• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Kupili nowe domy, a za płotem śmierdząca ferma ... Dodaj do ulubionych

  • 11.02.13, 07:39
    "Ciągle słyszymy, że to nasza wina, że kupiliśmy tu domy, że to my przyszliśmy do norek, a nie one do nas - oburza się. "

    Jak widać fakty oburzają niektórych :-)
    --
    Dziennikarz - osoba niekompetentna, ale za to w wielu dziedzinach. pokazywarka.pl/przygarnijlokatora
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Bisqp IP: *.icpnet.pl 11.02.13, 07:57
      To co można doradzić jeżeli kupuje się dom, aby pojawić się na miejscu choć by ze 5 razy o różnych porach dnia, w mojej ocenie zauważyli by wtedy że coś jest na rzeczy obok, a wszelakie fermy niestety śmierdzą...
      • 11.02.13, 09:24
        I koniecznie porozmawiać z ludźmi którzy już tam mieszkają. Serio wystarczy się w sobotę przejechać w dane miejsce i spytać osób idących na zakupy. Powiedzą wszystko!

        --
        Dziennikarz - osoba niekompetentna, ale za to w wielu dziedzinach. pokazywarka.pl/przygarnijlokatora
        • Gość: Jo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 09:31
          Masz racje wszystko trzeba sprawdzać. Samochód przed zakupem sprawdzamy w serwisie.
          • Gość: ziomal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 09:41
            A jak Ty to sobie wyobrażasz? Szukasz mieszkania, ciekawi Cię co jest za płotem i co? Idziesz do tego budynku i na bezczela pytasz się: Panie, co Pan hodujesz, bo śmierdzi? No już widze jak Ci grzecznie odpowiada.

            A czy mieszkańcy, których deweloper zrobił w bambuko nie mogą pozwu zbiorowego założyć? Jak wszyscy zeznają, że ich okłamano i jeszcze świadków znajdą, którzy wiedzą, że tam hoduje się norki, to sąd powinien chyba logicznie przyjąć ich wersję?
            • 11.02.13, 09:50
              Gość portalu: ziomal napisał(a):

              > A jak Ty to sobie wyobrażasz? Szukasz mieszkania, ciekawi Cię co jest za płotem
              > i co? Idziesz do tego budynku i na bezczela pytasz się: Panie, co Pan hodujesz
              > , bo śmierdzi? No już widze jak Ci grzecznie odpowiada.

              Tak sobie to wyobrażałem i tak to zrealizowałem kiedy z bratem kupowałem mu chatę:

              Kilka razy podjechałem w okolicę, w której chciałem kupić, o różnych porach dnia, w różne dni tygodnia, najczęściej w sobotę i wystarczyło poprosić ludzi przechodzących o kilka słów o okolicy. Pięknie powiedzieli czy słychać samochody z drogi krajowej, czy coś śmierdzi ( a jak się okazało śmierdziało), czy nie ma problemów z mediami, prądem etc.

              Wystarczy MINIMUM ogarnięcia się!

              --
              Dziennikarz - osoba niekompetentna, ale za to w wielu dziedzinach. pokazywarka.pl/przygarnijlokatora
              • Gość: kupujący IP: 195.93.250.* 11.02.13, 10:31
                Ale na renderingach była piękna zielona łąka i spacerowały po niej piękne uśmiechnięte pary z jeszcze piękniejszymi uśmiechniętymi dziećmi w wózkach Maxi Cosi za min. dwa tysie. No i jezioro było i plac do golfa.
                Uśmiech zniknął zaraz po przeprowadzce, jezioro okazało się kałużą, plac do golfa - klepiskiem dla TDI-ka właściciela farmy, a łąka - bagnem, w które wlazło całe stado baranów.
              • 12.02.13, 08:03
                co czytacie? TA FERMA JEST NIELEGALNA!!!!!!!! nie dociera to do waszych zaściankowych łbów?
                • 12.02.13, 08:21
                  folwark_polski napisał:

                  > co czytacie? TA FERMA JEST NIELEGALNA!!!!!!!! nie dociera to do waszych zaścian
                  > kowych łbów?

                  I przez to jej nie było widać, nie było nic o niej nigdy wiadomo i sąsiedzi nigdy o niej nie słyszeli?

                  --
                  Dziennikarz - osoba niekompetentna, ale za to w wielu dziedzinach. pokazywarka.pl/przygarnijlokatora
                • 12.02.13, 09:12
                  Hodowca płaci podatki. Ma prawo prowadzić hodowlę w tym miejscu. Kiedy stawiał pierwsze klatki w planie zagospodarowania przestrzennego było pewnie jak wół, że teren przeznaczony jest pod rolnictwo i hodowlę.
                  • 12.02.13, 11:06
                    "Rok temu zdesperowani mieszkańcy napisali do powiatowego inwestora nadzoru budowlanego. A ten ustalił, że właściciel fermy zbudował wiaty niezgodnie z prawem. - Nie miał pozwolenia na budowę, prawdopodobnie nigdy o takie nie wystąpił, a teren nie jest działką hodowlaną"
                    • Gość: Kamil IP: *.centertel.pl 12.02.13, 16:18
                      Wiesz, myślę, że ten teren jednak był działką rolniczo-hodowlaną zanim powstały nowe plany zagospodarowania przestrzennego. To po pierwsze.
                      Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego najprawdopodobniej ustosunkował się do aktualnego planu.
                      Z tego co wiem, wiata nie jest obiektem stałym i nie wymaga specjalnych pozwoleń. Przynajmniej jak powstawała ferma tak było.
                      Bez zadaszenia zaś mieszkańcy będą mieli jeszcze większy smród. Powinni się cieszyć, że nie widzą tych klatek.
    • 11.02.13, 08:38
      Jak sie patrzy na taka bezradność gryzipiórków no to muszą przychodzić myśli o korupcji. A władze Tarnowa Podgórnego nie są lepsze - patrzyły przecież spokojnie jak nieuczciwy developer nabija ludzi w butelkę. Też wzięli działkę?
      • 11.02.13, 09:43
        Chciałbyś mieszkać w gminie Tarnowo Podgórne. To najbardziej przyjazna ludziom gmina w Wielkopolsce.
        • Gość: el nińo IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 11:45
          Niech mieszkańcy poproszą o pomoc ekologów z Ruchu Palikota. Oni mogą wpłynąć na klubowych kolegów, by ferma norek była mniej uciążliwa:
          wpolityce.pl/artykuly/45623-ekologiczna-hipokryzja-ruchu-palikota-czyli-o-hodowli-zwierzat-futerkowych-i-nie-tylko ,
          wpolityce.pl/wydarzenia/45560-posel-ruchu-palikota-oprawca-zwierzat-do-prokuratury-trafily-nagrania-dokumentujace-makabryczne-sceny-z-jego-fermy
    • 11.02.13, 08:59
      Deweloper=oszust. Niestety coraz częściej się tak zdarza. A może to już reguła? Ale jeśli ferma działa nielegalnie, to dlaczego - NADAL DZIAŁA????
      • 11.02.13, 09:41
        Właściciel fermy na pewno prowadzi legalny interes i płaci podatki.
      • 11.02.13, 19:16
        pyrazgzikiem napisała:

        > Deweloper=oszust. Niestety coraz częściej się tak zdarza. A może to już reguła?
        > Ale jeśli ferma działa nielegalnie, to dlaczego - NADAL DZIAŁA????

        Bo najwyraźniej jednak działa legalnie.
    • 11.02.13, 09:10
      Ani Ci ludzie mądrzy, bo każdy mądry człowiek nie zdecydował się tam zamieszkać, bo wcześniej mądry człowiek dobrze sprawdził jakie czeka go sąsiedztwo (tak, tak - mądrzy ludzie sprawdzaja i robią to dobrze).
      Ani Ci ludzie zamożni, bo nikt zamożny w szeregowcu na wiosce (a nie daj w bloku na wiosce) mieszkania nie kupuje. Zamożni ludzie wybierają ciekawsze lokalizacje, które "grożą" co najwyżej spotkaniem innych ludzi tego samego formatu tam mieszkających, a do granicy działki i kolejnego ogrodu mają trochę więcej niż 4 metrowy pas na wstawienie swojego samochodu.

      Jak dla mnie to ciemny lud, a jak wiemy ciemny lud kupi wszystko. I kupił.
      • Gość: N IP: *.devs.futuro.pl 11.02.13, 17:35
        Sądząc potym eternicie na zdjęciu to zabudowa fermy była jakieś 40 lat wcześniej od zbudowanych domów!
    • Gość: tratatata IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 09:34
      Tak na marginesie to jak widac na fotografiach to dach tych baraków wykonany jest z rakotwórczego eternitu.
      Może ten cały Wójt i Nadzór Budowlany zainteresuje sie jak będzie to rozbierane gdyz przy nieudolnej posieją pył z eternitu po okolicy i te całe domy będą bardziej rakotwórcze.
      Ludzie będą wdychac to swiństwo przez lata.
      • 11.02.13, 12:13
        Wszystkie wyroby zawierające azbest powinny zostać zutylizowane do końca 2032 roku. Czyli mogą się jeszcze bujać prawie 20 lat.
    • 11.02.13, 09:39
      Oszukał ich ten co pobudował te domy więc do niego z pretensjami a nie do hodowcy.

      Wyjście jest teraz jedno. Niech kupią trochę dalej od siebie grunt zamienny dla hodowcy, sfinansują budowę klatek i przeniesienie zwierząt. Hodowca powinien się zgodzić dla świętego spokoju. Nowe klatki to dla niego byłby bonus za niedogodność i ciągłe kontrole.

      A jak już przejmą ten grunt to odzyskają część pieniędzy. Może nawet zarobią?
      • 11.02.13, 12:10
        Nikt ich nie oszukal, tylko chytrzy chcieli być. Nie uwierzę, że kupowali domy nie będąc co jakiś czas na budowie. Liczyli na to, że wspólnie uda im się później wykurzyć "norkarza"
    • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 09:45
      Mnie oburza to że mało kto zająknął się nad losem tych zwierząt, trzymane w klatkach po to żeby za jakiś czas zostały obdarte ze skóry a ich ciała wywalone na śmietnik.

      Należy zakazać wszelkiej działalności branży futrzarskiej w UE, co za cholerne barbarzyństwo.
      • 11.02.13, 09:58

        > Należy zakazać wszelkiej działalności branży futrzarskiej w UE, co za cholerne
        > barbarzyństwo.

        Znajomy prowadzi fermę norek, fretek czy tam czegoś innego. W wiosce, w której to prowadzi dla mieszkańców jest alternatywa: chlanie albo praca na fermie. Część wybiera pracę. Chcesz tym ludziom zabrać nawet to?


        --
        Dziennikarz - osoba niekompetentna, ale za to w wielu dziedzinach. pokazywarka.pl/przygarnijlokatora
        • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 10:07
          Niech produkują żywność np na rynek rosyjski, w 2012 eksport tam zwiększył się o 1/3. Niech się zajmą serowarstwem, sadownictwem, na wsi jest wiele możliwości.

          Tak chcę żeby branża futrzarska, jako okrutna i nieetyczna, wyleciała z rynku UE.
          • 11.02.13, 10:29
            Gość portalu: RAUBER napisał(a):

            > Niech produkują żywność np na rynek rosyjski, w 2012 eksport tam zwiększył się
            > o 1/3. Niech się zajmą serowarstwem, sadownictwem, na wsi jest wiele możliwości

            :-) Fajnie by było gdyby to działało.

            > Tak chcę żeby branża futrzarska, jako okrutna i nieetyczna, wyleciała z rynku U
            > E.

            Okrutna? To chyba nie byłeś nigdy na hodowli krówek rzeźnych czy świnek :-)

            --
            Dziennikarz - osoba niekompetentna, ale za to w wielu dziedzinach. pokazywarka.pl/przygarnijlokatora
            • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 10:40
              Rolnictwo potrafi działać, natomiast nie każdy człowiek potrafi. Serowarstwo można uruchomić w pomieszczaniach gospodarczych, na pewno trzeba je dostosować ale zakładam że są na to dopłaty. Podobnie wędliniarstwo. Na pewno są do zakładania sadów. A np. gęsina jest w lwiej części zgarniana na rynek niemiecki.



              Niestety widziałem hodowle krów od środka, w czasach LO dorabiałem w wakacje w PGR. Nie wspominam tego szczególnie miło.
              • 11.02.13, 18:26
                To gęsi nie zwierzęta? Nie czują? A świnki, krówki, kurki czy owieczki? Ich nie szkoda?
                • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 19:24
                  Jeżeli potraktuje się je fair i zapewni dobre życie to nie szkoda. Coś za coś.
                  • 11.02.13, 20:27
                    No to norki za futra. Coś za coś.
                    Trzeba tylko dobrze je traktować. Ostatecznie dzięki nim nasze żony mają się w co odziać...

                    Krowom i świniom też trzeba zapewnić dobre życie. Najlepiej długie. Na pewno się zgodzą. Nawet kosztem gorszych warunków... :))))
          • Gość: herbatnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 11:11
            Magiczne "niech"... Z całym szacunkiem ale kim Ty jesteś, żeby ludziom zmieniać zawody? Czy myślisz, że facet, który pół życia utrzymywał rodzinę i parę innych osób z hodowli norek w tydzień się przeprofiluje i zacznie robić sery ? Równie okrutna i nieetyczna jest hodowla świń, gęsi, krów, itd.
            • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 11:44
              Na pewno facet prowadzący futrzarski interes nie przekwalifikuje się w tydzień na serowarstwo, zresztą obawiam się że nawet nie zechce.
              Za to serowarstwo mogą już prowadzić jego pracownicy, każdy po kilka krów na pastwisku i mogą zrobić spółdzielnie produkcyjną. Sery zwykłe, dojrzewające, wędzone. Prognoza na ten rok dla eksportu spożywki do Rosji zakłada kolejne wzrosty. Jest miejsce na rynku.
              • Gość: herbatnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 11:57
                W jaki sposób zarabiasz na życie?
                • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 13:31
                  własna działalność
                  • Gość: herbatnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 14:37
                    No to od jutra kończ własną działalność i zacznij robić sery. Co mi odpowiesz? Bujaj wora dziadu - nie twój interes - i słusznie. Dlaczego więc próbujesz zrobić to samo w stosunku do innego przedsiębiorcy?
                    • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 16:06
                      Bo obdzieranie ze skóry zwierzaków jest jak dla mnie nieetyczne.
                      • Gość: herbatnik IP: *.173.52.146.tesatnet.pl 11.02.13, 20:54
                        Tak samo jak tucz gęsi, hodowla trzody, brojlerów, etc etc. Też likwidujemy bo nieetyczne?
      • Gość: Styx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.13, 09:59
        A kotlecik smakuje? To już nie barbarzyństwo? :)
        • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 10:09
          Nie wiem jak smakuje kotlecik z norki.

          Zwróć uwagę w jakich warunkach takie zwierzaki są trzymane i co się z nimi później dzieje. Sposób hodowli zwierząt na ubój też mi się nie podoba, ale co innego hodowanie zwierząt na potrzeby spożywce a co innego na tak niskie pobudki jak noszenie futra.
          • Gość: arkusza IP: 80.245.198.* 11.02.13, 10:35
            a dlaczego "co innego"? Bo futro to luksus a kotlecik nie? Kotlecik to też luksus - wystarczy zapytać rodziców jak często w dzieciństwie mięso jadali...
            A może po prostu bardziej ci tych norek żal bo "takie ładne futrzaki" a świnie brudne w błocie leżą? Jak już się bierzesz za krytykowanie z pozycji morlanych bądź konsekwentny - zostań weganinem.
            ps. ja też bym chciał żeby zwierzęta hodowlane (wszystkie, nie tylko te "ładne" ale też te "smaczne") żyły w dobrych warunkach, na prawdziwej ziemii a nie w klatkach - i jestem za to gotów zapłacić za mój kotlecik powiedzmy 50% więcej.
            • Gość: RAUBER IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 10:43
              Też się zgadzam zapłacić więcej za dobrą jakość mięsa. Chcę żeby zwierzę które pożeram było hodowane w godnych warunkach, a nie było tuczone chemią, stało w ciasnym boksie bez możliwości ruchu.

              Weganinem nie zostanę. Jesteśmy drapieżnikami a nie królikami, co oczywiście nie oznacza że musimy być okrutni.
              • Gość: inżynier IP: 95.108.107.* 12.02.13, 00:26
                Gość portalu: RAUBER napisał(a):
                > Też się zgadzam zapłacić więcej za dobrą jakość mięsa. Chcę żeby zwierzę które
                > pożeram było hodowane w godnych warunkach, a nie było tuczone chemią, stało w c
                > iasnym boksie bez możliwości ruchu.

                aleś ty facet naiwny i dziecinny.......

                a jak mleczko "prosto od krowy", "łaciate" czy inne takie pijesz - to smakuje?
                A słyszałeś coś gościu na temat obór stanowiskowych?? Taka krowa spędzająca życie na swoim stanowisku w pozycji leżącej lub stojącej ma kilkadziesiąt razy mniej miejsca niż norka na swoim obiegu. I jest żywiona paszami treściwymi, w których stosowanych jest mnóstwo chemii.
                Norki są żywione zwyczajnie - resztkami mięsa, które nie jest szprycowane chemią, bo nikomu nie zależy na przyroście mięśni norek.
      • 11.02.13, 18:23
        Zakazać? Będziesz jadł korzonki?
        Ludzie to mają nas...e do głów. Bez obrazy proszę.

        Gość portalu: RAUBER napisał(a):

        > Mnie oburza to że mało kto zająknął się nad losem tych zwierząt, trzymane w kla
        > tkach po to żeby za jakiś czas zostały obdarte ze skóry a ich ciała wywalone na
        > śmietnik.
        >
        > Należy zakazać wszelkiej działalności branży futrzarskiej w UE, co za cholerne
        > barbarzyństwo.
    • 11.02.13, 09:59
      Zawsze mnie ta sprawa fascynowała. jeżeli ludzie kupują serek za 2 zł, obniuchają go dokładnie, przeczytają etykietę, porównają z innymi. Jak kupują jakiegoś wraka za parę tys., wypierdzianego przez Helmuta, przyjdą z mechanikiem i testerem grubości powłoki malarskiej, przejadą się, wetkną nos w każdą dziurę. A jak kupują dom, który jest zwykle największą inwestycją w całym życiu to zero, null. Ani nie przejdą się do gminy zapoznać się z planami zagospodarowania, ani nie pojadą na miejsce, ani nie poproszą dewelopera o plany całego osiedla a nie tylko któregoś tam etapu i później są takie kwiatki, że zamiast zieleni, jak na wizualizacji mamy następny blok 5 m 20 cm dalej albo trasę szybkiego ruchu) ani do wydziału geodezji (woda w piwnicach). Za to wierzą deweloperowi bardziej niż swojej matce i absolutnie nie chcą żadnych zapewnień od dewelopera na piśmie.
      • Gość: Mieszkaniec IP: *.mentorg.com 11.02.13, 11:06
        No i tu się Pan strasznie myli, ponieważ w planach zagospodarowania ferma jest... terenem mieszkalnym z pozwoleniem na małą działalność usługową z wykluczeniem działalności rolnej czy też hodowlanej. Natomiast w okolicach nic nie widać i nie czuć przez 1/2 roku, (zima oraz wiosna) żadnej fermy. Więc najgorsze jest to, że miomo chęci sprawdzenia lokalizacji samemu oraz poprzez firmę porśrednictwa nieruchomości takie rzeczy da się jednak ukryć. A odpowiednie osoby dają pozwolenia na budowę i na zmianę planu zagospodarowania w takich lokalizacjach nie zgodnie z prawem - ciekawe jaka była marchewka...
        Tak na marginesie to nie jedyna taka sprawa w tych okolicach. Polecam artukuł o budowie hotelu, który stał się nielegalnie mieszkaniami na sprzedaż pod tytułem "BARANOWO - Wójt ma złożyć doniesienie. Mieszkańcy walczą z inwestorem"
        poznan.naszemiasto.pl/artykul/589226,baranowo-wojt-ma-zlozyc-doniesienie-mieszkancy-walcza-z,id,t.html
        • 11.02.13, 12:40
          > artukuł o
          > budowie hotelu, który stał się nielegalnie mieszkaniami na sprzedaż

          Czy hotel jest mniej uciążliwy niż mieszkania?
          • Gość: Mieszkaniec IP: *.mentorg.com 11.02.13, 14:18
            To czemu, żadna inna firma nie mogła tam wybudować domów ani mieszkań??
            Czyżby tylko jedna fima miała prawo zarobić na tym?

            Prawda jest taka, że hotelu nikt tam nie chaiał budować, a firma która "hotel" wybudowała - wiedziała, że zrobi z niego mieszkania i na tym sporo zarobi!
        • 11.02.13, 13:34
          @mieszkaniec: a co z tego, ze moze nawet przez jakis czas w roku tam i nie smierdzi, bo akurat nie ma zwierzat. Fakt, iz norki smierdza, jest notoryczny, mozna o tym czytac w internecie i gdziekolwiek. Wiec tu po prostu glupota dostala swoja kare. Jesli kupisz dom kolo wysypiska, tez nie sposob potem narzekac na obecnosc szczurów. Amen.
          • Gość: Mieszkaniec IP: *.mentorg.com 11.02.13, 14:15
            Wysypisko jest oznaczone w planach zagosapodarowania tak samo jak podjedzie siepod wysypisko to pisze "WYSYPISKO KOMUNALNE" !!
        • Gość: Pandor IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 14:41
          Upierasz się że żadnego błędu nie popełniłeś, a jest dokładnie tak jak napisał scibor3.
          Ferma stoi pewnie od wielu lat i się o tym nie dowiedziałeś?
          Dałeś się oszukać deweloperowi, a winę zwalasz na hodowcę i szukasz sposobów żeby zamknęli hodowlę. Jestem ostatnią osobą która by popierała hodowlę na futra, ale hodowca w tym wszystkim jest najbardziej poszkodowany.

          Przypomina mi się sprawa z Polanki kiedy mieszkańcy protestowali bo tramwaj głośno jeździ :-)
        • Gość: wino francji IP: *.xdsl.centertel.pl 11.02.13, 19:15
          I co z tego, że w mpzp teren jest przeznaczony pod mieszkaniówkę, skoro dotychczasowa funkcja terenu może być kontynuowana nawet i po wejściu w życie planu? Jak widać po zabudowie ferma jest tam od nastu lat, jeśli nie wiecej, zaś mpzp starszy niż od 2004r. być nie może.
        • 11.02.13, 19:24
          Gość portalu: Mieszkaniec napisał(a):

          > No i tu się Pan strasznie myli, ponieważ w planach zagospodarowania ferma jest.
          > .. terenem mieszkalnym z pozwoleniem na małą działalność usługową z wykluczenie
          > m działalności rolnej czy też hodowlanej.

          Z tego by wynikało że największy przekręt był przy przekształcaniu działek z rolnych na budowlane. Jak można objąć planem zagospodarowania "z wykluczeniem" ziemię na której w czasie robienia planu w najlepsze taka działalność jest prowadzona.
          I jak można przekwalifikować działkę bez wiedzy i woli jej właściciela inaczej niż przez zmianę granic administracyjnych pobliskiego miasta?
          Strasznie zakręcona ta sprawa.
        • 11.02.13, 20:37
          Aktualny plan zagospodarowania przestrzennego nie dotyczy obiektów już istniejących.

          Gość portalu: Mieszkaniec napisał(a):
          > No i tu się Pan strasznie myli, ponieważ w planach zagospodarowania ferma jest terenem mieszkalnym z pozwoleniem na małą działalność usługową z wykluczeniem działalności rolnej czy też hodowlanej.

          Teraz to możesz pan sobie płakać do woli... :)))
          Rada: sprzedaj pan ten dom prędko innemu głupiemu i naiwnemu. Najlepiej zimą, kiedy nie śmierdzi i nie ma much... :)))
    • Gość: Bart IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.13, 10:56
      Rozumiem, że skoro ten Pan wydał 400 tys. na zakup domu i 300 tys. na wykończenie to hodowca norek powinien się zwinąć, zrezygnować ze źródła dochodu bo PAN MIASTOWY SIĘ WPROWADZIŁ I PAN MIASTOWY ŻĄDA. Trzeba się mocno zastanowić zanim wyda się 700 tyś. złotych ale jak widać niektórym wydaję się, że skoro tam zamieszkali to musi być po ich myśli.
      • 11.02.13, 13:51
        300 tysięcy; marmury, złocenia, jacuzi, a tu norą zalatuje.. Jak żyć Panie Premierze, jak żyć..?
        • 11.02.13, 18:29
          Jakoś nie szkoda mi tych wszystkich ludzi. Jedni mogli się po ubezpieczać, pozostali wybrać inne miejsce do życia
    • Gość: Robert IP: *.itsa.net.pl 11.02.13, 10:57
      Ja sobie pomyślałem że w sumie mógłbym powalczyć o zlikwidowanie głównej ulicy w mieście, która akurat przebiega pod moim oknem. Hałas przekraczający wszelkie normy, smród, brud i spaliny. Do tego nocne remonty (bo w dzień za duży ruch). Raz nawet zemdlałem!
      • Gość: ... IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 12:07
        Pewnie żona Śruby pracująca w Sanepidzie badała ta sprawę i nie zauważyła nic rażącego.
    • Gość: TOM IP: *.Red-83-42-254.dynamicIP.rima-tde.net 11.02.13, 12:15
      Problemów związanych z fermami futrzarskimi (i nie tylko tej jednej pod Poznaniem) jest znacznie więcej, niż smród dla okolicznych mieszkańców. Ogromne zanieczyszczenie gleby i wód gruntowych, choróbska, które się rozwijają, no i chyba największy problem - czy samo w sobie istnienie fermy jako miejsca pełnego okrucieństwa i śmierci, tylko i wyłącznie z powodów czysto snobistycznych - aby ludzie mogli kupić sobie płaszczyk.
      NIE KUPUJ FUTER, NIE BĘDZIE PROBLEMU!
      • 11.02.13, 12:29
        Gość portalu: TOM napisał(a):

        > NIE KUPUJ FUTER, NIE BĘDZIE PROBLEMU!

        Nie martw się, przytłaczająca większość produkcji futrzarskiej idzie na eksport.

        --
        Dziennikarz - osoba niekompetentna, ale za to w wielu dziedzinach. pokazywarka.pl/przygarnijlokatora
      • Gość: Bubuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 15:06
        Acha...a co roku nowa kurteczka z ortalionu, to faktycznie zero zanieczyszczania środowiska, zero substancji toksycznych, a tysiące nieletnich Azjatów zatrudnionych w fabrykach za przysłowiową miskę ryżu , mdlejących z przepracowania, ma raj! No dobra na futro i tak mnie nie stać więc niestety, tak jak tysiące tzw. "ekologów" muszę przykładać rękę do wyzysku ubogich i zdalnego zatruwania środowiska...w końcu co z oczu to z serca?
      • 11.02.13, 18:20
        muszę kupić żonie futro za urodzenie dziecka. Obiecałem, że dostanie długie norki za syna i krótkie za córeczkę.
        Niby nie ma problemu, ale mam bliźnięta (synka i córkę). To co? Mam kupić dwa?
    • Gość: Ooo IP: *.icpnet.pl 11.02.13, 12:46
      Dokładnie tak sobie wyobrażam oburzenie osób które może za rok dwa wprowadzą się do domów wybudowanych na części padoków jednej ze stajni w Poznaniu.
      Tylko tu trudno będzie powiedzieć ze koni nie widzieli i nie mogli przewidzieć ze takie piękne zwierzęta też generują smród. Że rano zawcześnie galopują -że z pieskiem nie można wyjść na spacer bez smyczy, ze obornik za blisko posesji leży , itd
      No i te kręcące się dzieci w szkółce jeździeckiej. Koniecznie trzeba to wszystko zlikwidować bo .... Oni mieszkać tam spokojnie nie mogą.
    • Gość: leon IP: *.au.poznan.pl 11.02.13, 13:07
      Też wybudowano osiedle mieszkaniowe w miejscu do tego nie przeznaczonym (przynajmniej pierwotnie, przez wiele lat nie był to teren na budownictwo mieszkaniowe), na wprost oczyszczalni ścieków.

      A teraz ludzie protestują, bo im śmierdzi. Nie mają szans na cokolwiek - oczyszczalnia była tak od kilkudziesięciu lat. No ale jak można kupić mieszkanie nie sprawdzając co jest w najbliższym sąsiedztwie??
      • Gość: CzłowiekzSołacza IP: *.cable.net-inotel.pl 11.02.13, 13:31
        >Ciągle słyszymy, że to nasza wina, że kupiliśmy tu domy, że to my przyszliśmy do norek, a nie one do nas - oburza się.<

        No dobrze. współczuję nawet mieszkańcom tego smrodu, ale czy w powyższym rozumowaniu jest jakiś błąd ? Przecież to oczywiste. Najpierw była farma potem domy.

        >Zastanawia się, dlaczego wójt, wiedząc o istnieniu fermy, zezwolił deweloperowi na budowę domów w tak bliskim sąsiedztwie.<

        Bo pewnie nie było formalnych przeciwwskazań do budowy domów mieszkalnych. Wójt walczy o rozwój gminy. chce, żeby tam był biznes i osiedlali się nowi mieszkańcy. Poza tym zrozumiałem, że nielegalne sa wiaty, a nie sama hodowla. Bo jeśli tak jest, że hodowla jest nielegalna, to dobry adwokat, pozew do sądu i sprawa z dużymi szansami na wygranie.


        • Gość: zert IP: *.wtvk.pl 11.02.13, 14:18
          Nie, źle zrozumiałeś. Ferma jest prowadzona w miejscu nie przeznaczonym pod taką dzuiałalność, poza tym same zbudowania są wzniesione bez pozwolenia. Niekoniecznie, znaczy to że ferma jest nielegalna, bo may swobodę działności gospodarzej i niestety hodowla na futra jest (jeszcze) legalna. Tu żaden adwokat nie pomoże, a jedynie organy państwowe mogą wyegzekwować przestrzeganie prawa przez hodowce. Ale jak to organy w Polsce silne są jedynie wobec słabych.

          A co do powyżej komentarza, o oczyszczalni ścieków. Oczysczalnia nie musi być uciążliwa. Mam znaomych w Holandii, którzy mają uroczy domek obok oczyszczalni, nie dość że nic tam nie śmierdzi, to jeszcze oczyszczalnia została specjalnie zaprojektowana, żeby podnosić walory krajobrazowe i z ogródka mają piękny widok na sztuczny zbiornik, tereny zielone itd. To jest własnie powód dla którego Polacy, gdy już się gdzieś zagranicą zaczepią nie chcą wracać. A dzieje się tam tak, gdyż nie ma takich młotów, którzy cieszą się z nieszczęscia innych, i zamiast domagać, się żeby zrobić tak, żeby było dobrze, jeszcze dopłacą żeby ferma i oczyszczalnia smrodziła i żeby innym było gorzej. Nigdzie poza Polską nie spotkałem się z taką mentalnością, na której na dodatek wszyscy tracimy.
          • Gość: Kamil IP: *.centertel.pl 11.02.13, 18:15

            Możliwe, że kiedy ferma powstawała nie było przeciwwskazań, aby w tym miejscu można było hodować zwierzęta.
            Prawdopodobnie w ówczesnym planie zagospodarowania przestrzennego był zapis, że jest to teren przeznaczony na rolnictwo i hodowlę.
            Dzisiaj można tylko prosić norkarza o wyniesienie się dalej za odszkodowaniem. Kto powinien za to zapłacić? Na pewno gmina i ten, który te domy pobudował. Albo nowi mieszkańcy.
          • 11.02.13, 19:41
            Gość portalu: zert napisał(a):

            > Nie, źle zrozumiałeś. Ferma jest prowadzona w miejscu nie przeznaczonym pod tak
            > ą dzuiałalność, poza tym same zbudowania są wzniesione bez pozwolenia.

            Tylko że w czasach gdy firma powstawała i działała to były działki rolne, a wiaty były postawione i użytkowane zgodnie z prawem budowlanym.
            Czyli wszytko legalnie. To, że w międzyczasie zmieniły się przepisy działalność nie stała się nielegalna.
            Oznacza to tylko że nie zostaną wydane już żadne nowe zezwolenia na podobną zabudowę i nie może tam powstać żadna nowa działalność. Z tą działalnością też nie jest oczywiste bo w tej sytuacji taki plan zagospodarowania po prostu nie powinien powstać.

            > Niekonie
            > cznie, znaczy to że ferma jest nielegalna, bo may swobodę działności gospodarze
            > j i niestety hodowla na futra jest (jeszcze) legalna. Tu żaden adwokat nie pomo
            > że, a jedynie organy państwowe mogą wyegzekwować przestrzeganie prawa przez hod
            > owce. Ale jak to organy w Polsce silne są jedynie wobec słabych.

            Hodowca przestrzega prawa. Zmiany w prawie budowlanym i w planie zagospodarowania dotyczą nowych inwestycji.

            Inaczej co roku mielibyśmy falę wyburzeń w całym kraju, bo co roku sejm wprowadza jakieś poprawki. Przykładowo parę lat temu zwiększyła się minimalna odległość budynku od granicy działki. Uważasz że w związku z tym powinniśmy zburzyć kilkaset tysięcy domów powstałych wg starych przepisów?

            > [ ... ] A dzieje się tam t
            > ak, gdyż nie ma takich młotów, którzy cieszą się z nieszczęscia innych, i zamia
            > st domagać, się żeby zrobić tak, żeby było dobrze, jeszcze dopłacą żeby ferma i
            > oczyszczalnia smrodziła i żeby innym było gorzej. Nigdzie poza Polską nie spot
            > kałem się z taką mentalnością, na której na dodatek wszyscy tracimy.

            Ja się nie cieszę z nieszczęścia innych dlatego wolałbym żeby ferma została. Nie chcę się cieszyć z nieszczęścia właściciela i pracowników fermy. Dla nich i ich rodzin oznaczałoby to utratę źródła utrzymania, to troszkę za wysoka cena za wygodę paru osób które, co ważne, same się tam przeprowadziły.
        • Gość: Kamil IP: *.centertel.pl 11.02.13, 18:09
          Hodowla jest legalna na 100%. Wiata zaś nie jest budowlą stałą a tylko takie wymagają zezwolenia na budowę.
          Zresztą nawet gdyby nie była, to norki i tak by zostały razem ze smrodem.
          • Gość: wino francji IP: *.xdsl.centertel.pl 11.02.13, 19:18
            A czemu gmina ma płacić i za co?
            • 11.02.13, 19:44
              Gość portalu: wino francji napisał(a):

              > A czemu gmina ma płacić i za co?

              Za to że zmieniła plan zagospodarowania i przeznaczenie działek pozwalając na budowę mieszkaniową obok fermy norek. Jakby gmina nie dała zezwolenia to by deweloper tam nie budował. A nie powinien tam budować ze względu na uwarunkowania środowiskowe.
              • Gość: inżynier IP: 95.108.107.* 12.02.13, 00:32
                asmok6 napisał:
                > Gość portalu: wino francji napisał(a):
                >> > A czemu gmina ma płacić i za co?
                > Za to że zmieniła plan zagospodarowania i przeznaczenie działek pozwalając na b
                > udowę mieszkaniową obok fermy norek. Jakby gmina nie dała zezwolenia to by dewe
                > loper tam nie budował. A nie powinien tam budować ze względu na uwarunkowania ś
                > rodowiskowe.

                I dokładnie wracamy do przykładu osiedla przy Serbskiej.
                Mam przeczucie, że wydanie pozwolenia na zabudowę mieszkaniową na terenie na wprost oczyszczalni ścieków pachnie głupotą albo korupcją. Nie wiem, co gorsze...
    • 11.02.13, 13:10
      wiedzieli co jest za oknem....Ale znając,życie dostali zapewnienie że "załatwimy" kolesia bo działa nielegalnie.Gdy sprawa się przedłuża,należy napuścić początkującą dziennikarzynę z lokalnego dodatku dużej ogólnopolskiej gazety,aby "rzetelnie" wymusić przyspieszenie prac na wokandzie:).
      BTW trzeba być niezłym :):):) by kupić szeregowiec na obrzeżach miasta za 600-700tys zł z fermą pod /nota bene/ nosem....
    • 11.02.13, 14:15
      Norki? każdy bogacz chce mieć norki! no ludzie no- takim nigdy nie dogodzisz. Cieszyć się, macie new mieszkanka na jakie innych nie stać. Klucze do mieszkania+norka gratis :) miłego mieszkanka
      • Gość: Roni IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 11.02.13, 14:47
        Za swoją głupotę trzeba płacić. Ludzie jak są nowobogaccy to wydają pieniądze bezmyślnie. Znajoma fuksem dostała dobrą pracę i tydzień po podpisaniu umowy zaczęła szukać mieszkania. Najchętniej wzięłaby pierwsze lepsze, byle większe i patrzyła na wystrój czyjegoś mieszkania a nie na ważne aspekty. Np. niemal chciała kupić mieszkanie, które miało okalający je całe taras. Nie zauważyła, że grzyb się zbiera w fugach, taras sąsiada od spodu przecieka na jej taras a jego 20 metrów długości jest i tak bezsensowne skoro ma raptem metr szerokości. Na cholerę jej taki długi i wąski taras? Chyba jako graciarnia miał służyć. Nie zaciekawiło jej też co znajduje się w sypiących hangarach w odległości zaledwie 20-30 metrów od jej tarasu. Jak się okazało po moim "śledztwie" są tam jakieś generatory zajezdni tramwajowej i warsztat czy coś podobnego. A kawałek dalej była zajezdnia. Dziękuję bardzo za takie mieszkanie.

        Ci od norek część nie wiedziała bo są idiotami i nie dociekali, część wiedziała ale kupili taniej domy i liczyli się z problemem i z tym, że któregoś dnia fermę zlikwidują, a jeszcze część wiedziała, że ugra jakieś odszkodowanie. Nie mniej jak kogoś stać na chatę za 600-700tys. to znaczy, że na biednego nie trafiło:P
    • 11.02.13, 14:38
      za głupote trzeba płacić
    • Gość: pit IP: *.wtvk.pl 11.02.13, 14:49
      Można powiedzieć, że taki dom to niezła nor(k)a :D

      A zdziwią to się mieszkańcy Naramowic którzy mają mieszkania zaraz przy planowanej trasie Nowonaramowickiej. Jak ją kiedyś w końcu wybudują to ci ludzie będą mieli dosłownie bardzo ruchliwą ulicę pod oknem - i pewnie też będą protesty? Tylko, że ta trasa jest w planie chyba od lat 60.
      • Gość: Bubuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 15:01
        A Ci na Naramowickiej teraz zapewne narzekają na kiepską drogę? Co za naród! Co za ludzie!
    • Gość: rita IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 15:22
      ... więc to nowi lokatorzy powinni się do NICH dostosować.
    • 11.02.13, 15:37
      Mnie zastanawia jeszcze coś - dweloper podobno powiedział tym ludziom że sąsiad hoduje pomidory - jak żyje nie słyszałem żeby ktoś pomidory pod eternitem hodował. Mogę zrozumieć że ktoś nie odróżni fermy norek od fermy królików (króliki też zresztą różami nie pachną) ale żeby uwierzyć w hodowlę pomidorów to już przesada. Coś mi się zdaje że od początku wiedzieli w co się pakują tylko deweloper obiecał że fermę się wykurzy...
      • 11.02.13, 19:52

        I pewnie deweloper ma na piśmie, że o farmie ostrzegał. Inaczej by pozwali dewelopera, że sprzedał lokalizację z wadą ukrytą.
        Deweloper kryty to pozostaje udupić działającą od lat 60tych firmę nasyłając kontrole i dziennikarzy.
    • 11.02.13, 15:38
      Proste.
      Właściciel norek płaci odszkodowania mieszkańcom do momentu likwidacji hodowlii.
      Jeśi się z tym nie zgadza niech sądzi się z gminą!!!!!
      I tak to powinno być załatwione
      • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 16:45
        Człowieku jakie odszkodowanie?? Nie wiesz o czym piszesz! Ty powinieneś je płacić za pisanie głupot w necie czytającym.
        • 12.02.13, 09:55
          Odszkodowanie za immisję, to proste.
          --
          "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
      • Gość: Kamil IP: *.centertel.pl 11.02.13, 16:57
        To ci ludzie zamieszkali koło hodowcy a nie odwrotnie.
        Myślę, że tym nowym sąsiadom norek śmiało można powiedzieć, że okazali się być głupcami.
        Niech teraz znoszą zapachy, muchy i szczury jako dopust Boży z pokorą.
        Pan Bóg ich chyba nie lubi, bo pokarał ślepotą i odebrał rozum. W sumie dobrze im tak. Widziały gały co brały?
    • 11.02.13, 16:14
      przypomina mi się sytuacja z Krzesinami :) bo tania ziemia bo tani dom lub mieszkanie a potem pretensje do świata że mieszkają przy lotnisku lub fermie, czasami trzeba pomyśleć dlaczego coś jest tanie a czy to wina dewelopera no cóz nie wiem ale czasem trzeba sprawdzić co się kupuje i gdzie.
      • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 16:43
        Norki były tam pierwsze i wara Wam od nich. Kupili sobie domki, nie sprawdzając okolicy i teraz wielce płaczą. Mądry Polak po szkodzie. Trzeba było myśleć wcześniej a nie teraz wzywać pismaków i im płakać.
        • Gość: andrzeej IP: *.xdsl.centertel.pl 11.02.13, 17:03
          Dokładnie tak. Taka polska mentalność. Najpierw coś robią, a później żale do całego świata, że zostali "oszukani". A wystarczyło sie troche popytać.
          • Gość: rita IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.13, 18:33
            Ale oni płacą nie pytając.
            Piniądz Panie załatwi wszystko.
            Ot, taka zaściankowa mentalność.
    • 11.02.13, 19:33
      Co za Paniska Miastowe ? Takie delikatne i durne. Zachciało się mieszkać na wsi ,żeby innym w rodzinie szczęki opadły. No i zamieszkali.Tylko, że się nie spodziewali , że na wsi na pola obornik wylewają, że traktory po polu zapieprzaja, że latem kombajny zaiwaniaja, że świnki są hodowane, że norki ze skóry obdzierane, że rolnicy w brudnych ciuchach czasem chodzą, że opryski na polach i w sadach robią. Ja pier...... co to za wieś. Jak tu mieszkać, jak żyć?
    • Gość: Tomas IP: *.de 12.02.13, 00:11
      Zlikwidować te obozy koncentracyjne
      • 12.02.13, 09:06
        ktoś chciał ciebie zamknąć?
      • Gość: wariat IP: *.bcc.com.pl 12.02.13, 09:39
        I siedzisz w takim kraju, w którym są obozy koncentracyjne ?
        • Gość: Kamil IP: *.centertel.pl 12.02.13, 16:19
          On z tych od Maciorki. Wierzy w każdą bzdurę.
    • Gość: gość IP: *.play-internet.pl 12.02.13, 06:40
      i jeszcze nikt z was nie wpadł na pomysł by wrzucić tam co trzeba by to wszystko się zakończyło? stawiają takie coś pod nosem drugiemu.. :/ sam nie zrobisz nic to nic nie zdziałasz... prawo nie jest po twojej stronie... szkoda zwierząt ale co zrobić.
      • 12.02.13, 09:10
        Myślisz, że tych durnych ludzi trzeba czymś wykurzyć od tych norek? Nie bój żaby... sami się wyniosą kiedy zrozumieją, jakimi byli głupcami i naiwniakami tam się wprowadzając

        Pamiętaj o jednym. Norki były tam PIERWSZE. One są tam już od wielu, wielu lat.
        • 12.02.13, 10:04
          I co z tego? To ma oznaczać, że już na wieki wieków ma być syf i nikt nie może się zbudować w odległości kilometra, jak wokół skażonego terenu?

          Nie rozumiem histerii z wzywaniem prasy. Właściciele domów powinni zebrać się w kupę, zatrudnić dobrego prawnika i złożyć pozew o zaniechanie immisji. Niech sobie hodowca robi co chce, pod warunkiem, że przestrzega prawa i nie przeszkadza innym. Jak to zrobi? A to już jego problem.
          --
          "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
          • Gość: Kamil IP: *.centertel.pl 12.02.13, 16:22
            Skarżyć go mogą. To im wolno. To wolny kraj. Lepiej jednak by się z nim dogadali. Kupili od niego ten teren i pomogli się wynieść w inne miejsce.
            • Gość: mimi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.13, 09:50
              i co jeszcze ? Może nosek mu mają podetrzeć ? Winna jest gmina ,że nie wydała właściwej decyzji w trosce o zdrowie nowych właścicieli . Facet powinien dostać zakaz hodowli ze względu na uciążliwość i immisje. Brakuje szacunku do drugiego człowieka i do stworzenia. Nie zgodzam się z opiniami w wątku ,że mieszkańcy są sobie winni bo nie sprawdzili . Bzdura . Nie sposób wszystkiego sprawdzić . To państwo jest od tego ,żeby strzec zdrowia obywateli. Ludzie zamiast wymagać od państwa oskarżają samych siebie , wyzywają od idiotów. A potem jemy tonami sól drogową. Dlaczego?Bo byliśmy idiotami? Bo nie sprawdziliśmy skąd pochodzi sól ? Co z wami ludzie?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.