Sposób na właścicieli agresywnych psów ... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • 1. Zezwolenia na psa.
    Zezwolenie z bardzo progresywną opłatą w zależności od wagi psa.
    Wymagana też zgoda sąsiadów w przypadku trzymania psa w domu wielorodzinnym.
    2. Każde zwierzę zaopatrzone w paszport (taki jak mają zwierzęta hodowlane)
    3. Obowiązkowe wszczepienie "chipa" z wszelkimi danymi pod skórę.
    4. Obowiązkowe ubezpieczenie OC właściciela. Również z bardzo progresywną
    opłatą w zależności od wielkości i rasy. Ostateczą ocenę podejmowałby
    agent ubezpieczeniowy na podstawie "oglądu" a nie rodowodu.
    5. Bezwzględne i ostre kary więzienia dla właścicieli psów, które zaatakowały
    innych ludzi.

    Restrykcyjne traktowanie dość szybko wyeliminowałoby chętnych do trzymania
    wielkich i agresywnych psów w klitkach mieszkaniowych.
    • Gość: Petrax IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 24.08.05, 16:08
      Żadne przepisy nie zastąpią zdrowego rozsądku.
    • pkt. 2 juz istnieje, jesli jedziesz za granice z psem to musisz miec coś a'la
      paszport.
      pkt. 3 tez jest wprowadzany
      a z pkt 1 przykro mi ale sie nie zgadzam, nie mozna uzaleznic tego czy mamy
      miec swojego czworonoznego przyjaciela od widzi misie jakiegos sasiada czy
      sasiadki. oni nie maja nic do tego czy ja mam kota/psa czy nie. poza tym
      zwierze to nie rzecz a tu widze niektorzy probuja dopasowac regulacje prawne
      tak jakby to nie byla żywa i myśląca istota.
      --
      UAM-forum prawa
      skrucha
      Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
      ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
      • Gość: Gall Anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 17:29
        Tak, zgodze sie z Toba w pelni. Mam wrazenie, ze w punkcie pierwszym chodzilo o rasy agresywne (te z listy), a nie psy w ogole (choc to tylko moje domniemanie). Mysle, ze nikt z sasiadow nie mialby nic przeciwko np. cocker spanielowi, a nie amstaffowi czy rottweilerowi.

        Mysle, ze takie regulacje powinny byc wdrozone jak najszybciej!
        • Gość: gajor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 22:04
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Kosmo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 10:56
          A dlaczego nie wprowadzić listy ras i mieszanek ras psów, które można hodować
          BEZ zezwolenia? I np. pies z poza takiej listy musiałby przejść szkolenie i
          zaliczyć test na posłuszeństwo
      • caprice83 napisała:

        > pkt. 2 juz istnieje, jesli jedziesz za granice z psem to musisz miec coś a'la
        > paszport.

        Niestety obowiązuje tylko przy wyjazdach zagranicznych.

        > pkt. 3 tez jest wprowadzany

        Wprowadzany gdzie niegdzie na zasadzie eksperymentu czy dobrowolności.
        A powinien być powszechny na terenie całego kraju.

        > a z pkt 1 przykro mi ale sie nie zgadzam, nie mozna uzaleznic tego czy mamy
        > miec swojego czworonoznego przyjaciela od widzi misie jakiegos sasiada czy
        > sasiadki. oni nie maja nic do tego czy ja mam kota/psa czy nie.

        Nie tylko można ale trzeba ponieważ, nie mieszkamy na bezludnej wyspie a
        trzymanie zwierzęcia w ciasnych i akustycznych mieszkaniach jest wielokrotnie
        uciążliwe dla sąsiadów. Wystarczy przejść się przez blokowiska by zobaczyć
        obsrane i obsikane korytarze, windy, klatki schodowe, o skwerkach i
        piaskownicach dla dzieci nie wspominając. Do przyjemności też nie należy
        słuchanie wielogodzinnego wycia zamkniętych w mieszkaniach zwierząt.
        To jedyny sposób by zmusić właściciela by był odpowiedzialny za swoje zwierzę.

        > zwierze to nie rzecz a tu widze niektorzy probuja dopasowac regulacje prawne
        > tak jakby to nie byla żywa i myśląca istota.

        Nie, regulacje nie są dla zwierząt, tylko dla ludzi. Bo nie zawsze właściciel
        zachowuje się jak "żywa i myśląca istota". Wtedy ktoś musi pomyśleć za niego...
        • To trzeba nakładac kary na opiekunów tych psów, po co jest dozorca w bloku,
          niech patrzy i wzywa straż miejską jesli taki opekun nie sprząta po psie.
          Moi dziadkowie mieszkają w bloku, nie maja zwierząt, ale ich sąsiadka miała,
          starszego już pieska, którego kochała bardzo jako że była już sama, bez nikogo.
          W tym bloku mieszkają także inni ludzie, są też tacy co nie lubia zwierzat i
          nie zgodzili by się by ta starsza pani miała swojego przyjaciela, dlaczego? Z
          zawiści (jesli nie wiesz co to łatwo zaobserwujesz to zjawisko u vikki).
          Tak więc przykro mi ale pies mieszka w moim mieszkaniu, ja biore za niego
          odpowiedzialność, opiekuje się nim i sąsiedzi nie mają nic do tego.
          PS. Ja znam tę okolicę gdzie były te psy co w zeszłym roku pogryzły tę kobiete
          a w tym zdaje się właścicieli (psy bardzo miłe i sympatyczne na marginesie) i
          choć wielokrotnie widziałam jak ich opiekun nie sprzątał po nich, psy
          załatwiały się nawet na klatce jak mówisz, ale nie słyszałam by któryś z
          sąsiadów choć raz intreweniował ze straża miejską.
          Może najpierw zacznijmy tak uczyć odpowiedzialności opiekunów psów, a później
          wtrącajmy się w to czy mogą mieć psa czy nie, bo nie każdego stać na dom poza
          centrum i nie każdy chce być samotny.

          --
          UAM-forum prawa
          skrucha
          Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
          ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
          • W wielu przypadkach ostrzejsze prawo przywołałoby do porządku wielu je
            łamiących. Tak też jest w tym przypadku. Ludzie olewaja prawo, jeśli mają
            zapłacić co najwyżej 50 zł. Dlatego ostrzejsze prawp wyeliminuje jego olewactwo.
            --
            Piątkowo Resident

            Piątkowo District - Priv Forum
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29903
          • Gość: Rene IP: *.icpnet.pl 25.08.05, 13:37
            Twoje łzawe argumenty sa mało przekonywujace. Zwróć się z nimi do ludzi, którzy
            codziennie muszą uważać przed swoimi drzwiami by nie wdepnąć.
            Spróbuj też zwrócic uwage takiej "samotnej". Zostaniesz tak ochrzaniony jakbyć
            zwrócił uwagę księżniczce. Jeżeli policjanci będą chcieli wlepić jej mandat to
            tacy jak ty pierwsi wyskoczą z płaczem, że samotna, że biedna ...
            Wybacz ale nie przekonałeć mnie. Rozumiem współczucie dla samotnych ale
            dlaczego nikt nie ma współczucie dla sasiadów piesków?
          • caprice83 napisała:

            > To trzeba nakładac kary na opiekunów tych psów, po co jest dozorca w bloku,
            > niech patrzy i wzywa straż miejską jesli taki opekun nie sprząta po psie.

            Niestety to nie jest możliwe, by nałożyć karę trzeba załapać na gorącym
            uczynku lub udowodnić - a do tego konieczne jest dochodzenie, świadkowie.
            Znając nasze sądy postulat całkowicie niemożliwy do zrealizowania.

            > Moi dziadkowie mieszkają w bloku, nie maja zwierząt, ale ich sąsiadka miała,
            > starszego już pieska,którego kochała bardzo jako że była już sama, bez nikogo.
            > W tym bloku mieszkają także inni ludzie, są też tacy co nie lubia zwierzat i
            > nie zgodzili by się by ta starsza pani miała swojego przyjaciela, dlaczego?

            Widocznie im przeszkadzał lub starsza pani niedostatecznie się nim opiekowała.
            Niestety żyjąc we wspólnocie trzeba również respektować prawa tych co
            zwierząt nie lubią. Oni też do tego mają prawo. Można też sprawić sobie
            zwierze mniej dokuczliwe dla sąsiadów - kota, rybki.

            > Tak więc przykro mi ale pies mieszka w moim mieszkaniu, ja biore za niego
            > odpowiedzialność, opiekuje się nim i sąsiedzi nie mają nic do tego.

            Niestety "mają do tego" no chyba, że pies siedzi 24 godziny w domu i nie
            szczeka.

            > (psy bardzo miłe i sympatyczne na marginesie)

            Poczytaj sobie, większość psów, które pogryzły lub zagryzły ludzi to
            były takie "miłe i sympatyczne". To jest jak z bronią, która strzela sama raz
            do roku ....

            > ale nie słyszałam by któryś z
            > sąsiadów choć raz intreweniował ze straża miejską.

            Skąd wiesz ? W tych drastycznych przypadkach, w których były pogryzienia
            ludzie wielokrotnie wcześniej interweniowali a władze bezradnie rozkładały ręce.
            Bo do czasu jak nie ma pogryzienia, to oni nic nie mogą zrobić.

            > Może najpierw zacznijmy tak uczyć odpowiedzialności opiekunów psów, a później
            > wtrącajmy się w to czy mogą mieć psa czy nie, bo nie każdego stać na dom poza
            > centrum i nie każdy chce być samotny.

            Właśnie takie ostre przepisy uczą odpowiedzialności. Nie każy musi do
            ciasnego mieszkania na 10 piętrze brać wielkiego psa. Jak nie ma warunków
            to może sprawić sobie kota. Pamiętaj, że ktoś kupując psa też wtrąca się
            w życie sąsiadów.
            A jak by ktoś świnki kochał ?????
            • Powiem na zakończenie tylko tyle, najpierw zwierzęta, później ludzie, co
              zreszta mamy już taki przykład w Chinach.

              Poza tym może wytłumaczysz mi co zrobić w przypadku przeprowadzki? Mieszkam
              sobie na jednym osiedlu, sąsiedzi kochają pieski i mogę sobie go mieć (wg
              twojej teori), przeprowadzam się (z konieczności, więc odpada że mogę sobie
              wybrac inne lokum) i tym razem sasiedzi już nie chcą pieska, co zrobić? (Wg
              twojej teorii) chyba trzeba by psa uśpić, no w końcu to tylko 'rzecz' (wg
              twojej teorii).

              Na szczęście nasze władze, niedługo niestety prawicowe, nie bedą w taki sposób
              wtrącać się w życie obywateli. Bo widzisz jak kiedys powiedziałam że z wózkami
              dla bezpieczeństwa nie powinno się wchodzić do sklepu to padły głosy że
              generalizuję, bo nie każdy z wózkiem czy na wózku to złodziej, a teraz ty
              generalizujesz tych opiekunów psów co ponoszą za nie odpowiedzialność i
              sprzątaja po nich i tych co nigdy żadnego zwierzęcia nie powinni miec.

              --
              UAM-forum prawa
              skrucha
              Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
              ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
              • Bo widzisz jak kiedys powiedziałam że z wózkami
                > dla bezpieczeństwa nie powinno się wchodzić do sklepu to padły głosy że
                > generalizuję, bo nie każdy z wózkiem czy na wózku to złodziej

                POCZEKAM AŻ URODZISZ I WYJDZIESZ Z DZIECKIEM NA SPACER.

                Naprawdę jesteś bez pojęcia??
                Czy tylko udajesz??
              • Gość: Rawik IP: *.echostar.pl 26.08.05, 12:59
                Mam nadzieję, że nie studiujesz prawa...
              • caprice83 napisała:

                > Powiem na zakończenie tylko tyle, najpierw zwierzęta, później ludzie, co
                > zreszta mamy już taki przykład w Chinach.

                Nie bardzo wiem co masz na myśli mówiąc o Chinach.
                Czy wykwintne potrawy z psów lub może jedzenie małpiego mózgu na żywca.
                Co kraj to obyczaj.

                > Poza tym może wytłumaczysz mi co zrobić w przypadku przeprowadzki?

                Jak to co, jeśli gość ma zwierzę to szukają nowego lokum musi
                również uwzględnić warunki jego trzymania. Najpierw zwierzęta - jak pisałaś.

                > Na szczęście nasze władze, niedługo niestety prawicowe,

                Aaaaa już to gdzieś pisałem homosovieticus. Widać tęsknota za komuną.
                Buzia w kubeł i moje zawsze na wierzchu .....

                > generalizujesz tych opiekunów psów co ponoszą za nie odpowiedzialność i
                > sprzątaja po nich i tych co nigdy żadnego zwierzęcia nie powinni miec.

                Trudno generalizować gdy 99% właścicieli psów po nich nie sprząta.
          • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.