Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Wielkopolskie   Poznań   Poznań   Moje doświadczenia

Komentarze do artykułu

Moje doświadczenia

Autor: Gość: jackpotek IP: *.man.poznan.pl 19.03.08, 13:30
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Witam,

byłem w swoim niedługim życiu (25 lat) na 3 wycieczkach zagranicznych.

1. Koniec liceum - wycieczka młodzieżowa, biuro Rainbow Tours, Chorwacja.
2. Początek studiów - wycieczka młodzieżowa, biuro Juventur Konin, Bułgaria.
3. Koniec studiów - wycieczka, biuro Jet Touristic, Turcja.

1. Cena niska, niecałe 1000 zł za tydzień, mieszkanie pod namiotami. W sumie
wszystko zgodnie z ofertą, męcząca podróż autobusowa do Chorwacji, warunki jak
na młodzież znośne. Ogólnie brak większych niedociągnięć.

2. Cena w miarę standardowa jak na podróż autobusową, za tydzień ok. 1500 zł.
Już w autobusie dowiadujemy się, że zamiast do złotych piasków będziemy
zakwaterowani w innym hotelu w innej miejscowości (ok 4 km dalej). Przyczyną
jest to, że ruscy wywołują tam zadymy. Zamiast do dosyć dobrego hotelu przy
plaży z basenem i restauracją, lądujemy w ruskim hotelu 800 m od plaży (od plaży
całość pod górkę) bez basenu.
Dowiedziałem się później że to typowa zagrywka biura. Wykorzystuje to, że
klientami są młodzi ludzie w wieku szkolnym lub studenckim, którym zmiana
warunków niewiele zaszkodzi i którzy najprawdopodobniej nie będą wyciągać armat
prawnych na biuro. Wszyscy są zadowoleni a biuro obniżyło sobie koszty o jakieś
powiedzmy 100zł * 60 uczestników i ma za darmo opłatę za rezydenta + coś tam
jeszcze.
Napisałem wniosek (reklamację) o zwrot 50% kwoty podróży (licząc na choćby 20%)
w związku z rażącą niezgodnością oferty ze stanem faktycznym, dostając w zamian
standardową odpowiedź że mogę się pocałować w trąbkę lub oddać sprawę do sądu.

3. Ostatnia wycieczka sprzed roku do Turcji cena ok. 1500 zł za osobę, bardzo
udana mimo niedociągnięć. Plaża hotelowa zamykana ze względu na ścieki (prosto
do morza wcześniej pewnie oczyszczone), jedzenie monotonne dzień w dzień to
samo, co 2 dni jakieś małe urozmaicenie. All-inclusiv czyli lokalny browar i
wino (rozcieńczone jakieś 50/50 z wodą).
Jednym słowem poziom ceny do jakości zachowany. Razem z narzeczoną mieliśmy
dobry odpoczynek, ponieważ większość czasu albo siedzieliśmy w basenie, albo
zwiedzaliśmy okoliczne miejscowości turystyczne. Współpodróżni narzekali dość
ostro na łazienki (grzyb), którego my nie mieliśmy na szczęście.

W tym roku mamy ślub i podróż poślubną wybraliśmy na Kanary z niemieckiego biura
podróży. Wierząc opinii przyszłych teściów, powinniśmy doświadczyć wielkiego
skoku poziomu naszego zadowolenia mimo że nie będziemy mieli kontaktu z polakami.

Podsumowując zachęcam do omijania wszelkich biur podróży z hasłem "Juventur" w
nazwie ... to tak na przyszłość.

Pozdrawiam
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-101
(101-101)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.