Dodaj do ulubionych

w niedzielę wieczorem Poznań to wiocha

10.03.09, 07:45
Po meczu Lecha w niedzielę wieczorem chciałem ze znajomymi
posiedzieć chwilę w kawiarni lub w pubie. W King Crossie o 20-ej już
nie obsługują a reszta lokali zamknięta a personel w trybie
alarmowym ewakuował się do domu. W pobliżu trudno coś znaleźć a do
centrum nie chcieliśmy jechać. Na Ogrodach w dawnej Botanicznej,
dzisiaj dumnie zwanej Savoy, zdołaliśmy wypić kawę i już kasa
fiskalna została zamknięta a nie było jeszcze 21-ej! Smętnie i
smutno. Mieszkam w Anglii i taki widok w dużej metropolii z
ambicjami jest nie do pomyślenia. Okazuje się, że jeszcze ciągle
jesteśmy zaściankiem, gdzie poza centrum chodzi się spać z kurami.
Było mi wstyd przed moimi przyjaciółmi.
Edytor zaawansowany
  • Gość: kachullcia IP: *.man.poznan.pl 10.03.09, 09:05
    uwierz, że nie tylko w niedzielę niestety...
  • cheshire 10.03.09, 15:19
    ... i to dotyczy wszystkich naszych miast. Pusto, ciemno, smutno...
    Głębokie nawyki z poprzedniej epoki tkwią nawet w młodym pokoleniu.
    Młody barman w Sfinksie z nieukrywaną radością oznajmiał mi, że
    minęła 20-ta i zamówień nie przyjmuje. Żałosny kraj, żałosne
    miasto... Kiedyś można było pojechać na dworzec i wypić piwo,
    posiedzieć w restauracji. Teraz nie ma piwa na dworcu, nie ma też
    restauracji... A to Polska właśnie!
  • Gość: biological IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.09, 17:15
    cheshire napisał:

    > Głębokie nawyki z poprzedniej epoki tkwią nawet w młodym pokoleniu.
    > Młody barman w Sfinksie z nieukrywaną radością oznajmiał mi, że
    > minęła 20-ta i zamówień nie przyjmuje.

    A pamiętasz zasadę Kopernika? Zły pieniądz wypiera dobry. I dotyczy to również zachowań czy nawyków. Niestety dobre wzorce, które mogłyby się zagnieździć jeszcze nie dofrunęły. A poza tym, co tu dużo gadać, przy zmianie mentalności to niestety muszą zadziałać prawa biologii i z pomocą Darwina co najmniej ze 2 pokolenia muszą się wymienić;)
  • Gość: kelner IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 23:41
    wracaj sobie do tej ukochnej Anglii!!! tobie bylo wstyd przed
    przyjaciolmi, ze wszystko w Poznaniu pozamykane a mi jest wstyd, ze
    Polacy pracuja jako tania sla robocza np. w twojej ukochanej Anglii.
    Ot, swiatowiec mi sie znalazl, ktos mial siedziec w pracy do
    polnocy,bo on sobie chcial przy jednym piwku siedziec nie wiadomo
    ile. W glowce sie niektorm przewraca!!!
  • cheshire 11.03.09, 10:48
    Anglia nie jest moją ukochaną a tobie przyjacielu radzę wysunąć nos
    poza swój grajdołek i zobaczyć jak żyją i pracują ludzie w normalnym
    świecie gdzie w lokalu panem jest klient a nie kelner. Musisz się
    jeszcze wiele nauczyć, także tego aby nie uogólniać. Nie wszyscy
    Polacy pracują w Anglii za grosze ale ty z twoja mentalnością nie
    dostałbyś tam nawet takiej pracy.
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 23:34
    oj widze,ze zabolało:)))))) racaj, wracj koles tam gdzie twoje
    miejsce;) Szczota i szmata juz na ciebie czekaja z utesknieniem)
  • cheshire 12.03.09, 07:45
    widzisz zakompleksiony chłopku ze wsi nie umiesz nawet podjąć
    dyskusji a ograniczasz się do obrażania ludzi. Szmata i szczota
    czekają na ciebie w mojej firmie, tylko czy potrafisz dojechać?
    Biedny człowiek...ale i na tobie kiedyś wyrośnie drzewo.
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 23:04
    hehehe no prosze, prosze dorobiles sie jednoosobowej firmy
    sprzatajacej:))))) no niezle, niezle:)))Ty jako szef, zastepca szefa
    i pracownik:)
  • cheshire 13.03.09, 07:28
    i to dzięki takim jak ty Piękne miasto przybiera charakter wiochy, a
    ponieważ wiele z tego nie rozumiesz więc szkoda czasu na
    dyskusję.Horyzonty twojego myślenia zostały ograniczone przez
    kompleksy wobec tych, którzy postawili na inny model życia. Żałosny
    jesteś...
  • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 01:05
    o widze,ze ta strona to jednyna rozrywka kolegi:) Sledzisz ja z
    wielkim entuzjazmem;))))) No tak jedyne co ci pozostalo to poczytac
    co inni pisza o twoim kraju:)
  • Gość: Marcin IP: 195.85.249.* 27.05.09, 17:02
    Uważam iż wszędzie jest tak samo, Ty szukałeś miejsca nie w centrum
    i dlatego go nie znalazłeś. A na starym i w okolicach na pewno nikt
    Ci nie powie o 20, "zbieram ostatnie zamówienia". Pracowałem rok w
    Irlandi i tam nikomu nie było głupio gdy o 2.45. kończono impreze a
    do 5 rano działało kilka klubów. Z tego co wiem bardzo podobnie jest
    w Anglii. "Co kraj to obyczaj" A poznaniowi do wiochy dużo brakuje
    choć i metropolia na miare "Twojego" (taka mała złośliwość) "CITY"
    nie jest.
    P.S. W poniedziałek, wtorek, środe, czwartek tez można wyjść i
    znaleźć fajną impreze czy wypić kawe po 21. Oczywiście wybór jest
    mniejszy ale jest
    Pozdrawiam
  • lmblmb 14.03.09, 21:47
    cheshire napisał:

    > tobie przyjacielu radzę wysunąć nos poza swój grajdołek

    Practice what you preach. Najpierw ty wysuń nos poza swój grajdołek.

    > Musisz się jeszcze wiele nauczyć,

    Od ciebie, który wyniósł się z Wólki do dużego miasta i myśli, że wszystko widział?

    Autentycznie ROTFL!

    Widziałeś kiedyś Szwajcarię? W niedziele otwarte są TYLKO sklepy na dworcu, a w
    mniejszych miejscowościach potrafią zamknięte być nawet restauracje?


    Prawda jest taka, że UK, delikatnie mówiąc, ma "standard of living problems", i
    jako takie to państwo możesz porównywać najwyżej z Nową Zelandią, bo nawet nie z
    Australią.


    --
    LMB
    Motto Polaków: "Marudzę, więc jestem".
  • Gość: poznanianka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.09, 11:21
    Pozanń to wiocha 24/7.
  • lmblmb 14.03.09, 21:41
    cheshire napisał:

    > Mieszkam w Anglii

    Przykro mi.

    Mieszkam w Niemczech, państwie o lata świetlne bardziej rozwiniętym niż UK, a
    jedyną rozrywką w niedziele jest ... hmmm pooglądać telewizję, albo iść do pracy
    posiedzieć w labie.

    Ergo, fakt że coś jest otwarte w niedziele czy też nie, nie jest wyznacznikiem
    "dobroci" miasta.

    Ach, zapomniałem dodać, w UK też mieszkałem, na szczęście krótko.

    > i taki widok w dużej metropolii z
    > ambicjami jest nie do pomyślenia.

    Widać łeb masz za mały, żeby więcej idei się zmieściło.

    > Okazuje się, że jeszcze ciągle jesteśmy zaściankiem,

    Poważnie? A ja zawsze sądziłem, że nasza (polska) opieka zdrowotna czy transport
    publiczny - SZCZEGÓLNIE w porównaniu z naszym umiarokowanym bogactwem - boje UK
    na głowę.

    > gdzie poza centrum chodzi się spać z kurami.
    > Było mi wstyd przed moimi przyjaciółmi.

    Trudno, widać za krótko mieszkałeś w Poznaniu i nie nauczyłeś się, że patrzy się
    na konkrety, a nie na takie pierdoły.

    --
    LMB
    Motto Polaków: "Marudzę, więc jestem".
  • Gość: almirage IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 03:12
    Po pierwsze: w Anglii większość miejsc zamykana jest dość wcześnie,
    puby mają licencję na sprzedaż alkoholu do 24, tylko nieliczne
    dłużej, pozostają night clubs. Restauracje czynne są do 23 max,
    zresztą w Poznaniu podobnie [ tyle, że trzeba chodzić do
    porządnych restauracji :) zamiast Sfinxa polecam Mollini, Reeta's
    Haveli czy Palace le Jardin [ wybaczcie błedy w pisowni].
    Po 23 można wyłącznie zrobić zakupy w sklepie u Hindusa i rzadko
    zdarzają się takie przypadki jak Sainsbury's czynny 24h [ Angel's w
    Londynie na przykład :) ].

    Nasz klub Al-Mirage otwarty jest do piątej rano codziennie, nawet w
    niedziele - można wypić Guinnessa i pograć w szachy ... więc
    chyba Poznań aż taką wiochą nie jest ... może po prostu miasta
    dobrze nie znasz? :)
  • Gość: wrocławianin IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.09, 22:55
    Zapraszam do Wrocławia!
    U nas życie nocne kwitnie przez cały tydzień.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka