To mrzonki. Pamiętacie Fuji-banę?
Rycie pod ziemią, zwłaszcza w Poznaniu, przy naszych gruntach, powoduje, że
nawet parkingi podziemne są znacznie droższe niż w innych miastach. A dodatkowo
- rycie pod ziemią jest nieporównywalnie droższe niż roboty na jej powierzchni.
A nas nie było stać nawet na zorganizowanie porządnej kolei miejskiej, nie
mówiąc już o mrzonce jaką okazała się być Fuji-bana.
Autorzy zapominają, że budowa metra, to nie tylko wykopy, tunele itd., ale cała
infrastruktura podziemna, tory, elektryka, wodociągi, tunele dla pieszych,
stacje, parkingi, strasznie drogi tabor kolejowy, jego utrzymanie i setki innych
inwestycji wraz z planowaniem i modyfikacją istniejącej infrastruktury
podziemnej. Poznań to nie Warszawa, której metro buduje cały naród (a i tak
brakuje kasy) i gdzie istniejąca infrastruktura podziemna nie jest tak
rozbudowana i skomplikowana. Ponadto metro buduje się dziesiątki lat, a drogi
można mieć szybciej. Nie mówię metru "nie", ale nie może być ono alternatywą, a
jedynie dodatkową inwestycją. Jak zrobicie projekty i prawdziwe wyliczenia, to
pogadamy. Na razie to banialuki.