największych ateistycznych zbrodniar
    > zy był wychowywany na księdza w seminarium.

    Przecież go z tego seminarium wyrzucili :)
  • maura4 13.02.12, 10:46
    Jasne, nie papież. Jednak to papież ich błogosławił w imieniu boga. Są w necie ładne fotki. To właściwie tak, jakby obaj, znaczy bóg ze swoim najwyższym urzędnikiem te napisy zaklepali. Już po wojnie czuli się znowu obaj w obowiązku, ułatwić ucieczkę wielu zbrodniarzom.
  • joseph.007 13.02.12, 12:23
    maura4 napisała:

    > Jasne, nie papież. Jednak to papież ich błogosławił w imieniu boga. Są w necie
    > ładne fotki.

    Uprzejmie zatem proszę o link do takiej fotki - na której papież błogosławi hitlerowskie wojska (razem z kontekstem, tj. z wyjaśnieniem skąd się naraz papież wziął w III Rzeszy :D). Już nb. prosiłem kiedyś o to na tych forach kilka osób, z nieodmiennie tym samym skutkiem, tj. każdy "na pewno gdzieś widział", ale znaleźć jakoś nijak nie mógł :D

    > To właściwie tak, jakby obaj, znaczy bóg ze swoim najwyższym urzęd
    > nikiem te napisy zaklepali.

    Tematu Boga nie drążę, ale możesz mi wyjaśnić w jaki sposób papież "zaklepał" wg ciebie napisy na mundurach niemieckiego wojska - i kiedy?

    > Już po wojnie czuli się znowu obaj w obowiązku, uła
    > twić ucieczkę wielu zbrodniarzom.

    Tj. kto "oni"?
  • yan.nick 13.02.12, 10:57
    joseph.007 napisał:
    > > Podobnie jak ciekawy jest fakt, że jeden z największych ateistycznych zbr> odniar> > zy był wychowywany na księdza w seminarium.
    >
    > Przecież go z tego seminarium wyrzucili :)
    - A jakie to ma znaczenie? W czasie wojny podpierał się cerkwią, bo tak mu było wygodnie. Hitler też zawarł konkordat z późniejszym papieżem, bo mu tak było wygodnie. Tusk wziął ślub przed wyborami, bo myślał, że mu to pomoże. Pomogło jak umarłemu kadzidło, ale przyczepić się można. Miał na myśli ludek, co wszystko kupi. Jak wszyscy politycy, a i funkcjonariusze Kościoła też. Jak im niewygodnie, to tego nie popierają (np. tego, że Ziemia nie jest płaska, bo już nie do obrony, jak już nie da się obronić ewolucji, czy stworzenia świata w 7 dni, to zaczynają mówić, że u Boga 7 dni to inne 7 dni. A skąd oni to wiedzą? Tego nie chcą ujawnić.
  • g00sman 13.02.12, 11:26
    yan.nick napisał:

    > joseph.007 napisał:
    > > > Podobnie jak ciekawy jest fakt, że jeden z największych ateistyczny
    > ch zbr> odniar> > zy był wychowywany na księdza w seminarium.
    > >
    > > Przecież go z tego seminarium wyrzucili :)
    > - A jakie to ma znaczenie? W czasie wojny podpierał się cerkwią, bo tak mu było
    > wygodnie. Hitler też zawarł konkordat z późniejszym papieżem, bo mu tak było w
    > ygodnie. Tusk wziął ślub przed wyborami, bo myślał, że mu to pomoże.

    A gdyby podpierał się Twoim autorytetem, to należałoby Ciebie za to potępić? :)
  • maura4 13.02.12, 12:06
    Jeżeli ktoś podpiera się twoim autorytetem w złej sprawie, a ty się nie odcinasz, nie potępiasz, to tak jakbyś to firmował. Wtedy potępienie spada i na twoją głowę. Choć nie zawsze. Papież np. pobłogosławił armię Hitlera tuż przed napadem na Polskę. A Polacy nie potępają papiestwa. Wprost przeciwnie. Uważają, że to tylko dzięki modlitwom papieża, Maryji królowej Polski, Jezusa i bóg wie kogo jeszcze przetrwaliśmy. Taki drobiazg jak wymordowanie przez błogosławionych milionów Polaków, zniszczenie Polski, nieustająca walka Polaków z hitlerowcami nie mają znaczenia. Tylko modły.
  • joseph.007 13.02.12, 12:29
    maura4 napisała:

    > Papież np. pobłogosławił armię Hitlera tuż przed napad
    > em na Polskę.

    Uprzejmie proszę o bardziej konkretne informacje - kiedy papież pobłogosławił napad Hitlera na Polskę i jakimi słowami; może jakiś jeszcze dokument na ten temat...? Miłych poszukiwań :DDD
  • kolter 13.02.12, 22:30
    joseph.007 napisał:

    > maura4 napisała:
    >
    > > Papież np. pobłogosławił armię Hitlera tuż przed napad
    > > em na Polskę.
    >
    > Uprzejmie proszę o bardziej konkretne informacje - kiedy papież pobłogosławił n
    > apad Hitlera na Polskę i jakimi słowami; może jakiś jeszcze dokument na ten tem
    > at...? Miłych poszukiwań :DDD

    Ano pobłogosławił mianując wbrew konkordatowi Niemca na polski stołek .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 09:56
    kolter napisał:
    Ano pobłogosławił mianując wbrew konkordatowi Niemca na polski stołek .

    Przedmówczyni nie pisała nic o żadnym „polskim stołku” (?), ale wprost o tym, że papież miał błogosławić zarówno hitlerowskie wojska, jak i najazd na Polskę. Stąd właśnie moja prośba o konkretne źródła, bo jak dotąd historia zna tylko encyklikę Summi Pontificatus, w której Pius XII pisał m.in. Krew tysięcy ludzi, nawet tych, którzy nie brali udziału w służbie wojskowej, a jednak zostali zabici, zanosi bolesną skargę, zwłaszcza w Polsce, narodzie tak nam drogim, tej Polsce, która przez swą niezłomną wierność dla Kościoła i przez wielkie zasługi, jakie zdobyła, broniąc chrześcijańskiej kultury i cywilizacji – o czym historia nigdy nie zapomni – ma prawo do ludzkiego i braterskiego współczucia całej ludzkości. Położywszy swą ufność w Bogarodzicy Dziewicy, "Wspomożyciele Wiernych", czeka ona upragnionego dnia, w którym, jak tego domagają się zasady sprawiedliwości i prawdziwie trwałego pokoju, wyłoni się wreszcie zmartwychwstała z owego jak gdyby potopu, który się na nią zwalił (dz. 79).
  • przechrztaimason 14.02.12, 10:03
    Ale on już wie. A jeśli fakty mówią coś innego, to tym gorzej dla faktów. Taki Mikronixon.
  • kolter 14.02.12, 10:17
    joseph.007 napisał:

    > kolter napisał:
    > Ano pobłogosławił mianując wbrew konkordatowi Niemca na polski stołek .
    >
    > Przedmówczyni nie pisała nic o żadnym „polskim stołku” (?), ale wpr
    > ost o tym, że papież miał błogosławić zarówno hitlerowskie wojska, jak i najazd
    > na Polskę. Stąd właśnie moja prośba o konkretne źródła,

    Pobłogosławił czyli uznał stan faktyczny zaboru Polski .Mianując wbrew ustaleniom konkordatu Niemca .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • przechrztaimason 14.02.12, 10:20
    No to faktycznie masz argument. Naprawdę nie wysupłałeś nic więcej?
  • kolter 14.02.12, 10:24
    przechrztaimason napisał:

    > No to faktycznie masz argument. Naprawdę nie wysupłałeś nic więcej?

    no a co więcej można napisać o tym ze w kilka dni po zakończeniu oficjalnych działań
    wojennych głowa ponoć to suwerennego państwa uznaje zabór polski ?
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • przechrztaimason 14.02.12, 10:34
    To samo. co o mianowaniu polskich biskupów Wrocławia czy Szczecina zanim ziemie te stały sie formalnie polskie.
  • kolter 14.02.12, 10:36
    przechrztaimason napisał:

    > To samo. co o mianowaniu polskich biskupów Wrocławia czy Szczecina zanim ziemie
    > te stały sie formalnie polskie.

    O tym Kolego zdecydował koniec wojny oraz ustalenia aliantów na które akurat Polska wpływu nie miał . Jednak kiedy pius mianował nowego biskupa ,wojna oficjalnie trwała , więc tak naprawdę nie do końca było wiadomo co jest grane .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 13:23
    Papież jest głową całego Kościoła, a więc zarówno katolików Polaków, jak i katolików Niemców. W tych diecezjach na obszarach włączonych do Rzeszy, w których mianował biskupów Niemców (dalece nie we wszystkich - w większości hierarchia polska działała dalej) groziło, że władze okupacyjne nie będą chciały uznać biskupa Polaka. Zaś aresztowanie lub "unieczynnienie" w inny sposób polskiego biskupa przez Niemców spowoduje, iż cała społeczność diecezji pozostanie bez opieki i zwierzchności duchownej. I tak się zresztą stało w "polskich" diecezjach w latach 1941-1942 (dwóch biskupów wydalono do GG, kolejnego odsunięto od funkcji przejętej przez "administratora diecezji" wyznaczonego przez władzę, kilku biskupów aresztowano, w tym dwóch zmarło w obozach), tylko że na to papież nie miał już żadnego wpływu.
  • kolter 14.02.12, 13:52
    joseph.007 napisał:

    > Papież jest głową całego Kościoła, a więc zarówno katolików Polaków, jak i kato
    > lików Niemców. W tych diecezjach na obszarach włączonych do Rzeszy, w których m
    > ianował biskupów Niemców (dalece nie we wszystkich - w większości hierarchia po
    > lska działała dalej) groziło, że władze okupacyjne nie będą chciały uznać bisku
    > pa Polaka. Zaś aresztowanie lub "unieczynnienie" w inny sposób polskiego biskup
    > a przez Niemców spowoduje, iż cała społeczność diecezji pozostanie bez opieki i
    > zwierzchności duchownej. I tak się zresztą stało w "polskich" diecezjach w lat
    > ach 1941-1942 (dwóch biskupów wydalono do GG, kolejnego odsunięto od funkcji pr
    > zejętej przez "administratora diecezji" wyznaczonego przez władzę, kilku biskup
    > ów aresztowano, w tym dwóch zmarło w obozach), tylko że na to papież nie miał j
    > uż żadnego wpływu.

    Ble ble ble umowy międzynarodowe podpisywał władca świeckiego państwa watykan
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 16:00
    kolter napisał:

    > Ble ble ble umowy międzynarodowe podpisywał władca świeckiego państwa watykan

    A to a propos czego?
  • kolter 14.02.12, 16:56
    joseph.007 napisał:

    > kolter napisał:
    >
    > > Ble ble ble umowy międzynarodowe podpisywał władca świeckiego państwa wa
    > tykan
    >
    > A to a propos czego?

    K o n k o r d a t
    pomiędzy Stolicą Apostolską a Rzeczypospolitą Polską, podpisany w Rzymie dn. 10 lutego 1925 r.

    ARTYKUŁ IX.

    Żadna część Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie zależała od biskupa, którego siedziba znajdowałaby się poza granicami Państwa Polskiego. Hierarchja katolicka w Rzeczypospolitej Polskiej będzie zorganizowana, jak następuje.

    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • przechrztaimason 14.02.12, 17:01
    No i sam władowałeś sie na minę. Bo tu chodzi o granice biskupstw, a nie o ich obsadę. Czytanie ze zrozumieniem kłania sie w pas i o posłuchanie prosi.
  • kolter 14.02.12, 17:59
    przechrztaimason napisał:

    > No i sam władowałeś sie na minę. Bo tu chodzi o granice biskupstw, a nie o ich
    > obsadę. Czytanie ze zrozumieniem kłania sie w pas i o posłuchanie prosi.

    Nie masz racji Niemiec nie mógł być biskupem w Polsce .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 15.02.12, 13:12
    Żadna część Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie zależała od biskupa, którego siedziba znajdowałaby się poza granicami Państwa Polskiego. Hierarchja katolicka w Rzeczypospolitej Polskiej będzie zorganizowana, jak następuje.

    Tu można by dopatrywać się naruszenia przez papieża konkordatu w odniesieniu do posunięcia z grudnia 1939 r., kiedy to biskup gdański został mianowany administratorem diecezji chełmińskiej. Warto jednak pamiętać, że stało się to w sytuacji, gdy biskup chełmiński Okoniewski znalazł się poza krajem jako uchodźca, a władze niemieckie odmawiały wpuszczenia go z powrotem jako „wrogiego niemieckości” (zresztą całkiem zgodnie z faktami), diecezja została więc bez opieki. Skądinąd można by zresztą dyskutować, czy rzeczywiście został naruszony Art. IX Konkordatu, mówiący m.in. iż „Żadna część Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie zależała od biskupa, którego siedziba znajdowałaby się poza granicami Państwa Polskiego” – w końcu nawet biorąc pod uwagę że granice faktycznie już nie funkcjonowały, to Gdańsk tak całkiem poza nimi się nie znajdował…

    Nie masz racji Niemiec nie mógł być biskupem w Polsce .

    A skąd ten pomysł???
  • kolter 15.02.12, 13:50
    joseph.007 napisał:

    w końcu nawet biorąc pod uwagę że granice
    > faktycznie już nie funkcjonowały, to Gdańsk tak całkiem poza nimi się nie znaj
    > dował…

    No czyli pius pobłogosławił rozbiór w kilka dni po akcie agresji .Kiedy nic nie było pewnego !!
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 15.02.12, 17:31
    kolter napisał:
    No czyli pius pobłogosławił rozbiór w kilka dni po akcie agresji .Kiedy nic nie było pewnego !!

    Oj marniutko – najpierw miały być zdjęcia papieża błogosławiącego hitlerowskie wojska, później papież miał już tylko pobłogosławić najazd na Polskę, teraz okazuje się że owo „błogosławieństwo” to w istocie tymczasowe upoważnienie jednego z niemieckich biskupów do administrowania jedną z kilkunastu polskich diecezji pod nieobecność biskupa-Polaka (nb. grudzień 1939 r. to w żaden sposób nie „w kilka dni po agresji”)… Strach pomyśleć co się stanie, jak zauważysz na ulicy kota – ani chybi zaraz przeczytamy na forum o inwazji stad tyranozaurów na Europę ;)
  • kolter 15.02.12, 20:09
    joseph.007 napisał:

    > Oj marniutko – najpierw miały być zdjęcia papieża błogosławiącego hitlero
    > wskie wojska,

    Nie mylisz rozmówcy ??

    > później papież miał już tylko pobłogosławić najazd na Polskę,
    teraz okazuje się że owo „błogosławieństwo” to w istocie tymczasowe up
    > oważnienie jednego z niemieckich biskupów do administrowania jedną z kilkunastu
    > polskich diecezji pod nieobecność biskupa-Polaka (nb. grudzień 1939 r.

    No a czym jest błogosławieństwo ? znasz definicję tego słowa ? . To uznanie stanu faktycznego .Czyli wychodzi ze w kilka dni po napaści pius uznał rozbiór Polski .

    www.sjp.pl/pob%B3ogos%B3awi%E6
    to w ża den sposób nie „w kilka dni po agresji”)… Strach pomyśleć co
    > się stanie, jak zauważysz na ulicy kota – ani chybi zaraz przeczytamy na
    > forum o inwazji stad tyranozaurów na Europę ;)

    5 grudnia 1939, to kila dni w polityce a w watykanie to dosłownie kilka chwil od końca kampanii wrześniowej.Krk dopiero 10 lat po wybuchu skandalu pedofilskiego w USA zebrał sie w watykanie a tu pius potrzebował raptem 2 miesięcy żeby zerwać konkordat . Choć końca wojny nie było widać

    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 11:20
    kolter napisał:
    Nie mylisz rozmówcy ??

    Chyba nie, zważywszy że w tej wymianie zdań rozmawiam nie tylko z tobą, ale i z przedmówczynią która ją zapoczątkowała (i co prawda od dłuższego czasu milczy). Jeśli wasze poglądy nie są spójne, to już raczej nie mój problem.

    No a czym jest błogosławieństwo ? znasz definicję tego słowa ?

    No cóż, jest nawet kilka:
    Błogosławić - wyrażać wdzięczność za coś; zadowolenie z czegoś; pochwalać
    Błogosławieństwo - życzenie lub powinszowanie z powodu otrzymanych darów, cnót czy korzystnej sytuacji.
    Błogosławieństwo - 1. w chrześcijaństwie: obrzęd powierzenia kogoś, czegoś boskiej opiece, 2. sprzyjanie, przychylność, pomyślność

    Żadne z tych znaczeń ewidentnie nie pasuje do wyznaczenia tymczasowego administratora jednej z wielu diecezji, do której okupant nie chce wpuścić z powrotem legalnego biskupa. Zatem stwierdzenie, jakoby papież w 1939 błogosławił najazdowi hitlerowskiemu na Polskę (tj. życzył mu powodzenia, był za nie wdzięczny czy wyrażał z jego powodu zadowolenie) jest z gruntu absurdalne; tym bardziej w sytuacji, gdy żadna z zainteresowanych stron – Watykan, III Rzesza ani rząd polski – tak tego wówczas ani później nie odbierały.

    5 grudnia 1939, to kila dni w polityce a w watykanie to dosłownie kilka chwil od końca kampanii wrześniowej.

    Innymi słowy, pisząc wyżej iż (…) pius pobłogosławił rozbiór w kilka dni po akcie agresji, mijałeś się z prawdą. Z trzech miesięcy po agresji i dwóch miesięcy po całkowitym podboju Polaki nie da się zrobić w żaden sposób „kilku dni”, choćby przy użyciu najbardziej zaawansowanej sztuki retorycznej :)

    pius potrzebował raptem 2 miesięcy żeby zerwać konkordat .

    Choć wyznaczenie administratora w diecezji chełmińskiej wywołało kontrowersje między rządem RP a Watykanem, to były one raczej niezbyt ogniste – i żadna ze stron nie uznała oczywiście, iż konkordat miałby z tego powodu zostać zerwany. Zerwany on został dopiero w 1945 r. przez rząd komunistyczny (jednostronnie).
  • kolter 17.02.12, 14:43
    joseph.007 napisał:

    > kolter napisał:
    > Nie mylisz rozmówcy ??
    >
    > Chyba nie, zważywszy że w tej wymianie zdań rozmawiam nie tylko z tobą, ale i z
    > przedmówczynią która ją zapoczątkowała (i co prawda od dłuższego czasu milczy
    > ). Jeśli wasze poglądy nie są spójne, to już raczej nie mój problem.

    Zdecydowanie albo mylisz rozmówcę albo fakty .

    > No cóż, jest nawet kilka:

    No oraz takie
    " 1. udzielić błogosławieństwa;
    2. w przenośni: wyrazić zgodę "

    www.sjp.pl/pob%B3ogos%B3awi%E6
    > Żadne z tych znaczeń ewidentnie nie pasuje do wyznaczenia tymczasowego administ
    > ratora jednej z wielu diecezji, do której okupant nie chce wpuścić z powrotem l
    > egalnego biskupa.

    No ale to zamieszczone prze zemnie pasuje idealnie !!

    Zatem stwierdzenie, jakoby papież w 1939 błogosławił najazdow
    > i hitlerowskiemu na Polskę (tj. życzył mu powodzenia, był za nie wdzięczny czy
    > wyrażał z jego powodu zadowolenie) jest z gruntu absurdalne; tym bardziej w syt
    > uacji, gdy żadna z zainteresowanych stron – Watykan, III Rzesza ani rząd
    > polski – tak tego wówczas ani później nie odbierały.

    Ta po prostu pobłogosławił łamiąc konkordat ,czyli uznał fakt rozbioru .

    Choć wyznaczenie administratora w diecezji chełmińskiej wywołało kontrowersje m
    > iędzy rządem RP a Watykanem, to były one raczej niezbyt ogniste – i żadna
    > ze stron nie uznała oczywiście, iż konkordat miałby z tego powodu zostać zerwa
    > ny. Zerwany on został dopiero w 1945 r. przez rząd komunistyczny (jednostronnie

    Widocznie komuniści nie nosili nakolanków które potrzebowały rządy II rp
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 18:19
    kolter napisał:
    Zdecydowanie albo mylisz rozmówcę albo fakty .

    Trudno – będę się musiał jakoś nauczyć żyć z tą świadomością.

    > No cóż, jest nawet kilka:

    No oraz takie
    " 1. udzielić błogosławieństwa;
    2. w przenośni: wyrazić zgodę "


    Akurat w chrześcijańskim sensie nie ma specjalnego sensu rozpatrywać tego pojęcia „w przenośni”, no ale niech ci będzie.

    > Żadne z tych znaczeń ewidentnie nie pasuje do wyznaczenia tymczasowego administ
    > ratora jednej z wielu diecezji, do której okupant nie chce wpuścić z powrotem l
    > egalnego biskupa.
    No ale to zamieszczone prze zemnie pasuje idealnie !!


    Rzeczywiście, pasuje – papież w samej rzeczy wyraził zgodę na wyznaczenie tymczasowego administratora jednej z wielu diecezji, do czasu wpuszczenia przez Niemców legalnego biskupa.

    Ta po prostu pobłogosławił łamiąc konkordat ,czyli uznał fakt rozbioru .

    Ponieważ jednak żadna ze stron konkordatu – ani rząd RP, ani Watykan – nie uznały tego za faktu za zerwanie konkordatu (nawet a papież później wielokrotnie wypowiadał się publicznie o potrzebie odzyskania niepodległości przez Polskę), myślę że akurat twoje odrębne zdanie w tej kwestii nie ma dla reszty świata znaczenia pierwszorzędnego.

    Widocznie komuniści nie nosili nakolanków które potrzebowały rządy II RP

    Komuniści w 1945 r. pobłogosławili ;) oddanie Sowietom połowy kraju, a resztę pomogli im przekształcić w zamordystyczną kolonię pod własnym namiestnictwem – doszukiwanie się zatem w ich postawie hardości i dbałości o naruszone rzekomo przez papieża dobro niepodległości Polski, zakrawa cokolwiek na surrealizm :O
  • kolter 17.02.12, 21:21
    joseph.007 napisał:

    Akurat w chrześcijańskim sensie nie ma specjalnego sensu rozpatrywać tego pojęc
    > ia „w przenośni”, no ale niech ci będzie.

    No niech mi nie będzie ,ale tak to tłumaczy słownik .

    Rzeczywiście, pasuje – papież w samej rzeczy wyraził zgodę na wyznaczenie
    > tymczasowego administratora jednej z wielu diecezji, do czasu wpuszczenia prze
    > z Niemców legalnego biskupa.

    Czyli złamał konkordat.

    > Ponieważ jednak żadna ze stron konkordatu – ani rząd RP, ani Watykan R
    > 11; nie uznały tego za faktu za zerwanie konkordatu (nawet a papież później wie
    > lokrotnie wypowiadał się publicznie o potrzebie odzyskania niepodległości przez
    > Polskę), myślę że akurat twoje odrębne zdanie w tej kwestii nie ma dla reszty
    > świata znaczenia pierwszorzędnego.

    No akurat jakiś tam rząd uznał to za zerwanie ,ale przecież nie po to pius miał opinie germanofila żeby strzępić o jego heroizmie język :))

    >Komuniści w 1945 r. pobłogosławili ;) oddanie Sowietom połowy kraju,

    Przy błogosławieństwu Roosevelta

    a r esztę pomogli im przekształcić w zamordystyczną kolonię pod własnym namiestnict
    > wem – doszukiwanie się zatem w ich postawie hardości i dbałości o naruszo
    > ne rzekomo przez papieża dobro niepodległości Polski, zakrawa cokolwiek na surrealizm :O

    Tu masz racje ale ja chciałem tylko pochwalić u nich to ze przed sukienką nie klękali :))
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 21:37
    kolter napisał:
    > No niech mi nie będzie ,ale tak to tłumaczy słownik .

    Dobra, a zatem - wedle woli - niech ci nie będzie :)
    Dobranoc
  • kolter 17.02.12, 21:42
    joseph.007 napisał:

    > kolter napisał:
    > > No niech mi nie będzie ,ale tak to tłumaczy słownik .
    >
    > Dobra, a zatem - wedle woli - niech ci nie będzie :)
    > Dobranoc

    Czy dobra to się okaże
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • Gość: Krzysztof IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.12, 22:12
    maura kłamie jak najęta. Pius XII , Papież czasu wojny nakazał wszystkim kosciołom i klasztorom przyjmować Żydów w czasie wojny. Kościoły i klasztory ogłosił jako instytucje ekstraterytorialne nie podlegające jurysdykcji państwa włoskiego, a będące terytorium niezależnego państwa jakim był Watykan. Na każdym takim budynku z polecenia Papieża zawieszono taką specjalną tablicę. Papieżowi udało się na to dostać zgodę komendanta okupacyjnych wojsk niemieckich genarała Reinera Stahl, i w konsekwencji Niemcy tą ektraterytorialność kościołów i klasztorów we Włoszech respektowali. Gen. Stahl był praktykującym katolikiem.W ten sposób Pius XII uratował w samym tylko Rzymie kilkanaście tysięcy żydów. Jest piekny film o Piusie XII z 2010 roku , kooprodukcja włoska , amerykańska i kanadyjska, w Polsce ten film nie został pokazany , chociaż ma juz dwa lata, wskutek działań żydowskiego lobby, które ma mmonopol na media w Polsce.
  • kolter 14.02.12, 00:37
    joseph.007 napisał:

    > ar.co napisała:
    >
    > > I to ci ateiści nosili na paskach klamry z napisem "Gott mit uns"? Ciekawostka.
    >
    > Zaręczam ci, że to nie Bóg im to na klamrach napisał, ani nawet nie papież.

    No ale do jakiegoś boga się odnosili .No i raczej nie był to potwór spaghetti :))

    > > Podobnie jak ciekawy jest fakt, że jeden z największych ateistycznych zbrodniarzy był wychowywany na księdza w seminarium.

    > Przecież go z tego seminarium wyrzucili :)

    Zwyciężyła normalna u kleru wszelkiej maści chciwość, On nie miał na czesne po prostu .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • ex.czytelnik.wyborczej 14.02.12, 00:56
    kolter napisał:

    > > > I to ci ateiści nosili na paskach klamry z napisem "Gott mit uns"?
    > Ciekawostka.
    > >
    > > Zaręczam ci, że to nie Bóg im to na klamrach napisał, ani nawet nie papie
    > ż.
    >
    > No ale do jakiegoś boga się odnosili .No i raczej nie był to potwór spaghetti :

    Może i Odyna. Ale zamiast powtarzać bzdety mógłbyś się dowiedzieć że dewiza "Gott mit uns" wywodzi się jeszcze z tradycji wojska pruskiego, od XVIII wieku i niemiecka armia miała ją na swych pasach i w I Wojnie Światowej.
  • kolter 14.02.12, 01:02
    ex.czytelnik.wyborczej napisał:

    Może i Odyna. Ale zamiast powtarzać bzdety mógłbyś się dowiedzieć że dewiza "Go
    > tt mit uns" wywodzi się jeszcze z tradycji wojska pruskiego, od XVIII wieku i n
    > iemiecka armia miała ją na swych pasach i w I Wojnie Światowej.

    No to mamy jasność ze napis był tradycyjnie skierowany do boga tzw chrześcijan .
    List do rzymian 8,31
    Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • ex.czytelnik.wyborczej 14.02.12, 01:07
    O czym ta rozmowa? O tradycjach wojskowych Prus i Niemiec czy odpowiedzialności chrześcijan za Holocaust.
    Pewnie nie wiesz, że SS miało na swych pasach inną dewizę:
    "Meine Ehre heißt Treue" - "Honor mój zwie się wierność"
    Jakieś wnioski z tego chcesz wyciągać?
  • kolter 14.02.12, 09:53
    ex.czytelnik.wyborczej napisał:

    > O czym ta rozmowa? O tradycjach wojskowych Prus i Niemiec czy odpowiedzialności
    > chrześcijan za Holocaust.

    No właśnie do jakiego boga odnosił się napis na klamrach niemieckich żołnierzy ??

    > Pewnie nie wiesz, że SS miało na swych pasach inną dewizę:
    > "Meine Ehre heißt Treue" - "Honor mój zwie się wierność"
    > Jakieś wnioski z tego chcesz wyciągać?

    Ze w 1937 roku 23% SS-manów było praktykującymi katolikami .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • przechrztaimason 14.02.12, 10:01
    Nie pisz bzdur. Podaj jakieś dane. "Gottglaubig" nie oznaczało wierzącego katolika, ani nawet chrześcijanina. Jeżeli korzystałeś z takiego samego "źródła" które podało powód wywalenia Soso z seminarium, to radzę zmień broszurki.
  • kolter 14.02.12, 10:38
    przechrztaimason napisał:

    Jeżeli korzystałeś z takiego samego "źródła" któ
    > re podało powód wywalenia Soso z seminarium, to radzę zmień broszurki.

    Chcesz zgodnie z wersją staliona wmówić mi ze odszedł ze szkoły bo mu komuna zapachniała ??
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • przechrztaimason 14.02.12, 11:37
    Chlał i na dziwki chodził.
  • kolter 14.02.12, 12:20
    przechrztaimason napisał:

    > Chlał i na dziwki chodził.

    No i przez to nie miał ciaćków na czesne .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 10:00
    kolter napisał:
    No ale do jakiegoś boga się odnosili .No i raczej nie był to potwór spaghetti :))

    Jeśli chuligan w zaułku da ci w gębę i wyjaśni: Prezydent mi na to pozwolił, to świadczy raczej o chuliganie niż o prezydencie, prawda?

    > Przecież go z tego seminarium wyrzucili :)
    Zwyciężyła normalna u kleru wszelkiej maści chciwość, On nie miał na czesne po prostu .


    A, to co innego. Gdyby nie płacił czesnego w szkole niekościelnej, to z pewnością by go nie wyrzucili.
  • przechrztaimason 14.02.12, 10:05
    Soso wywalili za ochlaj i latanie za panienkami. Potem wypisywał, że za działalność rewolucyjną.
  • kolter 14.02.12, 10:34
    joseph.007 napisał:

    Jeśli chuligan w zaułku da ci w gębę i wyjaśni: [i]Prezydent mi na to pozwolił[
    > /i], to świadczy raczej o chuliganie niż o prezydencie, prawda?

    Ten chuligan swój pierwszy rząd założył dzięki koalicji z katolicką partią Zentrum .

    A, to co innego. Gdyby nie płacił czesnego w szkole niekościelnej, to z pewnośc
    > ią by go nie wyrzucili.

    Jednak buta nie dostał za nie pokorę, a za brak monety.
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 14.02.12, 13:27
    kolter napisał:

    > Ten chuligan swój pierwszy rząd założył dzięki koalicji z katolicką partią Zen
    > trum .

    Deutsche Zentrumspartei nigdy nie była w koalicji z NSDAP, a zaraz po dojściu do władzy Hitlera została przymusowo rozwiązana (podobnie zresztą jak wszystkie inne partie).

    > Jednak buta nie dostał za nie pokorę, a za brak monety.

    A to coś zmienia?
  • kolter 14.02.12, 13:58
    oseph.007 napisał:


    > Deutsche Zentrumspartei nigdy nie była w koalicji z NSDAP, a zaraz po dojściu d
    > o władzy Hitlera została przymusowo rozwiązana (podobnie zresztą jak wszystkie
    > inne partie).

    Von Papen został wicekanclerzem w rządzie hitlera . Podpisał dla hitlera konkordat .
    Potem został ambasadorem .Uniewinniono go w procesie Norymberskim , jednak sami Niemcy skazali go na pobyt w więzieniu .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 15.02.12, 13:13
    kolter napisał:
    Von Papen został wicekanclerzem w rządzie hitlera . Podpisał dla hitlera konkordat .
    Potem został ambasadorem .


    W poprzednim poście pisałeś wprost o koalicji Hitlera z Partią Centrum – a takowej po prostu nie było (jedyną koalicjantką NSDAP była DNVP, zresztą na bardzo krótko). Von Papen to nie cała partia, która nb. została rozwiązana przez Hitlera w kilka miesięcy po jego mianowaniu wicekanclerzem.
  • kolter 15.02.12, 13:53
    joseph.007 napisał:

    > kolter napisał:
    > Von Papen został wicekanclerzem w rządzie hitlera . Podpisał dla hitlera kon
    > kordat .
    > Potem został ambasadorem .

    >
    > W poprzednim poście pisałeś wprost o koalicji Hitlera z Partią Centrum –
    > a takowej po prostu nie było (jedyną koalicjantką NSDAP była DNVP, zresztą na b
    > ardzo krótko). Von Papen to nie cała partia, która nb. została rozwiązana przez
    > Hitlera w kilka miesięcy po jego mianowaniu wicekanclerzem.

    Aha szef partii wicekanclerzem ale to nie koalicja :)))
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 15.02.12, 17:32
    kolter napisał:
    Aha szef partii wicekanclerzem ale to nie koalicja :)))

    Szef partii wicekanclerzem to z całą pewnością nie byłaby koalicja (sprawdź sobie znaczenie tego słowa w jakimś podręczniku politologii nie używanym przez posła Biedronia ;), a już zwłaszcza w przypadku gdy partia ta została rozwiązana. Co zresztą w danym przypadku nie ma większego znaczenia, bo von Papen nie był szefem partii Centrum.
  • kolter 15.02.12, 20:27
    joseph.007 napisał:

    > kolter napisał:
    > Aha szef partii wicekanclerzem ale to nie koalicja :)))
    >
    > Szef partii wicekanclerzem to z całą pewnością nie byłaby koalicja (sprawdź sob
    > ie znaczenie tego słowa w jakimś podręczniku politologii nie używanym przez pos
    > ła Biedronia ;)

    Daruj sobie takie żarciki ,nic nie zmieni faktu ze Von Papen w formalnej czy nie ale w koalicji z hitlerem był !!

    > a już zwłaszcza w przypadku gdy partia ta została rozwiązana.

    Była po tym jak dzięki głosom tej partii , mógł m wbić nóż w plecy :)) po pół rocznej współpracy.

    > Co zresztą w danym przypadku nie ma większego znaczenia, bo von Papen nie był s
    > zefem partii Centrum.

    Był tam sprzątaczką ??
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 11:21
    kolter napisał:
    Daruj sobie takie żarciki ,nic nie zmieni faktu ze Von Papen w formalnej czy nie ale w koalicji z hitlerem był !!

    Nawet gdyby uznać, że sojusz dwóch polityków będących osobami fizycznymi można nazwać „koalicją” (choć bardziej pasowało by tu chyba pojęcie np. duumwiratu), to początkowo pisałeś wprost, jakoby w koalicji z Hitlerem była cała partia Centrum, a nie jeden z jej członków – a zatem pisałeś nieprawdę.

    > Co zresztą w danym przypadku nie ma większego znaczenia, bo von Papen nie był s
    > zefem partii Centrum.
    Był tam sprzątaczką ??


    Nie była tam sprzątaczką, ale nie był też – jak pisałeś – przewodniczącym partii, a zatem po raz kolejny minąłeś się z prawdą.
  • kolter 17.02.12, 14:52
    joseph.007 napisał:

    > Nawet gdyby uznać, że sojusz dwóch polityków będących osobami fizycznymi można
    > nazwać „koalicją” (choć bardziej pasowało by tu chyba pojęcie np.
    duumwiratu), to początkowo pisałeś wprost, jakoby w koalicji z Hitlerem była cał
    > a partia Centrum, a nie jeden z jej członków – a zatem pisałeś nieprawdę.

    Niestety d to był sojusz , partia Centrum popierała hitlera za namową późniejszego piusa XII

    > Nie była tam sprzątaczką, ale nie był też – jak pisałeś – przewodni
    > czącym partii, a zatem po raz kolejny minąłeś się z prawdą.

    Nie kolejny ,a o ile już to ; raz

    " W 1933 r. partia ta, jak wszystkie ówczesne niemieckie partie prawicowe, głosowała za nadzwyczajnymi pełnomocnictwami dla Hitlera. "
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • joseph.007 17.02.12, 18:20
    kolter napisał:
    Niestety d to był sojusz , partia Centrum popierała hitlera za namową późniejszego piusa XII

    Pod użytym wcześniej przez ciebie pojęciem „koalicja” w danym kontekście rozumie się formalne i trwałe porozumienie partii parlamentarnych w celu wspólnych działań politycznych. Między NSDAP a Partią Centrum takiego porozumienia nigdy nie było i nie zdołasz go powołać siłą myśli, zwłaszcza z mocą wsteczną :) A o tym, że DZ postąpiła głupio głosując za specjalnymi pełnomocnictwami dla kanclerza, nie musisz mnie bynajmniej przekonywać; sami oni zresztą szybko się o tym przecież przekonali.
  • amonavis 17.02.12, 19:42
    tii Centrum umozliwil hitlerowi doprowadzenie do sytuacji, w ktorej nie mial on juz zadnych przeciwnikow politycznych. Odebral w ten sposob wplyw na ksztaltowanie sie sytuacji milionom niemieckich katolikow niechetnych hitlerowi. W tym sensie nie jest wazne, kiedy hitler doszedl do wladzy, przed czy po rozwiazaniu sie tej partii.
    Zgodnie w wykladnia polityczna piusa 12, nie chcial on, aby istnialy jakies partie katolickie, ktore nie sa sterowane bezposrednio z watykanu.
    W tym tez sensie, ten megaloman, jest odpowiedzialny za wybuch II wojny swiatowej i wszystko co sie wowczas i pozniej stalo.
    Wykonawca jego polecen byl nijaki kaas, przewodniczacy partii Centrum i pralat w kosciele.

    --
    Polakiem z urodzenia, Zydem z wyboru jestem. I tak zostanie.
  • joseph.007 17.02.12, 21:14
    amonavis napisał:

    > tii Centrum umozliwil hitlerowi doprowadzenie do sytuacji, w ktorej nie mial on
    > juz zadnych przeciwnikow politycznych.

    Amonavisie, Partia Centrum została rozwiązana w lipcu 1933, w tym samym czasie w którym rozwiązywano pozostałe partie (i bodaj czy nie jako ostatnia z nich). I nie trzeba było naprawdę tego na Hitlerze "wymuszać", gdyż od dawna było to jednym z jego zasadniczych celów i dążeń.

    > Odebral w ten sposob wplyw na ksztaltow
    > anie sie sytuacji milionom niemieckich katolikow niechetnych hitlerowi. W tym s
    > ensie nie jest wazne, kiedy hitler doszedl do wladzy, przed czy po rozwiazaniu
    > sie tej partii.

    Ma to znaczenie dość oczywiste, w sytuacji gdy wcześniej twierdziłeś, iż rozwiązanie DZ pozwoliło Hitlerowi dojść do władzy (co stało się w rzeczywistości kilka miesięcy wcześniej).

    > Zgodnie w wykladnia polityczna piusa 12, nie chcial on, aby istnialy jakies par
    > tie katolickie, ktore nie sa sterowane bezposrednio z watykanu.
    > W tym tez sensie, ten megaloman, jest odpowiedzialny za wybuch II wojny swiatow
    > ej i wszystko co sie wowczas i pozniej stalo.

    No tak; z pewnością wojna by nie wybuchła, gdyby papież Hitlerowi zabronił :O
  • kolter 17.02.12, 21:24
    joseph.007 napisał:

    Pod użytym wcześniej przez ciebie pojęciem „koalicja” w danym konte
    > kście rozumie się formalne i trwałe porozumienie partii parlamentarnych w celu
    > wspólnych działań politycznych.

    Nie łąp mnie za słówka to nie ma znaczenia jakiego słowa użyłem ale o czym była mowa.

    /Między NSDAP a Partią Centrum takiego porozumienia nigdy nie było i nie zdołasz go powołać siłą myśli, zwłaszcza z mocą wstecz
    > ną :) A o tym, że DZ postąpiła głupio głosując za specjalnymi pełnomocnictwami
    > dla kanclerza, nie musisz mnie bynajmniej przekonywać; sami oni zresztą szybko
    > się o tym przecież przekonali.

    Zapewne z braku takiego porozumienia Von Papen nie był wickiem u adiego ??
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • amonavis 15.02.12, 18:22
    do rozwiazania tej partii. To byla cena i jego gra polityczna z hitlerem, aby podpisac konkordat. pius przekonal do jej rozwiazania szefa tej partii, ktory pozniej juz caly czas dekowal sie w watykanie. Gdyby nie rozwiazanie tej partii, hitler nigdy demokratycznie nie doszedl by do wladzy. W tym sensie pius dolozyl swoja cegielke do wybuchu II wojny swiatowej.

    --
    Polakiem z urodzenia, Zydem z wyboru jestem. I tak zostanie.
  • joseph.007 17.02.12, 11:22
    pius przekonal do jej rozwiazania szefa tej partii, ktory pozniej juz caly czas dekowal sie w watykanie. Gdyby nie rozwiazanie tej partii, hitler nigdy demokratycznie nie doszedl by do wladzy.

    Coś ci się pomyliło – Hitler doszedł do władzy na kilka miesięcy przed rozwiązaniem partii Centrum, co jest o tyle logiczne, że nie będąc u władzy, nie mógłby jej przecież rozwiązać, prawda? Poza tym w tym samym czasie rozwiązał również wszystkie pozostałe partie poza NSDAP, co było jego celem od samego początku i do czego bynajmniej nikt (a już zwłaszcza papież) szczególnie namawiać go nie musiał.
  • Gość: as IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 10:08
    jasne Stalin był na pewno katolikiem i pewnie Pol Pot też, a Mao oczywiście to już wogóle byl papieżem. Co do III rzeszy to ich religia składała sie z dziwacznego mixu wierzeń starogermańskich i okultyzmu, a co do swastyki to chyba nie powiesz mi, że to jest krzyż chrzescijański. Hitler zresztą uważał chrzescijaństwo za szkodliwe żydowski wymysł i w planch miał "rozparwienie sie z tym zabobonem".
  • Gość: as IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 10:14
    za Wikipedią "Swastyka-Niemieccy naziści, tworząc ideologię wyższości "rasy aryjskiej", zaczerpnęli z tradycji Ariów również ten starożytny symbol, czyniąc zeń w 1920 roku godło NSDAP, a następnie symbol państwowy III Rzeszy."
  • Gość: latko IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.12, 10:29
    Liczba ofiar chrześcijan na całym świecie, na przestrzeni całej historii, jest podobno najwyższa. Nikt nie zamęczył więcej ludzi niż chrześcijanie. Wliczając w to wzajemne mordowanie się chrześcijan z powodów religijnych. Gdy do tego dodać liczbę kultur startych z powierzchni ziemi i wytartych z ludzkiej pamięci, tu też chrześcijanie przodują.

    W okrucieństwie sposobów mordowania chrześcijanie też nie ustępują najkrwawszym reżymom i najdzikszym "kulturom". Np wyrywanie kawałków ciała rozżażonymi szczypcami czy nawijanie własnych jelit na słup dookoła się biega mogą śmiało konkurować z wynalazkami azjatyckimi.

    Prosty przykład - proszę wskazać ślady materialne duchowości naszej kultury sprzed chrześcijańśtwa - na naszych obecnych ziemiach. Niemal nie ma - chrześcijanie zniszczyli praktycznie WSZYSTKO. Zniszczono pamięć, zniszczono obiekty sakralne i przykryto je nowymi chrześcijańskimi, wymordowano opornych przywódców duchowych, przykryto pogańskie święta świętami chrześcijańkimi.

    Chrześcijanie starli też z powierzchni ziemi całe narody, również na naszych obecnych ziemiach odbywały się mordercze wyprawy krzyżowe. Mordowanie niechrześcijan było honorem.

    Trzymanie ludzi w ciemnocie, nieznajomości historii, wierze zamiast wiedzy, jest sposobem Kościoła na trwanie czyli na pasożytowanie na społecznościach, którymi Kościół zawładnął. Polska jest wzorcowym skansenem takiej społeczności, która nad własne dobro potulnie przedkłada dobro Watykanu i kleru ze strachu przed.... Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Podpowiedzi są w katechezie - czym księża straszą ludzi?

    Wiecznym potępieniem, nicością po śmierci, odtrąceniem przez społeczność za życia, etykietą osoby złej, upokorzeniem przy pochówku, i setką innych sprawdzonych przez setki lat pomysłów. Tak sobie produkują niewolników - dawców zasobów. Robią to łapa w łapę z niegodziwymi politykami, którzy w sojuszu z Kościołem widzą szansę dla siebie dzięki ogłupianiu opinii publicznej.
  • myslacyszaryczlowiek1 13.02.12, 11:48
    Okrucieństwo. W dawnych czasach, zwykła śmierć była czymś powszechnym. Ludzie umierali młodo - 30-40 lat. Aby odstraszyć przestępców, czy myślących inaczej trzeba było zastosować tortury.
    To takie powszechne przykładanie moralności naszych czasów do czasów ileś tam wieków temu, gdzie realia były zupełne inne i myślenie ludzi było zupełnie inne. Np. jak się przeczyta jakąkolwiek biografię, czy poglądy ludzi rewolucji francuskiej to byś uznał ich za ciemnogród mierząc dzisiejszą miarą, a na ówczesne czasy byli ludźmi postępowymi. Nabierasz się na prymitywną propagandę ateistyczną.
    Religia była potrzebna i wydaje mi się, że nadal jest potrzebna, bo człowiek jest zwierzęciem społecznym i aby stado, członkowie stada dobrze funkcjonowało muszą wiele rzeczy uzgodnić, chociażby takie podstawowe kwestie jak chociażby określić jakie uczynki są złe, a jakie dobre.
    Nie było stada ateistów w dziejach ludzkości. A sąsiedztwo dwóch grup religijnych mieszkających obok siebie, zawsze tworzyło konflikty mniejsze czy większe. Nawet w USA, które się podaje jako przykład na bezkonfliktowe istnienie różnych grup etnicznych, bez policji doczekały by się wojny domowej, bo wojna uliczna co i raz daje o sobie znać. Chociażby walka aborcjonistów z przeciwnikami.
    Społeczność stada zawsze tępiła różnych odszczepieńców, bo to osłabiało stado, jego spójność i jego gotowość przeciwstawienia się wspólnemu wrogowi. Wystarczy zobaczyć jak islamiści traktują swoich odszczepieńców, którzy często kończą z nożem w plecach.
    Wystarczy poszperać jak Żydzi traktowali swoich odszczepieńców - np. gotowanie ludzi w ludzkich odchodach.
  • przechrztaimason 14.02.12, 10:07
    Ale masz coś na poparcie swoich tez?
  • witkowski.architekt 13.02.12, 09:30
    prymitywna agresja wewnątrzgatunkowa jak u szczurów... Dla wszystkich wierzących, polecam "W ciemności"
  • Gość: kontemplator07 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.12, 09:41
    "Może czas rozpocząć dyskusję o zbrodniarzach pochodzenia żydowskiego którzy po
    wojnie mordowali Polaków służąc w SB, UB, NKWD..."

    Nech głąb pozostabnie głąbem, zbrodniarz pozostanie zbrodniarzem, uczony uczonym, poeta poetą. Licytowanie przymiotników przypisanych nacjom, zależnie od wydźwięku, to rasim lub nacjonalizm. O czym tu dyskutować i z kim?
  • Gość: kontemplator07 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.12, 09:50
    "Polska domaga się prawdy historycznej o tym jaki udział w zbrodniach na Polskim narodzie miały osoby pochodzenia żydowskiego!"
    Gdzieś to już słyszałem. Zamień słowa "Polska" na Niemcy i "Polskim" na Niemieckim, mój drogi Adolfie.
  • psineczek 13.02.12, 09:52
    Drogi Gosciu z portalu!
    "Gość portalu: PPP napisał(a): Porozmawiajmy o bandytach i zbrodniarzach którzy mordowali Polaków w powojennej Polsce. Porozmawiajmy o zdrajcach którzy chcieli ro zaprowadzić komunistyczną hegemoni. Polska domaga się prawdy historycznej o tym jaki udział w zbrodniach na Polskim narodzie miały osoby pochodzenia żydowskiego! Kim był ojciec Michnika aka Szechtera, kim był ojciec Kwaśniewskiego, Łuczywo, Dawidowskiego, Borowskiego. Swoją drogą czy w innych państwach tak sobie może każdy nazwisko zmieniać?"

    Zaczne od konca Twojej wypowiedzi. Nazwiska mozna zmieniac w innych krajach rowniez. Piszac o zbrodniach tych Zydow na polskim narodzie zapominasz, ze ci sami ludzie popelniali rowniez te same zbrodnie tez na tych, ktorzy byli zydowskiego pochodzenia. Zapominasz przy tym, ze szefami tychze Zydow byli Polacy, a wszystkich wodzem byl Stalin i Beria, jesli nie wiesz to byli Gruzini. Moze nazwiemy ten okres "Gruzino-Komuna"?
  • Gość: swistak IP: *.subscribers.sferia.net 13.02.12, 09:59
    i strasznym Kościele, czyli upadek kk nie zna granic. Wszystkim katolikom, szczególnie polskim taka książeczka powinna być dawana na chrzcie, ku pamięci wstydu i barbarzyństwa. I żeby już nie było wybacz!
  • wolnawola41 13.02.12, 10:03
    A U MNIE ZAKWITŁA LASKA... He! He! He! A MYŚLENIE MA PRZYSZŁOŚĆ!! Hu! Hu! Hu!...
  • tadek-1 13.02.12, 10:10
    A sad robi z Dody meczennika.
  • wlekawa 13.02.12, 10:12
    Tylko pod krzyżem,
    Tylko pod tym znakiem,
    Wieloryb jest rybą,
    A nietoperz ptakiem.
  • witkowski.architekt 13.02.12, 10:27
    wlekawa napisał:

    > Tylko pod krzyżem,
    > Tylko pod tym znakiem,
    > Wieloryb jest rybą,
    > A nietoperz ptakiem.

    cool! :-)
  • stany48 13.02.12, 15:55
    Pięknie i rzeczowo napisane. Ilu zrozumie?
  • ksiadzpe_do_fil 13.02.12, 19:11
    I ksiadz moze byc:
    - mijujacym inaczej, a nie "pedalem",
    - mijujacym dzieci inaczej, a nie "pedofilem",
    - milujacym dobra doczesne inaczej, a nie zachlannym i obrastajacym w tluszcz sukinsynem,

    Tylko pod tym krzyzem i znakiem ............
  • art.usa.live 13.02.12, 10:17
    Jeżeli człowiek niema przyczyny by coś zrobić,
    to ma przyczynę tego nie robić.
    (Walter Scott)

    Niemcy wyzwoleniem dla Europejczyków,
    że przejęli odpowiedzialność za wyniszczenie tego,
    jakoś nie chcianego przez nikogo i nigdzie narodu.

    --
    -Mossad jest jak mafia, jedna wielka szczęśliwa rodzina.
    -Nie potrzebuje armii agentów, która całą noc się przygląda jak ja buduję łódź.
    (Navy CIS, Gibbs (M. Harmon))
  • witkowski.architekt 13.02.12, 10:26
    a jakoś ich chcę! Podobnie jak większość prawdziwych Polaków chcę wszystkich ludzi, bo stymulują gospodarkę i zarabiają na nasze emerytury. I nie dzielę ludzi pod względem wyznania religijnego więc w sumie nie wiem co to za "oni"... Niektórzy dzisiaj są znacznie mniej kosmopolityczni niż Polacy byli w średniowieczu. Dlatego nazywać takich ludzi ciemnotą, obrażałoby wieki stereotypowej ciemności świadomości :-)
  • dziodu 13.02.12, 11:07
    Z tym dzieleniem ludzi na "ich" i "nas" to obecnie w państwie Izrael różnie bywa ;)
    --
    Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać niż Alzheimera i zapomnieć wypić
  • witkowski.architekt 13.02.12, 11:43
    No niestety bywa, baaardzo bywa w Izraelu. To są fakty, którym nie zaprzeczam. Tylko Państwo Izrael to zupełnie inna bajka niż religia Judaistyczna. I kompletnie inna bajka niż ludzie, którzy mieli wśród swoich przodków wyznawców Judaizmu. Bo z żydami, to tak samo jak z katolikami - żeby być żydem, trzeba się deklarować jako żyd, nie wystarczy mieć przodka żyda :-) Żyd to wyznawca judaizmu. Jeżeli nie wyznaje, to nie jest żydem. To podstawowy błąd antysemitów - to nie jest rasa :-)

    Tylko musimy uważać na to, żeby nie ponosić się zasadzie "oko za oko", bo to w prostej linii doprowadzić by mogło do sytuacji np.: skoro Talibowie zabijają naszą ludność cywilną w zamachach bombowych, to my też dokonajmy czystki etnicznej na jakiejś ich wiosce. Takie podejście jest złe. Niestety na takim podejściu się nieraz antysemityzm opiera.
  • ashken 13.02.12, 15:43
    witkowski.architekt napisał: - żeby być żydem, trzeba się deklarować jako żyd, nie wystarczy mieć przodka żyda :-) Żyd to wyznawca judaizmu. Jeżeli nie wyznaje, to nie jest żydem. To podstawowy błąd antysemitów - to nie jest rasa :-)

    Nie, tak nie jest, Żydem się jest, gdy się ma żydowską matkę. Wyznanie nie odgrywa żadnej roli. Możesz być niewierzącym/niereligijnym czy świeckim Żydem /chiloni/. Żyd to na pewno członek narodu, ale już nie koniecznie wyznawca judaizmu. Gadanie o rasie żydowskiej to obłęd antysemickich ignorantów.
    Żyd może być ryży, blond, czarny, z nordyckimi lub semickimi rysami twarzy, nie ma to najmniejszego znaczenia. Skąd wzieli się np. blondyni? Choćby z innej drogi stania się członkiem narodu, mianowicie drogi Ruth.
  • witkowski.architekt 13.02.12, 16:07
    W sumie to sprawa jest dosyć skomplikowana: pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BByd

    I chyba aż takim specjalistą nie jestem, ale generalnie warunek "z matką" to jedynie wykładnia ortodoksyjnej religii judaistycznej - ale było to z gruntu błędne założenie, bo po prostu nikomu nie przyszło do głowy, że ktoś w kim płynie krew matki żydowskiego pochodzenia, może zostać np. ateistą albo wyznawcą innej religii :-) Obywatel Izraela to Izraelita jest a nie automatycznie żyd :-) Wielu obywateli Izraela jest innego wyznania niż Judaistyczne. Ale jeżeli mimo wszystko, jeżeli być purystą, to "żyd" jak dla mnie to nazwa dla wyznawcy Judaizmu. Takie samo określenie jak "katolik". Wszelkie inne rozszerzenia tego określenia wywodzą się bardziej z niechęci. Ktoś może wywodzić się z żydowskiej rodziny albo z katolickiej rodziny, ale to nie czyni z nie odpowiedni: żyda, albo katolika. Inna sprawa, że nawet w wikipedii można wyczytać: " jest pytaniem, na które nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, gdyż może to być identyfikacja kulturowa, etniczna lub religijna.". Ale na pewno jeżeli ktoś się nie identyfikuje, to nie można mu tego inputować na zasadzie posiadania rodziców.
  • ashken 13.02.12, 16:38
    witkowski.architekt napisał:

    > W sumie to sprawa jest dosyć skomplikowana:

    Nie nie jest, nie należy tylko mylić terminów Żyd - Izraelczyk.
    Izraelczykiem może być nie-Żyd i tak jest

    bo po prostu nikomu nie przyszło do głowy, że ktoś w kim płynie krew matki żydowskiego pochodzenia, może zostać np. ateistą albo wyznawcą innej > religii :-)

    Przyszło, przyszło wystarczy zajrzeć do Tory.

    > Obywatel Izraela to Izraelita jest a nie automatycznie żyd :-)
    Izraelitami Polacy określali religijnych Żydów

    Wielu obywateli Izraela jest innego wyznania niż Judaistyczne.

    A co ma wyznanie z obywatelstwem wspólnego? Możesz wyznawać wiarę w słonia, krzesło czy durszlak ;) Jak jesteś Żydem a nawet nie-Żydem, ale o żydowskich korzeniach to z chwilą przyjazdu z zamiarem osiedlenia się w Medinat Israel na stałe, masz prawo do obywatelstwa

    Ale jeżeli mimo wszystko, jeżeli być purystą, to "żyd" jak dla mnie to nazwa dla wyznawcy Judaizmu.

    Czyli jak rozumiem "polak" to nazwa dla wyznawcy katolicyzmu?

    " jeżeli ktoś się nie identyfikuje, to nie można mu tego inputować na zasadzie posiadania rodziców."

    Jest z tym mały kłopot: Zauważyłem w cyklu art. o ateistach w PL, że wyrażane oburzenie na kk, ba cały ten ich ateizm jest jednak w narracji katolickiej.

    Ateista, który jest katolicki - dobry dowcip, Polacy byli i są umysłowo odlotowi - nawet sprzeciw wyrażają po katolicku ;)
  • witkowski.architekt 13.02.12, 17:23
    A do tego ateiści to często ludzie bardzo głęboko wierzący wręcz nieraz ortodoksi i fundamentaliści wiary w brak boga :-) Dlatego mi najbliżej do agnostyka. Pozdrawiam ashken!
  • kolter 14.02.12, 00:29
    ashken napisał:

    Skąd wzieli się np. blondyni? Choćby z innej dr
    > ogi stania się członkiem narodu, mianowicie drogi Ruth.

    Po prostu prozelityzm
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • Gość: P IP: *.iitis.gliwice.pl 13.02.12, 10:19
    > Może czas rozpocząć dyskusję o zbrodniarzach pochodzenia żydowskiego którzy po
    > wojnie mordowali Polaków służąc w SB, UB, NKWD...
    Zaraz... wymieniasz trzy rozne formacje, funkcjonujace w roznych warunkach, a takze o roznym skladzie etnicznym. Pierwsza zupelnie nie pasuje do Twojego opisu -- SB powstala z UB po wprowadzeniu ograniczen prawnych, ktore na mordowanie nie pozwalaly (oczywiscie prawo czasem lamano, ale lamanie prawa przez czesc funkcjonariuszy trudno juz uznac za wlasciwa do oceny calej formacji). Jakby tego bylo malo, zapominasz, ze Zydzi tylko czasami mogli robic kariery w komunizmie. Mogli robic w UB (ale o tym dalej), ale w SB absolutnie nie, w NKWD w niektorych latach -- i w SB i w NKWD zwracano uwage na sklad etniczny i Zydow eliminowano. SB zreszta stala sie antysemicka, co pamietajac podleganie takze gen. Moczarowi nie powinno dziwic.

    A teraz Zydzi w UB -- fakt, mogli robic (krotko, bo krotko, ale mogli) kariery. Ale czy to czyni UB formacja zydowska? Zydzi stanowili w niej ulamek procenta, owszem, wyzszy na wyzszych stanowiskach (jako lepiej wyksztalceni szybciej awansowali), niemniej, takze UB bylo glownie formacja polska. Zasadniczo to Polacy mordowali Polakow. Odsetek Zydow po obu stronach -- katow i ofiar -- byl niewielki.

    > Opowiadał mi mój dziadek historię pewnego żyda który ukrywał się u katolickiej
    > rodziny, naszych dalszych krewnych - owy żyd nie służył w Wojsku Polskim podobn
    > o ze względów wyznaniowych, religia nie pozwalała mu na agresję.
    Podobno? Oczywiscie to mozliwe, ale tez piszesz o sluzbie Zyda w Wojsku Polskim, jako o czyms normalnym. Musze Cie tu rozczarowac -- II RP dbala o to, by wojsko bylo mozliwie jednolite etnicznie i polskie. Stad Zydow (ale tez Ukraincow, Niemcow, Litwinow) tam zasadniczo nie chciano. Nie znaczy, ze ich nie bylo -- nawet w Katyniu znajdziesz zydowskie groby, ale bylo ich wzglednie malo i to, ze jakis konkretny Zyd w armii nie sluzyl, nie jest niczym niezwyklym.
  • kapitan.kirk 13.02.12, 14:11
    Gość portalu: P napisał(a):

    > > Opowiadał mi mój dziadek historię pewnego żyda który ukrywał się u katoli
    > ckiej
    > > rodziny, naszych dalszych krewnych - owy żyd nie służył w Wojsku Polskim
    > podobn
    > > o ze względów wyznaniowych, religia nie pozwalała mu na agresję.
    > Podobno? Oczywiscie to mozliwe, ale tez piszesz o sluzbie Zyda w Wojsku Polskim
    > , jako o czyms normalnym. Musze Cie tu rozczarowac -- II RP dbala o to, by wojs
    > ko bylo mozliwie jednolite etnicznie i polskie. Stad Zydow (ale tez Ukraincow,
    > Niemcow, Litwinow) tam zasadniczo nie chciano. Nie znaczy, ze ich nie bylo -- n
    > awet w Katyniu znajdziesz zydowskie groby, ale bylo ich wzglednie malo i to, ze
    > jakis konkretny Zyd w armii nie sluzyl, nie jest niczym niezwyklym.

    Ależ nic podobnego. W II RP obowiązywał powszechny pobór do wojska i mniejszości narodowe podlegały mu w identycznym stopniu co "etniczni" Polacy, nie było też żadnej możliwości zwolnienia od służby ze względu na wyznanie (jakiekolwiek); tyle że tekst przysięgi wojskowej różnił się nieco w zależności od owego wyznania. Były natomiast pewne ograniczenia natury narodowościowej, np. w wywiadzie czy tzw. broniach technicznych istniał ok. 10%-owy numerus clausus dla mniejszości, a już np. marynarka wojenna, lotnictwo, łączność czy broń pancerna były praktycznie w 100% "polskie"; z kolei - choć może kłóci się to z tradycyjnymi odczuciami - najbardziej kosmopolityczna była kawaleria, w której pododdziałach odsetek mniejszości sięgał nawet 50%. Obowiązywała także nieformalna zasada, że członkowie mniejszości nie mogli awansować powyżej stopnia majora (tej rangi dosłużyli się np. Janusz Korczak). Wyjątki od tej ostatniej zasady robiono dla wyższego duchowieństwa wojskowego (np. tytuł naczelnego rabina WP odpowiadał randze pułkownika) oraz dla "byłych obcokrajowców" całkowicie zasymilowanych, jak np. kontradmirał Józef Unrug (Niemiec, dowódca marynarki wojennej), pułkownik Edmund Rogla (Austriak, znany konstruktor artylerii), generał Bernard Mond (Żyd, dowódca 6 Dywizji Piechoty z Krakowa) i wielu innych (w tym kilkudziesięciu jeszcze Żydów w stopniach od podpułkownika wzwyż).

    Pozdrawiam

    --
    Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
  • Gość: Krzysztof IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.12, 21:50
    @ kapitan kirk
    "Ależ nic podobnego. W II RP obowiązywał powszechny pobór do wojska i mniejszości narodowe podlegały mu w identycznym stopniu co "etniczni" Polacy"

    Żydzi w przedwojennej Polsce znani byli z tego, że masowo unikali służby wojskowej. Dzieciom nadawano jedno i to samo imię przy urodzeniu, by potem żadnego , albo tylko jednego puścić do wojska . Żydowskie numery z wykręcaniem się od służby wojskowej są powszechnie znane i twoje tutaj kłamstwa na nic się zdadzą.
  • przechrztaimason 14.02.12, 10:14
    Ale poza tym, to sie dobrze czujesz?
  • kolter 14.02.12, 10:43
    przechrztaimason napisał:

    > Ale poza tym, to sie dobrze czujesz?

    No ty chyba nie za dobrze , zaćma na oczach powoduje nerwowe zachowania
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • kapitan.kirk 16.02.12, 17:16
    Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

    > Żydzi w przedwojennej Polsce znani byli z tego, że masowo unikali służby wojsko
    > wej. Dzieciom nadawano jedno i to samo imię przy urodzeniu, by potem żadnego ,
    > albo tylko jednego puścić do wojska . Żydowskie numery z wykręcaniem się od słu
    > żby wojskowej są powszechnie znane i twoje tutaj kłamstwa na nic się zdadzą.

    Jest to jeden z licznych niestety rasistowskich stereotypów z tamtych czasów. Fakty są takie, że na podstawie zachowanych statystyk nie da się wykazać by odsetek Żydów w WP w okresie międzywojennym był niższy niż w społeczeństwie, brak też podstaw do twierdzeń, jakoby ich zaangażowanie w służbę oceniane było przez przełożonych jakoś bardziej negatywnie niż w przypadku innych narodowości.
    Pzdr

    --
    Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
  • gnom_opluwacz 13.02.12, 10:29
    W innych książkach można za to poczytać o fanatycznej nienawiści Polaków do Żydów. Co kto lubi, do wyboru, do koloru.

    Niby dlaczego tylko jedna strona ma mieć swoje baśnie, legendy i hagady?
  • Gość: stary Żyd IP: *.icpnet.pl 13.02.12, 11:00
    Tyle, że takie "legendy" jak i działalność błogosławionego Kolbe prowadziły w prostej linii do śmierci setek tysięcy Żydów, do której przyłożyły się bogobojne rączki polskich katolików...
  • gnom_opluwacz 13.02.12, 11:27
    Tam setek tysięcy. Milionów! Milionów!
  • Gość: stary Żyd IP: *.icpnet.pl 13.02.12, 12:25
    Samych zamordowanych bezpośrednio przez Polaków było kilkadziesiąt tysięcy. Donosów na ukrywających się Żydów co najmniej kilkaset tysięcy, jeśli nie milion. Uratowanych przez Polaków zaledwie kilka tysięcy. To dlatego Żydzi do dziś nienawidzą Polaków.
  • kazek200 13.02.12, 14:09
    Dane bierzesz z publikacji T. Grossa?
    Jak kilka tysięcy uratowanych? toż Irena Sendlerowa uratowała 2500 dzieci. w Yad Vashem jest ponad 6 tys. polskich drzewek, a przecież nie każdy, kto uratował kogoś ma drzewko.
  • myslacyszaryczlowiek1 13.02.12, 14:19
    Gość portalu: stary Żyd napisał(a):

    > Samych zamordowanych bezpośrednio przez Polaków było kilkadziesiąt tysięcy. Don
    > osów na ukrywających się Żydów co najmniej kilkaset tysięcy, jeśli nie milion.
    > Uratowanych przez Polaków zaledwie kilka tysięcy. To dlatego Żydzi do dziś nien
    > awidzą Polaków.
    Powstaje pytanie, dlaczego ci Żydzi nie walczyli, po za nielicznymi wyjątkami. Tylko się ukrywali jak te szczury. A jak walczyli to starszyzna Żydowska miała pretensje, myśleli że się wykupią? kosztem swoich współziomków. - polecam wspomnienia Edelmana z powstania w getcie. Dlaczego porządku w getcie pilnowali policjanci żydowscy. Dlaczego palaczami zwłok w obozach byli sami żydzi. Dlaczego obsługa tej całej machiny śmierci w obozach była żydowska. Dlaczego chociaż parę osób żydów z tej obsługi nie osądzono? Macie porządnego kaca moralnego w tym Izraelu - bo w dużej mierze własnymi rękoma się wykończyliście, bez jakiegoś sprzeciwu. Byle tylko przeżyć.
    Nie wiem, tak gdzieś przeczytałem, że religia, czy rabini was uczyli, najpierw ratować siebie, potem żonę, dzieci i dopiero innych żydów. W tej właśnie kolejności. I Niemcy to wykorzystali. abyście sami się wykończyli za obietnicę darowania życia. Często było tak, że złapany Żyd wydawał kto go ukrywał, za obietnicę darowania życia, a konsekwencją była śmierć polskiej rodziny, a często śmierć jego żony i jego dzieci.
  • Gość: stary Żyd IP: *.icpnet.pl 13.02.12, 18:09
    Wychodzi na to, że Żydzi sami się pozabijali. W kolejnym wejściu udowodnisz, że obozy koncentracyjne to był żydowski pomysł albo wcale ich nie było. Oj wydaje mi się, że twoja rodzina ma niezłe tajemnice do ukrycia !
  • myslacyszaryczlowiek1 13.02.12, 18:29
    Bo sporo prawdy jest w tym twierdzeniu. Jakim szują trzeba być, aby spalić własną rodzinę, to ze wspomnień jednego z tych który obsługiwał piec krematoryjny. Jakim szują trzeba i kochać samego siebie ponad wszystko, aby za obietnicę życia spełniać zbrodnicze rozkazy Niemców. Np. z uśmiechem na ustach i muzyką przyjmować nowe transporty Żydów z Europy.
  • ashken 13.02.12, 18:42
    myslacyszaryczlowiek1 napisał:

    > Bo sporo prawdy jest w tym twierdzeniu...

    Jakim szują trzeba być, aby tak myśleć!!!
  • kolter 13.02.12, 23:53
    myslacyszaryczlowiek1 napisał:

    > Bo sporo prawdy jest w tym twierdzeniu. Jakim szują trzeba być, aby spalić wł
    > asną rodzinę, to ze wspomnień jednego z tych który obsługiwał piec krematoryjny
    > . Jakim szują trzeba i kochać samego siebie ponad wszystko, aby za obietnicę
    > życia spełniać zbrodnicze rozkazy Niemców. Np. z uśmiechem na ustach i muzyką p
    > rzyjmować nowe transporty Żydów z Europy.

    Pomyśl chamie jak upodliliście żydów, że z chęci życia robili wszystko co im kazaliście .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • myslacyszaryczlowiek1 14.02.12, 01:28
    > Pomyśl chamie jak upodliliście żydów, że z chęci życia robili wszystko co im ka
    > zaliście .
    To raczej Niemcy, bo oni byli w tym czasie panami życia i śmierci.
    Z chęci życia.... można się tylko uśmiechnąć. W ten sposób tłumaczyli się zbrodniarze niemieccy, oni tylko wykonywali rozkazy. A była wojna, odmowa wykonania rozkazu to kulka w łeb, lub kompania karna co na to samo wychodziło.

    Sami jesteście sobie winni, że za parę miesięcy życia wykonywaliście polecenia i rozkazy śmiertelnego wroga i to bardzo pilnie robiliście i przykładaliście się do roboty. Załoga Niemiecka obozu w ... (wyleciało z pamięci a szkoda, ale można sobie poszperać i poszukać w źródłach historycznych i zobaczyć ile było chociażby w Oświęcimiu) liczyła dwudziestu paru ludzi. I potrafiła upilnować cztery tysięcy Żydów. To przecież w głowie się nie mieści. Sami wzajemnie się pilnowaliście.
  • Gość: stary Żyd IP: *.icpnet.pl 14.02.12, 08:22
    W środku Niemcy, na zewnątrz Polacy i gdzie tu uciekać ! Ciekawy casus Sosiboru.
  • myslacyszaryczlowiek1 14.02.12, 12:00
    Gość portalu: stary Żyd napisał(a):

    > W środku Niemcy, na zewnątrz Polacy i gdzie tu uciekać ! Ciekawy casus Sosiboru
    Choćby i do Pana Boga, ale nie uciekać, walczyć
    Nawet szczur podejmuje walkę jak nie ma drogi ucieczki, by tanio swej skóry nie sprzedać.

  • kolter 14.02.12, 12:23
    myslacyszaryczlowiek1 napisał:

    > Gość portalu: stary Żyd napisał(a):
    >
    > > W środku Niemcy, na zewnątrz Polacy i gdzie tu uciekać ! Ciekawy casus So
    > siboru
    > Choćby i do Pana Boga, ale nie uciekać, walczyć
    > Nawet szczur podejmuje walkę jak nie ma drogi ucieczki, by tanio swej skór
    > y nie sprzedać.

    No więc żydzi walczyli w Warszawie , Sobiborze.
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • kolter 14.02.12, 10:21
    myslacyszaryczlowiek1 napisał:

    > To raczej Niemcy, bo oni byli w tym czasie panami życia i śmierci.

    No czyli tzw chrześcijanie , w tym katoliccy .

    > Z chęci życia.... można się tylko uśmiechnąć. W ten sposób tłumaczyli
    > się zbrodniarze niemieccy, oni tylko wykonywali rozkazy.

    No daruj sobie ten perfidny tekst ; ofiarę równasz z katem !!!

    A była wojna, odmowa
    > wykonania rozkazu to kulka w łeb, lub kompania karna co na to samo wychodziło.

    No popatrz a jehowici wolej pluton egzekucyjny niż zostać zbrodniarzami .

    > Sami jesteście sobie winni,

    My czyli kto ??

    że za parę miesięcy życia wykonywaliście pol
    > ecenia i rozkazy śmiertelnego wroga i to bardzo pilnie robiliście i przykłada
    > liście się do roboty.

    No a powiedz mi za co zydzi mieli was katolików kochać ,za dyskryminację i rasizm ??

    Załoga Niemiecka obozu w ... (wyleciało z pamięci a sz
    > koda, ale można sobie poszperać i poszukać w źródłach historycznych i zobaczyć
    > ile było chociażby w Oświęcimiu) liczyła dwudziestu paru ludzi.

    Kłamiesz .po za tym typowy kapo z pierwszego okresu był niemieckim więźniem kryminalnym , czyli tzw chrześcijanin.

    czyli t I potrafiła
    > upilnować cztery tysięcy Żydów. To przecież w głowie się nie mieści. Sami wzaj
    > emnie się pilnowaliście.

    Nie jestem ułomie żydem .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • myslacyszaryczlowiek1 14.02.12, 12:02
    Trolujesz i to mało zrozumiale abym odpowiedział.
  • kolter 14.02.12, 12:30
    myslacyszaryczlowiek1 napisał:

    > Trolujesz i to mało zrozumiale abym odpowiedział.

    Daruj sobie nazisto .
    --
    www.youtube.com/watch?v=jcx3OjNMlu4&feature=related
  • ex.czytelnik.wyborczej 13.02.12, 23:10
    Gość portalu: stary Żyd napisał(a):

    > Samych zamordowanych bezpośrednio przez Polaków było kilkadziesiąt tysięcy. Don
    > osów na ukrywających się Żydów co najmniej kilkaset tysięcy, jeśli nie milion.
    > Uratowanych przez Polaków zaledwie kilka tysięcy. To dlatego Żydzi do dziś nien
    > awidzą Polaków.

    Stary Żydzie. To ciekawe co piszesz. A czy Żydzi do dziś nienawidzą też Niemców, którzy jednak trochę więcej pozabijali, jak też Ukraińców, Litwinów, Węgrów, Francuzów itd?
    A skąd te dane o kilkuset tysiącach, może i milionie donosów na ukrywających się Żydów? Bo to tak na zdrowy rozum coś za dużo, jak mógłby wtedy ocaleć ktokolwiek, to byłyby dziesiątki donosów na jednego ukrywającego się?.
    Co do kilkudziesięciu tysięcy (ba, to czasami dochodzi do stu kilkudziesięciu tysięcy) zabitych bezpośrednio przez Polaków, to pewnie to pochodzi od szacunków Grossa ze "Złotych żniw". Wiesz przecież jak on to sobie oszacował.
    Jakby zebrać masowe mordy, w rodzaju Jedwabnego, i przypadki morderstw pojedynczych ukrywających się czy małych grup, to o ilu ofiarach można mówić - kilku, kilkunastu tysiącach? Nie wiem. Ostrożnie z takimi sufitowymi danymi
  • Gość: stary Żyd IP: *.icpnet.pl 14.02.12, 08:31
    Jak kraść to miliony. Za stówę pójdziesz siedzieć na długie lata. Ciekawe, że w procesach oprawców hitlerowskich byli oni skazywani za pojedyncze zbrodnie. Ustawodawcy nie przewidzieli możliwości holocaustu. Przy okazji kogo bardziej nienawidzisz: ochroniarza który złapał cię na wynoszeniu kradzionych rzeczy czy kumpla z pracy, ktory cię zakapował ?
  • amonavis 15.02.12, 20:24
    Chcialbym abys sie mylil, chcialbym, aby te liczby nie byly az tak duze. Byc moze to jest prawda, niewykluczone, byc moze nie jest. Napisz jednak, czy masz jakies wiarygodne zrodla, ktore potwierdzilyby to co piszesz, czy jest to ugruntowane wsrod zydow przekonanie?
    --
    Polakiem z urodzenia, Zydem z wyboru jestem. I tak zostanie.
  • myslacyszaryczlowiek1 13.02.12, 12:05
    Gość portalu: stary Żyd napisał(a):

    > Tyle, że takie "legendy" jak i działalność błogosławionego Kolbe prowadziły w p
    > rostej linii do śmierci setek tysięcy Żydów, do której przyłożyły się bogobojne
    > rączki polskich katolików...

    Człowiek jest zwierzęciem społecznym i aby spokojnie żyć na danym obszarze, stado ludzi musi uzgodnić wiele rzeczy, chociażby co jest dobre, co jest złe. Bo jeśli jedni uznają przerabianie dzieci na macę za dobry uczynek, a drudzy wyrwanie z trzewi matki nienarodzonego za dobry uczynek, a trzeci porywanie dwunastolatek z ulicy i ich poślubianie za dobry uczynek ( Cyganie i Czeczeni) to jak tu żyć w takiej sodomii i gomorze. Trzeba ogniem i mieczem zło wyplenić. Tylko że to zło to też trzeba uzgodnić.
  • Gość: parafianin IP: *.icpnet.pl 13.02.12, 12:27
    Kolejny katolski idiota !!!
  • oszolom-z-radia-maryja 13.02.12, 14:18
    a no własnie, redakcja silaca sie na obiektywizm w podobnym stopniu powinna potraktowac dzieła J T GroSSa
  • youngcontrarian 13.02.12, 10:30
    "Jam nie wzrosl, Polsko
    wsrod twych zyznych lanow.
    Moj pradziad nie szedl noca po twej drodze
    z tlumokiem, towar dzwigajac dla panow;
    dziad nie dzierzawil mlyna ani szynku,
    gdzie chlop i szlachcic spijali sie srodze,
    Ani handlowal butami na rynku...
    Lecz, choc na innen calkiem wyroslem glebie,
    Ja znam cie, Polsko, i pojmuje ciebie."
    (Menachem Goldberg)


    Po przeczytaniu tego i innych artykulow nasuwaja mi sie pewne szersze refleksje dotyczace nie tyle tzw. antysemityzmu co problemu ksenofobii w naszym spolecznestwie w ogole...
    Czy komukolwiek w Polsce nalezy powtarzac, ze stosunki polsko-zydowskie sa wyjatkowo wazne w dla obu naszych narodow? Zadaje to pytanie tym bardziej, ze w wielu zydowskich domach w Izraelu i na calym swiecie jezyk polski byl/i po czesci nadal jest powszechnie uzywany, zwlaszcza wsrod Rodzin - potomkow HOLOCAUSTU. Do dzis mozna w Izraelu nabyc miejscowe gazety w Naszym Jezyku. Zapewniam Was Drodzy Rodacy, ze znam za granica osoby pochodzenia zydowskiego, ktore mowia po polsku bardziej poprawnie od niejednego "kibola" a nawet lepiej od paru polskich prezydentow. Zdaje sobie sprawe z tego, ze te slowa, ktore "piszem z wielkim bulem" dla niektorych moga tracic "przegientom" anty-patriotyczna ironia, ale mam cicha nadzieje, ze przynajmniej niektorych z nas sklonia one do glebszego zastanowienia.
    Mam w Nowym Jorku wspanialego przyjaciela rodem z Wloclawka o spolszczonym nazwisku Zlotogórski. Jest polskim zydem. Mowi przepiekna polszczyzna. Swobodnie cytuje z pamieci Mickiewicza, Slowackiego, Norwida, Galczynskiego, Jasnorzewska...Leca.
    Po przymusowej emigracji z PRL-u po roku 1968 jako niedoszly magister filologii polskiej przywiozl ze soba do Stanow to co (jak sam podkreslil) bylo dla niego najcenniejsze: swoja rodzinna biblioteke. Gdy ujrzalem jego kolekcje oniemialem to li z zachwytu , to li ze wstydu...mial on wiecej pozycji klasyków polskiej literatury pieknej niz wszyscy moi amerykanscy znajomi polskiego pochodzenia razem wzieci (wlaczajac w to mój wlasny ksiegozbiór).
    Mieszkam od lat za granica i z wielkim bolem wywolanym gleboka troska o wizerunek Naszej Ojczyzny w swiecie czytam w polskich publikatorach ksenofobiczne “werbalne rozwolnienie” serwowane zazwyczaj przez osobników z patologicznymi klerykalno-nacjonalistycznymi odchyleniami.
    Odczytuje ich “wypowiedzi” jako nieudolna i rozpaczliwa proba leczenia sie z gleboko zakorzenionych wschodnio-europejskich a moze zachodnio-azjatyckich , slowianskich kompleksow. O ich intelektualno-moralnym wymiarze nie warto nawet wspominac.
    A moze wy pseudopatrioci spod znaku Jankowskiego i Rydzyka powinniscie przeprosic naszych zydowskich wspólobywateli za “szmalcowników”, za Kielce, Jedwabne i równiez za to za nie staneliscie w ich obronie w 1968. Za naszych bogobojnych chlopow, ktorzy po zakonczeniu niedzielnej mszy swietej przeistaczaja sie w hieny cmentarne bezczeszczac miejsca masowej zaglady polskich i europejskich zydow. Czy nie powinniscie sie wstydzic za tych polskich “intelektualistów”, dla ktorych twórczosc wielkich polskich poetów Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana “smierdziala czosnkiem”? Za urzedowy zakaz wychowywania polskich dzieci największemu polskiemu pedagogogowi Januszowi Korczakowi.
    Dlaczego nigdy nie wspominacie o sanacyjnym (ND-ckim) apartaheidzie na polskich uczelniach II RP ?
    Jak mozna nie wstydzic sie za Polakow, którzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o wyczynach naszych slynnych rodakow, o Feliksie Edmundowiczu Dzierzynskim i Andrzeju Januarowiczu Wyszynskim. Przecietny Polak nie ma pojecia o 160 000 zolnierzy wyznania mojzeszowego walczacych w Kampanii Wrzesniowej, o gwiazdach Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Falaise, Tobrukiem czy Monte Cassino. W mogilach Katynia spoczywaja polscy oficerowie pochodzenia zydowskiego.
    Od dziecinstwa mamy wbudowywana swoista ksenofobiczna liste ras czy grup narodowosciowych, ktorym uczy sie nas nie ufac czy nawet nienawidziec. Znajdujemy na tej liscie nie tylko osoby pochodzenia zydowskiego. Sa tam nasi najblizsi sasiedzi: “szwaby”, “pepiki”, “kacapy/ruscy”, ”cyganie” i egzotyczni przybysze z daleka jak “czarnuchy” i “zoltki”. Pamietam z dziecinstwa , ze nawet okreslenie “Ukrainiec” mialo u Polakow bardzo wyrazne negatywne/wrogie skojarzenie.
    W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych emigrantów wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie “kontynuowali” swoja walke o wolnosc, równosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w normalnych zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twój mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa Zelaznego Kanclerza o Naszym Narodzie: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Na pozegnanie polecilem im slynna ksiazke “Jadro ciemnosci” napisana przez naszego wielkiego Ziomka Jozefa Korzeniowskiego.
    Oto co nam dzisiaj zostalo z etosu robotniczej solidarnosci i naszej “chrzescijanskiej moralnosci”...
    Ale czemu ja sie wlasciwie czepiam ?...Historycznie przeciwstawienie sie barbarzynskiemu apartheidowi czy obrona praw czlowieka nigdy nie byly priorytetetami tzw. “autorytetow religijnych...
    Moze na zakonczenie wspomnijmy Nigeryjczyka Maxwella, który - tak jak wielu Polaków - opuscil ojczyste strony w poszukiwaniu lepszego zycia.
    Policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila go w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego zapewne tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany pilkarz naszej narodowej reprezentacji Emmanuel Olisadebe.

    -
    "A ty dlaczegoś się nie umył?" – tzw. “ojciec-dyrektor” do czarnoskorego kleryka
    -
    “Realna wladze posiada ten, kto rzadzi ulica” – Joseph Goebbels

    "Szczesliwi sa wladcy, ktorych poddani nie mysla" – Adolf H.

    “Historia dogoni tego, co przed nia ucieka” – Janusz Korczak – wybitny polski pedagog
  • youngcontrarian 13.02.12, 10:38
    Gość portalu: PPP napisał(a):

    > Może czas rozpocząć dyskusję o zbrodniarzach pochodzenia żydowskiego którzy po
    > wojnie mordowali Polaków służąc w SB, UB, NKWD...
    (...)



    A moze rozpoczac dyskusje o wkladzie naszych Rodakow w powstanie leninowsko-stalinowskiej Ziemi Obiecanej ?
  • przechrztaimason 14.02.12, 10:18
    Byli też strzelcy łotewscy, Chińczycy, Ormianie. Bardzo międzynarodowe towarzystwo. Zadziwiające, że w połowie lat 30' wierchuszka ZSRR składała się praktycznie z Rosjan, Ukraińców i Białorusinów. Inne nacje występowały wyłącznie w roli ozdobnego ornamentu.
  • czerwonylech 13.02.12, 10:43
    Nie historia, tylko ciemnota i histeria fanatycznych katolików i mroków Koscioła, któremu wciaz śnią sie średniowieczne pogromy.
  • wasylzly 13.02.12, 10:58
    jak hostie znalezione w gdzies z 1300 roku ??? a nawet, gdy ksiazka napisana w 1923 roku - to czy dzisiejsze klimaty przypominaja tamten okres ? nic sie nie zmienilo ?

    no to chyba jako cywilizowany narod i od 20 lat laickie panstwo -cos przespalismy.

    Po porostu prawnie zakazac wydawania takich bzdur i koniec !!!!!!!!!!!!!!!
  • witkowski.architekt 13.02.12, 11:30
    w sumie, to nie wiem czy nie dało by się uzyskać sądowego nakazu rozpowszechniania na bazie obowiązującego prawa. Poza tym z gruntu błędne jest nazywanie kogoś żydem w sytuacji, której nie praktykuje swojej religii :-) Tak samo jak nie można nazwać kogoś katolikiem tylko dlatego, że jego rodzice byli katolikami. To podstawowy błąd merytoryczny większości antysemitów. Zabawne jest też porównywanie złych uczynków antysemitów do zła faszyzmu Państwa Izrael. Równie dobrze mogliby się porównywać do Stalina czy Hitlera. Tylko co to da i czy w jakikolwiek sposób antysemitów tłumaczy? W sumie niechęć do inności jest bardzo pierwotnym zwierzęcym instynktem - tylko od tego mamy rozum, żeby się nie poddawać zwierzęcej stronie naszej natury... Wszyscy jesteśmy z natury potworami - dlatego tworzymy system wartości, którego warto się trzymać nawet jeżeli te zwierzęce instynkty biorą górę (również u księży).
  • g00sman 13.02.12, 11:22
    Gość portalu: RAUBER napisał(a):

    > Czytałem książki na ten temat, nie powiedziałem że wśród utrwalaczy władzy ludo
    > wej nie było Żydów. Nie twierdzę że wśród Żydów nie było ludzi złych. Wręcz prz
    > eciwnie, byli tak samo jak wśród Polaków, Niemców czy Rosjan. Zresztą co to ma
    > dziś za znaczenie? Chcecie budować sympatie czy antypatie na podstawie historii
    > ludzi sprzed przynajmniej sześćdziesięciu lat? Oni zapewne dawno nie żyją.

    Mądrze tu piszesz.

    > Co ma wspólnego ze zbrodniami
    > wojennym dzisiejszy przeciętny Niemiec, co ze zbrodniami komunizmu ma mieć zwy
    > kły młody Rosjanin, co z postępkami utrwalaczy władzy ludowej dokonywanych prze
    > z m.in. Żydów ma mieć dzisiejszy dwudziestoletni Żyd?? Może jeszcze ma być odpo
    > wiedzialny z ukrzyżowanie Jezusa? Chcesz ścigać potomków za przestępstwa popełn
    > ione przez ich dziadków?

    Tu też mądrze. Dlaczego więc ja, okołotrzydziestoletni Polak mam się ciągle tłumaczyć z Jedwabnego, gdzie ani mnie, ani nikogo z moich przodków nie było? Jeżeli teraz ktoś z młodszych ludzi nie lubi Żydów, to nie za to, że są Żydami, tylko za to, że trzeba Żydów ciągle przepraszać za jakichś ludzi, których się nigdy nie znało i są dla współczesnych stworami na wpół mitycznymi. Izrael non-stop gra kartą historyczną ("Zaatakujemy Iran aby powstrzymać drugi Holocaust"), więc należy liczyć się z tym, że ludzie będą użwać karty historycznej przeciwko Izraelowi i jego mieszkańcom. Mówiąc obrazowo: jak się do Ciebie na ulicy przyczepi jakiś namolny facet i zacznie Ci głośno wyrzucać, że Twój pradziadek (albo jeszcze lepiej, pradziadek Twojego sąsiada), którego nigdy nie znałeś, był szują bo cośtam i każe Ci za niego przepraszać, to po jakimś czasie się zirytujesz i dasz gościowi w papę, albo przynajmniej niewybrednie każesz mu odejść i znielubisz go bardzo, choć jeszcze rano nic do niego nie miałeś. Działa to również w skali narodowej.

    > [...] Mów o obozach dla jeńców nimieckich
    > po II wojnie którymi zarządzali Polacy i Żydzi. Mów o wszystkich zbrodniach ko
    > munistycznych i ich wykonawcach, proszę bardzo, nie mam nic przeciwko temu. Ale
    > mów o faktach historycznych, albo przedstaw rzetelne opracowania które daną te
    > zę udowodnią, a nie że doczepiasz komuś żółtą naklejkę na czoło że jego przodek
    > , czy daleki kuzyn przodka był umoczony w komunistyczne zbrodnie.

    Skoro jedna strona wybiera sobie do dyskusji jednostronne fakty, drugich nie zauważając, to czemu odmawiasz chłopu prawa do takiej samej obrony?
  • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.12, 12:46
    Myślę że nie musimy już przepraszać za Jedwabne, zrobił to prezydent Kwaśniewski raz i to wystarczy. Teraz możemy uhonorować pamięć pomordowanych ku przestrodze podobnym praktykom i podobnemu myśleniu. I tyle.
    A jeżeli ktoś będzie stawiał jakieś dziwne żądania to do ich rozpatrzenia jest Sąd. Proszę wskazać podejrzanych, z imienia i nazwiska, znaleźć ich o ile żyją i proszę ścigać bezpośrednich sprawców. Nie zgadzam się na to żeby dawać się skubać za występki pojedynczych osób. A jeżeli ktoś będzie bezpodstawnie opluwać nas to należy go postawić pod sąd i oskarżyć o znieważenie oraz żądać odszkodowania za poniesione szkody. Mamy możliwość wykorzystania drogi prawnej to to róbmy a sączmy jad wokół. Winni przestępstw muszą być odnalezieni i ukarani, ale winni a nie ich rodziny.


    > Skoro jedna strona wybiera sobie do dyskusji jednostronne fakty, drugich nie za
    > uważając, to czemu odmawiasz chłopu prawa do takiej samej obrony?

    Odmawiam bo my nie musimy być głupi i nielogicznie myślący. Nie podoba mi się że buduje się wizerunek Polaka - pieniacza, zacietrzewionego ksenofoba dyszącego żądzą zemsty wobec 20 pokoleń naprzód.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka