Dodaj do ulubionych

hałaśliwa fabryka obok domu-gdzie to zgłosić?

28.05.07, 23:40
Cześć, jestem już zdesperowana i pilnie potrzebuję pomocy... Kupiłam
mieszkanko w budynku sąsiadującym z zakładem pracy, w którym od 6 rano do
19.00 pracuje (z przerwami) niewiarygodnie wkurzająca maszyna, wydająca
regularny i rytmiczny huk. Nie znam się na tym, sądzę, że to jakiś walec. Na
stronie www tego zakładu znalazłam ich usługi:

"cięcie blach na gilotynach o grubości 1 - 12 mm
cięcie blach na zaginarce o grubości do 3 mm
walcowanie blach o grubości do 10 mm
spawanie w osłonie argonu stali nierdzewnej, kwasoodpornej oraz aluminium
polerowanie mechaniczne stali nierdzewnej
elektro-polerowanie (galwaniczne) stali nierdzewnej
kucie matrycowe odkuwek ze stali nierdzewnej
toczenie, frezowanie, szlifowanie "....

Jednym słowem koszmar!

Poradźcie proszę, do jakiego urzędu mogę to zgłosić? Przecież nie mogą tak
bezkarnie hałasować na dość dużym osiedlu mieszkaniowym, tzn w okolicach
Krauthofera i Górki!
Są chyba jakieś dopuszczalne normy?...
--
Nasza Lenutka
Edytor zaawansowany
  • dobrusia_to_ja 28.05.07, 23:45
    Chciałabym Ciebie zapytać, co było pierwsze: budynek mieszkalny, czy zakład pracy??
  • lucyferciu 28.05.07, 23:50
    dobrusia_to_ja napisała:

    > Chciałabym Ciebie zapytać, co było pierwsze: budynek mieszkalny, czy zakład
    > pracy??

    To jest w ogóle nie istotne. Standardy jakości środowiska (normy) muszą być
    zachowane na granicy terenu, na którym prowadzona jest działalność gospodarcza.
    Podstawę prawnaą podałem w poście poniżej.
    --
    Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
    M.K.
  • dobrusia_to_ja 29.05.07, 00:04
    lucyferciu napisał:

    > dobrusia_to_ja napisała:
    >
    > > Chciałabym Ciebie zapytać, co było pierwsze: budynek mieszkalny, czy zakł
    > ad
    > > pracy??
    >
    > To jest w ogóle nie istotne. Standardy jakości środowiska (normy) muszą być
    > zachowane na granicy terenu, na którym prowadzona jest działalność gospodarcza.
    >
    > Podstawę prawną podałem w poście poniżej.

    Zamieszkałbyś w miejscu, które z różnych powodów byłoby dla Ciebie uciążliwe, bo
    ja nie.
  • lucyferciu 29.05.07, 00:13
    dobrusia_to_ja napisała:

    > Zamieszkałbyś w miejscu, które z różnych powodów byłoby dla Ciebie uciążliwe,
    > bo ja nie.

    No przecież to oczywiste. Chyba nie kupujesz nieruchomości nie oglądając jej?;)
    To co Ciebie nurtowało w pierwszym poście - co było pierwsze? - jest naprawdę
    nieistotne. Natomiast wykonując działalność gospodarczą istotne jest
    przestrzeganie prawa (w tym równiez przepisów ochrony środowiska), o czym
    wyraźnie mówi art. 18 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.
    isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU20041731807
    --
    Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
    M.K.
  • dobrusia_to_ja 29.05.07, 00:18
    Zgadzam się z Tobą, ale wiele osób jest w sytuacji bez wyjścia. Wcześniej mieli
    gospodarstwa rolne, warsztaty, które utrzymywały ich rodziny latami. Nagle ktoś
    zapragnął zamieszkać w ich okolicy i zaczynają się problemy. A to komuś coś
    śmierdzi, psy szczekają, kury gdaczą, albo hałasuje prasa. Co ci ludzie mają
    zrobić?? Zastrzelić się?? Zamieszkać pod mostem??
  • lucyferciu 29.05.07, 00:25
    dobrusia_to_ja napisała:

    > Zgadzam się z Tobą, ale wiele osób jest w sytuacji bez wyjścia. Wcześniej
    > mieli gospodarstwa rolne, warsztaty, które utrzymywały ich rodziny latami.
    > Nagle ktoś zapragnął zamieszkać w ich okolicy i zaczynają się problemy.
    > A to komuś coś śmierdzi, psy szczekają, kury gdaczą, albo hałasuje prasa.
    > Co ci ludzie mają zrobić?? Zastrzelić się?? Zamieszkać pod mostem??

    Twój tekst potwierdza tylko mój pogląd, że jedyną skuteczną metodą ochrony
    środowiska i metodą kreującą właściwe zasady współżycia sąsiedzkiego jest
    planowanie przestrzenne. Ale zauważ, że tutaj na forum niejednokrotnie
    pojawiały się wątki związane z bardzo ważnymi dokumentami planistycznymi i jaki
    był odzew? MINIMALNY!! Dopiero wówczas jak coś się fizycznie budowało to nagle
    wszyscy podnosili larum. A tu niestety, z punktu widzenia prawa wszystko było
    OK. Trzeba było swoje żale i niepokoje wyrażać dużo wcześniej - jak
    opracowywało się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.
    --
    Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
    M.K.
  • nureni 29.05.07, 11:52
    Rozwiewając Wasze wątpliwości: oglądałam oczywiście lokalizację przed kupnem,
    wiedziałam, że jest tam zakład pracy, nie wiedziałam jednak, że prowadzi tak
    hałaśliwą działalność. Mieszkanie kupowałam zimą - Arwimont pracował przy
    zamkniętych oknach i drzwiach i naprawdę nic nie było słychać, a sąsiedzi o
    niczym takim nie wspominali (może im nie przeszkadza...?)
    --
    Nasza Lenutka
  • lucyferciu 29.05.07, 12:15
    nureni napisała:

    > Rozwiewając Wasze wątpliwości: ...

    Ależ moich to nie musisz rozwiewać;) Od początku byłem pewiem, że oglądałaś
    --
    Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
    M.K.
  • dobrusia_to_ja 29.05.07, 15:21
    nureni napisała:

    > Rozwiewając Wasze wątpliwości: oglądałam oczywiście lokalizację przed kupnem,
    > wiedziałam, że jest tam zakład pracy, nie wiedziałam jednak, że prowadzi tak
    > hałaśliwą działalność.

    W takim razie sama jesteś sobie wina. Trzeba było wcześniej sprawdzić, czym się
    zajmują.
  • nureni 29.05.07, 19:16
    Trafna uwaga Dobrusia, bardzo trafna...i jakże pokrzepiająca!



    > W takim razie sama jesteś sobie wina. Trzeba było wcześniej sprawdzić, czym
    się
    > zajmują.
    --
    Nasza Lenutka
  • Gość: obywatel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 23:07
    he he nasza Dobrochna sama ma jajco w związku z hałaśliwą działalnością swojego
    mężusia i jego warsztatu , sąsiedzi jej żyć nie dają , nie kłaniają na ulicy i
    musi się wkrótce wyprowadzić , to teraz ma możliwość się odegrać . Co było
    pierwsze ? jajo czy kura ? uciążliwy warsztat mojego męża czy nowi mieszkańcy
    okolicznych domów ?
    Nie licz na zrozumienie ,, punkt widzenia zawsze będzie zależał od punktu
    siedzenia .
  • dobrusia_to_ja 30.05.07, 00:03
    Pudło!! Mój "mężuś", jak go nazwałeś, nie ma warsztatu, gospodarstwa rolnego i
    niczego, co mogłoby komukolwiek przeszkadzać. Cała rzecz w tym, że kupując
    mieszkanie lub dom, trzeba nieco zainteresować się okolicą. Nie można mieć do
    nikogo pretensji, że panuje hałas w pobliżu zakładów pracy, śmierdzi w okolicach
    oczyszczalni ścieków, albo zapada się dom wybudowany nad kopalnią. Takie rzeczy
    trzeba sprawdzać.
  • lucyferciu 28.05.07, 23:48
    1) Powiatowy i Wojewódzki Inspektor Sanitarny,
    2) Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska,
    3) Straż Miejska

    Z tego co piszesz, to istnieje podejrzenie, że został naruszony art. 144 ust. 1
    i 2 Prawa ochrony środowiska
    isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU20010620627
    --
    Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
    M.K.
  • nureni 29.05.07, 11:46
    Dzięki za podpowiedź, z pewnością się tam zgłoszę.
    --
    Nasza Lenutka
  • renepoznan 29.05.07, 16:33
    Art. 144 kodeksu cywilnego. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu
    swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z
    nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-
    gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.
    Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna
    z dnia 14 maja 2002 r.
    V CKN 1021/2000
    Treść art. 144 w związku z art. 222 § 2 kc pozwala na nałożenie na właściciela
    nieruchomości, z której pochodzą negatywne oddziaływania, obowiązków
    minimalizujących występujące immisje pośrednie.
    Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna i Administracyjna
    z dnia 22 listopada 1985 r.
    2. Ocena „przeciętnej miary” w rozumieniu art. 144 kc musi być dokonana na
    podstawie obiektywnych warunków panujących w środowisku osób zamieszkujących na
    danym terenie, a nie na podstawie subiektywnych odczuć osób, których przestrzeń
    w miejscu zamieszkania w następstwie realizacji dalszych inwestycji (budowania
    dalszego budynku mieszkalnego) uległaby ograniczeniu.


    Jednak w pierwszej kolejności wypróbuj drogę wskazaną przez Lucyfercia.
    --
    Dlaczego ten i ów pisze? Ponieważ nie posiada dość charakteru, by nie pisać.
    -samokrytyka-
  • lucyferciu 29.05.07, 16:40
    renepoznan napisał:

    > Art. 144 kodeksu cywilnego. (....)

    To wszystko jest prawda. W moim przekonaniu postępowanie administarcyjne jest
    odrobinę;) szybsze od cywilnego
    --
    Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
    M.K.
  • renepoznan 29.05.07, 16:43
    lucyferciu napisał:

    > renepoznan napisał:
    >
    > > Art. 144 kodeksu cywilnego. (....)
    >
    > To wszystko jest prawda. W moim przekonaniu postępowanie administarcyjne jest
    > odrobinę;) szybsze od cywilnego

    Dlatego napisałem by w pierwszej kolejnosci wypróbowała drogę wskazaną przez
    Ciebie.POzdrawiam.
    :)
    --
    Dlaczego ten i ów pisze? Ponieważ nie posiada dość charakteru, by nie pisać.
    -samokrytyka-
  • Gość: zGorczyna IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.07, 00:49
    Arwimont byl tam pierwszy, jeszcze kiedy Krauthofera byla dziurawa,
    jednokierunkowa z resztkami bruku :) i nikomu nie snily sie tam nowe osiedla.
    Przeciez nie zamkna fabryki dlatego, ze pazerny deweloper ponabijal ludzi w
    butelke i wybudowal bloki w obszarze przemyslowym (dalej za Arwimontem jest
    jeszcze skup zlomu i nie wiem jak teraz, ale kiedys czesto tam jezdzily wywrotki
    z lomoczacymi naczepami).
    W Arwimoncie latem otwieraja wszystkie okna i dopiero tam jest koncert, znam
    tamte okolice, czesto bywam na Dmowskiego.
    Przestroga taka, ze zawsze warto dokladnie sprawdzic okolice mieszkania przed
    zakupem. Pobyc tam w dzien roboczy, rano, wieczorem, popytac ludzi z okolicy itd.
  • pyrarria 30.05.07, 14:04
    Nie pomijajmy roli urzędnika, który wydawał pozwolenie na budowę ;)
  • ywwy 29.05.07, 12:38
    Zgłoś to do sprzedającego ci mieszkanie, niech zamieni mieszkanie na inne.
    --
    Mała księżniczka
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 12:41
    Iwonko, blondyną jesteś?;)
  • j.kopinska 29.05.07, 22:50
    Rozmawiałam dziś z szefem BHP i ochr. środowiska w Arwimoncie. Pan był
    niezwykle miły, obiecał dopilnować aby drzwi hali od strony mojego budynku były
    zawsze zamknięte, na moją sugestię co do ich wyciszenia (są drewniane, jak w
    stodole ;-)) odpowiedział, że wezmą to pod uwagę. Do 16.00 drzwi były
    zamknięte. Szef poszedł do domu, drzwi do hali zostały otworzone, a ja
    słuchałam "koncertu" maszyn do 19.00...
  • Gość: Q IP: 195.20.110.* 29.05.07, 15:39
    Czyli mają zamknąć zakład pracy, zwolnić xxx ludzi pozbawiając ich środków do
    życia - bo Ty miałaś kaprys tam zamieszkać, lub zrobiłaś to ze zwykłej
    nieroztropności nie sprawdzająć DOKŁADNIE w jakim sąsiedztwie przyjdzie Ci
    mieszkać? Wybacz, ale nie mam dla takich ludzi litości. Głupota musi boleć.
  • salimis 29.05.07, 16:29
    To tak jak z Goplaną.Na ul.Św.Wawrzyńca stoi od ładnych kilkudziesięciu lat.No
    ale parę lat temu rozpoczęto budowę Bamberskego Dworu,no i oczywiście pojawił
    się problem-latem,kiedy okna fabryki są otwarte ze zrozumiałych względów,słychać
    maszyny .Lokatorzy "bamberki" wydzwaniają jak nie do zakładu to na policję ze
    skargami.Noż kurde czy oni byli ślepi i nie widzieli gdzie kupują mieszkania?
    Fakt że za kilka lat Goplana zostanie wyprowadzona z miasta jak większość
    zakładów,ale skoro ludzie świadomie zdecydowali się mieszkać w sąsiedztwie
    zakładu to niech przymkną paszcze !!
  • nureni 29.05.07, 19:12
    Epitety sobie daruj...
    --
    Nasza Lenutka
  • Gość: 007 IP: *.icpnet.pl 29.05.07, 20:36
    mieszkań bez strefy ochronnej. To urzędnik winien stwierdzić czy może
    wydać zgodę. Ale musiała by istnieć osobista odpowiedzialność podpisującego.odpowiedzialność

    W Poznaniu Przewodniczącym Komisji Planowania jest Pan K.
    W sytuacji urządzenia i działania warsztatu rzemieślniczego
    posługującego się parkiem maszynowym,
    w piwnicy bliźniaka, ze ścianą wspólną,
    jako uczestnik Komitetu Osiedlowego, palcem nie kiwnął, żeby pomóc.

    W sytacji urządzenia baru z alkoholem wśród domków jednorodzinnych
    z głośną muzyką do późnej nocy i załatwianiem się pijaków
    w sąsiednich ogródkach, stwierdził tylko, że ludzie mają prawo do
    prowadzenia prywatnej działalności...

    A policja korzystająca z uciążliwego dla otoczenia zakładu usługowego,
    mieszczącego się na tej samej posesji, zapewnia poczucie bezkarności...
  • lucyferciu 29.05.07, 23:17
    Gość portalu: 007 napisał(a):

    > mieszkań bez strefy ochronnej.

    Widzę, że do problemu podchodzisz bardzo emocjonalnie, a potem walisz "byki". O
    jakiej ty strefie mówisz? Podaj mi podstawę prawną utworzenia jakiejkolwiek
    strefy w tym przypadku. Teraz modne są obszary ograniczonego użytkowania, ale
    ta fabryczka nie spełnia kryteriów określonych w art. 135 Prawa ochrony
    środowiska (link w innym poście) i niestety taki obszar nie może być ustanowiony


    > W Poznaniu Przewodniczącym Komisji Planowania jest Pan K.
    > W sytuacji urządzenia i działania warsztatu rzemieślniczego
    > posługującego się parkiem maszynowym,
    > w piwnicy bliźniaka, ze ścianą wspólną,
    > jako uczestnik Komitetu Osiedlowego, palcem nie kiwnął, żeby pomóc.

    W tym przypadku naruszone zostały przepisy prawa budowlanego i z czymś takim
    wali sie do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, a nie do gościa z rady
    miasta. Takie rzeczy nie są w jego kompetencji
    --
    Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
    M.K.
  • nureni 31.05.07, 11:25

    Lucyferciu, sprawdź pocztę proszę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.