• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Śmiertelny karambol na trasie Pniewy-Poznań Dodaj do ulubionych

  • 10.05.09, 23:14
    "Według policji sprawcą wypadku był najprawdopodobniej kierowca bmw, który nie opanował auta po wyjściu z zakrętu i zderzył się z volkswagenem jetta" - Zaczynamy przyjmować zakłady: 1) jechał za szybko; 2) polskie drogi są złe.

    Podpowiedź dla tych, którzy nie lubią bardzo ryzykować: możliwe, że jechał za szybko. Czy nie wydaje Wam się prawdziwe stwierdzenie: W Polsce nie byłoby tak wiele wypadków, gdyby ludzie czytali ze zrozumieniem przydrożne znaki.

    Oczywiście wielu kierowców uważa, że ograniczenie do 50km/h, to złośliwość ze strony "znakujących". Wyjechane koleiny, a obok ograniczenie prędkości, to oczywiście kpina z możliwości jakimi dysponują kierowcy polskich samochodów.

    No, ciekawe czy potwierdzą się domysły policji.

    sarkastycznie, h_w
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Toni IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 11.05.09, 00:28
      Prawdopodobnie jechal za szybko jak na ta droge. To byla trasa na Berlin z
      Poznania, przed autostrada przeladowana tirami a obecnie tez ich tam sporo
      jezdzi. Sa odcinki z naprawde imponujacymi koleinami, wiec przy pewnej predkosci
      rzuca pojazdem okrutnie, co tez prawdopodobnie sie stalo.
      • 11.05.09, 12:33
        Gość portalu: Toni napisał(a):

        > Prawdopodobnie jechal za szybko jak na ta droge. To byla trasa na Berlin z
        Poznania, przed autostrada przeladowana tirami a obecnie tez ich tam sporo
        jezdzi. Sa odcinki z naprawde imponujacymi koleinami, wiec przy pewnej predkosc
        i rzuca pojazdem okrutnie, co tez prawdopodobnie sie stalo.

        owszem ale prawie cała trasa Poznań-Szczecin została wyremontowana i naprawdę
        mało gdzie jest teraz wredna nawierzchnia. Co prawda nie ma jak na trasie
        P-ń-Wrocław w każdej mieścinie fotoradaru (albo przynajmniej ostrzeżenia..) co
        m.in. skutkuje właśnie wysypem 'szybkich i wściekłych'.
        • 11.05.09, 22:47
          żadnego poślizgu. Oczywiście mam na myśli polskich kierowców BMW. Dlaczego? Czy
          to sami kretyni? Jeśli nawet (a tak nie uważam) to kretynizm nie miałby nic do
          rzeczy, gdyż jest niezależny od umiejętności prowadzenia samochodu. Niestety
          wspomniane 95% kierowców BMW w Polsce ma źle ustawione fotele, które w
          połączeniu ze z reguły mocnymi silnikami i tylnym napędem sprawiają, że kierowca
          nie ma pełnej kontroli nad samochodem w sytuacji krytycznej. Ustawienie fotela z
          mocno pochylonym oparciem, tak by było wygodnie dla brzucha nadaje się co
          najwyżej na powolną jazdę po autostradzie albo parking. Oparcie musi być prawie
          pionowo.

          A jak się do tego doda częstą jazdę z trzymaniem kierownicą jedną ręką i to
          ręką, która nie trzyma kierownicy, lecz która trzyma ciało będąc uwieszoną na
          kierownicy... Dramat gotowy.
          • Gość: ksmx IP: *.icpnet.pl 11.05.09, 23:50
            Muszę się zgodzić ale Włodek to dotyczy 95% polskich kierowców. Look around. Kto
            ma poprawną pozycję za kierownicą? Widać w korkach jak na dłoni. Gdy widzę
            takiego co ledwo dotyka ledwo co końcówkami palców kierownicy to myślę
            sobie...kolego na "mydełku fa" daleko nie zajedziesz.
            • Gość: Włodek z Grunwaldu IP: *.icpnet.pl 12.05.09, 13:06
              95% nie. Wiesz dlaczego? Ponieważ 35-40% kierowców to kobiety, a kobiety z racji
              gabarytów z reguły siedzą bliżej, co przy standardowej budowie foteli wymusza
              lepszą pozycję oparcia. Ale z 50% wśród mężczyzn to nie będę się opierał i się
              zgodzę. A w samochodzie rwd i do tego czułym (czyli dla wprawionego kierowcy)
              jak Alfa Romeo, BMW, czy stare Hondy, szybkość reakcji kierowcy jest niezbędna
              dla bezpieczeństwa. Te samochody pozwalają na drodze na znacznie więcej, ale i
              więcej wymagają. Wśród Alfistów od lat po akcji Schumachera prowadzone są
              regularne kampanie uświadamiające odnośnie pozycji za kierownicą. Ale kierowcy
              BMW i Hondy...?
              • Gość: JaJo IP: 188.33.93.* 12.05.09, 16:10
                Według moich obserwacji niemieckie samochody (BMW, Audi, w dalszej kolejności
                Mercedes i czeska Skoda; jedynie Opel się wyłamuje) to najniebezpieczniejsze
                samochody - biorąc pod uwagę kierowców. Bezpieczne wydają się za to japończyki
                • 12.05.09, 17:39
                  Trochę masz racji. Moje i moich kolegów z klubu motoryzacyjnego statystyki
                  wariatów wskazują na dominację Volvo i Skody, potem BMW, Audi,
                  stare Hondy i nowe Corolle (czy jak się tam tej Corolli następca nazywa).
                  • Gość: senior IP: 91.198.179.* 12.04.10, 10:07
                    a myślałem, że Skody to domena kapeluszników
    • 11.05.09, 00:54
      Znam tę trasę bardzo dobrze. Wyprzedzanie na zakrętach, na podwójnej ciągłej,
      przed skrzyżowaniami i przejściami dla pieszych jest regułą. Niestety, im lepszy
      samochód, tym takie zachowanie jest częstsze.

      Może ktoś wie, co stało się wczoraj po pierwszej w nocy, na skrzyżowaniu
      Dąbrowskiego i Żeromskiego?? Na wysokości stacji benzynowej, między pasami
      ruchu, leżał zakrwawiony człowiek. Kilka osób się nim zajmowało. Myślałam, że
      potrącił go samochód, ale nie ma żadnej wzmianki na ten temat.
      --
      Czy to ja, czy nie ja?? Jaka to różnica??;>
    • Gość: ksmx IP: *.icpnet.pl 11.05.09, 07:01
      Kawałek drogi na którym był wypadek jest zdumiewająco dobry, chociaż ten w
      okolicach Bytynia ma koleiny. Przepis na wypadek: koleiny, deszcz, szerokie
      laczki+zbyt wysokie ciśnienie w oponach, tylny napęd...Z tego co wiem kierowca
      BMW nikogo nie wyprzedzał, po prostu stracił panowanie na zakręcie, wpadł
      najprawdopodobniej w poślizg, zaczął robić wahadło i wyleciał na czołówkę.
      • 11.05.09, 10:05
        od wielu lat jeżdżę tą trasą,czasami po 3,4 razy w tygodniu,w
        różnych warunkach i porze.Jest coraz gorzej jeśli chodzi o
        nawierzchnię - koleiny i raz jeszcze koleiny.Co kilka lat drogowcy
        frezują nawierzchnię i kładą nowy dywanik. Wytrzymuje do kolejnego
        upalnego lata i po tygodniu 30,35C oraz wyscigacg kolesi w
        przeładowanych TIRach, tory bobslejowe gotowe. Jazda w suchej
        koleinie to jeszcze nie tak wielki problem, chyba że przy wyjeździe
        z Bytynia trafi się jesienią na mocny wiatr nawiewający drobiny
        ziemi na asfalt. Znacznie gorzej jest po albo w trakcie deszczu-
        żaden ABS,TCS nie pomoże,wystarczy powyżej 80km/h na wyjściu z
        łuku,koła w koleinie z wodą, aquaplaning i uślizg tyłka gotowy i
        mamy bęc. Jak na mój gust kierowca BMW jechał deczko za szybko,na
        końcowce łuku zaczęło go wozić w koleinach i 4 osoby pojechały na
        Inne Drogi...No cóż,w sumie to taniej postawić fotoradar co 5 km niż
        remontować drogę. A śmiertelne ofiary ? geniusze z drogówki mają jak
        zwykle jedną odpowiedź : za szybko ! Może i tak, ale na normalnej
        nawierzchni pewno kierowca miałby szanse na opanowanie
        samochodu,chyba że przegiął i miał ze 120,140 na zegarku.
        • 11.05.09, 10:48
          Na razie, to mamy drogi jakie mamy. Trzeba jeździć odpowiednio do
          drogi i warunków. Tusk może obiecywać, a my mamy siebie i innych
          zabijać, bo drogi złe?
          Jeżdzić z głową i już.
          • 11.05.09, 14:46
            co ma Tusk wspólnego ze stanem dróg? tyle samo ile jego
            poprzednicy.Nikt nie wzywa do zabijania się,więc postulat jeżdżenia
            z głową jest jak najbardziej na miejscu. Rzecz w tym, że nawet
            ślimacza jazda nie uchroni przed wypadkiem na złej
            nawierzchni.Trudno mi wyobrazić sobie kierwocę jadącego 60km/h na
            drodze gdzie nie ma ograniczenia prędkości o godz 8 rano przy
            umiarkowanym,sobotnim ruchu.Ze zdjęcia które widziałem w necie
            wygląda ewidentnie na to,że kierowca BMW stracił panowanie nad
            samochodem właśnie ze względu na fatalne głębokie koleiny i co
            najmniej 2,3 milimetrowy filtr wodny zalegajacy w koleinie. I to
            tyle w temacie jakości dróg.
            • Gość: JaJo IP: 188.33.93.* 12.05.09, 16:20
              Lubię jeździć zgodnie z limitem prędkości i nie mam problemów z utrzymaniem auta
              na drodze, również w deszczu. Ostatni poślizg miałem jakieś 2 miesiące temu gdy
              kretyn z naprzeciwka "musiał wyprzedzić" i miałem ostre hamowanie.
              Z obserwacji moich wynika jednak, że liczba kierowców BMW jadących przepisowo
              jest homeopatyczna - i to jest moim zdaniem główna przyczyna. Drogowcy nie mają
              obowiązku utrzymywać drogi nr 92 w standardzie 120 km/h.
              • 12.05.09, 17:46
                Zaraz pojadę znów tą trasą, którą zawsze jeżdżę do domu na wsi. To ruchliwa
                trasa. Przęładowane TIRy omijające wagi na A2, ludzie jadący do Szczecina, czy
                Świecka z północnego Poznania oraz ludzie jadący do domów weekendowych na
                pojezierzu międzychodzkim. Jednak nie pamiętam bym którykolwiek odcinek był
                kiepski, niebezpieczny po przepirwadzonych parę lat temu remontach. Jako Polacy
                jeździmy jak kretyni, nieskoncentrowani, z jedną ręką na telefonie, radiu,
                podłokietniki, nogach pasażera/-ki, w schowku z płytami itd. A wykręcić bączka
                samochodem o mocy ponad 150 koni można na płaskim stole jeśli się źle ustawi
                przednie koła przy próbie wyprzedzenia. Wystarczy źle obciążyć przednie koła.
        • Gość: ksmx IP: *.icpnet.pl 11.05.09, 21:37
          Jest od wielu wielu lat bez kolein? Czy ktoś wie jaka firma kładła tam
          nawierzchnię? Chodzi mi o fragment od McDonalda, obok stacji Orlen, aż do
          skrzyżowania. Jestem zawsze pod wrażeniem tego kawałka drogi. Ruch na całej
          długości trasy jest praktycznie taki sam: potężny i przeładowane tiry. A jednak
          ten fragment jest płaski jak stół.
    • Gość: MKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 11:11
      Czesto podrozuje ta trasa to co wyrabiaja kierowcy w swych
      samochodach powoduje ,ze mam strach jezdzic.
    • Gość: Rudy 102 IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.09, 11:31
      Z doswiadczenia kierowcy - polowa kierowcow w tym kraju to kretyni.
      Policji nie ma na drogach a zamiast tego postawiono autoradary. Nie
      ma wsrod kierowcow poczucia nieuchronnosci kary.
      • 11.05.09, 13:34
        Wiem, wiem o czym myślicie: BMW i wszystko jasne, ale nie wińmy ich tylko
        dlatego bo jechali BMW. Powodów mogło być wiele.
        --
        www.berbela.com/
    • Gość: Marta Chrzypsko IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.05.09, 13:48
      Ludzie Jetty byli z Chrzypska Wielkiego. Wiesiu osierocił 6 dzieci bo jakiś
      debil nie opanował samochodu. Jeżdżę tą trasą często i powiem szczerze, że
      najczęściej to właśnie młodzi właściciele BMW szaleją na tej trasie. Mam
      nadzieję, że chociaż kilku z tych szalonych kierowców zdejmie nogę z gazu po tej
      tragedii. Nasza mała wieś jest wstrząśnięta tą ogromną tragedią i nie jestem w
      stanie wypowiedzieć żalu z utraty tych ludzi
      • Gość: ooo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 00:05
        tak się składa, że ja znałam kierowcę bmw. Rewelacyjny człowiek. Zawsze myślał
        więcej o innych niż o sobie. Bardzo mi przykro z powodu wspomnianego Pana Wiesia
        i jego rodziny, jednak nie zapominajmy, że wypadki się zdarzają i nie ważne czy
        jedzie się bmw, VW, Fordem czy Zastawą, każdemu może przytrafić się
        nieszczęście. Nigdy nie uwierzę, że ten wypadek był konsekwencją braku
        odpowiedzialności kierowcy bmw. Nie każdy kto posiada taki samochód jest
        bezmózgim wytworem sterydowym. Proszę mi wierzyć- w tym przypadku mówimy o
        człowieku dobrym i godnym zaufania. To co się wydarzyło musi mieć głębszą
        przyczynę. Myślę, że wyzywanie od debili ludzi, którym stało się wielkie
        nieszczęście nie poprawi Pani nastroju. On też miał kochającą rodzinę, o którą
        dbał, troszczył się, i na której mu zależało. [*]
        • Gość: j IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 13.05.09, 14:10
          ja rowniez znalem kierowce bmw od wielu wielu lat. i tym bardziej
          nie moge uwierzyc w ogrom tej tragedii, do ktorej doszlo. to
          zupelnie nie pasuje do tego chlopaka, ktory byl niezwykle uczynnym
          kolega, spokojnym i opanowanym czlowiekiem. Byl doswiadczonym
          kierowca, znal mozliwosci tego auta i droge, ktora jezdzil nieraz.
          Tam sie cos niespodziewanego musialo wydarzyc, co zaskoczylo
          kierowce. Trudno zrozumiec jak moglo dojsc do takiej tragedii... Z
          wlasnego doswiadczenia wiem, ze czasem zdarzy sie przesadzic za
          kierownica, zabraknie wyobrazni. Ale takie sytuacje ucza pokory i
          opanowania na przyszlosc. Wyrazy ubolewania dla bliskich i znajomych
          wszystkich ofiar tej katastrofy.
    • 11.05.09, 21:20
      Pod Złotowem (w Krajence) w sobotę rano był jeszcze jeden wypadek, w którym
      zginęły dwie osoby, Jednak jeden zmarł dopiero kilka godzin po wypadku a drugi
      - w niedzielę.
    • Gość: Pandor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 00:10
      Jeździłem tą trasą codziennie z Poznania do Pniew przez 1,5 roku.
      Znam na pamięć każdy zakręt.
      Problemem tam nie jest stan nawierzchni, ale mała ilość miejsc do wyprzedzania (na 30 km dosłownie kilka) i duża ilość TIRów oraz różnych dostawczaków z czego duża częśc to rzęchy jadące 70-80 kmh/h.
      Zamiast szerokiego pobocza powinni zrobić parę "mijanek" (2 pasy w jedną stronę i jeden w przeciwną) wtedy kierowcy czekaliby na możliwość wyprzedzania a nie ryzykowali na ciągłej.

      Ten akurat zakręt można brać 120-130 km/h (oczywiście odradzam). Duży promień skrętu, szerokie pobocze i odpowiednie nachylenie jezdni.
      Więc nie sądzę żeby za szybko jechał. Mógł mieć uślizg ale wtedy to dupa nie kierowca.

      Jakbym miał gdybać to wyprzedzał na zakręcie. Sam raz tam zacząłem wyprzedzać przed końcem zakrętu bo byłem pewien że nic nie jedzie, no i bym skończył jak ten chłopak w bmw.
    • Gość: chrzypsko wielkie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 22:48
      droga marto z chrzypska miszkasz w tej samej wsi a nawet dobrze nie wiesz ile
      pan wiesiu mial dzieci wiec ci powiem osierocil 3swoich dzieci i 2
      zaadoptowanych,i uwazam ze nikt nie ma tu winy, stala sie tragedia i nie mozemy
      nikogo tutaj winic,przeciez rodziny osob z bmw rowniez przezywaja tragedie,jak
      rodziny pana wiesia i mojego kolegi miecia,jesli dobrze nie znacie prawdy to nie
      piszcie zadnych bzdur....sama bardzo przezywam to co sie stalo,bo miciu byl
      moim kolega,byl takim radosnym czlowiekiem........
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.