Dodaj do ulubionych

Bolo, czyli cztery tony grozy na klatce schodowej

05.08.09, 22:30
Dwie rzeczy budzą grozę: z jednej strony kompletny brak odpowiedzialności właścicieli groźnych psów, a z drugiej wypowiedzi p. Kozłowskiej. "Schronisko jest jak obóz koncentracyjny - zaczyna prezes Kozłowska. - Tam psy dostają choroby sierocej". Dla tej pani ważniejszy jest los bydlęcia zagrażającego zdrowiu i życiu mieszkańców wieżowca niż codzienna udręka ludzi! Właśnie przez takich ludzi - nawiedzonych idiotów - nie można szybko i sprawnie rozwiązywać podobnych problemów. I jeszcze to porównanie schroniska do obozu koncentracyjnego - naprawdę trzeba mieć sieczkę w głowie aby sobie pozwolić na tak debilną wypowiedź. Idąc tym śladem proponuję "ostateczne rozwiązanie kwestii niebezpiecznych psów". Po pierwsze takie bydlęta znajdowane poza rejestrowanymi hodowlami należy obowiązkowo i bezwzględnie kastrować na koszt właściciela - a jak się nie zgodzi: usypiać! I bezwzględnie egzekwować obowiązek prowadzania tych bydląt na smyczy i w kagańcu. Chwała Straży Miejskiej, że wreszcie skutecznie interweniowała zanim wydarzyło się nieszczęście. Ile było już tragedii i komentarzy "mój pies nigdy wcześniej nie atakował...". Jak się trzyma takie zwierzę, to się ponosi pełną odpowiedzialność. Nie po to selekcjonowano agresywne rasy, aby nawiedzeni "miłośnicy" psów opowiadali że ich atak to wina człowieka, a nie biednego zwierzątka. Te zwierzęta zostały stworzone do walk i do zabijania, a nie jako kanapowe pieski do towarzystwa. I dlatego należy zakazać trzymania ich w domach wielorodzinnych i wyprowadzania w miejscach publicznych.
Edytor zaawansowany
  • 06.08.09, 02:15
    Ten artykul yo chyba zart. Nie moge uwiezyc ze przez dwa lata nikt
    nie podal bestii kielbasy z trucizna na szczury nafaszerowanej
    drobno pokruszonymi zyletkami..
  • 06.08.09, 07:39
    Spróbuj sam pokruszyć żyletkę.
  • 06.08.09, 08:44
    Normalnie, rozdrabniasz żyletkę w ustach
    i wypluwasz w garść mięsa mielonego,
    formujesz kotlecik i zadajesz sąsiadowi
    poprzez aplikację otworem ciała.
  • 06.08.09, 13:11
    > Ten artykul yo chyba zart. Nie moge uwiezyc ze przez dwa lata
    Ja nie mogę uwierzyć, że policja tyle czasu nie reagowała! Trzeba przeprowadzić dochodzenie. Gdyby to babsko codziennie, co godzinę dostawało mandat na marne 200 zł to i tak problem byłby rozwiązany.

    Ale to było też sprowadzenie zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób i tu policja już dawno powinna ją aresztować.
  • 06.08.09, 17:06
    Ja mam wrazenie, ze ci ludzie maja jakas fobie po prostu. Zauwaz, ze jakos pies
    nie atakowal ludzi z TOZu. Czemu? Atakuje niektorych, bo go draznia. Ja znam
    takie przypadki, kiedy najpierw sasiedzi draznili psa, a potem sie go bali; pies
    nie jest glupi i pamieta, kto go zle traktowal. Z drugiej strony, jesli
    wlascicielka nie jest odpowiedzialna, to powinno jej sie odebrac psa i tyle. Z
    opisu w artykule wcale nie wynika, ze to pies psychopata - w przeciwnym razie
    juz niejeden by lezal w szpitalu, jesli pies biega luzem. Pies jest
    najprawdopodobniej zupelnie normalny, natomiast potrzebuje normalnego,
    zrownowazonego wlasciciela.
  • 06.08.09, 18:33
    > Atakuje niektorych, bo go draznia.

    No to pies ma problem (a właściwie to jego właściciel), bo nie wolno mu atakować
    NIKOGO (pomijając wyjątkowe sytuacje z psem gryzącym napastnika czy złodzieja).

    > Pies jest
    > najprawdopodobniej zupelnie normalny, natomiast potrzebuje normalnego,
    > zrownowazonego wlasciciela.

    A ja to w ogóle uwielbiam psich psychologów mówiących, kiedy podbiega do mnie
    ich szczekający pies - "spokojnie, on chce się tylko bawić".

    --
    QUANTEC :D
  • 06.08.09, 13:11
    katolicka miłość do bliźniego

    kraj opanowany przez baśnie gości w czarnych sukienkach nie stosuje się do
    źródła, które mówi o oddzielaniu plew od ziarna - taki właściciel lub piesek już
    dawno powinni być odseparowani od reszty zdrowego umysłowo społeczeństwa


    rockville napisał:

    > Ten artykul yo chyba zart. Nie moge uwiezyc ze przez dwa lata nikt
    > nie podal bestii kielbasy z trucizna na szczury nafaszerowanej
    > drobno pokruszonymi zyletkami..
  • Gość: gosc portalu IP: *.icpnet.pl 22.10.09, 13:32
    takie wypowiedzi powinny byc usuwane!!-jeszcze komus przyjdzie do glowy
    skorzystac z tego przepisu na zabojstwo -to nie jest wina psa i dlaczego on ma
    umierac w okrutnych meczarnia z powodu glupoty i bezradnosci ludzi. Pelno jest
    problemow z agresywnymi ludzmi wystajacymi po kladkach przez ,ktorych niejedna
    osoba trafila do szpitala, takim osobą tez powinno sie w jedzonku dosypywac
    pokruszone zyletki??
  • 06.08.09, 02:23
    P.S. Albo rownie skuteczny jest plyn do chlodnic-jest slodki,
    wystarczy wylac na podloge .Jak to sie stalo , ze w calym wiezowcu
    nie bylo nawet jednego mezczyzny ????
  • 06.08.09, 03:54
    He he, ależ śmieszna historia! Nasze państwo nie działa, społeczeństwa
    nie ma. Brak organizacji, tumiwisizm. Ale to dobre wiadomości dla nas,
    szaraków. Hipokryci z Sejmu uchwalają tony nieprzemyślanych i często
    nieludzkich przepisów. Gdyby ten kraj działał, wtedy należało by się
    bać. Polska to kraj na niby.
  • 06.08.09, 06:41
    Jeżeli coś w tym kraju powinno się wprowadzić to podatek od psów.
    Np. przy moim bloku nikt z sąsiadów nie sprząta odchodów po psach.
    Muszą to robić sprzątaczki. Z moich pieniędzy. Po za tym gdyby pył
    podatek w wysokości 20zł miesięcznie niejeden "wielbiciel" psów
    zrezygnowałby z trzymania zwierzecia w domu.
    --
    /
  • Gość: hmm IP: *.acn.waw.pl 06.08.09, 07:01
    czy ci ludzie jacys zahipnotyzowani byli???? jak mozna sobie an cos takiego
    powzwolic? u mnie w bloku byl ujadajacy na korytarzu pies, szybko to zalatwilismy.
  • Gość: hmm IP: *.acn.waw.pl 06.08.09, 07:02
    chyba z pieniedzy wlascicieli? ja po psie nie sprzatam, sa do tego odpowioednie
    sluzby oplacane z moich podatkow, nie bede z gownami biegac.
  • Gość: Aisza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 07:25
    Nie chce się schylić i posprzątać? Tacy właściciele psów narażają innych na
    wdeptywanie w odchody swoich pupili. To bezczelne i powinno być surowo karane. Z
    takim podejściem jak Pańskie nie chciałabym odwiedzić mieszkania Szanownego
    Pana. Psi fetor, kłaki psie w jedzeniu, brud i syf. Kultura - tego w szkole nie
    uczą...
  • 06.08.09, 07:45
    Codziennie 100 zł mandatu dla każdego psiarza. Będą większe wpływy niż z
    fotoradarów.
  • Gość: gia IP: 212.209.42.* 06.08.09, 07:26
    Jakie "cztery tony"? Ludzie, błagam! Najsilniejszy "uścisk" z
    psowatych ma hiena- 200 kg. A psy maksymalnie do 30 kg! Drodzy
    redaktorzy, litości, nie wypisyjcie głupot, bo potem ludzie to
    powtarzają i tworzą kolejne mity.
    Jeszcze jedno- "stafford" to określenie staffika, czyli
    pl.wikipedia.org/wiki/Staffordshire_Bull_Terrier. Pomyślcie o
    psie mającym ok 40 cm wzrostu, niecałe 20 kg wagi i skonfrontujcie
    to z owymi "CZTEREMA TONAMI". Już? A teraz ostatnie pytanie- miał
    rodowód? Obawiam się, że nie, czyli był KUNDLEM w typie danej rasy.
    To tak a propos skończenia z wypisywaniem "amstaff pogryzł"
    i "stafford terroryzuje". Ja wiem, że "kundel" nie brzmi tak
    groźnie, ale takie są fakty.
    Co do sytuacji- skandaliczna, przyznaję. Mam nadzieję, że zabiorą
    kobiecie psa i zajmie się nim człowiek mający pojęcie o pracy z psem.
  • 06.08.09, 07:34
    Pani Kozłowska powinna napić się wody. Obóz koncentracyjny? czy ona upadła na
    głowę? To naprawdę nie jest odpowiednie porównanie, dziwię się że nikt jej tego
    nie wytłumaczył, a może w GW Poznań tez pracują pawiany?
    --
    moje awantury
  • 06.08.09, 08:43
    Dla niego pies nie jest psem z natury, tylko dlatego, że ma rodowód,
    w którym napisano, że to pies.

    Ciekawe, czy "gia" ma zaświadczenie z pieczątką, że jest człowiekiem.
  • 06.08.09, 09:25
    Gość portalu: gia napisał(a):

    > Jakie "cztery tony"? Ludzie, błagam! Najsilniejszy "uścisk" z
    > psowatych ma hiena- 200 kg. A psy maksymalnie do 30 kg!

    Chyba uścisk dłoni.
    Podaj jednostkę nacisku którą się posługujesz.
  • 06.08.09, 11:11
    Tylko, że hienowate z psami nie mają nic wspólnego. Przecież to
    koty!!
  • 06.08.09, 13:53
    > Jakie "cztery tony"? Ludzie, błagam! Najsilniejszy "uścisk" z
    > psowatych ma hiena- 200 kg. A psy maksymalnie do 30 kg!

    może mieć se i nawet 1000 ton jak nie wiadomo na jaką powierzchnię nieuku.
  • Gość: marek.es IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 09:06
    Która służba opłacana z Twoich podatków ma sprzątać po Twoim psie?
  • Gość: świr IP: *.static.korbank.pl 06.08.09, 13:28
    a nie brzydzisz się umyć rowu od czasu do czasu? Jeśli nie to co masz za problem
    z posprzątaniem po swoim psie? Ciekawe co powiesz gdy inni zaczną np sr... na
    twoją wycieraczkę?
  • 06.08.09, 07:40
    Oraz obowiązkowe ubezpieczenie OC. Składki powinny być 10 x wyższe niż od samochodu.
  • 06.08.09, 08:44
    Boli cię to, że musisz płacić OC za samochód?
    Chcesz dowalić innym?

    Idź do swojego posła i powiedz, żeby zaproponował w parlamencie
    zniesienie obowiązkowych ubezpieczeń.
  • 06.08.09, 23:15
    Każdy normalny człowiek ma samochód i musi płacić OC od niego. Tak jest w całej
    Europie. Jeden poseł tego nie zmieni.
    Ja osobiście zapłaciłem w swym życiu bardzo dużo składek OC samochodowego a ani
    razu nie było wypłaty odszkodowania.

    Szkoda komunikacyjna ma miejsce przeważnie z powodu błędnej decyzji kierowcy,
    pewnej lekkomyślności lub niedbalstwa.

    Z psem jest inaczej. To żywa istota o własnej psychice, znacznie mniej
    przewidywalnej. Dlatego składki ubezpieczeniowe powinny być wyższe.
  • 18.08.09, 01:03
    zigzaur napisał:

    > Każdy normalny człowiek ma samochód

    Fałsz. Znam kilka zupełnie normalnych osób nieposiadających
    samochodu.

    > i musi płacić OC od niego.

    To akurat prawda, tylko czy OC jest niezbędne do jeżdżenia? A masz
    OC na mieszkanie? Jeśli nie, to listonosz, jeśli potknie się w
    progu, może Cię zrujnować finansowo. Wprowadzić obowiązkowe OC
    właścicieli nieruchomości!

    > Tak jest w całej Europie. Jeden poseł tego nie zmieni.

    Jeden poseł niczego nie zmieni, ale może przedstawić w parlamencie
    (mówię o naszym szlachetnym Sejmie) inicjatywę zniesienia
    obowiązkowego OC.

    > Ja osobiście zapłaciłem w swym życiu bardzo dużo składek OC
    > samochodowego a ani razu nie było wypłaty odszkodowania.

    Jesteś z tego powodu bardzo szczęśliwy? Moim zdaniem szczęśliwe są
    towarzystwa ubezpieczeniowe, którym na smyczy przyprowadzili Ciebie
    nasi ustawodawcy. Jak myślisz, czy oni na tej obowiązkowości tracą,
    czy zyskują? Jestem pewien, że po nagłośnieniu kilku przypadków
    bezradności sąsiadów, policji i służb weterynaryjnych rozpocznie
    się „lobbowanie” za obowiązkowymi ubezpieczeniami dla psiarzy. Jak
    tak dalej pójdzie, Państwo zwolni się ze wszystkich obowiązków,
    wprowadzając obowiązkowe ubezpieczenia od wszystkiego. Państwo
    będzie tylko pobierało podatki i z nich pokrywało koszty organów
    kontrolnych, które będą nakładały kary na osoby, które nie są
    ubezpieczone.

    Nota bene raz jakiś taki Organ przysłał mi pismo w sprawie mojego
    samochodu. Napisali enigmatycznie, że odbyła się jakaś kontrola (o
    której nic nie wiedziałem) i w związku z nią muszę zapłacić im
    prawie 3000 zł kary za brak OC. To była pierwsza opcja. Ewentualnie
    przysługuje mi prawo próby przekonania ich, „że nie jestem
    wielbłądem” tzn. przedstawienia dowodu zawarcia umowy ubezpieczenia
    za wyznaczony przez nich okres. Czujecie to? A priori zakładają
    scenariusz główny polegający na nałożeniu kary. Jako plan B jest
    jeszcze możliwość wykręcenia się od nieistniejącej winy. I tak
    dobrze, że wystarczyło im wysłać skany e-mailem, a nie np. dowód OC
    w oryginale listem poleconym ;-)
  • 06.08.09, 16:48
    W wypadkach samochodowych ginie rocznie kilka tysiecy osob, a kilkanascie jest
    ciezko rannych. Z powodu morderstw gina rocznie setki osob. z powodu pogryzien
    rocznie ginie kilka do kilkunastu osob. Zacznij myslec logicznie.
  • 06.08.09, 23:22
    Myślę logicznie i argumentuję:

    1. Co by to było, gdyby pies ważył tonę albo nawet trzy?

    2. Co by to było, gdyby pies poruszałby się z prędkością 100 km/h?

    3. Co by to było, gdyby pies przebywał rocznie dziesiątki tysięcy km z
    prędkością j.w.?

    Ano, byłoby znacznie więcej ofiar.
  • Gość: castro57 IP: 89.108.220.* 06.08.09, 09:42
    podatek od psów obowiązuje!
  • Gość: Sua IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.09, 18:30
    Doczytaj sobie panno madralinska, podatek za psa jest ;) Bodajze 100 rocznie,
    emeryci polowe tego.
  • Gość: lola IP: *.acn.waw.pl 06.08.09, 19:28
    chyba najprosciej zeby kazdy wlasciciel sprzatal po swoim psie? a
    nadal zdazaja mi sie sytuacje, ze kiedu to robie z psem na spacerze,
    to inni wyprowadzajacy sie ze mnie smieja... na sugestie nsprzatania
    wiekszosc odpowiada ze "oni nie sa od taplania sie w gownie"....
    prostactwo i sredniowiecze
  • 06.08.09, 07:37
    Maczeta, siekiera, widły czy inne narzędzie rolnicze.
  • Gość: czarownica IP: *.toya.net.pl 06.08.09, 10:43
    rozumiem, że to na właściciela, bo co pies winien?
  • 06.08.09, 23:16
    Egal.

    Ważne jest pozbycie się problemu.
  • 06.08.09, 08:14
    panowie... Jak wy swoim żonom i dzieciom w oczy możecie patrzeć
    skoro zwykły piesek jest w stanie przerobić was na męskie szmaty?
    Strach pomyśleć co z wami zrobi jakiś łysy dres bez karku, który
    stanie kiedyś na waszej lub waszej rodziny drodze....
    Idzcie lepiej się wykastrować to przynajmniej oficjalny glejt od
    lekarza będziecie mieli na swoje usprawiedliwienie i nikt wtedy nie
    będzie od was oczekiwał ochrony....
    --
    Swan
    ** Just say no to drug reps **
    nofreelunch.org/
  • Gość: Alleluja IP: *.chello.pl 06.08.09, 11:06
    Przykład 1: awantura w autobusie, pijany kark szarpie kobietę. W jej
    obronie staje...kobieta. Panowie udają, że nie ma problemu.
    Przykład 2: kłócę się z facetem, a ten mówi w pewnym momencie, że
    wezwie policję, bo ja go napastuję słownie. Ręce opadają, jak można
    nie mieć czci i honoru? Gdybym go spoliczkowała, to by się pewnie
    dopominał odszkodowania za szkody moralne? Dawniej koleś dał
    kolesiowi w mordę, a potem szli razem na piwo. Dziś załatwia się
    przeciwnika serią donosów i telefonem na policję, gdzie wasza duma
    panowie?
    Przykład 3: ten facet, co wygrał w sądzie 15.000 od kobitki. Jaki
    prawdziwy facet zniża się do tego, żeby się poskarżyć na kobietę?
    Toż to takie niemęskie.
    Przykład 4: ci wszyscy płaczący kolesie na porodówkach, których
    trzeba pocieszać i cucić, galareta w spodniach, łzy w oczach, ohyda.
    Przykład 5: całkowicie prawdziwy, z mojego bloku. Zacięła się winda.
    W środku dwudziestoparoletni koleś wije się i płacze: "niech mnie
    pani nie zostawia, niech mnie ktoś wyjmie", normalnie panika na
    całego, pewnie jeszcze zsikał się w gacie. A ja stałam pod windą i
    telefonowałam do pogotowia dźwigowego, żeby go wyciągnęli. Mięczak.
    Ten świat oszalał, kobiety przejmują rolę mężczyzn, faceci są jak
    baby albo lepiej...małe dziewczynki. Metroseksualni - zaraz puszczę
    pawia, boją się żon i psów. Mój dziadek załatwiłby ten problem w 5
    minut, w końcu zdrowie kobiet i dzieci jest ważniejsze od
    egzystencji jakiegoś sierściucha, myślę, że pierwszy lepszy emeryt
    ukręciłby bydlęciu łeb, ale tu pewnie cały blok pełen
    młodych "intelektualistów", do tego "humanistów", którzy wolą
    przemykać po własnym domu niż poddać utylizacji niebezpieczne
    zwierzę. Taki pies nie nadaje się już do ułożenia i w każdym innym
    cywilizowanym państwie z automatu się takie osobniki usypia. A u nas
    mimo kolejnych tragedii, w których życie tracą lub są poważnie
    oszpecane głównie małe dzieci, nikt nie wyciągnął sensownych
    wniosków.
  • 06.08.09, 11:26
    Gość portalu: Alleluja napisał(a):

    > Przykład 4: ci wszyscy płaczący kolesie na porodówkach, których
    > trzeba pocieszać i cucić, galareta w spodniach, łzy w oczach, ohyda.

    Ja dresom z drogi nie schodzę ale przy porodzie syna byłem. To jest fala której
    nie można powstrzymać - nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. Co prawda nikt
    mnie nie musiał cucić czy pocieszać, pępowinę przeciąłem ale wyłem jak bóbr.
    Toteż proszę - nie generalizuj.

    --
    QUANTEC :D
  • Gość: janek IP: 217.153.131.* 06.08.09, 11:42
    Doda, to ty?
  • Gość: baba z jajami IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 06.08.09, 13:00
    Nie myslalas o emigracji? Jest takie panstwo, Afganistan, powinno Ci sie
    spodobac. Mozesz tez pomyslec o Pakistanie, Iranie, Libii i Algierii. Tam
    mieszka sporo facetow, ktorych cechuje "czesc i honor", cos powinnas sobie znalezc.
  • 06.08.09, 13:56
    > Przykład 3: ten facet, co wygrał w sądzie 15.000 od kobitki. Jaki
    > prawdziwy facet zniża się do tego, żeby się poskarżyć na kobietę?

    To nie facet, to pe ... eee ... homoseksualista
  • 06.08.09, 18:33
    Gość portalu: Alleluja napisał(a):

    > Przykład 1: awantura w autobusie, pijany kark szarpie kobietę. W jej
    > obronie staje...kobieta. Panowie udają, że nie ma problemu.

    pewnie sami geje jechali tym autobusem :P
    > Przykład 2: kłócę się z facetem, a ten mówi w pewnym momencie, że
    > wezwie policję, bo ja go napastuję słownie.

    tez gej...ja bym ci tak przywalił w ryja ze ojom miałby tyry na pare godzin +
    chirurg szczekowy.


    > Przykład 3: ten facet, co wygrał w sądzie 15.000 od kobitki. Jaki
    > prawdziwy facet zniża się do tego, żeby się poskarżyć na kobietę?

    bo to był gej ..rotflll, BTW , jakbym mogł z kogos kase wydusic tez bym
    zakapował :)

    > Przykład 4: ci wszyscy płaczący kolesie na porodówkach, których
    > trzeba pocieszać i cucić, galareta w spodniach, łzy w oczach, ohyda.

    a ty co ? lesba jestes na dodatek?

    > Przykład 5: całkowicie prawdziwy, z mojego bloku. Zacięła się winda.
    > W środku dwudziestoparoletni koleś wije się i płacze: "niech mnie
    > pani nie zostawia, niech mnie ktoś wyjmie", normalnie panika na
    > całego, pewnie jeszcze zsikał się w gacie. A ja stałam pod windą i
    > telefonowałam do pogotowia dźwigowego, żeby go wyciągnęli. Mięczak.

    a nie pomyslałas durna krowo ze moze ma klaustrofobie ?


    > Ten świat oszalał, kobiety przejmują rolę mężczyzn, faceci są jak
    > baby albo lepiej...małe dziewczynki. Metroseksualni - zaraz puszczę
    > pawia, boją się żon i psów. Mój dziadek załatwiłby ten problem w 5
    > minut,

    no tu sie wyjatkowo zgodze ze kpina lamusy totalne.
  • 06.08.09, 17:50
    Już cię widzę, jak się stawiasz dresom i ich psom, panie w klawiaturze odważny :-)
  • 06.08.09, 09:29
    Dla wszystkich niedoinformowanych, sfrustrowanych skladkami OC:
    PODATEK ZA PSA SIĘ PŁACI. Osobiscie gowna po swoim psie sprzatam,
    nie mam z tym problemu. Irytuje mnie tylko spacer z tym gownem przez
    nastepne 2 kilometry po osiedlach w poszukiwaniu smietnika.

    Place, sprzatam i slysze wokol kolejne wymogi. A moze by tak raz,
    dla odmiany, ULATWIC zycie posiadaczom psow???
  • Gość: ser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 09:56
    olbrzymie?
    Nadmieniam, że psy posiada policja, niewidomi, rolnicy do pilnowania
    zwierzat itp. Psiska posiadają ludzie, którzy nie maja na kim albo
    na czym wyzwolić swych chorych emocji.
  • Gość: a IP: *.pools.arcor-ip.net 06.08.09, 11:00
    staffordy to małe psy, wiem, bo kiedyś tłumaczyłam przy wystawie psów sędziego
    od staffordów. Paskudne jak diabli, ale małe, ponoć b przyjazne dla ludzi, o b.
    dobrej psychice. ALe psa trzeba wychować, każdego zresztą.
  • 06.08.09, 11:18
    Czy to profesor uniwersytetu, czy zwykły menel, co drugi Polak łazi
    z psem. Polacy kochają psy bardziej niż dzieci, wystarczy popatrzeć,
    jakie przysmaki są w sklepach zoologicznych i ile to kosztuje, a
    chętnych nie brakuje. Polak sam nie doje, a psa nakarmi, nawet
    kawiorem. Polacy psami leczą swoje kompleksy i fobie. Jeden ma
    pitbulla, żeby się go inni bali, inny trzyma kundla, który jakoby
    pilnuje posesji. Panie noszą pieski w torebkach, jak kolejny
    kosmetyk. Polacy śpią z psami w łóżkach i zabierają je do knajpy, na
    plażę, nawet do hipermarketu. Moda wyznacza rasy, które Polacy
    akurat hodują. Za komuny pamiętam duży popyt na jamniki - nota bene
    wredne i mało przyjazne stworzenia, które lubią sikać swoim
    właścicielom w buty i gryźć po kostkach, a na starość dostają
    paraliżu i niektórzy fanatycy przyczepiają im do tylnych łapek
    kółeczka. Pod moim blokiem nie ma dnia bez awantury pomiędzy
    właścicielami psów. Ja sama mam psa, którego wyprowadzam na smyczy i
    w kagańcu, bo taki jest wymóg wstępu dla psa do parku, więc sąsiedzi
    ukuli mit, że pies jest agresywny, bo "jak byłby łagodny, to nie
    chodziłby na smyczy i w kagańcu, bo po co". Polacy masowo trzymają
    pieski, ale nie znają przepisów, wielu nie wie nawet, że istnieją
    obowiązkowe szczepienia, spotkałam się z teorią, że szczepi się
    tylko psy wiejskie, bo chodzą luzem. Polacy nie kastrują i nie
    sterylizują psów, bo wierzą, że "zwierzę też musi mieć przyjemność z
    seksu", a te wszystkie zabiegi to fanaberia i pretekst do zarobku
    dla weterynarza. Polacy nie sprzątają po psach, bo się brzydzą,
    Polacy całują się z psami, choć każdy wie, że pies lubi się raczyć
    gównem innego psa itd. Nie ma drugiego takiego narodu, gdzie miłość
    i okrucieństwo wobec tych zwierząt są równie silne.
  • Gość: Vera IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.09, 12:08
    Wreszcie jakaś celna, przemyślana obserwacja i to od właściciela psa!

    Brawo i dzięki za rozsądną wypowiedź w tej dyskusji niepokojąco
    oscylującej między absurdalnymi pomysłami rozwiązania tej kwestii za
    pomocą wideł(pomysł na takie rozstrzygnięcie zrodził sie zapewne po
    tym, jak skutecznie zastosowano je w pewnej wiosce wobec człowieka)
    bądź z drugiej strony ubezwłasnowolnienia wszystkich przeciwników
    psów.
    Żyjemy, a przynajmniej tak mam nadzieję wszyscy sobie życzymy, w
    państwie prawa. I to państwo za pomocą odpowiednich służ powinno je
    egzekwować. Napewno nie wspomaga tych działań osoba o takich
    przekonaniach, jak ta ze schroniska porównująca los psów tam
    pozostawionych do obozu koncentracyjnego.
    Może od tego należałoby zacząć- zastanowić się, czy osoba wyznająca
    tego rodzaju pogląd jest na właściwym stanowisku...
    Czy nie bardziej odpowiednia byłaby osoba prezentująca mniej
    emocjonalne a bardziej racjonalne podejście,w pierwszym rzędzie
    rozważająca jednak dobro istot ludzkich?
    Żyłoby się wtedy w naszym kraju bardziej komfortowo i bezpiecznie, a
    to z pewnością sprzyjałoby również pozytywnemu stosunkowi do
    ułożonych zwierząt i ich właścicieli.
  • 06.08.09, 12:42
    Gość portalu: Vera napisał(a):

    > Brawo i dzięki za rozsądną wypowiedź w tej dyskusji niepokojąco
    > oscylującej między absurdalnymi pomysłami rozwiązania tej kwestii za
    > pomocą wideł(pomysł na takie rozstrzygnięcie zrodził sie zapewne po
    > tym, jak skutecznie zastosowano je w pewnej wiosce wobec człowieka)
    > bądź z drugiej strony ubezwłasnowolnienia wszystkich przeciwników
    > psów.
    > Żyjemy, a przynajmniej tak mam nadzieję wszyscy sobie życzymy, w
    > państwie prawa.

    Co do wideł. Widły są tylko narzędziem. W sytuacji kiedy atakuje cię pies
    (wystarczy, żebyś ty odbierała to jako atak) masz pełne prawo się bronić i twoje
    działania zostaną poparte przez PAŃSTWO PRAWA. I nie muszą to być widły - to nie
    jest broń na cywilizowane czasy i trudno się z nimi chodzi. Sytuacja w której
    koleś opracowuje PLANY przemieszczenia się po bloku, tak żeby nie zostać
    zaatakowanym przez psa są jak wyjęte z jakiejś purnonsensowej komedii.


    --
    QUANTEC :D
  • Gość: maja IP: *.acn.waw.pl 06.08.09, 19:25
    no i dobrze, bo dzieci sa glupie i wrzaskliwe
  • 06.08.09, 11:19
    na ostatnią wieczerzę dla tego typu piesków? Proszę nie pieprzyć o jakiś
    względach moralnych i humanitaryzmie, bo tu chodzi o życie i zdrowie ludzi.
    Takie sprawy, gdy właściciel jest debilem, trzeba załatwiać za niego.

    --
    KłamstwaRadia Maryja
  • Gość: mk IP: *.chello.pl 06.08.09, 11:38
    Art. 35 pkt. 1 Ustawy o Ochronie zwierząt + art. 255. § 1 kodeksu karnego - oto
    twoja recepta.
    Lecz się na nogi, bo na głowę już za późno.
  • 06.08.09, 12:26
    Ten paragraf możesz zastosować do akwarysty, który znęca się na gupikiem i
    trzyma go w kulistym akwarium. Ja mówię o debilach, którzy trzymają zwierzęta
    stanowiące zagrożenie dla ludzkiego życia.

    --
    KłamstwaRadia Maryja
  • 06.08.09, 12:39
    Może na nowo trzeba zdefiniować psa? Czy tolerowalibyśmy za ścianą pumę, goryla
    lub świnię? Dlaczego mamy tolerować psa, który został wyprodukowany w jednym
    celu: by mordować.

    --
    Homo est creator dei
  • 06.08.09, 12:44
    l.george.l napisał:

    > Może na nowo trzeba zdefiniować psa? Czy tolerowalibyśmy za ścianą pumę, goryla
    > lub świnię?

    Za ścianą? Za ścianą to żaden problem.

    > Dlaczego mamy tolerować psa, który został wyprodukowany w jednym
    > celu: by mordować.

    Powiało grozą :) To, czym jest pies zależy od właściciela. Są rasy które w
    nieodpowiedzialnych rękach stanowią zagrożenie. Pies jest tu najmniej winien.


    --
    QUANTEC :D
  • 06.08.09, 23:40
    Prawdą smutną jest,że"ludzie" kochający złe psy nie kochają człowieka.
  • Gość: kenli IP: *.multimo.pl 06.08.09, 21:08
    receptury domowej nie znam :) Ale sa jakies trutki na szczury w
    sklepach ogrodniczych chyba... Na psisko tez pewnie by podzialalo,
    tylko nie wiem czy pies np nie wyczuje ze cos z kielbacha nie tak...
    Ale sprobowac mozna, jesli taki terrorysta jest w okolicy to trzeba
    dzialac.
    pozdrawiam
  • Gość: agat IP: *.riz.pl 06.08.09, 11:37
    A we mnie budzi grozę twoja wypowiedź. przez takich, jak ty "ludzi"
    mamy właśnie agresywne psy na świecie. widzisz tylko koniec własnego
    zasmarkanego nosa.
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 12:08
    Bolo trzymaj się.Jesteśmy z tobą.
  • Gość: red007 IP: *.171.23.15.static.crowley.pl 06.08.09, 13:04
    Zenku,skoro mówisz "jesteśmy z tobą", to potraktuj swoje słowa na serio i
    zamieszkaj na jednej klatce z Bolem a doświadczysz tego wszystkiego czego
    doświadczyli ludzie opisani w artykule.
    Stawiam pytanie: czy ktoś pomyślał,że wypowiedzi o pozbyciu się psa
    są tak na dobrą sprawę samoobroną.Mamy prawo bronić się przed agresją ludzi i
    przewiduje to kodeks karny.
    Czy pies więcej znaczy od człowieka, że nie pozwala się na samoobronę przed
    agresywnym psem? Czy dopiero pogryzienie przez psa daje prawo do obrony?
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 06.08.09, 12:29
    Wedlug mnie bardziej groze budza wypowiedzi ludzi: "przeczytalem, ze
    oe maja mord w genach". I ta zbiorowa psychoza. Faktem jest ze
    wlascicielka jest nieodpowiedzialna, ale ma racje z tym co mowi.
    Schronisko to nie miejsce dla zwierzecia. Podobnie zreszta jak
    mieszkanie w bloku.

  • 06.08.09, 12:50
    Gość portalu: titta napisał(a):

    > Wedlug mnie bardziej groze budza wypowiedzi ludzi: "przeczytalem, ze
    > oe maja mord w genach".

    Dlaczego budzą grozę? Przecież to po prostu prawda - po prostu określone rasy psów są stworzone do określonych celów, co często znajduje odzwierciedlenie w nazwie. Na przykład owczarek - pies pasterski. Widziałaś kiedyś górali posługujących się pitbullami do pasania owiec? Niektóre z nazw ras są tak łopatologiczne ("moskiewski stróżujący") że wydawałoby się że nawet matoł to zrozumie. Okazuje się, jednak że gros właścicieli psów tego właśnie nie rozumie. Mam znajomego w Gorzowie która kupił córce psa bo "córce się wizualnie spodobał". A założę się, że właśnie z tym psem będą kłopoty bo akurat ta rasa do chowania w bloku się nie nadaje, podobnie jak alaskańskie malamuty, syberyjskie husky czy akita inu. Wszystkie wymagają wybiegania bo to psy zaprzęgowe. I właśnie do tego zostały stworzone - biegania w zaprzęgu.



    --
    Zamknąć wszystkie biblioteki publiczne! To istny bastion piractwa!
  • Gość: myślący normalnie IP: *.128.13.89.static.crowley.pl 08.08.09, 07:02
    > Dlaczego budzą grozę? Przecież to po prostu prawda - po prostu określone
    > rasy psów są stworzone do określonych celów, co często znajduje odzwierciedlen
    > ie w nazwie. Na przykład owczarek - pies pasterski. Widziałaś kiedyś górali pos
    > ługujących się pitbullami do pasania owiec? Niektóre z nazw ras są tak łopatolo
    > giczne ("moskiewski stróżujący") że wydawałoby się że nawet matoł to zrozumie.
    > Okazuje się, jednak że gros właścicieli psów tego właśnie nie rozumie. Mam znaj
    > omego w Gorzowie która kupił córce psa bo "córce się wizualnie spodobał". A zał
    > ożę się, że właśnie z tym psem będą kłopoty bo akurat ta rasa do chowania w blo
    > ku się nie nadaje, podobnie jak alaskańskie malamuty, syberyjskie husky czy aki
    > ta inu. Wszystkie wymagają wybiegania bo to psy zaprzęgowe. I właśnie do teg
    > o
    zostały stworzone - biegania w zaprzęgu.

    Żaden pies, nie został stworzony do mordowania. Piszesz waść głupoty.
    Gdzie w nazwie American Pitbull Terrier, jest wzmianka, że to morderca? Nic nie
    wiesz o historii tej rasy. Psy te, owszem zostały stworzone do walki, ale z
    osobnikami swego gatunku, nigdy nie mogły być agresywne względem człowieka. Nie
    wiem czy wiesz, ale w USA, pierwszym psim bohaterem wojennym był właśnie pitbull
    Stubby. Otrzymał stopień sierżanta i wiele odznaczeń, między innymi: French
    Medal Battle of Verdun, New Haven WW1 Veterans Medal, St Mihiel Campaign Medal,
    Humane Education Society Gold Medal
    . Nie, nie widziałem żeby bullowate były
    psami pasterskimi, ale to z powodu tego, że te psy nie posiadają podszerstka, i
    po prostu, w niskich temperaturach zamarzłyby, więc nie nadają się do tej pracy.
    Odnośnie owczarków. Jaka rasa była wykorzystywana w obozach zagłady? Owczarek
    niemiecki. Dlaczego nie pitbull? Odpowiedź jest prosta, brak agresji względem
    ludzi. Zaraz ktoś napisze, że jest tyle pogryzień przez bullowate, ale dlaczego
    tak się dzieję to już nikogo nie interesuję. Winna jest moda na te psy, ludzie
    bez pojęcia kupują sobie szczeniaka, nie wiedzą nic o charakterze takich psów,
    ich sile. Po za tym, większość pogryzień jest spowodowanych przez psy w typie
    tej rasy. Psy rasowe, rodowodowe, są specjalnie selekcjonowane pod względem
    charakteru, zero agresji. No ale po co wydawać 2000, jak można mieć pieska za
    300. Tylko, że jak z takiego kundelka wyrośnie agresor, to zwala się winę na
    całą rasę. Odnośnie tych 4 ton. Żadne zwierze nie posiada takie uścisku w
    szczękach. Oglądałem kiedyś program Discovery, gdzie był mierzony uścisk szczęk
    różnych ras psów, pit był między owczarkiem niemieckim, a rottweilerem, i było
    to około 150 kg na centymetr kwadratowy. Ludzie myślcie.
  • 08.08.09, 09:09
    Nie
    > wiem czy wiesz, ale w USA, pierwszym psim bohaterem wojennym był właśnie pitbul
    > l
    > Stubby. Otrzymał stopień sierżanta i wiele odznaczeń, między innymi: French
    > Medal Battle of Verdun, New Haven WW1 Veterans Medal, St Mihiel Campaign Medal,
    > Humane Education Society Gold Medal
    .

    I to ma być argument na co? W polskim wojsku służył niedźwiedź syryjski Wojtek (konkretniej w 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii w 2 Korpusie Polskim gen. Andersa) a przedtem biała niedźwiedzica ("Baśka murmańska")w Batalionie Murmańczyków pułkownika Juliana Skokowskiego. Uważasz to za argument że takowe mogą być trzymane w domu i zagrodzie?

    Nie, nie widziałem żeby bullowate były
    > psami pasterskimi, ale to z powodu tego, że te psy nie posiadają podszerstka, i
    > po prostu, w niskich temperaturach zamarzłyby, więc nie nadają się do tej pracy
    > .
    > Odnośnie owczarków.
    Nie tylko, nie są stosowane również takie które ów podszerstek posiadają na przykład karelski pies na niedźwiedzie.

    Jaka rasa była wykorzystywana w obozach zagłady? Owczarek
    > niemiecki. Dlaczego nie pitbull? Odpowiedź jest prosta, brak agresji względem
    > ludzi.
    Bujda na kółkach. Rasa psów musiała być rozpowszechniona i spełniać określone warunki psychofizyczne, na przykład świetny węch. Jakbyś poczytał parę relacji pracujących w SS Totenkopf to nie pisałbyś chyba głupot. Są rasy obdarzone świetnym węchem (jak elkhund) i są też beznadziejnym (borzoi czy właśnie pitbulle). Po prostu zamiarem stojącym w stworzeniu American Pit Bull Terriera była chęć uzyskania idealnego psa do walki, czyli połączenia wytrzymałości, siły i odporności na ból buldoga z zaciętością i szybkością terierów. I psy tegoż rodzaju w wojsku (nawet takim jak Waffen SS) czy policji są po prostu niepotrzebne. Notabene niemiecka policja próbowała i przed wojną i po eksperymentować z dobermanem - obecnie zdecydowanie wraca się do owczarka niemieckiego. I tu wskazywano głównie na większą inteligencję owczarków.

    Zaraz ktoś napisze, że jest tyle pogryzień przez bullowate, ale dlaczego
    > tak się dzieję to już nikogo nie interesuję.

    A muszą? Chyba nie. Społeczeństwo ludzkie stworzone jest przez ludzi i podobno dla ludzi. To pies powinien machać ogonem a nie ogon psem.

    Winna jest moda na te psy, ludzie
    > bez pojęcia kupują sobie szczeniaka, nie wiedzą nic o charakterze takich psów,
    > ich sile. Po za tym, większość pogryzień jest spowodowanych przez psy w typie
    > tej rasy. Psy rasowe, rodowodowe, są specjalnie selekcjonowane pod względem
    > charakteru, zero agresji.


    W kontekście po co została stworzona ta rasa, podobnie jak na przykład tosa inu, to muszę stwierdzić, że masz iście angielskie poczucie humoru.


    --
    Zamknąć wszystkie biblioteki publiczne! To istny bastion piractwa!
  • Gość: myślący normalnie IP: *.128.13.89.static.crowley.pl 08.08.09, 13:20
    Wyrywasz zdania z kontekstu, odpowiadasz na nie, i wydaje ci się, że nawet
    inteligentnie. Nie masz zielonego pojęcia o bullowatych. Piszesz to co wyczytasz
    w necie, lub co gorsza w Fakcie. Zero znajomości tematu. Gdybyś był mniej
    zaślepiony niechęcią do tych psów, to może coś dotarłoby do ciebie.
    > I to ma być argument na co? W polskim wojsku służył niedźwiedź syryjski Wojtek
    > (konkretniej w 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii w 2 Korpusie Polskim gen. An
    > dersa) a przedtem biała niedźwiedzica ("Baśka murmańska")w Batalionie Murmańczy
    > ków pułkownika Juliana Skokowskiego. Uważasz to za argument że takowe mogą być
    > trzymane w domu i zagrodzie?
    To był tylko przykład, na to, że pity nie są wcale bestiami.Jeśli zaś chodzi o
    pita Stubbiego, to nie dostał tyle medali za to, że był maskotką. Jak już, to za
    odwagę. Uratował wielu żołnierzy, którzy w podziękowaniu postawili mu pomnik.
    Nie, nie uważam, żeby można było trzymać niedźwiedzia w domu, a psa owszem.
    Nawet pita.
    > - obecnie zdecydowanie wraca się do owczarka niemieckiego. I tu wskazywano głó
    > wnie na większą inteligencję owczarków.
    Tu mnie rozbawiłeś do łez, większa inteligencja. Są na to jakieś dowody naukowe?
    > Po prostu zamiarem stojącym w stworzeniu American Pit Bull Terriera była chęć u
    > zyskania idealnego psa do walki, czyli połączenia wytrzymałości, siły i odporno
    > ści na ból buldoga z zaciętością i szybkością terierów.
    Z tym zdaniem mogę się zgodzić,lecz zarazem pit musiał być ślepo posłuszny
    względem człowieka.
    >Jakbyś poczytał parę relacji p
    > racujących w SS Totenkopf to nie pisałbyś chyba głupot.
    To, że wypowiadali się w temacie psów, nie znaczy, że byli autorytetami. Wybrali
    owczarka nie dla węchu, a dlatego, że owczarki z natury są nieufne do człowieka.
    Odwrotnie bulle.
    Byłeś może kiedyś na wystawie psów? Widziałeś wystawiane psy typu bull? Nie
    wydaje mi się. Odkąd zakazano walk, bullowate stały się psami wystawowymi. Na
    ringu, potrafi biegać do kilkudziesięciu osobników, dlaczego są spokojne, nie
    okazują agresji, sędzia zagląda im w zęby, maca jądra. Gdyby były takimi
    krwiożerczymi bestiami jak piszesz, to byłaby istna rzeź.



  • Gość: sickie IP: *.karolin.pl 10.08.09, 17:28
    nieco na luzie potraktuję to co napiszę...
    miałem do czynienia z krokodylami (to moje pieszczotliwe określenie bullowatych)
    i większość z nich to kochane, wierne zwierzaki, faktem jest, że były w
    posiadaniu ludzi odpowiedzialnych, kochających daną rasę i wiedzących jak
    takiego psa wychować... zauważyłem, że psy te okazują silną przynależność do
    właściciela lub grupy (rodzina), jeżeli są ułożone nie okazują agresji, są
    przyjazne dla ludzi, w pierwszym kontakcie reagują w przyjacielski sposób a po
    obwąchaniu traktują człowieka jako członka swojej grupy... ich przyjazność
    objawia się nawet rządaniem pieszczot i przywizania uwagi, jeżeli ktoś układa
    takiego psa, aby był nieufny dla obcych (ludzi, zwierząt), buduje w nim poczucie
    zagrożenia, to zachodzi duże prawdopodobieństwo, że jako normalna reakcja
    obronna albo od razu zaatakuje intruza albo będzie się bronić przed atakiem
    jeżeli odczuje zagrożenie...
    wystarczy ruszyć nogą to nogi będziecie szukać za blokiem, oczywiście razem z
    psem...
    kiedy widzę młodzież chodzącą z reguły z wygłupionymi podrostkami, hecującą aby
    pokazały swój przepiękny uśmiech... zastanawiam się kiedy taki krokodyl kogoś
    hapnie... i tu sprawdza się, że jaki właściciel taki pies...
    każda rasa ma swój charakter, swoje cechy fizyczne, każdemu psu trzeba poświęcać
    czas, bo zwierzę w domu to obowiązek a nie zabawka!
  • Gość: złośliwe bydlę IP: *.lodz.msk.pl 06.08.09, 13:11
    W podobnej sytuacji potraktowanie pieska gazem paraliżującym rozwiązało sprawę.
    Dla bardziej tchórzliwych, którzy nie lubią stawać naprzeciw zwierzątka, polecam
    kiełbasę z odpowiednim farszem. Tylko trzeba przypilnować, żeby niewinne zwierzę
    nie zeżarło. I pilnować małych dzieci.
  • 07.08.09, 02:17
    Nie znam wypadku, ze pies przezyl KIELBASE Z TRUCIZNA NA SZCZURY
    NAFASZEROWANA ROZDROBNIETYMI ZYLETKAMI popijajac z miski PLYN DO
    CHLODNICY_GLIKOL....(psy lubia glikol-jest slodki).

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.