Poznaniacy to przesiedleńcy zza Buga Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Zabużanie: wyrok za dwa tygodnie

    Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku zakończył się proces potomków wysiedleńca zza
    Buga, którzy od skarbu państwa żądają 488 tys. zł za utracony na Litwie
    majątek. Wyrok za dwa tygodnie.

    Ojciec Andrzeja C. kupił przed II wojną światową w Ignalinie koło Wilna
    niewielki majątek - willę i kilka zabudowań gospodarskich. W 1945 r. cała
    rodzina została przesiedlona. Teraz Andrzej C. razem z siostrzenicą domaga
    się od wojewody pomorskiego, jako reprezentanta skarbu państwa, 488 tys. zł
    odszkodowania za utracone mienie.

    Pełnomocnik wojewody Bogdan Soczyński twierdził, że Andrzej C. i jego
    siostrzenica nie podali w pozwie właściwego przepisu prawnego, który
    uzasadniałby ich roszczenie. Ponadto to nie pod adresem wojewody, lecz
    starosty powinni kierować swoje żądania. - To nieprawda - zaprzecza mec.
    Roman Nowosielski reprezentujący powodów. Jego zdaniem mogą oni domagać się
    odszkodowania za utracone na Litwie mienie na podstawie umowy z 1944 r.
    między PKWN a Litewską Socjalistyczną Republiką Radziecką, w której Polska
    zobowiązała się do zwrotu osobom przesiedlonym ekwiwalentu za pozostawiony
    majątek.

    - Jeśli sąd wyda w tej sprawie korzystny wyrok, to nie tylko otworzy furtkę
    prawną, ale wręcz ją wyłamie. Na załatwienie nadal czeka ok. 100 tys.
    wniosków - powiedział PAP Walenty Orciuch, prezes gdańskiego oddziału
    Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kresowian Wierzycieli Skarbu Państwa.

    Po II wojnie światowej wysiedlono z terenów wschodnich 1 mln 700 tys. osób. W
    sądach znajduje się kilkadziesiąt spraw zabużan powołujących się na umowy
    międzynarodowe. Żadna nie została jeszcze zakończona. Ta byłaby pierwsza.

    Jak to ładnie pokazywano w TV na mapach przesiedleńcy zza Buga zajęli tereny
    Pomorza i Wielkopolski, Lechita kresowiaku !!! :))

  • poznań i zabugole czy ty tej byłeś kiedyś w poznaniu
    chyba ci się myli z wrocławiem albo zieloną górą czy czymś takim weź to lepij
    przemyśl debilu
  • Gość: Nexus IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.02, 14:17
    Jak to ładnie pokazywano w TV na mapach przesiedleńcy zza Buga zajęli tereny
    Pomorza i Wielkopolski, Lechita kresowiaku !!! :))


    Vinc z tym lechitą to pomyłka. lechita to najsłynniejszy polski gej i pedofil
    mieszkający od jakiegoś czasu w Kanadzie, bo w Poznaniu nikt nie chciał oglądać
    już tej pedalskiej mordy. Dlatego Rada Miejska m Poznania zrobiła w swoim
    gronie zbiórką pieniądzy na bilet dla tego cwela i wysłała go do Kanady.

  • Nie wiem kim jesteś i skąd jesteś, ale nie podoba mi się to , żę się czepiasz
    poznaniaków!!! Jeżeli coś do nas masz to powiedz to wprost, a nie wyzywasz nas
    od prześedleńców zza Buga. A ciebie skąd przesiedlili?
  • ala1807 napisał(a):

    > Nie wiem kim jesteś i skąd jesteś, ale nie podoba mi się to , żę się czepiasz
    > poznaniaków!!! Jeżeli coś do nas masz to powiedz to wprost, a nie wyzywasz
    nas
    > od prześedleńców zza Buga. A ciebie skąd przesiedlili?


    nie unos sie dziewczynko bo ci galotki spadna. to nie wyzwisko przesiedlency
    zza buga. ale oczywiscie myslisz tak jak mysla wiesniaki poznaniaki co to
    zarozumiali sa jak malo kto i innych uwazaja za gorszych. a sami sa ciolkami
    jakich malo.
  • Gość: vinc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 14:10
    ale_kolo napisał:

    > ala1807 napisał(a):
    >
    > > Nie wiem kim jesteś i skąd jesteś, ale nie podoba mi się to , żę się czepi
    > asz
    > > poznaniaków!!! Jeżeli coś do nas masz to powiedz to wprost, a nie wyzywasz
    >
    > nas
    > > od prześedleńców zza Buga.


    bo nimi jesteście, zobacz ile osób z Poznania stara sie o odszkodowanie za
    utraconą ziemie na wschodzie kiedy tam jeszcze mieszkali, jesteście
    przesiedlencami zza Buga i ich potomkami

    A ciebie skąd przesiedlili?
    >
    >
    > nie unos sie dziewczynko bo ci galotki spadna. to nie wyzwisko przesiedlency
    > zza buga. ale oczywiscie myslisz tak jak mysla wiesniaki poznaniaki co to
    > zarozumiali sa jak malo kto i innych uwazaja za gorszych. a sami sa ciolkami
    > jakich malo.
  • Gość: czatowniczka IP: *.bojanowo.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 13:12
    w.axlrose napisał:

    > poznań i zabugole czy ty tej byłeś kiedyś w poznaniu
    > chyba ci się myli z wrocławiem albo zieloną górą czy czymś takim weź to lepij
    > przemyśl debilu

    O właśnie.To właśnie tacy jak ty , ubliżają Kresowiakom, ktorzy nie z własnej
    winy i woli, zostali zmuszeni do szukania swego miejsca na ziemi, także w
    Poznaniu.
    Do nich należeli także moi rodzice. Musieli wynieść się z domów, tylko z tym ,
    co zdołali zabrać w ręce i uciekając przed mordującymi ich Ukraińcami.Popatrz
    na mapę, a przekonasz się , że niewielu z nich jest zza Buga.
    Ale zeby zabierać głos w tej dyskusji, trzeba oprócz nienawiści mieć takze
    świadomość historii i tragedii tych ludzi. Siedzisz sobie wygodnie w rodzinnym
    domu, klikasz, co ci ślina na język przyniesie, bo o wszystko dbają Rodzice.
    Obrażasz też tych Poznaniaków, którzy przyjęli ich serdecznie i sprawili , że
    dzisiaj są u siebie!To oni urządzają w Poznaniu "kaziuki". A ty? No zobaczymy
    dokąd cię twoja nienawiść i zjadliwość doprowadzi.Żal mi ciebie, czyżby ci
    nienawiść zastąpiła rozum?!

  • Gość: Kundel IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 07:25
    Nic dodać, nic ująć Czarowniczko. Jestem Poznaniakiem od urodzenia, bardzo
    emocjonalnie z tym Miastem związanym. Moja Mama urodziła się i wychowała w
    górach, Ojciec Ojca przyjechał z Częstochowy. Rodzina od strony Mamy pochodzi
    z Węgier a od strony Ojca z Czech. Założę się, że wszyscy "prawdziwi
    Poznaniacy" mają jakieś niepoznańskie korzenie. Chodzi o świadomość. Wszystko
    zależy od tego gdzie się ktoś urodził i gdzie mieszka. Fakt, że mamy w
    Poznaniu ślepych naconalistów to czysty przypadek - każdy mógł się przecież
    urodzić gdzie indziej i wtedy plułby na Poznań.
  • Gość: Jurek IP: 217.153.34.* 15.08.02, 14:32
    Gość portalu: Kundel napisał(a):

    > Nic dodać, nic ująć Czarowniczko. Jestem Poznaniakiem od urodzenia, bardzo
    > emocjonalnie z tym Miastem związanym. Moja Mama urodziła się i wychowała w
    > górach, Ojciec Ojca przyjechał z Częstochowy. Rodzina od strony Mamy pochodzi
    > z Węgier a od strony Ojca z Czech. Założę się, że wszyscy "prawdziwi
    > Poznaniacy" mają jakieś niepoznańskie korzenie. Chodzi o świadomość. Wszystko
    > zależy od tego gdzie się ktoś urodził i gdzie mieszka. Fakt, że mamy w
    > Poznaniu ślepych naconalistów to czysty przypadek - każdy mógł się przecież
    > urodzić gdzie indziej i wtedy plułby na Poznań.



    Racja.....poczucie swiadomosci jest najwazniejsze, aczkolwiek nie zgodze sie
    absolutnie z tym, ze zalezy ono glownie od tego gdzie sie mieszka. Jestem
    poznaniakiem z dziada pradziada, udalo mi sie kiedys doszukac poznanskich
    korzeni mojej rodziny dochodzacych az do polowy 19 wieku.....wyjechalem z
    Poznania w polowie lat 80-tych, spedzilem poza Poznaniem calych 16 lat ale
    pomimo tego caly czas na obczyznie uwazalem sie za poznaniaka. Dlatego mysle,
    ze najwazniejsze w samookreslaniu siebie sa korzenie, wychowanie oraz poczucie
    przynaleznosci do danego miejsca, danej spolecznosci i kultury.
  • Gość: cztowniczka IP: *.bojanowo.sdi.tpnet.pl 15.08.02, 19:16
    Gość portalu: Jurek napisał(a):

    > Gość portalu: Kundel napisał(a):
    >
    > > Nic dodać, nic ująć Czarowniczko. Jestem Poznaniakiem od urodzenia, bardzo
    >
    > > emocjonalnie z tym Miastem związanym. Moja Mama urodziła się i wychowała w
    >
    > > górach, Ojciec Ojca przyjechał z Częstochowy. Rodzina od strony Mamy pocho
    > dzi
    > > z Węgier a od strony Ojca z Czech. Założę się, że wszyscy "prawdziwi
    > > Poznaniacy" mają jakieś niepoznańskie korzenie. Chodzi o świadomość. Wszys
    > tko
    > > zależy od tego gdzie się ktoś urodził i gdzie mieszka. Fakt, że mamy w
    > > Poznaniu ślepych naconalistów to czysty przypadek - każdy mógł się przecie
    > ż
    > > urodzić gdzie indziej i wtedy plułby na Poznań.
    >
    >
    >
    > Racja.....poczucie swiadomosci jest najwazniejsze, aczkolwiek nie zgodze sie
    > absolutnie z tym, ze zalezy ono glownie od tego gdzie sie mieszka. Jestem
    > poznaniakiem z dziada pradziada, udalo mi sie kiedys doszukac poznanskich
    > korzeni mojej rodziny dochodzacych az do polowy 19 wieku.....wyjechalem z
    > Poznania w polowie lat 80-tych, spedzilem poza Poznaniem calych 16 lat ale
    > pomimo tego caly czas na obczyznie uwazalem sie za poznaniaka. Dlatego mysle,
    > ze najwazniejsze w samookreslaniu siebie sa korzenie, wychowanie oraz
    poczucie
    > przynaleznosci do danego miejsca, danej spolecznosci i kultury.

    Ci , jak to określacie mili Poznaniacy, "zza Buga", właśnie tego poczucia
    ciągłości zostali w sposób dramatyczny pozbawieni.Ale sam mówisz , że i na
    obczyżnie cały czas czujesz się poznaniakiem. A oni? Czyż nie czują się
    Kresowiakami tu, wśród poznaniaków. Ty tam , oni Tu znależli swoją małą
    ojczyznę, którą pokochali i z którą czują się związani. Ich potomkowie tutaj
    urodzeni(na przykład ja), mimo emocjonalnego związania się z "małą ojczyzną"
    rodziców, tu i tylko tu widzą swoje miejsce na ziemi.Dlaczego więc wciąż
    powtarzacie, że tu nie ma dla ich miejsca? A gdzie, na Boga, ono jest -
    przecież są w Polsce, wsród swoich rodaków. Ty , wyjechałeś z Polski z zupełnie
    innych powodów...Oni.....bo zostali do tego zmuszeni przez polityków, dla
    których takie sentymenty jak: "korzenie, poczucie przynależności do danego
    miejsca, danej kultury i społeczności" nie znaczyło nic. Liczył się interes
    wielkich tego świata. I zamiast ich przyjąć jak braci w nieszczęściu, to w 57
    lat po tej tragedii wypominacie im , że nie są u siebie, że są wśród Was ludżmi
    drugiej kategorii. Jeden z piszących na forum , napisał mi , że jak mnie się
    nie podoba , to mam iść "tam skąd przyszłam".....czyli gdzie??????? Odpowiesz
    mi miły dyskutancie.....bo ja - mimo dwu fakultetów - nie wiem!Czy czujesz co w
    tej wypowiedzi pobrzmiewa........skąd my to znamy??? I to jest , tak uważam,
    największą tragedią naszego pokolenia, że to trwa, i trwa, i trwa!!!!!!!
    Pozdrawiam
    czatowniczka-pznanianka z kresowiaków

  • Gość: Michal IP: *.piastlan.net 15.08.02, 19:55
    Jak urodziłem się w Poznaniu moja rodzina pochodzi również z Poznania i w
    najmniejszym nawet stopniu nie przeszkadza mi fakt, że w moim mieście żyja
    kresowiacy, przecież teraz to także ich miasto !!!

    Pozdr.
  • w.axlrose napisał:

    > poznań i zabugole czy ty tej byłeś kiedyś w poznaniu
    > chyba ci się myli z wrocławiem albo zieloną górą czy czymś takim weź to lepij
    > przemyśl debilu


    --
    amicuspoznan
    osobiscie jest mi bardzo milo, ze w Poznaniu sa ludzie naprawde sympatyczni
    i przyjaznie nastawieni do każdego uczciwego i kulturalnego człowieka
    niezależnie od tego skad on pochodzi, skad przyjechał. Nacjonalizm jest
    głupotą - i jak każda głupota też ma swoich zwolenników ale to maleńki margines
    bez najmniejszego znaczenia. Lubię ludzi, lubię barwny i wesoły tłum na ulicach
    i Starym Rynku Poznania, w kafejkach itd Wypowiedzi na tym forum które w jakis
    sposób obrażają osoby pochodzenia niepoznańskiego - BARDZO PRZEPRASZAM - i życzę
    wszystkiego najlepszego w naprawdę przyjaznym Poznaniu. Głupcami nie należy się
    przejmować.
  • Gość: czatownoczka IP: *.bojanowo.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 10:46
    Miły Uczestniku forum!
    Takie wypowiedzi , budzą we mnie gorące uczucia do mówiącego i dają nadzieję
    na normalność.
    Dziekuję Ci!
    czatowniczka
  • Gość: Jurek IP: 217.153.34.* 16.08.02, 15:31
    Gość portalu: cztowniczka napisał(a):

    > Gość portalu: Jurek napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Kundel napisał(a):
    > >
    > > > Nic dodać, nic ująć Czarowniczko. Jestem Poznaniakiem od urodzenia, b
    > ardzo
    > >
    > > > emocjonalnie z tym Miastem związanym. Moja Mama urodziła się i wychow
    > ała w
    > >
    > > > górach, Ojciec Ojca przyjechał z Częstochowy. Rodzina od strony Mamy
    > pocho
    > > dzi
    > > > z Węgier a od strony Ojca z Czech. Założę się, że wszyscy "prawdziwi
    > > > Poznaniacy" mają jakieś niepoznańskie korzenie. Chodzi o świadomość.
    > Wszys
    > > tko
    > > > zależy od tego gdzie się ktoś urodził i gdzie mieszka. Fakt, że mamy
    > w
    > > > Poznaniu ślepych naconalistów to czysty przypadek - każdy mógł się pr
    > zecie
    > > ż
    > > > urodzić gdzie indziej i wtedy plułby na Poznań.
    > >
    > >
    > >
    > > Racja.....poczucie swiadomosci jest najwazniejsze, aczkolwiek nie zgodze s
    > ie
    > > absolutnie z tym, ze zalezy ono glownie od tego gdzie sie mieszka. Jestem
    > > poznaniakiem z dziada pradziada, udalo mi sie kiedys doszukac poznanskich
    > > korzeni mojej rodziny dochodzacych az do polowy 19 wieku.....wyjechalem z
    > > Poznania w polowie lat 80-tych, spedzilem poza Poznaniem calych 16 lat ale
    >
    > > pomimo tego caly czas na obczyznie uwazalem sie za poznaniaka. Dlatego mys
    > le,
    > > ze najwazniejsze w samookreslaniu siebie sa korzenie, wychowanie oraz
    > poczucie
    > > przynaleznosci do danego miejsca, danej spolecznosci i kultury.
    >
    > Ci , jak to określacie mili Poznaniacy, "zza Buga", właśnie tego poczucia
    > ciągłości zostali w sposób dramatyczny pozbawieni.Ale sam mówisz , że i na
    > obczyżnie cały czas czujesz się poznaniakiem. A oni? Czyż nie czują się
    > Kresowiakami tu, wśród poznaniaków. Ty tam , oni Tu znależli swoją małą
    > ojczyznę, którą pokochali i z którą czują się związani. Ich potomkowie tutaj
    > urodzeni(na przykład ja), mimo emocjonalnego związania się z "małą ojczyzną"
    > rodziców, tu i tylko tu widzą swoje miejsce na ziemi.Dlaczego więc wciąż
    > powtarzacie, że tu nie ma dla ich miejsca? A gdzie, na Boga, ono jest -
    > przecież są w Polsce, wsród swoich rodaków. Ty , wyjechałeś z Polski z
    zupełnie
    >
    > innych powodów...Oni.....bo zostali do tego zmuszeni przez polityków, dla
    > których takie sentymenty jak: "korzenie, poczucie przynależności do danego
    > miejsca, danej kultury i społeczności" nie znaczyło nic. Liczył się interes
    > wielkich tego świata. I zamiast ich przyjąć jak braci w nieszczęściu, to w 57
    > lat po tej tragedii wypominacie im , że nie są u siebie, że są wśród Was
    ludżmi
    >
    > drugiej kategorii. Jeden z piszących na forum , napisał mi , że jak mnie się
    > nie podoba , to mam iść "tam skąd przyszłam".....czyli gdzie??????? Odpowiesz
    > mi miły dyskutancie.....bo ja - mimo dwu fakultetów - nie wiem!Czy czujesz co
    w
    >
    > tej wypowiedzi pobrzmiewa........skąd my to znamy??? I to jest , tak uważam,
    > największą tragedią naszego pokolenia, że to trwa, i trwa, i trwa!!!!!!!
    > Pozdrawiam
    > czatowniczka-pznanianka z kresowiaków


    Mysle, ze osiedlenie sie w Poznaniu po drugiej wojnie swiatowej tzw.
    kresowiakow (do ktorych notabene czuje duzo sentymentu i Lwow uwazam za jedno z
    najpiekniekszych i najciekawszych polskich miast) wzbogacilo nasze miasto
    kulturowo, tak samo jak przed wiekami przybycie Bambrow z dalekiej
    Bambergii.......dla mnie najwazniejsza jest umiejetnosc samookreslenia sie
    niezaleznie od miejsca w ktorym sie urodzilo....jezeli ktos urodzil sie poza
    Poznaniem, ale pomimo tego czuje sie poznaniakiem, jezeli to miasto, ci ludzie,
    ta tradycja i kultura sa mu najblizsze, ten ktos w moim przekonaniu jest jak
    najbardziej poznaniakiem. Natomiast za poznaniakow nie uwazam ludzi, ktorzy
    pomimo tego, ze mieszkaja tu cale zycie, nie potrafia sie w sposob jednoznaczny
    okreslic. Nie mozna byc jednoczesnie poznaniakiem i dajmy na to warszawiakiem
    (pisze to absolutnie bez zadnej wrogosci w stosunku do Warszawy, ktore to
    miasto bardzo lubie i podziwiam) tak samo jak nie mozna byc jednoczesnie
    Polakiem i Niemcem czy tez Polakiem i Zydem. Najlepszym chyba testem na to, kim
    sie jest, jest kibicowanie zespolom sportowym....w czasie nie tak dawnego meczu
    w pilke pomiedzy Francja i Algieria, tysiace Algierczykow mieszkajacych od
    urodzenia we Francji i posiadajacych francuskie obywatelstwo, kibicowalo
    Algierii, co dowodzilo ponad wszelka watpliwosc, ze pomimo obywatelstwa i faktu
    urodzenia we Francji, nie sa oni Francuzami. Dlatego wlasnie, tak wazne jest
    poczucie przynaleznosci o ktorym pisalem powyzej.
  • Gość portalu: czatownoczka napisał(a):

    > Miły Uczestniku forum!
    > Takie wypowiedzi , budzą we mnie gorące uczucia do mówiącego i dają nadzieję
    > na normalność.
    > Dziekuję Ci!
    > czatowniczka


    AMEN SIOSTRO !!!
  • Trzaśnij sie debilu gdzie poznan i gdzie zabugole
  • Fakt fakt głupotą Głupotą sranie w banie
  • Fakt fakultetów brak ja nic
  • Bocw...a tak przywalić
  • Tak to bywacw...a pozbyć cw...a/ c/w/e/l/a
  • Dupa

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.