Metro zamiast trzeciej ramy?
Autor:
Gość: zz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.09.08, 11:26
Czytając wszystkie wypowiedzi można mieć wątpliwość, czy7 możliwa jest
konultacja społeczna. Nie jestem entuzjastą trzeciej ramy, l,ecz nie za bardzo
widzę co by ją miało zastąpić. Metro? może ją uzupełnić, choć tak jak jeden z
kompetentniejszych dyskutantów, nie jestem pewien, czy grunt Poznania na to
pozwala. Lecz jeśli nawet, i będą te ogromne pieniądze - to ile linii metra
należy wybudować, by mieszkańcy i przyjezdni dojechali tam gdzie muszą?
Fudżi-bana? ależ tak! lecz co załatwi jedna linia z dworca na lotnisko? Jak z
niej będzie korzystał mieszkaniec Rataj, który ma ranny samolot, lecz nie może
się przedostać przez zapchane mosty i wiadukty? Nic nie pomoże, poza
umożliwieniem ominięciem zapchanego śródmieścia (szeroko pojętego -
skrzyżowanie trasy Hetmańskiej na Starołęce, Górczynie i Wildzie, też zazwyczaj
jest zapchane). Nie jestem specjalistą, lecz uważam, że w miarę możliwości
finansowych, tylko mnożenie obwodnic na ruch kołowy i polepszanie, wprowadzanie
i ulepszanie innych sposobów poruszania się (może wspomniane wyżej wykorzystanie
torów kolejowych do ruchu średnicowego,a także zwiększenie ilości mostów, poza
Berdychowskim!), może uratować miasto od zadławienia się! Odrzucanie dziś
prowadzonych prac nad obwodnicą (chyba mocno spóźnionych) by zacząć prace nad
metrem, jest pomysłem zupełnie poronionym i dziwię się, że ktoś rozsądny pod tym
się podpisuje. Poprawa sytuacji drogowej niezbędna jest dzisiaj, a czy za
dziesięć, czy dwadzieścia lat stać nas będzie na metro? Oby!, serdecznie miastu
tego życzę!
zz.