Dodaj do ulubionych

Tragedia sprzed wielu lat - może ktoś wie?

09.12.06, 21:35
Natrafiłem w literaturze na informację ze ok. 1952 r. w okolicach Poznania
miało miejsce jedno z największych w historii masowych zatruć grzybami.
Poszkodowanych było ponad 130 osób z czego 19 zmarło. Odnośnie tego wypadku
zachowały się jedynie informacje stricte medyczne, natomiast zupełnie nic nie
wiadomo w jakich okolicznościach do niego doszło. Może ktoś wie gdzie
dokładniej w jakiej miejscowości się to zdarzyło, co to była za impreza?
Trochę informacji o tym zdarzeniu jest na
www.bio-forum.pl/messages/33/12609.html#POST15721
Obserwuj wątek
    • Gość: kiks4 Re: Tragedia sprzed wielu lat - może ktoś wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 20:40
      Akurat coś niecoś wiem- wujek Staszek - wówczas doktor, potem docent Stanisław Grzymała, pracując jako lekarz w Ostrowie Wielkopolskim zetknał się z falą zatruć. Co najciekawsze- zatrucia występowały w okresie Świąt Bożego narodzenia. To były pasjonujące poszukiwania- znam to z jego opowieści, ja byłem wówczas małym chłopcem. Przyjął w swych poszukiwaniach kilka tez, między innymi załozył, że tradycyjna kuchnia wymaga na stole wigilijnym potraw z grzybów suszonych . Ten trop okazał się celny.
      Poszukiwania utrudniał fakt opóźnienia się objawów zatrucia w stosunku do daty konsumpcji. O ile pamietam- toksyna powoli uszkadza nerki a proces ten wymaga od 2 do 17 dni dla pojawienia sie objawów klinicznych.

      Nie znam wszystkich szczegółów ale we współpracy z mikologiem udało Mu się wskazać sprawcę- właśnie zasłonaka rudego- Cortinarius(dermocybe )Orellana Fries. Nauczyłem sie tej nazwy na pamięć i pamiętam ja od ponad pięćdziesięciu lat choc do niczego nigdy nie była mi potrzebna.
      Mam w domu odbitke Jego pracy: Zur toxischen Wirkung des orangefuchsigen Hautkopfes (Dermocybe orellana F.) zamieszczconej w periodyku Deutsche Zeitschrift fuer gerichtliche Medizin 49, 91-99 (1959), niestety- mam uszkodzony skaner i nie mogę jej Ci przesłać mailem.
      Jest chyba dostępna:
      www.springerlink.com/content/pt8r2843r0g6t550/
      Jest tam też fotografia tego "grzybka". Zwykły blaszkowiec, z prostą długą, gładką nózką, krawędź kapelusza nieco opuszczona.
      Z pracy wynika, że w roku 1952 stwierdzono 11 przypadków śmiertelnego zatrucia, w czterech przypadkach stwierdzono uremię, przeprowadzono 9 sekcji zwłok i w we wszystkich przypadkach stwierdzono cięzkie uszkodzenie nerek. Zdaję sobie sprawę, że z pewnościa nie wychwycono wszystkich przypadków, często człowiek umiera nie wiadomo na co i rodzina przyjmuje to jako wole bożą nie dochodząc przyczyn.
      W uznaniu zasług na tym polu awansował i przez długie lata był dyrektorem Wojewódzkiej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Poznaniu.
      Pochowany w Alei Zasłużonych cmentarza junikowskiego, w okolicy krzyża.

      Prawdę powiedziawszy jestem zaskoczony, że po tylu latach żyje jeszcze wspomnienie tamtej tragedii. Dziś świadomośc zagrożeń od grzybów jest większa, zbieramy tylko parę znanych gatunków a nade wszystko- na nasze szczęście zasłonak jest bardzo rzadkim grzybem.
      Tu jest pełen wykaz literatury w tym przedmiocie, w tym kilka prac Wuja:
      www.vetpharm.unizh.ch/reloader.htm?http://www.vetpharm.unizh.ch/giftdb/pflanzen/0058_lit.htm?inhalt_c.htm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka