Dodaj do ulubionych

300 lat obecności na wlkp ziemi Bambrów

23.05.19, 08:46
Przyjechali na nasze ziemie z okolic dzisiejszej północnej Bawarii. O ile mi wiadomo Bambrow w okolice Poznania sprowadził Bismarck. Mieli zgermanizowac nas a tymczasem oni się całkowicie spolonizowali . Poznać ich można po krótkich niemieckich nazwiskach schultz schlabs tietz funk itp . Pytanie czy należy organizować impry okolicznościowe , fety z tej okazji ? Przecież to nie było dla nas Polaków korzystne zjawisko. To ze się tak nie stało ze nie zgermanizowano wielkopolski zawdzięczamy tylko silnemu przywiązaniu do polskości i wiary katolickiej naszych przodków ..,
Edytor zaawansowany
  • snajper55 23.05.19, 20:21
    oszo-lom-z-rm napisał:

    > Przyjechali na nasze ziemie z okolic dzisiejszej północnej Bawarii. O ile mi wi
    > adomo Bambrow w okolice Poznania sprowadził Bismarck. Mieli zgermanizowac nas a
    > tymczasem oni się całkowicie spolonizowali .

    Nie wypisuj głupot.

    "Bambrzy, Bambry (niem. Posener Bamberger, potocznie też Gelbfuss, w gwarze dolnoniemieckiej Jeiafout[1]) – Polacy pochodzenia niemieckiego, potomkowie osadników przybyłych z okolic Bambergu (Frankonia), którzy w latach 1719–1753 zostali sprowadzeni przez władze Poznania, aby zasiedlić opuszczone wsie, które zostały zniszczone podczas wojny północnej i będącej jej skutkiem epidemii cholery. Z ideą tą wystąpił najprawdopodobniej biskup Krzysztof Antoni Szembek lub jego poprzednik – Michał Bartłomiej Tarło. "

    pl.wikipedia.org/wiki/Bambrzy

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • qwardian 27.05.19, 08:21

    Mi się również wydawało, że Bambrzy przybyli dużo wcześniej. Nazwiska brzmienia germańskiego pochodzą również od przybyszy jeszcze starszych osad Olęderskich. Tutaj wymienię okolice Nowego Tomyśla, Gostynia, Środy Wielkopolskiej, Śremu, Pyzdr, Skwierzyny, Międzyrzecza, Boruja Kościelna, Róża, okolice Wolsztyna, Pyzdr, Śremu, Obornik, wsie położone w Puszczy Zielonka, pas nad Notecią m.in. Romanowo Górne i Dolne.

    W mojej klasie podstawowej, kiedy sięgam pamięcią było 30% takich germańsko brzmiących nazwisk, również w mojej rodzinie. Byli Poznaniakami i czuli się Polakami.

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • snajper55 29.05.19, 22:03
    qwardian napisał:

    > Mi się również wydawało, że Bambrzy przybyli dużo wcześniej. Nazwiska brzmienia
    > germańskiego pochodzą również od przybyszy jeszcze starszych osad Olęderskich.
    > Tutaj wymienię okolice Nowego Tomyśla, Gostynia, Środy Wielkopolskiej, Śremu,
    > Pyzdr, Skwierzyny, Międzyrzecza, Boruja Kościelna, Róża, okolice Wolsztyna, Pyz
    > dr, Śremu, Obornik, wsie położone w Puszczy Zielonka, pas nad Notecią m.in. Rom
    > anowo Górne i Dolne.
    >
    > W mojej klasie podstawowej, kiedy sięgam pamięcią było 30% takich germańsko brz
    > miących nazwisk, również w mojej rodzinie. Byli Poznaniakami i czuli się Polaka
    > mi.

    Osadnictwo olęderskie to co innego niż osiedlanie Bambrów. To zjawisko wcześniejsze (początek to rok 1527) i nie tak ograniczone terytorialnie. Olędrzy pierwotnie byli osadnikami z Fryzji i Niderlandów. Później nazwa ta została związana z typem osadnictwa (czynszowe, samorządowe, oparte na wolności osobistej) i nie wynikała z niej jakaś konkretna narodowość osadników.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.05.19, 22:18
    qwardian napisał:

    > Nazwiska brzmienia germańskiego pochodzą również
    > od przybyszy jeszcze starszych osad Olęderskich.

    Osadnictwo olęderskie zaczęło się na Żuławach, bo polscy osadnicy dostawali tam depresji, a Holendrzy mieli już doświadczenie z gospodarowaniem na trudnych terenach zalewowych. Holandia wygląda tak jak wyglądałaby Szwajcaria, gdyby z niej usunąć Alpy.
  • Gość: jaki taki IP: *.centertel.pl 30.05.19, 23:26
    Mieszkam we wsi niegdyś założonej na prawie olęderskim. Cechą charakterystyczną w jej zabudowie jest do dziś widoczne rozrzucenie domów w znacznej od siebie odległości, zazwyczaj wzdłuż drogi. Wynika to ze specyfiki tego prawa. Właściciel bezludnych terenów, które chciał zagospodarować przyznawał osadnikom stanu wolnego określony obszar ziemi, zazwyczaj zalesionej lub podmokłej. Zadaniem osadnika było zbudowanie sobie domu z obejściem, wykarczowanie lasu lub zmeliorowanie terenu i zagospodarowanie uzyskanej w ten sposób ziemi uprawnej. Przez pierwsze dziesięć lat osadnik zwolniony był z wszelkich opłat, potem płacił określone w umowie kwoty.
    Ponieważ domy stawiane były na przyznanej każdemu osadnikowi kilkuhektarowej działce- więc były od siebie znacznie oddalone. Wsie pańszczyźniane były gęsto zabudowane i te różnice w wielu przypadkach są widoczne do dziś...
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.19, 00:08
    Gość portalu: jaki taki napisał(a):

    > Mieszkam we wsi niegdyś założonej na prawie olęderskim.
    > Cechą charakterystyczną w jej zabudowie jest do dziś widoczne rozrzucenie domów w znacznej
    > od siebie odległości, zazwyczaj wzdłuż drogi. Wynika to ze specyfiki tego prawa.

    Cechą charakterystyczną wszystkich wsi założonych na prawie olęderskim było specyficzne prawo, a nie specyficzny układ ruralistyczny. Prawo dawało wolność osobistą wszystkim mieszkańcom gminy olęderskiej w zamian za zbiorową solidarną odpowiedzialność wszystkich mieszkańców za powinności wobec pana gruntowego, a co za tym idzie, funkcjonował szczególny samorząd gminny.

    Układ ruralistyczny wsi zależał od terenu. Teren zawsze był ciężki do opanowania, ale ciężki z różnych względów. Na przykład. Jeżeli trzeba było wykarczować las, to zabudowa była rozrzucona daleko od siebie i nawet daleko od drogi. Tak zwana zabudowa "kolonijna". Jeżeli trzeba było osuszyć mokradła nad rzeką, to zabudowa była zwarta między drogą, a rzeką.
  • Gość: jaki taki IP: *.centertel.pl 31.05.19, 23:46
    Chciałem tylko poprosić kol. Nieważnego o zauważenie, że pisząc o specyfice wsi olęnderskiej miałem na myśli tę konkretną, "moją"- co chyba dość jednoznacznie wynika z mojego postu. Oczywiście kolega ma w pełni racje odnośnie wsi lokowanych na terenach innych niż leśne.
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.06.19, 13:04
    Gość portalu: jaki taki napisał(a):

    > ... miałem na myśli tę konkretną, "moją" ...

    Przepraszam, źle zrozumiałem. Zrozumiałem, że wyraz "jej" odnosi się ogólnie do "wsi niegdyś założonej na prawie olęderskim", a nie jedynie do wsi w której mieszkasz.
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.05.19, 23:37
    oszo-lom-z-rm napisał:

    > O ile mi wiadomo Bambrow w okolice Poznania sprowadził Bismarck.

    Nie sprowadził, tylko zwalczał.

    www.bambrzy.poznan.pl/node/2

    Bismarck urodził się ok. 200 lat temu, a więc nie mógł nikogo sprowadzić ok. 300 lat temu. Bismarck był protestantem i prowadził "Kulturkampf", to jest wojnę kultury protestanckiej z kulturą katolicką. Przybysze z Bambergu w Górnej Frankonii, która jest obecnie częścią Bawarii, byli wyznania katolickiego i dlatego Bismarck prowadził z nimi wojnę taką samą jaką prowadził z katolickimi Polakami.

    W liście do siostry z dnia 26 marca 1861 roku Otto von Bismarck napisał: "Bijcie Polaków, ażeby aż o życiu zwątpili. Mam wielką litość dla ich położenia, ale jeżeli chcemy istnieć, to nie pozostaje nam nic innego, jak ich wytępić." źródło: Briefe Bismarcks an Schwester und Schwager 1843-1897, Lipsk 1915, str. 120.

    archive.org/stream/briefeottosvonbi00bismuoft#page/120/mode/2up

    Dziś Otto von Bismarck jest jednym z 6 największych niemieckich polityków, którzy obecnie są upamiętniani na koszt państwa niemieckiego.

    politikergedenkstiftungen.de/
  • qwardian 01.06.19, 08:49
    Jest to pisane z pozycji człowieka inteligentnego, który zdaje sobie sprawę z nadchodzącego niebezpieczeństwa od ludzi, którzy w sprzyjających warunkach skoczą mu do szyi. W podobny sposób potem wypowiadał się Himmler:

    Jeśli ktoś jest obznajomiony z historią powstania rasy słowiańskiej, to musi on rozumieć, że my mamy tylko jedno zadanie, jeśli te obszary oczyścić chcemy i oczyścić musimy. Musimy, jeśli chcemy żyć. To jedyne zadanie może być w jasnym opanowaniu i jasnym zdystansowaniu bez niepotrzebnego obrażania, inaczej bowiem możemy obrazić kogoś, kto jest częściowo naszej krwi i dumnym, i zrobić sobie wroga z tej osoby. Musimy mieć się na baczności przez cały czas, jednak nigdy nie powinniśmy być zanadto ufni, nawet po wielu latach – zawsze trzeba być uważnym niczym treser zwierząt świadomy swych lwów i lampartów.

    Te wypowiedzi są podyktowane strachem o własny byt. Dodam jeszcze niesamowicie trafną wypowiedź (w Poznaniu 24 października 1943 roku) Himmlera, którą pozwolę sobie zacytować:

    Wiecznie kłębią się w dalekich stepach siły zniszczenia, Attyla i Dżyngis-Chan wciąż zbiera swe huńskie hordy i szaleje nad Europą, zostawiając za sobą żywą Apokalipsę, ogień i śmierć, gwałt, mord i zgrozę, aby świat światła i wiedzy tysiąckrotnej, aby siły postępu i ludzkiej wielkości zapadły się ponownie w otchłań stanu pierwotnego!

    Wieczny jest zamiar podczłowieka:
    By znowu nastała pustynia tam, gdzie jeszcze światło wzniosłego poznania twórczo rozjaśnia ciemność, bo wtedy jego ostateczny cel zostałby osiągnięty, chaos.
    Tak przebiega od millenniów, według okrutnych, nieobliczalnych praw, walka obydwu tych biegunów, stale pojawia się nowy Attyla, nowy Dżyngis-Chan, który rozdziera bramy Europy i który zna tylko jedno: całkowite zniszczenie wszystkiego, co piękne!



    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.19, 18:26
    qwardian napisał:

    > W podobny sposób potem wypowiadał się Himmler:

    Jeżeli chodzi o wypowiedzi Reichsführera SS Heinricha Himmlera, to najciekawsze są jego dwa tajne przemówienia w poznańskim ratuszu, 4 i 6 października 1943 roku. Zawierają plany narodowych socjalistów co do słowiańskich narodów, oraz co do narodu żydowskiego:

    de.wikipedia.org/wiki/Posener_Reden
  • qwardian 03.06.19, 14:57

    Z tak prezentowanego stanowiska Himmler musiał się potem tłumaczyć przed Generałem Własowem. Wypowiedziane w warunkach wojennych nie miały wiele wspólnego z rzeczywistością. AH był jedynym rzetelnym sojusznikiem państw słowiańskich dopóki ci go nie zdradzili, albo jak Polska stawili opór.

    --
    Kosiniak-Kamysz: Tęczowe barwy to barwy spółdzielczości.
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.06.19, 20:46
    qwardian napisał:

    > Z tak prezentowanego stanowiska Himmler musiał się
    > potem tłumaczyć przed Generałem Własowem.

    Po pierwsze, stanowisko było tajne. Po drugie, stanowisko było zaprezentowane dopiero 4 i 6 października 1943 roku, a już od 22 czerwca 1941 roku Himmler na pewno nie musiał się z niczego tłumaczyć przed Własowem. Po trzecie, jest nieprawdopodobne, aby druga osoba po Hitlerze musiała się kiedykolwiek tłumaczyć przed Własowem. Stalin bardziej wierzył Hitlerowi niż własnym rosyjskim dowódcom. Zamiast przygotowywać się do wojny z Niemcami, Stalin obrzucał wyzwiskami, nazywał "sku...synami" i zabijał wysokich rangą funkcjonariuszy komunistycznych, którzy przedstawiali mu fakty mające go ostrzec przed Hitlerem, aż do dnia napaści Hitlera na ZSRR 22 czerwca 1941 roku. Stalin bezgranicznie ufał Hitlerowi jak lewak lewakowi, jak czekista czekiście. Wynika to z tajnych dokumentów Kremla ujawnionych przez Gorbaczowa i Jelcyna. Fakty na podstawie rosyjskich dokumentów podaje artykułu Arno Lustiger w Berliner Morgenpost z dnia 31.05.2008:

    www.morgenpost.de/kultur/article103007140/Warum-Stalin-Hitlers-Ehrenwort-glaubte.html

    > Wypowiedziane w warunkach wojennych nie miały wiele wspólnego z rzeczywistością.

    Mam odmienne zdanie. Wystarczy spojrzeć na Generalny Plan Wschodni (GPO). Dokument 1: „Planungsgrundlagen“ sporządzony w lutym 1940 przez "Planungsamt des RKF" na 21 stronach zawierający opis i rozmiar planowanych przesiedleń na wschodzie w "Westpreußen" i "Wartheland". Na przykład z "Wartheland" plan zakładał deportację 280.606 obywateli pochodzenia polskiego i żydowskiego do GG do 15 marca 1941 roku. Niektórzy historycy mówią o wysiedleniu z "Wartheland" i deportowaniu do GG nawet do max. ok. 650.000 obywateli polskiego i żydowskiego pochodzenia.

    de.wikipedia.org/wiki/Generalplan_Ost

    > AH był jedynym rzetelnym sojusznikiem państw słowiańskich
    > dopóki ci go nie zdradzili, albo jak Polska stawili opór.

    Mam odmienne zdanie. Ale na przykład Stalin uważał Hitlera za sojusznika. Dlatego zupełnie nie przygotowywał się do wojny. Stan przygotowań Stalina do wojny został omówiony w tajnym przemówieniu Nikity Chruszczowa na XX Zjeździe KPZR. Stalin ukatrupił w czasie czystek trzech z pięciu marszałków, trzynastu z piętnastu dowódców armii, 57 z 85 dowódców korpusu, 110 z 195 dowódców dywizji, w sumie zabił ok. 90% generałów i ok. 80% wysokich oficerów. Te liczby pokazują, że Armia Czerwona stała się niezdolna do walki i dlatego poniosła olbrzymie straty w latach 1941 i 1942. Również podczas wojny paranoja Stalina była nadal znacząca. W latach 1941 i 1942 postawił przed sądem wojennym milion żołnierzy pod zarzutem tchórzostwa lub odchyłek ideologicznych, z których 157.000 otrzymało wyrok śmierci, czyli tylu żołnierzy otrzymało wyrok śmierci, ilu liczy armia. Gdyby Stalin nie uczynił Armię Czerwoną niezdolną do walki, to mógłby pokonać Hitlera już w 1943 roku i wojna nie przyniosłaby aż tylu ofiar.

    www.welt.de/geschichte/zweiter-weltkrieg/article140655354/Wie-die-hohen-Verluste-der-Roten-Armee-entstanden.html
  • qwardian 04.06.19, 07:35
    16 września 1944 Himmler spotkał się z generałem Andriejem Własowem, który podczas rozmowy zagadnął go o tę publikację „Der Untermensch”. Według jednego ze źródeł, taką oto otrzymał odpowiedź od szefa SS:

    “Pamflet, który pan wspomina, miał za zadanie pokazanie typu ludzkiego stworzonego przez system bolszewicki, typu, który zagraża Niemcom dokładnie tak jak zagraża pańskiemu krajowi. Podludzie istnieją w każdym narodzie. Różnica między naszym krajem a waszym jest ta, że u was podludzie mają władzę, podczas gdy w Niemczech wsadziłem ich za kratki. Będzie to ostatecznie waszym zadaniem, by odwrócić tę sytuację również w Rosji.”
    (Jürgen Thorwald, „The Illusion”, s. 213).



    > Niektórzy historycy mówią o wysiedleniu z "Wartheland" i deportowani
    > u do GG nawet do max. ok. 650.000 obywateli polskiego i żydowskiego pochodzenia


    Wśród nich była cała rodzina ze strony matki wywiezieni w bydlęcych wagonach do GG, konkretnie do Krakowa gdzie mieszkali w kościele i klasztorze Świętego Jana. Polska upadła na rozum stając w jednym szeregu ze Związkiem Sowieckim (Układ z Majskim) i anglosaskim masonem, który w planach miał rozpirzenie kontynentalnej Europy. Równie dobrze mogliśmy być jak Bułgaria, Rumunia, Węgry, Słowacja i Czechy witając kwiatkami żołnierzy Wehrmachtu i SS jak w wielu miastach robili to Żydzi. Mogliśmy częstować ich wódką i kiełbasą, albo iść wspólnie na Stalingrad, pozostawiam wyobraźni fellow forumowiczów.

    > Mam odmienne zdanie. Ale na przykład Stalin uważał Hitlera za sojusznika.

    Tutaj przyznaję rację w stu procentach i biję się w piersi.




    --
    Kosiniak-Kamysz: Tęczowe barwy to barwy spółdzielczości.
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.19, 20:29
    qwardian napisał:

    > 16 września 1944 Himmler spotkał się z generałem Andriejem Własowem, ...

    "Fegelein i rosyjski generał."
    (Tytuł akapitu z mowy Himmlera pomiędzy dwoma akapitami dotyczącymi generała Własowa)

    Nasz kamrat Fegelein raz wziął takiego rosyjskiego generała do niewoli. Wiecie Państwo, oni są tani. To są Słowianie. Pełen humoru, jak to on jest, Fegelein powiedział swojemu sztabowi: "Z tym obchodzimy się teraz dobrze. Czynimy tak, jakbyśmy go uznali za generała. A więc, jeżeli on wejdzie, wstajemy, zachowujemy ciszę, panie generale tam, panie generale tu, i okazujemy jemu poważanie jakie my w stosunku do niego mamy." - Oczywiste, że to funkcjonuje. - Cytat z tajnego przemówienia Himmlera w poznańskim ratuszu 4 października 1943 roku.

    Jestem Tobie bardzo wdzięczny za ostatni post, gdyż zmusił mnie wreszcie do przeczytania w całości tajnego przemówienia Reichsführera SS Heinricha Himmlera w poznańskim ratuszu 4 października 1943 roku. Tajne przemówienie z 6 października było podobnież tylko jego powtórzeniem w skrócie. Warto było! Po lekturze tego tekstu źródłowego bardzo pogłębiłem swoją wiedzę historyczną. Znam się bowiem na architekturze, urbanistyce i ruralistyce, a historia nie jest moją najmocniejszą stroną. Tak więc jeszcze raz bardzo serdecznie Tobie dziękuję.

    www.1000dokumente.de/index.html?c=dokument_de&dokument=0008_pos&object=translation&l=de

    > Wśród nich była cała rodzina ze strony matki ...

    Właściwym w tych sprawach urzędem był Hauptamt Volksdeutsche Mittelstelle. Dla historyków istotne powinno być propagowanie wiedzy, kto miał na spakowanie 10 minut czasu, a kto miał na spakowanie dużo więcej czasu. Chodzi o prawidłowe używanie wyrazów "wypędzeni" i "przesiedleni", gdyż często te wyrazy używane są nieprawidłowo.

    pl.wikipedia.org/wiki/Hauptamt_Volksdeutsche_Mittelstelle

    > ... Bułgaria, ...

    Jak już pisałem, nie jestem historykiem, a więc nie znam historii Bułgarii, ale pracowałem ze studentem z Bułgarii, który na moje pytanie mi wyjaśnił, że bułgarski monarcha był z Hitlerem gdy Hitler wygrywał, a przeszedł na drugą stroną gdy Hitler przegrywał. Tym sposobem przeprowadził kraj i naród bułgarski przez wojnę bez większych strat.
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.19, 21:37
    oszo-lom-z-rm napisał:

    > Przyjechali na nasze ziemie z okolic dzisiejszej północnej Bawarii.

    I też nie pomogło.
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.06.19, 22:48
    Wielkopolanie nie zawsze tacy byli, jak obecnie. Znam wielu bardzo porządnych. Na przykład lubię słuchać w Radiu Zachód pana Krzysztofa Chmielnika.

    www.zachod.pl/audycja/jednak-dogadali-sie/
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.19, 10:44
    oszo-lom-z-rm napisał:

    > Przecież to nie było dla nas Polaków korzystne zjawisko.

    Posiadanie takich pracowitych, katolickich sąsiadów, to było bardzo korzystne zjawisko, ale tylko dla tych Polaków, którzy się czegoś pożytecznego od swoich sąsiadów nauczyć potrafili.
  • oszo-lom-z-rm 24.06.19, 18:36
    Najważniejsze ze udało się ich skolonizować aczkolwiek jestem ciekaw jaki osdeteknpotomkow bambrow głosuje dziś na PO i jej koalicje
  • qwardian 25.06.19, 20:46

    oszo-lom-z-rm napisał:

    > Najważniejsze ze udało się ich skolonizować..


    To jest trybalizm według tubylców Bantu w najgorszym wydaniu. My nie zjedliśmy przybyszy kolonistów w wielkim rondlu na ognisku jak to robiono w Afryce czy Nowej Zelandii. My ich przyjęliśmy z sercem, oraz oni pokochali Polskę. Nauczyliśmy się od nich niemieckiej etyki pracy, metod rolniczych, irygacji (nawadniania), sztuki rzemieślniczej i artystycznej. Mowa o Volksdeutschach, nie dziwię się w najmniejszym stopniu wiedząc co wiem dzisiaj. Stanąłbyś po stronie radzieckich komunistów i anglosaskich pedałów walcząc w ich interesach. Bo ja nie..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • Gość: super x IP: *.dyn.telefonica.de 25.06.19, 21:06
    Pelna zgoda Qwardian.Ale w irygacji (nawadnianiu) to Oranje byli i sa lepsi..Taka prawda..

    Pozdrawiam z Bodensee..
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.07.19, 10:00
    Gość portalu: super x napisał(a):

    > Ale w irygacji (nawadnianiu) to Oranje byli i sa lepsi..

    I co z tego?

    W Poznaniu jest pomnik Bamberki i też w Gorzowie Wielkopolskim jest pomnik kobiety nazywany potocznie "pomnikiem Bamberki", a nie ma w Wielkopolsce pomników "pomarańczowych". Jeżeli już, to chyba prędzej powstanie w Poznaniu pomnik "tęczowych".
  • Gość: nieważne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.19, 20:58
    oszo-lom-z-rm napisał:

    > Najważniejsze ze udało się ich skolonizować ...

    Odwrotnie. Dzięki ich wielkiej pracowitości, im się udało skolonizować nieużytki w na ziemiach polskich władców. Wyraz kolonia pochodzi od łacińskiego wyrazu colonia i oznacza osadę rolniczą.

    > ... jestem ciekaw jaki osdeteknpotomkow bambrow głosuje dziś na PO i jej koalicje

    Przypuszczam, że niewielki. Od zawsze byli katolikami. Od ok. 300 lat są poddanymi polskich władców, a gdy ok. 200 lat temu powstawały państwa narodowe, zostali częścią narodu polskiego. Stali się Polakami. Jak wszyscy katolicy nie popierali pomysłów lewaka Hitlera, który chciał utworzyć wspólną Europę bez kościoła katolickiego i bez państw narodowych, więc przypuszczam, że również ich potomkowie pozostali wierni poglądom swoich przodków.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka