Dodaj do ulubionych

<<<----zasrany poznań---->>>

11.06.06, 13:38
przygrzało słońce i sie zaczeło
śród cud i ubóstwo można zobaczyc a najbardziej poczuc, krecąc sie w
okolicach starego rynku
gdzie jest straż miejska?
w holandi wprowadzono kare 1000 PLN (w przeliczeniu) za niesprzątniecie gówna
po swoim psie, a w poznaniu co?
niedosyc, ze trzeba uważac by w taka mine nie wdepnąc to jeszcze "wali"
niesamowicie to popierwsze

brak kibelkow w tejze okolicy to drugie, "wali" moczem z każdej strony. czy
nie mozna wcześnie rano przejechać beczkowozem i zmyć ten cały syf?

o pełnych koszach na smieci nie wspomne
--
---i po co tyle krzyku?
Edytor zaawansowany
  • 11.06.06, 18:23
    Może wychowanie patriotyczne coś tu pomoże? W końcu to wstyd być obywatelem osranej i oszczanej ojczyzny.
  • 11.06.06, 21:21
    pracuję na Stary Rynku, prawie codziennie jest mi baaaaardzo niedobrze rano na
    trasie "Chwaliszewo-Stary Rynek"...

    Nie mam pomyslu co zrobić, w kazdym przypadku winę ponoszą LUDZIE.

    - może automat z tytkami to nie taki glupi pomysl??
    - może toalety dla psiaków?

    Sikających po murach to po prostu wg mnie trzeba ukarać mandatami, a najlepiej
    dodatkowo fotką w centrum miasta np. pod pręgierzem, o! Przecież Stary Rynek
    jest "pod kamerami", więc nie powinno to stanowić większego problemu.
    Za dużo widuję sikających studentów na mury Starego Rynku, nawet Ratusza nie
    oszczędzają.
    bleeeeeeeeeh....
    fuuuuuuuuuuuuuuuj....

    jutro znowu do pracy slalomem z chusteczką przy nosie.....

    --
    Iwona Jankowska ::: VIPka/VIPunia ::: Vigorous Independent Person'ka
  • 19.06.06, 10:29
    Wybacz ale toalety dla psów to chyba najidiotyczniejszy pomysł o jakim
    słyszałam.
    Zgadzam się natomiast z automatami z tytkami:) Ale tak czy siak straz miejska
    albo po prostu obywatele musieli by jakos reagowac na ludzi którzy nie
    sprzatają.

    --
    UAM-forum prawa
    holokaust zwierząt
    Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
    ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
  • 12.06.06, 01:29
    Jaki kraj, tacy ludzie.
  • Gość: gr IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 15.06.06, 16:07
    faktem jest ze kara w wysokosci chocby 200 zl dala do myslenia tym debilom -
    wlascicielom czworonogów ktorzy najwidoczniej lubia ,,siedziec'' w gównach Sa
    ludzie ktorzy sprzataja po swoich psach ale to chyba ulamek procenta
    To niestety jest ogromny problem w polskich miastach i az dziw ze juz od wielu
    lat wlodarze miast maja to w dupie. Niestety taka mentalnosc naszego narodu..
  • Gość: Maxx IP: *.icpnet.pl 15.06.06, 16:50
    ja mam inny sposób pozbycia się problemu srających i szczających psów. poprostu
    przyłapany właściciel powinien albo zapłacić karę, powiedzmy 5000zł a jeśli nie
    to na jego oczach zwierz powinien zostać uśpiony. to by nauczyło chołotę
    porządku.
  • 16.06.06, 12:27
    Witam wszystkich,
  • 16.06.06, 12:41
    (powyżej niechcący wcisnąłem enter)
    Witam wszystkich,
    właśnie wróciłem z okolic Półwiejskiej (ul. Rybaki, Strzałowa). Dramat.
    Temperatura ok. 30 stopni, na chodniku nie ma gdzie nogi postawić. Obok psich
    kup, odchody gołębi (w tym 3 martwe gołębie) i pełno petów od papierosów.
    Fragment ulicy Długiej na kilku metrach kwadratowych ponad kilkaset niedopałków
    papierosów. Wszędzie smród, który przypomniał mi wycieczki z dzieciństwa do
    Starego ZOO na Zwirzynieckiej.

    Gdzie nasza straż miejska ?
    Ile w Poznaniu mają etatów ?
    Ile wymierzyli mandatów w tym roku dla właścicieli psów, które walą kupy na
    chodnikach ?

    Sam kilka tygodni temu zawiadomiłem straż miejską o właścicielu psa rasy
    groźnej, który wraz z psem jest Panem Osiedla. Pies m.in. wali klocki na placu
    zabaw dla dzieci. Straż przyjechała najpierw do mnie. Pytania zastraszające
    mnie : czy pójdę do sądu, itd. "Męczyli" mnie kilkanaście minut. U właściciela
    psa byli kilka minut. Ich wizyta nic w przedmiotowej sprawie nie zmieniła.

    Panowie do pracy. Ja w Poznaniu mieszkam od urodzenia. Widziałem Was na osiedlu
    chyba jeden raz na wspólnym patrolu z Policją. Za to przy autach z blokadami
    prawie codziennie.

    Pozdrawiam
  • Gość: Maxx IP: *.icpnet.pl 16.06.06, 17:30
    Te patałachy ze Straży Miejskiej tylko blokady potrafią zakładać. A jak
    potrzebna jest jakaś interwencja (rozbój, kradzież, srające kundle itp) to ich
    nie ma. Darmozjady żyjące z naszych, podatników, pieniędzy. Wzieła by się
    chołota za robotę.
  • 20.06.06, 19:30
    Jesli chodzi o psie odchody to problem jest potrojny:
    1: Nie da sie nagle zmienic zwyczajow wszystkich wlascieli psow w miescie jedna uchwala rady miasta, potrzeba do tego wieloletniej kampani promocyjnej i poteznych nakladow pieniedzy. Ironia losu polega na tym ze metoda silowa, czyli mandaty strazy miejskiej wywoluja tylko wiekszy opor wlascicieli psow, niz uleglosc wpbec nowej uchwaly wladz miasta.

    2: Przyjmyjmy swietlana wizje ze wlasciciele psow co do jednego sprataja po swoich pupilach, to znaczy wkladaja psie odchody do woreczkow foliowych.
    I tu pojawia sie drugi problem: GDZIE I W JAKI SPOSOB MAJA BYC TE WORECZKI Z ODCHODAMI WYRZUCANE? Czy maja trafiac do tego samego smietnika gdzie: puszki, butelki, pety i zuzyte gumy do zucia. Czy potrzebne sa do tego specjane pojemniki.
    Jezeli zazadamy od wladz miasta specjanlych pojemnikow to uslyszymy stara jak swiat spiewke:
    POJEMNIKOW SPECJALNYCH NIE KUPIMY PONIEWAZ ZOSTANA OD RAZU ZNISZCZONE PRZEZ WANDALI
    tlumaczenie troche naciagane, ale troche prawdy w tym niestety jest.
    Jakie jest zdanie SANIEPIDU na kwestie zagrozenia epidemiologicznego zwiazanego z wyrzucaniem psich odchodow do zwyklych smietnikow.
    CZY JEST TO BEZPIECZNE???

    3:Nawet jesli rozwiazemy kwestje gromadzenia psich odchodow to pojawi sie trzecia:
    W JAKI SPOSOB BEZPIECZNIE UTYLIZOWAC DUZE ILOSCI PSICH ODCHODOW??

    Rozwiazanie A: Specjalna spalarnia
    Rozwiazanie B: Kompostownia i sprzedaz wyprodukowanego kompostu na wolnym rynku, daje to mozliwosc czesciowego zwrotu kosztow.

    ALE NAJGORSZYM ASPEKTEM PROBLEMU JEST TO ZE DO WPROWADZENIA MOJEJ PROPOZYCJI POTRZEBA NAKLADOW FINANSOWYCH ZE STRONY MIASTA, A ODNOSZE WRAZENIE ZE WLADZE MIASTA CHCA ROZWIAZAC PROBLEM BEZ USZCZUPLANIA MIEJSKIEJ KASY.

    Czyli wszystko bedzie po staremu
    I tym pesymistycznym akcentem koncze swoj udzial w tym watku
    ....moze!
  • Gość: ghost IP: *.poczta.poznan.pl 21.06.06, 14:06
    Co do punktu pierwszego to się z tobą nie zgadzam. Dość już chyba w Polsce
    wiary w 100% moc sprawczą nowotworzonego prawa. Samo prawo nie poprawi
    rzeczywistosci jest ono tylko wskazówką co wolno, a co nie. Wreszcie prawo to
    należy EGZEKWOWAĆ i jeszcze raz egzekwować. Za pomocą służb do tego miedzy
    innymi przeznaczonych.
    Co do drugiego i trzeciego punktu to mam pytanie. Czy wg Ciebie psy robiąc na
    ulicy, po której chodzą ludzie i rozdeptują to, stwarzają mniejsze zagrożenie
    epidemiologiczne niż psie g..wrzucane do kosza obojętnie, czy oznakowanego, czy
    nie? Może własnie takie zachowanie właścicieli psów zmusiłoby władze miasta do
    odpowiedniej reakcji i zapewnienia pojemników stworzenia dlaszego procesu
    utylizacji.
    Bo na razie to wszystko to właśnie rozbija się o to stwierdzenia chciałoby się,
    wyamagałoby się ale nie ma warunkow, pieniędzy itp. To ludzie muszą decydować
    co mają zrobić władze wybrane przez nich, a nie odwrotnie. Nie nos do
    tabakiery, ale tabakiera do nosa.
  • 21.06.06, 17:06
    W nawiazaniu do punktu pierwszego to uwazam ze:
    CZASAMI LEPSZE EFEKTY DAJE MARCHEWKA NIZ KIJ
    i nasza wladza nie moze tego zrozumiec.
    Po drugie lepsze sto kilo piej kupy rzsiane po calym miescie, niz sto kilo spiej kupy w jednym wielkim pojemniku.
    A co do smietnikow to mialem to ujac w popprzedniej wypowiedzi ale zapomnialem:
    Zawsze moze sie zdarzyc tak ze worek z psia kupa moze sie rozwiazac lub rozedrzec. Wtedy psia kupa rozwali sie po calym pojemniku w tym przylepi sie do jego scianek. Jezeli w ten sam sposob rozwali sie jeszcze kilkanascie psich odchodow. To zwykle smietniki beda cuchnely psim gownem w promieniu dziesiecu metrow. Pomine juz fakt ze odchody i wysoka temperatura sklaniaja muchy do skladania jaj wiec w krotkim czasie polowa miejskich smietnikow zamieni sie w CHODOWLE LARW DLA WEDKARZY.
    A to bylaby wspaniala wizytowka naszego miasta
    Po za tym nie odrwacaj kota ogonem, najpierw powinny byc specjalne pojemniki a dopiero potem woreczki z psimi odchodami.
    NIE ODWROTNIE!!!!!
    CZY KUPUJESZ BENZYNE DO SAMOCHODU KTOREGO NIE MASZ????
  • Gość: ghost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 21:30
    Ciekawe... rozumiem, że muchy na psim gó..e nie siadają gdy jest ono rozsiane
    na chodnikach bo panuje zbyt duży ruch uliczny i wówczas zapatrzeni
    niekoniecznie pod nogi przechodnie nieszkodliwie roznoszą ją na butach do
    swoich domów.
    Poza tym śmietniki latem gdy jest gorąco i tak smierdzą, to dla mnie nie jest
    argument. U nas w Polsce juz tak jest,że władza nie widzi problemu gdy leży
    on "rozrzucony". Gdy jest "skupiony" staje się on dla niej problemem, który
    należy rozwiazać i wówczas znajdują się środki. Inaczej dalej będziemy
    wdeptywac w psie gówna.
    Twoja marchewka w naszym społeczeństwie i zwłaszcza w tym wypadku na pewno się
    nie sprawdzi inaczej już by były powszechnie kupowane łopatki i cały osprzęt do
    zbierania tej "natury" po czworonogach.
    I aby siejuz nie spierać według Twojej końcowej przenośni dopóki państwo,
    samorząd nie wybuduje drogi lub ścieżki rowerowej to nie należy użytkować
    samochodu lub roweru bo..nie ma do tego odpowiednich warunków.
  • 16.06.06, 13:02
    Nie tylko to miasto boryka się z tymi problemami. W KAliszu zauważyłem kilka
    razy, że właściciele w centrum uczą swoje psy składać stolce nad kratkami
    deszczowymi :>
  • Gość: Gęba IP: *.napisz.net 16.06.06, 13:13
    Mieszkam od 5 lat szczęśliwie na przedmieściach Poznania, będąc w centrum
    trafiłem na placyk u zbiegu Długiej i Zielonej. Fetor bił już z daleka,
    początkowo myślałem że to z nieszczelnej kanalizacji lub ze studzienek
    ściekowych, tymczasem okazało się że smród wali z placyku zasłanego dosłownie
    psimi odchodami. Kolejny raz ucieszyłem się że nie mieszkam w centrum.
    Dziwię się ze zapach, widok oraz spora szansa wdepnięcia w psie gó.. nie
    przeszkadza mieszkańcom okolicznych kamienic i samym właścicielom
    załatwiających się tam psów, w większości zresztą są to ci sami ludzie.

    Myślę, że kary tu nic nie załatwią. Straży miejskiej nie obchodzi specjalnie
    psi temat a i tak wcześnie rano czy wieczorem gdy właściciele psów wychodzą z
    nimi do "toalety" i tak prózno szukać na ulicach miasta. Tylko drakońskie
    podniesienie podatków od posiadania czworonogów i za te pieniadze powołanie
    służby czyszczącej ów śmierdzący problem moze rozwiazać kwestię fetoru i
    zasranych skwerków czy placów zabaw.

    Osobny problem stanowi puszczanie psów bez smyczy i kagańca. Zwierz oszalały
    pozostawaniem godzinami w zamknieciu w 4 ścianach, upojony chwilową wolnością
    rzuca się ze szczekaniem a nieraz i kłami na wszystko co się rusza, zwłaszcza
    stresując tym przechodzące dzieci. Kroczący obok właściciel ze stoickim
    spokojem przewaznie oświadcza iż pies ma pysk wiec szczeka i że to tylko taka
    zabawa.

    Czasem mam chęć wziąć łańcuch i pokręcić takiemu nad głową z wrzaskiem i
    wyzwiskami i potem twierdzić że też się chciałem tylko pobawić
  • Gość: gościu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 11:38
    no tak - a co ze srającymi na rękach rodziców dziaciakami i pijaczkami
    lejacymi gdzie popadnie - tudzież balangowiczach wieczornych - stawiam, że 50%
    szczyn w mieście to szczyny ludzkie, tylko do tego trudniej się nam przyznać
  • Gość: Gęba IP: *.napisz.net 19.06.06, 12:28
    Szczyna wsiąka - gó.. zostaje.

    Inna rzecz gdy taki padalec jeden z drugim szcza w bramie. Szczgólnie w starej
    zabudowie kamienic np na poznańskiej starówce jest to porażające. Zapach niesie
    wzdłuż ulic.
  • 21.06.06, 08:33
    W tych sarych kamienicach nie powinno byc drzwi, wtedy wstyd zalatwiac potrzeby
    na widoku publicznym. Inna sprawa,ze czesto robi to bydło zamieszkujace te
    kamienice(lub pobliskie), tak wiec uwazam, ze powinno sie ich wywalic na zbity
    pysk.
    --
    jestem zdrowa:))))
  • 20.06.06, 00:29
    Eksperyment sie udal a motorowery rozdysponowano między szwagrami?
    Wątek powstał znowu na temat starego problemu.
    Nikomu w naszym mieście nie chodzi o załatwienie tego problemu.
    Wzory są - tylko korzystać!
    --
    P.....Ć Interes Spoleczny (wykropkowałem słowo niecenzuralne)
  • Gość: ghost IP: *.poczta.poznan.pl 20.06.06, 08:18
    Wrogramie polskiego radia w jednej z audycji własnie o psach powiedziano, że
    prawie 40 % polskich gospodarstw domowych ma psa i jesteśmy liderami w EU pod
    wtym względem. Jest tego dobrych parę milionów.
    Słusznym byłby podatek od tego stwora, a nie tylko lokalny w wysokości
    kilkudziesięciu złotych, ale ogólnopolski w wysokości powiedzmy jak
    ubezpieczenie za samochód AC, OC. Niezły pieniądz leży..w psim g... na ulicy.
    Pani Gilowska i MF do pracy.
  • Gość: gościu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.06, 11:11
    Cudnie - zamiast ziać nienawiscią módl się już teraz, abyś nie został na
    starość samotny jak palec - wtedy pies to często jedyny towarzysz życia.
    Widuje takich każdego dnia...
  • 20.06.06, 18:49
    Zieje nienawiścią ktoś, kto zwraca uwagę na problem psich odchodów na ulicy?

    Przedmówcy wyjaśniam, że nie chodzi o awarsję do psów jako zwierząt. Niech
    ludzie samotni mają ich nawet po kilka, ale niech sprzątają po swoich
    pociechach i niech ich psy nie stwarzają zagrożenia dla innych.

    Nie wiem, czy Pan/Pani ma dziecko. Ja nie raz brałem swoją córkę na ręce w
    obawie przed psem, nad którym właściciel nie miał wystarczającej kontroli.

    Na marginesie : nie rozumiem ludzi, którzy trzymają w bloku (co innego na
    posesji w celach obronnych) rotweilery czy pitt bulle (czy jak to się tam
    pisze).

    Pozdrawiam
  • Gość: ghost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 21:25
    Jęsli chodzi o psy, to nic do nich nie mam,przecież to jednak tylko zwierzęta.
    Bezmyslni sa tylko ich własciciele. Jesli jednak napisałem kilka zdań to tylko
    chciałem uzmysłowić skalę problemu... i niezłe źródło pieniędzy. Państwo trzebi
    nam skutecznie portfele podatkami za przedmioty niby luksusowe, i inne
    wynalazki cywilizacyjne, dflaczego niema tego robic wobec właścicieli
    czworonogów, które znaczą swą bytność na wszystkich przedmiotach na które da
    sie podnieść łapę i chodnikach.
  • 21.06.06, 15:16
    Jak ja się cieszę, że 15 lat temu wyprowadziłem się z Poznania do pobliskiej
    Murowanej Gośliny. Nie chcę wracać już do tego miasta. W Murowanej jest również
    problem z czworonogami, ale Straż Miejska czuwa. Niektórzy mieszkańcy mają im
    to nawet za złe. Macie problem ze "śmierdzącym" Poznaniem? Zamieszkajcie u nas,
    w Gminie ekologicznej, lasy - Puszcza Zielonka, jeziora, zamiast przemysłu -
    turystyka. Może to niektórym wydać się śmieszne, ale teraz unikam Poznania, bo
    wjeżdżając już na Winogrady, to już zaczyna śmierdzieć, nie mówiąc o centrum.
    Tylko nie wszyscy na raz bo, bo nie chcę aby obecna moja "mała Ojczyzna"
    została w niedługiej przyszłości "śmierdzącą Murowaną"

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.