Dodaj do ulubionych

"Około godziny 4 i pół [27 grudnia 1918r.]

27.12.08, 16:30
po południu, gdy już zmierzch począł zapadać, stałem z posłem Wojciechem
Korfantym przed wejściem do hotelu [Bazar). Wtem usłyszałem wystrzał, który
padł od strony północnej ulicy Wilhelmowskiej. Ruch na ulicach był o tej porze
duży. Na odgłos strzału publiczność drgnęła. Wówczas Korfanty wysunął się
nieco na chodnik i głosem tubalnym wezwał przechodniów, aby udali się czem
prędzej do domów. Żołnierze stojący na odwachu przed Bazarem, na odgłos
strzału karabinowego, odruchowo zdjęli broń z ramienia i przygotowali się do
obrony. Kilku z nich podeszło do niewielkiej wieżyczki z zegarem, stojącej na
skwerze przed Bazarem i z nabitymi karabinami oczekiwali dalszego rozwoju
wypadków. ... poczęły się rozlegać coraz liczniejsze strzały. ... strzał padł
przez okno do jednego z pokoi, zajmowanych przez pp. Paderewskich. ...
Kierunek ... kuli, przeszywającej ramę okna, wskazywał na to, że strzał oddano
od strony Biblioteki Raczyńskich lub od strony zadrzewienia przy pomniku
cesarza Fryderyka III. ... Tymczasem strzelanina stała się powszechna a
odgłosy detonacji dochodziły już ze wszystkich stron miasta. Około godziny 7
przybył do Bazaru nieodżałowanej pamieci dr. Pawlicki, chirurg przy wojskowym
szpitalu i opowiadał mi, że przed gmachem policji toczy sie walka i że przed
domem przy ul. Rycerskiej nr 1 widział żołnierza padającego z postrzałem w
brzuch, zdaniem jego śmiertelnym. Był to śp. Franciszek Ratajczak."

Fragment wspomnień Władysława Kontrowicza - dyrektora Bazaru.

WIELKOPOLANIE ROZPOCZĘLI SWOJĄ DROGĘ DO WOLNOŚCI
--
Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, choć macie nowe, doskonalsze wznieść.
Adam Asnyk
Edytor zaawansowany
  • Gość: BaBa IP: *.acn.waw.pl 28.12.08, 02:44
    Tylko szkoda,że równocześnie razem z poznaniakami nie poszli
    ślązacy,którzy póżniej wykrwawiali się w 3 kolejnych powstaniach.W
    końcu 1918 roku Niemcy byli zajęci zwalczaniem rewolucji
    robotniczej.Po przegranej w Wielkopolsce mogli na Śląsk skierować
    większe siły,co skutkowało przegraną Polaków.
  • Gość: ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 02:53
    akurat na Śląsku sytuacja narodowościowa była nieco bardziej
    pogmatwana niż w Wielkopolsce. Zresztą w niecałe 20 lat później po
    wkroczeniu Wehrmachtu do polskiej części Śląska statystyki
    odnotowały największy odsetek ludności (ponad 90%) która podpisała
    volkslistę co zdumiało nawet niemiecką administrację
  • qwardian 28.12.08, 03:06
    Mój pradziadek znał Wojciecha Korfantego, wspólnie organizowali
    szkolenia i sprowadzali broń z Westafalii, powstanie było starannie
    przygotowywane... Cześć Powstańcom.
    --
    "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
    Zygmunt Bauman
    www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka