Nie wiem jak teraz sytuacja wyglada, bo dawno nie korzystalem z biur
w Polsce. Ale jak o Poznaniu mowa, to tez mialem przeboje z firma
Oskar- najpierw kolorowy folder- piekne hotele w Hiszpanii itp/itd.
W rzeczywistosci - okazalo sie, ze hotel jest jakies 400m od morza,
a nie przy promenadzie, nie ma rezydenta, a kierowcy lamali wszelkie
mozliwe zasady bezpiecznej jazdy.
"Mykiem" na jaki sie nabieraly osoby, to "oferta" last minute, ktora
niemal zwalniala organizatora od odpowiedzialnosci. Ja jako
nieliczny z grupy nie wykupilem tej "okazji". Dostalem jakis rabat
na nastepne wyjazdy- ale po co mi rabat (nawet 90%) jak nie sa
zachowane podstawowe warunki bezpieczenstwa (o
warunkach "wypoczynku" nie wspomne).
Dzis z perspektywy czasu wiem, ze to w duzej czesci nasza wina-
rzucamy sie, zeby bylo jak najtaniej - czyli zwiekszamy popyt na
tanie wyjazdy. To zwieksza konkurencje i dobre biura staja sie
drogie (bo musza sie utrzymac z mniejszej liczby klientow), a tanie
jada najnizszym kosztem - nie patrzac na warunki - oplaca im sie
wyslac jednorazowo duzo osob i zmienic nazwe, zamiast budowac renome.
Wine za to ponosza rowniez organizacje zrzeszajace biura, ktore za
skladke przyjuja wszystkich a w razie reklamacji - boja sie
interwencji.
Zycze wszystkim dobrych wyborow i wypoczynku,
a Oskar- jezeli jeszcze istnieje - 2 razy przeczytajcie umowe i na
pewno nie wybierajcie Last minute
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.