> Jak byłam w Hurghadzie (Egipt), w hotelu trzygwiazdkowym też miałam
> miłą niespodziankę. Wychodząc z domku bungalowego natknęłam się
> na... kury. Na szczęście żywe.
Łojezusicku, to straszne! Ja bym po czymś takim się chyba nie otrząsnął do końca życia. Widziałem kiedyś kurę na wystawie - mimo że była za fosą, kratami i pancerną szybą grubości 20 centymetrów, to i tak było to przerażające doświadczenie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.