Dodaj do ulubionych

Urzędnicze bzdury

29.04.09, 10:17
Zdarza się , że urzędnik niżej rangi przygotowuje pismo a ten
wyższej rangi podpisuje je ,nawet nie patrząc ,co tam jest
napisane .
A czasem bywają bzdury , drunoty i oto podaje przykład

Podaję jakie durnoty powstają w MEN , pod którymi podpisuje się pani
wiceminister MEN Szumilas .

Chodzi o porównywanie egzaminów z języka angielskiego .
Dawny Toefl paper based i nowego typu Toefl ibt .

W nowym rozporządzeniu - które MEN planuje wymagania dla Toefl ibt
są na 87 pkt ale to nie jest odpowiednik 550 pkt w dawnym Toefl
paper based .
A takie wymagania były / są dotychczas dla Toefl paper based i mają
być utrzymane w planowanym rozporządzeniu .

87 pkt to znacznie wyżej niż dawne 550 pkt paper based .

Dlaczego ktoś takie durnoty wymyśla ?


W załączeniu mail od instytucji ETS - amerykańskiej istytucji
egzaminacyjnej , która organizuje te egzaminy .


"Thank you for contacting the TOEFL Program

Dear ......,

Regarding your inquiry:

Please be advised that we do not set a standard for minimum
requirement
for TOEFL as it is the institution who determines its own admission
requirements. We apologize but we do not have that information.

A score of 550 in Paper-based test is equivalent to 79-80 in
Internet-based test.

We hope this information is helpful.

We appreciate the opportunity to assist you. If you have additional
questions, please contact TOEFL Customer Service at 1-877-863-3546
or
1-609-771-7100, or visit the Web site at www.toefl.org. If you
contact us
via e-mail, please include all previous correspondence or a summary
of
information regarding your inquiry .

Niestety momi protestów nie dociera do tych ludzi , co robią
Edytor zaawansowany
  • angrusz1 29.04.09, 10:21
    Oto link do strony internetowej bardzo dobrego amerykańskiego
    uniwersytetu - Stanford -.

    I owszem wymagania są tam wyższe - dobry uniwersytet może sobie na
    to pozwolić .

    Ale , ale i tutaj 600 pkt w Toefl paper based jest równe 100 pkt w
    egzaminie Toefl ibt .

    Czyli zgodnie z tabelą porównawczą .

    Tylko dla urzędników MEN wydaje się , że mogą ot tak sobie raz tak a
    raz siak .
    Kompletna durnota ,a jeszcze wiceminister podpisuje się pod tym.
    Wstyd .

    www.gsb.stanford.edu/MBA/admission/test_scores.html
  • angrusz1 14.06.09, 09:13
    minister MEN zaprzecza prawu matematycznemu .

    Bo jest takie prawo , że jeśli A = B a B = C to i A = C.

    Czyli jeśli ustala się próg wymagań w jednym egzaminie np Toefl
    paper based ( już od kilku lat nie jest organizowany ) na

    550 pkt

    To progi w innych egzaminach nie są dowolne .
    One muszą wynikać z porównywania tych egzaminów .

    A do tego są sporządzone specjalne tabele porównawcze ( można
    znaleźć je w internecie ) .

    I z nich wynika , że 550 pkt w Toefl paper based to 79-80 pkt w
    egzaminie Toefl ibt ( teraz organizowany )

    i

    dla CAE - egzamin brytyjski

    jest to literka C .

    Natomiast 87 pkt dla Toefl ibt odpowiednikiem CAE jest literka A ,
    znacznie wyżej niż C.

    A w Toefl paper based to ok 570 pkt .

    Do minister MEN - matematyczki z zawodu - to nie dotarło i podpisała
    projekt bzdurnego rozporządzenia i ono ma obowiązywać
  • Gość: M IP: *.icpnet.pl 14.06.09, 09:37
    pierwszy raz slysze o zawodzie "matematyczka". A poza tym, wydaje mi sie ze
    swoje zale wylewasz na nieodpowiednim forum.
  • Gość: Włodek z Grunwaldu IP: *.icpnet.pl 21.06.09, 23:48
    Mnie się dobrze to czytało :-)
  • angrusz1 21.06.09, 09:13
    A teraz na temat tego wątku :
    co sądzimy o Kuratorium , czyli o pracowanikach Kuratorium .

    Najpierw jednak przypomnę taki kawał :
    Facet 1 : Panie to księżyc czy słońce ?
    Facet 2 : Nie wiem , ja nie tutejszy .

    A teraz już o pracowanikach Kuratorium .

    Zdarzyło mi się przedstawić pewien problem prawny w rozporządzeniu
    MEN ( 10.09.2002 r ) , dotyczacy egzaminów z języków obcych .
    I jeszcze raz , przyznaję , interpunkcja i inne znaki są bardzo
    ważne bo mogą zmieniać sens zdania .A tam ,gdy w grę wchodzą
    uprawnienia i pieniądze ,to jest to tym bardziej istotne .

    A więc problem przedstawiłem ale Kuratorium odpowiedziało , że
    Kuratorium nie jest od interpretacji przepisów .
    Czyli Kuratorium ( czyli jego pracownicy ) nie są od tego by umieć
    czytać ze zrozumieniem ( nb uczeń gimnazjum już musi umieć to robić
    na egzaminie gimnazjalnym ) .

    W przepisie z 10.09.2002 r jest takie miejsce ( załącznik dotyczący
    egzaminów ) ;

    "wymagany jest egzamin TOEFL ( test 550 pkt , TWE 4.5 pkt oraz
    egzamin TSE minum 50 pkt ) ."

    Istotne tutaj są nawiasy . Bo to oznacza , że to co jest w
    nawiasach, jest składnikiem egzaminu TOEFL ( dokładniej Toefl paper
    based )
    I owszem test jest ( to oczywiste ) , TWE ( test of written
    English ) też jest , ale TSE ( test of spoken English ) nie jest,
    ani nigdy nie był składnikiem egzaminu Toefl paper based .TSE to
    osobny egzamin , odrębnie go się zamawia i płaci i dostaje
    certyfikat .

    To tak jak matura i egzamin zawodowy .

    I jednego i drugiego można wymagać . Ale zapis powinien być
    odpowiedni ,czyli wymóg TSE winien być sformułowany poza nawiasem .

    To oczywiste jak słońce .

    To co zrobić, jeśli zapis rozporządzenia ministerstwa jest taki a
    nie inny.( ależ geniusze ten zapis formułowali !! ) .

    Rozumny człowiek powinien zinterpretować na korzyść petenta -
    nauczyciela .
    Istotne jest to co przed nawiasem czyli zdanie egzaminu Toefl , w
    takiej formie w jakiej jest .

    Nie, Kuratorium oficjalnie uchyliło się od interpretacji a
    praktycznie instruowało dyrektorów : nie ma kwalifikacji ( i co
    sądzić o takim zachowaniu pracowników Kuratorium ) .

    Ba , nawet sam wiceminister MEN tak samo myśli jak pracownicy
    Kuratorium , ba, on to odpowiada na piśmie : należy zdać egzamin
    TSE .
    Ba , tylko taki problem , że w dniu kiedy minister tak pisze, to ten
    egzamin już w Polsce od wielu miesięcy nie jest organizowany .

    Instytucja ETS - amerykański odpowiednik Centralnej Komisji
    Egzaminacyjnej - która organizuje egzaminy z j.angielskiego - na
    całym świecie - wprowadziła już inny typ egzaminu : TOEFL ibt (
    internet based test ) , który już zawiera część ustną ( czyli tak
    jakby połączyć Toefl paper based z TSE ) .
    No ale do ministerstwa i jego pracowników nie dotarł ten fakt ( za
    co biorą kasę z naszych podatków ? ).

    Ba, jeszcze rok później , dyrektor departamentu upiera sie przy
    zdawaniu TSE i pisze ( tak do mnie osobiście ) : jeśli w Polsce nie
    jest organizowany to niech pan jedzie za granicę >

    Za którą granicę , skoro w całym cywilizowanym świecie TSE już nie
    ma .Do " geniuszy " z MEN to nie dociera .

    Podobnie jak do pracowników Kuratorium .
    Oni swoje : nie ma kwalifikacji .

    A teraz jeszcze inny problem .
    Tez świadczy o " geniuszu " pracowników MEN .
    W sierpniu ukazał się projekt rozporządzenia MEN min. sprawie
    egzaminów językowych.

    bip.men.gov.pl/akty_projekty/projekt_rozporzadzenia_20080806_zalaczni

    k.pdf

    A jakże , bardzo słusznie tu już wzięto pod uwagę egzamin Toefl
    ibt .

    Ale , ale .

    Ale skala ocen Toefl ibt jest inna niż Toefl paper based .
    To tak jakby brać i porównywać temperaturę w skali Fahrenheita i
    Celsjusza a do tego jeszcze Kelwina .

    Egzaminy językowe są także organizowane przez brytjską instytucję (
    British Council chyba - egzamin np CAE ).

    No i są te trzy egzaminy z różnymi skalami .
    I jak tu je porównać , na jakim poziomie ustalić minimalne
    wymagania .

    Oczywiście , dla Toefl paper based pozostawić dotychczasowy czyli :
    550 pkt ( tak jak w całym świecie a zwłaszcza w USA ) .
    Dla CAE dopuszczalny , uznawany jest poziom to A ,B i C ( C to
    najniższy ).
    Ale skala ocen dla Toefl ibt jest od 0 do 120 .
    I teraz to istotne , to najważniejsze , jak to MEN wymyślił .

    Dla Toefl ibt ustalił na poziomie 87 pkt .

    ( niby nic , dla laika ) .

    Są tabele porównawcze , sporządzone przez kompetentne instytucje ,
    które w miarę dokładnie porównują te egzaminy .

    www.pl.toefl.eu/fileadmin/free_resources/Polish%
    20website/pdf/Prezentacja_TOEIC___iBT_TOEFL_Olsztyn_2007-03.pdf


    Z tych tabel wynika , że dla 550 pkt Toefl paper based
    odpowiednikiem jest poziom ( około ) 79-82 pkt Toefl ibt .

    a dla 87 pkt Toefl ibt odpowiednikiem CAE jest CAE ale z literką A
    czyli na najwyższym poziomie .
    No ale w tymże rozporządzeniu uznaje się zdanie CAE także z literką
    C ( najniższy poziom ) .

    No i dylemat .
    " Geniusze " z MEN , nie potrafią przeliczać temperatury w skali
    Celsjusza na Kelwina .

    Tak to wynika z tego projektu .

    Czy już wam ręce opadły ?

    Pracownicy Kuratorium , mimo iż w/w projekt jest tylko projektem , a
    więc nie obowiązuje , w rozmowach z dyrektorami szkół jednoznacznie
    mówią : nie ma kwalifikacji .
    Nic to , że to tylko projekt ( do tego taki knot ) .
    No więc co sądzić o pracownikach Kuratorium ?

    Ale jeszcze coś , to też ważne .

    Egzamin CAE ma swoje części składowe .Ale dla niego wymóg jest tylko
    związany z końcowym wynikiem : A , B albo C .

    Ale dla egzaminu Teofl ibt , który też ma swoje części składowe ,
    wymagania dotyczą już części składowych .
    Czy to jest uczciwe ? Czy te egzaminy traktuje się równorzędnie
    czy jeden jest preferowany a drugi nie ?

    Do MEN często przechodzą pracownicy kuratoriów .
    Skoro w MEN wymyślają takie buble, to co się dzieje w kuratoriach ?

    Sami sobie odpowiedzcie .

    Może ustawa o emeryturach pomostowych zrobi coś w tej mierze .
    Przeczyści te szeregi .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.