Dziękuję wszystkim, którzy zabrali głos w tym, jak się okazuje,
kontrowersyjnym temacie. Nawet tym, którzy nie wykazali zrozumienia
dla powszechnego trendu w kierunku rewitalizacji waterfrontów.
Na początek kilka słów sprostowania. Otóż pani Sałacka w sposób
nierzetelny przedstawiła ideę projektu (...firma planuje stworzyć
plażę z tawerną i wypożyczalnią leżaków...), jak też informację o
inwestorze (...handluje stalowymi konstrukcjami...). Przekręciła też
sens wypowiedzi pani Anny Januchty-Szostak, ale ta zabrała już głos
w swojej sprawie.
Długo by polemizować ze sceptykami... Wiadomo, ilu Polaków, tyle
opinii.
Powiem krótko – planowana inwestycja adresowana do wszystkich
poznaniaków, także tych z małym portfelem, coraz liczniejszej grupy
wodniaków i oczywiście turystów.Zainteresowanych poznaniem
szczegółów projektu odsyłam na stronę inwestora:
impuls.poznan.pl/?p=o_nas
Wspomnę na koniec wreszcie, że beztrosko przekręcone zostało moje
nazwisko. Ale cóż, przyznaję, jest niełatwe i do tego może kojarzyć
się np. z Rzymem... Odsyłam panią Sałacką do legendy herbowej Jana
Długosza (INSIGNIA seu CLENODIA REGIS et REGNI POLONIAE”) lub
zwykłego herbarza:
Legenda herbowa:
”[Trzej bracia, książęta pruscy] za jakiś excess z Prus wyszli (...)
do Polski ci książęta przyszli w ten czas, kiedy jeszcze Prusacy
[Prusowie] bałwochwalcami byli (...), gdy wiarę chrześcijańską
przyjęli, ten im herb od monarchy polskiego był przywłaszczony.
Zowie sie ten herb inaczej Turzyma.”
Pozdrowienia dla gościa KK – „Paryż ma swój Disneyland” – Poznań ma
swą psią toaletę! Dawno temu w poszukiwaniach tożsamości i lokalnych
cech zwyciężyła KULTURA TRAWNIKA!
Bernhard Turzyma-Patocki