nie chodziło o luksus. basen był ważny ze względu na maniakalne
upodobanie do pływania, co nie zawsze jest w morzu możliwe
(Chorwacja bywa wietrzna). tez wolę atmosferę i luz kempingów, te we
Francji czy Hiszpanii miewają baseny i to jest najlepsza opcja,
można popluskać się po kolacji albo przed śniadaniem.
jeśli chodzi o odległość od plaży - zaimponowało mi Biuro Martintour
z Piły. podczas gdy inne biura piszą w katalogach - 600 m, oni piszą
coś w rodzaju - 600 m, ale uwaga, miejscowość na stromym zboczu i
podejście może sprawiać kłopot osobom starszym. szacunek dla Martina
za uczciwość.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.