• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

rozmowa kwalifikacyjna - fundacja familijny poznań Dodaj do ulubionych

  • 02.04.08, 21:19
    Mialam ostatnio okazje brać udział w rozmowie kwalifikacyjnej w fundacji
    FAMILIJNY POZNAŃ.
    Pracownicy, którzy przeprowadzają rozmowę się nie przedstawiają, nie ma się
    pojęcia z kim się rozmawia i nie mówię tu tylko o funkcji, jaką sprawują, ale
    o imieniu i nazwisku. Nie zostałam również poinformowana, dlaczego rozmowa nie
    rozpoczęła się punktualnie. Krzesło dla osoby zaproszonej ustawione jest na
    środku sali, jak na przesłuchaniu. Nic tylko czekać, kiedy zapali się lampa i
    światło zostanie skierowane prosto w twarz. Jedna z osób prowadzących rozmowę
    błądzi wzrokiem po ścianach, czy podłodze i ma się wrażenie, że w ogóle nie
    słucha. Druga osoba – pani psycholog, ma znudzony wyraz twarzy i jednocześnie
    wyczuwa się z jej strony niechęć, by nie rzec tłumioną agresję, do osoby
    „przepytywanej”. Nikt nie odpowiada na uśmiech. Rozmowa trwa 5 minut, po czym
    pod koniec pani psycholog pyta, czy wysyłałam swój życiorys, ponieważ ona go
    nie dostała – czyli nie ma pojęcia z kim rozmawia i po 5 minutach, jak się
    okazuje, jest w stanie wyrobić sobie zdanie o mojej osobie.
    Jak na fundację, która zajmuje się szeroko pojmowanym wsparciem ludzi, która
    stawia człowieka w centrum swoich działań, muszę niestety stwierdzić, że
    pracownicy, przynajmniej dwie osoby, które miałam okazję spotkać na rozmowie,
    nie są chyba do idei przywiązani, co sprawia, że jednocześnie nie są też zbyt
    dobrą wizytówką fundacji. Zdolności interpersonalne na poziomie średnim, co
    dziwi zwłaszcza w przypadku pani psycholog. Idąc na rozmowę człowiek myśli
    sobie, że chciałby pracować w takiej społecznej organizacji, a po spotkaniu
    pozostaje jedynie rozczarowanie i niesmak. Nie wiem, czy nastawienie osób
    prowadzących rozmowę spowodowane jest brakiem motywacji w postaci niskich
    zarobków, czy brakiem powołania.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: zezik IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.08, 21:32
      Nie było familijnej atmosfery? a to pech
      • Gość: biedak IP: *.centertel.pl 17.09.13, 17:11
        Trzeba rozumieć słowo "familijny", no ale ważne, że stanowisko zostało podkreślone.
    • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 10:57
      Pracownicy, którzy przeprowadzają rozmowę się nie przedstawiają, nie
      ma się
      pojęcia z kim się rozmawia i nie mówię tu tylko o funkcji, jaką
      sprawują, ale
      o imieniu i nazwisku. Nie zostałam również poinformowana, dlaczego
      rozmowa nie
      rozpoczęła się punktualnie

      Może po prostu należało o to zapytać?
      • Gość: pis-pis IP: *.icpnet.pl 03.04.08, 13:44
        A może to był Poznań mafijny?
        • Gość: zz IP: *.eranet.pl 03.04.08, 20:25
          Ech... Ta pseudofundacja wyrąbała na kilkadziesiąt tysięcy pod
          koniec lat 90-tych drukarnię na Pułaskiego (drukarnia już nigdy się
          nie podniosła, do dziś działa aby, aby...) i jakąś hurtownię
          papieru - drukowali extra kalendarz i "zapomnieli" zapłacić.
          Niech żyje chrześcijańskie miłosierdzie!!!
          • Gość: asd IP: *.icpnet.pl 09.08.08, 20:30
            ale przecież oni powstali w 2001 roku więc jak mogli to zrobić pod koniec lat
            90? ja rozumiem, że można komuś coś zarzucać itd. - ale prawdę a nie jakies
            pierdoły. moze to była jednak inna fundacja?
    • Gość: szczęściarz IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 07.04.08, 08:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kolejny IP: *.icpnet.pl 08.04.08, 12:44
        Przyłączam się do tego co pisze "brush" i również cieszę się, z odejścia w porę! Cele Fundacji na pewno są szczytne, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Osobiście bardzo cenię dr Grzybowskiego i żałuję, że ma do czynienia z takimi partaczami (nie wszyscy oczywiście tacy są).
        To co pisze "szczęściarz" to wszystko odpowiada rzeczywistości w 95%, w pozostałe 5% poprostu wierzę wiedząc z autopsji o tych 95%.
        Ale to się w końcu zmieni...
    • Gość: brush IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 08.04.08, 11:08
      Uuuuuuu...tak brzydko pisać o takiej "wspaniałej" poznańskiej
      organizacji. Nie ładnie, nie ładnie.
      Ze swojej stony mogłabym dodać wiele więcej smaczków o ludziach
      pracujących w Familijnym Poznaniu (po co od razu od mafii ich
      wyzywać), ale nie chce mi się.
      Nie pracuję tam od kilku miesiecy i szczerze mówiąc zapomniałam, że
      tam pracowałam. Dzięki Bogu!
      Ciekawsze, poważniejsze i bardziej rozwijające rzeczy teraz robię by
      mieć ochotę na pisanie, jak to źle się dzieje w Fundacji Familijy
      Poznań. Bo, że źle sie dzieje wie wielu.
      Kto chciał został i pracuje w tym, słuszne
      określenie "szczęściarzu", bagnie, kto chce odszedł, niektórych
      błyskotliwi "biznesmeni" z FFP zwolnili sami, bo się pewnie bali.
      Wszyscy wiedzą, że Familiny Poznań, to nie jest poważna organizacja
      pozarządowa, nad którą należy się pochylać, więc po co te złe emocje
      na tym forum. Niech każdy robi swoje, a bandziory i tak wcześniej
      czy poźniej zostaną rozliczeni.
      PS.
      Swoją drogą, musiałeś "szczęściarzu" nieźle dostać od nich po
      d...skoro tak odważnie się rozpisałeś na ich temat :)


    • 20.04.08, 21:22
      ja tez tam bylam na rozmowie w sprawie stazu - trwala 5 min, gosc
      sie zapytal na jakie stanowisko bo on nic o tym nie wie, po czym
      odpytal mnie w minute z CV i pozegnal. masakra!!!
    • Gość: kandydat IP: 213.17.200.* 29.05.08, 12:54
      właśnie miałem zamiar wybrać się tam na rozmowę w sprawie pracy ale
      teraz to sam nie wiem....
      • Gość: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.08, 23:14
        no masz, teraz dotarli do łodzi :)
        w poniedziałek mam rozmowę kwalifikacyjną, czy ktoś może powiedzieć
        jakie obowiązki ma pracownik biurowy/koordynator projektów, bo
        ciekawi mnie po co pracownikowi biurowemu własny samochód :)

        z tego co widzę, nie ma też co się stresować pytaniami na rozmowie
        kwal. :> Będę wdzięczna za info!
        • 10.08.08, 21:14
          nikt nie pomoże? :(
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.