Określenie "szkalujący watek"jest trochę nie na miejscu ,jeżeli nie robiłeś(aś)w
tej firmie.Jak każda ocena jest na pewno subiektywna.Do niedawna można było
usłyszeć jak się miało dosyć nadgodzin "czy nie macie nikogo w rodzinie na
bezrobociu i nie wiecie jak to jest"(oczywiście pytanie retoryczne),albo "co Pan
będzie robił w domu",albo odgórne ustalanie planu tygodniowego ,kto zostaje na
nadgodzinach,choć planowanie nadgodzin jest zabronione przez kodeks i albo firma
to olewa ,albo mistrzowie są niedouczeni. Wierz mi ,że pieniądze powinno się
zarabiać w 8-godzin ,a nie w nadgodzinach.Większość ma rodziny(może niektórzy
już nie mogą patrzeć na swoje żony ,ale to ich problem),a do tego ile jesteś w
stanie tak pociągnąć po 100 nadgodzin w kwartale-1-k,2-a ,czy trzy lata.Do tego
są naprawdę różne stanowiska,o różnym obciążeniu i stresie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.