Re: Chodniki dla pieszych !!!!
Autor:
Gość: Nutter
IP: 91.85.190.*
27.04.09, 20:03
Gość portalu: mikroos napisał(a):
> Oho, frustrat się znalazł :-) Pewnie nie potrafił utrzymać prostego toru jazdy,
> a potem przyszedł płacz i zgrzytanie zębami, bo potrącili biedaczka?
>
> Tak się głupio składa, że robię po samym tylko mieście minimum 3-4 Kkm rocznie
> i jakoś nigdy mnie podobne przygody nie spotkały. Czyżby dlatego, że po prostu
> umiem jeździć rozważnie? Jeżeli sam mówisz, że śmigasz po chodniku, to raczej ś
> wiadczy to o tym, że jesteś mało odpowiedalnym rowerzystą. A to z kolei może su
> gerować, że wypadek z własnym udziałem mogłeś spowodować na własne życzenie.
>
Widze, ze sie rowerowy "znafca" znalazl. Robisz 3-4Kkm i nigdy Ci sie nic nie
przytrafilo, to musze Ci pogratulowac wielkiego szczescia. Moze zaczniesz grac
na loterii bos urodzony w czepku. Pomimo tego ze jezdzisz bardzo rozwanie i masz
oczy dookola glowy, to zawsze moze sie zdarzyc, ze kierowca sie zagapi i wjedzie
w Ciebie. Taki wypadek mialem w ubiegly piatek, czekalem przed rondem na ulicy
az bede mogl sie wlaczyc do ruchu po okolo 15 sec gosciu wjechal we mnie
samochodem z tylu, tlumaczyl sie ze ktos mu zajechal droge. Cale szczescie mnie
sie nic nie stalo i rower caly.
Reasumujac pomimo tego jak ostroznie jezdzisz, zawsze wystepuja czynniki
niezalezne od Ciebie i jestem wstanie zrozumiec osoby ktore boja sie jezdzic po
ulicach.