Dodaj do ulubionych

Nowa odlewnia aluminium w Poznaniu

07.05.18, 14:00
Poszukuję mieszkania na osiedlu Wilda w Poznaniu. Ostatnio natrafiłam na informację, że w halach po Cegielskim ma powstać odlewnia aluminium. Czy to prawda? Ktoś wie coś na ten temat? Z tego co udało mi się ustalić, inwestycja w kwietniu br. dostała pozytywną decyzję o warunkach zabudowy od prezydenta Poznania.

W najbliższym sąsiedztwie działa już fabryka Vilkswagena. Czy to możliwe, żeby władze miasta dopuściły do powstania nowej fabryki praktycznie w centrum miasta? Przecież oni będą truć ludzi!!

#niedlaodlewninaWildze
Edytor zaawansowany
  • Gość: AAA IP: 78.10.57.* 07.05.18, 16:40
    Odlewnia ludowego vagena to tam już jest od bardzo dawna, pewnie okoliczni mieszkańcy nawet nie wiedzą. Może teraz planują rozbudowę? Należałoby to kontrolować, bo 3rp to takie atrapowe państwo, w którym obywatel Polak często jest nikim...
    Jeśli wydano decyzję o warunkach zabudowy, to musiała być wcześniej decyzja środowiskowa.

    www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/poznan/a/co-z-odlewnia-aluminium-na-wildzie,9454479/
    epoznan.pl/komunikacja-news-64762-Wilda_zielone_swiatlo_dla_odlewni_aluminium
    Z linków wynika, że to nowa odlewnia - wiadomości z 2016 r. Sam jestem ciekaw czy sprawa doszła do skutku..
  • Gość: aa IP: *.centertel.pl 08.05.18, 12:47
    Jeśli okoliczni mieszkańcy nawet nie wiedzą, że jest tam fabryka- to znaczy że nie jest uciążliwa.
    Zakłady Cegielskiego w tym miejscu są od 100 lat i każdy, kto mieszka w pobliżu wiedział o tym.
    To fanaberia blondynki narzekać, że ktoś chce inwestować w fabrykę. Bo fabryka- to miejsca pracy, to źródło utrzymania dla tysięcy ludzi. Ludzi bezpośrednio w niej pracujących i ludzi pracujących w firmach kooperujących z nią. Fabryka tam byc musi, mieszkać tam nie trzeba- sa tysiące innych miejsc w Poznaniu i wokoło Poznania.
    Cieszmy się, że III RP zadbała o stworzenie infrastruktury ( autostrady, koleje, energetyka, łączność, oczyszczalnie, wodociągi) dzięki czeku kapitał polski i zagraniczny ma warunki do lokowania u nas swoich firm.
    Wypłaty 500+ nie spowodują napływu inwestorów. Wprost przeciwnie wiele osób rezygnuje z pracy zawodowej i zaczyna brakować rąk do pracy. Ratują nas Ukraińcy
  • roguska.magdalena 08.05.18, 14:24
    Więc mamy kibicować fabryce, w której będą pracowali Ukraińcy i patrzeć spokojnie jak moje dziecko będzie dusiło się od jeszcze większego smogu? Super podejście.
    Nie narzekam na rozwój gospodarczy i powstawanie nowych miejsc pracy. Narzekam na budowanie uciążliwej dla mieszkańców fabryki w centrum miasta, które chce uchodzić za zielone i europejskie. Fabrykę zbudować można na obrzeżach lub na terenie, który nie sąsiaduje bezpośrednio z osiedlami mieszkalnymi. Wydawanie pozytywnych decyzji dla takich inwestycji przez władze miasta to skandal.
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.05.18, 17:55
    Gość portalu: aa napisał(a):

    > Jeśli okoliczni mieszkańcy nawet nie wiedzą,
    > że jest tam fabryka- to znaczy że nie jest uciążliwa.

    Gdyby nie była uciążliwa, to by powstała w Niemczech.
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.05.18, 22:17
    niewazne napisal:

    > Gdyby nie byla uciazliwa,to by POwstala w Niemczech..

    Totalnie falsch..!!

    Drogi kolego niewazne..W Niemczech jest mase zakladow,ktore paraja sie odlewnictwem i "lakiernictwem" (w branzy samochodowej i nie tylko) i jakos nie widac wiekszych protestow,ze sa uciazliwa i truja obywateli..Normy srodowiskowe tak sa wysrubowane,ze zaden koncern nie POzwoli sobie na znaczace odchylki..A to,ze nastepuje ekspansja (z produkcja) do krajow osciennych (biedniejszych) to tylko decyzje czysto ekonomiczne..Tak wiec Twoja wypowiedz jest mocno nietrafiona..

    PS Wiem,ze jestes "zwiazany" z Berlinem..Wobec tego prosze o odpowiedz - kiedy ostatnio byl smog w Berlinie i ilu mieszkancow (na 1000) chodzi w maskach..?? Nie czarujmy sie - oboje dobrze wiemy,ze jest lepiej jak gorzej w stosunku do innych europejskich stolic (np Warszawy)..

    POzdrawiam serdecznie..
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.05.18, 23:30
    Gość portalu: x napisał(a):

    > Totalnie falsch..!!

    Piszę to co widzę, a oczy minie nie mylą. Oczywiście że decydują względy ekonomiczne. W Niemczech i w Polsce obowiązują wyśrubowane normy i ujednolicone przepisy, tylko że w Polsce nikt tych przepisów nie przestrzega. Unieszkodliwianie odpadów niebezpiecznych w Niemczech kosztuje, więc opłaca się wywozić do Polski. Przepisy po obu stronach Odry te same, ale w Niemczech nikt nie wyrzuci odpadu niebezpiecznego na drogę publiczną, bo za to grozi wysoka kara, a w Polsce wyrzucają. Regionalny dyrektor ochrony środowiska przekonuje ludzi mieszkających przy tej drodze, że to w ogóle nie jest niebezpieczne. Tymczasem odpad w całej EU uznany za niebezpieczny, gdyż silnie rakotwórczy. Później się dziwią, że nastąpił wzrost zachorować na raka w województwie lubuskim, gdzie tyle lasów i prawie nie ma przemysłu.
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 00:09
    *Totalnie falsch* dotyczylo li tylko sytuacji w BRD..

    O PL nie wspominam skoro jest jeszcze wiele do zrobienia - w mentalnosci obywateli..Osobiscie widze pierwsze POzytywne "jaskulki" i reakcje POniektorych obywateli..Za przyklad mozna zaliczyc kierowce LKW ktory stojac w korku zobaczyl jak pasazerowie auta (na bialoruskich mumerach) wyrzucaja smieci do rowu..Wysiadl z kabiny i smieci wrzucil im tam skad wylecialy..
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 01:22
    Gość portalu: x napisał(a):

    > ... smieci wrzucil im tam skad wylecialy..

    Też to czytałem, ale worek śmieci nie odwraca mojej uwagi, na przykład od składowiska śmieci w Kartowicach. Wydano pozwolenie bez raportu oddziaływania na środowisko. Wydano pozwolenie czasowe i je przedłużano. Obecnie marszałek Elżbieta Polak (PO), a konkretnie wicemarszałek Stanisław Tomczyszyn (PSL) wydali pozwolenie bezterminowe (sic!). Gdy zrobiła się olbrzymia afera, to marszałkowie chcieli by podległy wojewodzie Władysławowi Dajczakowi (PiS) inspektor ochrony środowiska jakoś zamknął to wysypisko. Inspektor przeprowadził kontrolę, ale powiedział, że wysypisko jest zgodne z warunkami pozwolenia wydanego przez marszałka, więc bez powodu go zamknąć nie może. Od dłuższego czasu trwają więc podchody, by się do czegoś przyczepić, albo głupie rozmowy z właścicielem by jakoś właściciela przekonać, by sam zamknął ten dochodowy interes. Tymczasem ludzie i środowisko cierpią. Skandal!

    www.zachod.pl/ze-skladowiskiem-odpadow-kartowicach/

    Pozdrawiam serdecznie.

    PS. Nie ma już BRD. Są Niemcy.
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 01:45
    niewazne napisal:

    > Nie ma juz BRD.Sa Niemcy..Zgoda,ale.....

    Vollform - BUNDESREPUBLIK DEUTSCHLAND..

    PS Wiesz co - jestem bardzo starej daty (rocznik wojenny) i nikt mnie nie zmusi do "przeinaczenia"..Prosze wiec o wyrozumienie..:):)
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 12:01
    Gość portalu: x napisał(a):

    > ... jestem bardzo starej daty (rocznik wojenny) ...

    Wiele się zmieniło od tamtej pory. Data zakończenia wojny też w Polsce już nie 9 maja, jak w Moskwie, lecz 8 maja, jak w Europie.

    Z tą kapitulacją było tak:

    Kapitulację Niemcy podpisały w Reims 7 maja 1945 roku o godzinie 2:41. Akt kapitulacji przewidywał przerwanie walk 8 maja o godzinie 23:01. Niemcy złożyły bezwarunkową kapitulację, a Rosjanie, Anglicy i Amerykanie przyjęli kapitulację.

    Następnie Stalin powiedział, że ta kapitulacja się nie liczy, bo podpisana u zachodnich aliantów. Aby się liczyła musi być podpisana u Rosjan. Alianci się zgodzili i powtórka z kapitulacji, już zgodnie z ceremoniałem rosyjskim, odbyła się w byłym kasynie oficerskim szkoły saperskiej w dzielnicy Berlina Karlshorst. Powstał jednak mały problem, bo tym razem do podpisywania przyjechał też Francuz. Niemiec powiedział, zaraz zaraz, jeżeli Francuz chce podpisywać, to bardzo proszę, ale właściwie powinien podpisać po obu stronach, jako składający kapitulację i jako przyjmujący kapitulację. No tak, przyznali Niemcowi rację pozostali. Wtedy Francuz powiedział, że jeżeli mu nie pozwolą podpisać jedynie po stronie przyjmujących kapitulację, to się na miejscu zastrzeli. Aliantom to było zupełnie nie na rękę. Taka podniosła uroczystość, która ma przejść do historii, a tu trup żabojada który tu w ogóle nie konweniuje. Targi z Francuzem trwały do późnego wieczora. W końcu podpisy złożono dopiero o godzinie 22:30. W Moskwie, ze ze względu na dwugodzinną różnicę czasu, był już 9 maja godzina 0:30. Dlatego wojna w Europie skończyła się 8 maja, a w Moskwie 9 maja.
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 12:17
    Tego POdpisania kapitulacji nie pamietam,ale moglo tak byc..:):)


    POzdrawiam slonecznie - czyli cieplo.. :):)

  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 14:31
    Gość portalu: x napisał(a):

    > Tego POdpisania kapitulacji nie pamietam,ale moglo tak byc..:):)

    "Gdyby to nie była prawda, nie byłoby śmieszne" - jak mawia Jan Pietrzak.

    Tego jednak w uroczystych przemówieniach nie mówią.
    Trzeba w historycznych dokumentach szukać.

    Pozdrawiam równie ciepło.
  • roguska.magdalena 09.05.18, 10:30
    Być może w Niemczech jest mnóstwo zakładów, być może parają się one lakiernictwem, być może nie trują obywateli, aleeee... żaden z nich nie jest zbudowany praktycznie w centrum miasta.
    Ja nie jestem przeciwna budowie zakładów produkcyjnych, bo to nowe miejsca pracy. Nie jestem przeciwna rozwojowi gospodarki, bo to korzyść dla wszystkich obywateli. Jestem przeciwna powstawaniu fabryk w centrum miasta, na obszarach, gdzie zgromadzone są duże skupiska ludzi, w miejscach gdzie przebywają rodziny z dziećmi. W końcu jestem przeciwna takiej budowie wbrew woli mieszkańców. Jeszcze dwa lata temu pół Poznania protestował. A teraz co? Sprawa przycichła i cichaczem wracamy do projektu?
    Nie można zakładać, że fabryka nie będzie uciążliwa. Powstanie nowego zakładu oznacza zwiększenie emisji pyłów i gazów i wzmożony ruch samochodowy. Normy środowiskowe i kontrole? Wystarczy przesunąć odpowiednią wajchę podczas kontroli i inspektor nic nie wykryje. Po zamknięciu drzwi z powrotem przesuwamy zawór i nikt nie może nam zarzucić, że nie spełniamy którejś z norm.

    #niedlaodlewninaWildze
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 11:51
    Nie ma zielonego POjecia jak wyglada i funkcjonuje nowoczesna odlewnia aluminium w VW a skrzeczy jak stara zdezelowana kataryna..U niej wszystko jest na >byc moze< a konkretnych szczegolow brak..Dawniej u Cegielskiego produkowano ogromne silniki okretowe i bloki do tych silnikow odlewano z "zeliwa"..Jakims dziwnym trafem nie wytruto calej Wildy i 1/2 POkrakowa..Ech..
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.05.18, 13:27
    A jeżeli nawet, to ryby głosu nie mają.
    wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/574113,zarzuty-rzeka-warta-ryby-katastrofa-ekologia-straty.html
  • roguska.magdalena 15.05.18, 14:42
    Wytop aluminium generuje ogromne ilości pyłu i dymów spawalniczych. Mogą one być wyjątkowo niebezpieczne dla ludzkiego zdrowia. Prof. Christopher Exley z brytyjskiego Keele University potwierdza, że wśród chorób powodowanych odkładaniem się w organizmie aluminium znajdują się zaburzenia układu nerwowego, uszkodzenia mózgu i kości oraz choroba Alzheimera. Gazy spawalnicze działają drażniąco na błony śluzowe spojówek i górnych dróg oddechowych, mogąc spowodować ich trwałe uszkodzenie.

    Takich argumentów używały osoby, które wcześniej zajmowały się sprawą? Wszyscy byli zacietrzewieni i nie mieli racji?
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.05.18, 17:26
    W odlewni doprowadza sie bloczki aluminiowe (dostarcza je huta aluminium..!!) do stanu plynnego (jak kiedys odlewalo sie zolnierzyki z olowiu) i cisnieniowo wtlacza sie do form..Robia to automaty i roboty - np. KUKA..Zadnych pylow..!! Zadnych gazow spawalniczych..!! i takich tam bzdur jakie piszesz..A wogole wyguglaj se w Google >odlewanie cisnieniowe aluminium< i tam zostaniesz oswiecona na ten temat..


    POzdrawiam "trujaco" i aluminiowo.. :):)
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.05.18, 21:23
    Gość portalu: x napisał(a):

    > Zadnych pylow..!!

    Po odlaniu trzeba oszlifować, więc trochę pyłów jest. W Lubuskim mistrz świata w kolarstwie odlewał aluminiowe łyżki, to trochę pyłu z tego było:

    www.gazetalubuska.pl/wiadomosci/gorzow-wielkopolski/art/7885856,widok-byl-makabryczny-ludzie-ploneli-jak-pochodnie,id,t.html

    Ja wiem od dziecka jak metal się pali. Rodzice kupili mi "Małego chemika". Pierwsze co zrobiłem, to zmieszałem pył cynkowy z pyłem siarkowym i otrzymałem paliwo rakietowe. Chyba nic tak szybko się nie pali. Nie mogłem tym ognia w kuchni rozpalić. Drewno nie zdążyło się zapalić. Później do rozpalania ognia w kuchni robiłem napalm. Natomiast do różnych eksplozji robiłem proch dymny. Ale to już zupełnie inna historia.

    Pozdrawiam wybuchowo.
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.05.18, 23:04
    niewazne napisal :

    > PO odlaniu trzeba oszlifowac...

    Nie do konca tak Sz.Kolego...Czasy szlifowania odlewow dawno juz minely - teraz sie frezuje (na mokro) frezarkami CNC przy wspolpracy z robotami np ABB,KUKA itp..A wiec 0 emisji aluminiowego pylu..

    PS Zbyt wczesnie sie urodzilem zeby miec "Malego chemika.." Niewypalow i prochu (w dziecinstwie kilka lat PO wojnie) mialem tyle,ze nie 1 T-34 wylecial by w POwietrze..

    POzdrawiam POkojowo.. :):)
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.05.18, 00:50
    Gość portalu: x napisał(a):

    > A wiec 0 emisji aluminiowego pylu..

    Jedni mają nadzieję, że tak będzie. Drudzy nie chcą mieć nadziei za matkę. Zastanawiają się, po co oni chcą zakład lokalizować w Polsce, jeżeli wszystko zrobią roboty i mają być spełnione wyśrubowane zachodnie normy zanieczyszczeń powietrza?

    > PS Zbyt wczesnie sie urodzilem zeby miec "Malego chemika.."

    Gdy byłem w podstawówce, to już czasem można było kupić w Warszawie w Składnicy Harcerskiej z importu z NRD. Z wojny już niewiele było do znalezienia, ale czasem z wojska ktoś przyniósł trotylu trochę, lub kilka zapalników. Był też na miejscu mały oddział łączności Armii Czerwonej. Kiedyś od nich jeden taki Sasza pożyczył od mojego kolegi łyżwy hokejówki, a nam w zastaw dał potrzymać Kałasznikowa. Oddalił się po lodzie na rzece, a my gdybyśmy tylko chcieli, to byśmy z tym jego Kałasznikowem uciekli. On w tych łyżwach by nas na pewno nie dogonił. Inny kolega miał Mausera z wojny, ale nie mieliśmy pasujących nabojów. Mieliśmy naboje od Kałasznikowa. Ten sam kaliber, ale łuska była dużo krótsza. Dobrze, że nie próbowaliśmy. Rodzice oczywiście nie wiedzieli, czym się dzieci bawią.

    Pozdrawiam równie pokojowo.
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.05.18, 01:54
    Czesi i Slowacy nie maja takich dylematow - tylko czekaja na takie "perelki"..Zycie to nie bajka - nie mozna zjesc ciastko i miec ciastko...

    Spokojnej nocy zycze.. :):)
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.05.18, 02:11
    Gość portalu: x napisał(a):

    > ... nie mozna zjesc ciastko i miec ciastko...

    Można. Wystarczy mieć dobre przepisy dotyczące ochrony środowiska i ich pilnować.
    Wtedy można mieć przemysł i czyste powietrze.

    Dobranoc
  • roguska.magdalena 08.05.18, 14:15
    Właśnie o to mi chodzi. W okolicy działa odlewnia Volkswagena. Teraz ma powstać druga w zakładach Cegielskiego.
    Dwa lata temu o sprawie było głośno. Teraz każdy kogo nie zapytam nabiera wody w usta. Politycy i działacze społeczni przerzucają się odpowiedzialnością. Mieszkańcy też zdaje się pogodzili z inwestycją - plus.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/a/wilda-odlewnia-aluminium-moze-dzialac-ale-nie-wiadomo-co-z-nia-dalej-bedzie,13154658

    Uważam, że nie można dopuścić do powstania tam kolejnej fabryki. W innych europejskich miastach taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia...
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 12:26
    roguska.magdalena napisał(a):

    > Uważam, że nie można dopuścić do powstania tam kolejnej fabryki.

    Z tego co zrozumiałem, jest to teren istniejącej fabryki Cegielskiego. Istotne jest to, co przewiduje uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Czy to ma być nadal teren przemysłowy? Czy przemysł uciążliwy jest dopuszczony? itd. Przeznaczenie terenu dokonuje się w mpzp, który jest prawem miejscowym.

    > W innych europejskich miastach taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia...

    To zależy, co jest uchwalone w mpzp. Na przykład w Berlinie tereny przemysłowe po dawnych zakładach Borsigwerke, podobnie jak Stary Browar w Poznaniu, zostały przeznaczone na cele inne:

    www.hallenamborsigturm.de/

    Natomiast na terenie przemysłowym, obecnie zbędnym dla elektrociepłowni, na Charlottenburgu powstała niedawno nad Szprewą odlewnia dzieł sztuki Hermann Noacki, w bezpośrednim sąsiedztwie elektrociepłowni, ale też i budynków mieszkalnych:

    www.noack-bronze.com/


  • Gość: nicelus IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.05.18, 18:20
    Gość portalu: AAA napisał(a):

    > Jeśli wydano decyzję o warunkach zabudowy,
    > to musiała być wcześniej decyzja środowiskowa.

    Co za problem w Polsce? Jeżeli w Polsce prywatny inwestor płaci za sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, to mu sprzedajni "przyrodnicy" napiszą raport oddziaływania na środowisko jaki chce. Na obszarze Natura 2000 napiszą mu, że tam są jedynie "myszy i wróble" i nie ma w ogóle obszaru Natura 2000. Wiadomo klient płaci, to klient wymaga. Ma takie prawo miejscowe, jakie jemu odpowiada, a przyrodą, czy innymi obywatelami nikt w Polsce się nie przejmuje. Ważne, że ten który zapłacił za prawo miejscowe jest zadowolony i robi kasę. Czasem coś rzuci, jakiś ochłap, na zoo, albo sikawkę dla straży i samorządowa władza jest zadowolona, gdyż bezkonkurencyjnie wygrywa następne wybory. Tak interes się w Polsce kręci. W Niemczech to się nazywa mafia, ale w Polsce jest legalne. Nie wolno o tym mówić, gdyż grożą śmiercią, a władza przysyła kontrole do niezadowolonych. Nie wiem jak na aluminium, ale wiem, że na narkotykach wychodzą zagraniczni inwestorzy w Polsce fantastycznie! Ważny jest parasol ochronny samorządowej władzy. Wiem jak jest.
  • Gość: aa IP: *.centertel.pl 08.05.18, 16:59
    Madziu droga! Wilda jest najgorszym wyborem do zamieszkania. Piszesz, że dopiero zamierzasz tam zamieszkać- więc to przemyśl raz jeszcze.
    Dla ciebie nikt nie zamknie ani nie przeniesie zakładów Cegielskiego. Być może kuszą cię ceny mieszkań w tamtej okolicy- ale atrakcyjne ceny oznaczają tylko to, że nie ma chętnych. Więc albo kupisz tanio i będziesz miała fabrykę pod nosem. Albo drożej- ale w atrakcyjnej okolicy.
    A przy okazji- współczesne technologie są opracowywane pod kątem dotrzymania surowych norm środowiskowych. Czy ktoś w Zieleńcu czuje smrody lakierni VW?
  • roguska.magdalena 09.05.18, 10:34
    Nie chodzi tylko o mnie. Bardzo dużo mieszkańców, stowarzyszeń ekologicznych i działaczy społecznych oprotestowało tę inwestycję. Sprawa była nawet w sądzie. Więc to nie jest tak, ze tylko ja jestem przeciwko powstaniu odlewni w tym miejscu.
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 14:12
    roguska.magdalena napisał(a):

    > Nie chodzi tylko o mnie. Bardzo dużo mieszkańców, stowarzyszeń ekologicznych i
    > działaczy społecznych oprotestowało tę inwestycję. Sprawa była nawet w sądzie.

    Protestami władza się nie przejmuje. W sądzie można wygrać, jeżeli się ma rację, ale i to przeważnie dopiero w Strasburgu.

    Znam przypadek lubuskiego wójta, który sam sobie pisał opinie środowiskowe, czego nie wolno, i w efekcie zabudowywał obszar Natura 2000. Organizacja przyrodników napisała wniosek o unieważnienie warunków i pozwoleń na budowę, oraz rozebranie tych budynków. Organizacja dostała odpowiedź odmowną. Odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Pomimo że sprawa była ewidentna, SKO przyznało rację wójtowi. Mało tego. Decyzję SKO organizacja zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który również wbrew obowiązującemu prawu przyznał rację wójtowi. Dopiero Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację organizacji przyrodników, warunki i pozwolenia unieważnił, nakazał rozbiórkę budynków. Odszkodowań inwestorzy mogą domagać się od gminy.
  • Gość: Mini IP: *.free.aero2.net.pl 12.05.18, 16:00
    Mieszkańcy Zieleńca z pewnością nic nie czują, co innego o mieszkaniu w pobliżu fabryki VW mogą powiedzieć mieszkańcy ZIELIŃCA.
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.05.18, 19:10
    ktorzy mieszkaja w kabinie lakierniczej...Jak juz to juz - pytac nalezy u zrodla.. :):)
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.05.18, 18:27
    Pamiętam, pół wieku temu we wsi Olesiec Stary (niedaleko miejscowości Chocz) mieszkał Roguski. Miał olbrzymie gospodarstwo rolne. Był to najbogatszy rolnik w okolicy. Czy to jakaś rodzina?
  • roguska.magdalena 09.05.18, 10:35
    Niestety nie mam w rodzinie żadnego potentata rolniczego :)
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.05.18, 19:39
    A wujek Gogus (Google) jest tylko dla wybranych..

    PS Babska mentalnosc - nie wiem,nie znam sie,ale sie wypowiem i zrobie rajwach na 4 fajerki..Ech....
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 12:56
    Gość portalu: x napisał(a):

    > Babska mentalnosc - nie wiem, nie znam sie,
    > ale sie wypowiem i zrobie rajwach na 4 fajerki..Ech....

    A ja rozumiem ludzi w Polsce. Ludzie najbardziej się boją nieznanego. Tymczasem w Polsce nikt nie wie, co wybuduje sąsiad. Rządzący nazywają to "przyjazny klimat dla inwestorów", że każdemu inwestorowi pozwalają wybudować to co chce. Tymczasem efekt jest odwrotny. Nigdy poważny inwestor nie zainwestuje dużej sumy, jeżeli nie wie co tam w okolicy będzie później. Nikt nie może spać spokojnie, gdy obraduje rada miasta.

    W Niemczech prawo miejscowe dla miasta, to rzecz święta, a w Polsce mpzp robią dla poszczególnych działek i później sami go nie przestrzegają, aby tylko przyciągnąć inwestora. Znane są już przypadki, że zamiast nieuciążliwej fabryki mebli, powstała bez pozwolenia uciążliwa fabryka kleju. Władza samorządowa w Polsce wtedy tłumaczy, że nic zrobić nie może, gdyż inwestor daje miejsca pracy.
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 13:11
    Pelna zgoda niewazne..Ale w tym przypadku VW nie zacznie odlewac z "zeliwa" blokow silnikowych,glowic,elementow zawieszenia i takie tam inne akcesoria..Moga spac spokojnie i nikt nie zostanie otruty - nawet Magdalena... :):)
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.05.18, 13:45
    Gość portalu: x napisał(a):

    > Moga spac spokojnie i nikt nie zostanie otruty ...

    Nie był bym taki pewien. Przyleci jakiś Kulczyk, albo inny ptaszek, kupi park miejski, a później się okaże, że w tym parku można postawić hutę żelaza. Chociaż huta żelaza też się może podobać. Maurice Ravel odwiedził hutę żelaza, widział spust surówki z wielkiego pieca, był zachwycony. Swoje wrażenia z pobytu w hucie żelaza zawarł w tym utworze:

    www.youtube.com/watch?v=dZDiaRZy0Ak
  • Gość: AAA IP: 78.10.57.* 11.05.18, 01:17
    Tymczasem
    > w Polsce nikt nie wie, co wybuduje sąsiad.

    święte słowa. W Polsce żaden obywatel nie może czuć się bezpiecznie. W każdej chwili może dostać strzał z nie wiadomo której strony, od jakiegokolwiek urzędu, instytucji czy innej jaczejki. A te się mnożą na potęgę jaka jakaś hydra...
    Gdy nastąpi atak ze strony sąsiada - zbuduje np. odlewnię żeliwa, otworzy klub cyganów wrzeszczących 24/24 i 7/7, domową spalarnię śmieci, hodowlę robaków - to wówczas te wszystkie urzędy, instytucje, jaczejki zapadają się pod ziemię... włącznie z policją..

    A miejscowe plany zagospodarowania? Niby są (nie wszędzie), ale po pierwsze są złe, po drugie nikt nie rozumie do czego one są. Chyba tylko po to by polaczków trzymać za twarz poprzez blokowanie każdego ich ruchu. Gdy jednak przyjdzie obcy "inwestor", wkupi się w łaski wójta, burmistrza, rady miejskiej - plan zmienia się bez problemu, a polaczkom się wmawia, że to dla ich dobra. Zresztą oni i tak nie rozumieją i nie interesują się...
    Generalnie nikt nie zna prawdziwego znaczenia takiego słowa jak "planowanie" czegokolwiek. Przyczyn tego stanu rzeczy jest bardzo wiele, można książkę napisać, ale jedną z nich jest też to że dla nas wojna jeszcze się nie skończyła i państwo polskie jeszcze nie powstało. Więc jest prowizorka i każdy z racji instynktu samozachowawczego próbuje w tej prowizorce jakoś funkcjonować i urządzić się. Na górnolotne słowa w stylu "planowanie", czy inne fanaberie, nie ma już czasu i warunków...

    Nie oszukujmy się, planować można tylko wtedy gdy jest się suwerennym. Co może planować niewolnik w obozie...? Że przyszłym tygodniu poleci na kanary poopalać się ..? ALbo że wokół baraku zbuduje nowoczesną infrastrukturę komunikacyjną..?

    Tak więc 2 wojna światowa dla nas wciąż trwa i nie wiadomo kto ją wygra. ALe patrząc na podpis Trumpa pod ustawę zezwalającą na rabowanie Polaków przez żydowskie amerykańskie organizacje - to wydaje się, że ostatecznie my tę wojnę przegraliśmy...
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.05.18, 03:05
    ze was moga scigac jak dlugo w sercach waszych
    ze was moga scigac choc kropla POlskiej krwi
    chlopcy pejsowani jak dlugo w dloniach waszych
    chlopcy pejsowani szabla ojczysta drzy
    przez was wybierani zwyciezy orzel bialy
    wojenko wojenko zwyciezy POlski lud itd...
    wojenko wojenko
    cozes ty za pani itd..


    PS Zawsze twierdzilem - pejsowaty czosnek to smierdzaca zaraza na niesamowita odleglosc..
  • Gość: x IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.05.18, 03:09
    I POlaczyl dwa teksty w jedno..Wrrrr
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.05.18, 23:03
    Gość portalu: AAA napisał(a):

    > A miejscowe plany zagospodarowania?

    Były solidnie zrobione dla wszystkich miast w Polsce, ale Sejm w 2003 roku jedną ustawą unieważnił wszystkie miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego w całej Polsce i nie ustanowił obowiązku sporządzenia nowych. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jest prawem miejscowym. Zaczęło się więc bezprawie. Wolna amerykanka. Korupcyjny system. O wszystkim decydują władze gminy i bronią się przed robieniem planów. Jeżeli są robione plany, to nie dla dobra i potrzeb mieszkańców gminy, lecz dla dobra inwestora, którego gmina lubi, na potrzeby jego konkretnej inwestycji. Z powodu zbyt wąskiego podejścia i braku długoterminowej wizji w planach brak jest powiązać funkcjonalnych i powiązań z planami strategicznymi.

    Bezprawie pogłębia brak przestrzegania prawa. Aby prawo miejscowe było sprawiedliwe dla wszystkich, ustawodawca już na wstępie wymaga, by za przygotowanie tego prawa płaciła gmina. Gminy tego najważniejszego w ustawie artykułu nie przestrzegają. Za sporządzenie prawa miejscowego płaci inwestor. Każdy wie, że ten kto płaci orkiestrze, ten wybiera melodię. Można to więc nazwać "transparentną korupcją".
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.05.18, 23:44
    Gość portalu: AAA napisał(a):

    > ALe patrząc na podpis Trumpa ...

    Dlaczego miał nie podpisać, jeżeli wszyscy są za tą ustawą? 46 państw podpisało deklarację z Terezina w 2009 roku. W tym Polska. W imieniu Polaków podpisał Bartoszewski zwany "profesorem". Projekt ustawy JUST (Justice for Uncompensated Survivors Today) został przyjęty przez aklamację w Izbie Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych. Dlaczego Donald Trump miał nie podpisać?

    Gdyby Polacy zebrali 100.000 podpisów pod petycją do Donalda Trumpa, to też by podpisał, ale może trochę drżącą ręką i musiałby się wytłumaczyć dlaczego podpisał. Jeżeli liczący 60 mln naród nie zebrał 0,1 mln podpisów, to Donald Trump nawet nie musi się z podpisu tłumaczyć. Bo i komu miałby się tłumaczyć. 0,0358 mln to jest nic.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.