Dodaj do ulubionych

Skompromitowana izba wytrzeźwień

19.05.08, 23:53
Tylko na wschód od Odry istnieją takie wynaturzenia jak "izby
wytrzeźwień". Co to jest? Krótkotrwałe więzienie? Przymusowy hotel?
Edytor zaawansowany
  • anders76 20.05.08, 00:01
    Kiedys zycie mnie zmusilo do dyzurow lekarskich w tej instytucji, jest to
    praca porownywalna tylko do babraniu sie w szambie. Dzisiaj to chyba 10
    "srednich krajowych" na reke by mnie tam zatrzymalo. Co prawda moje zycie
    socjalne nabralo rumiencow i mialem znajomosci w "najlepszych" kregach co
    budzilo zaciekawienie moich znajomych gdy bylem serdecznie pozdrawiany przez
    sympatyczne skadinad dziewczyny lub smakoszy w trakcie degustacji nalewki na
    trupiej czaszce.
    Nie pomagalo mi to w rozwijaniu kariery lekarza.
    Dopuki nie brakuje osobnikow doprowadzajacych sie do utrat przytomnosci lub w
    poblize tego stanu, to istnieje potrzeba, zeby "cos" z nimi zrobic. Nie macie
    pojecia ilu jest bez dokumentow i z utrata swiadomosci dotyczaca ich adresu a
    nawet nazwiska. Przy tak masowym wystepowaniu tych osobnikow nie poradzi sobie
    z nimi ani posterunek, ani szpitale.
    Chyba jedyne rozwiazanie to przyjecie opisanego modelu, wstepna akceptacja
    przez przeszkolony personel i dojazd lekarza z pogotowia dla "ciezszych
    przypadkow". Zatrudnienie sie tam lekarza na etacie to mrzonka, dyzury
    lekarskie to tez miedzy bajki wlozyc, albo bedzie to bardzo niedoswiadczony
    kolega na kilka dni alo ??? nie wiem na prawde kto.
    A "kochane spoleczenstwo" musi zrozumiec, ze odpowiada za swoje postepowanie
    od pierwszego lyczka. Jak tych (dobrowolnych przecie) lyczkow bedzie za duzo
    to ryzyko czy w Izbie czy w rynsztoku jest calkowicie ich wlasne.
    Przypuszczam, ze wspomniana pensjonariuszka miala klopoty z watroba i leczyla
    sie jakimis napojami. Kilka razy moglo sie to udac, tym razem chorobka sie
    alkoholowi nie poddala i rozwijala az do stanu trwalej nieprzytomnosci.
    Wspolczuje niestarej kobiecie zyciowej tragedi, bezdomnosci i nieludzkiego
    zycia ale upijanie sie na trupa to juz jej decyzja, konsekwencje tez.
    Niewykluczone, ze nadwyrezona watroba silniej zareagowala na toksyczna
    substancje, ale trudno wymagac, aby domowe chemikalia sprawdzac pod katem
    nieszkodliwosci dla notorycznych alkoholikow z uszkodzona watroba.
    Pany dziennikarzowi radze odbyc pewna ilosc 24 godzinnych dyzurow, zwlaszcza
    we wlasciwe dni, to bedzie lepiej zorientowany w temacie przed nastepnym
    artykulem. jezeli bardzo ambitny to niech sie anonimowo zatrudni chocby na
    miesiac.
    No to dosyc nudzenia, zdrowko i spac.
  • Gość: mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 07:05
    Rozwiązanie finansowania jest proste. Jest PARPA, czyli Państwowa
    Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jak na razie pierdzą
    w stołki, więc mogą się wykazać!
  • Gość: Rafiki02 IP: *.gprs.plus.pl 15.08.08, 00:42
    Jesteś gosciem, anders! Napisałeś to, o czym sledczy dziennikarze
    czyli Kącki i Adamczak nie mają żadnego pojęcia. Dla nich ważne jest
    robienie kariery a nie problemy bywalców Izby. News
    Kąckiego,który "odkrył kamery przemysłowe" w Izbie? Przecież są tam
    od kilku lat! Twój komentarz jest jedynym sensownym w tej sprawie bo
    jak piszesz, pracowałeś tam.. Dzięki temu posiadasz wiedzę w tym
    temacie, jakiej te hieny dziennikarskie nie posiądą.Powodzenia
    doktorze! I na drugą nóżkę...
  • anders76 20.05.08, 00:06
    Jest to zinstytucjalizowana odpowiedz na spoleczne zapotrzebowanie, ktore
    wystepuje akuratnie po wschodniej stronie wzmiankowanej przez Ciebie rzeki.
    Niestety, geografia jest jaka jest.
    Popatrz na moja wypowiedz ponizej.
  • lukask73 20.05.08, 09:50
    Zapotrzebowanie występuje po obu stronach rzeki. I po tamtej stronie
    pewnie też gdzieś dowożą delikwentów, którzy nie pamiętają albo nie
    są w stanie powiedzieć, gdzie mieszkają.

    Mnie tam ich nie żal. Recydywistów powinno się wsadzać do cel o
    ujemnym standardzie. Mniej by było kłopotów ze ściąganiem należności
    i bardziej by działało odstraszająco.
  • Gość: Cobra 76 IP: *.gprs.plus.pl 22.07.08, 02:05
    Dzięki anders - kmimkolwiek jesteś - poruszyłeś sedno sprawy!
    Reszta "gdyba", rozładowuje frustracje, a Ty tam pracowałeś i wiesz
    o czym mowa. To ciężka dla wszystkich praca i żaden pseudo-
    dziennikarz - jak Adamczak z TVP Info-lub super-szpieg - Kącki, nie
    zrozumie, w czym jest rzecz. Oni dbają o popularność i oglądalność i
    mają gdzieś problemy ludzi, z którymi Izba na codzień się boryka
    Zrobili swoje "śledztwo dziennikarskie" i są z siebie dumni!Durnoty!
  • lady.godiva 20.05.08, 11:07
    W Europie nie ma izb wytrzeźwień. Jeśli ktoś jest bardzo pijany to albo policja
    odwozi go do domu, albo do szpitala jeśli jest zagrożenie zdrowia czy życia.
    Jeśli się natomiast po alkoholu awanturuje, wyrządza jakieś szkody materialne
    czy bije to po prostu się go wiezie do aresztu i już.
  • Gość: aqq IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 11:28
    Jeśli Samorząd nie potrafi zorganizować opieki nad nietrzeżwymi to
    zapewniam, że stowarzyszenie czy cokolwiek jak nazywa Pan Prezydent
    Poznania również nie będzie działać zgodnie z prawem. Prywatne Domy
    Pomocy Społecznej są tego najlepszym przykładem. Podpowiem Panu
    Prezydentowi. Dofinansować właściwie Izbę to Pani dyrektor nie
    będzie miała problemu z zatrudnieniem lekarzy w godzinach
    dopołudniowych. Nikt rozsądny nie przyjdzie ża marne grosze zajmować
    się tą grupą społeczną jakim są alkoholicy, bezdomni,awanturnicy
    często zawszawieni z wymiocinami na całym śmierdzącym ubraniu.Tych
    ludzi nikt nie chce min. szpital, pogotowie czasami również i sami
    pracownicy izby. Taka nasza smutna rzeczywistość.
  • Gość: Gall Anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 11:42
    Wydaje mi się, że kluczowe dla całej sprawy jest "Wiceprezydent Jerzy Stępień: -
    To kryminał. Musimy się pozbyć izby".
    Coś podskórnie czuję jakiś wałek, bo do wicka Stępnia po kancie ze skwerem przy
    Brzasku nie mam już wątpliwości. Przewiduję tu przejęcie za psie pieniądze i
    jednoczesną zmianę profilu, bo w końcu Podolańska to całkiem ładny punkt
    Poznania. Zaś wytłumaczenie byłoby takie: "sukces! ulżyliśmy budżetowi...".
  • Gość: hmmm IP: *.gprs.plus.pl 20.05.08, 13:08
    "Dotarliśmy do kart personalnych nietrzeźwych, których przyjęto do izby." A
    ustawa o ochronie danych osobowych pozwala na udostępnianie takich kart ?
  • Gość: zezik IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.08, 23:33
    A może zakonnice poprowadzą Izbę. Będzie paciorek i nynki.
  • Gość: jp IP: *.icpnet.pl 20.05.08, 23:53
    Kolega widzę bardzo czujny. :)
    Rzyczywiście złamano prawo. Co na to prokurator?
  • Gość: Pierrot IP: *.gprs.plus.pl 15.08.08, 00:59
    Cel uświeca środki! Redaktor Kącki zastępuje wszystkie słuzby
    śledcze. Parcie na szkło dodaje mu skrzydeł. A nuż uda mu się
    otrzymać tytuł dziennikarza 2008 roku?? To, że swoją działalnością
    dziennikarską nie rozwiązuje żadnych problemów społecznych - to
    nieistotne. Ważne, że o nim się mówi. Żałosne! Chcesz być na
    pierwszej stronie Wyborczej? Naopowiadaj Kąckiemu bzdur. Łyknie to
    jak ryba zanętę! A metody pozyskiwania dokumentów? Cóż
    powiedzieć..Szkoda słów.
  • Gość: Kaz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 09:48
    Pomimo kontroli NIK, nic się nie zmieniło. W izbie, od czsów komuny
    bez zmian. Władze miasta pilnują koryta i kasy.Młodzi wyborcy PO
    uwierzyli, że teraz będzie lepiej. Tylko oni w to wierzą !
  • Gość: kosmolit IP: *.gprs.plus.pl 15.08.08, 01:20
    Nie masz pojęcia, o czym piszesz. Czytasz i wierzysz? Kontrola NIK
    dotyczyła okresu urzędowania byłej dyrekcji Izby... Nic sie nie
    zmieniło? To nie tak. A swoja drogą - tez jestem za zmianą profilu
    Izby, chociażby po to, by urzędnicy dostrzegli jej obecność. I
    ptrzestali mówić, ile ta Izba miasto Poznań kosztuje. Izba nie miała
    problemów finansowych i radziła sobie nieźle.Jeśli miasto ją
    zlikwiduje to jestem ciekawy w jaki sposób wyegzekwuje około 6 mln
    zł. nieściągniętych należności? To my, Poznaniacy będziemy za
    pomysły władz miasta płacić.
  • Gość: RATOWNIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 10:09
    Czy wyobrażacie sobie pobyt w SOR na łóżku obok zawszawionego,
    brudnego i cuchnącego gościa z dworca PKP ( w dodatku pijanego ).W
    Europie szpitale są przygotowane na przyjęcie takiego pacjenta,
    nasze nie. Proszę jeśli nie jesteście z tego środowiska nie piszcie
    głupot. Nie jesteśmy przygotowani na takie zmiany.
  • lady.godiva 21.05.08, 10:10
    W końcu minęło parę lat odkąd komuny nie ma.
    A izby wytrzeźwień zostały.
  • Gość: moher IP: *.izacom.pl 25.05.08, 22:09
    jakiś kiepski ten informatyk skoro nie pracuje w zawodzie tylko
    siedzi w Izbie Wytrześwień za 1000 zł...
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 02:10
    niekoniecznie musi być kiepski, może też mieć jeszcze wyższe ideały,
    z wszami czy bez, w większości trafiają tam ludzie chorzy, w
    ustawodawstwipolskim jest to jedyna możliwa droga, żeby taką chorą
    osobę skierować na leczenie przymusowe, jeśli nie chce się leczyć
    dobrowolnie, szkoda tylko, że musi w tym hotelu spędzić kilka razy
    noc i mieć zapełnioną kartotekę policyjną, żeby instytucje pomogły
    rodzinie w skierowaniu takiej osoby na leczenia, że po wytrzeźwieniu
    puszcza się tych ludzi wolno, żeby dalej nie mogły sobie ze sobą
    poradzić i trafiły tam ponownie, a niewiele robi się w celu wsparcia
    przynajmniej fizycznego dla osób uzależnionych - dopiero
    kilkakrotna wizyta zmusza nasze instytucje do odtrucia takiego
    delikwenta, a do tej pory męcz się rodzino. Poza sankcjami
    finansowymi takiego pobytu, z których większość niewiele sobie robi,
    ewentualnym wstrząsem wynikającym z pierwszego pobytu samo
    przetrzymanie do pełnego wytrzeźwienia daje jedynie tyle, że
    delikwent na pełnym głodzie szuka po opuszczeniu takowej instytucji
    kolejnej budki z piwem w celu uzupełnienia braków alkoholu we krwi,
    społeczeństwo nasze nadal pozostaje w pełni nieświadome tego, jak
    poważną chorobą na podłożu psychicznym jest alkoholizm, a człoweika
    dotkniętego takową chorobą najłatwiej przecież zepchnąć do rynsztoka
    i twierdzić, że sam sobie winien, bo pił, bo i komu chciałoby się
    trudzić, żeby mu pomóc w zaprzestaniu. A jeśli już nawet na jakiś
    czas mu się uda, to przecież większość rodzinnych imprez zachęca
    wręcz do tego, żeby sobie znowu wypił, bo przecież dzisiaj wypije, a
    jutro już trzeźwy będzie - tyle, że takiemu człowiekowi może już
    drugi raz nie udać się powrót do trzeźwości, ale wtedy wiadomo, i
    tak już był na marginesie, to i tam powrócił, liczyć na niego nie
    można, choć dorosły i odpowiedzialny. I tak toczy się ten żywot
    polski, to niech już i Izby Wytrzeźwień w tym krajobrazie zostaną,
    poudajemy, że pomagamy, poudajemy, że żyjemy...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka