Dodaj do ulubionych

kara smierci

29.03.06, 10:00
"Przeciwnicy kary śmierci powinni zamilknąć i posłuchać zwykłych Polaków -
wzywa "Fakt" i przytacza wynik sondażu TNS OBOP dla tej gazety: 82% Polaków
domaga się kary śmierci dla morderców dzieci.
Gazeta przypomina, że Polska podpisała w 1999 r. protokół europejskiej
konwencji zakazujący stosowania kary śmierci. Tę umowę mogą jednak
wypowiedzieć razem rząd, Sejm i prezydent.
Wystąpiłem do specjalistów o ekspertyzy. Nie możemy bać się wprowadzenia kary
śmierci. Bo dzięki niej można uratować życie wielu niewinnym ludziom -
mówi "Faktowi" szef klubu parlamentarnego PiS Przemysław Gosiewski. (PAP)"

co myslicie o karze smierci dla morderców dzieci i seryjnych morderców?
Jak miałoby to wyglądać oraz kto miałby to wykonywać?
Gdzie grzebać zwłoki tych potworów?
Edytor zaawansowany
  • kormoran7 29.03.06, 13:42
    Jestem za karą smierci dla pedofili i dla tych którzy dopuscili sie morderstwa
    w jakiś okropny sposób.Przykladowo kara smierci powinna byc dla tych ktorzy
    chyba rok temu wyrzucili studentke z pociagu i zabili ja bo ktos tam mial
    urodziny. Dla takich ludzi nie ma litosci. Jestem tutaj bardzo radyklany i
    powiem wam ze z checia patrzylbym jak ci ludzie ktorzy zabili odczuwaliby
    rowniez jakies potworne meki.No bo dlaczego oni mogli robic komus krzywde a oni
    sobiscie dostali by tylko wyrok kilku letni. Kto mualby to wykonywac. Nie wiem
    dokadnie jak to jest w Ameryce ale wydaje mi sie ze tam sad wyznacza chyba
    ludzi do wykonania egzekucji. u nas tez by takl mogło być. A chowac mozna ich
    na cmentarzu bo w sumie nawet morderca zasluguje na godny pochówek. Takie jest
    moje zdanie
    --
    W moim kraju
    W moim kraju
    Czasem boję się żyć
  • misiaczyca1 29.03.06, 13:55
    Zgadzam sie w zupełnosci.
    Moze spalic ich w piecu a prochy do jednego zbiorczego doła.Niechc to bedzie
    przestroga dla innych.
    a Ci którzy kiedys zabili i odsiaduja wyroki do konca zycia nie mieli by oporów.
  • rogeer 30.03.06, 08:36
    No więc w tym miejscu w miare się z wami zgodze. Dla takich ludzi najwyższy
    wymiar kary to dobre rozwiązanie. Wiem, że może to mało humanitarne, że każdy
    powinien mieć drugą szanse itp. Ale ludzie, którzy decydują się niszczyć czyjeś
    życie powinni mieć świadomość, że jednocześnie niszczą swoje, może by to choć na
    troszke pomogło.
    Kto to miałby wykonywać? Otóż czytałem gdzieś w internecie bodajrze na onecie
    artykuł o katach w USA. Gdzie jest to rozwiązane w ten sposób, że wykonanie
    wyroku spada na kilka osób w związku z czym żadna z nich nie może powiedzieć, że
    to on zabił. Niestety dokładnie nie pamiętam jak jest to rozwiązane ale tak jest
    ogólny sens. I tak mogłoby być też w Polsce.
    Chować by można w jednym specjalnym miejscu tak jak misiaczyca napisała.
    Wiem, że to jest radykalny punkt widzenia ale byłoby inaczej gdybyśmy byli
    zadowoleni z wymiaru sprawiedliwości.
    --
    Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie
    wie, że się nie da, i on właśnie to robi.
  • duch3 30.03.06, 10:03
    Zdecydowanie przeciwny karze śmierci.
    Kara śmierci to nie "kara" lecz "nagroda" dla tych (a jednak) ludzi. Dzięki Bogu
    żyjemy w Europie a nie w USA. Nie wydaje mi się aby zabójcy refleksyjnie
    podchodzili to tego co robią- "Jeśli grozi mi dożywocie to mogę zabijać bo kara
    nie jest taka cięzka" lub "Jeśli grozi mi kara śmerci, to lepiej nie zabijać".

    Jeśl chodzi o rozkładanie odpowiedzialności na kilka osób, to jest to tylko
    takie samousprawiedliwianie się. Wszyscy dla mnie są tak samo winni śmierci tego
    człowieka, czyli są zabójcami.
    Uprzedzam już wypowiedzi typu "A gdyby zamordowali Ci..., to co byś powiedział"?
    Oczywiście że byłbym za karą śmierci, ale na szczęście nie dotyczy mnie taka
    sytuacja.
    Zapobiegać a nie karać.
    --
    Forum ŚrodaWielkopolska
    Galeria Ziemi Średzkiej
  • kormoran7 30.03.06, 16:42
    teraz cie nie dotyczy ale nuie zbadane są wyroki boskie. Ja tam uwazam ze jakis
    to straszak zawsze jest dla przestepcy. Nie mozemy sprawdzic jak by to
    wygladalo w "praniu" bo nie ma takiej kary u nas ale ja podejrzewam ze liczba
    przestepstw by sie zmiejszyla
    --
    W moim kraju
    W moim kraju
    Czasem boję się żyć
  • duch3 30.03.06, 21:05
    Gdyby mnie dotyczyła, to z pewnością działał bym pod silnymi emocjami. Z
    pewnością chciałbym kary śmierci, ale pewnie jedynym powodem takieg myślenia
    byłaby chęć zemsty. A patrząc racjonalnie, bez emocji i w moim odczuciu
    humanitarnie to jestem absolutnie przeciwny takim rozwiązanią.
    Jeśli chodzi o zapobigawczy element kary śmierci, to z tego co pamiętam w
    stanach w których wprowadzono kare śmierci ilość zabójstw wzrosła. Być może
    zadziałał tu mechanizm, o którym ktoś kiedyś wspominał "skora grozi mi większa
    kara, to pozbęde się wszystkich świadów".
    Ludzie nie powinni decydować o czyimś życiu. Jeśli ktoś zamordował innego
    człowieka, powinniśmy odizolować go od reszty świata i dać czas do końca życia
    na przemyślenie własnego czynu.
    --
    Forum ŚrodaWielkopolska
    Galeria Ziemi Średzkiej
  • emi53 30.03.06, 21:54
    Kara śmierci jest problemem , któremu człowiek musi stawić czoła w każdej
    epoce swych dziejów.
    Już Kain,gdy zabił Abla został napiętnowany,lecz żył z tym.W starożytności ,jak
    i w średniowieczu ,przez wszystkie epoki stosowano karę śmierci ,nierzadko w
    okrutny sposób.Publiczne egzekucje miały wielka moc odstraszającą - dziś coś
    takiego nawet w krajach muzułmańskich nie stosuje się.A było to właściwe
    ostrzeżenie.Jeszcze na poczatku XX wieku publiczne egzekucje stosowano w
    Japonii i w Chinach.
    Jeśli w niektórych Stanach jest kara śmierci,a wykonuje się ją niejawnie,wcale
    to nie dziwi,że nie odstrasza ona potencjalnych morderców.
    Tak więc prawie do połowy XX wieku kara śmierci była na porządku dziennym na
    całym świecie.I w związku z tym ,nie można powiedzieć,że tamte czasy były
    niehumanitarne.
    Dziś,gdy istnieje złożony system praw biorący w obronę życie niemal każdego
    człowieka,na potwierdzenie ważności argumentów za odrzuceniem kary śmierci, jej
    przeciwnicy podnoszą tę kwestię - humanitaryzmu ,a także prawa do życia.
    Chrześcijanie podkreślają też świętość życia i naturalne prawo do niego od
    poczęcia do śmierci.
    Rzeczywiście,zgadzam się z Tobą Duchu ,że ludzie nie powinni decydować o czyimś
    życiu.Ale będąc konsekwentnym w rozumowaniu ,to przecież także morderca
    decyduje o życiu swej ofiary.Więc - jak chce by nie wydawano na niego kary
    śmierci,sam nie może jej ferowac swej ofierze.A w życiu codziennym ,nie tylko
    mordercy decydują o czyimś życiu.Stosujący antykoncepcję też decydują o czyimś
    życiu.Nie można więc każdego winnego morderstwa odizolować od reszty świata.
    Dlatego przez wszystkie wieki stosowana była kara śmierci,a do humanitaryzmu
    miano całkiem inne podejście.W dawnych wiekach humanitaryzm ludzki niejednego
    dzisiejszego przeciwnika kary śmierci by zawstydził.Tak mocno był rozwinięty -
    a także zwykłe miłosierdzie i uczciwość ludzka...
    --
    Tylko ten,co potrafi radością obdarzyć,
    Jest dopiero prawdziwym człowiekiem.
  • duch3 02.04.06, 13:25
    Podoba mi się to Emi że starasz się zachować obiektywizm i szukasz argumentów za
    i przeciw. Ale...
    "Tak więc prawie do połowy XX wieku kara śmierci była na porządku dziennym na
    > całym świecie.I w związku z tym ,nie można powiedzieć, że tamte czasy były
    > niehumanitarne."
    Trudno jest oceniać jakiekolwiek dzieje przez mianownik kary śmierci. Poza tym
    stwierdzenie czasy humanitarne i niehumanitarne byłoby nieuprawnionym
    uproszczeniem. Bardziej prawdziwym byłoby stwierdzenie, że pewne wydarzenia w
    historii były bardziej lub mniej humanitarne (np. niehumanistarne było
    niewolnictwo). Świat się ciągle rozwiaja, o jego kierunku decudyje tylko grupka
    ludzi. To oni nadają ton, a reszta próbuje za tym nadążyć. Ludzie jednak nie
    lubią zmian, a nigdy wcześniej świat nie zmieniał się tak dynamicznie jak dzisiaj.

    "Ale będąc konsekwentnym w rozumowaniu ,to przecież także morderca
    > decyduje o życiu swej ofiary.Więc - jak chce by nie wydawano na niego kary
    > śmierci, sam nie może jej ferowac swej ofierze"
    Wydaje mi się, że osoba która morduje, nie jest w pełni świadoma swego czynu. To
    osoby które są chore psychicznie, zatem kara śmierci byłaby mnożeniem ofiar.
    Wielkim wyzwaniem jest też (przede wszystkim dla członków rodziny), pokazanie ze
    nie jest się takim potworem jak zabójca. W mojej opinie konsekwencja jest tutaj
    niewskazana.
    Jeśli chodzi o antykoncepcje, to jestem przekonany że stosowanie środków które
    zapobiegają zapłodnieniu nie można nawet porównywać z aborcja (tym bardziej
    zabójstwem). Natomiast kwestia aborcji jest dużo bardziej skomplikowana i trudna
    -temat na zupełnie inną dyskusje.
    Pozdrawiam




    --
    Forum ŚrodaWielkopolska
    Galeria Ziemi Średzkiej
  • azazel87 01.04.06, 02:19
    Bardzo wątpię w to że kara śmierci odstraszy kogokolwiek od morderstwa.
    Najbardziej okrutne zabójstwa dokonywane są przez nieobliczalnych, nie
    szanujących niczego, bestialskich, często ludzi z zaburzeniami psychicznymi.
    Takich ludzi nie odstraszy żadna kara. Czytałem ostatnio, że Prokrator Texasu,
    który wydal wiele wyroków śmierci sam stwierdził, że w większości wypadków i
    tak istnienie kary śmierci bądź jej brak nie wpłynęły na decyzje mordercy.
    Warto jeszcze wspomnieć, że w Texasie wykonywanych jest najwięcej tych kar mimo
    wszystko do takich mrderstw dochodzi tam nie rzadziej jak w stanach gdzie tej
    kary nie ma. Argument więc o prewencyjnym działaniu wydaje mi się
    nieuzasadniony.
    Po za tym istotą kary nie jest zemsta, ale chęć odizolowania takiej jednostki
    od społeczeństwa.
    Co ciekawe właśnie Ci ludzie którzy są najgłośniejsi w obronie moralności,
    przypisują sobie miano super Katolika patrz- miłosiernie czuwająca nad naszą
    moralością partia rządząca są za wprowadzeniem kary, mimo że jest ona sprzeczna
    z nauką Kościoła.
    Jestem przeciw karze śmierci. Nie wydaje mi się tak jak już to wcześniej ktoś
    powiedział, żeby uzasadnione było pytanie "a gdyby to był ktoś z Twojej
    rodziny?". Po prostu naturalnym mechanizmem jest rządza zemsty, nie mogę nawet
    tego krytykować, bo jest to zrozumiałe. Nie powinno się jej jednak wcielać w
    życie i to jeszcze przez państwo.
  • technik1 01.04.06, 12:38
    Rzymski katolicyzm uznaje kare śmierci za dopuszczalną w pewnych sytuacjach - patrz katechizm kościoła katolickiego akapit 2266 (wydanie z 94 roku, ale zmian w doktrynie w tym temacie chyba nie było)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka