Dodaj do ulubionych

Co przyzwoity poznaniak robi w kościele?

14.02.13, 15:06
Ciekawy felieton Kingi Dunin
www.krytykapolityczna.pl/felietony/20130213/co-przyzwoici-ludzie-robia-w-kosciele
W przypadku poznaniaków, obcesowo łupionych przez Watykan, pytanie wydaje się tym bardziej uzasadnione.


--
Homo est creator dei
Edytor zaawansowany
  • Gość: herbatnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.13, 15:29
    Modli się. Natomiast ten mniej przyzwoity zostaje przed tv i święcie oburzony, przez palce, ogląda porno.
  • kazek100 14.02.13, 19:55
    I nic a nic mu w modlitwie nie przeszkadza amoralność szefa instytucji - pana Gądeckiego? No pewnie można się na tyle wyłączyć...
  • pyrlander 18.02.13, 18:37
    ja w niedzielę pomodlę się za Ciebie i georga.
  • l.george.l 18.02.13, 18:44
    Nie wiem, co Kazek na to, ale mnie obrazisz, bo ja sobie nie życzę.


    --
    Homo est creator dei
  • kazek100 18.02.13, 22:55
    Mnie nie obrazi, bo przecież tego nie poczuję. Oczywiście można by się zastanawiać, czy to grzeczne narzucać się ze swym ideolo komuś, kto sobie tego nie życzy (też miewam różne odjazdy, ale nie obarczam nimi nieznajmomych), tak naprawdę jednak ważniejszym pytaniem jest, czy po prostu nie szkoda na to czasu.
    Gdyby naszemu rozmówcy starczyło odwagi i przyzwoitości, wykorzystałby ten czas lepiej i zapytał swojego proboszcza albo biskupa, czy na pewno nie czuje pewnego takiego dyskomfortu dążąc do wyrzucenia na bruk grupy belfrów ze szkoły baletowej, w większości katolików, zniszczenia marzeń o artystycznej edukacji sporej gromady dzieciaków, też katolików, a to wszystko w imię przejęcia 1/4 działki,do której prawa otrzymał w mocno wątpliwych okolicznościach. Czy nie wstyd mu za VIII LO albo Gimnazjum 24.

    Przywoity człowiek by się wstydził. I tym bym się zajął, zamiast modlitwy za ludzi, których niewiele ona obchodzi.
  • Gość: bromva IP: *.icpnet.pl 19.02.13, 11:58
    to ja się też za Was obu pomodlę :)
  • kazek100 19.02.13, 13:11
    OK. Już pisałem, że to niegrzeczne, ale jeśli brak kultury jest dla ciebie rzeczą zwyczajną - dawaj. Nawet całą dobę.
  • pan.nikt 18.02.13, 21:42
    a jakie dotacje dostaje KP???

    Śpiewaka padł. Kiedy następni lewacy???
  • kazek100 18.02.13, 22:57
    a u was murzynów biją.

    To absolutna głupota pana Śpiewaka ma być argumentem na rzecz obrony absolutnego cynizmu i złej woli pana Gądeckiego?
    Ja tego rozumowania nie rozumiem.
  • pan.nikt 18.02.13, 23:07
    Udowodnij złą wolę Biskupa Gądeckiego
  • qwardian 19.02.13, 01:38

    Dla tego środowiska normalność kojarzy się z nieprzyzwoitością i złą wolą. Tak samo będzie traktowany byznesmen Wojciech Kruk, prezydent Poznania i jego biskup. Nie tak dawno dokonali słownego linczu na czarnym pośle w polskim sejmie ponieważ przestrzega wartości chrześcijańskich...

    --
    Deklaracja organizacji Ojczyzna księdza prałata Józefa Prądzyńskiego- 1939 rok:

    ”okazja poprawienia granicy zachodniej zdarza się raz na tysiąc lat, trzeba ją wykorzystać! Odzyskać ziemie macierzyste, oprzeć granicę na Odrze- to są zadania Polaków w tej wojnie."
  • kazek100 19.02.13, 09:13
    Czarnoskóry poseł nie spotkałby się z krytycznymi uwagami, gdyby nie wtrącał się w życiu innych ludzi. O panu Kruku pogadamy, jak wątek będzie jego dotyczył. Ciebie też stać tylko na głupawe "a u was murzynów biją"?
    Widzisz - dla nas o godności człowieka nia stanowi funkcja, zwłaszcza w przypadku instytucji, w których nie uzyskuje się jej w demokratyczny sposób, tylko dokonania. Jak to było? "po owocach ich czynów..."? tak? Samo bycie biskupem to fakt bez znaczenia, jeżeli w praktyce cały czas szkodzi się m.in. swoim własnym podopiecznym (katolicy też pracują w niszczonych szkołach i uczęszczają do nich).

    Tak więc pisz na temat. Co prawda z zalogowanych forumowiczów jesteś znany z nabardziej chamskich, żeby nie powiedzieć - świńskich wpisów (podać przykłady?) i stąd twoje odwoływanie się do "wartości chrześcijańskich" ma mocno groteskowy charakter, ale przynajmniej pisz na temat.
  • kazek100 19.02.13, 08:44
    Przecież pisano o tym setki razy.

    KK korzysta z miejskich budynków płacąc kilka tysięcy złotych rocznie. Od miasta (czyli od nas) żąda za każdy budynek komercyjnej stawki ok. 80 tys. miesięcznie.

    Wyłudził (zgodnie z prawem, to fakt), budynek VIII LO i muzycznej na Głogowskiej wykorzystując zaufanie, którym Polacy mieszkający w Poznaniu odbarzyli go w złych czasach. Podobnie zawiódł zaufanie wielu prywatnych osób, które w czasach zaborów powierzyło Kościołowi majątki w okolicach Malty.

    Gądecki ma pełną swiadomość, że w kwestii szkoły baletowej do KK należy 1/4 terenu. Pomijając już nawet fakt, jak wszedł w jego posiadanie - dla tego skrawka terenu nie ma oporów przed niszczeniem szkoły - miejsca pracy i jedynej takiej placówki w Zachodniej Polsce. Mógłby ją nawet odsprzedać - państwo proponowało bodaj 10 milionów. Gądeckiemu mało - mimo, że to pieniądze spadające za darmo. Dobra wola?

    Gądecki ma pełną świadomość tego. Mógłby odpuścić. Jednak wbrew temu, co KK przekazuje nawet ustami BXVI, na pierwszym miejscu stawia aspekt materialny.

    Gimnazjum24? Nikt w Kurii nie ma świadomosci, co się z nim stało?
    Sprawa księdza-melomana?

    wymieniać dalej?
  • Gość: Hania IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.13, 00:47
    Idźcie, nieprzyzwoici, to sami zobaczycie. Nie potrzeba pytać na forum, kościoły są otwarte dla wszystkich, nie tylko przyzwoitych.
  • kazek100 19.02.13, 08:45
    Haniu, my tu a faktach rozmawiamy. Wysil się choć raz i tym napisz.
  • leftt 19.02.13, 10:01
    Ale nikt się nie modli do Gądeckiego. Wątek żenujący, jak zawsze zresztą.
    --
    Zdognie z nanjwoymszi baniadmai nie ma zenacznia kojnolesc ltier
    przy zpiasie dengao solwa. Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i
    otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w
    niaedziłe i nie satwrza to polbemórw ze zozumierniem tksetu.
  • kazek100 19.02.13, 10:34
    leftt napisał:

    > Ale nikt się nie modli do Gądeckiego. Wątek żenujący, jak zawsze zresztą.

    a ktoś coś o modleniu się do Gądeckiego napisał?
    Wątek dotyczy konkretnych wydarzeń mających miejsce w Poznaniu, więc jak najbardziej na miejscu.
  • Gość: AAA IP: *.play-internet.pl 19.02.13, 12:19
    Jeśli ktoś pyta co robią ludzie przyzwoici, to znaczy sam siebie do takich nie zalicza - dlatego nie ma pojęcia....
    Rada Hani by pójść i zobaczyć jak najbardziej słuszna - jak widać odnosi się nie tylko do Georga, ale i do Ciebie... na proste pytanie - prosta odpowiedź...no, chyba że w prostym pytaniu kryje się jakiś brudny podtekst..

    Pozdrawiam Hanię - gratuluję słusznej uwagi...

  • kazek100 19.02.13, 13:13
    wybacz bracie, ale nic nie zrozumiałem z tego wpisu.

    Nie rozumiem też, gdzie w poście Hani (czyli twoim?) był jakiś element odwagi. Ale w sumie to nic z twojego pisania nie zrozumiałem - Hania (czyli ty?) ma jakies brudne podteksty? O co chodzi?
  • Gość: AAA IP: *.play-internet.pl 19.02.13, 14:48
    Georg zadał proste pytanie: co ludzie przyzwoici robią w kościele ?

    Na to proste pytanie Hania dała prostą odpowiedź: trzeba pójść i zobaczyć.

    Jeśli ktoś jak Ty tak prostej sprawy nie rozumie to są dwa wytłumaczenia - albo jest głupkiem albo zadając pytanie miał złe intencje, brudne podteksty.
    Ten brud polega na bezpodstawnym sugerowaniu, że ludzie wierzący są nieprzyzwoici...albo, że przyzwoici nie powinni chodzić do kościoła bo jest on nieprzyzwoity - a więc ten brud polega na prowokacji, sianiu podziałów i nienawiści - najczęściej robią to ludzie nieprzyzwoici, z nieuporządkowanym sumieniem, dla których przyzwoitość ludzi wierzących jest wielce drażniąca.

    Hania swą prostą bezpośrednią odpowiedzią doskonale ten brud intencji i nieprzyzwoitość wątkotwórcy (i jego obrońców) obnażyła... Naprawdę celny wpis.

    Dla Ciebie i Georga to proste pytanie w tytule wątku - ma sens dopiero wtedy gdy je czytając mamy w głowie zakorzenioną nienawiść do ludzi wierzących - gdy jest brudny podtekst... chodzi o rozszerzanie tej nienawiści - iście bolszewicka mentalność...

    Więc to że niczego nie rozumiesz - ja nawet rozumiem...
  • leftt 19.02.13, 15:29
    Ze ślepym o kolorach nie pogadasz... Do kościoła nie przychodzę dla księdza ani dla biskupa. Wiem, że trudno zrozumieć.
    --
    "Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem że na
    świecie jest tylu idiotów". /S.Lem/
  • kazek100 19.02.13, 20:32
    A przychodzisz, aby narzucać się ludziom, którzy o to nie prosili?
    Bo o tym napisałeś wcześniej?
  • leftt 20.02.13, 08:47
    Nie zauważyłem, żebym w kościele komukolwiek się narzucał, a już na pewno nie tobie i Twojemu idolowi spamerowi Georgowi. I proszę, nie wciskaj mi, że napisałem coś, czego nie napisałem.
    --
    "Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem że na
    świecie jest tylu idiotów". /S.Lem/
  • kazek100 20.02.13, 10:21
    mea culpa.
    Faktycznie pomyliłem Cię z forumowiczem pyrlanderem, który akurat narzucanie się deklarował. Przepraszam.

    Inna rzecz, że zabrałes głos w wątku dotyczącym realnego problemu - uczestnicząc w kościelnych obrzędach, które mogą być dla niektórych ludzi jakąś tam wartością - chcąc nie chcąc jakoś tam wspierasz amoralną i szkodliwą działalność Gądeckiego. Oczywiście, można zamknąć oczy, wzruszyć ramionami.
  • leftt 20.02.13, 10:25
    Płacisz podatki? Część idzie na kościół. Wspierasz zatem wiele rzeczy, których nie chcesz wspierać. Nie chodzę do kościoła dla Gądeckiego.
    --
    Nałogowcowi komputerowemu spadła na ulicy na głowę cegła.
    - Tetris - pomyślał nałogowiec.
    - Nałogowiec - pomyślała cegła.
    - Level 2 - pomyślał Bóg.
  • kazek100 20.02.13, 13:08
    leftt napisał:

    > Płacisz podatki? Część idzie na kościół.

    oczywiście, że płacę i oczywiście, że jestem tym oburzony. Konsekwentnie będę głosował na tych, którzy dadzą mi choćby cień nadziei na likwidację tej nieuczciwości.
    Ale wiesz - jezcze nie tak dawno różni kościelni urzędnicy wmawaili nam, że takowa nieuczciwość nie ma w ogóle miejsca. Cieszę się, że dziś nawet wierzący mają świadomość wyciągania pieniędzy od niewierzących.

    Podatki jednak są prawną koniecznością. Wspieranie Gądeckiego na szczęście nie. Ja rozumiem - chodzisz do kościoła z powodu indywiduanych potrzeb, ale może byś zagadnął proboszcza - czy nie warto by uczynić wizerunku Kościoła mniej paskudnym? Jeżeli tego nie robisz, nie dziw się, że zarzucam ci obojętność.
  • leftt 20.02.13, 18:15
    Tak, a proboszcz zwolni Gądeckiego. Myślę, że fakt, iż podatki idą też na kościół nie jest jedyną rzeczą, która nie odpowiada Ci jeżeli chodzi o wydawanie naszych pieniędzy. Podatki idą też na premie dla urzędasów, emerytury dla agentów Tomków i milion innych bzdur.
    A co do konieeczności prawnej - jeżeli ktoś jest katolikiem, to chodzenie do kościoła też jest dla niego czymś w rodzaju "prawnej" konieczności. Oczywiście, jeżeli poważnie swoją religię traktuje.
    --
    Nałogowcowi komputerowemu spadła na ulicy na głowę cegła.
    - Tetris - pomyślał nałogowiec.
    - Nałogowiec - pomyślała cegła.
    - Level 2 - pomyślał Bóg.
  • kazek100 20.02.13, 23:10
    leftt napisał:

    > Tak, a proboszcz zwolni Gądeckiego.

    Jakbym swoją żonę słyszał.
    to co? Bezsilność?

    Podobno katolicki znaczy "powszechny"? Do cholery, to wy jesteście Kościołem. Zróbcie z tym coś, bo to w końcu to na was powieszą psy. Ty pewnie jesteś całkiem fajnym człowiekiem.

    Nie rozumiem - naprawdę w żaden sposób nie możecie zacząć WYMAGAĆ?
  • leftt 21.02.13, 08:43
    Jesteśmy również społeczeństwem w tym państwie. I co?
    --
    Polityk myśli o następnych wyborach. Mąż stanu - o następnych pokoleniach.
  • Gość: Radio Maryja IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.13, 13:10
    Georg! Na jaki cel ty będziesz przekazywał swoje pół procenta podatku? Bo właśnie Minister Boni uzgodnił z Episkopatem taki właśnie sposób finansowania Kościoła.
    Czyli każdy obywatel będzie musiał wybrać sobie Kościół w który wierzy. I Georg- nie wierzący w żaden Kościół- zostanie z tym półprocentem jak Himilsbach z angielskim
  • kazek100 19.02.13, 20:31
    Kolego, to ja jestem winny, że masz kłopot, by zbudować kilka zdań na tyle poprawnie składniowo, aby były zrozumiałe? Twój poprzedni post był dla mnie niezrozumiały, bo posługujesz się byle jaką polszczyzną, wyciąganie tu jakichkolwiek kwestii ideolo jest niemądre, a ubarwianie ich aroganckimi wycieczkami ad personam - głupie. No ale właściwie można by się już przyzwyczaić. Na szczęście teraz już udało ci sklecić wypowiedź bardziej składnie.

    widzisz - ja podałem całą serię przykładów, dlaczego duchowa bliskość w biskupem Gądeckim w człowieku uczciwym może budzić dyskomfort. Nie zgadzasz się - nie psuj forumowej zabawy i obal moje argumenty. Hania (czyli prawdopodobnie ty) popisała się tylko banalnym "przyjdź i zobacz". Naprawdę uważasz, że merytorycznie, niezależnie od osobistych przekonań, te dwa wpisy są równie wartościowe?

    Uwierz mi kolego - ja nie mam nic przeciwko ludziom wierzącym, pisałem o tym wielokrotnie. Większość moich bliskich to wierzący. Oczywiście, niektóre ich rytuały wydają mi się komiczne, ale to nie jest problemem. Ja też mam swoje dziwactwa, do których jestem przywiązany, a które innym mogą wydawać się paradne. Sęk w tym, że oni są tak samo zniesmaczeni postawą pana Gądeckiego, jak ja. Dla niektórych z nich to jest prawdziwy dramat. Gdybyś był trochę wrażliwszy zrozumiałbyś, że dla nich to dramat większy, niż dla mnie.

    Bo widzisz - coś w tym jest. Ci wierzący ludzie czują, że w Kościele dzieją się rzeczy nieprzyzwoite. Może nie jest on cały nieprzyzwoity, by zacytowac ciebie, ale dzieją się w nim rzeczy bardzo złe. I albo będziecie na to zamykać oczy i mówić "nic mnie to nie obchodzi", albo postaracie się zdobyć na ludzką wrażliwość.

    W ostatniej Polityce jest genialny artykuł o zakłamanych siostrzyczkach z Krakowa - to znaczy genialny jest fragment o ludziach, którzy zamówili msze w intencji... ofiar pokrzydzonych przez Kościół. Oczywiście, możesz znów wzruszyć ramionai, rzucić jakiś pogardliwy tekst - ale zrozum bracie - mnie to nie boli. Powinno ranić twoje sumienie, a jesli nie rani, to naprawdę źle z tobą.
  • Gość: AAA IP: *.play-internet.pl 19.02.13, 21:16
    Od tego taplania się w brudzie krętactw, kłamstw, złych intencji i siania nienawiści - wszystko ci się w główce pokręciło - raz wypowiadasz się z pozycji zewnętrznego krytyka Koscioła i ludzi wierzących, raz z pozycji ich rzecznika, potem mówisz, że nie masz nic do nich, by po chwili zmieszać ich z błotem... mówisz że się nie wtrącasz, by zaraz potem roztrząsać ich wewnętrzne, wręcz duchowe sprawy...i tak dalej, i tak dalej...

    Więc się zastanów i zdecyduj kim chcesz być, bo na razie wychodzisz na forumową łajzę...cały Twój poprzedni wpis to niezrozumiałe majaczenia...widać, że intelektualnie całkowicie się już pogubiłeś.

    Bierz przykład z Geroga - on tylko raz zaserwuje jad nienawiści i odskakuje do bezpiecznej norki - by wdając się w dyskusje na argumenty nie wyjść na pewnego głupka...
  • kazek100 20.02.13, 08:17
    Wychodzi na to, że po prostu nic nie zrozumiałeś z moich wpisów - albo, co często się zdarza u ludzi owładniętych ideologią - miałeś o rozmówcy opinię wyrażoną już na początku rozmowy. I to pewnie tłumaczy twoją wściekłość i fakt, że właściwie nigdy nie posługujesz się merytorycznymi argumentami, lecz albo wzniosłymi hasełkami, albo chamskimi wyzwiskami, dziwnie łącząc jedno z drugim.

    Kolego, przeczytaj jeszcze raz powyższe wpisy, może coś zrozumiesz, powtarzanie w kółko tego samego aroganckiemu krzykaczowi, któremu i tak bardziej zależy na obrażaniu rozmówcy, niż na polemice, nie ma sensu.

    Oczywiście możesz nie czytać a nadal się wydzierać - wystawiasz niestety konkretną opinię swojemu środowisku potwierdzając najbardziej ponure stereotypy. Ja bym chciał wierzyć, że to tylko stereotypy, ale twój wrzask i pisanie o niczym niestety mówią co innego.

    Bez odbioru, chyba że pojawią się jakies konkrety.
  • l.george.l 21.02.13, 21:02
    ... bo dla niektórych okazało się niejasne. Spytam więc tak: czy przyzwoity poznaniak powinien chodzić do kościoła?


    --
    Homo est creator dei
  • Gość: AAA IP: *.play-internet.pl 21.02.13, 21:47
    Pierwsze pytanie było bardzo proste - i prosta była też odpowiedź, co temat natychmiast wyczerpało - z zaleceniem byś sam poszedł i zobaczył.

    To drugie pytanie nie jest żadnym uproszczeniem poprzedniego, tylko po prostu innym pytaniem. Zresztą też prostym, na które jest prosta odpowiedź: tak.

    Ja od siebie nawet dodam więcej (byś nie musiał po całych dniach wymyślać kolejnych prostych pytań) - do kościoła powinien chodzić każdy przyzwoity i nieprzyzwoity poznaniak - w końcu Kościół jest dla grzeszników...i jest otwarty dla każdego.
  • kazek100 22.02.13, 10:12
    A jednak pytanie Georga trzeba uprościć dodatkowo:

    Czy przywoity człowiek powinien stykac się z intytucją, której włodarze postępują bardzo nieprzyzwoicie?

    Kolega leftd jakoś tam na to odpowiedział. Nie przekonuje mnie jego odpowiedź, ale ją rozumiem. Twoja odpowiedź to zwykłe wyparcie - "postępujemy nieuczciwie i egoistycznie, ale warto, by grzesznicy do nas przychodzili, bo jesteśmy dla grzeszników"

    Dobrze cię zrozumiałem?
  • Gość: AAA IP: *.play-internet.pl 22.02.13, 13:28
    > Czy przywoity człowiek powinien stykac się z intytucją, której włodarze postępu
    > ją bardzo nieprzyzwoicie?

    To pytanie z kategorii moralnej - czy obywatel usiłujący osobiście być przyzwoitym człowiekiem jest zobowiązany do wypełniania obowiązków i praw narzucownych przez instytucje, której włodarze postępują nieprzyzwoicie ?
    Np. czy powinienem płacić podatki wiedząc, że naczelnik urzędu skarbowego i znaczna część urzędników ministerstwa finansów, a nawet posłów stanowiących prawo podatkowe - jest prywatnie nieprzyzwoita. Ja zawsze stałem na stanowisku, że jako obywatel mam prawo a nawet obowiązek wiedzieć o tych faktach decydując przed urną wyborczą, że mam prawo wiedezieć jakiego wyznania i jakich poglądów moralnych jest kandydat. Oczywiście taką postawę zwykło sie określać oszołomstwem.
    Więc na Twoje pytanie odpowiedź brzmi: tak, jest zobowiązany - niezależnie od tego jakimi ludźmi są ci, którzy narzucają nam wymyślone przez siebie prawa. I tak sądzi większość Polaków (dla mnie niestety) - większość akceptuje taki stan poprzez prosty fakt nie uczestniczenia w wyborach.
    Zresztą nawet Kościół stoi na stanowisku, że prawa należy przestrzegać - niezależnie od tego kto je stanowi. Tak też funkcjonuje państwo - nie pyta czy mamy ochotę spełniać wymogi prawa czy nie, ale po prostu stosuje przymus.
    W tym sensie Twoje pytanie jest trochę bez sensu.

    Natomiast inną kwestią moralną jest czy należy przestrzegać prawa, które samo w sobie jest niemoralne, niesprawiedliwe, itp. - i tu odpowiedzi są różne w zależności od sytuacji i powagi sprawy. Np. w kwestii aborcji (zabijania ludzi) nie ma wątpliwości, ale w kwestii np. niesprawiedliwych podatków - wątpliwość jest. No, bo np. wiadomo, że podatki tak do końca nigdy nie będą sprawiedliwe w znaczeniu równego obciążenia wszystkich obywateli - więc powstaje pytanie gdzie jest ta granica "niespraiwdliwości", za którą moralnie uzasadniony jest obywatelski protest polegający na nie płaceniu podatków. Przyjmuje się, i takie tez jest stanowisko Kościoła, że granica ta leży bardzo, bardzo daleko - w zasadzie prawie nigdy nie ma takiej sytuacji, by moralnie uzasadniony byłby taki bunt. Oczywiście rewolucje to zupełnie inna kwestia...

    Przechodząc teraz do instytucji, którą w pewnym sensie jest także Kościół - to jest trochę inna sytuacja - bo po pierwsze tam nie ma żadnego przymusu - przestrzeganie dekalogu, a szerzej prawa miłości Boga i blixniego jest całkowicie dobrowolne - człowiek ma całkowicie wolną wolę. A to się wiąże także z praktykami religijnymi, chodzeniem do kościoła, itp. Zupełnie inaczej niż we wszystkich instytucjach państwowych, gdzie obowiązuje całkowity przymus.
    Po drugie zaś jest to zupełnie inna sytuacja - bo do kościoła nie chodzimy dla, ani ze względu na biskupa czy księży, tylko dla uwielbienia Boga. Nie idziemy do kościoła by się "stykać" z księdzem, czy jakimś "włodarzem" tylko z samym Bogiem.
    Tak więc w kontekście Kościoła jako instytucji - to pytanie także nie bardzo ma sens.

    Wydaje mi się, że jest tylko jeden przypadek gdy to pytanie ma sens (i to chyba występuje w Twoim i Georga wypadku) - chodzi o taką sytuację, że do kościoła idzie człowiek niewierzący lub nawet wrogo do niego nastawiony i chce coś otrzymać, np. ślub, chrzest, pogrzeb. I wtedy patrzy na księdza, który kojarzy mu się z nielubianym (często nieprzyzwoitym) urzędnikiem państwowym stosującym przymus. I tak jak w urzedzie popsioczy i poprzeklina pod nosem, to jednak dokładnie wypełni wszystkie najbardziej nawet bzdurne wymogi, tak w przypadku księdza będzie głośno pyskował - bo tam nie ma żadnych sankcji, żadnego przymusu. Ale czy to jest przyzwoite ? Czy stawianie w takiej sytuacji takiego pytania (jak w tytule wątku) jest przyzwoite ? Oczywiście, że nie. Widać z tego jasno, że Georg - twórca tego wątku postapił nieprzyzwoicie. I zanim był zadał to pytanie powinien był zlustrować samego siebie pod kątem przyzwoitości.

    A więc pod każdym kątem sprawę rozpatrując - pytanie to nie ma sensu. Co więcej, jestem przekonany, że Georg stawiając je nie oczekiwał żadnej odpowiedzi. Jedynym jego celem było szerzenie społecznej nienawiści. To tym bardziej xle świadczy o jego przyzwoitości.

    No, chyba że pytanie należy jeszcze bardzie do-precyzować....no, próbuj, próbuj...Moim zdaniem to i tak się nie uda - bo od samego początku wątku sprawa jest przegrana - cały wątek, jak to zwykle u Georga to zwykły fejk, czy złe intencje (szerzenie nienawiści) oparte na fałszywych założeniach lub zwykłych kłamstwach. Taki dżordżowy standard....
  • kazek100 22.02.13, 15:04
    OK, rozumiem, przynajmniej większą część twojej wypowiedzi.

    Co prawda porównanie Kościoła do urzędu skarbowego wydaje mi się dziwne, gdybym był katolikiem, chyba by mnie raziło, ale w sumie - nie mnie to sądzić.

    W spory o aborcji nie chce mi się wchodzić, szkoda, że nie zauważasz, że i tu ocena może być bardzo wątplliwa w zależności od powagi sytuacji. Nie da się tego zakrzyczeć używaniem ostatecznego słownictwa, bo życie (podkreślam - życie) niekiedy pokazuje, że upór tzw. (podkreślam - tak zwanych) obrońców życia niekiedy kosztuje innych śmierć lub kalectwo. Ale to nie ten wątek.

    To co piszesz o Kościele - rozumiem, choć chyba leftd ujął to krócej i konkretniej. Cóż, dla mnie styczność z ludźmi, którzy co innego mówią, a co innego robią (BXVI, w przypadku którego na włąsne uszy słyszałem, aby aspektu materialnego nie stawiać ponad szacunkiem do człowieka - dla przykładu) jest nie do przyjęcia, ale rozumiem twój punkt widzenia. Znów przychodzi na myśl słowo BEZSILNOŚĆ. A może ślepa pokora?

    To ,co piszesz o niewierzącym w Kościele, to ja się akurat zgadzam całkowicie, tylko dlaczego mnie w to mieszasz, to nie mam pojęcia. Nigdy tam nie chodzę i nic od Kościoła nie chcę. Nie zauważyłem także, żeby george pisał co innego.

    Myślę nawet, że chyba osięgnęliśmy porozumienie. Twoim zdaniem katolik do kościoła chodzić musi, bo to wymóg wiary, niezależnie, jak bardzo by ta instytucja była przesiąknięta złem. Być może dla ciebie to odpowiedź tak oczywista, że szkoda była tak długiego wątku, i stąd to twoje nieustanne i niegrzeczne pisanie o braku sensu w pytaniach, które dla nas akurat są jak najbardziej sensowne. Mnie takie myślenie nie mieści się w głowie, ale ja nie jestem katolikiem i może faktycznie tego nie rozumiem. Upierałbym się, że jako iż to wy jesteście Kościołem, macie prawo od swych pasterzy także wymagać (pisałem to już do leftd), ale może oczekuję niemożliwego.

    Tyle, że przy okazji po raz kolejny potwierdziłeś mi, że dobrze wybrałem w swoim życiu.
  • Gość: AAA IP: *.play-internet.pl 22.02.13, 16:00
    > Tyle, że przy okazji po raz kolejny potwierdziłeś mi, że dobrze wybrałem w swoi
    > m życiu.

    Ja bym tak nie trywializował...ach, gdybyż wszystko było takie proste - raz coś tam wybrałem...i już !

    Poza tym widaje mi się, że Ty nie niczego nie wybrałeś (bo niby co?), tylko coś odrzuciłeś...

    To odrzucenie jest nienaturalne, więc wciąż na nowo trzeba je sobie potwierdzać, wzmacniać, wmawiać...

    Ale wracając to ptania z tytułu - wg mnie nie ma ono sensu - jedyny sens jest w złośliwości.
    Pytanie prawidłowe powinno brzmieć inaczej, np. Czy godzi się człowiekowi przyzwoitemu zwrócić uwagę innemu człowiekowi na jego niewłaściwe zachowanie, nawet jeśli jest nim własny proboszcz ?
    Odpowiedź jest jasna - tak, nawet Pismo św. o tym mówi - ale po pierwsze należy to zrobić dyskretnie i elegancko - najpierw porozmawiać na osobności, potem we dwóch, itd. Każda inna metoda będzie nie tylko nie skuteczna, ale przyczyni się do wzrostu napięcia, nieprzyjaźni, zła.
    A metoda zastosowana przez Georga jest wyjątkowo prymitywna i chamska - no, ale w końcu taki był jego cel - posiać nienawiść.
    Nienawiść, czyli zło zawsze jest fałszywe (niezgodne z naturą świata zaprojektowanego przez Stwórcę), a więc zawsze jakoś tam związane z fałszem, kłamstwem. A kłamstwo, mimo ogromnej pracy maskowania, samo się demaskuje (bo prawda zawsze jest zwycięża, nawet bez walki). Dlatego nie jest mi trudno intencji Georga zdemaskować - one same się demaskują. Dlatego powtarzam - każdy atak Georga jest fejkiem - czymś opartym na fałszu. Tak było i tym razem - z pytaniem postawionym bez sensu.
  • kazek100 22.02.13, 16:10
    o george rozmiawiaj z nim samym - ja - przykro to mówić - o wiele częściej jako chamskiego i nienawistnego odbierałem ciebie. Ale ja szybko wybaczam, taki już jestem.

    Natomiast zgadzam się, że słowo "wybrałem" jest średnio udane, nawet się nad nim zastanawiałem. Ale krótko się zastanawiałem, bo to nie jest dla mnie takie ważne. Jestem ateistą i tyle, to dla mnie wybór mądry, godny i odpowiedzialny. Po prostu. Nic nie muszę sobie potwierdzać, ponawiać ani wzmacniać - to jakieś twoje projekcje, niezbyt zresztą grzeczne.

    Że to wybór nienaturalny? To tylko twoje zdanie. Moim zdaniem to twój wybór z naturą nie ma nic wspólnego, chyba, że jako naturę traktujemy wyłacznie atawistyczne lęki. Ale ponieważ pod tym względem się nie zrozumiemy, to proponuję się szanować nawzajem, darować skrajne oceny, a najlepiej jeszcze dbać o swoje ideały (ideolo?) za swoje pieniądze, no ale to już nie zalezy od ciebie.

    > Odpowiedź jest jasna - tak, nawet Pismo św. o tym mówi - ale po pierwsze należy
    > to zrobić dyskretnie i elegancko - najpierw porozmawiać na osobności, potem we
    > dwóch, itd. Każda inna metoda będzie nie tylko nie skuteczna, ale przyczyni si
    > ę do wzrostu napięcia, nieprzyjaźni, zła.

    generalnie zgoda, z dwoma zastrzeżeniami. Naprawdę chciałbym, aby większość z was robiła to - choćby w taki sposób. Drugie - szkoda, że hierarchia, abp Gądecki - jest tak straszliwie nieelegancka i zna tylko język żądań, wymagań i egoizmu. Oburza cię to, co piszę? Niestety, z zewnątrz tak to wygląda, a jak pisała Nałkowska, jesteśmy tacy, jak widzą nas inni, nie tacy, jak sobie sami wyobrażamy. Zwłaszcza w kwestii egoizmu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka