Dodaj do ulubionych

Regionalne lub niespotykane produkty w Poznaniu

IP: 212.160.130.* 19.05.01, 15:25
Czy znacie jakieś regionalne lub niespotykane gdzie indziej produkty, które
można kupić tylko w Poznaniu? Chodzi mi np. o coś takiego jak Lech Pils w
złotej puszce (nie ma go poza Wielkopolską) lub wodę grodziską (o ile jeszcze
taka istnieje). Nie muszą to być zresztą rzeczy z Wielkopolski, bo na przykład
Grudziądz leży na Pomorzu, a nie we Francji, a w jednym z tamtejszych sklepów
spotkałem duży wybór francuskiej kawy, niespotykanych gdzie indziej marek.
  • Gość: Radost IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.01, 23:02
    Regionalne produkty to na pewno w Cukierni W.Kandulski:))) Woda Grodziska nadal
    jest rozlewana ale w plastikowych butelkach:((( Planowane jest otwarcie typowo
    ziemnaczanej Pyrlandzkiej restauracji:) same potrawy z Pyrlandi:)
  • Gość: tur IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 20:03
    Wodę Grodziską znasz a o PIWE GRODZISKIM zapomniałeś !!! .
    Straszny wstyd.
  • Gość: tur IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 20:23
    Niestety ale prawdopodobnie piwo grodziskie przeszło juz do historii.
    Było z receptury za mało alkoholowe aby można było je reklamować jako
    bezalkoholowe. Jest więc chyba ofiarą reklamy.
  • Gość: grubel IP: 10.40.129.* 23.05.01, 09:26
    O, przepraszam - Woda Grodziska wciaz jest rozlewana do szklanych, wymiennych
    butelek :) Kosztuje chyba 1,15 (bez butelki).
  • Gość: Tomek IP: 212.160.130.* 21.05.01, 18:17
    I co, koniec? A jakieś produkty w sklepach, jogurty z miejscowej mleczarni,
    serki pleśniowe (kiedyś chyba robili w Gnieźnie...), dziwaczne napoje itd?
  • Gość: Radost IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.01, 22:46
    Maslo Naramowickie to jest maslo!!!!!!!!! Wspaniale
    Kefir Luksusowy z Mleczarni DEbiec w szkalnych
    butelkach:)))mmm swietny
    Bardzo dobry jest tez tzw. Kubek mleka z Debca:)
    Ach i jeszcz znakomity dzem z dyni i jablek:) tez z
    Naramowic
    P.S Faktycznie Piwo Grodziskie raz mialem okazje
    sprobowac jak bylem niepelnoletni....a pozniej
    zniknelo wielka szkoda...liste postaram sie uzupelnic
    Pozdrawiam
  • Gość: Tomek IP: 212.160.130.* 22.05.01, 12:09
    A czy woda grodziska jest teraz z gazem, czy także w wersji bez gazu. Bo kiedyś
    była tylko jedna: z gazem w szklanej litrowej butelce.
  • Gość: Dzidka IP: 195.94.212.* 22.05.01, 12:36
    Moja przyjaciółka z Warszawy bardzo się zdziwiła naszym serem smażonym (takim w żółtych
    pudełeczkach). Twierdzi, ze w Wawie nigdy tego nie widziała. Czy jest to specialite a la Grande
    Pologne?
  • Gość: Tomek IP: 212.160.130.* 22.05.01, 12:53
    A co to takiego dokładnie, ten ser smażony? Jak wygląda, kto go produkuje, do
    czego to się je?
  • Gość: Tomek IP: 212.160.130.* 22.05.01, 21:57
    Kurde, no i co z tymi regionalnymi specjałami? Tylko kefir i jakiś podejrzany
    serek? Właśnie, pytam jeszcze raz, co to za serek? Dzidka, odpowiedz...
  • Gość: Dzidka IP: 195.94.212.* 23.05.01, 11:01
    &#62 Właśnie, pytam jeszcze raz, co to za serek? Dzidka, odpowiedz...

    Ser smażony jest robiony chyba z sera białego. Ma konsystensję i wyglšd... emmmm... takiego żółtego, gęstego kleju do drewna. Jest to chyba wyrób czempiński, sprzedaje się go w plastikowych żółtych pudełeczkach, podobnych jak kiedy? masło rpo?linne. Jest bardzo pyszny, czysty lub z kminkiem. Polecam! A pyry z gzikiem to zupelnie inny temat...
  • Gość: Piotr IP: *.ien.poznan.pl 23.05.01, 11:37
    Gość portalu: Dzidka napisał(a):

    &#62 &#62 Właśnie, pytam jeszcze raz, co to za serek? Dzidka, odpowiedz...
    &#62
    &#62 Ser smażony jest robiony chyba z sera białego. Ma konsystensję i wyglšd... emmm
    &#62 m... takiego żółtego, gęstego kleju do drewna. Jest to chyba wyrób czempiński,
    &#62 sprzedaje się go w plastikowych żółtych pudełeczkach, podobnych jak kiedy? masł
    &#62 o rpo?linne. Jest bardzo pyszny, czysty lub z kminkiem. Polecam! A pyry z gziki
    &#62 em to zupelnie inny temat...

    Ser smażony robi się jak najbardziej z sera białego, takiego jak do gziku.
    Kruszymy ser do miski, najlepiej porcelanowej - żadne tam plastikowe, żółte
    pudełeczka - trochę solimy i zostawiamy w ustronnym miejscu na kilka dni. Zapach
    wydobywajacy się wtedy z miski nie jest zbyt zachęcający, stąd to ustronne
    miejsce. Następnie smażymy go w garnku dodając trochę kminku i wylewmy do miski
    (oczywiście nie plastikowej), po zastygnięciu gotowy do spożycia. W naszym
    regionie znane sa jeszcze serki herceńskie (pochodzenia których należy szukać u
    naszych zachodnich sąsiadów), które mają zbliżoną technologię produkcji.
    Smacznego Piotr Zubielik z Podolan

  • Gość: Tomek IP: 212.160.130.* 23.05.01, 12:34
    Gość portalu: Dzidka napisał(a):

    &#62 &#62 Właśnie, pytam jeszcze raz, co to za serek? Dzidka, odpowiedz...
    &#62
    &#62 Ser smażony jest robiony chyba z sera białego. Ma konsystensję i wyglšd... emmm
    &#62 m... takiego żółtego, gęstego kleju do drewna. Jest to chyba wyrób czempiński,
    &#62 sprzedaje się go w plastikowych żółtych pudełeczkach, podobnych jak kiedy? masł
    &#62 o rpo?linne. Jest bardzo pyszny, czysty lub z kminkiem. Polecam! A pyry z gziki
    &#62 em to zupelnie inny temat...

    Pyry z gzikiem (czy raczej powinno być chyba z gzikiym, nieprawdaż) to ja znam,
    ale tak szczrze mówiąc nie jest to żaden specjał regionalny, tylko raczej nazwa,
    bo zarówno ziemniaki jak i twarożek znane są przecież wszędzie. A co do serka
    smażonego: rozumiem, że nie trzeba przyrządzać go samodzielnie, bo można go kupić
    normalnie w sklepie,tak?

  • Gość: Piotr IP: *.ien.poznan.pl 23.05.01, 14:19
    Gość portalu: Tomek napisał(a):

    &#62 Gość portalu: Dzidka napisał(a):
    &#62
    &#62 &#62 &#62 Właśnie, pytam jeszcze raz, co to za serek?
    Dzidka, odpowiedz...
    &#62 &#62
    &#62 &#62 Ser smażony jest robiony chyba z sera białego. Ma
    konsystensję i wyglšd...
    &#62 emmm
    &#62 &#62 m... takiego żółtego, gęstego kleju do drewna. Jest
    to chyba wyrób czempiń
    &#62 ski,
    &#62 &#62 sprzedaje się go w plastikowych żółtych
    pudełeczkach, podobnych jak kiedy?
    &#62 masł
    &#62 &#62 o rpo?linne. Jest bardzo pyszny, czysty lub z
    kminkiem. Polecam! A pyry z
    &#62 gziki
    &#62 &#62 em to zupelnie inny temat...
    &#62
    &#62 Pyry z gzikiem (czy raczej powinno być chyba z
    gzikiym, nieprawdaż) to ja znam,
    &#62
    &#62 ale tak szczrze mówiąc nie jest to żaden specjał
    regionalny, tylko raczej nazwa
    &#62 ,
    &#62 bo zarówno ziemniaki jak i twarożek znane są przecież
    wszędzie. A co do serka
    &#62 smażonego: rozumiem, że nie trzeba przyrządzać go
    samodzielnie, bo można go kup
    &#62 ić
    &#62 normalnie w sklepie,tak?
    &#62

    Ziemniaki i twarożek znane są w całej Polsce, ale tylko
    w Wielkopolsce jemy pyry z gzikiem (lub gzikiym,)a
    chodzi nam przecież o potrawy regionalne.
    Ser kupowany w sklepie będzie zawierał różnego typu E-
    350 i inne numery - można go kupić w sklepie, można
    zrobić samemu - co kto lubi.

    Pozdrawiam Piotr
  • Gość: Tomek IP: 212.160.130.* 23.05.01, 14:23
    Gość portalu: Piotr napisał(a):

    &#62 Gość portalu: Tomek napisał(a):
    &#62
    &#62 &#62 Gość portalu: Dzidka napisał(a):
    &#62 &#62
    &#62 &#62 &#62 &#62 Właśnie, pytam jeszcze raz, co to za serek?
    &#62 Dzidka, odpowiedz...
    &#62 &#62 &#62
    &#62 &#62 &#62 Ser smażony jest robiony chyba z sera białego. Ma
    &#62 konsystensję i wyglšd...
    &#62 &#62 emmm
    &#62 &#62 &#62 m... takiego żółtego, gęstego kleju do drewna. Jest
    &#62 to chyba wyrób czempiń
    &#62 &#62 ski,
    &#62 &#62 &#62 sprzedaje się go w plastikowych żółtych
    &#62 pudełeczkach, podobnych jak kiedy?
    &#62 &#62 masł
    &#62 &#62 &#62 o rpo?linne. Jest bardzo pyszny, czysty lub z
    &#62 kminkiem. Polecam! A pyry z
    &#62 &#62 gziki
    &#62 &#62 &#62 em to zupelnie inny temat...
    &#62 &#62
    &#62 &#62 Pyry z gzikiem (czy raczej powinno być chyba z
    &#62 gzikiym, nieprawdaż) to ja znam,
    &#62 &#62
    &#62 &#62 ale tak szczrze mówiąc nie jest to żaden specjał
    &#62 regionalny, tylko raczej nazwa
    &#62 &#62 ,
    &#62 &#62 bo zarówno ziemniaki jak i twarożek znane są przecież
    &#62 wszędzie. A co do serka
    &#62 &#62 smażonego: rozumiem, że nie trzeba przyrządzać go
    &#62 samodzielnie, bo można go kup
    &#62 &#62 ić
    &#62 &#62 normalnie w sklepie,tak?
    &#62 &#62
    &#62
    &#62 Ziemniaki i twarożek znane są w całej Polsce, ale tylko
    &#62 w Wielkopolsce jemy pyry z gzikiem (lub gzikiym,)a
    &#62 chodzi nam przecież o potrawy regionalne.
    &#62 Ser kupowany w sklepie będzie zawierał różnego typu E-
    &#62 350 i inne numery - można go kupić w sklepie, można
    &#62 zrobić samemu - co kto lubi.
    &#62
    &#62 Pozdrawiam Piotr

    A jak będę w Poznaniu, to wystarczy, że pójdę do sklepu i poproszę o ser smażony,
    a oni już będą widzieli o co mi chodzi, tak? I czy tylko w Poznaniu, czy
    gdziekolwiek w Wielkopolsce?

  • Gość: Dzidka IP: 195.94.212.* 23.05.01, 14:40
    &#62 A jak będę w Poznaniu, to wystarczy, że pójdę do sklepu i poproszę o ser smażon
    &#62 y,
    &#62 a oni już będą widzieli o co mi chodzi, tak? I czy tylko w Poznaniu, czy
    &#62 gdziekolwiek w Wielkopolsce?

    W Poznaniu praktycznie w każdym spożywczaku, że o markietach nie wspomnę. :-)
    Dzidka

  • Gość: Radost IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 01:32
    Na osiedlu Lokietka jak i na Osiedlu Batorego mozna kupic w osiedlowych
    sklepikach "Owoce morza" tak na to mowia sprzedawcy :) niech nazwa nie myli..sa
    to przepyszne belgijskie czekoladki:) w ksztalcie muszli:) Jednak Belgia robia
    dobra czekolade:) to tyle jesli chodzi o niespotykane produkty..
    Pozdro
  • Gość: MM IP: *.unregistered.formus.pl 25.05.01, 13:29
    wystarczy, że poprosisz o ser smażony - ale jeśli chodzi o "kupny" to jest dużo
    gorszy od domowego (mniej wyrazisty) i kupuj tylko w żółtych (w jakies białe
    plamy) pudełkach, są jeszcze inne (zazwyczaj tańsze), ale nie polecam ich
    (smakują jakby producent w połowie procesu zapakował i zaczął sprzedawac)
  • Gość: Tomek IP: 212.160.130.* 26.05.01, 14:28
    Gość portalu: MM napisał(a):

    &#62 wystarczy, że poprosisz o ser smażony - ale jeśli chodzi o "kupny" to jest dużo
    &#62
    &#62 gorszy od domowego (mniej wyrazisty) i kupuj tylko w żółtych (w jakies białe
    &#62 plamy) pudełkach, są jeszcze inne (zazwyczaj tańsze), ale nie polecam ich
    &#62 (smakują jakby producent w połowie procesu zapakował i zaczął sprzedawac)

    A możesz podac nazwę firmy tego najlepszego? Kobiety w sklepie czasem mało jarzą,
    więc wolę na nich nie polegać. Z góry dziękuję.

  • Gość: Radost IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.01, 14:31
    Najlepszy ser sazony to ten z Koscian i Czarnkowa! oczywiscie wedlug
    mnie.Pozdrawiam
  • Gość: Radost IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.01, 14:35
    Znakomita dziczyzne maja w delikatesach Kasia! Kabanosy itd. przy tym ceny
    umiarkowane.
  • Gość: MM IP: *.unregistered.formus.pl 28.05.01, 18:09
    jutro... ja pamietam tylko wyglad opakowania, mimo iż często kupuje.... ale cos
    mi sie wydaje ze akurat Koscian dobry nie jest (na 90%)
    MM
  • Gość: Piotr IP: *.man.poznan.pl 23.05.01, 10:49
    Oczywiście pyry z gzikiem. Trzeba pójść na pole i ukopać pyrów, które później
    gotujemy, najlepiej w mundurkach. Gzik też robimy w bardzo prosty sposób.
    Trzeba wydoić krowę i zrobić biały ser. Nie uda się go przygotować z mleka z
    fabryki - zbyt dużo w nim chemikalii. Do sera dodajemy trochę śmietanki,którą
    odciagnęliśmy z krowiego mleka - wszystko dokładnie mieszamy. Można zaszaleć i
    dodać jeszcze trochę cebulki do smaku.Układamy pięknie pyry oraz gzik na
    talerzu i uważając, żeby nikt nam nie zachapał - jemy. Niebo w gębie. Pozdrawiam
    Piotr Zubielik z Podolan
  • Gość: Warschau IP: *.matrix.pl 23.05.01, 11:45
    Takiego "produktu" ubocznego jak Radost, czy Olo oraz eksportowy Lechita
    nigdzie indziej się nie spotyka, a jeśli już to w bardzo śladowych ilościach i
    okazuje się, że i tak są to produkty importowane...
    To są "produkty" zdaje się jakiś nieudanych prób genetycznych...
    Pozdro!
  • Gość: Radost IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.01, 01:29
    Na wstepie dzieki ze Warschau o mnie wspomina:) to naprawde fajny dowod
    sympatii! Dzieki-naprawde:)!
    Do niespotykanych produktów przynajmniej na poludniu kraju a dostepnym u nas
    jest tez znakomity na przeziebieienia i chrypke Miod z podbialem w smaku
    cierpki lecz szlachetny naprawde niezly:)na w/w dolegliwosci dziala jak...no
    wlasnie miod:))))producent pasieki poznanskie:)
    Radze tez sprobowac produktu warzywnego z Naramowic (choc pewnie w Polsce
    bedzie on dostepny tyle ze zagraniczny ale z gory mowie nie umywa sie do
    naszego!) seler naciowy to prawdziwa bomba witaminowa a do tego salatka z
    kefirem i rodzynkami i wlasnie selerem robi juz kariere na Wlkp stolach:)
    Ach no i rogale wypiekane na Swietego Marcina :) po prostu rewela:) bialy mak
    orzechy....mmm palce lizac ale pislaem juz o tym ogolnie wskazujac na cukiernie
    W.Kandulskiego ach bylbym niesprawiedliwy gdybym nie dodal do tego znakomitego
    rowniez cukiernika Gruszeckiego:)

    P.S warschu zaproponowal fajny watek:) Niespotykani ludzie! Takimi sa
    mieszkancy Wielkopolski wezme tutaj przyklad Lecha!!! kibucuje mu caly region i
    nie ma tu niesnsek miedzy lokalnymi druzynami (vide Warszawa Lodz itd.) To jest
    piekne ze Lch traktowany tutaj jest jako dobro wspolne, ze w
    marketach,szkolach,komunikacji miejsckiej,urzedach,zakladach pracy rozmawia sie
    o Lechu ! Na Lecha przychodza nawet przedszkolaki! Codzinnie klub odwiedza lub
    jest odwiedzzany przez wlasnie szkoly i przedszkola! pomalu przelamuja sie lody
    z biznesem! Zapewniam Cie Warschau - to ze stawiamy sie na stadionie w takiej
    ilosci to swiadczy o nas dobrze! a Ty piszeesz ze tylko tam idziemy bo nie ma
    co robic w Poznaniu...hmmmm Widzisz my kochamy sport ! kochamy tez swoje
    tradycje , dbamy o pilegnowanie naszej tradycji ale nie zpominamy o czyms co
    moze polaczyc kazdego...w naszym miescie jest wiele atrakcji .sa i parki wodne
    i puby i kluby i teatry(bardzo popularne np.Nowy czy 8-ego Dnia) i markety(tak
    ulubiona rozrywka Polakow ostatnio:(((( i wile wiele innych...ale Lech jest
    tylko jeden i tylko tu jest mozliwe ze czesto nieznani sobie ludzie po zdobytej
    bramce obejmuja sie i ciesza jak tylko to jest mozliwe - a rozmowy po meczu
    tocza sie do poznych godzin.Tu kazdy jest rowny, maly chlopczyk w koszulce
    Lecha przybija 5-tke starszemu kilkadziesiat lat mezczyznie , dziewczyny ze
    swoimi chlopakami bija rekordy czulosci,tworzy sie na meczu wspolnota i to jest
    piekne:) i wszyscy sa sczesliwi gdy nasz kolejorz gra...
    P.S Przepraszam za uzycie tylu "i" powiedzymy ze mialem taki "koncept":))))
    Pozdrawiam

  • Gość: Warschau IP: *.matrix.pl 25.05.01, 10:35
    A nie ma na meczu Lecha jakiś orgii seksualnych? Gdzie każdy z każdym?
  • Gość: Radost IP: *.mtp.com.pl 25.05.01, 11:56
    Orgie seksualne?????Mozeo tego chlopczyka Tobie chodzi.jestes
    pedofilem????????? feeeeeeeeeeee
    Napislaem ze potrafimy sie dobrze bawic a Wy na waszej Legi to mozecie sobie
    tylko krzeselka wyrywac! nie wspominajac o Polonii!!! to jaki m=numer odkrecila
    to kpina!
  • Gość: Warschau IP: *.matrix.pl 25.05.01, 11:59
    Jaki niby numer odkręciła Polonia?
  • Gość: Ka IP: 10.40.130.* 25.05.01, 13:01
    No nie, a wy ciągle o jednym... Ten wątek miał być o niespotykanych produktach, a nie o Lechu czy
    antagonizmach warszawsko-poznańskich!!! Ile można o tym samym?? Nie wszystkich interesuje
    kibicowanie, więc jak nie macie nic do powiedzenia o produktach regionalnych, to się z łaski swojej
    nie wypowiadajcie! I tak już na każdym wątku pełno tego tematu, a wy potraficie tylko wzajemnie
    obrzucać się mięchem!! WIEMY ŻE SIĘ NIE LUBICIE I ŻE LECH/LEGIA TO PANY (można sobie
    wybrać w zależnosci od poglądów lub miejsca zamieszkania).
    Czy naprawdę nie da się pogadać o czyms innym?
  • Gość: Przemas IP: *.maius.amu.edu.pl 25.05.01, 13:42
    Znam taki jeden produkt, który można kupić tylko w Bydgoszczy (no i bliskich okolicach). Jest to: piwko
    KUJAWIAK!!! Najlepsze piwko na całej kuli ziemskiej.
  • Gość: tur IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.05.01, 13:44
    A może ktoś zna jakiś regionalny napój alkoholowy ?. Czyżby w tej materii
    nie było tu tradycji ,to wydaje się niemożliwe?. O piwie dla niemowlaków czyli
    grodziskim już było.
  • Gość: Tomek IP: 212.160.130.* 26.05.01, 14:05
    Gość portalu: tur napisał(a):

    &#62 A może ktoś zna jakiś regionalny napój alkoholowy ?. Czyżby w tej materii
    &#62 nie było tu tradycji ,to wydaje się niemożliwe?. O piwie dla niemowlaków czyli
    &#62
    &#62 grodziskim już było.

    Reginalny napój alkoholowy to Lech Pils w złotej puszce, albo butelce ze złotą
    etykietą. W całej Polsce jest tylko zielony i czerwony: mocny. Złotego poza
    Wielkopolską nie kupisz. A szkoda, bo moim zdaniem jest to najlepsze piwo w
    Polsce. Zawsze jak jadę przez Wielkopolskę, to podjeżdżam gdzieś do sklepu i
    biorę zgrzewkę puszkowego. Długo się nim nie cieszę, bo jak przyjdą koledzy, to
    innego nie chcą pić (może dlatego, że inne mogą sobie kupić w każdej chwili, a
    tego nie).

  • Gość: Olek IP: *.mtp.com.pl 28.05.01, 13:59
    Z produktów regionalnych, których nie spotkałem w innych regionach wymienić
    wypada:
    - śleperyby - oczywiście
    - pyzy ( jako kluchy gotowane na parze-nie mylić z istniejącymi w innych
    regionach tam nadziewają mięsem i wychodzi coś strasznie kleistego)
    - kopytka - czasem nazywane szagówkami - palce lizać
    - plendze, które rozpowszechnione zostały jako "placki ziemniaczane"
    - leberka, ale tego nie jestem pewien
    gdy sobie przypomnę inne specjały odezwę się. Ale temat jest super!!!!
  • Gość: Tomek IP: 212.160.130.* 28.05.01, 14:04
    Gość portalu: Olek napisał(a):

    &#62 Z produktów regionalnych, których nie spotkałem w innych regionach wymienić
    &#62 wypada:
    &#62 - śleperyby - oczywiście
    &#62 - pyzy ( jako kluchy gotowane na parze-nie mylić z istniejącymi w innych
    &#62 regionach tam nadziewają mięsem i wychodzi coś strasznie kleistego)
    &#62 - kopytka - czasem nazywane szagówkami - palce lizać
    &#62 - plendze, które rozpowszechnione zostały jako "placki ziemniaczane"
    &#62 - leberka, ale tego nie jestem pewien
    &#62 gdy sobie przypomnę inne specjały odezwę się. Ale temat jest super!!!!
    &#62

    Dzięki za pochwalenie tematu, jestem próżny, więc sprawia mi to satysfakcję. A
    teraz na temat:
    1. kopytka znane są w całej Polsce, co prawda nie jako szgówki, ale jednak
    2. placki ziemniaczane też
    3. nie wiem co to jest: leberka i śleperyby
    4. zapomniałeś wymienić kluski "na pyrkach", nieznane gdzie indziej

  • Gość: Ela IP: *.ilot.edu.pl 28.05.01, 15:37
    Gość portalu: Tomek napisał(a):

    &#62 Gość portalu: Olek napisał(a):
    &#62
    &#62 &#62 Z produktów regionalnych, których nie spotkałem w innych regionach wymie
    &#62 nić
    &#62 &#62 wypada:
    &#62 &#62 - śleperyby - oczywiście
    &#62 &#62 - pyzy ( jako kluchy gotowane na parze-nie mylić z istniejącymi w innych
    &#62
    &#62 &#62 regionach tam nadziewają mięsem i wychodzi coś strasznie kleistego)
    &#62 &#62 - kopytka - czasem nazywane szagówkami - palce lizać
    &#62 &#62 - plendze, które rozpowszechnione zostały jako "placki ziemniaczane"
    &#62 &#62 - leberka, ale tego nie jestem pewien
    &#62 &#62 gdy sobie przypomnę inne specjały odezwę się. Ale temat jest super!!!!
    &#62 &#62
    &#62
    &#62 Dzięki za pochwalenie tematu, jestem próżny, więc sprawia mi to satysfakcję. A
    &#62 teraz na temat:
    &#62 1. kopytka znane są w całej Polsce, co prawda nie jako szgówki, ale jednak
    &#62 2. placki ziemniaczane też
    &#62 3. nie wiem co to jest: leberka i śleperyby
    &#62 4. zapomniałeś wymienić kluski "na pyrkach", nieznane gdzie indziej
    &#62

    Co to są sleperyby i kluski na pyrkach?
  • Gość: Olek IP: *.mtp.com.pl 29.05.01, 10:16
    Pozdrawiam wszystkich uczestników i
    zachęcam do pogrzebania w pamięci-to ogromna frajda.
    Ale do tematu.
    Śleperyby robi się w następujący sposób:
    - gotujemy wywar na mięsie ( najlepsze są wędzone żeberka)
    - gdy zmiękną dodajemy włoszczyznę, mięso należy wyjąć
    - do wywaru wkrawamy ziemniaki i rozdrobnione mięso (to wyjęte z wywaru)
    I JUŻ!
    Kluski "na pyrkach" lub szare kluski:
    - obieramy ziemniaki
    - trzemy na tarce o b. drobnych oczkach i odsączamy
    - do utartych ziemniaków dodajemy mąkę, jajko,sól
    starannie urabiamy ciasto
    - w dużym naczyniu należ przygotować lekko osolony wrzątek
    - urobione ciasto kładziemy łużką stołową do wrzątku
    - gotujemy, aż kluski wypłyną na powierzchnię
    Podajemy ze "skrzyczkami" z wędzonki i ugotowaną kiszoną kapustą
    SMACZNEGO!
    - Leberka to nic innego jak wątrobianka.
    I jeszcze jedno- wiele potraw już przekroczyło granice Wielkopolski
    i nic dziwnego. Możemy być i jesteśmy z tego dumni.
    Pozdrawiam Olek.
  • Gość: Gułcia IP: 212.160.130.* 01.06.01, 11:35
  • Gość: Ela IP: *.ilot.edu.pl 28.05.01, 15:35
    Kopytka znane sa w Warszawie, a ziemniaki z twarogiem w łódzkim (nie wiem, czy
    tak samo przyprawiane, ale znajomi w Zduńskiej Woli to jedzą)
  • Gość: Kosa IP: 150.254.98.* 29.05.01, 09:29
    Kopyłka, czyli szagówy w Poznaniu są robione wg innej receptury niz gdzie
    indziej. Polecam za to udanie się do jednej z cukierni i poproszenie o
    amerykony. Kosztują 1 zł. dla nie wiedzących - ciasto biszkoptowe w kształcie
    półmiska polane lukrem.
    Nie zapominajcie także o tradycji świętomarcińskiej, czyli o specjalnych
    rogalach na 11 listopada.
    Acha, produktem typowo poznańskim, który upowszechnił sie w całej Polsce jest
    chlebek pumpernikiel.
  • Gość: Ka IP: 10.40.130.* 29.05.01, 12:59
    Jesli chodzi o amerykany, to znane sa także na Sląsku :)) Jestem elementem napływowym stamtąd,
    więc jako rzeczy kompletnie mi nieznane przed przybyciem do Poznania wymienię przede
    wszystkim: rogale swiętomarcińskie i rzeczywiscie ten serek smażony.
    Za to niesamowitym polem do obserwacji jest poznańska gwara! Poznaniacy czasem nawet nie
    zdają sobie sprawy, że ludzie z innych stron Polski nie rozumieją dobrze sensu takich słów, jak:
    zakluczać, naduszać, odbijać (bilet w tramwaju), laczki, albo że są w szoku, kiedy im się życzy
    "Przyjemnosci" na pożegnanie!
    Pozdrowienia wszystkim i dzięki za wyczerpujące przepisy poznańskich potraw :)))
  • Gość: rycz-mal IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.06.01, 19:23
    Co do gwary to nie mogę się powtrzymać ze śmiechu jak
    słyszę słowo ryczka .
  • Gość: ethanol IP: *.coh.org 07.06.01, 02:03
    A poczytejta w GW wielkopolskiej blubry starego Marycha. Jest ich tam
    kilkanascie.
  • Gość: Ela Nr.2 IP: *.outland.avaya.com 07.06.01, 12:01
    A kto zna "kluski bryzgane", czernine, zupe "nic", sleperyby? Bo ja jeszcze to znam..

    Ela Nr.2.
  • Gość: Valdas IP: 10.10.70.* 10.06.01, 16:23
    To list z dalekiej :-)))) Bydgoszczy.
    Chociaz 10 lat temu zjechalem do Poznania na studia jakby to bylo za miedza, to szybko przekonalem sie, ze
    Wielkopolska centralna i moje Pomorsko-Wielkopolskie pogranicze troszke sie od siebie roznia.
    Ale na poczatek o podobienstwach:
    moja zona, poznana wlasnie na studiach w Pyrogrodzie, pochodzi z polnocnego Mazowsza (Plockie) - dzieki niej
    uswiadomilem sobie, ze znana mi od dziecinstwa, a i u Was czesta w sklepach metka (wedlina we flaczku o
    konsystencji tlustawej mielonki) w jej stronach jest KOMPLETNIE nieznana.

    Rogale swietomarcinskie - w Bydgoszczy tak samo popularne jak w Poznaniu, bo o ile u Was swiety Marcin
    patronuje jednej ulicy (a w sredniowieczu jednemu przedmiesciu), to w Bydgoszczy od sredniowiecza jest
    patronem calego miasta.

    Sprostowania - naprawde nie Poznaniacy wymyslili pumpernikiel, ale fakt, ze przez Poznan ten typowo niemiecki
    produkt sie w Polszcze przyjal.

    A prawdziwa poznanska osobliwoscia, ktora zawsze wzbudzala we mnie niepohamowana wesolosc sa
    wywieszki na drzwiach sklepow, w ktorych odbywa sie remament. O ile cala Polska pisze: ''Inwentaryzacja'', to
    tylko w Poznaniu stoi jak byk: ''INWENTURA''.
    Aha - ciesze sie ze po zahlysnieciu sie reklamami na tramwajach zaczeliscie im przywracac zielony kolorek.
    Tramwajarze w zielonych koszulach i krawatach, to tez rzadki w kraju, typowo poznanski przyklad schludnosci.

    Inna poznanska osobliwoscia jest przekonanie tzw. ''opinii ulicznej'' ze to'' jedyne europejskie miasto w Polsce'',
    oraz to ze ''Wielkopolska jest wszedzie tam, gdzie zyja Wielkopolanie'' :-)))
    Ale lubie poznaniakow nawet za ten zabawny rys.
    Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka