każdy miejski rowerzysta ma podobne doświadczenia. w wersji lżejszej - zjeżdżanie z jezdni na chodnik tuż przed nosem rowerzysty (jak kierowca może tego nie widzieć? przecież chwilę wcześniej miał rowerzystę przed sobą) czy otwieranie drzwi zaparkowanego samochodu. a gdy się zwraca uwagę - pogardliwy uśmiech. ręce opadają.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.