Dodaj do ulubionych

Ciasno w przedszkolach

10.09.08, 01:46
Aż nóż otwiera się w kieszeni:
przedszkola - polikwidowane i więcej nie przybędzie,
aquaparku - nie ma i nie będzie,
krytego lodowiska - nie ma i nie będzie,
kasa na boiska szkolne - zabrana szkołom, poszła na kretyński stadion,
ruch na drogach - nigdy nie było gorzej,
centrów handlowych - od ..uja i przybywają nowe,
parki i skwery - sukcesywnie zapolmbowywane przez, wszystko w tym mieście
mogących, developerów.

Być dzieckiem w Poznaniu to sama przyjemność.
Dorosły jakoś to przełknie, ale czego dzieci są winne, że są na łasce i
niełasce takich baranów, będących akurat u koryta?
Obserwuj wątek
      • lukask73 rola rodziców 10.09.08, 11:11
        Przez wiele lat w Poznaniu zbudowano całkiem niemało przedszkoli. W
        ciągu ostatniego dziesięciolecia kilka placówek, zbudowanych za
        pieniądze nas wszystkich, zostało zburzonych. Tylko po to, aby jakiś
        obrotny tzw. deweloper mógł zarobić krocie na mieszkaniowym boomie.

        Twoja wypowiedź jest nielogiczna i niemoralna.

        Gdyby nie było obowiązku utrzymywania tego Wydziału Oświaty i
        pokrywania jego kosztów, byłaby to rola rodziców. Teraz niestety nie.

        Ciekawe, kto wziął kasę za sprzedaż gruntów po zlikwidowanych
        przedszkolach. A może oddali rodzicom przedszkolaków?
    • katkij_online Jestem za integracją aktywnych rodziców 10.09.08, 10:45
      Uważam, że w edukacji w Poznaniu dzieje się bardzo źle, zetknęłam
      się w zeszłym roku z systemem edukacji i wnioski są tragiczne.
      Rodziców, którzy są świadomi swoich praw, uważa się za dziwnych
      awanturników. Większość rodziców nie interesuje się systemem, bo ma
      głęboką świadomość, że skazana jest na porażkę i na dodatek
      konsekwencje mogą dotknąć dzieci. Pisma i sprawy pozostają bez
      odpowiedzi lub jakość merytoryczna tych odpowiedzi jest żenująca.
      Wydział edukacji lekceważy wszelkie sygnały, sprawy się wycisza,
      merytorycznej dyskusji brak, rodziców uważa się za intruzów, o losie
      naszych dzieci decydują "specjaliści":wydział oświaty, kuratorium,
      prezydent Frankiewicz - którzy wg mnie nie chcą niczego zmieniać, bo
      się boją i status quo jest dla nich wygodne. Poza tym jak wieloma
      sprawami w Poznaniu rządzą również tu układy. Dopóki rodzice nie
      będą stanowić strony w dyskusji, nie powstanie jakaś organizacja
      silna broniąca praw rodziców w Poznaniu, nie ma szans na zmiany.
      Zawsze będą to głosy pojedyńcze, nieistotne przy podejmowaniu
      decyzji, które będą lekceważyć.
      Jeśli ktoś jest zainteresowany tworzeniem organizacji rodziców
      proszę o maila - ja mam 3 dzieci i jestem skazana na trwanie w tym
      żałosnym systemie jeszcze kilka lat, przedszkole to dopiero
      początek...:-(((
      pzdr
      katkij_online@gazeta.pl
    • damimax Ciasno w przedszkolach 10.09.08, 11:11
      "W przyszłym roku przedszkola czeka kolejne zamieszanie. Wciąż nieznane są
      losy reformy oświaty, zgodnie z którą sześciolatki mają pójść do szkół. Jeżeli
      rządowi uda się przeforsować pomysł - zwolnią się miejsca w przedszkolach i
      sale gimnastyczne powrócą. Jeżeli nie - do przedszkoli nadal będą kolejki."

      W nawiązaniu do tego co powyżej - a skąd szkoły wezmą pomieszczenia dla
      dodatkowych 6-letnich 1-klasistów???? Zaadaptują kantorek dla w-fistów, czy
      pokój nauczycielski?


      --
      Xym 03.2003 Mati 09.2006
    • askana1 Lepiej posylac dziecko do prywatnego 10.09.08, 12:30
      Ja posyłam dziecko już 2 lata do prywatnego przedszkola- koszt ok. 450 zł,
      zmniejsza sie jeśli dziecko choruje. Mam w nosie kolejki przy zapisach, nie ma
      przepełnienia - w grupie max 15 osób, otwarte w wakacje letnie i zimowe,no
      problem. Panie miłe, zawsze uśmiechnięte, otwarte na życzenia rodziców, zero
      arogancji i łaski. Oczywiście drożej niż w państwowym, ale za spokój tez
      trzeba płacić.
      • Gość: ania0 Re: Lepiej posylac dziecko do prywatnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 14:17
        Kompletna bzdura! Żadne prywatne! Bez nadzoru, z rzadkimi kontrolami
        Sanepidu, kiepsko przygotowaną, tanią i przemęczoną kadrą oraz
        prywatnym właścicielem, który robi biznes na dzieciach...za
        odpowiednie, a nieadekwatne pieniądze! Więcej rozsądku w ocenie
        placówek państwowych, one tworzą naprawdę dobre warunki! Mam trójkę
        dzieci w publicznym przedszkolu i nie mam żadnych zastrzeżeń:-)
        • Gość: Gość Re: Lepiej posylac dziecko do prywatnego IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.08, 16:36
          Kto Ci powiedział o braku kontroli?
          Widzę jak działa nowo otwarte przedszkole Montessori w Swarzędzu i jest zupełnie
          inaczej. Właścicielka stale komunikuje się z kuratorium i sanepidem. Problem
          jest taki, że zamiast zajmować się dziećmi powinna zdaniem biurokratów wypisywać
          papierki.
          Przedszkola publiczne to realizacja programu (max. kilkanaście minut dziennie),
          a potem dzieci niech robią na co mają ochotę, ewentualnie panie zaprowadzą
          dzieci do sali na zajęcia dodatkowe (ekstra płatne, realizowane przez kogoś z
          zewnątrz).
    • mamawikunia Ciasno w przedszkolach 10.09.08, 22:09
      kilka lat temu, Frankiewicz zamykał szumnie i dumnie przedszkola, z powodu niżu,
      teraz z powodu wyżu siedzi cicho...

      Skandalem jest niedostateczna liczba miejsc w przedszkolach, wygórowane koszty,
      które ZMNIEJSZAJą WYRóWNYWANIE SZANS o ktróe tak "dba" MEN.
      Skandalem jest fakt braku pieniędzy na WSZYSTKO.
      Skandalem jest brak placów zabaw w każdym poznańskim parku (parków jest ich
      kilka, służą za sralnię dla psów!, a dzieci traktowane są gorzej niż zwierzęta!)

      Skandalem jest, że przy BRAKU pieniędzy na nawet najprostsze rzeczy, MEN mówi o
      reformie dla 6cio latków...

      Skandalem jest, że rodzice w naszym kraju traktowani są jak nic nie ważne
      śmieci, a dzieci jako zło konieczne!!!

      Żygać się chce!
    • jjawor Ciasno w przedszkolach 11.09.08, 07:38
      Sanepid, przepisy o wielkości łazienek... co za bzdury. Na całym świecie są prywatne przedszkola, np w Niemczech funkcjonuje Tagesmutti, osoba z odpowiednim wykształceniem opiekująca się max 5 dzieci we własnym domu. Co więcej ludzie po wychowaniu przedszkolnym i wczesnoszkolnym chętnie zakładaliby własne przedszkola, ale u nas jest '1500' zarządzeń odnośnie kuchnii,stołówki etc. Publiczne przedszkola do tanich nie należą, są przeładowane i za angielski lub zajęcia taneczne trzeba dodatkowo płacić (uczyłam w jednym angielskiego), jeśli dodamy te sumy okaże się,że 400 PLN w prywatnej firmie jest mniejszym kosztem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka