Zaorana droga rowerowa obok Strzeszynka. I co d... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Właśnie dzisiaj miałem okazję jechać rowerem trasą Rusałka -Strzeszynek. Droga na pewnym odcinku, przypomina zaorane pole, wyraźny wybryk jakiegoś szaleńca. Wyczyn jednego desperata uniemożliwił setkom zwykłych ludzi, normalny dojazd do Strzeszynka. Dowiaduję się z artykułu, że ten człowiek nie próbował wcześniej żadnych negocjacji z władzami. Zaoranie takiej powierzchni wiązało się z niewątpliwymi kosztami, a zniszczenie drogi ,z kolejnymi. Jeżeli władze miasta dogadają się z tym oszołomem, co do dzierżawy, czy wykupienia terenu drogi, powinny odliczyć od rachunku, koszty jej zniszczenia. Taka jest świadomość społeczeństwa polskiego. Prywata i warcholstwo. Interes społeczny i to ,że setki ,a może nawet tysiące rowerzystów nie mogło popularną drogą przejechać, nie mają dla tego cholernego egoisty, żadnego znaczenia. Żyjemy niby we wspólnocie społecznej, a jednak osobno. Nie ma żadnego usprawiedliwienia takich działań. Myślę,że sprawą powinna się zainteresować prokuratura. Co za buc! Czy on myśli ,że żyje sam na tym świecie.?
    • zgadzam się w 100%. I nie ma tu znaczenia kto ma rację tylko w jaki sposób bubek z kwidzynia
      próbuje to zrobić. I dlatego dziwi mnie postępowanie miasta które zupełnie nic nie robi ,a rozwiązanie jest proste :wyrównać teren kosztami obciążając bubka z kwidzynia i to samo jeśli zaora ponownie .Może się nauczy jak zrobić to zgodnie z prawem.
    • Gość: f..k IP: *.icpnet.pl 01.05.12, 23:24

      K..wa, super - dobrze, że nie 8 grudnia...

      Bedą pielgrzymować do poyeba i prosić żeby zechciał zrobić łaskę...
    • Co z tego, ze w 2 dokumencie nie ma sciezki, skoro jest na 1...
    • Gość: N IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.12, 00:21
      Skandalem można nazwać brak starań o wykupienie tej ścieżki przez miasto! Proszę zrozumieć- jeździliście tamtędy bezprawnie po PRYWATNEJ działce. Czy gdyby ktoś spacerował po twoim korytarzu do kibelka negocjowałbyś z nim czy dał mu kopa w ... Przepraszam za dosadność , ale niektórzy mają nadal komunę w głowach.
      • Gość: widz IP: *.icpnet.pl 02.05.12, 00:42

        Tobie, bezmyślny czcicielu "świętego prawa własności", dałbym kopa.

        Jedyne co się należy temu zasrańcowi od miasta, to przymusowe wywłaszczenie za najniższym możliwym odszkodowaniem (a jak mu nie będzie pasować, to niech się - ale POTEM - sądzi)
      • N - skandalem są takie wypowiedzi jak twoja bo tak jak zrobił ten bubek(a może to ty jesteś?)
        to właśnie była komuna.
      • Gość: RR IP: *.icpnet.pl 02.05.12, 21:33
        Nie masz pojęcia o czym piszesz. Droga istniała wiele lat przed tym, zanim ów jegomość stał się właścicielem terenu. W MPZP stoi jak byk, że krótko mówiąc ścieżka ma istnieć i można z niej powszechnie korzystać. Właściciel działki nabywając ją był świadomy tego obostrzenia.

        Nikt BEZPRAWNIE ze ścieżki nie korzystał. Właściciel mógł dążyć do zmiany MPZP na drodze sądowej. Dopóki ścieżka nie zostanie z niego wykreślona, można z niej legalnie korzystać.

        Słupa energetycznego ze swojej działki też np. nie możesz wyrzucić bez drogi sądowej, mimo że to Twój teren.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.