Dodaj do ulubionych

Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy..

14.10.19, 10:39

W taką pogodę, aż chce się wyjechać do lasu na grzybobranie, w plener i na zwiedzanie. Jesień to najpiękniejsza pora roku, moim skromnym zdaniem i najpiękniejsze polskie utwory są jej poświęcone. Kiedyś założyłem wątek na ten temat.

Obserwuj wątek
    • kiks44 Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy 14.10.19, 21:04
      Warto wybra się do lasu- oto dowód:
      fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ba/bg/u7zv/1yYLmrVsbFWy6dLxaX.jpg
      Zdjęcie zrobione w lasach bukowych koło Nienawiszcza. Warto się tam wybrać, buki jesienią zachwycają kolorami złota, nie było jak dotąd przymrozków i liście nie zbrązowiały. Warto się wybrać i z tego powodu, że buki w Wielkopolsce są rzadkością, one lubią ciężkie, gliniaste gleby a u nas - bieda, ziemie piaszczyste, polodowcowe z sosną w roli głównej. Ale jakoś w Nienawiszczu trochę glin jest i mamy enklawę bukową.
      • Gość: nicelus Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.19, 13:06
        kiks44 napisał:

        > Zdjęcie zrobione w lasach bukowych koło Nienawiszcza.

        Piękne kolorystycznie zdjęcie. Złoto aż kapie. Zdjęcie ma też kontekst polityczny. Bezpieczna droga prowadzi w prawo, a w lewo jest tylko przepaść.

        > Warto się wybrać i z tego powodu, że buki w Wielkopolsce są rzadkością,
        > one lubią ciężkie, gliniaste gleby a u nas - bieda, ziemie piaszczyste,
        > polodowcowe z sosną w roli głównej.

        E tam bieda. "Laski i piaski", to są na północ od Warszawy. Okolice Płońska i Mławy, to jest dopiero bieda. Wielkopolska stanowi tam przykład bogactwa.

        > Ale jakoś w Nienawiszczu trochę glin jest i mamy enklawę bukową.

        Niestety drewno bukowe nie znajduje obecnie nabywców i jest wielokrotnie tańsze od drewna dębowego. Przyrodnicy i leśnicy w Niemczech bardzo ubolewają z tego powodu, bo przecież nie ma nic piękniejszego niż las bukowy. Nie tylko jesienią. Również wiosną, gdy pojawiają się jasnozielone listki na tle szarych pni. Pojedyncze buki są piękne i las bukowy też jest piękny. Nie to co lipa. Pojedyncze lipy są ładne, aleje lipowe też są ładne, ale las lipowy już nie jest taki ładny. W Garbiczu do ruin przedwojennej leśniczówki prowadzi piękna aleja lipowa, a za jej ruinami po lewo jest las lipowy. Jest to rzadko spotykany w Europie rodzaj lasu, można powiedzieć rodzynka, ale nie można powiedzieć, że jest tak piękny, jak piękny jest las bukowy.
        • kiks4 Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy 16.10.19, 13:56
          Drewno bukowe niezbyt nadaje się do wytwarzania większych mebli, bardzo "lubi" się odkształcać pod wpływem zmian temperatury czy wilgotności. Częściowo tę wadę tartaki niwelują poddając drewno bukowe działaniu gorącej pary. Dodatkowo po tym zabiegu buk parzony nabiera charakterystycznej łososiowej barwy. Mimo tego lepiej nadaje się do wyrobu małych przedmiotów, np. klepki parkietowej czy drobnego sprzętu kuchennego jak wałki, deski do krojenia czy łyżki.
          Mnie z dawnych czasów buczyna kojarzyła się zawsze ze szkolnymi piórnikami- takim klockiem drewna z wyżłobionymi przegródkami za szkole przybory i z zasuwką.
          Buki jesienią oferują leśnej zwierzynie pożywne "bukwy" czyli charakterystyczne, jadalne orzeszki
          • Gość: nieważne Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.19, 14:43
            kiks4 napisał:

            > Buki jesienią oferują leśnej zwierzynie pożywne
            > "bukwy" czyli charakterystyczne, jadalne orzeszki

            Czyli jeszcze jeden plus, oprócz pięknego wyglądu buka i bukowego lasu.

            Kiedyś w Polsce było dużo bukowych mebli, nie mówiąc już o krajach skandynawskich, gdzie były bardzo modne. IKEA też robiła meble bukowe w skandynawskim stylu. Teraz jakby mniej mebli bukowych, a więcej z "płyty". Być może to sprawa ceny, a być może mody? Nie wiem. Powtarzam jedynie usłyszany fakt, że drewno bukowe w Niemczech jest znacznie tańsze od dębowego. Jest cenowo zbliżone do sosnowego. Biorąc pod uwagę ile lat musi rosnąć buk, a ile sosna, to łatwo policzyć, że buka już nie opłaca się sadzić. Szkoda.
        • kiks4 Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy 16.10.19, 14:03
          nicelus napisał: "Piękne kolorystycznie zdjęcie. Złoto aż kapie."
          Efekt kapiącego złota uzyskałem wybierając się w słoneczny dzień do lasu wieczorową porą. Słońce było już blisko horyzontu, promienie prześwietlały gałęzie drzew prawie poziomo- widać to po długich cieniach. A i samo światło słoneczne o tej porze dnia ma ciepłą barwę.
          Co do kierunku właściwej drogi- mam inne doświadczenie. Pojechałem tą drogą w prawo i zabłądziłem- jak mało kiedy. Nie znam tamtejszych lasów, nie zabrałem GPA-a, dzień się kończył a ja z lasu wyjechać nie moglem.
          Może gdybym pojechał w lewo...
          • Gość: nicelus Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.19, 15:47
            kiks4 napisał:

            > Efekt kapiącego złota uzyskałem wybierając się
            > w słoneczny dzień do lasu wieczorową porą.

            Od końca XIX wieku w Garbiczu przed słowiańskim grodziskiem był las bukowy nazwany przez ówczesnych mieszkańców "katedrą". Kolumny i strop "katedry" stanowiły olbrzymie buki ok 50 m wysokości. Taka "katedra" musiała kapać złotem jesienią. Trzy ściany katedry stanowiła bardzo stroma na ok. 30 metrów wysoka skarpa, a z czwartej strony "katedra" była otwarta na jezioro Wielicko. Podczas różnych świąt i uroczystości miały tam miejsce występy chórów z Garbicza i z pobliskiego Torzymia. Około 2000 roku wycięto te gigantyczne buki. Miały pierśnicę ok. 7 m i więcej. Były to najgrubsze buki w Polsce. Pewnie nadleśnictwo obawiało się, że zostaną znalezione i uznane za pomniki przyrody? Ale i tak później wyznaczono w tych okolicach ok. 20 pomników przyrody. Tylko to już nie to. Pierśnica ok. 5 m, korona koślawa, czasem wiele pni, no i położenie przypadkowe, a nie w jednej kapiącej złotem "katedrze".

            > Co do kierunku właściwej drogi- mam inne doświadczenie.

            Napisałem co ja zobaczyłem. Widocznie nie każdy widzi to samo.
      • Gość: nieważne Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.19, 19:18
        kiks44 napisał:

        > ... a u nas - bieda, ziemie piaszczyste ...

        Pamiętam z lekcji geografii w szkole, że w Polsce najlepsze gleby są lessowe w województwie lubelskim, a najlepsze rolnictwo w województwie poznańskim. Rzeczywiście to bogactwo było widać, gdy się przejeżdżało przez Wielkopolskę. Może ziemie nie były tak dobre jak w województwie lubelskim, ale za to pod szkłem. Ludzie z Mazowsza w PRL-u zawsze zazdrościli, że Poznaniacy zachodnimi samochodami jeżdżą. Tak więc mówienie o biedzie w Wielkopolsce trochę mnie rozśmiesza.

        Obecnie rolnicy w Polsce mają to szczęście, że mają dobrego ministra. Niestety, prawie wszystko co można było zepsuć, to jego poprzednicy w rolnictwie już zepsuli. Nie wszystko będzie można teraz naprawić. Rolnikom polecam ciekawy wywiad z ministrem Ardanowskim:

        wsensie.pl/polska-na-serio-ewa-zajaczkowska/33772-minister-ardanowski-wies-w-koncu-zaczyna-dbac-o-swoj-interes
    • Gość: nieważne Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.19, 12:27
      qwardian napisał:

      > W taką pogodę, aż chce się wyjechać do lasu na grzybobranie, ...

      "Grzybów było w bród." - że podeprę się cytatem.

      > ... w plener i na zwiedzanie.

      Polecam malutki - ok. 300 mieszkańców - Garbicz. Można tam nie tylko nazbierać mnóstwo grzybów, ale zobaczyć drugi po Wawelu pałac. W tym sensie drugi, że w czasie wojny siedzibą generalnego gubernatora Hansa Franka był Wawel, a siedzibą rezerwową dla niego był Garbicz. Dlatego właśnie pod koniec wojny w pałacu w Garbiczu znalazła się wywieziona z Warszawy cała Biblioteka Narodowa z rękopisami królewskimi, oraz Biblioteka Zamoyskich. Sześć wagonów towarowych książek. Można zobaczyć słowiańskie grodzisko z okresu wczesnego średniowiecza faza B, tj. z okresu ok. VII - VIII wieku. Można zobaczyć "Rynnę Jezior Torzymskich" - obszar Natura 2000 PLH080073.

      > Jesień to najpiękniejsza pora roku, moim skromnym zdaniem ...

      Jesienią pałac w Garbiczu nad jeziorem Kręcko widziany od strony jeziora Wielicko.

      Jesienią słowiańskie wczesnośredniowieczne grodzisko między jeziorem Wielicko i jeziorem Pniewy.

      Jesienią drzewa nad jeziorem Pniewy.

    • Gość: nieważne Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.19, 19:43
      qwardian napisał:

      > Kiedyś założyłem wątek na ten temat.

      Wszystko płynie, jak powiedział pan Tarhei... Kiedyś jezioro w Garbiczu nazywało się Wielkie, a w Gądkowie jezioro nazywało się Wielicko. Teraz jest odwrotnie. Kiedyś nad półtorakilometrowym brzegiem ramienicowego jeziora w Garbiczu prowadziła najpiękniejsza w Lubuskim droga rowerowa.

      garbicz.beepworld.de/files/fahrradweg.jpg

      Teraz cały teren jest prywatny i zamknięty, gdyż odbywa tam się słynna w świecie impreza narkotykowa, o której szwajcarski NZZ w 2016 roku napisał, że głównym jej aktem jest indywidualne narkotykowe menu.

      www.zachod.pl/wp-content/uploads/2019/07/img_20190722_174516-1024x576.jpg

      Kiedyś Ziemia Lubuska była Krajobrazem Roku Międzynarodówki Przyjaciół Przyrody (NFI).

      www.eko.org.pl/lkp/bociek/2002_2/krajobraz_roku.html

      A teraz Lubuszanie dyskutują o narkotykach.

      www.zachod.pl/143666/o-narkotykach-w-akademii/
      • kiks44 Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy 16.10.19, 22:36
        nieważne napisał: Obecnie rolnicy w Polsce mają to szczęście, że mają dobrego ministra. Niestety, prawie wszystko co można było zepsuć, to jego poprzednicy w rolnictwie już zepsuli."
        Nie jestem rolnikiem choć dzieciństwo spędziłem na wsi- więc jakieś pojęcie mam. Co do poprzednich ministrów- to masz rację, minister Jurgiel sprawiał wrażenie, że w ogóle nie wie, co się wokół niego dzieje. Czy obecny minister lepszy- nie wiem- czas pokaże, w rolnictwie trzeba lat, żeby przyszły efekty.
        Może nikt mi nie uwierzy, ale to nielubianemu ministrowi, premierowi Pawlakowi rolnicy bardzo wiele zawdzięczają. Bo przeforsował ustawowy obowiązek dodawania biokomponentów do paliw płynnych. Na język codzienności oznacza to ogromny rynek zbytu na kukurydzę i rzepak. Z kukurydzy wytwarzany jest etanol do silników benzynowych, z oleju rzepakowego- estry do paliw dieslowskich. Gdyby nie to- rolnicy udusiliby się we własnych zbożach , ziemniakach czy burakach. Bo wydajność z hektara współczesnych odmian wzrosła wielokrotnie i trudno byłoby sprzedać nadwyżki.
        Struktura upraw - przynajmniej w Wielkopolsce- zmieniła się tak bardzo na rzecz paliw, że jak mi opowiadał znajomy ornitolog, ptaki migrujące nad Polską zmieniły trasy swoich wędrówek. Gęsi czy łabędzie mają przez zimę zapewniony wikt na oziminie rzepaku a stada żurawi żerują na rżyskach kukurydzianych, gdzie zawsze jakiś kaczan zgubiony przez kombajn się znajdzie.
        Pawlak wprowadzał swoje reformy pod koniec lat 90-tych, więc trzeba było jeszcze 10- 15 lat żeby efekty stały się widoczne. Dlatego nie podejmuję się oceniać p. Ardanowskiego po roku urzędowania.
        Dodam, że dla miarą bogacenia się rolników są maszyny prezentowane na największych w Europie targach sprzętu rolniczego AgroShow pod Poznaniem. Jak choćby ten kombajn:
        fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ba/bg/u7zv/yeUYwT0omEHstqiorX.jpg
        One nie kosztują 100 tysięcy złotych. I nie są prezentowane, żeby wywołać zachwyt publiczności. To realna oferta dla polskich rolników. Z paroma milionami w kieszeni.
          • kiks4 Re: Temat watku zostal bezczelnie zbezczeszczony. 17.10.19, 08:49
            rzeczywiście- pojawił się Helmut i wulgarny język.
            Jesień- najpiękniejsza por roku, raduje oczy tysiącami odcieni złota i brązu, grzybami w lesie i ostatnimi promieniami grzejącego Słońca. Bo potem będzie tylko świecić na nagie gałęzie.
            Od kilkunastu lat, na skutek restrukturyzacji upraw, pojawiły się w Wielkopolsce ptaki przedtem niespotykane w takich ilościach. Gęsi tysiącami zlatują się na żer na rzepakach. Gdy na noc przenoszą się na jeziora- woda pokrywa się jednolitym kożuchem.
            fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/1d763rYlVBwAmz58GX.jpg
            Zielony rzepak jest też pożywieniem dla ... łabędzi. W stadach liczących po kilkadziesiąt sztuk siadają na uprawach i systematycznie się przesuwają w miarę jedzenia. Co ciekawe- Wikipedia podaje, że łabędzie z racji ogromnej masy ciała mogą lądować( wodować) tylko na wodzie. Może nie musiały ale potwierdzam, że mogą lądować na stałym gruncie. Nieraz widzimy je zdała od wody pasące się na polu.
            No i ptaki, o których dawniej tylko czytałem u Mickiewicza czyli żurawie. Ponieważ mają donośny głos- częściej je słychać niż widać. One to właqsnie, dla wielopolskiej kukurydzy zmieniły trasy przelotów. A że klimat się ociepla i nie ma śsnieznych zim- co odważniejsze rezygnują z dalekich wypraw, gdzie czyhają na nie niebezpieczeństwa. Jak choćby dzielni myśliwi z południa Europy.
            • kiks4 Re: Temat watku zostal bezczelnie zbezczeszczony. 17.10.19, 10:00
              Jeszcze dodam ilustrację do tekstu poniżej- stado łabędzi żerujące prze całą ubiegłą zimę na oziminie rzepaku:
              fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/ZbCyhqm0naRz0fKg6X.jpg
              Tej jesieni też już widać pierwsze łabędzie opuszczające wody i szukające pożywienia na lądzie.
            • Gość: nieważne Re: Temat watku zostal bezczelnie zbezczeszczony. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.10.19, 18:06
              kiks4 napisał:

              > Od kilkunastu lat, na skutek restrukturyzacji upraw,
              > pojawiły się w Wielkopolsce ptaki przedtem niespotykane w takich ilościach.

              Odwrotnie w Garbiczu. Na terenie Natura 2000 - Rynna Jezior Torzymskich PLH080073 w Garbiczu nad jeziorem Wielicko co roku gniazdowały dwie pary gągołów, a teraz nie ma żadnej. Te kaczki gniazdują w dziuplach, a od 2013 roku stare drzewa są tam usuwane ze względu na bezpieczeństwo uczestników narkotykowej imprezy. Miało to też zgubny wpływ na pachnicę dębową żyjącą w tych drzewach. Coraz trudniej znaleźć. Jelonków Rogaczy było mnóstwo, a teraz rzadkość. Często widywałem tam żerujące bieliki, a teraz bardzo rzadko.

              Jelonek rogacz deszczową porą w Garbiczu.

              > Co ciekawe- Wikipedia podaje, że łabędzie z racji ogromnej
              > masy ciała mogą lądować( wodować) tylko na wodzie.
              > Może nie musiały ale potwierdzam, że mogą lądować na stałym gruncie.
              > Nieraz widzimy je zdała od wody pasące się na polu.

              Może przeszły piechotą? Przyznam się, że ja widziałem jedynie lądujące na wodzie i startujące z wody. Szczególnie starty są ciekawe. Hałas słychać na kilometr, więc można je zaobserwować. Biorą rozbieg po wodzie kilkaset metrów. Biegną po wodzie i machają skrzydłami, aż w końcu zaczynają się unosić nad wodą, a tam jezioro już się kończy i ściana lasu na 20 metrów wysoka. Tego nie obliczyły, więc siadają z powrotem na wodzie. Jezioro ma ok. 2 km długości, więc jeżeli start zaczną pół kilometra rozbiegu, to uniosą się na ok. 2 - 3 metry i wtedy w powietrzu zawracają, bo wysokości ściany lecąc na wprost lasu nie nabiorą.

              Łabędź niemy na jeziorze Wielicko w Garbiczu.

              > No i ptaki, o których dawniej tylko czytałem u Mickiewicza czyli żurawie.

              Akurat żurawi w Garbiczu było i jest dużo. Słychać daleko na polach, widać przelatujące nad głową, ale w tym roku też jednego na polu ok. 5 metrów od szosy z samochodu widziałem. Czajki i kormorany zniknęły wraz z pojawieniem się imprezy narkotykowej, ale błotniaki stawowe, kanie czarne, dzięcioły czarne, dzięcioły zielone, dudki, zimorodki i wiele innych rzadkich ptaków można jeszcze w Garbiczu spotkać.
            • kiks4 Re: Temat watku zostal bezczelnie zbezczeszczony. 18.10.19, 09:55
              niewazny napisał: Zamordowaliśmy wątek?
              Stara dobra rada mówi- nie wdawaj się w dyskusje z idiotami. Bo idiota najpierw sprowadzi ciebie na swój poziom a potem pokona- bo na tym poziomie jest bezkonkurencyjny. Idioty nie pokonasz.
              Coś w tym jest- bo dałeś się sprowokować i odpisałeś w"X" w tym samym stylu.
              Trzeba ignorować.
              A przy okazji- tyle napisałeś o Garbiczu, tyle ciekawych zdjęć pokazałeś, że nabrałem ochoty na wycieczkę w tamte strony. Zwłaszcza, że piszesz o całej masie grzybów.
              Czy te grzyby są ciągle aktualne ?
              • Gość: nieważne Re: Temat watku zostal bezczelnie zbezczeszczony. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.10.19, 15:33
                kiks4 napisał:

                > A przy okazji- tyle napisałeś o Garbiczu, tyle ciekawych zdjęć pokazałeś,
                > że nabrałem ochoty na wycieczkę w tamte strony.

                Nie wszystko sam znajdziesz z tego o czym napisałem, ale być może znajdziesz coś, czego ja nie widziałem. Jeżeli coś konkretnego chcesz znaleźć, to napisz, a pokażę na mapie gdzie to jest. Jest też, splądrowany to splądrowany, ale grób generała, wychowawcy dwóch królów pruskich z których jeden został niemieckim cesarzem. Miejscowe dzieciaki znalazły w nim pagony i ostrogi. Jak na miejscowość liczącą 300 mieszkańców, to dzieje się. Tu jest link do większej ilości informacji o Garbiczu:

                garbicz.beepworld.de/index.htm

                Niestety, nie wszystko jest tam na zdjęciach aktualne. Miejsce w pałacowym parku gdzie jeszcze po wojnie stał belweder i do niedawna rosły drogocenne perskie bzy, jest przed kilku laty zaorane i jest posadzony tam las, a pozostawiony samotny dąb został po kilku tygodniach przewrócony przez pierwszą burzę. Półtora kilometra najpiękniejszej na Ziemi Lubuskiej gminnej drogi rowerowej nad jeziorem jest zlikwidowane i teraz odbywa się tam wspomniana impreza. Garbicz jest nadal tematem niezliczonych pytań w Bundestagu deputowanej do Bundestagu i byłej wiceprzewodniczącej partii DIE LINKE, oraz odpowiedzi na te pytania niemieckiego rządu. Natomiast w Polsce media na temat tej imprezy zaciągają opinii od pospolitych przestępców i alkoholików, którzy bardzo chwalą sobie tą imprezę, oraz od starosty będącego w jednym ugrupowaniu politycznym z kontrkandydatką burmistrza w wyborach, który aby oczernić burmistrza wprowadza w błąd opinię publiczną co do wymaganego prawem terminu wydania decyzji odmownej przez Burmistrza Torzymia. Nie jest bowiem prawdą, że musi być ona wydana 30 dni przed imprezą, jak mówi starosta.

                www.zachod.pl/audycja/co-z-festiwalem-muzycznym-w-garbiczu/

                Zdjęcia w czasie przygotowań pokazują namioty jedynie wolontariuszy przygotowujących tą imprezę. W czasie imprezy ok. 30 ha obszaru Natura 2000 jest zajęte pod dojazdy, parkingi, pola campingowe i namiotowe, oraz sceny i miejsca do tańczenia. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim nie widzi w takim niszczeniu przyrody nic złego. Gazeta Lubuska opublikowała w 2016 roku bezstronny artykuł:

                gazetalubuska.pl/techno-w-garbiczu-jest-tylko-dla-niemcow/ar/10541396

                Ale szybko po tym przeszła na stronę organizatorów imprezy. Polscy celnicy też w 2016 roku sprawdzili cztery ze 120 jadących do Garbicza z dworca wschodniego w Berlinie autobusów. Pomimo że we wszystkich znaleźli narkotyki, musieli zaprzestać. Pies może pracować tylko 20 minut. Impreza na 15.000 osób to nie dla jednego psa robota.

                Teraz już nikt się tą imprezą narkotykową w Polsce nie zajmuje. Organizatorzy potrafili jakoś przekonać polskie organa ścigania i podatkowe. Jeżeli przekonują do tego, że niszczący obszar Natura 2000 uczestnicy imprezy mają bardzo pofałdowane mózgi widoczne na czapkach, to pewnie uważają, że do wszystkiego potrafią Polaków przekonać:

                gazetalubuska.pl/sztuka-muzyka-i-zero-balaganu-w-garbiczu/ar/12332826

                > Czy te grzyby są ciągle aktualne ?

                Tego nie mogę obiecać. Nie mam na to wpływu.
                • kiks4 Re: Temat watku zostal bezczelnie zbezczeszczony. 18.10.19, 18:34
                  Nic o tym "festiwalu" nie wiedziałem, temat nie istnie w prasie ani w mediach ogólnopolskich. A powinien. Bo boli, gdy ostatnie kawałki nieskażanego terenu są niszczone- czy to dla chwilowej rozrywki (jak Garbicz) czy dla materialnych korzyści (jak Puszcza Białowieska).
                  Widać wyraźnie, że w rozmowach czy artykułach jakoś nikt jawnym tekstem nie mówi, że główny cel festiwalu- to uwalić się narkotykami w ogłuszającej muzyce techno. Przy czy słowo "muzyka" w tym zestawieniu to profanacja muzyki.
                  Wielka szkoda. Może jednak ktoś z Gazety podejmie temat? Ale takie czasy, że szef kontroli państwowej zaniża dochody z hotelu na godziny wobec Urzędu Skarbowego. Więc cudów oczekiwać nie można. Wszystko psieje....
                        • Gość: nieważne Re: Temat watku zostal bezczelnie zbezczeszczony. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.10.19, 09:05
                          Gość portalu: x napisał(a):

                          > Najwyzszy czas przecistawic sie tej rozpierdowie terenow Natura 2000

                          Ale kto to ma zrobić?

                          Niemcy u siebie przesiedlają jaszczurki zwinki nie patrząc na koszty (2.000 - 4.000 euro za sztukę), aby ich nie zniszczyć i je ochronić, ...

                          www.zeit.de/gesellschaft/zeitgeschehen/2017-05/stuttgart-21-eidechsen-deutsche-bahn-umsiedlung
                          ... a w tym samym czasie w Polsce w Garbiczu rozjeżdżają tysiące sztuk jaszczurki zwinki samochodami na obszarze ok. 30 ha pola namiotowego z parkingami w całości położonego na obszarze Natura 2000 "Rynna Jezior Torzymskich" między lasem (Puszczą Rzepińską), a jeziorem Wielicko. Niemiecka polskojęzyczna gazeta dla Polaków pisze, że to jest "Sztuka, muzyka i zero bałaganu w Garbiczu", zamieszcza zdjęcie blondynek z imitacją mózgów i to już wystarcza aby Polacy uwierzyli w "sztuczną inteligencję", a polskie urzędy wydały wszystkie możliwe pozwolenia i zgody zapominając o polskim prawie, również przecież nakazującym ochronę obszarów Natura 2000, aby nie pogorszyć ich stanu i zapobiec ich defragmentacji.

                          gazetalubuska.pl/sztuka-muzyka-i-zero-balaganu-w-garbiczu/ar/12332826
                            • Gość: nieważne Re: Temat watku zostal bezczelnie zbezczeszczony. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.10.19, 00:09
                              Gość portalu: Dla pieniędzy napisał(a):

                              > Dla pieniędzy ksiądz się modli, dla pieniędzy lud się podli.

                              Co ma ksiądz do tej narkotykowej imprezy? Syn moich bardzo bogatych znajomych został księdzem, a więc nie dla pieniędzy się modli. Nie można powiedzieć, że lud się podli, gdyż nikomu nieznana prosta kobieta z ludu wypowiada się przeciwko festiwalowi. Do dziś nie wiem kto to jest. Tak więc prosty lud się nie podli. Podli się znany złodziej, znany nałogowy alkoholik i jakaś dziewczyna która koresponduje z zagranicznymi znajomymi. Ciekawe tylko w jakim języku.

                              > Dla 500 złotych można kupić głos wyborczy, ...

                              Tylko że prawie wszyscy politycy patrzą jak te 500 złotych dla siebie ukraść. Głosy wyborców kupują tylko najwięksi politycy wszystkich czasów. Politycy światowego formatu. Jeden znany mi polityk takiego formatu, to Jarosław Kaczyński, który zamiast zabronić celnikom kontrolowania nielegalnie przywożonego do Polski paliwa jak jego poprzednik, zamiast oszustom wypłacać 265 miliardów nienależnego VAT i instruować kolegów, że oszustwa na VAT się lepiej opłacają niż handel narkotykami, to dał te pieniądze polskim dzieciom. Drugi znany mi polityk takiego światowego formatu, to Otto von Bismarck. Jest to jeden z 6 największych niemieckich polityków wszystkich czasów, którzy są upamiętniani na koszt niemieckiego państwa. Otóż Otto von Bismarck wprowadził ubezpieczenia, które nawet dziś Jolanta Fedak (PSL) uważa za najlepsze. Jak sam Otto von Bismarck przyznał, ubezpieczenia te wprowadził by kupić robotników dla swojej idei państwa niemieckiego. Chciał pokazać robotnikom, że niemieckie państwo może im coś dać. Tak ich kupił.
                  • Gość: nieważne Re: Temat watku zostal bezczelnie zbezczeszczony. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.10.19, 21:51
                    kiks4 napisał:

                    > Nic o tym "festiwalu" nie wiedziałem, temat nie istnie
                    > w prasie ani w mediach ogólnopolskich. A powinien.

                    W Puszczy Noteckiej zamkiem zniszczono ok. 3 ha obszaru Natura 2000 bez zagrożenia defragmentacji obszaru. W Garbiczu imprezą ze stałym polem namiotowym zniszczono ok. 30 ha obszaru Natura 2000 z zagrożeniem defragmentacji obszaru. Mimo tego, o zamku głośno, a o imprezie nic. Impreza odbywa się od 2013 roku. Trzeba przyznać, że w lokalnej GW był artykuł po imprezie w 2016 roku:

                    zielonagora.wyborcza.pl/zielonagora/1,90220,20534423,wies-ktora-podzielilo-techno-i-festiwal-na-piec-tysiecy.html

                    Ale już po imprezie w 2017 roku kanadyjski VICE nabijał się z różnego sposobu informowania czytelników po obu stronach Odry. Gazeta Lubuska, tak jak wszystkie gazety regionalne w Polsce, należy do Niemców. Ale to też nie tłumaczy, aż takiego robienia Polakom wody z mózgu, jak tym zdjęciem z mózgami na czapkach.

                    > Bo boli, gdy ostatnie kawałki nieskażanego terenu są
                    > niszczone- czy to dla chwilowej rozrywki (jak Garbicz)
                    > czy dla materialnych korzyści (jak Puszcza Białowieska).

                    O "rozrywce" w Garbiczu mówi policja, ale to nie dla rozrywki jest robione. Łatwo policzyć. Bierze udział kilkanaście tysięcy osób, dla których wstęp kosztuje ok. 300 - 350 euro. Imprezę przygotowują "wolontariusze". Oni nie płacą za wstęp. Z tego co wiem, żaden podatek prócz rolnego na to nie jest naliczany. Tak więc korzyści z imprezy większe niż z drewna w Puszczy Białowieskiej. A przecież też ktoś tych ludzi w narkotyki zaopatruje, jeżeli w drodze powrotnej mają ich więcej niż jadąc na imprezę.

                    Co do Puszczy Białowieskiej, to kiedyś popierałem pomysł Lecha Kaczyńskiego, aby po polskiej stronie, tak jak po białoruskiej stronie, zrobić z całości park narodowy i nic nie wycinać. Byłem przeciwny poglądom moich znajomych, którzy popierali wycinkę zaatakowanych przez kornika drzew w czasie rządów ministra Szyszko. Czas pokazał, że chyba ja się myliłem, a oni mieli rację. Minister uratował Puszczę Białowieską. Niemcy robią to samo u siebie i bardzo postępowanie ministra Szyszko w Puszczy Białowieskiej chwalą.

                    > Widać wyraźnie, że w rozmowach czy artykułach jakoś nikt jawnym tekstem
                    > nie mówi, że główny cel festiwalu- to uwalić się narkotykami w ogłuszającej
                    > muzyce techno. Przy czy słowo "muzyka" w tym zestawieniu to profanacja muzyki.
                    > Wielka szkoda. Może jednak ktoś z Gazety podejmie temat?

                    W GW przeciwko Niemcom? Dla poprawy państwa "pisowskiego"? NIGDY!

                  • Gość: nieważne Re: Temat watku zostal bezczelnie zbezczeszczony. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.10.19, 14:32
                    kiks4 napisał:

                    > Widać wyraźnie, że w rozmowach czy artykułach jakoś
                    > nikt jawnym tekstem nie mówi, że główny cel festiwalu- to
                    > uwalić się narkotykami w ogłuszającej muzyce techno.

                    Milosz Matuschek w znanym szwajcarskim dzienniku Neue Züricher Zeitung z 18.10.2016 w artykule pod tytułem "Urlaub auf keta" (Urlop na ketaminie) otwartym tekstem tak właśnie tą imprezę w Garbiczu opisał.

                    www.nzz.ch/gesellschaft/generationen/generation-y-urlaub-auf-keta-ld.122558

                    > Przy czy słowo "muzyka" w tym zestawieniu to profanacja muzyki.

                    Jak to trafnie ujął Milosz Matuschek już w podpisie pod zdjęciem: "Das individuelle Drogenmenu ist der Hauptakt des Festivals, die DJ sind nur Statisten." (Indywidualne narkotykowe menu jest głównym aktem festiwalu, DJ są jedynie statystami.) Muzyka służy jedynie do wzmocnienia działania narkotyków. Różna muzyka leci z wielu scen na raz i jeszcze te narkotyki. To nie jest już stereofonia, lecz jest to kakofonia. Jest mi żal pracy tych statystów DJ w tle tej narkotykowej imprezy, bo to co oni robią nawet na trzeźwo jest niezłe:

                    www.youtube.com/watch?v=7VZCPC6gmNw

                    Ja nie jestem przeciwko muzyce techno. Jeżeli polskiej policji narkotyki nie przeszkadzają, to niech będzie taka impreza i z narkotykami. Jedyne co mi przeszkadza, to niszczenie tą imprezą polskiego obszaru Natura 2000, co jest wbrew unijnym i polskim przepisom. Gdzie indziej takie imprezy odbywają się na terenach po byłych zakładach przemysłowych itp. gdzie nikomu nie przeszkadzają. W Lubuskim jest przecież tyle lotnisk już niepotrzebnych i to nawet bliżej granicy. Na przykład w powiecie Słubickim między Kunicami i Rybocicami na wschód od żwirowni. Mieszkańcy tych wsi są przyzwyczajeni do hałasu. Tylko że organizatorzy imprezy wolą tą imprezą niszczyć piękne ramienicowe jezioro na obszarze Natura 2000 "Rynna Jezior Torzymskich" na terenie obszaru chronionego krajobrazu "Puszcza nad Pliszką". Jeżeli polskie władze na to pozwalają, to będzie zniszczone. Ktoś na tym nieźle zarobi, a jeżeli EU naliczy karę, to Polaka zapłaci, a więc zapłacą wszyscy podatnicy.
                  • kiks4 Re: Czy te grzyby są ciągle aktualne ? 22.10.19, 22:59
                    Pewnie nie w tym roku. Żona zebrała i nasuszyła grzybów na kilka lat :) Tylko w znajomych pokłada nadzieję, że ją uwolnią od nadwyżki.
                    Zbieranie grzybów to jak narkotyk. Poszliśmy dzisiaj na spacer, żona przysięgała, że nie tknie nawet grzyba bo ani nożyka ani koszyka nie zabiera. Skończyło sie tym, że ściągnęła bluzę, związała rękawy i wróciła z kozakami i prawdziwkami.
                    Ale o Garbiczu będziemy pamiętać...
                    PS
                    Purchawice spotykamy czasami, ostatnio kilka lat temu. Jadalne ale jakoś nie mamy ochoty spróbować:
                    fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/8Wbbe6QR3HnENqLgMX.jpg
                      • kiks4 Re: Czy te grzyby są ciągle aktualne ? 23.10.19, 10:56
                        W tym roku w trakcie wędrówki przez Wielkopolski Park Narodowy trafiliśmy na szmaciaka, czyli botanicznie: siedzunia sosnowego- o którym wcześniej pisałeś:
                        tiny.pl/tl263
                        Zdjęcie nie najlepsze, telefonem przez dziurę w płocie. Też nie zbieramy, w Parku Narodowym tym bardziej ale kiedyś z ciekawości żona ugotowała. Zupełnie inny smak, trochę taki terpentynowy, bo przecież żyje na sośnie. Uszkadzając ją przy okazji
                        • Gość: nieważne Re: Czy te grzyby są ciągle aktualne ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.10.19, 13:16
                          kiks4 napisał:

                          > ... kiedyś z ciekawości żona ugotowała. Zupełnie inny smak,
                          > trochę taki terpentynowy, bo przecież żyje na sośnie.
                          > Uszkadzając ją przy okazji

                          Nie żona ugotowała, tylko źle przeczytałeś w Wikipedii. Drzewo "wydziela charakterystyczny zapach terpentyny", a nie grzyb. Jeżeli chodzi o grzyby, to: "Miąższ: Woskowaty, elastyczny, biały. Zapach przyjemny, smakiem przypomina orzechy". Przeczytaj jeszcze raz dokładnie i niech żona szmaciaka nie gotuje, tylko usmaży z jajkiem, albo zamarynuje. Szmaciak pyszny ma smak. Orzechowy, a nie terpentynowy.

                          pl.wikipedia.org/wiki/Siedzu%C5%84_sosnowy
                          • kiks4 Re: Czy te grzyby są ciągle aktualne ? 23.10.19, 14:51
                            Jadłem tego szmaciaka pewnie 20 lat temu więc nie będę się upierał, czy był gotowany czy duszony. Żona grzybki zazwyczaj dusi na maśle z dodatkiem śmietany i listka pietruszki. Ale terpentynowy posmak tych grzybów pamiętam do dziś... Jestem z pokolenia, które w dzieciństwie przy przeziębieniu było nacierane terpentyną :) Więc zapach znam.
                            • Gość: nieważne Re: Czy te grzyby są ciągle aktualne ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.10.19, 16:59
                              kiks4 napisał:

                              > Ale terpentynowy posmak tych grzybów pamiętam do dziś...
                              > Jestem z pokolenia, które w dzieciństwie przy przeziębieniu
                              > było nacierane terpentyną :) Więc zapach znam.

                              Ja też znam. Dziś właśnie przed chwilą jadłem smażonego szmaciaka i specjalnie dokładnie go wąchałem. Nie ma w jego zapachu nic podobnego do terpentyny. Widocznie dodana przez twoją żonę śmietana, lub pietruszka, były zanieczyszczone terpentyną. Innego wyjaśnienia nie widzę.
                              • kiks4 Re: Czy te grzyby są ciągle aktualne ? 23.10.19, 20:38
                                Łagów będzie mi się zawsze kojarzył z wędzoną sielawą. Co roku w miejscowości Gościkowo, w pięknie odnowionym kościele pocysterskim:
                                tiny.pl/tlstr
                                odbywa się latem koncert muzyki dawnej w wykonaniu zespołów z całej Europy, grających na instrumentach z epoki. Ponieważ koncerty odbywają się nocą więc w ciągu dnia mamy wolne. I odkryliśmy kilka lat temu, że w pobliskim Łagowie właśnie, pod zamkiem Joannitów od godziny 13-tej serwowane są sielawy prosto z wędzarni.
                                Nie jestem przesadnym amatorem ryb ale dla tej sielawy warto jechać do Łagowa.
                                No i dla widoków z wieży zamkowej, posadowionej na przesmyku między dwoma jeziorami. Samo miasteczko latem jest zatłoczone, hałaśliwe, zaniedbane i brudne. Niestety...
                                • Gość: nieważne Re: Czy te grzyby są ciągle aktualne ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.10.19, 22:06
                                  kiks4 napisał:

                                  > Łagów będzie mi się zawsze kojarzył z wędzoną sielawą.

                                  Jezioro Wielicko w Garbiczu na środku prawie na całej długości ma ok. 20 m głębokości i też w nim jest w nim sielawa. Jest odławiana sieciami i wywożona. Dokąd? Tego nie wiem.

                                  > Co roku w miejscowości Gościkowo, w pięknie odnowionym kościele pocysterskim:
                                  > odbywa się latem koncert muzyki dawnej w wykonaniu zespołów z całej Europy,
                                  > grających na instrumentach z epoki.

                                  Wiem ja o tym. Kościół zwiedzałem, ale muzykalny nie jestem.

                                  > Nie jestem przesadnym amatorem ryb ale dla tej sielawy warto jechać do Łagowa.
                                  > No i dla widoków z wieży zamkowej, posadowionej na przesmyku między dwoma
                                  > jeziorami.

                                  Też tam byłem, a na wieży nawet kilka razy.

                                  Położony między jeziorami klasycystyczny pałac w Garbiczu nie miał wieży. Wieżę na nim wybudowano dopiero podczas przebudowy pałacu na styl określany przez architektów jako "pijany sen cukiernika". Jest na liście zabytków, więc nie wiem kto na to pozwolił. W pałacowym parku było wysokie wzgórze, po starosłowiańsku zwane garbem od którego ta słowiańska wieś ma swoją nazwę, na którym stał belweder. Była to drewniana altana ok. 6x6 metrów. Rosły przy niej perskie bzy. Tak wyglądało to miejsce przed ponad 10 laty.

                                  garbicz.beepworld.de/files/garb.jpg

                                  Niedługo później nadleśnictwo miejsce to zaorało i posadziło modrzewie. Widok z tego miejsca był piękny na oba jeziora, pałac i kościół. Wkoło były piękne stare buki, które też wycięto. Pozostawiono tylko rosnący w pobliżu belwederu kasztan jadalny i rosnący przy leśnej drodze dąb, który pozbawiony osłony od wiatru został przewrócony przez pierwszą burzę.

                                  > Samo miasteczko latem jest zatłoczone, hałaśliwe, zaniedbane i brudne.
                                  > Niestety...

                                  Sama wieś Garbicz też jest zaniedbana i brudna. Niestety...
        • Gość: nieważne Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.10.19, 16:29
          kiks44 napisał:

          > Może nikt mi nie uwierzy, ale to nielubianemu ministrowi,
          > premierowi Pawlakowi rolnicy bardzo wiele zawdzięczają.

          Rosjanie i komuniści zawdzięczają wiele, a nie polscy rolnicy, to uwierzę.

          Tusk z Pawlakiem już w 1992 roku jasno opowiedzieli się po której stronie stoją.

          Jedną z pierwszych decyzji Pawlaka w rządzie PO-PSL było anulowanie 461 mln zł kary dla dostawcy rosyjskiej ropy do Polski

          Dlaczego rząd Tuska utajnił instrukcje dla Pawlaka w/s negocjacji z Gazpromem? Specjalnie w tym celu zmienili ustawę!

          Polska - Rosja 0:7, czyli jak ekipa Tuska dobrowolnie umorzyła Gazpromowi ponad miliard złotych długu

          > Bo przeforsował ustawowy obowiązek
          > dodawania biokomponentów do paliw płynnych.
          > Na język codzienności oznacza to ogromny
          > rynek zbytu na kukurydzę i rzepak.
          > Z kukurydzy wytwarzany jest etanol do silników benzynowych,
          > z oleju rzepakowego- estry do paliw dieslowskich.

          Przez to paliwo jest droższe i gorsze dla silników. Afrykanie umierają z głodu, a Europejczycy palą żywność w silnikach samochodowych. Byliby chrześcijanami, to by wiedzieli gdzie diabeł napaskudził. Jak tak dalej będą palić, to się w głowach zakotłuje. O takiej błędnej europejskiej polityce austriaccy Bawarczycy śpiewali krytycznie już zanim jeszcze ruszyła fala uchodźców z Afryki do Europy:

          Hubert von Goisern: Brenna tuats guat (Pali się dobrze).

      • Gość: nieważne > A teraz Lubuszanie dyskutują o narkotykach. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.10.19, 16:07
        Może warto też przedyskutować wszystkie "tajemnicze zgony"? Nie wiadomo, czy ich przyczyny są do końca należycie wyjaśniane, gdyż nie jest to przez media do końca śledzone i podawane do publicznej wiadomości. Zobaczymy jak będzie teraz z tym ostatnim "tajemniczym zgonem":

        "Do tajemniczego zgonu 15-latki doszło w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim przy ul. Dekerta w Gorzowie. ... Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że uwagę lekarzy zwróciły również niespotykane obrażenia lub urazy płuc. Nie wiadomo jak powstały, ponieważ płuca miał być porozrywane."

        gazetalubuska.pl/gorzow-wlkp-tajemnicza-smierc-15latki-w-szpitalu-co-zabilo-dziecko-czy-do-zgonu-15latki-doszlo-po-zjedzeniu-mrozonej-potrawy/ga/c1-14540179/zd/39691815

        Wcześniej też miały miejsca różne "tajemnicze zgony", których ostatecznego wyjaśnienia media nigdy nie podały do publicznej wiadomości. Na przykład dwa z Garbicza, które pamiętam:

        5 stycznia 2017 roku z jeziora Wielicko w Garbiczu nurkowie wyłowili ciało 45-letniej obywatelki Niemiec. Kobieta była związana. Miała skrępowane ręce opaską zaciskową i miała na sobie plecak wypełniony kamieniami.

        W nocy z niedzieli na poniedziałek z 4 na 5 sierpnia 2019 roku w Garbiczu w jednym z camperów na polu namiotowym znaleziono zwłoki 34 - letniego obywatela Niemiec. Zwłoki zabezpieczono do sekcji.



    • Gość: kiks4 Re: Czy te grzyby są ciągle aktualne ? IP: *.centertel.pl 24.10.19, 11:05
      Fajnie się z tobą rozmawia- "Nieważne" ale innych może to jednak nudzić Musimy kończyć i dać możliwość pozostałym forumowiczom. Wiele dowiedziałem się o Garbiczu- zupełnie mi nieznanej miejscowości i jego specyficznym "festiwalu". Trochę to przypomina w miniaturze Kubę z czasów Batisty, dokąd na zakazane w Ameryce rozrywki jeździli bogaci Jankesi.
      Garbicza nie znałem ale pobliski Torzym zapisał mi się dobrze w pamięci. W czasach słusznie minionych tamtędy wiodła droga z Zachodu na Wschód. Była to dla podróżujących z Niemiec pierwsza miejscowość z restauracją, gdzie można było zjeść dobrze, bezpiecznie i za złotówki. Szczególnie to ostatnie było ważne dla Polaków zarabiających w Polsce 40 dolarów miesięcznie.
      Kłaniam się pięknie i do zobaczenia na kolejnym- mam nadzieję- wątku na FF
      • snajper55 Re: Czy te grzyby są ciągle aktualne ? 24.10.19, 16:23
        Gość portalu: kiks4 napisał(a):

        > Fajnie się z tobą rozmawia- "Nieważne" ale innych może to jednak nudzić

        A mnie się miło czyta. Wcale nie musicie kończyć. :)

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
      • Gość: nieważne Re: Czy te grzyby są ciągle aktualne ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.10.19, 16:04
        Gość portalu: kiks4 napisał(a):

        > Fajnie się z tobą rozmawia- "Nieważne" ale innych może to jednak
        > nudzić Musimy kończyć i dać możliwość pozostałym forumowiczom.

        Dziękuję.

        Z tym nudzeniem przyznaję rację. Gdybym napisał tu całą długą listę sprzecznych z prawem działań lokalnych władz i służb w przypadku tego fragmentu Garbicza, na którym od 2013 roku odbywa się narkotykowa impreza, to wszystkich bym tu zanudził. Być może CBA się tym w ogóle nie zajmuje, bo tak długiej listy nie obejmuje? Może zasypia w połowie listy tych przekrętów z nudów, jeżeli oczywiście ktoś ich o tych przekrętach powiadomił. Co innego Szprotawa. Pół miliona do ręki i sprawa załatwiona od ręki.

        gazetalubuska.pl/afera-korupcyjna-w-szprotawie-pol-miliona-do-reki-trzy-osoby-zatrzymane-w-tym-burmistrz/ar/c1-14531321

        > Trochę to przypomina w miniaturze Kubę z czasów Batisty,
        > dokąd na zakazane w Ameryce rozrywki jeździli bogaci Jankesi.

        Trochę tak.

        > Garbicza nie znałem ale pobliski Torzym zapisał mi się dobrze w pamięci. W czas
        > ach słusznie minionych tamtędy wiodła droga z Zachodu na Wschód.
        > Była to dla podróżujących z Niemiec pierwsza miejscowość z restauracją,
        > gdzie można było zjeść dobrze, bezpiecznie i za złotówki.

        Tak było. Na trasie z Berlina do Warszawy pierwsza restauracja przy trasie, to był "Motel Paradise" na końcu miejscowości Torzym. Obecnie pierwszą restauracją przy trasie jest "Motel u Olka" w Boczowie. Boczów jest pierwszą miejscowością po polskiej stronie leżącą na trasie. W Boczowie też skręca się do Garbicza.

        > Kłaniam się pięknie i do zobaczenia na kolejnym- mam nadzieję- wątku na FF

        Kłaniam się również i do zobaczenia.
          • Gość: nieważne Re: Kowal zawinił a Cygana powiesili IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.10.19, 22:30
            Gość portalu: sołtys napisał(a):

            > Burmistrza zatrzymano, bo ktoś inny powiedział, ...

            Gdyby tak było, to te śmieszne nieporozumienie szybko by wyjaśnił, po 48 godzinach wyszedłby z aresztu i w poniedziałek byłby w pracy.

            Jednak z informacji prasowych jasno wynika, że burmistrz został zatrzymany w związku z żądaniem pół miliona korzyści majątkowej, po analizie materiału dowodowego prokurator skierował do Sądu Rejonowego Poznań Stare-Miasto w Poznaniu wnioski o zastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania i prok. Anna Marszałek poinformowała, że sąd przychylił się do wniosków prokuratury.

            niezalezna.pl/294572-areszt-dla-burmistrza-szprotawy

            > Trochę śmieszno, trochę straszno...

            Może w końcu w tym skorumpowanym województwie łapownikom będzie mniej śmieszno, a bardziej straszno. Założyli to śmieszne województwo, aby nie być w Wielkopolsce, aby nie mieć zewnętrznej kontroli z Poznania, aby móc robić co się chce.

            Cygana powiesili, bo był tylko jeden kowal we wsi, a więc był na wagę złota. Jeżeli dla ciebie pośrednicy w braniu łapówek są na wagę złota, to wszystkim wyjaśnia dlaczego jesteś przeciw CBA.
    • qwardian Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy 30.10.19, 07:12

      Wykorzystałem ten piękny okres na odwiedziny w Małopolsce. Objechaliśmy z tuzin mało popularnych zamków od Melsztyna (ten akurat był w remoncie) po zamek Rytro przy granicy, kontynuując na drugą stronę do Spiszowego Zamku kończąc na gorzelni whiskey Nestville Park w Starej Lubovnej. Poza tym sporo grilla, piwka i wyścigi na małych traktorkach. W drodze powrotnej do Poznania utknęliśmy na przeprawie promowej przez Wisłę (do not blame me, but GPS). Trafiłem w Złotą Jesień nareszcie doświadczając prawdziwych wakacji...

      --
      Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
      www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
      • Gość: nieważne Re: Tak pięknej złotej jesieni nigdy nie mieliśmy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.10.19, 14:49
        qwardian napisał:

        > Wykorzystałem ten piękny okres na odwiedziny w Małopolsce.

        Takiemu to dobrze. Tymczasem CBA musi w tak piękny okres puszkować burmistrzów. Zapuszkowało burmistrza Włoch we włoskim aucie, którego nie było w oświadczeniu majątkowym. Zapuszkowało burmistrza Szprotawy jak szprotkę. Polacy jak zwykle podzieleni o tym różnie mówią:

        www.zachod.pl/audycja/czy-cba-to-potrzebna-instytucja/

        > Objechaliśmy z tuzin mało popularnych zamków od Melsztyna
        > (ten akurat był w remoncie) po zamek Rytro przy granicy,
        > kontynuując na drugą stronę do Spiszowego Zamku kończąc
        > na gorzelni whiskey Nestville Park w Starej Lubovnej.

        I jak wypadło porównanie zamków Melsztyna i Rytro z zamkami Spiskim i w Starej Lubowli?

        Lepiej dbać o stare zamki, często przy wsparciu EU, jak to robią Słowacy, czy lepiej budować nowe zamki, jak to robią Polacy, na przykład w puszczy Noteckiej, niszcząc przy tym europejski obszar chroniony Natura 2000 i narażając się na kary?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka