Dodaj do ulubionych

Grobelny na piwie w pubie w Dublinie z kibicami...

19.07.12, 20:54
RZYYYYYYYYYYYYYYG !
Edytor zaawansowany
  • Gość: jerzykof IP: 95.108.64.* 19.07.12, 21:26
    Niech z Poznianiakami czasami się spotka i posłucha ich problemów.
    W Poznaniu tylko na salony, a w Irlandii na salonach nie przyjmą, więc trzeba z kibicem na piwko do pubu wyskoczyć.
  • majuufes 19.07.12, 22:54
    Krótkie wakacje w kilku stolicach europejskich?? Za pieniądze poznaniaków czy swoje PANIE PREZYDENCIE??? Zdecydowanie nadszedł czas się pożegnać w najblizszych wyborach z tak REPREZENTACYJNYM prezydentem.
  • cehaem 20.07.12, 10:06
    majuufes napisał:

    > Krótkie wakacje w kilku stolicach europejskich?? Za pieniądze poznaniaków czy s
    > woje PANIE PREZYDENCIE??? Zdecydowanie nadszedł czas się pożegnać w najblizszy
    > ch wyborach z tak REPREZENTACYJNYM prezydentem.

    Niech sie jeszcze przyzna, czy lecial low costem z Poznania, czy wraz ze swoja swita nie znizyl sie do poziomu pospolstwa placacego podatki (i jemu pensje) i w podroz sluzbowa wybral sie pierwsza klasa z Berlina lub Wawy.

    Zeby nie bylo, ze sie czepiam: Glowa panstwa w Irlandii wlasnie przyleciala do Poznania niebiesko-zoltym latajacym supermarketem.
  • emissarius 20.07.12, 09:06
    Pomijając zasadność samej wizyty - zachowanie pana Prezydenta wydaje się być bez zarzutu… Jakby nie patrzeć - to bardzo pozytywna promocja miasta za granicą. Nie ma się czego przyczepić.

    Szkoda tylko, że panu prezydentowi o wiele łatwiej jest nawiązać kontakt z anglojęzycznymi irlandzkimi kibicami, aniżeli z mieszkańcami Poznania. Bo kiedy ci ostatni w akcie desperacji przychodzą do Urzędu na czele którego stoi pan prezydent - walczyć o swoje prawa - do rozmów z nimi deleguje się organa ścigania, które następnie wloką uczestników "nielegalnego zgromadzenia" przed sąd. Gdyby irlandzkim kibicom goszczącym w Poznaniu przyszło do głowy spontanicznie udać się w większej grupie na Plac Kolegiacki z podziękowaniami za gościnę - przed Urzędem czekałaby oficjalna delegacja na czerwonym dywanie z chlebem, solą i nie tylko.

    Można by sądzić, że pan prezydent rozmawia tylko z tymi, którzy przestrzegają przyjętych zasad. Doskonale, tyle tylko, że w stosunku do jednych naruszeń prezydent wykazuje nadspodziewaną wyrozumiałość (ekscesy kiboli - "zostali sprowokowani"), a w stosunku do innych (lokatorzy walczący o swoje prawa) - nie znajduje żadnego usprawiedliwienia.

    --
    Czytam tylko wpisy zgodne z Regulaminem oraz Netykietą.
  • Gość: Irys IP: *.dynamic.lte.plus.pl 24.07.12, 12:23
    Dzień dobry,
    Pytania do autora tej publikacji i do prezydenta:
    1. Kto finansował wyjazd p. Grobelnego i ile to przedsięzwięcie kosztowało (jeśli finansowane było z pieniedzy publicznych)
    2. Czy na służbowych delegacjach pije się piwo?
    3. Czy promowanie picia piwa przez wysokiego rangą urzędnika samorządowego jest zgodne z duchem ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi?
    4. Czy "pan Filip" był najęty i opłacony przez służby prezydenta do napisania/przesłania propagandowego listu wraz ze zdjęciami.
    Dziękuję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka