hmmm od czego tu zacząć....
oczywiscie znalazlam ogloszenie w gazecie oferta dotyczyla pomocy w sekretariacie byl tylko nr telefony i kogo szukaja zadzwonilam i zaproszono mnie na rozmowe Pani w sekretariacie powiedziała ze to firma Axium mieszczaca sie na ul. Wolskiej 7 (wiec jak widac firma posluguje sie dwoma nazwami jak sie pozniej dowiedzialam dlatego, ze jedna z nich juz wszyscy znaja i nie bylo chetnych). Poszlam na rozmowe o prace oczywiscie jeszcze tego samego dnia i ku mojemu zaszkoczeniu na te sama godzine przyszlo jeszcze jakies 10 osob... Pani "menager" przedstawila mi sie i spytala jakie znam programy komputerowe i jak uslyszala ze nie znam "platnika" to od razu zaproponowala mi prace w handlu a ze bardzo potrzebowalam pieniazkow to sie zgodzilam i umowilam na "dzien probny" po ktorym bedzie wiadomo czy sie nadaje czy nie no i oczywiscie czy oni zechca ze mna wspolpracowac.... poszlam na ten dzien probny i przejal mnie juz tzw. lider ktory oczywiscie powiedzial ze zajmuje sie w tej firmie szkoleniem ludzi i ze mi graluluje bo na rozmowach bylo 30 osob a wybrano 3 (wszystkim tak mowia i kazdy tam zajmuje sie szkoleniem nie wazne czy pracuje tam 2 tygodznie czy 3 miesiace) no i pojechalismy w "teren" chodzac od domu do domu i namawiajac ludzi na te pakiety CYRFY+ to czego najbardziej teraz zaluje to to ze zgodzilam sie zostac na okres probny... Rano w "siedzibie firmy" odbywaly sie takie spotkania motywujace na ktorych glownie poruszano temat jak szybko mozna tam awansowac i ile to mozna zarobic... tylko nikt nie wspominal jakim kosztem... nie ma cie 12 godz w domu, chodzisz po ludziach i... nie bojmy sie tego slowa klamiesz, jak nie podpisze sie umowy to niemasz zwrotu za koszt podrozy np do szamotul itp. oczywiscie nie ma sluzbowych samochodow ( kase za bezyne zwracaj ale za telefon juz nie a rachunki telefoniczne na poziomie 200 zl to norma) a te szkolenia o technikach sprzedazy... to po prostu smiech na sali i jeszcze taka laska ktora zuje gume jak krowa trawe na pastwisku... tak na prawde ksiazke mozna napisac a juz na pewno dobry artykul do gazety ja juz tam nie pracuje i nikomu nie polecam chyba ze macie ochote pracowac z ludzmi nastawionymi tylko na kase, nie potrafiacymi powiedziec wiele wiecej niz regulki ktora maja wyryta na blaszke. moge szczerze przyznac ze praca tam to moja najwieksza porazka.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.