Dodaj do ulubionych

jak zrobic ze spirytusu przyjemna wodeczke

IP: *.futuro.pl 30.07.05, 10:10
czekam na propozycje
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: jak zrobic ze spirytusu przyjemna wodeczke 30.07.05, 17:48
      To idzie tak.
      Gotujesz 1/2 l wody, z jakimiś 10 dkg cukru (kwestia, czy chcesz wytrawną, czy
      słodką) i dwoma (trzema) cytrynami pokrojonymi w plasterki (razem ze skórką,
      oczywiscie umyte).
      Od zagotowania gotujesz jakieś 10 min (dodaj trochę wody na odparowanie).
      Zestawiasz z ognia wlewasz 1/2 l spirytusu przykrywasz pokrywką (żeby procenty
      nie uciekały) i wychładzasz.
      Po wychłodzeniu przecedzasz przez sitko (jak zależy ci na braku "farfocli", to
      przez gazę) i wlewsz płyn do karafki. I solidnie mrozisz, a jeszcze lepiej
      odstawiasz w chłodne miejsce na kilka dni.
      Cytryny są świetne do wyssania.

      POLECAM. Nawet gorzelana jest w tej miksturze świetna.



      • pan.nikt Re: jak zrobic ze spirytusu przyjemna wodeczke 30.07.05, 17:51
        I oczywiście klasyka:
        Wiśniówka, śliwówka (nie myl, ze śliwowicą), czy miks owocowy (to się chyba
        nazywa ratafia).

        Owoce zasypać cukrem, po kilku dniach zalać spirytusem i znów po kilku dniach
        można pić.
        Bardzo lubię wiśniówkę z wiśni z pestkami (przynajmniej część z pestkami), choć
        to ponoć mało zdrowe (jakieś kwasy są w pestkach), ale smaczek super
        specyficzny.

        Ten przepis ma jedną wadę.
        WYMAGA CIERPLIWOŚCI!!

        Smacznego
      • arkusz.plano Re: jak zrobic ze spirytusu przyjemna wodeczke 31.07.05, 18:06
        Przepis mało precyzyjny, bo w jakiej ilości wody należy rozpuścić te landrynki?
        I ile tego syropu landrynkowego należy dolać?
        A może prościej jest od razu rozpuścić te landrynki, powiedzmy, w ok. 1/2 litra
        gorącej wody i połączyć ze spirytusem?
        W sumie to może być całkiem niezła damska wódka.
    • Gość: GrzechuGrzechu Re: jak zrobic ze spirytusu przyjemna wodeczke IP: *.dsl.look.ca 01.08.05, 06:24
      Bardzo latwo:
      - wlej ok. 250 g. spirytusu do szklanego sloja (najlepsze sa te dwulitrowe, do
      zapraw - idealna szerokosc);
      - przygotój (z kawalka gazy lub cienkiego plótna) rodzaj woreczka, i umiesc go
      wewnatrz sloja, tak aby dno woreczka nie dotykalo powierzchni spirytusu
      (najlepiej 2-5 cm powyzej);
      - napelnij woreczek owocami: moga byc swieze, lub suszone (np. sliwki albo
      rodzynki);
      - zamknij slój szczelnie i odstaw na mniej-wiecej tydzien (nie musi byc w
      ciemnym miejscu, byle nie stal bezposrednio w sloncu);
      - pary, cyrkulujace wewnatrz sloja 'wyssa' smak i kolor z owoców;

      Kiedy owoce sa skurczone i pomarszczone (5-8 dni, zalezy od owoców), a spirytus
      nabiera intensywnego koloru (ten równiez zalezy od owoców), proces 'ekstrakcji'
      jest zakonczony. Efektem jest skondensowana nalewka która mozna wprawdzie
      spozywac bez dalszej obróbki, osobiscie jednak sugerowalbym rozcienczyc przy pomocy:
      - wody: rowna (250g+250g) ilosc wody i 'esencji' daje pól litra nalewki o mocy
      normalnej gorzalki (40 gradusów);
      - wina: daje to ciekawe efekty smakowe - i 'procentowe' - ale moze byc
      ryzykowne, wina bowiem miewaja intensywny smak same w sobie (najlepiej mi sie
      sprawdzaly czerwone wytrawne);
      - wódki: najlepsze sa czyste (Zyto, Wyborowa, Chopin itp.), co daje napitek o
      mocy 'pejsachówki' lub 'originalnej' rakiji (ca. 70 proc.).

      Zdrówko!
      :D
    • Gość: Vault Dweller Re: jak zrobic ze spirytusu przyjemna wodeczke IP: 217.168.133.* 01.08.05, 09:14
      Ponieważ jest właśnie sezon owcowy polecam nalewki. Ja robię wg. starej książki
      kucharskiej z PRL :-D.

      2 kilo owoców (wiśnie, jerzyny, czarna porzeczka) zalać 2x0,5 l spirytusu i 0,5
      l wódki. Czekać 6 tygodni...:-( Potem zlać to co masz w baniaku do butelek - a
      owoce zasypać cukrem (1kg), który wyciągnie spirytus i resztę soku z owoców. Po
      3 tygodniach :-( zlać znowu to co masz w baniaku, wymieszać z płynem z
      pierwszego zlania i można pić :-D... chcociaż nalewka generalnie lepsza jest
      jeżeli troche poleży. Otrzymasz z tego ok. 3 litrów nalewki (tak 40%)
      Osobiście eksperymentowałem wg. tego przepisu z porzeczkami czarnymi, sliwkami i
      wiśniami. Moje doświadczenia są takie:
      Śliwkowa nalewka mi nie smakowała .. miała ładny zapach, ale w smaku była raczej
      mdła. Wiśniówka jest b. dobra ale: jeżeli zamierzasz szybko rozlać do gardła
      cały zapas (czyli wypić np. wsio w 1,5 miesiąca) to możesz sypać wiśnie z
      pestkami... jeżeli nie, to lepiej je wydryluj... W pestkach wiśni jest jakiś
      szkodliwy dla zdrowia składnik, który ponadto ma tę właściwość że jest gorzkawy.
      Jak nalewka poleżakuje np. 2 miesiące to ta goryczka stanie się bardzo wyraźna
      i zepsuje smak nalewki. W tym roku wydrylowałem wiśnie i sypnołem garść tylko z
      pestkami.
      Nie wiem jakie masz preferencje co do "słodkości" jak wolisz mniej słodką to syp
      0,75 kg cukru - ja tak robię, chociaż żona narzeka potem że kwaśna jest nalewka
      - ale moim zdaniem jaka ma być jak to jest porzeczka albo wiśnia :-D

      Aha, z owocami pozostałymi po takim cyklu raczej nic nie zrobisz. Moja mama
      robiła na odwrót (najpierw cukier żeby sok puściły a potem spirytus) no to wtedy
      ładnie sobie można słoiczkiem takich owoców dać w czub :-D.. ale to jest chyba
      marnotrawstwo spirytusu :-D
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka